Dodaj do ulubionych

Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka 23a

IP: *.aster.pl 08.02.07, 10:45
Słuchajcie, przez telefon pytania o wiek i wykształcenie(jak czytałam wyżej to tradycja), dzień później spotkanie z "menadżerem" i umówienie na dzień próbny dziś, podczas którego miałam obserwować pracę przedstawiciela handlowego zajmującego się sprzedażą kosmetyków, a po czyli ok 19.30 napisać test z mojej spostrzegawczości. Już byłam na miejscu i czekałam na mojego przedstawiciela(na miejscu razem ze mna było ok 10 osob w tej samej sprawie), ciągle dzwonił telefon i te same pytania, umówienie na spotkanie). Na szczęście mój narzeczony wykazał się trzeźwością umysłu i zajrzał na to forum i od razu po tym jak do mnie zadzwonił i opowiedział, co tu ludzie o tym mówią, jak najszybciej wyszłam. Co oczywiście spotkało się z niezadowoleniem "Pani" recepcjonistki. A treść ogłoszenia to coś w rodzaju: " 8 etatów- 2000zł miesięcznie!" pod numerem: 22 846 76 62. OSTRZEGAM WSZYSTKICH!!!SZKODA NASZEGO CZASU!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 16:27
      witam wszystkich :) włąśnie dziś dzwoniłam do tej firmy ale Pani wypytała o
      wiek i wykształcenie a od siebie nic nie powiedziała, od razu chciała mnie
      umówić na spotkanie, powiedziałam że się zastanowię. Coś mi się jednak nie
      podobało i zaczęłam szukać informacji na temat tej firmy w internecie.Cieszę
      się że udało mi się trafić na tą stronę :) zaoszczędziłam sobie sporo
      nerwów :) Tak apropos Pani przez tel podała mi zupełnie inną nazwę firmy.....
      to, ze jest to Junior Group zobaczyłam na necie, dobrze, że numer telefonu się
      tak nie zmienia jak nazwa firmy ;) Pozdrawiam wszystkich
          • Gość: Amber20 veni vidi- byłam zobaczyłam IP: *.aster.pl 18.07.07, 11:57
            po pierwsze to widac jacy ludzie tam pracują. wasz okrzyk nie pisze się "dzus"
            tylko-"just" i oznacza sprawiedliwy co w ogóle nie ma odniesienia do waszej
            firmy.Jeśli człowiec jest słabego charakteru, miesmiały jeszcze nieodkryty to
            bardzo łatwo uwierzy w prawość tej firmy. To ona nadle mu uzmysłowi ze moze
            wykonać po 2 dzwonki dziennie( czyli sprzedac 32 opakowań perfum) przez co może
            zarobic nawet 200zł dziennie. Przy metro centrum gdzie najczesciej mozna trafic
            na nieuswiadomionych jeszcze ludzi(najczęściej przejezdnych).W ciągu 1,5h lekką
            ręką mozna sprzedac ok 18 opakowań (5zł od opakowania, gdzieś po 2 tyg
            zostajesz trenerem i masz 6,5zł i 30% prowizji od zarobków "ucznia".te perfumy
            LaFEMME nigdy nie trafiły( trwa to już pare lat) do żadnej drogerii. Nie
            kosztują żadne 159zł, nie kosztują nawet połowy. Nie są warte sumy 39.9zł ani
            nawet 20zł. Ich wartość oszacowuje na 7\8zł jeśli już coś to najwyżej można
            sobie nimi stopy spryskać na ochłode.O utrzymanieu się na skórze przez 8-10h
            nie ma nawet mowy.Ale wiecie kogo mi najbardziej żal? nie klientów bo płacą w
            sumie za swoją naiwność( kupując pasty do zębów bez zadnego atestu bez serii i
            daty wazności- były one przedmiotem sprzedazy gdzies pół roku temu) ale żal mi
            najbardziej tych młodych ludzi którzy tak naprawde "sprzedają siebie". Wyzbyli
            się sumienia i myślenia racjonalnego, tak jak na początku mieli jak kazdy z
            nich jakieś wątpliwości po paru dniach wszystko znika. Mechaniczna prezentacja
            przy której wyzbywają się współczucia dla innych czy zażenowania sobą ze
            naciągają i oszukują ludzi. Jeszcze nie zdawają sobie z tego sprawy ale
            kosztem "wielkiego zarabiania" jest utrata szacunku do własnej osoby oraz
            zaprzeczenie swojemu dotychczas wyznawanemu systemowi wartości. A to niestety
            jest czasami utrata nie do odzyskania. Pieniądze nie są kluczem do sukcesu.
            Zarabianie takim sposobem nie przyniesie nikomu satysfacji, spełnienia
            zawodowego czy wkładu dla dobra ludzkości. Pomagacie jedynie Jerremu
            managerowi, który jest zaślepiony pieniędzmi, ale wystarczy spojrzec mu prosto
            w oczy i zobaczyć ze pomimo wielkich pieniędzy nie są to oczy szczęśliwego
            mężczyzny,tylko męzczyzny który przez całe życie próbował oszukać innych a tak
            naprawde przez cały ten czas próbował samego siebie. Wyzbył się szacunku d
            innych ludzi( wyśmiewając sie z nich wielokrotnie jak głupi są i jak łatwo ich
            oszukać) ale i wyzbył się SZACUNKU DO WŁASNEJ OSOBY). Prawa w tej firmie są
            szalenie złożone( schodki awansów, manipulacja) ale nie warto o tym pisać, waże
            jest to byście w kazdej sytuacji waszego życia nie zaprzeczali sobie i własnej
            wartości. Ja zawsze pragnęłam i pragnę nadal żyć według wartości jakie wyznaje(
            choc nie raz było i będzie pod górke) ale to własnie sprawia,że gdy patrze w
            lutro widze siebie. Zyczę Wam trafnych
            wyborów.
            • Gość: zonti Re: veni vidi- byłam zobaczyłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 18:50
              nie byłam, nie zobaczyłam jak to wygląda od środka, ale mam tę frajdę obserwować
              tych ludzi każdego dnia (mieszkam na przeciwko jednaj z takich firm)
              jeżdżę z tymi ludźmi komunikacja miejską i dobija mnie jak słyszę rozmowę
              kwalifikacyjną o pracę w tramwaju. rozbraja mnie pytanie "jak oceniasz swoje
              ambicje?" wśród tłumów ludzi.
              jedno ich szefom muszę przyznać, w praniu mózgu są zawodowi. jednocześnie
              podziwiam głupotę i naiwność tych, którzy decydują się na tę pracę i jeszcze
              wierzą, że zbiją na tym fortunę. żenada
                • parrrtycja ha ha 25.04.11, 14:01
                  Nie JUST tylko JUICE widać jak znasz firmę jak nie wiesz jak piszę się i co oznacza hasło! W ogłoszeniu piszą zarobki 2tys i więcej bo tyle się zarabia!!! dzień zapoznawczy jest po to by poznać firmę jej zasady i możliwości rozwoju wiec nie wiem kto uważa że firma kogoś oszukuje jak wszystko jest dokłądnie mówione. Nikt nikogo nie zmusza do pracy zawsze są wolne miejsca w sprzątaniu i McDonaldzie:) Mówicie szkoda czasu żeby iśc, heh powieedzcie to ludzią którzy są aktualnie na stołkach menagerskich i zarabiają pieniądze jakich 80% społeczeństwa nigdy nie zarobi. Firma jest sektą- możliwe bo mówienie otwarcie co chce się osiągnąć i jak szybko się to zrobi większość ludzi może dziwić. Co do nazwy firmy to tępaki nikt hjej nie zmienia tylko ludzie w firmie się rozwijają, awansują i otwierają nowe placówki które zajmują się tym samym więc logiczne jest że można się spotkać z tym samym systemem czy nawet produktem w kilku miejscach. Jak ktoś byłby inteligentny to by na to wpadł :) Ale po co jak można tylko spojrzeć z boku i oceniać. Jak by byłą jednym wielkim oszustem to by nie miała tyle placówek na całym świecie nie miałą tylu biur i nie była znana na całym świecie.

                  P.S. Ktoś stwierdził że koncentraty nie mają daty ważności i serii i atestu ha ha to ciekawe co jest na końcówce tubki :)

                  P.P.S. Jak nic nie sprzeadaż niec nie zarobisz-->po to masz swojego trenera który nie pozwala na to żebyś nic nie zarobił, jak pracuje 9mies nie było osoby która nic nie zarobiła

                  JUICE dla wszystkich Juicemenów!
                  Współczucia dla tych którzy nigdy nimi nie będą!!!!
          • Gość: Karol45 Re: ad group lub as group-lechicka23a IP: 212.76.38.* 02.10.07, 00:25
            Ludzzie dajcie spokój z tą fimrmą. To jakaś sekta. to co tam się dzieje to
            przechodzi ludzkie pojęcie. pracowałem tam i widziałem jakie przekręty tam
            robią. na rozmowach kwalifikacyjnych mówią że spędzi się dzień próbny w dziale
            obsługi klienta, że będzie to dojeżdżanie samochodem (srebrny Focus) z innym
            pracownikiem do różnych firm a tak naprawdę chodzi o stanie cały dzień na ulicy
            z perfumami a w firmie nie ma ani jednego samochodu.potem jak przyjdziesz na
            taki dzień próbny to ci wciskają kit że decyzję czy zostaniesz przyjęty podejmie
            menager wieczorem i do którego z działów albo do działu obsługi klienta albo do
            admnistracji (gdzie nigdy nikogo nie przyjmują bo sekretarki już są) albo na
            hurtownię której też tak naprawdę nie ma bo to jest tylko przykrywka że to niby
            firma jest duża i ma mnóstwo działów w których jest prowadzona rekrtacja. wiem
            że tak jest bo sam tak musiałem oszukiwać ludz gdy tam pracowałem ale po kilku
            miesiącach pracy stwierdziłem żę nie chce tak dłużej oszukiwać ludzi. ja tam
            wytrzymałem sporo bo zwykle to ludzie od chodzą z pracy po kilku dniach albo
            jeszcze pierwszego dnia. podpisujecie z nimi umowę na tydzień gdy was przyjmują
            to jest umowa zlecenie która tak nsaprawdę gó.. znaczy bo można zrezygnować w
            każdej chwile ale przy odejściu najpierw szef wyzywa was od idiotów że
            zmarnowaliśmy mu czas bo mógł zatrudnić kogoś innego., a potem wyrzuca was siłą
            z biura nawet posówa się do rękoczynów. Naprawdę! wiem bo widziałem sam na
            własne oczy. to jest typowa akwizycja ludzie wierzcie mi na słowa!! nie idźcie
            tam za żadne skarby szkoda waszego czasu. im tylko chodzi żebyście sprzedawali
            jak najwięcej perfum i przyprowadzali nowe osoby z dnia próbnego bo im więcej
            takich naiwnych ludzi tym lepiej bo kasa leci. Biuro znajduje się prawie że na
            przeciwko tele pizzy na Lechickiej.
            opowiem wam jeszcze jak wygląda dzień tam w pracy :
            przychodzi się na 7.30 jak się spóżni ktoś to 10 zł kary płaci w sekretariacie
            -potem dają wam ciężką torbę z towarem
            -potem każą ćwiczyć na balkonie prezentacje tych dziadowych perfum które nigdy
            nie będą w perfumerii
            -potem jest meeting czyli wszyscy muszą się wygłupiać stojąc w kółku śpiewa się
            durne piosenki np. "co za mina , co za mino ooo anfetamina" albo "ojciec
            Abracham miał siedmiu synów"
            -potem osoby które mają już wyższy stopień w firmie idą do gabinetu menagera i
            tam czekają na nowe osoby na dzień próbny
            -potem wciskają im kit o tym dniu próbnym w dziale obługi klienta
            -potem grupami każdy się rozjeżdża na miasto
            -jedni stoją pod arkadią inni na metro centrum, dw Wileński, G. Mokotów, Smyk w
            centrum, metro świętokrzystka, europlexs na puławskiej, Al. Lotników i wiele
            innych miejsc
            -pracuje się na ulicy tak do 19 żeby sprzedać przynajmniej 16 sztuk perfum bo
            jak nie to ci nie zapłacą za dzień pracy
            - potem powrót do biura oddanie kasy za sprzedany towar
            -potem szkolenia teoretyczne jak ludzią wciskać kit o perfumach
            -i około 21.30 jesteście wolni po 15 godzinach pracy
            -zarabia się tam tylko na prowizji płacą wam od ilości sprzedaży perfum
            1-15 szt. - 6zł macie od sztuki
            16-19 6,50 za szt
            20-24 - 7zł za szt
            25-32 - 8zł za szt.
            -dziennie ludzie sprzedają tam około 8 sztuk na dzień to macie 48zł dniówki.
            48zł za 15 godz pracy to są marne grosze.
            Nie ma żadnego ubezpieczenia ani umowy oprócz tej na pierwszy tydzień. Pracuje
            się tam na czarno.
            cały czas wciskają kit że jak się zbuduje grupę 4 osobową to zostanie się
            menagerem - gó.. prada!! nikt jeszcze nim nie został bo każdego wyrzucają jak
            już prawie to osiągnie. Menager mówi że zarabia 10 tys miesięcznie ale to ściema
            bo codzienie chodzi w tym samm garniturze, jeżdzi tramwajem bo nie ma samochodu
            i jeszcze nadodatek pożycza pieniądze od pracowników, które oddaje ale sam fakt
            że pożycza to jest szokujący.
            Jak zadzwoni się tam do firmy w sprawie pracy to od razu umawiają cię na rozmowe
            kwalifikacyjną która jest następnego dnia albo jeszcze tego samego dnia jeśli
            zadzwonicie rano.
            przyjmują nawet niepełnoletnich oraz bez wykształcenia średniego. bo dla nich
            ważne tylko żeby pracować intensywnie w pocie czoła.
            biuro to zajmuje się również telewizją N. praca polega na chodzeniu po domach i
            proponowaniu telewizji. od umowy dają 50 zł ale dopiero po montażu tej telewizji
            ale ludzie zazwyczaj umawiają się na za miesiąc z montażem albo za dwa a potem
            jak już termin montażu się zbliża to dzwonią i dwołują montaż i wtedy kasa wam
            przzepada i może okazać się że pracujecie 15 godz dziennie przez 2 tygodnie a
            nic nie zarobicie. TAK WIęC APELUJE DO WAS WSZYSKICH KTóRZY CHCECIE TAM ZACZąć
            PRACOWAć ALBO MACIE ZAMIAR Iść NA ROZMOWę KWALIFIKACYJNą TO POWIEM SZCZERZE
            SZKODA WASZEGO CENNEGO CZASU. TO JEST TYLKO AKWIZYCJA ZA MARNE GROSZE.
            • Gość: abc Re: Dzięki Karol45 za tak wyczerpującą informację IP: *.limes.com.pl 30.11.08, 10:12
              Takiej informacji szukałem, od kogoś kto się tam zatrudnił.



              Gość portalu: Karol45 napisał(a):

              > Ludzzie dajcie spokój z tą fimrmą. To jakaś sekta. to co tam się
              dzieje to
              > przechodzi ludzkie pojęcie. pracowałem tam i widziałem jakie
              przekręty tam
              > robią. na rozmowach kwalifikacyjnych mówią że spędzi się dzień
              próbny w dziale
              > obsługi klienta, że będzie to dojeżdżanie samochodem (srebrny
              Focus) z innym
              > pracownikiem do różnych firm a tak naprawdę chodzi o stanie cały
              dzień na ulicy
              > z perfumami a w firmie nie ma ani jednego samochodu.potem jak
              przyjdziesz na
              > taki dzień próbny to ci wciskają kit że decyzję czy zostaniesz
              przyjęty podejmi
              > e
              > menager wieczorem i do którego z działów albo do działu obsługi
              klienta albo do
              > admnistracji (gdzie nigdy nikogo nie przyjmują bo sekretarki już
              są) albo na
              > hurtownię której też tak naprawdę nie ma bo to jest tylko
              przykrywka że to niby
              > firma jest duża i ma mnóstwo działów w których jest prowadzona
              rekrtacja. wiem
              > że tak jest bo sam tak musiałem oszukiwać ludz gdy tam pracowałem
              ale po kilku
              > miesiącach pracy stwierdziłem żę nie chce tak dłużej oszukiwać
              ludzi. ja tam
              > wytrzymałem sporo bo zwykle to ludzie od chodzą z pracy po kilku
              dniach albo
              > jeszcze pierwszego dnia. podpisujecie z nimi umowę na tydzień gdy
              was przyjmują
              > to jest umowa zlecenie która tak nsaprawdę gó.. znaczy bo można
              zrezygnować w
              > każdej chwile ale przy odejściu najpierw szef wyzywa was od
              idiotów że
              > zmarnowaliśmy mu czas bo mógł zatrudnić kogoś innego., a potem
              wyrzuca was siłą
              > z biura nawet posówa się do rękoczynów. Naprawdę! wiem bo
              widziałem sam na
              > własne oczy. to jest typowa akwizycja ludzie wierzcie mi na
              słowa!! nie idźcie
              > tam za żadne skarby szkoda waszego czasu. im tylko chodzi żebyście
              sprzedawali
              > jak najwięcej perfum i przyprowadzali nowe osoby z dnia próbnego
              bo im więcej
              > takich naiwnych ludzi tym lepiej bo kasa leci. Biuro znajduje się
              prawie że na
              > przeciwko tele pizzy na Lechickiej.
              > opowiem wam jeszcze jak wygląda dzień tam w pracy :
              > przychodzi się na 7.30 jak się spóżni ktoś to 10 zł kary płaci w
              sekretariacie
              > -potem dają wam ciężką torbę z towarem
              > -potem każą ćwiczyć na balkonie prezentacje tych dziadowych perfum
              które nigdy
              > nie będą w perfumerii
              > -potem jest meeting czyli wszyscy muszą się wygłupiać stojąc w
              kółku śpiewa się
              > durne piosenki np. "co za mina , co za mino ooo anfetamina"
              albo "ojciec
              > Abracham miał siedmiu synów"
              > -potem osoby które mają już wyższy stopień w firmie idą do
              gabinetu menagera i
              > tam czekają na nowe osoby na dzień próbny
              > -potem wciskają im kit o tym dniu próbnym w dziale obługi klienta
              > -potem grupami każdy się rozjeżdża na miasto
              > -jedni stoją pod arkadią inni na metro centrum, dw Wileński, G.
              Mokotów, Smyk w
              > centrum, metro świętokrzystka, europlexs na puławskiej, Al.
              Lotników i wiele
              > innych miejsc
              > -pracuje się na ulicy tak do 19 żeby sprzedać przynajmniej 16
              sztuk perfum bo
              > jak nie to ci nie zapłacą za dzień pracy
              > - potem powrót do biura oddanie kasy za sprzedany towar
              > -potem szkolenia teoretyczne jak ludzią wciskać kit o perfumach
              > -i około 21.30 jesteście wolni po 15 godzinach pracy
              > -zarabia się tam tylko na prowizji płacą wam od ilości sprzedaży
              perfum
              > 1-15 szt. - 6zł macie od sztuki
              > 16-19 6,50 za szt
              > 20-24 - 7zł za szt
              > 25-32 - 8zł za szt.
              > -dziennie ludzie sprzedają tam około 8 sztuk na dzień to macie
              48zł dniówki.
              > 48zł za 15 godz pracy to są marne grosze.
              > Nie ma żadnego ubezpieczenia ani umowy oprócz tej na pierwszy
              tydzień. Pracuje
              > się tam na czarno.
              > cały czas wciskają kit że jak się zbuduje grupę 4 osobową to
              zostanie się
              > menagerem - gó.. prada!! nikt jeszcze nim nie został bo każdego
              wyrzucają jak
              > już prawie to osiągnie. Menager mówi że zarabia 10 tys miesięcznie
              ale to ściem
              > a
              > bo codzienie chodzi w tym samm garniturze, jeżdzi tramwajem bo nie
              ma samochodu
              > i jeszcze nadodatek pożycza pieniądze od pracowników, które oddaje
              ale sam fakt
              > że pożycza to jest szokujący.
              > Jak zadzwoni się tam do firmy w sprawie pracy to od razu umawiają
              cię na rozmow
              > e
              > kwalifikacyjną która jest następnego dnia albo jeszcze tego samego
              dnia jeśli
              > zadzwonicie rano.
              > przyjmują nawet niepełnoletnich oraz bez wykształcenia średniego.
              bo dla nich
              > ważne tylko żeby pracować intensywnie w pocie czoła.
              > biuro to zajmuje się również telewizją N. praca polega na
              chodzeniu po domach i
              > proponowaniu telewizji. od umowy dają 50 zł ale dopiero po montażu
              tej telewizj
              > i
              > ale ludzie zazwyczaj umawiają się na za miesiąc z montażem albo za
              dwa a potem
              > jak już termin montażu się zbliża to dzwonią i dwołują montaż i
              wtedy kasa wam
              > przzepada i może okazać się że pracujecie 15 godz dziennie przez 2
              tygodnie a
              > nic nie zarobicie. TAK WIęC APELUJE DO WAS WSZYSKICH KTóRZY
              CHCECIE TAM ZACZąć
              > PRACOWAć ALBO MACIE ZAMIAR Iść NA ROZMOWę KWALIFIKACYJNą TO POWIEM
              SZCZERZE
              > SZKODA WASZEGO CENNEGO CZASU. TO JEST TYLKO AKWIZYCJA ZA MARNE
              GROSZE.
    • Gość: Bernadetta Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 19:21
      Uwaazjcie! dzis zostalam umowiona na rozmowe do firmy ktora znowu zmienila
      nazwe na " AM GROUP" tresc ogloszenia to "firma przyjmie 16 osob na rozne
      stanowiska, w zwiazku z otrzymanymi dotacjami z uni Europejskiej, zarobki od
      1800-2500zl" tel. 022-846-76-62, i 022-609-16-11 i umowili mnie na rozmowe na
      godzine 17 !!! cale szczescie ze sprawdzilam w internecie na tym forum numer
      tel. i nie zamierzam tam jechac!
      kolejna nazwa firmy to : F.H.U równiez ich ogloszenia jest w gazecie a to ta
      sama firma.

      Solidarnosc istnieje:)
        • Gość: Gosc Re: D.S.Group & A.M.Group IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.08, 13:05
          Zaproponowano mi tam prace, mialam na poczatku przejsc
          jakies "szkolenie", po ktorym mial byc test sprawdzajacy. Gdy
          pojawilam sie w dinu umowionym powiedziano mi ze niestety jest to
          szkolenie w tym dniu niemozliwe poniewaz osoba, ktora je
          przeprowadzila nie mze dojechac, a oni zapomnieli mnie poinformowac.
          W zwiazku z tym mam przyjsc normalnie do pracy za jakis tydzien, a
          oni zatrzymaja dla mnie posade. Czytajac wasze komentarze troche
          sceptycznie podchodze do tej pracy. Jest to filia w Gdansku.
          • Gość: jk Re: D.S.Group & A.M.Group IP: *.skleporion.net 19.10.10, 00:16
            Witam :D O popatrzcie, a podobno w Gdańsku miało nie być :P Dzisiaj byłem na dniu próbnym w tej firemce, a oddział w Bielsku-Białej. Podobno jakiś koleś co pracuje dla nich 2 miechy już otworzył swoje biuro :D wszystko pięknie ładnie, tylko, że go nie było :P był natomiast manager i kilkoro akwizytorów. Powiem tak, jeśli ktoś ma na prawdę bardzo mocny dar przekonywania do sprzedaży Bóg wie czego, to może i osiągnie tam jakiś sukces, ale przy okazji zatraci wszelkie wyższe wartości, bo to praca w której 8h dziennie na okrągło oszukujesz ludzi. Jeśli na prawdę jesteś taką osobą, to spróbuj!!! Ale jeśli masz wątpliwości i choć trochę kierujesz się moralnością, to nie dla Ciebie!!! ODN prania mózgu, to macie rację, bo jakieś juicowanie to nic innego jak pranie mózgu. Ja jestem odporny na coś takiego, więc nie umiałbym sprzedawać czegoś, do czego nie mam przekonania. Poza tym to nie jest lekka praca - mrozy, upały, deszcz a Ty zapieprzasz w pocie czoła, żeby zrobić "dzwonka" :D Poza tym jeśli produkt jest dobry, to owszem, na początku trzeba reklamy, ale potem sami po niego wrócą. A tak poza tym to atmosfera była fajna, było wesoło i w ogóle i odziwo tylko jedna babka nazwała nas od oszustów, ale być może taki urok tego dnia :P Generalnie ludzie są sami sobie winni, bo sprawny sprzedawca może ich tak zmanipulować, że kupią nawet gó... spod siebie.

            Proste

            Umiesz manipulować i nie posiadasz wyższych wartości, to skorzystaj, może akurat się, uda, a jeśli masz szacunek do siebie i innych, to nie próbuj, szkoda czasu.

            Ja nie żałuję, bo chociaż mogłem się pośmiać :D
        • Gość: (gość portalu) Re: D.S.Group & A.M.Group IP: 82.177.91.* 11.12.10, 22:16
          Witam Serdecznie,
          Generalnie większość ludzi ma racje co do sposobu rekrutacji w owych organizacjach,
          ponieważ magazynier czy sekretarka to nie to samo co przedstawiciel handlowy (tak nazywają to ludzie z tej branży), nie mylcie z akwizycją - ona polega na sprzedaży produktu czy tam usługi ale w tym siedzisz całe, ja osobiście jestem bliższy ku nazwie przedstawiciel,
          Chociaż dobrze że tak formułują te ogłoszenia bo na dniu obserwacyjnym jeśli dobrze będzie przeprowadzony nowa osoba sama może zadecydować i się przekonać.
          chciałbym powiedzieć ze pracowałem w czymś takim, w organizacji podobnej Ds Group, i proszę was nie mylcie nazwy biura (placówki) z organizacją. Jeśli chodzi o procent prawdy i szczerości ludzi którzy w tym pracują - zależy ile ludzi tyle charakterów, jeśli chodzi o rozwój w tych organizacjach - jest ale też wszystko zależy od nas samych, od tego na czym pracujemy, osobiście uważam że łatwiej jest pracować na produkcie niż na usłudze i podejrzewam też że więcej problemów maja Managerowie prowadząc biuro na usłudze niżeli na produkcie, zależy też kogo puszczamy na nowe biuro, bo jeśli bardzo dobrze do tego przygotowaną osobę to powinna sobie poradzić,
          Wszyscy narzekają na taką prace że w terenie że ponad 12h dziennie, ale to my sami o wszystkim decydujemy taka jest prawda
          Jeśli będziemy sami się stosować do wszystkich wyznaczników jakie są nam przekazywane i podawane za wzorce to na pewno i dużo zarobimy i będziemy mieli możliwość otwarcia własnego biura, rozwój jest możliwy, ale nie ma sensu bez pozytywnego nastawienia, bez otwarcia bez zaangażowania, nie ma to wszystko sensu bez tego zajebistego JUICA
          wiadomo przetrwają tylko najsilniejsi,
          Kiedyś usłyszałem że każdy Menago ma długi kredyty, w to nie wierze, moi Managerowie też mieli problemy ale mieli kasę zawsze, nie mieli żadnych kredytów i otwierali kolejne biuro trzeba dążyć do własnych celów,
          Taka praca ma sens kiedy ktoś chce zostać kimś więcej niż Managerem na swoim biurze, ma sens gdy ktoś chce piąć się wyżej no albo wtedy gdy ktoś chce sobie dorobić bo na prowizji jest zajebista kasa,
          Generalnie młodzi ludzie źle opiniują taką pracę bo chcą iść tam gdzie nie trzeba się zbytnio wysilać gdzie można dostać 1000 albo 1500 ale za 8 godzin i mieć to pewne,
          dobrzy juicmani powiedzą że nie trzeba się starać pracując w czymś takim
          i to jest prawda trzeba się bawić i wykonywać dobrze to czego nas nauczył trener o ile nas nauczył,
          a jeśli ktoś chce się rozwijać przy ciężkiej pracy ( jest ciężko ale jedynie na umyśle - myslimy czesto czy się uda) bo kilogramów nie nadźwigasz; to będzie dobrze postrzegał ową pracę
          generalnie można by długo rozmawiać o tych organizacjach, wszystko zaczęło się od Ameryki
          chcecie to poczytajcie historię tych organizacji,
          istnieje wiele problemów które trzeba przezwyciężyć aby w tym dojść do czegoś i mieć duża kasę ale trzeba też mieć szczęście aby wszyscy w okół Ciebie byli lojalni, ale zawsze znajdzie się ktoś kto podłoży nogę,
          ja generalnie kończę technikum i startuje ponownie do takiej pracy
          (mówiłem że pracowałem w czymś takim a teraz piszę że kończę technikum
          racja pracowałem w wakacje a dokładniej od kwietnia do połowy września)

          dowiedziałem się dużo o tej pracy ponieważ na tym biurze na którym byłem było sporo problemów i dlatego dogłębnie poznałem tą pracę ten styl życia te organizacje
          dużo też czytałem w necie
          generalnie JUICE i do niebawem
      • Gość: pracownik Re: D.S.Group & A.M.Group IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.10, 18:59
        Ale wy jestescie zalosni...
        praca, jak praca...
        po prostu wam sie robic nie chce i tyle;/
        wy to byscie tylko siedzieli najlepiej i tylki grzali na fotelach i od razu
        najlepiej jako prezes albo menager, jakbyscie troche posluchali i popatrzyli co
        w tej firmie sie robi to nie pisalibyscie takich glupot tutaj;/.... ja od lipca
        pracuje z d.s group i tez jestem przedtawicielka handlowa.. od przedstawiciela
        do menagera jak to sie mowi, gdybyscie tak troche ruszyli glowa i przestali
        narzekac, to wiedzielibyscie jakie sa awanse w tej firmie... zero wogole
        jakiegokolwiek zainteresowania z zwaszej strony... dajcie spokoj, wezcie
        spojrzcie na siebie, a pozniej wrzucajcie na pracodawce. Leniwe szczury ;/
        • Gość: Rafi Re: ostrzegaj na facebook IP: *.play-internet.pl 16.11.11, 12:11
          Trzeba tak robic bo oszukuja ludzi wmawiaja im zarobki a tym czasem nowe osoby gó... zarabiaja. Ludzie którzy tam pracuja chodza w teren po 2lata i wmawiaja nowym ze juz i niedługo i oni beda miec własne firmy! Obiecuja umowe ktora i tak dostaja nieliczni i wmawiaja Ci ze rodzina nie jest wazna... najwazniejsze to przychodzic i zarabiac na nich od 7 do 21 albo i dłuzej!!! Dajcie sobie spokuj ja sie dałem oszukac i juz nigdy nie pojde pracowac w taki sposób!!!!,, wciskaj na siłe starszej babci, chociaz wiesz ze ma tańsze'' powodzenia zycze jednej kolezance ktora nieoficjalnie sie dowiedziałem chodzi w teren juz 3 albo 4 lata... to naprawde trzeba miec zaparcie... pamietaj ubierz sie ciepło bo zima ma byc ostra w tym roku!!!!
    • magdalena9366 Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka 15.07.07, 22:08
      ludzie którzy nie mają własnego zdania piszą tylko takie głupoty.Firma A.M.Group
      to zajebista firma która stwarza duże możliwości dla młodych ludzi do
      rozwoju.Ale niestety są na świecie ludzie którzy są usatysfakcjonowani zarobkami
      miesięcznymi 1200.Osoby które chcą spełniać marzenia zrobią wszystko żeby dostać
      się do tej firmy.Juice
      • Gość: Whatever Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 23:25
        A jakim prawem takie uogólnienie?
        Nie pracuję w tej firmie, nie pracowałem, nie miałem okazji się dostać i nie
        zamierzam tam pracować.
        To jest jedna z różnic.
        A wiesz, jaka jest druga? Ty CHCESZ spełniać marzenia, a ja je po prosu SPEłNIAM.
        I robię to bez akwizycji.

        I druga rzecz - w poprzednich kilku postach pisałaś, żeby nie wypowiadały się
        osoby, które w tej firmie nie pracowały.
        1 - mamy wolność słowa
        2 - jeżeli użyć Twojego toku myślenia, to jeżeli (przykładowo) nigdy w życiu nie
        wzięłaś/nie dałaś łapówki, to nie masz prawa wypowiadać się na temat korupcji.
        Albo jeżeli nigdy w życiu nie wstrzyknęłaś sobie heroiny, to nie masz prawa
        wypowiadać się na temat narkomanii...

          • Gość: Jagiel Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 22:57
            hehe... nigdy nie byłem w lepszej pracy. mimo tego że śpie 2 razy krócej niż
            zacząłem tam pracowac to jest poprostu zajebiście.
            Taka zmiana na lepsze że jestem w szoku. Nigdy nie pożałuje tego wyboru.
            Jak ktoś tam nie pracował to w 100%, hmm nawet w 30% nie powinien sie wypowiadac
            o tej pracy bo nie ma o tym zielonego pojęcia;] mimo tego że ma takie wrażenie,
            ale to tylko wrażenie.
            Pozdro
            juice:)
            • Gość: ewa Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.jmdi.pl 17.07.07, 11:55
              I ja dałam się skusić fajnym ogłoszeniem, ale podobnie jak większość ,sądzę że
              nie jest to dobra praca ( co może być fajnego we wciskaniu ludziom kitu????). A
              treść ogłoszenia i rozmowa z przemiłą sekretarką dała mi nadzieję na porządną
              robotę ,ale okazałao sie inaczej. Trafiłam w podobne mniejsce jak Fundacja
              Wspólna Inicjatywa- tam również chodzi się po domach i wciska ludziom kit aby
              kupoiwali mapy i drogie książki. Ludzie co się dzieje w Polsce????? Człowiek
              jedynie po skończonych studiach chce podiąć jakąć sensowną robotę, a wszędzie
              gdzie sie obejrzy wszyscy walą w h.ja i nic sobie z tego nie robią....
              Ci którzy piszą o pracy na Lichickiej pozytywnie normalka ,że są podstawieni ,
              a może to ta miła sekretareczka wypisuje takie bzdury hehehe...
              • Gość: rino Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.08, 00:51
                raz dwa, raz dwa trzy, nosorozce to my! Skor otak naciskacie na to
                zeby wypowiadaly sie tylko osoby z doswiadczeniem w tej formie to
                czuje sie dopuszczony do glosu. Ta firma oszukuje podczas rekrutacji
                mlodych ludzi ktorzy inwestuje 110% swojej energii dla am group
                zamiast rozwijac sie. Jest to jedno wielkie oszustwo i potwarz dla
                ofiary nazywanej przez was klientem. Brzydze sie juice'owcami!
            • Gość: Jagiel Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 21:21
              hehe, dobre... sekretarka:p chcesz to pracuj nie to nie! i tyle.
              Ja prawdę napisałem.
              Co do tego że człowiek chce podjąc normalną pracę po studiach itd... to już
              trudno nie moja wina że większośc społeczeństwa sukces zawodowy łączy z nauką w
              szkole BO TAK RODZICE MóWILI I NAUCZYCIELE... dla mnie to total Śmiech... haha
              pora się obudzic i przestac myślec schematami:)
              pozdrawiam
              • Gość: ewa Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.jmdi.pl 30.07.07, 14:05
                Masz rację Jagiel, że to mohja sprawa czy chceę pracować czy nie. Alw ja w
                przeciwieństwie do ciebie nie owijam g..na w papierek bo i tak będzie
                śmierdzieć. A piszę to co wiem i co na ten temat uważam. Pewnie w
                przeciwieństwie do ciebie sądzę, że po pięcioletnich studiach trzeba liczyć na
                inną pracę niż łażenie po cudzych domach i opychanie badziewnych kosmetyków.
                pozdrawiam .......
                • Gość: izarosa Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.chello.pl 31.07.07, 15:45
                  Ogromne dzieki dla wszystkich prawdomownych.
                  Wlasnie mialam isc tam dzis na spotkanie ale poniewaz przygotowuje sie przed
                  kazda rozmowa kwalifikacyjna i sprawdzam w necie profil firmy i takie tam, a
                  jedyne co mi wyskoczylo po wpisaniu adresu to forum, to sobie to daruje.
                  Akwizycja to nie jest szczyt moich marzen. A jeszcze moja siostra potwierdzila
                  ze to oszustwo to juz na pewno sie tam nie wybiore.
                  Pozdro dla naiwnych (ktorzy dali sie nabrac)
                • Gość: Jagiel Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 22:41
                  hehe, ewa widze że czytanie ze zrozumieniem sie kłania. Nie zrozumiałas tego co
                  napisałem o studiach, no trudno.
                  ogólnie rzecz biorąc nie będe już rozpisywał, bo napisałem swoje i wystarczy,
                  ale powiem tyle że to sprzedawanie kosmetyków o którym napisałaś i zarabianie
                  niamałych pieniędzy to jest tak naprawdę mały procencik tego ci daje ta firma.
                  Ale nikt kto nie pracował dłużej niż tydzień nie zrozumie wiecpisanie tego i tak
                  nie ma sensu.
                  Piszcie co chcecie:)
                  pozdrawiam was
                  miłego dnia:*
            • Gość: akan Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.aster.pl 17.09.10, 22:48
              mam nadzieję, że ktoś w końcu sprawdzi czym oni handlują, skąd to pochodzi, jak wyglądają podatki, umowy o pracę, ZUS itd.
              Warto prześledzić składy chemiczne, atesty, terminy ważności - i zrobić to szybko zanim ktoś zachoruje tak jak od używek czy dopalaczy.
              Tym którzy tam oszukują ludzi życzę aby sprzedali góry towaru własnej rodzinie - najlepiej tym najbliższym
              • Gość: jol Gdańsk Za murami 19 A IP: *.chello.pl 04.10.10, 01:28
                Nie dajcie sie nabrac ! bylem na dniu probnym juz wtedy zaczalem miec watpliwosci, po wciskaniu oferty NETII przez 10h pracy (za free bo dzien probny) napisalem test (ktory zdlaby nawet najwiekszy idiota) i oficjalnie zostalem przyjety i juz podsuneli mi umowe na 2 tyg probne i prosili o odpisanie ale naszczescie mam troche rozumu i powiedzialem ze nie podpisuje nigdy umowy na szybkiego i poprosilem zeby dali mi ja do domu i spokojnie ja podpisze i z nia przyjde nastepenego dnia. i jak dobrze ze tak wlasnie zrobilem bo teraz przeczytalem wszystkie wiadomosci na forum i nie podpisze tego papierka ani nie przyjde juz tam nigdy w zyciu, wszystko sie zgadza, czy to w warszawie czy w gdansku czy gdziekolwiek indziej wszedzie wyglada tak samo : tego samego dnia przychodzisz na rozmowe ( bo CODZIENNIE w 4 godzinach odbywaja sie rozmowy), sa 3 propozycje pracy z czego tak naprawde szukaja tylko pomocnika przedstawiciela handlowego (akwizytora) bo nie maja ani magazynu ani samochodow sluzbowych. wciskaja kit jak to duzo i latwo zarabiaja. na rozmowie kwalifikacyjnej wszystko ladnie kulturalni ludzie ladnie ubrani a nastepnego dnia w biurze na cala pare leci TECHNO wszyscy przeklinaja pierdza bekaja i sie z tego smieja (doswiadczylem). caly dzien chodzilem i obserwowalem "trenera" ktory podpisal 3 umowy z ledwo zyjacymi i totalnie nic nie kumajacymi 90-latkami (normalni ludzie od razu zamykali dzwi) ktorzy widac ze ledwo mieli na chleb . zwykle OSZUSTWO i naciaganie ludzi, pracownicy bez wyksztalcenia wszystko to zwykla sciema i pic na wode.



                KILKA RZECZY KTORE WYNIKAJA Z TYCH WSZYTSKICH POSTÓW:

                -jedyna praca to akwizycja (chociaz oferuja 3 rodzaje a wiec to juz podejrzane)

                -praca na czarno (w kazej chwili moga cie wyrzucic z byle powodu, nie jestes ubezpieczony)

                -niepewna placa (zalezy ile podpiszesz umow a w tym ile zatwierdzi sekretariat-moga oszukwiac bo nikt nie tlumaczy dlaczego 3 a nie 5 np we wtorek, 3 bo 3 i koniec )

                -firma ma zla opinie wiec CIAGLE ZMIENIA NAZWE ( ktora dobrze dzialajaca firma cieszaca sie szacunkiem klientow dobra reputacja i zaufaniem zmienia co chwile nazwe?)

                -robia wode z mozgu ( "JUICE" no comment)

                -trzeba oszukwiac ludzi ( podpisanie nowej umowy tym samym zrywajac przedwczesnie stara konczy sie kara o czym ci biedni staruszkowie nie wiedza chodziaz maja po 90 lat i 150 zl to dla nich straszna suma - oczywiscie tego sie nie mowi)

                -nigdy nie awansujesz za wysoko bo gdy juz bedziesz blisko to Cie zwolnia

                - ten nasz wielki MANAGER w pieknim garniturze z nienaganna dykcja i wizerunkiem jeździ ledwo trzymajacym się rzęchem ( sam widziałem ) badz tramwajem

                - posty ktore mowia o tym ze jest praca jest fajna POWTARZAJA SIE SLOWO W SLOWO BAAARDZOOO DUZO RAZY tylko nazwa Autora jest inna (haha). bez komentarza

                -praca w terenie po 12 godzin dziennie 6 dni w tyg a nie jak obiecuja po 8 h. ( latwo se policzyc ze na "kasie w biedronce" pracujac tyle samo czasu zarabiajac 8zl/h zarobimy 2304 pewnych złotych)

                -codziennie odbywa sie kilka poborow do pracy ( duzo osob musi rezygnowac skoro caly czas przyjmuja nowych, latwo sprawdzic prosze zadzwonic nastepnego dnia a napewno tez akurat w ten dzien bedzie rozmowa) Tu taka ciekawostka: w dniu probnym pogratulowal mi moj trener i powiedzial ze dobrze musialo mi pojsc skoro wybrali mnie WCZORAJ spośród 15 osob (chociaz na rozmowie bylem 2 DNI WCZESNIEJ). hah


                A wiec szkoda waszego czasu- NIE WARTO
      • lizun9 Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka 20.09.07, 13:34
        magdalena9366 napisała:

        > ludzie którzy nie mają własnego zdania piszą tylko takie
        głupoty.Firma A.M.Grou
        > p
        > to zajebista firma która stwarza duże możliwości dla młodych ludzi
        do
        > rozwoju.Ale niestety są na świecie ludzie którzy są
        usatysfakcjonowani zarobkam
        > i
        > miesięcznymi 1200.Osoby które chcą spełniać marzenia zrobią
        wszystko żeby dosta
        > ć
        > się do tej firmy.Juice

        Co to jest Juice?
    • Gość: Tomek Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.gdynia.mm.pl 10.08.07, 13:51
      Przed każdą rozmową sprawdzam pracodawce - w Gdańsku ten sam schemat - trzy
      stanowiska - spotkanie na 17.30. Ogłoszenie typu: "Ambitne, młode osoby do Biura
      obsługi klienta oraz hurtowni. Zarobki 10zł/h". Numery kontaktowe: 058-710-59-71
      i 513-560-470. Pani w słuchawce pyta o wiek i wykształcenie. Namiar osobowy:
      Arkadiusz Skowroński. Po uwagach na form zdecydowałem się nie iść - żadna z
      replik "zadowolonych" pracowników mnie nie przekonuje a wręcz utwierdza.
      Dziękuję wszystkim za informacje.
    • koralka88 Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka 11.08.07, 11:56
      Dzięki za informacje na temat tej "przecudnej" firmy. Byłam tam wczoraj na
      rozmowie i zaproszono mnie na dzisiaj na dzień próbny. Ale coś mnie tak tknęło,
      że to co mi "menedżer" naopowiadał to jakieś takie zbyt różowe i mało
      prawdopodobne. Wiec wskoczyłam sobie na neta żeby sie cosik dowiedzieć o firmie.
      I dzięki Bogu, ze to zrobiłam. Wszystko co wczoraj było tzn. rozmowa, umawianie
      sie na dzień próbny itd. przebiegało wg. schematu który był tu niejednokrotnie
      opisywany. Nigdzie dzisiaj nie poszłam. I dobrze, bo nie straciłam cennego czasu.
    • agutka1988 Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka 23.08.07, 09:43
      coś mnie korciło żeby spr tę firmę w internecie bo też w ogłoszeniu
      w gazecie było za mało informacji. najpierw oczywiście zadz pod
      podany nr w ogłoszeniu i standarcik: wiek, wykształcenie itp. z
      doświadczenia wiem,że akwizycja to podła robota (chyba że ktoś
      preferuje taką pracę) i obiecują w firmie hwc i argumentują to
      wysoką płacą i dużą ilością stanowisk. wchodząc na to forum szczerze
      mówiąc się przeraziłam ile post'ów jest na NIE~! dziękuję bardzo za
      zamieszczone tu info i nie polecam pracy w akwizycji, bo tak jak
      wcześniej ktoś napisał: "jest to sprzedawanie samego siebie" a ja
      jestem nacechowana raczej ambicjonalnym podejściem do wszystkiego,
      dlatego i ja chce całe życie patrzeć w lustro z podniesioną głową!
      PS:widzę, że jednak forma znieczulicy panującej w Polsce jest
      troszkę mniejsza niż myślałam!!! POZDRAWIAM I JESZCZE RAZ
      DZIĘKUJĘ:)))
      • Gość: Marta Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 17:07
        Bawią mnie osoby które tak dobrze wypowiadają się o tego rodzaju
        firmach.Owszem jeśli ktoś za to,że wciśnie ludziom badziewie
        dostanie wysoką prowizje,to się strasznie cieszy. Akurat jeszcze rok
        bądź dwa lata temu w moim mieście <Gdańsk> można było spotkać w
        centrum mase osób spod mankiecika i z krawacikiem, które zaczepiały
        przechodniów na przeróżne teksty, zaczynając od tego że mają tylko
        kilka pytań, przez ankiete aż po teksty typu,że rozmawiają z powodu
        ślicznego uśmiechu ->przykłady które mnie spotkały. Za jednym razem
        dziewczyna wprost wrzyciła mi te "fantastyczne" perfumy do torby a
        gdy jej mówie,że nie mam przy sobie teraz pieniędzy to była tak
        zdeterminowana by iśc ze mną do bankomatu. Jednak wszyscy co
        uważacie że to takie fantastyczne wpierw zrozumcie,że tak ogólnie to
        jednych wkurzacie, gdyż nie mogą sobie spokojnie ulicą przejsc by
        nie zostać zaczepionym, a innym jest Was poprostu żal, w tym wypadku
        mi również. Gdyż uważacie,że ta praca daje Wam tak cudne możliwości,
        jak i wszelka akwizycja, ale wy zachowujecie się żałośnie bo
        wręcz "prosicie" osoby by poświeciły chwilę a później od was wzieły
        te pudełeczka z pachnidełkiem które jak już to ktoś powiedział jak i
        sie w drogeriach nie pojawiły tak i się nie pojawią. Ktoś tam
        powiedział ze po takiej pracy przyjmą go wszędzie! Jaka to głupota
        to aż boli. Widac że ta osoba nie ma wogóle doświadczenia w
        jakiejkolwiek pracy. Bo jeśli chcesz wiedziec zasad marketingu i
        jak przekonać klienta do siebie i do produktu uczą w każdej firmie,
        ale te firmy mają POZYCJĘ i nie każą chodzić po ulicy,czy od drzwi
        do drzwi tylko uczą jak rozmawiac z klientem w MIEJSCU PRACY, gdzie
        pracownik ma swoje stanowisko i może czuć,że jest kimś. Ja już do
        prawdy się wam dziwię, wy na prawdę uważacie ze to ze wami pomiatają
        na ulicy to uczy was czegoś? Ja i wszyscy znajomi takie osoby
        traktujemy jak powietrze bo szkoda nam ich. Taki sam proces odbywa
        się z resztą w takich firmach jak avon czy oriflame. Wiem bo byłam i
        doświadczyłam, wiec moge oceniać i patrzeć z dystansem. Chociaż te
        firmy mają swoje katalogi mają reklamy wiec już są troche wyżej niż
        o tej co tu wspominamy ale jeśli skupiając sie na procesie
        motywacyjnym to jest praktycznie identyczny! Osoba musi zebrać
        odpowiednia ilośc punktów, wprowadzać innych i od nich dostanie
        wtedy procenty. Jednak jak kiedyś poszłam na spotkanie <niestety nie
        wiedziałam ze to chodzi o tego rodzaju prace> znalazłam się w
        miejscu gdzie mi jeden typek mówił jaka to wspaniała rzecz, że
        zarabia on kilka dobrych tysięcy co 3 tyg a to dzięki budowaniu
        grupy i sprzedaży kosmetyków<najlepsze było to ze cało to biuro,
        mimo że to było biuro regionalne tej firmy czyli ogólne, bylo
        obsadzone przez jego brata i 2 siostry których z resztą wygląd
        pozostawiał dużo do życzenia, wiec nie wiem jak mogli proponowac
        kosmetyki>. Ehh.. ogólnie wiem ze są osoby które głęboko w to wierzą
        czy ci menadżerowie, czy ktokolwiek, jednak często są to osoby bez
        szkoły, a jedynie na czym się znają to jak odpowiednio się przylizać
        by ktoś uwieżył w to co mówią.Czy jest to osiągnięcie? Cóż..
        widocznie dla takich osób to max. możliwości
        • Gość: beti23 Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.pf.com.pl 30.08.07, 09:44
          O rety Ci ludzie przeszli chyba totalne pranie mózgu, żeby nawet,
          kiedy prywatnie siedzą na forum wygłaszali te swoje hasła juice. To
          coś jak okrzyk wojenny, albo myśl przewodnia. Ludzie bez przesady
          można angażować się w pracę (nawet najgorszą czyli akwizycję jak
          ktoś lubi być postrzeganym jako wciskacz badziewia), ale 24h ??
          Dajecie tylko dowód na to, że zrobili Wam wodę z mózgu, że Wasze
          prywatne życie zaczyna się i kończy okrzykiem juice. Pieniądze i
          stanowisko można zdobyć w bardziej cywilizowany sposób
          (wykształcenie, kursy, praktyka zawodowa, znajomość języków,
          ambicja) niż z prośbą w oczach wciskając ludziom jakieś śmierdzące
          perfumy. Nie zamierzam Was krytykować, może macie parcie i w krótkim
          czasie chcesie zarobić fortunę, ale po pierwsze to tylko oszukiwanie
          Was, że sen się spełnia, po drugie zero stabilizacji finansowej ....
          hm tak swoją drogą macie umowę o pracę na te 2500 netto ?? Ciekawe
          jaką macie zdolność kredytową na mieszkanie, no chyba, że juice tak
          Was pochłonęło, że życie prywatne to dla Was fikcja. Fikcją jest ta
          Wasza marna kariera. Ktoś kto ma stanowisko i cieszy się sukcesem
          zawodowym to osoba ogólnie szanowana i podziwiana przez
          społeczeństwo, to osoba, która zdobyła coś dzięki swoim
          umiejętnościom, predyspozycjom, wykształceniu, zamiłowaniu.
          Powiedzmy, że z tych prowizji macie na miecha tyle co dyrektor dużej
          firmy. Jak myślicie, które stanowisko (akwizytor czy dyrektor)
          wzbudza większy szacunek ?? Zaraz napiszecie, że macie to gdzieś, bo
          i tak macie swoje łatwe (ale jakże okropnie zarobione) pieniądze,
          tylko że gdybyście mieli to gdzieś to nie wypisywalibyście tutaj
          swoich pretensji do ludzi, którzy się na tej firmie oszukali, a te
          Wasze wciskanie na siłę kitu jak tam jest super dowodzi tylko temu,
          że sami chcecie sobie potwierdzić, że akwizycja (Wasz wybór) to coś
          fajnego w gruncie rzeczy wiedząc, że to okropna praca. Poza tym
          każdy ma prawo pisać co chce, swoje spostrzeżenia i w razie czego
          ostrzegać innych, a każdy kto przeczyta i tak podejmie swoją własną,
          świadomą decyzję. Pozdrawiam.
          • Gość: Żagiel Re: Junior Group Blue Division Warszawa Lechicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 21:56
            droga beti23...
            Juice to skrót z angielskiego "join us in creating entusisam" przetłumacz sobie.
            Nie wiem co złoego moze w tym byc

            Piszesz o jakimś praniu mózgu czy coś takiego. Hmm, no cóż, jak ktoś sobie daje
            prac mózg to już jego głupota życiowa, że jest podatny na perswazje innych
            ludzi, heh.

            Napisałaś że akwizycja czyli ":wciskanie ludzią czegoś z prośbą w oczach". Jeśli
            ktoś kiedyś próbował komuś cos sprzedac z prośbą w oczach to widocznie nie
            nadaje się do tej pracy, i nie powinien pracowac jako sprzedawca, bo nie na tym
            Napewno ona ma polegac.

            Napisałaś:
            Ktoś kto ma stanowisko i cieszy się sukcesem
            > zawodowym to osoba ogólnie szanowana i podziwiana przez
            > społeczeństwo, to osoba, która zdobyła coś dzięki swoim
            > umiejętnościom, predyspozycjom, wykształceniu, zamiłowaniu.

            No nie wiem, ja tam znam swoja wartośc i nie potrzebuje się dowartościowywac
            przez podziw społeczeństa...


            A tak poza tym porównałaś tą pracę z pracą dyrektora. Tak się składa że nie
            wszyscy mieli na tyle szczęścia i ZNAJOMOŚCI żeby tymi dyrektorami zostac.
            Więcej jest ludzi którzy zapie..ją na budowie, w hipermarketach itp, itd...
            dużo ludzi ma złe doświadczenia z akwizycją bo spotkali się z takimi co na siłę
            wciskaja, a to nie na tym ta praca polega i jak się dobrze podejdzie do tego to
            można relatywnie spore pieniążki zarobic dobrze się przy tym bawiąc i uśmiechając.

            Kiedyś jak tak sobie stałem na ulicy uśmiechnięty jak zawsze zaczepiłem faceta
            około 50tki i zapytał mnie czy to tak fajnie sie do ludzi szczerzyc.
            Powiedziałem że dla mnie lepiej niz chodzic przez większośc dnia zamulonym albo
            wku..onym. Widocznie ciężko mu to było zrozumiec.


            Albo najlepsze jest to jak się słyszy od ludzi, ZMIEŃ PRACE. Tylko że oni
            najczęściej wyglądają na takich co w życiu zbyt wiele nie osiągnęli. Nigdy
            jeszcze nikt np: w garniaku idący gdzieś do biura nie powiediazł zmien prace.
            Najczęsciej tacy dyrektorzy i inni odpowiadają że nie mają czasu, abo nie chcą
            rozmawiac, ale mówią że szanują moją prace bo wiedzą że jest to coś wbrew
            pozorom rozwijającego i dającego duże doświadczenie co napewno zaprocentuję w
            przyszłości, w chociażby innych pracach.
            Na końcu dodam że nikogo do niczego nie zachęcam i nie zamierzam, piszę tylko
            jak to wygląda. Moja subiektywna opinia na cały temat.

            Ok, pozdro.