greymanho
15.02.07, 10:35
Witam
Macie w pracy takich ludzi, niby fajnych, miłych, ale nie do końca uczynnych,
takich, którzy lubują się we wbijaniu szpilek w innych?
Oto przykłady takich sytuacji:
"A., zamknij proszę okno. Tylko zamknij dobrze, bo zawsze po tobie trzeba
domykać".
Można przecież było zwrócić uwagę, w milszej formie?
Albo sytuacja z dzisiaj:
wchodzę do biura a tam na biurku kolegi stoi dodatkowy monitor. Zaintrygowało
mnie to, czekałem więc, aż rzeczony kolega przyjdzie do biura. Przyszedł
Ja: Co to za monitor?
On: Philips.
Ja: To wiem, ale skąd się tu wziął?
On: Inwentaryzację robisz?
Ja: Nie, chciałbym wiedzieć.
On: Przecież nie stoi na twoim biurku.
Ja: Po prostu byłem ciekaw, ale skoro to taki problem powiedzieć, to tego nie rób.
Takich sytuacji mam pełno codziennie. Jak sobie z nimi radzić? Jak pozbyć się
refleksu schodowego? Mam już tego po dziurki w nosie.
Pozdrawiam