venutifir
02.09.07, 23:21
Witajcie.
Skończyłam 6-mies. staż jako inżynier budowy w małej firmie specjalizującej
się w konstr. żelbet. Nie był to taki typowy staż jak to zwykle z PUP =
parzenie kawy, przepisywanie tabelek itp., ale praca z pasją "u boku"
kierownika budowy po 9-12h/dziennie. Po tym szef zaoferował mi umowę o pracę i
wynagrodzenie 1tys. netto. Odmówiłam. Wg mnie oznacza to wynagrodzenie
pomocnika robotnika budowl. A może takie są teraz realia dla inżynierów na
starcie???