Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    To nie ludzie, to wilki

    15.02.07, 10:35
    Witam

    Macie w pracy takich ludzi, niby fajnych, miłych, ale nie do końca uczynnych,
    takich, którzy lubują się we wbijaniu szpilek w innych?
    Oto przykłady takich sytuacji:
    "A., zamknij proszę okno. Tylko zamknij dobrze, bo zawsze po tobie trzeba
    domykać".
    Można przecież było zwrócić uwagę, w milszej formie?
    Albo sytuacja z dzisiaj:
    wchodzę do biura a tam na biurku kolegi stoi dodatkowy monitor. Zaintrygowało
    mnie to, czekałem więc, aż rzeczony kolega przyjdzie do biura. Przyszedł
    Ja: Co to za monitor?
    On: Philips.
    Ja: To wiem, ale skąd się tu wziął?
    On: Inwentaryzację robisz?
    Ja: Nie, chciałbym wiedzieć.
    On: Przecież nie stoi na twoim biurku.
    Ja: Po prostu byłem ciekaw, ale skoro to taki problem powiedzieć, to tego nie rób.

    Takich sytuacji mam pełno codziennie. Jak sobie z nimi radzić? Jak pozbyć się
    refleksu schodowego? Mam już tego po dziurki w nosie.

    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: ujm Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 12:45
        A co Cię to obchodzi ile monitorów ma kolega na biurku?
        • greymanho Re: To nie ludzie, to wilki 15.02.07, 13:08
          > A co Cię to obchodzi ile monitorów ma kolega na biurku?

          O widzę, że wilk się odezwał :)
          Pracujemy na laptopach. Byłem ciekaw, po co mu dodatkowy monitor.
          • annna84 Re: To nie ludzie, to wilki 15.02.07, 13:35
            No niestety są tacy "sympatyczni" ludzie;/
            • Gość: anuleczka Re: To nie ludzie, to wilki IP: 80.51.245.* 15.02.07, 13:36
              olac ich
              • kszynka Re: To nie ludzie, to wilki 17.02.07, 08:32
                Gość portalu: anuleczka napisał(a):

                > olac ich
                popieram!, olać i już, a i człowiek będzie spokojniejszy
              • Gość: złosliwa Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.daleka.net 17.02.07, 08:47
                myśle, że nie każdy ma czas odpowiadać na setki głupich pytań albo zamykać
                ciągle po kimś okno, a taki był chyba tego sens. Pewnie pytasz ciągle o to samo
                i niedokładnie zamykasz okna, pomyśl tez nad sobą.
                • Gość: embryocargo Re: To nie ludzie, to wilki IP: 62.173.109.* 10.03.07, 16:53
                  o rany ale glupie gadanie.
              • Gość: Tashunca Nie masz poważniejszych problemów? IP: *.lond-th.dynamic.dial.as9105.com 18.02.07, 00:18
                Jesteś też ciut zbyt nadwrażliwy
                • Gość: Walet A ty masz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 01:53
                  To szczere współczucie, stary! Dla twojej informacji: im lepiej umiesz sobie
                  radzić w życiu, tym mniej masz problemów. Tak więc brak problemów to zaleta, bo
                  świadczy o zaradności.

                  P.S Czy naprawdę wchodzisz na forum, aby czytać o poważnych problemach? Ty
                  jakiś masochista jesteś, czy co? A może starałeś się być złośliwy, jak
                  te "wilki" w temacie? Jeśli tak to wiedz, że są na tym forum ludzie, którzy
                  biją cię pod tym względem na głowę :D
                  • Gość: Tashunca Re: A ty masz? IP: *.lond-th.dynamic.dial.as9105.com 18.02.07, 08:33
                    Nie jestem człekiem konfliktowym, tym razem też nie chcę się wobec tego kłócić.
                    Problem jest dla mnie mało poważny i tela!!! Życzę powodzenia w utwierdzaniu się
                    we własnej doskonałości i udzielaniu celnych reprymand.
                    • Gość: blizna Re: A ty masz? IP: 83.238.160.* 19.02.07, 15:15
                      nie martw sie, ja mam taką marudę na przeciwko
                      sytuacja z dzisiaj:
                      - piekli się na coś
                      pytanie: stało się coś? może pomóc?
                      odpowiedź: (cisza)
                      - myślałam, że przygłucha, więc pytam jeszcze raz:
                      pytanie: stało się coś?
                      odpowiedź z łaski, a mina jakbym jej matkę gitarą zabiła
                      - nie ważne
                      No to spadaj na bambus kretynko... mam cię w d... i twoje problemy, chciałam
                      pomóc, ale jak robisz mi łaskę, że się wogóle odezwiesz to mam to gdzieś
                      Siedzimy i pracujemy w totalnej ciszy...
                      Mam inne koleżanki w pracy z którymi mogę porozmawiać...
                • Gość: 111 Re: Nie masz poważniejszych problemów? IP: *.eranet.pl 11.03.07, 22:21
                  też zauważyłaś ...
              • Gość: mania Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.torun.mm.pl 01.03.07, 12:14
                z takimi wilczkami trzeba postepować według ich zasad :) jak kuba Bogu tak Bóg
                kubie. szpikla za szpilkę, następnym razem zwróć uwagę na fajny sweterek jaki ma
                kolega ale zaznacz że uwydatnia jego zmwarszki albo podkreśla dużą "oponkę".
                powodzenia i nie daj się wilkom ;)
          • Gość: drugi wilk Re: To nie ludzie, to wilki IP: 195.117.232.* 15.02.07, 15:34
            > Pracujemy na laptopach. Byłem ciekaw, po co mu dodatkowy monitor.
            Padło konkretne pytanie:"A co cię to obchodzi?" Ten monitor nie stał na twoim biurku i ci nie przeszkadzał. Na biurku kolegi mogło stać i pięć monitorów, a to nie twój ... interes.
            • greymanho Re: To nie ludzie, to wilki 16.02.07, 11:33
              > Padło konkretne pytanie:"A co cię to obchodzi?" Ten monitor nie stał na twoim b
              > iurku i ci nie przeszkadzał. Na biurku kolegi mogło stać i pięć monitorów, a to
              > nie twój ... interes.

              Może i tak. Właściwie to tak. Tylko, że pracujemy z tym kolegą w jednym
              projekcie i zależy mi, aby stosunki między nami były ok. Ale jak widzę po
              zachowaniu kolegi, jego odpowiedziach z łaską, tylko mi na tym zależy.. Pozdrawiam.
              • Gość: ujm Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 13:32
                Jeżeli chcesz utrzymać z kolegą dobre stosunki to nie zadawaj idiotycznych pytań.
                • Gość: greymanho Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.02.07, 13:41
                  O to właśnie chodzi, siedzimy tak sobie te 8h, dziobiemy i jeden do drugiego nie
                  odezwie się ani słowem, bo wg ujm nie powinno się zadawać idiotycznych pytań.
                  Fajnie tak sobie czasem zamienić parę słów, miło jest. A tak to atmosfera w
                  pracy trochę sztywna i nieprzyjemna.
                  • Gość: ujm Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 13:52
                    W pracy rozmawia się o pracy, czasem o d...ie marynie ale nie pyta sie "po co ci
                    ten garnitur", "z kim spała twoja zona", "pani marysiu a wczoraj Pani męza
                    widziałem w agencji towarzyskiej".
                    • Gość: Hehe Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 16.02.07, 14:35
                      On zadał zwykłe, najnormalniejsze w świecie pytanie o dodatkowy monitor...nie zadawał pytań natury prywatnej "Z kim spała twoja żona..."...Widac że należysz do zakompleksionych, sztywnych osób, nie lubiących innych ludzi jak ten koleś od monitora...on poprostu chciał zagadac. nie kumasz? A pytanie o dodatkowy monitor nie było wcale idiotyczne. Idiotyczne, a zarazem nieuprzejme to było zachowanie osoby odpowiadającej.
                      • Gość: ana Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.net.autocom.pl 16.02.07, 19:55
                        olać, olać, olać
                      • Gość: Tvrg Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.ppath.umn.edu 17.02.07, 03:49
                        a moze zona go rzucila razem z tym monitorem - ma sie rozmuiec jak rzucila to i
                        z domu wyrzucila i to bylo b. osobiste ???

                        A prawidlow odpowiedz w tym momencie = po pytaniu typu a co sie to interesuje -
                        byla zamknij okno tylko dokladnie bo zawsze po tobie trzeba poprawiac :)
                        • Gość: Koval Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 11:04
                          odpowiada tak bo Cie nie lubi (to, że pracujecie nad jednym projektem nie
                          oznacza, że musicie się lubić, swoją drogą współczuje)
                          P.S. Każdy ma takiego współpracownika na jakiego zasługuje ;>
                          • badjuk zero poczucia humoru i powagi... 17.02.07, 21:07
                            Sfrustrowany introwertyk i tyle.
                      • Gość: . nazwijmy to po imieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:19
                        protekcjonalne, nadęte wieśniactwo i tyle. komuś maksymalnie słoma z butów
                        wychodzi. w ogole usprawiedliwianie zachowania tej osoby w opisywanej sytuacji,
                        co niektorzy komentujący tutaj czynią, jest dla mnie lekko absurdalne.
                        wiem doskonale, o jaki typ ludzi chodzi użyttkownikowi "greymanho". osób z
                        totalnym przerostem ego i nadmiarem dobrego samopoczucia. jeszcze wszystko by
                        było ok, gdyby było to manifestowane w dobrym stylu. ale w tym wypadku niestety
                        nie jest.

                        niektorzy w ten sposob po prostu "znaczą teren". w końcu zakład pracy, biuro,
                        to właśnie arena takich wojenek podjazdowych i niektore osoby swietnie sie w
                        tym klimacie czuja. tyle ze one same go wspoltworza i to nie jest sprawa
                        obojetna dla otoczenia, jak widac.

                        n.ie wiem, co bym zrobil na twoim miejscu. albo mozesz sie rewanzowac albo
                        zaciskac zeby albo probowac wyluzowac. kazde wyjscie jest zle moim zdaniem :)
                    • Gość: Great Cornholio Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 18.02.07, 16:59
                      to widzę, że nie wiele wiesz o pracy z ludzmi w takim razie...

                      Ale życze powodzenia w dalszym zyciu z poczuciem wlasnej wyzszosci nad autorem
                      tematu i udzielanie innym rownie swiatłych odpowiedzi!
              • Gość: emigrant Re: To nie ludzie, to wilki IP: 81.171.159.* 17.02.07, 16:31
                greymanho napisał:

                > > Padło konkretne pytanie:"A co cię to obchodzi?" Ten monitor nie stał na t
                > woim b
                > > iurku i ci nie przeszkadzał. Na biurku kolegi mogło stać i pięć monitorów
                > , a to
                > > nie twój ... interes.
                >
                > Może i tak. Właściwie to tak. Tylko, że pracujemy z tym kolegą w jednym
                > projekcie i zależy mi, aby stosunki między nami były ok. Ale jak widzę po
                > zachowaniu kolegi, jego odpowiedziach z łaską, tylko mi na tym zależy..
                Pozdraw
                > iam.



                po co mu w ogole odpowiadasz, to jest zwykly cham i prostak.

                usprawiedliwa chamstwo innych osob wzgledami proceduralnymi, co za idiota.

                na tej samej zasadzie jezeli kogos na ulicy zapytasz ktora godzine powinienes
                przyznac mu prawo aby powiedzial Ci " spieprzaj stad" no bo przeciez nie ma
                obowiazku mowienia ludziom ktora godzina.

                typowa pokomunistyczna mentalnosc.
                brak zyczlwiosci, brak zainteresowania i otwrtosci na inna osobe a zamiast tego
                czepialstwo, udowadnianie i dowalanie.

                greyhmano, jezeli ktos obcy usmiecha sie do Ciebie na ulicy to mu w zeby dajesz
                czy tylko wyzywasz??

              • Gość: macko Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 17.02.07, 22:26
                greymanho napisał:

                > Może i tak. Właściwie to tak. Tylko, że pracujemy z tym kolegą w jednym
                > projekcie i zależy mi, aby stosunki między nami były ok. Ale jak widzę po
                > zachowaniu kolegi, jego odpowiedziach z łaską, tylko mi na tym zależy..

                OMG, ktos po porostu inaczej definiuje prywatnnosc niz ty, moze ty bys
                odpowiedzial, albo chcial byc zapytany o cos nowego na twoim biurku. twoj kolega
                uwaza ze w ten sposob wchodzisz gdzie nie pownienes. uszanuj to i zyj dalej.

                pozdr
                • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:27
                  kolejny usprawiedliwiacz sie znalazł. nie, sorry, ja wymiekam przy niektorych
                  odpowiedziach tutaj. "inaczej definiuje prywatnosc" - co za piekne, politycznie
                  poprawne sformułowanie z podrecznika dla wieczorowych studentow psychologii.
                  poprosze jeszcze cos na temat asertywnosci, to w koncu taka modna sprawa
                  ostatnio. jak by tu jeszcze mozna buca usprawiedliwic?
                  • Gość: zyrafa Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 14:34
                    popieram - to beznadziejny dupek, a nie wspolpracownik!
              • Gość: blizna Re: To nie ludzie, to wilki IP: 83.238.160.* 19.02.07, 14:58
                nie martw sie, ja mam taką marudę na przeciwko
                sytuacja z dzisiaj:
                - piekli się na coś
                pytanie: stało się coś? może pomóc?
                odpowiedź: (cisza)
                - myślałam, że przygłucha, więc pytam jeszcze raz:
                pytanie: stało się coś?
                odpowiedź z łaski, a mina jakbym jej matkę gitarą zabiła
                - nie ważne
                No to spadaj na bambus kretynko... mam cię w d... i twoje problemy, chciałam
                pomóc, ale jak robisz mi łaskę, że się wogóle odezwiesz to mam to gdzieś
                Siedzimy i pracujemy w totalnej ciszy...
                Mam inne koleżanki w pracy z którymi mogę porozmawiać...
            • Gość: moi Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.acn.waw.pl 16.02.07, 18:35
              Widocznie ciebie tylko interesuje twój zakres pracy i dłubiesz te swoje
              zegareczki i nic ci do tego, ze służa potem jako czasowe zapalniki bomb
              umieszczanych pod siedzeniem twego samochodu. Ale... zapomniałem, że przecież
              odebrano ci samochód bo rozumek sie przegrzewał. No to faktycznie ciebie może
              nie dotyczy. Chyba żeby pod wyrko ci ktoś twoj zegareczek wcisnął..? Ale...
              przeciez ty nie śpisz bo po co odpoczynek rozumkowi i tak sie nie przegrzewa..?
              Pilnuj gaci!!!
            • Gość: Son of Sam Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.akademiki.uni.torun.pl 18.02.07, 12:34
              Prawdziwe "polactwo" się odzywa w tekstach typu "a co Cię to obchodzi",
              polactwa nie mylić z polskością. Jeżeli koleś pracuje w jednym pokoju z innym
              naturalną jest chyba chęć zagajenia rozmowy, tutaj pretekstem był nowy monitor
              na biurku kolegi. Czy naprawdę tak trudno poprostu sie uśmiechnąć i
              odpowiedzieć dlaczego ten monitor tam stoi? Dla części smutnego i żyjącego
              ciągłymi pretensjami do świata "polactwa" pewnie tak, bo to przeciez nie Twój
              interes, najlepiej w ogóle sie do nikogo nie odzywać, miec ciągle skwaszoną
              mordę, a w każdym przejawie zainteresowania doszukiwać się wścibstwa. Mniej
              polactwa, a więcej polskości, a polskość to życzliwośc i szacunek do drugiej
              osoby.
              • Gość: gosc 1976 Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.winn.cable.ntl.com 19.02.07, 00:36
                dzizas facet masz oskara z ust mi to wyjales ,wlasnie chcialem o tym
                powiedziec -widac taka jest polska mentalnosc czemu inny ma sie lepiej czuc niz
                ja?
          • Gość: Blackforever Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 17.02.07, 13:50
            Zauważyłam, że teraz bycie ,,wrednym" jest czymś modnym i porządanym. Nie wiem
            czy jest to jakaś forma reakcji obronnej, czy błędne mniemanie, że jak zadrzemy
            nosa i potraktujemy wszystkich z góry to będa mieć do nas szacunek. Niestety,
            ja tekie osoby najzwyczajniej w świecie olewam.
        • Gość: agniecha nie ma glupich pytan sa tylko glupie odpowiedzi!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 22:21
          NIE MA GLUPICH PYTAN SĄ TYLKO GLUPIE ODPOWIEDZI!!!!!!!! Nie przejmuj sie
          takimi ludzmi. Rob co do Ciebie nalezy, a na niego nie zwracaj uwagi. Pelno
          jest takich jak on i trzeba nauczyc sie z tym zyc
        • Gość: Jusof ..sie nie pytaj, bo sie dowiesz IP: *.c.002.mel.iprimus.net.au 18.02.07, 08:21
          Masz problemy dlatego ze pytasz i jestes ciekawski kolego !!!! Znam takich jak ty ...ja tez mam ich po dziurki w nosie...!!!! Zacznij sie zajmowac tym co masz wlasnie w swoich "dziurkach w nosie" a nie pchaj sie tam gdzie cie nie prosza.... ot i po problemie !!!!
        • Gość: lol Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.07, 18:57
          to nie wilki - to pajace - nadente buraki, olej to i tyle - ma problem - jak
          oni ciebie traktuja - to ty traktuj tak ich -> zamknij okno? sam se zamknij

          wszystko
      • 0tdr0 Re: To nie ludzie, to wilki 15.02.07, 13:39
        Wyglada na to, ze w przeszlosci dalas im popalic.
        Takie reakcje maja zazwyczaj jakies podstawy.
        • miang Re: To nie ludzie, to wilki 15.02.07, 14:19


          > Wyglada na to, ze w przeszlosci dalas im popalic.

          wypytywał o monitory w wscibski sposob ;)
          • 0tdr0 Re: To nie ludzie, to wilki 15.02.07, 14:28
            Ale czy to nie podejrzane, ze wszyscy sa uprzedzeni i niemili.
            Nawet niekoniecznie musi to wynikac z winy osoby, wobec ktorej demonstruja takie
            zachowania. Moze ktos pod kims dolki kopie.

            Jakis czas temu na forum pewna osoba zalila sie na niedoszla pracodawczynie,
            ktora nie przyszla na rozmowe kwalifikacyjna i jeszcze niemilo kandydatke
            ofuczala. Napisalem prowokacyjny krotki mail w tej sprawie i okazalo sie, ze
            sytuacja wygladala nieco inaczej, a osoba skarzaca sie jest na swoim punkcie
            przewrazliwiona i nie opisala calej sprawy.
            • Gość: ja Re: To nie ludzie, to wilki IP: 149.9.0.* 16.02.07, 17:01
              > Ale czy to nie podejrzane, ze wszyscy sa uprzedzeni i niemili.

              moze to wina roznych, szczegolnie polskich, seriali ? pelno w nich ch.mstwa, a
              pozytywnych wzorcow jest jak na lekarstwo. moze czesc ogladajacych przyswaja to
              sobie jako norme i potem zachowuje sie tak w realnym zyciu ?
              • Gość: Marcin Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 02:05
                seriali?? Hahaha ROTFL LMAO!!!
                Kto oglada seriale? Jeśli ktoś naśladuje "styl" seriali, to ja mogę tylko współczuć.
                dzizas, tylko nie nazwijcie mnie wilkiem :D

                PS Tez nie lubię gnojków, dajcie im spokój, moze im nie staje, moze żona nie
                dała, może, może, może... Ja się śmieję z takich ludzi, musza sami żyć we
                własnym smrodzie. Dzięki Bogu nie mam takiego w pokoju, czasem mialem, ale wtedy
                zmienilem pracę i voilla :D. Znam swoja wartość.
                Dziękuję
      • sztuka_konwersacji Re: To nie ludzie, to wilki 16.02.07, 14:46
        Co to jest refleks schodowy?
        • Gość: Kelis Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 16.02.07, 15:07
          Słuchaj w srodowisku biurowym takie zachowania to norma , są koła wzajemnej
          adoracji i wowczas nie wazne jak bezsensowne pytanie taka uwielbiana pani zada
          ( zawyczaj na kierowniczym stanowisku)bedzie cipcipcip tiu tiu tiu, jesli
          jestes nowym lub szeregowym pracownikiem zawsze ktos bedzie kopał pod tobą
          doły, obgadywał, wbijał szpile, ludzie maja taką mentalnosc, a w biurach ludzie
          zyją złosliwosciami, plotkami, intrygami NIESTETY.
        • Gość: Pandora Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 16.02.07, 16:40
          sztuka_konwersacji napisała:

          > Co to jest refleks schodowy?

          Pewnie chodzi o "l’esprit d’escalier"
          To znaczy, że najtrafniejsze riposty przychodzą do głowy po wyjściu z przyjęcia etc., na kladce schodowej. :)
          • Gość: Pandora Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 16.02.07, 16:41
            Gość portalu: Pandora napisał(a):

            > sztuka_konwersacji napisała:
            >
            > > Co to jest refleks schodowy?
            >
            > Pewnie chodzi o "l’esprit d’escalier"
            > To znaczy, że najtrafniejsze riposty przychodzą do głowy po wyjściu z przyjęcia
            > etc., na kladce schodowej. :)


            BOZE!
            Na KLATCE oczywiście!
            Nie na kładce!
          • sztuka_konwersacji Re: To nie ludzie, to wilki 18.02.07, 18:20
            Gość portalu: Pandora napisał(a):

            > sztuka_konwersacji napisała:
            >
            > > Co to jest refleks schodowy?
            >
            > Pewnie chodzi o "l’esprit d’escalier"
            > To znaczy, że najtrafniejsze riposty przychodzą do głowy po wyjściu z
            przyjęcia
            > etc., na klatce schodowej. :)


            Taaak? :))
            Fajne, nigdy o tym nie slyszalam. Ale mam ten objaw :))))
      • Gość: anna Re: To nie ludzie, to wilki IP: 213.17.200.* 16.02.07, 16:32
        Boże z takim podejściem do życia to będzie ci trudno.
        Chciałbyś, aby każdy był grzeczny, miły i sympatyczny i uprzejmie odpowiadał na
        każde twoje pytanie?

        Odpowiedział, jak odpowiedział i tyle w tym temacie. Nie ma co dalej myśleć,
        drążyć, analizować, szukać winy w sobie. Każdy jest inny. Założę się, że ten
        kolega nie wie nawet, że ty możesz mieć o coś żal.

        Miałam kiedyś koleżankę w biurze. Tak się zdarzyło, że weszła ona kiedyś do nas
        do biura i potem się nie odzywała do nas przez tydzień. Mina obrażona,
        wpatrzona w monitor. Na nasze pytania o co chodzi, żadnej odpowiedzi. W końcu,
        gdy atmosfera zrobiła się nie do zniesienia wymusiłyśmy na niej, żeby
        odpowiedziała, dlaczego tak się zachowuje. I co się okazało. Wtedy, gdy weszła
        do biura to my podobno natychmiast przestałyśmy, ze sobą rozmawiać, pewnie
        dlatego, że wcześniej musiałyśmy rozmawiać na jej temat. Dziewczyna przez ponad
        tydzień przeżywała coś, co jej się uroiło w głowie, co było absolutnym
        wymysłem. Tak się przecież nieraz zdarza, że rozmowa naturalnie się kończy, a
        ona jako osoba zakompleksiona wymyśliła, że ludzie nie mają nic innego do
        rozmowy jak dyskutownie na jej temat.

        Wydaje mi się, że jestem podobnym przypadkiem.
        • Gość: anna Re: To nie ludzie, to wilki IP: 213.17.200.* 16.02.07, 16:39
          > Wydaje mi się, że jestem podobnym przypadkiem.

          Miało być jesteś :):):)
          • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:34
            niestety osobnik opisywany przez "greymanho" to typowy szczur biurowy
            uwielbiajacy wbijac szpile "dla sportu", dla zaznaczenia terenu. mysle, ze
            wiele przesady w tej historii nie ma

            pozdro.
        • Gość: Kaja Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 16:43
          Według mnie twierdzenie, że tak już jest w biurach jest idiotyczne, takie
          zachowanie to nie reguła, takie zachowanie wynika z problemów "wilka". No i nie
          sądzę też, że autor tematu jest przewrażliwiony, mi też byłoby przykro słysząc
          coś takiego. W pracy jak to w pracy, zawsze miło jak ma się z kimś pogadać co
          jakiś czas, a słysząc taki tekst na dzień dobry, od razu ma się zepsuty humor...
          • Gość: anna Re: To nie ludzie, to wilki IP: 213.17.200.* 16.02.07, 16:53
            Tylko, że ja osobiście strasznie nie lubię takich "owieczek". Jednocześnie nie
            uważam, że jestem wilkiem.
            W pracy się pracuje, a nie miło spędza czas na pogawędkach, jak to by chciały
            owieczki mieć każdego dnia.
            Osobiście mnie taka sytuacja nie zepsułaby humoru. Trzeba mieć wiele
            kompleksów, aby cos takiego mogło komuś zepsuć humor. Przecież to była normalna
            rozmowa, a że osoba pytająca nie potrafiła doporowadzić jej do końca to jej
            problem. Przecież sam zrezygnował z dalszej konwersacji. Trzeba było
            odpowiedzić zgodnie z prawdą, że go to interesuje, po co mu ten nowy monitor, a
            nie się wycofywać i czuć urażonym.
            • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:50
              no to wlasnie jestes jedna z tych osob, ktore doskonale czuja sie w żywiole
              werbalnych wojenek podjazdowych, o ktorych wspomnialem w poscie "nazwijmy to po
              imieniu" (wyzej w tym watku). niestety takie osoby strasznie psuja atmosfere w
              pracy/szkole/grupie jakiejkolwiek, ale raczej maja to w dupie, bo musza swoje
              ego w ten wlasnie sposob zamanifestowac. no inaczej nie da rady po prostu.
              szpila wbita musi byc. tylko ze niech wiedza, ze zatruwaja zycie ludziom takim
              jak zalozyciel tego watku, wiec skoro juz musza bruzdzic, intrygowac, wbijac
              szpile, lansowac sie na to, ze sa och-tacy-asertywni (modna sprawa ostatnio) -
              to naprawde niech nie daja przynajmniej w tym watku dobrych rad osobom, ktorym
              to przeszkadza, razi, irytuje. I niech nie udaja, ze bucowate zachowanie - mimo
              ze chwilowo na topie - powinno stac sie norma w stosunkach miedzyludzkich,
              nawet w miejscu takim jak biuro.

              p.s. zawsze jakakolwiek kontrowersje najłatwiej zwalić jest na kompleksy.
              bardzo uniwersalne tłumaczenie
        • Gość: ja Re: To nie ludzie, to wilki IP: 82.103.132.* 16.02.07, 17:13
          > Chciałbyś, aby każdy był grzeczny, miły i sympatyczny i uprzejmie odpowiadał na
          >
          > każde twoje pytanie?

          moze jestem nienormalny, ale ja bym chcial. jestesmy ludzmi i powinnismy
          zachowywac sie jak ludzie.
          • Gość: ælace Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.k547.webspeed.dk 16.02.07, 17:20
            u mnie w pracy gdy odchodzilam do innej pracy w szpitalu psychiatrycznym jedna
            skomentowala-No widze ze odchodzisz tam gdzie twoje miejsce!I co wy na to?
            • Gość: ggg Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 18.02.07, 15:32
              niektórzy tak żartują...
            • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:52
              zalezy jakim tonem to bylo powiedziane i w jakim kontekscie. jesli poczulas sie
              zmieszana i ta osoba tego nie sprostowała, to wspolczuje kolezanki z pracy
          • Gość: leeeroyjenkins Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.07, 17:25
            A ja lubię wbijać szpileczki. Nie mam nic przeciwko jeśli mnie wbijają. Mówię o
            przykładzie podanym przez autora wątku.
            Nie jest tak sztywno, atmosfera trochę jest luźniejsza jeśli się tak "droczymy".
            Chyba, że mam do czynienia z burakiem. Traktuję go tak samo.

            Bardziej wrażliwi na słowa są "nowi".
            • Gość: wilk Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 20:42
              Ja mam tak samo. A jak ktoś potrafi mi się celnie odgryźć, albo powiedzieć coś
              takiego, że trzy dni muszę się zastanawiać jak powinienem zareagować to od razu
              dostaje ode mnie pięć punktów... Na szczęście jest wokół mnie kilka osób, z
              którymi możemy i lubimy takie konwersacje urządzać. Niestety moj pryncypał
              ostatnio kilka razy nie "podołał" rozmowie i już tam nie pracuję... po 9 latach
              owocnej współpracy wybrał czołobitnych profesjonalistów...
              Precz z burakami!
              • Gość: zhul do kompjeli Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:52
                > Ja mam tak samo. A jak ktoś potrafi mi się celnie odgryźć, albo powiedzieć coś
                > takiego, że trzy dni muszę się zastanawiać jak powinienem zareagować to od razu
                >
                > dostaje ode mnie pięć punktów... Na szczęście jest wokół mnie kilka osób, z
                > którymi możemy i lubimy takie konwersacje urządzać. Niestety moj pryncypał
                > ostatnio kilka razy nie "podołał" rozmowie i już tam nie pracuję... po 9 latach

                Jesli z zawodu jestes adwokatem to OK, to byl trening zawodowy. Wypadles lepiej
                od szefa, a ten z zawisci cie splawil. Ale jesli twoja praca nie ma nic
                wspolnego ze sztuka erystyki, to pewnie tylko niepotrzebnie robiles jakies
                glupawe "zawody" w godzinach pracy, czym wkurzyles szefa, bo przecwaniaczyles po
                prostu. Na jego miejscu tez bym sie ciebie pozbyl.
              • Gość: embees Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.ghnet.pl 17.02.07, 02:04
                To ty chyba nie jesteś wilk tylko dzięcioł:/
              • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:02
                to mi przypomina klimaty "agencja reklamowa", "młodzi zdolni kreatywni" itd.

                dopie..nie sobie nawzajem, czasem bardzo błyskotliwe - jako element
                konwencji ("ej, pracujemy w domu mediowym/agencji reklamowej/gdzies tam gdzies
                tam! musimy byc ostrzy, nie?!?!? "), pewien rytuał, prężenie muskułów. nie
                kazdy jednak sie dobrze czuje w tym klimacie jednak, ale sadze ze akurat fani
                wbijania szpil maja to gleboko w dupie. strasznie toksyczne klimaty, taki
                werbalny poprawczak troche tylko ze na o wiele wyzszym poziomie oczywiscie. ale
                uwiezienie w konwencji podobne...
            • Gość: adam81w Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 01:03
              A ja lubię wbijać szpileczki. Nie mam nic przeciwko jeśli mnie wbijają. Mówię o
              przykładzie podanym przez autora wątku.
              Nie jest tak sztywno, atmosfera trochę jest luźniejsza jeśli się tak "droczymy".
              Chyba, że mam do czynienia z burakiem. Traktuję go tak samo.

              Bardziej wrażliwi na słowa są "nowi".


              w pracy sie pracuje a nie droczy z kims. chcesz sie podroczyc to rob to we
              wlasnym kolko wzajemnej adoracji. Po za tym pamietaj ze slowa ktore ty
              akceptujesz jako droczenie kogos moga zranic bo np przezywa wlasnie jakas
              rodzinna tragedie a ty najedziesz wlasnie na ten temat. Nalezy byc taktownym. No
              ale jesli i tak dalej lubisz wbijac szpile to pamietaj ze zawsze od ciebie moze
              sie znalezc wiekszy kozak i wtedy to tobie bedzie niemilo.
              jesli mowisz ze lubisz wbijac szpile to nie wszystko jest z toba w porzadku. To
              jest lekko sadystyczne i przypomina mi odpala ktory mi kiedys powiedzial w
              zaufaniu ze on to lubi ludzi niszczyc. Tacy ludzie sa tokstyczni i nalezy ich
              omijac lukiem. To nie ma nic wspolnego z rozluznianiem atmosfery czy budowaniem
              wspolnoty w pracy ale duzo wspolnego z sadystyczna przyjemnoscia wbijania komus
              szpil.
              • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:55
                internet i fora internetowe "o życiu" to wspaniała sprawa. ludzie sa tu w 100%
                szczeeeeerzy.

                to oczywiscie odnosnie zwierzen fanów wbijania szpil. tacy osobnicy faktycznie
                jednak istnieja. i chyba wydaje mi sie, ze autor watku znalazł odpowiedz na
                jedno ze swoich pytan.
            • Gość: kicia Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 14:12
              a co masz z tego wbijania szpileczek? jest milej? lepiej się pracuje? czy
              endorfin brak i tak to sobie rekompensujesz?
              złośliwość nie jest normalnym zachowaniem dorosłego i w miarę zrównoważonego
              człowieka, to zawsze jest jakiś erzac i nie opowiadaj bajek, że lubisz, jak
              ktoś Ci wbija szpile ;)))))

              co do postu wyjściowego: Twoje pytanie było normalne, kolega potraktował Cię po
              chamsku - nie ma co do tego wątpliwości. Najgorsze co możesz zrobić, to się tym
              gryźć. niektórzy nie zasługują na AŻ tyle uwagi. szukaj milszych osób, na pewno
              są.
        • Gość: Krakuska Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 14:48
          Mam 30 letni staż pracy.Poszłabym na emertyturę ale nie mam wieku.Pracowałam z
          osobami, w bardzo różnym wieku.Niektórych nie ma już wśród nas:(, bardzo
          wartościowych, mądrych, chętnych do pomocy.Ale te "wilczki" i "suczki", z
          którymi przyszło mi też "współpracować"napawają mnie dreszczem.Te odzywki!!!!!
          Wspomina o nich autor tego tematu.Po co????:( Nie można normalnie pogadać?Nie
          można normalnie odpowiedzieć????No po co takie złośliwe wręcz odpowiedzi???
          Niestety jest coraz powszechniejsze zjawisko, nawet nie wiecie czasami jak
          przykre.Młodzi ludzie!
      • malenka114 Re: To nie ludzie, to wilki 16.02.07, 17:28
        a to Polska wlasnie...
      • Gość: Autor Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 17:35
        Też tak mam i mam na to swoją teorię: ludzi zabija stres, wypalenie zawodowe,
        ciągła gonitwa, wyścig szczurów, kredyty do spłacenia ... i nawet nie chce się
        im prowadzić konwencjonalnej rozmowy, może nawet powoli zatracają taką
        umiejętność? I jeżeli w takiej zestresowanej grupie pojawi się normalna osoba,
        która ma normalne relacje z całym światem, to jest odbierana jak dziwoląg, bo
        reszta konwersacje ogranicza do wymiany służbowych informacji i złośliwych
        komentarzy o bliźnich.
        • Gość: Do Autora Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 17:59
          Święte słowa
          • Gość: uaua Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 22:56
            prawda, dziś ludzie są tak przytłoczeni kłopotami, że zwykła ludzka rozmowa ich
            przerasta, zwłaszcza, jeżeli rozmówca reprezentuje tą część populacji, której
            jest z różnych powodów lepiej ... takiego najlepiej wkopać w glebę, zniszczyć mu
            dobre samopoczucie, tłamsić na każdym kroku, żeby mu też było źle jak im ...
            • Gość: mada Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:02
              też to obserwuje, w ludziach narasta agresja i niechęć do ludzi, nawet bliskich
              kolegów z pracy, z którymi spędza się więcej czasu niż z rodziną, bo lepiej im
              się w życiu ułożyło albo dostali awans, podwyżkę, kupili nowy samochód itp.
              straszna zawiść w narodzie i bezinteresowna złość na wszystkich dookoła!
              • Gość: kilikimi Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:10
                Tak, to chyba trafna obserwacja, ja też mam w pokoju koleżankę, która złośliwie
                dogryza wszystkim, po prostu czyha na każde potknięcie, słabość, gorszy dzień i
                z ogromną satysfakcją znęca się nad ofiarą. A powód jest taki, iż jest to
                nieszczęśliwa osoba, brzydka, głupia i samotna, której nic w życiu nie wyszło i
                nie może znieść innych, w miarę normalnych i szczęśliwych, ludzi!
                • Gość: Tvrg Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.ppath.umn.edu 17.02.07, 03:56
                  po prostu opowiedz jej to i wyjasnij ze w zwiazku z tym jej docinki cie nie
                  ruszaja i ze moze mowic co chce etc. i bedzie spokoj
              • badjuk Lepszy bity niż proszony... 17.02.07, 21:39
                Tak, tak... naj lepiej to sobie pozwolic na wscibskie pytania i zawracanie
                klarnetu przez nowicjuszy, zanim sie obejrzysz to wejdzie ci na glowe...
                • Gość: . Re: Lepszy bity niż proszony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:04
                  brak zaufania do ludzi - podstawą przetrwania!
        • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:04
          taaaa....sporo w tym racji
      • anomacie Re: To nie ludzie, to wilki 16.02.07, 18:13

        "Rachmistrz silnie po plecach młodszego, rumianego urzędnika klepnął i szepce
        jemu "Szkoda łez, łez szkoda, Józef, Józef, bo przecie scyzoryk, talerzyk,
        mucha, mucha była!..."
        • edwood1 Re: To nie ludzie, to wilki 16.02.07, 18:46
          kiedyś udała mi sie pointa
          wchodzę rano do biura i słyszę od koleżanki,
          która b. zabiegała o zaufanie nowego dyr.

          - znowu się spóźniasz
          - masz rację, ale przynajmniej nie donoszę
          • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:09
            no i tak jest podejrzewam w 90% biur.

            ciagle wbijanie szpil (okazuje sie ze ma wielu fanow) vs. chamskie podkopywanie
            dołków - a oba elementy to naczynia połączone

            ten krótki dialog to właśnie kwintesencja dusznego klimaciku

            pozdrawiam wszystkich fanów wbijania szpil

      • agacia1980 Re: To nie ludzie, to wilki 16.02.07, 19:13
        I to mają być te "szpilki"?? Jesteś przewrażliwiony!!
      • Gość: Alex [...] IP: *.acn.waw.pl 16.02.07, 19:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: pro Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.215-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 16.02.07, 20:08
        Niedowartosciowane smieci. Im sie wydaje, ze sa tacy cool i wspaniali i cieszy
        ich gdy tobie zrobi sie przykro. Prostota i krzywdy wyniesione z dziecinstwa.
        • Gość: abrakadabra Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.euro-net.pl 16.02.07, 22:08
          Z Twojej wypowiedz wynika, ze szukasz kontaktow z wspolpracownikiem, a on
          najzwyczajniej Cie olewa.
          Zastanawiam sie dlaczego tak jest, czy :
          -dlatego , ze zawsze odnosi sie tak do ludzi, nie jestes wyjatkiem
          - jestes na drodze do jego awansu, chce Cie wykurzyc z firmy jak najpredzej i
          terroryzuje Cie psychcznie( z udanym skutkiem)
          -czlowiek ma zawsze zly dzien -codziennie
          -powiedziles, zrobiles cos, po czym on Cie wlasnie tak traktuje

          Proponuje porozmawiac z nim, przeciez dzielicie jeden pokoj, jezeli on jest
          normalnym czlwoeikiem albo wygarnie Ci co ma do Ciebie, albo powie o co mu
          wlaciwie chodzi.

          trzymam kciuki
      • Gość: niewilk Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 22:02
        Nie martw sie tym. Może ma ciężko w domu, stara go bije, albo ma problemy ze wzwodem i wyładowuje się na wszystkich dookoła.
        • Gość: a= Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 22:22
          A ja myślę że, to taki pokopany typ człowieka, nie zależy mu , to palant i już.
          Wspólczuję
      • Gość: eloe Inteligencja czy buractwo? IP: *.ghnet.pl 16.02.07, 22:20
        Lubię ludzi, którzy od czasu do czasu ubarwiają rozmowę złośliwymi, ale celnymi
        i inteligentnymi komentarzami. To pobudza do wysiłku umysłowego i chęci
        udzielenia odpowiedzi na podobnym poziomie:) W pracy mam jednak do czynienia z
        koleżanką, ktora zawsze musi postawić kropkę nad "i" i za wszelką cenę przebić
        innych kolegów swoją wątpliwą elokwencją. Efekt zawsze jest ten sam - jej
        kąśliwe uwagi powodują zażenowanie, totalną zmianę atmosfery. Wszystkim po
        prostu robi sie przykro, nie wspominając juz o konkretnej osobie, ktora została
        zaszczycona cenną uwagą. Wniosek? Między złośliwoścą a rasowym buractwem często
        biegnie cienka granica.
        pzdr
        • Gość: m Re: Inteligencja czy buractwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:21
          Otóż to. Nie lubię przebywać z ludźmi, którzy wiecznie są niesamowicie mili. Cenię cięte komentarze i
          szybkie riposty. Ale w granicach dobrego smaku. Słowna potyczka akceptowana przez obie strony
          dyskusji to co innego niż złośliwe komentarze, zwłaszcza te dotyczące sfer, z których żartować się nie
          powinno. Trzeba umieć rozpoznać z jaką osobą mamy do czynienia i jakie żarty i uwagi będą
          odpowiednie i nie urażą rozmówcy.
      • Gość: Autorex to ludzka frustracja po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 22:53
        Ja też dzielę w pracy pokój z ludźmi, którzy są podobnie przyjemni we
        współżyciu, ale ponieważ pracuję już jakiś czas zdołałam poznać szerszy kontekst
        takiego zachowania: kolega ma troje dzieci, niepracującą żonę i 30 - letni
        kredyt mieszkaniowy do spłacania, nigdy nie ma forsy i zawsze niewyspany,
        koleżanka ma córkę nastolatkę z dzieckiem a bez matury i mąż się jej zawieruszył
        gdzieś w świecie, druga koleżanka ma 39 lat i żadnych widoków na męża i dzieci a
        mieszka z rodzicami, drugi kolega ma dziecko autystyczne i dojeżdża do pracy co
        dzień 70 kilometrów ... Zbiór ludzkich nieszczęść i problemów, więc nie mogą
        mnie znieść bo akurat nie mam żadnych: młoda, ładna, żamężna, samodzielna
        mieszkaniowo, stosunkowo najzamożniejsza i bezdzietna - jak oni mogliby mnie
        lubić? Z tobą pewnie jest podobnie ...
        • Gość: Tvrg Re: to ludzka frustracja po prostu IP: *.ppath.umn.edu 17.02.07, 04:05
          "jestem madra ladna zgrabna wyksztalcona i .." - cos tam jeszcze a reszta
          zespolu - jak z wierszyka "na straganie w dzien targowy ..." ale czemu to
          bezdzietnosc zaliczasz do "braku problemow" - to powazny problem i czy to kolega
          z 3 dzieci zazdrosci tobie czy ty jemu?
          • Gość: Autorex Re: to ludzka frustracja po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 10:19
            Nie zazdroszczę bo nie mam problemu z płodnością - w stosownym momencie
            zdecyduję się na j e d n o dziecko!
            • Gość: jedno to za malo Re: to ludzka frustracja po prostu IP: *.telprojekt.pl 17.02.07, 16:38
              naród wyginie
            • Gość: no problem Wcale się nie dziwie, że cię nie lubią! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 02:08
              Wystarczy, że przeczytałem 2 twoje posty i tez cię nie lubię. Gdybym z tobą
              pracował, to na pewno dałbym ci odczuć moją niechęć :D

              > Nie zazdroszczę bo nie mam problemu z płodnością

              Skąd wiesz, że nie masz? Dopóki nie próbowałaś zajść w ciąże, to NIC na temat
              swojej płodności nie możesz wiedzieć.

              >w stosownym momencie
              > zdecyduję się na j e d n o dziecko!

              Na szczęście to nie do końca będzie twoja świadoma decyzja. I całe szczęście,
              bo latka lecą i może się okazać, że ten "stosowny moment" nadejdzie w wieku 39
              lat. A mąż przez ten czas poszuka sobie takiej, co bedzie mu chciała urodzić
              trójkę dzieciaczków :D
              • Gość: Autorex Re: Wcale się nie dziwie, że cię nie lubią! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 09:33
                Też cię nie lubię i chyba nic w tym dziwnego. Moment właśnie nadchodzi a mam 27
                lat :)
        • tashunka A masz jakies plany na dzisiejszy wieczor? 18.02.07, 12:17
          Bardzo chetnie sie umowie! Jestem w podobnej sytuacji, mlody, przystojny,
          bezdzietny, stosunkowo zamozny! Powinnismy sie dogadac...
      • Gość: zhul do kompjeli ludzie sa rozne.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:43
        i to czasem sprawia klopoty. Osobiscie nie cierpie takich typkow:

        1. Wieczny wesolek - kazda, absolutnie kazda wypowiedz musi ubarwic jakims
        "inteligentym" komentarzem, dowcipem, metafora, kalamburem. Wygenerowanie
        normalnej wypowiedzi o funkcji czysto informacyjnej jest dla niego niewykonalne,
        bo to byloby zbyt "banalne" jak na tak "blyskotliwy" umysl. Po 10 minutach
        rozmowy z takim osobnikiem czlowiek ma dosc, bo komunikacja jest skrajnie
        utrudniona. Taki czlek nie wie, ze w sytuacjach sluzbowych wprowadzane przez
        niego utrudnienia w komunikacji sa po prostu szkodliwe.

        2. Straznik tajemnicy - gosc taki nie odpowie na zadne pytanie, bo on ceni swa
        "bezcenna" wiedze. Kazda informacje traktuje jak towar, ktory kosztuje. Nie
        udzieli zadnej pomocy, a co zlosliwsza odmiana wrecz wprowadzi celowo w blad.
        Mysli, ze jego pozycja w firmie rosnie wraz z iloscia "tajemnej" wiedzy przez
        niego posiadanej. W gruncie rzeczy wiedza ta jest niewiele warta, bo i tak mozna
        ja zdobyc w 15 minut z innych zrodel. Jego postawa tylko obniza efektywnosc
        zespolu, bo gdyby udzielil odpowiedzi na pytanie, to wspolpracownik nie
        stracilby 15 minut i swoich nerwow na szukanie odpowiedzi gdzie indziej.

        3. Przylepa nieudacznik lub cwaniak - typ taki czepia sie ofiary i caly dzien,
        co 10 minut zadaje banalne pytania, czesto po kilka razy te same, kompletnie
        dezorganizujac prace. Dodatkowo domaga sie co rusz roznych przyslug (typu
        przynies mi kawe). Caly czas ze slodkim, glupawym usmiechem. Ten tym moze byc
        rzeczywiscie szczerym przyglupem, ale czesciej jest zwyklym cwaniakiem migajacym
        sie od roboty.

        Szkoda, ze ludzi, ktorzy wiedza jak sie zachowac w danej sytuacji jest tak malo.
        Bo trzeba wiedziec, kiedy byc powazny, kiedy zazartowac, kiedy mozna poprosic o
        pomoc, a kiedy lepiej nie zawracac koledze glowy itd.
        • greymanho Re: ludzie sa rozne.... 17.02.07, 19:42
          Ten to zdecydowanie typ nr 2. :)
          W przeszłości zdarzało się tak, że potrzebując na szybko jakąś informację
          pytałem go, bo wiedziałem, że on ją zna. Wiedziałem też, że mógłbym ją znaleźć,
          ale mimo to pytałem - potrzebowałem jej szybko. Jednak, jak się pewnie
          domyślacie odpowiadał "Poszukaj" :)
      • Gość: Luke Skywalker Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.cte.net.br 17.02.07, 05:52
        pracowalem dosc dlugo w wawie
        w 2 dosc duzych firmach
        (kazdy w RP zna obie nazwy)
        90% pracownikow to:
        mazury podlasie lubelszczyzna + zapadle wsie mazowsza

        Na Boga !
        nie wymagajmy od tych ludzi dobrego wychowania ani cietego poczucia humoru
        od kogo sie mieli nauczyc ?
        od rodzicow w polu ?
        od wykladowcow w
        Wyzszej Szkole Przedsiebiorczosci Rachunkow i Komputerowosci w gizycku ?

        umowmy sie - tych spraw czlowiek nie wyuczy sie w ciagu 10 lat
        to rodzina i filozofia zycia
        a nie word i excell

        a, poznalem tez jednego kolege z poznania
        po pol roku nabyl ow pracownik przydomek, per WESZ
        (gdyby zyl w czasie drugiej wojny swiatowej
        niechybie kolaborowalby z gestapo..)
        • Gość: xtxt Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 09:37
          Tylko że osobistości które wymieniłeś są zdeterminowane zrobić karierę i bardzo
          skutecznie działają. Kultury i ogłady zero, ale bezwzględności - 100%.
          • danab71 Re: To nie ludzie, to wilki 17.02.07, 09:57
            są tacy, którzy cierpią na przerost formy nad treścią - muszą dowartościować
            siebie samych poprzez takie zachowanie wobec kolegów - to przykre, ale prawdziwe...

            ja znam swoją wartość i mogę obyć się bez takich przytyków i wbijania szpil...

            p_u
        • Gość: Mirek Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 11:05
          hm...rozumiem...podlasie, lubelszczyzna......chłopy z urodzenia i wychowania,
          poznaniacy ....kolaboranci i donosiciele którzy dla PLN-a zrobią
          wszystko....gratuluje hrabiowskiej rodzinie i autorom życiowej filozofii..
          dlaczego to tylko 10 %? ech...taka śmietanka..
          • Gość: cat Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 17.02.07, 17:45
            :)))))))
        • Gość: lab Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.piwet.pulawy.pl 19.02.07, 08:04
          to podsumowałeś ludzi. oczywiście wszyscy niewychowani pochodza ze wschodu, a
          wykształcona elita z zachodu, warszawy i okolic.stereotypy to coś czym karmią
          nas od dzieciństwa, ale to nie znaczy że trzeba je powielać.
        • Gość: Zyczliwa Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.bsk.vectranet.pl 05.03.07, 21:52
          Od Ciebie drogi Lukasiu Skywalkerze, niestety nie można się raczej niczego
          dobrego nauczyć. Sądzę, że od niejednego chłopa z lubelszczyzny mógłbyś się
          czegoś pożytecznego nauczyć.A potrzeby są w Twoim przypadku wielkie. Nie obraź
          się. Pozdrawiam, dziewczyna z lubelszczyzny
      • Gość: pod_władny Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.lublin.mm.pl 17.02.07, 12:17
        A ja mam takiego szefa- wbija szpile dot kompetencji czy zwykłych zachowań
        WYŁĄCZNIE w obecnosci publiczności.
        pracujemy w 1 pokoju i w 4oczy towarzysko niemal włazi mi w d..ę., natomiast na
        zwróconą uwagę- 'przecież to żarty".
        nawet publiczność tego jako żarty nie odbiera...
      • Gość: kurt Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.catv.net.pl 17.02.07, 13:18
        To Ty interesujesz się nie swoimi sprawami i żądasz uprzejmej obsługi i
        odpowiedzi na każde pytanie. Gotowa jesteś cały dzień przegadać. Uważaj żebyś
        nie oglądała biura z ulicy. Bądź milsza, mniej wścibska i dokładnie zamykaj
        okno. Jest zima!
        • Gość: raty Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.aster.pl 17.02.07, 13:33
          Autorem postu jest ewidentnie mezczyzna, wiec czemu niektorzy pisza o nim w
          rodzaju zenskim....?


          Kolega Cie nie lubi. Moze mu nic nawet nie zrobiles, zdarzaja sie tacy ktorym
          przeszkadza nawet twoja twarz... Mialam z takimi do czynienia, trzeba miec silne
          nerwy zeby z takimi wytrzmac bo sa strasznie niemili. Powodzenia
      • ardzuna Re: To nie ludzie, to wilki 17.02.07, 14:18
        greymanho napisał:

        > "A., zamknij proszę okno. Tylko zamknij dobrze, bo zawsze po tobie trzeba
        > domykać".

        Odpowiedź, z uśmiechem na ustach: "zamknij proszę od razu sama, żebyś nie
        musiała poprawiać". Kilka takich odpowiedzi i ty się będziesz czuć lepiej, a
        koledzy może się ugryzą w język zanim następny raz powiedzą coś takiego.
        • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:16
          tylko ze niestety takie riposty przychodza dopiero "na klatce schodowej" ;))

          gosciu to samo moze powiedziec 100 razy uprzejmiej, ale on chcial wbic szpile
      • Gość: emigrant Re: To nie ludzie, to wilki IP: 81.171.159.* 17.02.07, 16:21
        • Gość: emigrant Re: To nie ludzie, to wilki IP: 81.171.159.* 17.02.07, 16:25
          o tak, pracuje w fabryce w Anglii
          na takiej niby elytarnej zmianie ( choc to zawod konserwatora i czysciciela
          maszyn, hehe)
          i mam samych kopnietych w glowe i wrednych zarazem obok siebie.

          jako nowy dostawalem i dostaje w dupe.

          ale czasem to jest kuriozalne.

          gdy dokladnie czyszcze maszyne to slysze, zebym tak dokladnie nie czyscil, bo
          tak sie nie robi.
          za tydznien o tej samej porze przy tej samej maszynie zastosowalem sie do
          sugestii i gdy czyszcze szybko to slysze, zebym czyscil dokladnie.

          tak zle i tak zle.

          a tej pracy podchodzi do mnie Olaczek jeden i mowi na powitanie tak
          (1szy raz go widze na oczy)
          " ja to jestem dobry, oni tu lubia jak pracuje"

          albo inny, Lotewski madrala" jestem dobrym pracownikiem, Ty musisz ciezko
          pracowac zeby zasluzyc na prace tutaj"
          mowiac to jakas 3cia godzine sie opierdzielal....

      • Gość: pc a może z Tobą coś nie tak? IP: *.eranet.pl 17.02.07, 16:56
        kto normalny czeka przy biurku kolegi aby dowiedzieć się po co mu 2 monitory?
        może po prostu się koledze narzucasz i dlatego jest niemiły..
        • greymanho Re: a może z Tobą coś nie tak? 17.02.07, 19:45
          Napisałem gdzieś, że czekałem przy jego biurku?
          • yah_42 Re: a może z Tobą coś nie tak? 18.02.07, 01:23
            ... ale pytasz bezosobowo "co to za monitor?" a to bardzo niegrzeczna formula
            "rozmowy" - jak chcesz byc traktowany jak czlowiek to i ty innych taktuj jak
            ludzi = pytajac sie ich, nawiazujac romowe "zauwazaj" ze sa to osoby a nie
            automaty - punkty informacyje <=> ZASADA zasad jest zasada wzajemnosci a nie
            uprzejmosci - nie bywa sie uprzejmym do ludzi ktorzy sa nieuprzejmi , nie
            zasluguja na to
      • Gość: fv Odgryzać się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 17:49
        > Oto przykłady takich sytuacji:
        > "A., zamknij proszę okno. Tylko zamknij dobrze, bo zawsze po tobie trzeba
        > domykać".
        > Można przecież było zwrócić uwagę, w milszej formie?

        NIE! To nie było zwrócenie uwagi; to był atak na ciebie. Taki palant próbuje
        obniżyć twoją pozycję w firmie, ośmieszyć cię. Odgryzaj się tak jak potrafisz.
        Odgryzaj się za każdym razem kiedy ktoś robi coś takiego. Z czasem nauczysz się
        atakować. Ale do tego czasu albo wszyscy będą się tym dobrze bawić albo taki
        palantunio zacznie podchodzić do sprawy emocjonalnie. I przegra.

        Jak?
        - skąd mógłbyś to wiedzieć, nigdy nie widziałem żebyś zamykał okno? (chodzi o
        pyskówkę, tu nie ma czasu na fakty)
        - dobrze. Zrób mi proszę kawy.. tylko nie słódź!
        itp.

        A na temat monitora należałoby zareagować, rozpuszczając plotkę, że go dostał bo
        przenosi się do innego działu i musi się przygotowywać. Szyyyyybko by odkręcał ;P

        Względnie przy innych rzucić tekstem "mało mu jednej, musi mieć dwa monitory,
        żeby swoje dziewczyny oglądać".

        Chodzi o żart. O dobry, ostry żart, ... ale przede wszystkim o to, żeby nie czuć
        się zaszczutym. Z tego z czasem wynikają bardzo śmieszne sytuacje. Z całą
        pewnością lepiej się też pracuje w atmosferze wzajemnego szacunku.

        I najważniejsze: śmiech to zdrowie. Takie żarty mogą czasem pozwolić na
        rozładowanie bardzo napiętej sytuacji. Żeby to się udało, trzeba jednak ćwiczyć.
      • aasb Re: To nie ludzie, to wilki 17.02.07, 18:56
        To jeszcze nic, ja mam w pracy kolegę, który wszystkim wchodzi wiecie w co, liże
        gdzie się da, a jak osoba wylizana zamyka za sobą drzwi to oprawia ją
        odpowiednimi epitetami. Dodatkowo dąży do celu po trupach, sam powiedział, że
        nawet jak popełnia błędy to się nigdy do nich nie przyznaje tylko winę zwala na
        system, albo na innych. A że moi przełożeni wiedzą o systemie na którym
        pracujemy i ogólnymi kompetencjami nie grzeszą koleżka ma używanie, a błędów
        popełnia sporo. Niestety ze skutkiem przeciwnym niż można się spodziewać
        mianowicie ostatnio np awansował...ale na szczęście mnie to już mało obchodzi
        znalazłam pracę w której szanuje się ludzi i liczą się ich kompetencje a nie to
        jak dobrze liżą i właściwie to już moje ostatnie przeżycia z ekscytującej pracy
        w tej międzynarodowej na "wysokim" poziomie korporacji...
      • Gość: katija Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 17.02.07, 19:08
        Trzeba było powiedzieć: " To sam zamknij, może będzie dobrze"
        Na monitor: " No co ty myslałem, że Samsung?!"
        Trzeba być równie zgryźliwym. I naczej na głowę Ci wejdą
      • greymanho Re: To nie ludzie, to wilki 17.02.07, 19:53
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, i te mnie wspierające, i te niekoniecznie.
        Gwoli wyjaśnienia:

        1. To moja pierwsza praca. Wprawdzie pracuję już od 2 lat (ten kolega pracował,
        jak przyszedłem), ale jak widać dalej wierzę w to, że uprzejmość będzie
        potrafiła coś zmienić.
        2. On był taki od początku, zanim zdążyłbym zajść mu za skórę.
        3. "Mieszkamy" w pokoju w trzech. Ten trzeci akurat był w tym czasie na
        urlopie. Ale jak jest i jak ten pierwszy mnie zgasi, to ten co był na urlopie
        mało się nie posika z poklasku. Ja się też wtedy śmieję, bo przecież z siebie
        się trzeba śmiać, poza tym refleks schodowy...
        4. A właśnie - refleks schodowy. Dziękuję za wszystkie porady co do ripost,
        jednak chyba jeszcze wiele muszę się nauczyć, zanim wprowadzę je w życie,

        Zachęcam do dalszej dyskusji i pozdrawiam.
        • Gość: Adam Re: To nie ludzie, to wilki IP: 217.153.205.* 17.02.07, 20:08
          Ja też dawno temu u jednego pracodawcy tak miałem z kolegą, który o paranojo
          miał mnie wprowadzić w moje nowe obowiązki. Muszę Cię zmartwić zawsze jest
          jakaś konkretna przyczyna, od tego czy ją znajdziesz bedzie zależało
          prawdopodobnie czy ułozysz sobie relacje z wymienionym współpracownikiem. W
          moim przypadku chodziło o to, że ja na dzień dobry wynegocjowałem o 30% wyższe
          wynagrodzenie niż on miał na tym samym stanowisku po 3 latach pracy. On sobie
          kombinował tak - skoro taki jesteś dobry i tyle kasy bedziesz dostawał to
          poradz sobie sam cwaniaczku (niby ja). Inaczej mówiac był to jego swoisty bunt
          przeciwko niższym zarobkom.
          • Gość: malenka Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.media4.pl 17.02.07, 22:00
            a ja jestem wlasnie taka :)Strasznie ludziom wbijam szpile, ale w zasadzie to
            zawsze jednej osobie w pracy którą sobie wybiore. A poniewaz jest u nas duza
            rotacja to czesto sie to zmienia. ale zawsze jest to ktos naprawde wkurzajacy
            komu sie naprawde nalezy. Teraz od jakiegos czasu jest to ten sam osobnik, ale
            jego naprawde codziennie trzeba postawic do pionu pare razy.
            • Gość: isteria Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 08:23
              > a ja jestem wlasnie taka :)Strasznie ludziom wbijam szpile, ale w zasadzie to
              > zawsze jednej osobie w pracy którą sobie wybiore. A poniewaz jest u nas duza
              > rotacja to czesto sie to zmienia. ale zawsze jest to ktos naprawde wkurzajacy
              > komu sie naprawde nalezy. Teraz od jakiegos czasu jest to ten sam osobnik, ale
              > jego naprawde codziennie trzeba postawic do pionu pare razy.

              Ciesz się, ciesz. Nosił wilk razy kilka... Myślałam, że jestem ludziom życzliwa,
              ale po przeczytaniu Twojego postu mam szczerą nadzieję, że ktoś tak Cię kiedyś
              usadzi (o, przepraszam "postawi do pionu" :P), że Ci te złośliwe oczka mgłą zajdą.
              • Gość: marta Re: To nie ludzie, to wilki IP: 194.140.241.* 19.02.07, 10:14
                Nie śmiej się. On Cię obraża. Chce Ci zrobić przykrość świadomie. Lepiej
                zapytaj, co chce przez to osiągnąć. Pracujecie razem, i zarówno on jak i Ty
                macie jednakowe prawo pracować w tym pokoju. Jeżeli jemu nie odpowiada praca z
                Tobą to już jego problem. Ty potrzebujesz normalnej atmosfery, żeby pracować
                efektywnie. A ten kolega, który podgrzewa atmosferę śmiechem, to może boi się,
                żeby zainteresowanie wilka nie zwróciło się w jego stronę?
            • Gość: , Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:26
              > komu sie naprawde nalezy.

              komu się naprawde należy. naprawde mu sie należy. ale tak NAPRAWDĘ. należy mu
              się naprawdę.

              ( nie ogarniam )
            • Gość: ODE Re: To nie ludzie, to wilki IP: 213.156.112.* 19.02.07, 15:18
              Ty to jakieś poważne problemy z psychiką musisz mieć. Potrzeba szukania ofiary.
              Ciekawy przypadek dla psychologa...
        • Gość: Pracownik nr 111 Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 22:01
          Jesteś po prostu normalny. A zachowanie tego współpracownika jest nie w
          porządku. Niestety, w dzisiejszych czasach, jak widać po niektorych postach,
          ogląd sytuacji bywa całkiem odwrotny.Normalni ludzie muszą na siebie uważać,
          żeby nie stali się zgorzkniali, bo takie sytuacje ową zgorzkniałość powodują.
          Wiem to po sobie, bo przeżyłam coś takiego, że na zawsze sobie zapamiętam, że:
          1. w pracy nie ma przyjaciół
          2. nie należy mieszać pracy z życiem prywatnym
          3. w pracy nie należy się nikomu zwierzać
          4. niektórzy ludzie to świnie i nie są w stanie docenić wagi atmosfery pracy
          5. należy się pięć razy zastanowić, czy warto przejść z kimś w pracy na "ty"
          • pawel.amilo pewnie doswiadczenie wynioslas z polskiej firemki 18.02.07, 09:50
            gdzie az roi sie od burakow. ja pracuje od dluzszeg oczasu za granica, i jest
            calkiem normalnie. przyjaznimy sie, odwiedzamy w domach, itp. zla atmosfera w
            pracy wynika z polskiego buractwa , wiec ja juz z Polaczkami i dla Polaczkow nie
            pracuje. Polecam takie rozwiazanie
            • Gość: Mirek Re: pewnie doswiadczenie wynioslas z polskiej fir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 10:14
              a Ty Kolego "od buraków" siedż na tej emigracji i nie wracaj
              tutaj..wynocha....Polaczkowie bez Ciebie zanakomicie poradzą, nie są nam
              potrzebne narzekające i robiące w gniazdo sroki, amatorki świecidełek ....
            • Gość: riposta Zachowaj swoje żałosne wnioski dla psychoanalityka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 16:13
              Skoro tak wam dobrze na tej emigracji, to czemu jestetście tak sfrustrowani i
              zakompeksieni, że musicie obrażać swoich rodaków na forum? Powinieneś być
              zadowolony z życia, skoro żyjesz i pracujesz w takiej miłej atmosferze.
              Przemyśl to, bo na razie pokazałes się jako największy burak na tym forum.
              • Gość: pseudo12345 Re: Zachowaj swoje żałosne wnioski dla psychoanal IP: 194.140.241.* 19.02.07, 09:49
                Przecież on jest zadowolony.
                W odróżnieniu od ciebie.
            • dedede6 Re: pewnie doswiadczenie wynioslas z polskiej fir 19.02.07, 00:11
              to nie będzie na temat,tylko wycieczka do pawła.amilo
              aaa..to Ty jesteś Tym,który ma jakiś problem w temacie wykształconych Polaków
              pracujących na zmywaku za granicą...co to porobili,cytuję Cię(parafrazując
              zapewne,przepraszam):"studia dla papierów a teraz się szmacą" (to było na forum
              wiadomosci w wątku o Francji)
              a ja usprawiedliwiałam Cię,ze tylko przypadkiem Ci się tak chamsko chlapnęło
              obawiam się że to "polskie buractwo" to w Tobie tkwi,i to głęboko.Pewnie już
              przeniosłeś na tamtejszy grunt,tylko o tym nie wiesz..otoczenie wkrótce sie
              przekona
          • Gość: Bogdan Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 12:23
            > 1. w pracy nie ma przyjaciół
            Bzdura. Można mieć w pracy przyjaciół. Jak najbardziej.

            > 2. nie należy mieszać pracy z życiem prywatnym
            A co powiesz na to, że byłem z kolegą z pracy (i moim szefem przy okazji) na
            żaglach? Przez tydzień byliśmy razem niemal 24 godz. na dobę i było
            fan-ta-sty-cznie.

            > 3. w pracy nie należy się nikomu zwierzać
            Jeśli nie masz przyjaciół w pracy, to faktycznie.

            > 4. niektórzy ludzie to świnie i nie są w stanie docenić wagi atmosfery pracy
            "Waga atmosfery pracy"... Możesz to wyjaśnić?

            > 5. należy się pięć razy zastanowić, czy warto przejść z kimś w pracy na "ty"
            Akurat w mojej firmie wszyscy są na "ty". Zwrócenie się per "pan" czy "pani"
            byłoby nieco dziwne...

            Pozdrawiam serdecznie!
            • Gość: zxcvb Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 18.02.07, 15:47
              atmosfera pracy - chodzi o to, że anwet jeśli kogoś prywatnie nie lubisz, to
              nie zwierzasz mu się/ nie chodzisz z nim na piwo/ nie jeździsz na żagle, ale
              jesteś w stanie z nim współpracować na pokojowej stopie, bo się składa że
              jesteście np. razem w pokoju czy w zespole.
              I tyle.
            • Gość: Pracownik nr 111 Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 19:09
              Moje doświadczenia pokazują, ze jest dokladnie tak jak napisalam-nie ma
              przyjaźni w pracy. Jeśli Tobie się udalo zlamać te zasadę, to gratuluję, ale
              wyjątek potwierdza regułę. Zresztą nie wiesz jeszcze, jak będzie dalej. Na
              początku zatrudnienia też myślałam tak jak Ty, ale z doświadczenia wyciąga się
              wnioski.Nie wiesz na czym polega znaczenie dobrej atmosfery w pracy? A to
              ciekawe, nie będę tego tłumaczyć, zresztą zrobił to ktoś o nicku zxcvb.
              • Gość: Bogdan Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 22:18
                Wiesz, ja w tej firmie pracuję już niemal 9 lat, zatem twierdzenie "Na
                początku zatrudnienia też myślałam tak jak Ty" nie ma odniesienia do mojej sytuacji.

                Wiem, co znaczy dobra atmosfera w pracy. Ale nie rozumiem "wagi atmosfery
                pracy". Może jednak mi to wyjaśnisz?

                Pozdrowienia!
                • Gość: . Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:20
                  twoje uniwersalne szczescie w miejscu pracy nie jest zadna regułą, raczej
                  wyjątkiem. to "Pracownik 111" ma NIESTETY rację i bardziej trafnie generalizuje
        • kaborow Re: To nie ludzie, to wilki 17.02.07, 22:39
          człowiek człowiekowi człowiekiem, co jest znacznie gorsze niż byłby wilkiem bo
          wilki nie są wyposażone w karabiny maszynowe. Jan Kisiel
          Nie dasz rady tego opanować śmiejąc się razem z nimi. Jednak dorobina
          samoobrony w ostrzejszej formie przyda sie twoim kolegą z pokoju , a
          szczególnie temu na urlopie lizodupstwo najgorsze co w pracy może zaistnieć.
          Kolega buc - znam takiego zakompleksiony obawiający się utraty swojej pozycji w
          pracy, masz jednak coś w zanadrzu skoro się tak boi że aż tak drastyczne formy
          pastwienia wprowadza. Pozdrawiam życze dobrej zabawy przy wprowadzaniu traningu
          antyschodowego Karolina
        • Gość: ggg Re: To nie ludzie, to wilki IP: *.chello.pl 18.02.07, 15:42
          jeśli od początkui był taki 'skryty', to po co jeszcze próbujesz? może kolega
          potrzebuje mieć swiety spokoj i malo rozmow wykraczajacych poza sprawy
          zawodowe, albo Cie po prostu nie lubi? Tak bez przyczyny.
          Po co się takim narzucac??
        • Gość: ODE Re: To nie ludzie, to wilki IP: 213.156.112.* 19.02.07, 15:13
          greymanho napisał:
          "Ale jak jest i jak ten pierwszy mnie zgasi, to ten co był na urlopie
          > mało się nie posika z poklasku. Ja się też wtedy śmieję, bo przecież z siebie
          > się trzeba śmiać, poza tym refleks schodowy..."

          He He... Ten wątek to chyba jakaś ściema...
          A jeżeli nie ściema, to kolego: WIĘCEJ SZACUNKU DLA SIEBIE. Jeżeli będziesz
          siebie szanował, to inni będą Ciebie szanować. Po prostu: nie daj sobie
          wchodzić na głowę, olej, nie odzywaj się bez potrzeby, gdy będą Cię o coś
          pytali - odpowiedz tonem jakim oni zwracają się do Ciebie. Po jakimś czasie
          powinno zacząć działać i koledzy zaczną Cię normalnie traktować. W tej chwili
          robisz z siebie kretyna, a oni mają z tego ubaw.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka