Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Moja koleżanka wszystko zapisuje

    IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 23.11.01, 20:12
    Moja koleżanka zapisuje każde słowo, które ktoś wypowie w jej obecności. Z
    rozmów z szefem, kolegami, dziećmi(przez telefon) pisze notatki służbowe, które
    potem wpina do segregatora. Wystarczy ją o coś zapytać, mówi : zaraz zaraz (tu
    następuje szukanie w segregatorach ułożonych chronologicznie), przecież dnia
    tego i tego o godzinie tej i tej twoje zdanie było inne niż teraz mówisz. Czy
    zmieniasz je? Gdy ofiara powie: "tak" robi notatkę o zmianie i pod nową datą
    wpisuje co usłyszała. Pracuję w administracji rządowej mam 28 lat, ona 48 i jak
    widzicie dziwne naleciałości z poprzedniego okresu. Jednak ponieważ ciągle coś
    notuje nie ma za bardzo czasu na pracę. Szef ja toleruje, bo sam jest nie
    lepszy. Nic nie notuje tylko zmienia opcję polityczną w zależności od tego kto
    wygrywa w ybory. Śmiejemy się, że Wyborczą zamieni teraz na Trybunę. Czasem nie
    dziwię się złej opinii o urzędnikach. Staram sie być inna i mam nadzieję, że
    tak jest. Ale ratunku!!! Ja niedługo zwariuję!!!!!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Bartek Re: Moja koleżanka wszystko zapisuje IP: *.jpmorgan.com 26.11.01, 15:44
        Osobiscie nie uwazam, zeby robienie tego typu notatek bylo zle... Oczywiscie byle nie posuniete do
        granic absurdu. Pracuje w duzym banku przy laczeniu platform systemowych. Mase czasu
        pochlaniaja mi spotkania, dyskusje telefony, konferencje i inne tego typu sprawy. Szybko bym sie
        pogubil gdybym nie prowadzil notatek w stylu co, kto i kiedy powiedzial na temat jakiegos konkretnego
        problemu. Jaki to ma wplyw na nastepne posuniecia itd, itp. Oczywiscie nie chodzi o konspiracyjna
        teorie i lapanie ludzi za slowa, ale 80% czasu pracy w zasadzie spedzam na dyskusjach i dla wlasnej
        dobrej organizacji musze miec z tego jakis slad... Zatem robic notatki - TAK! Ale nie prowadzic
        kartotek niczym w SB...

        Pozdro,
        B
        • yeni Notatki ????? 26.11.01, 15:57
          Kupcie sobie oprogramowanie do obiegu dokumentacji ....sama z tego korzystam.
          Wpisuje się każdą rozmowę telefoniczną, wysłsne pismo, otrzymaną notatkę. KAŻDY
          SOBIE SAM TO WPISUJE !!!! I ma, a dostęp mają wszyscy zainteresowani. Dzięki
          temu o niczym nie zapominasz, a jak Cię nie ma to nie muszą dzwonić do Ciebie i
          pytać, a co,? a kto ? To jest bardzo przydatne !!!, ale szpiegostwo ? Brrrr
          Pozdrowienia :o)
        • ordynat Re: Moja koleżanka wszystko zapisuje 26.11.01, 16:59
          miauuuuu
      • yeni Re: Moja koleżanka wszystko zapisuje 26.11.01, 15:48
        Żartujesz ???? Prawda ??? Ona zapisuje treść prywatnych rozmów a Wy się na to
        godzicie ??? To jakiś absurd!!!! Przede wszystkim ogranicz rozmowy przy tej
        kobiecie do niezbędnego minimum...jeśli masz poważnie porozmawiać z szefem
        raczej nie telefonuj, a poproś o rozmowę np. w Jego gabinecie. Z mężem
        (chłopakiem, narzeczonym , koleżanką) umów się w domu, czy kawiarni, kolegom
        raczej wyślij maila, niż masz tej babie dostarczać materiałów !!!!
        A nade wszystko przestańcie Ją o cokolwiek pytać!!!!! Po prostu jakby nie
        istniała ze swoim segregatorkiem - kapownikiem. Nie piszesz, czy ktoś Jej już
        zwrócił uwagę w tym temacie? Jeśli nie - gorąco zachęcam !!!! Zwyczajnie
        powiedz, ze nie życzysz sobie, aby prowadziła dokumentację dotyczącą Twojej
        osoby !!! Najpierw grzecznie, z lodowatą uprzejmością.... Może to pomoże ,
        jeśli nie - to niestety trzeba być bardziej zdecydowaną: zajżyj Jej przez ramię
        i natrętnie dopytuj się co pisze - bądź bezczelna , jak Ona.
        Miałaqm bardzo podobne babsko na centrali telefonicznej w poprzedniej Firmie.
        Nawet się nie kryło z podsłuchiwaniem , do momentu, aż się zintegrowaliśmy
        wszyscy i po kilkanaście razy dziennie podsłuchiwała wyzwiska pod adresem
        swojej osoby. Tak , tak rozmawialiśmy o Niej...
        Nie wiem , jak robi teraz , ale póki tam pracowałam temat podsłuchiwania się
        skończył!!!!!
        Powodzenia i nie dajcie się zwariować :o)
        • Gość: margota Re: Moja koleżanka wszystko zapisuje IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.01, 19:05
          Dzieki za słowa otuchy! Czasami myślę, że zwariowałam i sama zaczne wszystko
          spisywać.Może zaczne pisać pamiętniczek: "jak życ z kimś kto notuje nawet twoje
          myśli". Może masz rację yedi, żeby dać tej babie popalić. Oczywiście w
          granicach rozsądku. Pozdrawiam!
          • Gość: Alga Re: Moja koleżanka wszystko zapisuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.01, 21:30
            Moim zdaniem przesadzacie. Ta kobieta jest po prostu chora. Jakaś nerwica
            natręctw czy coś w tym stylu. Jakaś kobieta w Krakowie przez 40 lat zapisywała
            wszystko - co jadła na śniadanie, na jakim filmie była w kinie - dosłownie
            wszystko. Takie rekompensowanie sobie życia które przepływa obok... Szkoda mi
            takich ludzi. Ale jeśli są niegroźni - w końcu co szkodzi samo zapisywanie?
            Problem gdy zaczną to wykorzystywać. Ja jednak myśle że trzeba im przede
            wszystkim współczuć.
            • yeni Re: Do Algi i Margoty 12.12.01, 08:44
              Nerwica nerwicą , problemy problemami, ale praca z takim człowiekiem może
              naprawdę skutecznie obrzydzić życie. Pewnie, że możesz współczuć tej pani
              Margoto, ale nie mogę się zgodzić z opinią Algii, żeby to olewać !!!!!
              Zachowanie tej kobiety niezależnie od tego z czego wynika, przekracza normy
              współzycia społecznego (jak to uczenie zabrzmiało :o)i tolerowanie go jest
              niezbyt mądre. Zapisywać może sobie historyjki z życia swojej rodziny, a nie
              współpracowników !!!! Niestety sporo jest ludzi, którzy interesują się
              prywatnym (!) życiem innych......Jeśli komus to nie odpowiada ma zareagować i
              koniec. Nie radziłam margocie mordowania tej ogarniętej obsesją pani, tylko
              jasne wytyczenie granic "prywatnego terytorium" Margoty i wyegzekwowanie swoich
              praw.
              Praca to nie folwark i własne podwórze, gdzie każdy może przywlec swoje
              dewiacje i zatruwać innym życie, a wścipstwo powinno być tępione, niezależnie
              od tego, czy jego powodem jest choroba, widzimisię, czy zwykłe chamstwo
              Pozdrawiam i czekam na posta Margoty co i jak się rozwinęło ?:o)
              Yeni
      • Gość: jazz Re: Moja koleżanka wszystko zapisuje IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 17.12.01, 09:54
        Pracowałam kiedyś z dziewczyną, która zapisywała wszystko co robiłam danego
        dnia w pracy. Np. godz.8 - odpowiedż na pismo, godz. 9 - zapoznanie się z
        treścią rozporządzenia, godz. 10 - wysyłanie korespondencji itd. Były też
        zapiski " nic nie zrobiono " oraz o której godzinie (dokładnie) przyszłam i
        wyszłam z biura. Dowiedziałam się o wszystkim przypadkiem, właśnie przy okazji
        przeprowadzki ( sprzątanie biurek itp.) Na szczęście dziś nie pracujemy razem i
        muszę przyznać, że w związku z tym mam duży komfort psychiczny.
        • Gość: Sara Re: Moja koleżanka wszystko zapisuje IP: *.filar.pl 06.03.02, 15:12
          Kiedyś w firmie, w której pracuję, zatrudniono na stanowisko Dyrektora d/s
          organizacji człowieka, który koniecznie chciał sie czymś wykazać. Wpadł na
          genialny pomysł (dobrze, że jeszcze zarządzenia nie udało mu sie wydać), żeby
          każdy codziennie dokładnie notował co robi na miejscu pracy z oznaczeniem
          godziny i minuty oraz opisu danej czynności. Ktos zapytał:
          - czy również wyjścia do toalety winny być opisane?
          Na co otrzymał odpowiedź:
          - jak najbardziej.
          Ktoś zapytał:
          - A wjakim celu będą te opisy?
          - Aby zlikwidować bezużytecznie marnotrawiony czas. Wtedy każdy sam sobie zda
          sprawę ile czasu upłynęło mu nie na pracy a na pogawędkach rodzinnych.
          - A czy Prezes też będzie opisywał swój czas pracy?
          - Jak najbardziej. Tu nie ma wyjątków.
          Niestety długo w firmie nie popracował.Jego genialne pomysły jakoś nie
          znalazły podatnego podłoża.

          Pozdrawiam
          Sara
          • zygzak3 Re: Moja koleżanka wszystko zapisuje 08.03.02, 16:35
            Tez zdarzyło mi sie pracowac w firmie gdzie szef postanowił że pańskie oko
            konia tuczy i ciągły nadzór i zapisywanie dosłownie wszystkiego przysłuzy sie
            wydajności...A co gorsza uważał ze powinno się też zapisywać co robi kolega,
            czy np. nie wyszadł do łazienki na zbyt długo itd. Szaleństwo...
            • Gość: Anna Re: Moja koleżanka wszystko zapisuje IP: *.kwidzyn.msi.pl 08.03.02, 21:03
              zygzak3 napisał(a):

              > Tez zdarzyło mi sie pracowac w firmie gdzie szef postanowił że pańskie oko
              > konia tuczy i ciągły nadzór i zapisywanie dosłownie wszystkiego przysłuzy sie
              > wydajności...A co gorsza uważał ze powinno się też zapisywać co robi kolega,
              > czy np. nie wyszadł do łazienki na zbyt długo itd. Szaleństwo...

              Abstahując od głównego wątku o kolezance,która zachowywała się jak śledczy(a moze
              czuła się ofiarą,zapisywała by się bronić w razie ataku) to teoria wzrostu
              wydajności pracy poprzez zapis kazdej czynnosci jest doprawdy interesująca.
              Najwyzszą wydajność pewnie mozna uzyskać,gdy pracownik 2o% czasu przeznacza na
              pracę a przez 80% czasu zapisuje to co robił.
              O ,prawie znów mam punkt do teorii buractwa,ale coraz mniej mnie to bawi.
              Trzeba przyznać ,ze cały czas w róznych wątkach dostarczacie niezłego materiału!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka