emarcki
04.05.07, 22:57
Czyli inaczej zausznica szefowej. Za dużo czasu ma, więc kręci afery,
spazmuje, na wszystkich kapuje po chamsku. Mała firma, niemłoda osoba, mało
wartościowa ale toleruje to szefostwo. Co Wy na to-mój kabel wie, że mam go w
"poważaniu" i co najwyżej zmienię chlebodawcę. Ale nie cofa Was mimo wszystko
od takiego bronienia się na miejscu pracy? Mnie mimo wszystkie lata robi się
a to żałośnie a to śmiesznie.