Gość: margota
IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl
23.11.01, 20:12
Moja koleżanka zapisuje każde słowo, które ktoś wypowie w jej obecności. Z
rozmów z szefem, kolegami, dziećmi(przez telefon) pisze notatki służbowe, które
potem wpina do segregatora. Wystarczy ją o coś zapytać, mówi : zaraz zaraz (tu
następuje szukanie w segregatorach ułożonych chronologicznie), przecież dnia
tego i tego o godzinie tej i tej twoje zdanie było inne niż teraz mówisz. Czy
zmieniasz je? Gdy ofiara powie: "tak" robi notatkę o zmianie i pod nową datą
wpisuje co usłyszała. Pracuję w administracji rządowej mam 28 lat, ona 48 i jak
widzicie dziwne naleciałości z poprzedniego okresu. Jednak ponieważ ciągle coś
notuje nie ma za bardzo czasu na pracę. Szef ja toleruje, bo sam jest nie
lepszy. Nic nie notuje tylko zmienia opcję polityczną w zależności od tego kto
wygrywa w ybory. Śmiejemy się, że Wyborczą zamieni teraz na Trybunę. Czasem nie
dziwię się złej opinii o urzędnikach. Staram sie być inna i mam nadzieję, że
tak jest. Ale ratunku!!! Ja niedługo zwariuję!!!!!!!