Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dziwne czasy ?

    IP: *.netblok.pl 08.04.07, 00:34
    Witam wszystkich!

    Nurtuje mnie kwestia samego szukania pracy, dokładniej : wiadomo praca jest
    ale nie dla każdego - pracodawca stawia coraz więcej wymagać co do przyszłego
    kandydata na konkretne stanowisko. Już spotkać można oferty zawierające teksty
    dla pracy fizycznej - doświadczenie X lat czasem XX oraz języki obce +
    znajomość dość wąskiego zakresu materiału związanego z komputerami.

    Osobiście szukam pracy od 4 miesięcy - około 70 aplikacji posłanych i tylko 2
    rozmowy ( umówione ) z czego jedna nie doszła do skutku - pewnie oferta dla
    samej oferty - przecież rozwijająca firma musi choć niekoniecznie pozyskiwać
    ,,świeżą krew,,.

    Mieszkam w Chorzowie gdzie perpektyw za bardzo nie widzę dla siebie choć w
    każdych warunkach człowiek da radę - w końcu co serce Śląska - dojazd jest w
    każdą stronę b.dobry.

    Ostatnio słychać o taniej sile roboczej ze wschodu - Rząd wszystko robi aby
    podtrzymać tak zwaną dobrą koniunkturę ale czy to dla nas jest dobre -
    rodowitych Polaków pragnących pozostać na ukochanej ziemi ? Po mału tracę
    nadzieje i siły, ale nie poptrzestaję wypatrywania zajęcia.

    Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji.

    Wesołego Alleluja!
    Obserwuj wątek
      • agulha Re: Dziwne czasy ? 08.04.07, 02:24
        Trzymam kciuki, nie załamuj się. Od mniej więcej końca 2006 coraz więcej się
        mówi, że naprawdę pracy jest więcej, pracodawcy są zmuszeni bardziej szanować
        pracowników. Zobacz, nawet McDonaldowi rura zmiękła i grzecznie zaprasza do
        pracy osoby nie bardzo młode. Jeszcze 2-3 lata temu na pewno ani o tym by
        pomyśleli. Powstają dobre miejsca pracy poza Warszawą, właśnie w innych wielkich
        miastach, do których aglomeracja śląska niewątpliwie należy.
        Pamiętaj, że rekrutację prowadzą ludzie, czasami zajęci, często nieobyci, zwykle
        pracownicy najemni, a nie właściciele, więc niestety nierzadko im się nie
        śpieszy. Może się jeszcze okazać, że z tych 70 aplikacji (jeżeli wysyłasz je z
        sensem), jeszcze ze 20 osób się do Ciebie odezwie, kiedy Ty już dawno będziesz
        miał pracę...Co do siły roboczej ze Wschodu, to mam nadzieję, że po pierwsze
        rząd wykaże trochę rozsądku i nie pozwoli na psucie rynku pracy, a jeżeli już
        nie rząd, to przecież jesteśmy w Unii i chyba nie można ot tak sobie wpuścić tu
        dziesięciu milionów Chińczyków albo stu tysięcy Ukraińców...
        • Gość: bezpracy Re: Dziwne czasy ? IP: *.netblok.pl 08.04.07, 09:17
          Tak to wygląda że jest tez tendencja na udawanie zatroskanego o społeczeństwo:/

          Naprawdę nie mam wygórowanych ,,rządań,, co do pracy jak i zarobków z tym że
          jaka praca taka płaca - są ludzie gdzie pracują za minimalne wynagrodzenie bo są
          zmuszeni - na szczęście mogę bronić swojej godności - ciekawe do kiedy :(((.
          Stoję w miejscu - dla siebie nic praktycznie nie mam - a wiadomo coś zawsze by
          się zakupiło - pierdołka cieszy a tu nie ma za co .........

          Interesuje mnie kwestia kto zaplaci za tych wschodnich turystów ? Pewnie My
          wszyscy - pracujący jak i nie pracujący

          Buuu , dobrze jedynie że nie poddam się tak łatwo - cierpliwości nigdy za wiele.
          Pozdrawiam koleżankę.
      • Gość: xyz Re: Dziwne czasy ? IP: *.chello.pl 09.04.07, 09:27
        ja w firmie zauwazam inna tendencje: pracownicy dopiero co zatrudnieni, bez
        doswiadczenia itp itd maja lepsze warunki niz takowi z doswiadczeniem,
        pracujacy tam juz dluzszy czas ;) bardzo ciekawe podejscie...
        • Gość: bezpracy Re: Dziwne czasy ? IP: *.netblok.pl 12.04.07, 17:36
          też słyszałem o takim podejściu - i nawet więcej zarabiają :/

        • iberia.pl Re: Dziwne czasy ? 12.04.07, 17:48
          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > ja w firmie zauwazam inna tendencje: pracownicy dopiero co zatrudnieni, bez
          > doswiadczenia itp itd maja lepsze warunki niz takowi z doswiadczeniem,
          > pracujacy tam juz dluzszy czas ;) bardzo ciekawe podejscie...


          widze, ze to zatacza coraz szersze kregi....
      • Gość: gf Re: Dziwne czasy ? IP: 194.146.250.* 12.04.07, 17:45
        pracodawcy coraz mniej patrza na doświadczenie bardziej na kwalifikacje ofert
        pracy jest naprawde WIECEJ (mieszkam w Katowicach) za mniej wiecej dwa lata
        wszystko powinno juz byc całkiem dobrze.Pamietaj ze w koncu teraz jest 14%
        bezrobocia to wcale nie jest mało -ale jak to ma sie do niedawnych 25% różnica
        jest .takie sa fakty
        • Gość: bezpracy Re: Dziwne czasy ? IP: *.netblok.pl 17.04.07, 20:36
          to miało być rozweselenie :) ?

          mam czekać na prace jeszcze dwa lata :/ ja jestem u kresu egzystencji - nie mam
          wiele potrzeb ale pieniażki trzeba mieć jakieś

          Buuu
          • Gość: pawel Re: Dziwne czasy ? IP: *.devs.futuro.pl 17.04.07, 21:25
            jak chcesz pracować za 5zł/h na umowę o dzieło to przejdz się do Prologis na
            Batorym (do Reporter'a albo ESM Logistics)
            Praca ciężka i odmóżdżająca , ale lepszej w choRzowie nie ma.
            Jak chcesz zarobić więcej to pakuj manatki i jazda do UK.
      • Gość: vx Re: Dziwne czasy ? IP: 194.146.250.* 17.04.07, 23:00
        słuchajcie wiecej ofert niz w wojewodztwie slaskim nie ma w całej polsce wejdz
        na byle jaki potal i sprawdz ilosc ofert
        faktycznie 80% z nich to dno
        a 20% to totalne dno
        wiec tak IRLANDIA-)
        • Gość: nachwile ? Re: Dziwne czasy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.07, 23:30
          to autor postu krótko jest na bezrobociu
          a co ja mam powiedzieć o dziwnych czasach,
          jak zaczynalem studia to mój kierunek był "nadzieją", że po jego skończeniu
          będzie kasa i założe rodzine i bóg wie co jeszcze , ja kończyłem studia kilka
          ładnych lat temu to polska stała sie krajem z ogromnym bezrobociem i dopiero
          było trudno
          pracodawcy od osób po studiach wymagali iluś lat doświadczenia na podobnym
          stanowisku
          ja nie mialem żadnego bo studiowałem na dziennych, przez 1.5 roku wysyłałem CV
          bez żadnego odzewu (poza 3 akwizycjami) w końcu prace znalazł mi Urząd Pracy
          to jest paranoja, czlowiek ciężko się uczył, starał się być jak najlepszy,
          często się to udawało, uczył sie języków a potem słał chyba 500 CV
          gdyby wtedy PL była w unii, ale to se nevrati
          także autorze - dziwne czasy ? myślę, że te teraz łatwiejsze niż 5 lat temu,
          wówczas ja musiałem pójść do pracy za 850 zł w Warszawie po studiach i z
          językami podczas gdy cieć czy sprzątaczka mieli 1200, to dopiero jest paranoja,
          po kilku latach bez praktyki w zawodzie cała wiedza uciekła i po co sie po
          nocach i w weekendy ślęczało nad projektami - nie warto było
          moi znajomi po zawodówce już mają własne mieszkania, samochody bo ich pracodawcy
          wyceniają lepiej niż ludzi z tytułami naukowymi :/
      • Gość: osiołekmatołek Re: Dziwne czasy ? IP: 82.139.11.* 17.04.07, 23:55
        Mam ponad siedem lat pracy na dobrych stanowiskach, spory dorobek zawodowy,
        wyższe wykszt. oczywiście i... od trzech miesięcy szukam pracy. Blisko sto
        wysłanych aplikacji i żadnej nowej umowy o pracę ;-/
        Co mi się trafiało? Akwizycja usług audytu doradczego (tylko prowizja od
        złapanej firmy, wszystkie koszty biłyby we mnie), praca terapeuty zawodowego w
        organizacji dla osób chorych psychicznie (tu zrezygnowałam sama, przyznaję) i
        organizacja firmy "od podstaw" (facet ma wielkie plany, ale póki co nie stać go
        nawet żeby mnie zatrudnić - na horyzoncie praca na umowę zlecenie co najwyżej).
        Mam jeszcze za sobą konkurs w urzędzie (śmiechu warte, na moich oczach facet
        podłożył gotowca), a przed sobą coraz mniej czasu. Kasa się kończy.
        Słusznie to ktoś ostatnio zauważył, że spadek bezrobocia to lipa. Statystyki
        odciążył masowy wyjazd rodaków za granicę. Brat mi dzisiaj opowiadał, że spod
        okien jego biura codziennie wyjeżdżają autokary pełne ludzi. Właśnie takich jak
        ja. Zawiedzionych trzydziestolatków. Którzy flaki sobie wypruwali przez parę
        lat, żeby do czegoś dojść, a jak im się raz w życiu noga podwinęła to dryfują.
        Bo rynek jest pełen młodszych, żądnych sukcesu, świetnie wykształconych,
        mieszkających z rodzicami, którzy są gotowi pójść do pracy za 800 złotych i
        zasuwać po 18 h / dobę.
        My, którzy mamy rodziny i swoje lata chcielibyśmy trochę więcej...
        Dobrze to ktoś ostatnio powiedział, że polscy "headhunters" powinni się
        nazywać "handhunters", bo głównie tacy pracownicy są w Polsce potrzebni. A
        wykształciuchy wypad stąd!
        OK, podobijam się jeszcze z miesiąc, góra dwa i faktycznie spadam. Dyplom
        schowam do kieszeni - zawsze to miła pamiątka po zeszłym życiu. Gdzieś mam
        patriotyzm jak mi wyłączą światło i odetną gaz. O Internecie i kablówce nie
        wspomnę. I o milionie różnych innych drobiazgów potrzebnych do życia...

        Pozdrawiam wszystkich szukających. Tych, którzy się zawiedli. I tych, którzy
        jeszcze wierzą.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka