Gość: Milusia_Tesia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.08.07, 17:00
Sytuacja ma miejsce w rodzinie mojego chłopaka. Jego nastoletni brat miesiąc
temu wyjechał na wakacje z przyjaciółmi do Włoch i miał tam wypadek (wstrząs
mózgu i uraz kręgosłupa, przeszedł dwie poważne operacje). Pojechała do niego
jego matka, żeby się nim opiekować, póki jego stan nie poprawi się na tyle, że
będzie mógł wrócić do Polski. W chwili, gdy wydarzył się wypadek, była akurat
na urlopie - przedłużyła go więc do maksimum, ale mimo że minęło 26 dni, nie
chce zostawić tam chorego dziecka i wracać do domu, a co za tym idzie, do
pracy. Prosiła więc telefonicznie swojego szefa, aby dał jej urlop bezpłatny
na 2 - 3 miesiące. Szef kategorycznie odmówił i dał jej wybór: albo wraca,
albo sama pisze podanie o zwolnienie. Czy to jest zgodne z prawem? Czy jest
jakiś przepis prawny, który może jej pomóc? Bo to chyba nie jest w porządku
tak po prostu wypieprzyć pracownika z dużym stażem i to w takiej sytuacji?