Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.soraya.com.pl 30.11.01, 16:39
    Jestem analitykiem finanspwym. Niecały rok temu zmieniłem dobrze płatną,
    stabilną pracę w międzynarodowej korporacji. Przeszedłem do nowej firmy
    związanej z branżą IT w nadziei na szybszy awans i większe możliwości rozwoju.
    Niestety cała firma okazała się niewypałem, próbowano mnie również wmanewrować
    w działania niezgodne z prawem. Z tego też powodu opuściłem tą firmę i
    znalazłem nową pracę. Jednak tutaj praca nie jest tym czego oczekiwałem. Na
    rozwmowie kwalifikacyjnej stawiano przede mną większe oczekiwanie niż wygląda
    to obecnie, w dodatku nie mogę dojść do porozumienia z szefem. Wygląda na to,
    że muszę znaleźć nową pracę. Niestety nie wiem jak uwolnić się od etykiety
    jumpera. W życiorysie mam częste zmiany pracy, jednak ja szukam czegoś stałego
    jednak nie za wszelką cenę.
    Obserwuj wątek
      • piotr_a_m Re: Jumper 19.12.01, 13:20
        Chciałbym Ci cos poradzić- po prostu sie tym nie przejmuj, jesli bedziesz
        spełniał wymagania pracodawcy, bedziesz dobry w swoim zawodzie to dostaniesz
        pracę i nikt nie nazwie Cię "jumperem". Pracodawcy jak również firmy doradztwa
        personalnego naduzywaja tego okreslenia z dwóch powodów: 1.pracodawcy bo
        chcieliby mieć dobrego, oddanego, błyskotliwego pracownika płacąc i oferujac za
        to jak najmniej i boja sie ze jesli ktos czesto zmienia prace to ma duze
        wymagania co do pracodawcy jest ambitny i po prostu nie sprostaja jego
        wymaganiom 2. deradztwo personalne najczęsciej daje gwarancję kilkumiesieczną
        na polecanego pracownika i nie sa im na reke wszelkie komplikację w zwiazku z
        tym tepia "jumperów".

        A jak nazwać firmę, w której co roku zmienia się 50% kadry, bo oferuje tak
        mało, że wszyscy odchodzą do lepszych firm (oczywiscie na rozmowie
        kwalifikacyjnej oferujac gruszki na wierzbie)

        Kazdy ma prawo do szukania swego miejsca w życiu zawodowym i nie ma sensu
        rezygnować z tego tylko dlatego że ktoś wymyslił okreslenie "jumper"

        pozdrawiam
        • Gość: MadDog Re: Jumper IP: *.mw.mediaone.net 25.12.01, 02:01
          Znak czasow, to. Wszedzie. To jest wlasnie ta nowa moralnosc ktora ty
          przypadkowo odkryles. Jak ci praca nie odpowiada to ja zmieniasz. Az trafisz na
          wlasciwa. Dziala to w dwie strony, nie? Nie martw sie, nie uwierzysz za pare
          lat, ze te firmy w ktorych pracowales juz nie istnieja. Jumper, nie jest to
          take zle. Jak umiesz sie uczyc szybko, to mozesz sie wiele na takim skoku
          nauczyc.

          Jezeli chodzi o falszerstwa, to dobrze zrobiles. Mogli miec ich juz na oku a ty
          bylbys dobrym kozlem ofiarnym. Jezeli masz jakies konkrety, to maja one wartosc
          sprzedazna w urzedzie podatkowym, bodajze 10%.
          • rafiklu Re: Jumper 07.02.02, 08:51
            Postaraj przekonac nowego pracodawce ze pracowales jako procownik kontraktowy
            ewentualnie Freelance. Zmienia to twoja sytuacje o tyle ze nie ty rezygnowales
            z pracy ale po prostu kontrakt sie skonczyl i musiales poszukac nowego.
            Rafik
      • marcin.balcerzak Re: Jumper 08.01.02, 10:09
        Dzień dobry,

        przepraszam za tak późną odpowiedź.
        Znam wiele "pechowych" przypadków dobrych pracowników, którzy rzeczywiście
        mieli nieszczęście trafiać z deszczu pod rynnę, mimo że na rozmowach wstępnych
        oferta wyglądała pięknie.
        O ile jeszcze jest Pan w opisywanym w liście miejscu pracy, radziłbym zacisnąć
        zęby i wytrzymać 1-1,5 roku. Nie wiem, ile ma Pan lat, ale wnioskuję, że jest
        Pan na początku kariery zawodowej. Kolejna szybka zmiana (czyli już chyba 4
        miejsce zatrudnienia w ciągu krótkiego okresu) mogłaby Panu popsuć dalszą
        ścieżkę rozwoju.
        Istotnie, firmy doradcze muszą odrzucać kandydatów zmieniających pracę częściej
        niż raz na 1-1,5 roku. Udzielana klientowi gwarancja gra tu oczywiście też
        rolę, ale chodzi o zminimalizowanie ryzyka, iż taki kandydat odejdzie po roku,
        czy półtora, bo niezależnie od tego, czy gwarancja obowiązuje klient i tak
        będzie niezadowolony.
        Radzę przed zmianą pracy dowiedzieć się jak najwięcej o danym pracodawcy (w
        źródłach oficjalnych i prywatnych) i nie angażować się w nowopowstające firmy,
        bo trudna sytuacja rynkowa nie sprzyja ryzykownym przedsięwzięciom.
        Na rozmowach kwalifikacyjnych należy umieć bardzo dobrze wyjaśnić okoliczności
        towarzyszące odejściu z pracy.

        Pozdrawiam,

        MB

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka