Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 22:06 witam, czy ktoś może mi podać co znaczy wyrażenie " I feel like a drink"? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Drink Re: 10 patentów na angielski IP: *.cust.tele2.se 04.09.07, 04:41 I feel like a drink == Mam ochote na drinka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: 10 patentów na angielski IP: *.chello.pl 05.09.07, 20:29 wystarczy skorzystac z kursu angielskiego na ktorym umiesz pol angielskiego z miejsca :-) pl.youtube.com/watch?v=wrH8a_dqFB8 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z no i co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 18:40 Ja znam doskonale angielski, nawet lepiej od rekruterów a pracy nie ma. Lepiej napiszcie jak robić znajomości i złodziejskiej układy-tak ludzie szybciej znajdują prace i pieniędze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papież Re: no i co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 17:07 Rekruterów? Że jak? Na początek proponuję wizytę u psychiatry a potem zakup kaftana.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: no i co z tego IP: 195.205.202.* 05.09.07, 22:45 Ales powiedzial... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cometessa Re: 10 patentów na angielski IP: *.glfd.adsl.virgin.net 05.09.07, 16:22 rzeczywiście, Present Perfect to moja zmora ;P Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Ilu Anglików używa Present Perfect? 06.09.07, 15:10 Gość portalu: cometessa napisał(a): > rzeczywiście, Present Perfect to moja zmora. Ciekaw jestem jaki procent Anglików czy Amerykanów używa Present Perfect? Mieszkam w Stanach od 22 lat i widzę, że olbrzymia większość ludzi używa trzech czasów - present, simple past i simple future. Mały odsetek używa jednego lub sześciu czasów. Są prymitywni ludzie używający czasu teraźniejszego na wszystkie okazje oraz nauczyciele angielskiego używający sześciu czasów, a może więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naye Re: 10 patentów na angielski IP: *.compower.pl 05.09.07, 16:55 A czy ktos moglby mi powiedziec, co "oznacza" "I make peaceful furniture"? Bo doslowny przeklad niestety nie kojarzy mi sie z zadnym polskim powiedzonkiem. Thank you from the mountain :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cloudia Re: 10 patentów na angielski IP: *.041-412-76786a1.cust.bredbandsbolaget.se 05.09.07, 16:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mic Re: 10 patentów na angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 17:01 Sam nie mogłem się domyślić, ale znalazłem w niezawodnym google, że chodziło o "produkuję meble POKOJOWE" :]. Tak na marginesie w artykule jest straszliwy błąd - "heel" nie znaczy leczyć, tylko "pięta", a "leczyć" to jest "heal". No ale to na pewno niechcący, ot taki byk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rzecznik Re: 10 patentów na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 23:45 Ale właśnie on o tym pisze "Te nieistotne dla nas różnice są dla Anglików bardzo ważne - zupełnie zmieniają znaczenie słowa.". "Heel" czy "heal", czyta się tak samo, więc dla Polaka to żadna różnica... :P Polak nawet tego nie zauważy. Dopiero Anglik wychwyci różnicę w pisowni między literą 'e' i 'a' :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alishe Re: 10 patentów na angielski IP: 83.238.173.* 06.09.07, 18:06 heel heal Homofony, bo o nich mowa , brzmią tak pozornie identycznie. Chodzi tutaj o długość wymawianej głoski. heel- /hi:l/ samogloske 'i' wymawia sie nieco dłużej (hiiiil) niż w przypadku heal -/hil/ (hil). Dla native'a róznice w długosci wymawianych głosek są naprawde istotne :) Odpowiedz Link Zgłoś
kinkygirl Re: 10 patentów na angielski 13.09.07, 18:33 Tak sie sklada, ze te dwa slowa sa akurat autentycznymi homofonami. Wlasciwym przykladem na roznice miedzy dlugim a krotkim "i" byloby porownanie "heel" z "hill". Tak na marginesie, wypadaloby zweryfikowac swoja "wiedze", zanim zacznie sie pouczac innych. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujek_extrema Re: 10 patentów na angielski IP: *.cia.com 20.09.07, 03:01 To jest nic! Sprobojcie nauczyc Polaka roznicy w wymowie pomiedzy "worm" i "warm". Jak sie juz nauczy powiedziec to napewno padnie na zrozumieniu jak rodowici to wypowiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eola Re: 10 patentów na angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.07, 00:55 przeciez heal i heel wymawia sie dokladnie tak samo !!!! wiec o czym mowa?? w obu przypadkach bedzie to dlugie 'i' w słowku heal nie ma krotkiego i! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yooseph Re: 10 patentów na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 23:37 Różnica między "heal" i "hill" jest całkiem dobrze uchwytna. problem to może być np: "vain" i "vein" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: 10 patentów na angielski IP: 213.158.197.* 05.09.07, 17:01 robie meble pokojowe ;) tez sie nad tym przez chwile zastanawialem :) Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Zrobiłem pokojowy mebel 06.09.07, 15:13 Gość portalu: naye napisał(a): > A czy ktos moglby mi powiedziec, co "oznacza" "I make peaceful > furniture"? Mogę Ci powiedzieć: "Zrobiłem pokojowy mebel" czyli obszerniej "Zrobiłem mebel do pokoju w moim domu". Ja zrobiłem - I make pokojowy - peaceful mebel - furniture Odpowiedz Link Zgłoś
x_ala_x 10 patentów na angielski 05.09.07, 17:23 Leczyc po angielsku to HEAL, HEEL to pieta:/ Odpowiedz Link Zgłoś
x_ala_x Re: 10 patentów na angielski 05.09.07, 17:27 Nie zauwazylam ze ktos przede mna juz to napisal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mic Re: 10 patentów na angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 17:28 nie szkodzi :] Odpowiedz Link Zgłoś
timbwolf3 Re: 10 patentów na angielski 05.09.07, 17:43 a moze ktos opisac w przyblizeniu jak w wymowie odroznic heel, heal i hill?? wywnioskowac z kontekstu zdania?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mowika Re: 10 patentów na angielski IP: *.zabki.net.pl 05.09.07, 19:24 hill - wymawia się mniej więcej "hyl" heel - długie i, a więc "hiiil" heal - prawie tak samo jak heel (prawie robi jednakże pewną różnicę ;-]) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekhem Re: 10 patentów na angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 20:02 Bzdura. Heel jest przez dyftong "ie" a heal jest przez długie "i:" Nie siej zametu, jak nie wiesz ;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mowika Re: 10 patentów na angielski IP: *.zabki.net.pl 05.09.07, 20:29 Człowiek się pyta, jak odróżnić wymowę tych trzech słów. Więc odpowiadam - zgodnie z prawdą. Racz z łaski swojej zauważyć, że nie napisałam, że heel i heal brzmi tak samo. Po prostu "hyl" i "hiiil" bardziej przemawia do wyobraźni, niż wymądrzanie się o dyftongach. Jeśli człowiek będzie chciał sprawdzić w słowniku transkrypcję fonetyczną to sobie sprawdzi, ale z niej też trzeba umieć korzystać. Tak więc to Ty siejesz zamęt wymądrzając się, ja próbuję w jak najprostszy i najprzystępniejszy sposób odpowiedzieć na pytanie, na które doskonale znam odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Wymądrzanie się Ekhem na temat heel & heal 06.09.07, 15:20 Gość portalu: mowika napisał(a): > Człowiek się pyta, jak odróżnić wymowę tych trzech słów. Więc > odpowiadam - zgodnie z prawdą. Mój American Heritage Dictionary podaje identyczną wymowę dla heel & heal. Więc zgadzam się z Tobą, że Gość ekhem się wymądrza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alishe Re: Wymądrzanie się Ekhem na temat heel & heal IP: 83.238.173.* 06.09.07, 18:21 Ludki :) tutaj jedynie chodzi o długosc samogłoski 'i' :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Dziedzic Re: Wymądrzanie się Ekhem na temat heel & heal IP: *.range81-129.btcentralplus.com 01.10.07, 00:49 Nie tu nie chodzi o długość! Wejdźcie na m-w.com i posłuchajcie sobie jak sie wymawia heel i heal. Heal to hiiil. Heel brzmi jak hiiel, gdzie to e jest bardzo krótkie. I wlasnie to e robi róznice. Aha - nie wierzcie mi, sprawdzcie sami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anglista Re: Wymądrzanie się Ekhem na temat heel & heal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 20:27 te, wazniaku! kup sobie lepiej słownik wymowy, naucz się transkrypcji i później się "mondrzyj". heal i heel wymawia sie tak samo vain i vein wymawia sie tak samo worm i warm wymawia sie roznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aka Re: 10 patentów na angielski IP: *.waldex.net 05.09.07, 21:23 Wedlug slownika Oxford-PWN w heel i heal jest /i:/, nie dyftong. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Galt Re: 10 patentów na angielski IP: *.nwrk.east.verizon.net 05.09.07, 21:47 heel i heal wymawia sie tak samo - sam siejesz zamet patalachu... Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: 10 patentów na angielski 06.09.07, 03:22 Ekhem, Mowika, Johnny i Aka, jesli moge cos dorzucic: "heel" oznacza rowniez obcas (tylez w meskim co i w damskim bucie) - i w takim kontekscie mozemy sobie pomyslec o lekarzu, ktory mnie "heeled" (zamiast "healed":)) - czyli "wyobcasil" mnie z gabinetu, kiedy stwierdzil, ze zupelnie nie stosuje sie do jego zalecen... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paul Re: 10 patentów na angielski IP: 203.38.197.* 06.09.07, 05:38 Ludzie, czy wyscie sie uczyli angielskiego? Heel i heal wymawia sie identycznie. Roznica jedynie w pisowni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mfc Re: 10 patentów na angielski IP: 212.160.172.* 06.09.07, 10:48 nieprawda, mowika ma rację www.dictionary.cambridge.org/define.asp?key=36519&dict=CALD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Galt Re: 10 patentów na angielski IP: *.nwrk.east.verizon.net 06.09.07, 19:04 Nastepny pacan sie znalazl. Czy ty nawet sprawdziles tego linka, ktorego podales? Jak byk mozesz tam zobaczyc ze wymowa heal i heel jest identyczna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eola Re: 10 patentów na angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.07, 01:07 czlowieku! zalezy od slownika! jesli wymowisz dlugie i w heal and heel to zapewniam Cie Angol zrozumie... a o to w tym wszystkim chodzi! ;) a poza tym oni tez roznie gadaja i czasem sami siebie nie moga zrozumiec takze skonczmy te bezsensowna dyskus na temat tych 2 slowek! jednak wiekszoc slownik podaje jako dlugie i .. to sum up to jest nieznaczaca roznica!! lepiej naucz sie wymawiac innych slowek np said albo comfortable ---> to są najpros przyklady albo aren't to s aciekawsze przykladziki ;)a nie takie glupoty jak heal czy heel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alishe Re: 10 patentów na angielski IP: 83.238.173.* 06.09.07, 18:20 co Ty opowiadasz jaki diphtong ?? w zapisie fonetycznym nie znajdziesz w słowie heel dyftonga ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eolka Re: 10 patentów na angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.07, 01:01 heel - Odpowiedz Link Zgłoś
ohmy Re: 10 patentów na angielski 05.09.07, 19:25 timbwolf3 napisał: > a moze ktos opisac w przyblizeniu jak w wymowie odroznic heel, heal > i hill?? wywnioskowac z kontekstu zdania?? Pierwsze dwa wymawia się tak samo, więc różnicuje je w mowie kontekst, w piśmie - jak widać. Brzmienie jest mniej więcej takie: /hijl/. Natomiast hill brzmi prawie jak /hyl/. Czyli: /haj hijlzz/ - wysokie obcasy, /haj hylzz/ - wysokie wzgórza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alishe Re: 10 patentów na angielski IP: 83.238.173.* 06.09.07, 18:10 napisalam wlasnie o tym, look up :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niedosłyszący Re: 10 patentów na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 23:48 I was standing on the hill and I was standing on the heel.. tiaa, kontekst zdania wszystko wyjaśnia.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sybirak 10 patentów na angielski IP: *.dynip.asn.pl 05.09.07, 17:45 Bardzo często słyszę w radiu reklamę: "Polish your English, so yiur English will be poliszed too". Nonsens językowy: "Szlifuj swój angielski, więc będziesz też szlifował swój angielski". Nonsens, prawda? Według mnie reklama powinna brzmieć: "polisz your English, so yuor Polish will be polished too". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominiczka "Polish your English"? Lepiej English your Polish IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 18:18 Moj dyrektor finansowy przyjmowal goscia anglojezycznego. Dyro kaleczy niemilosiernie, tamten chyba ma coraz bardziej zdziwiona mine, w koncu dyro mowi: "I have to polish my English" (robiąc błąd i wymawiając jak "Polish"-polski, a nie jak "polish"-wypolerowac, czyli popracowac nad). Na te slowa gosc patrzy na niego, usmiecha sie i mowi: "You'd better English your Polish because your English is Polish enough". Omal nie parsknelam smiechem, na szczescie dyro tez ma poczucie humoru :) Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: 10 patentów na angielski 06.09.07, 03:25 Gość portalu: Sybirak napisał(a): "Szlifuj swój angielski, więc będziesz te > ż szlifował swój angielski". Nie, "your English will be polished too" opiera sie na imieslowie biernym czasu przeszlego od "polish", czyli oznacza "twoj angielski tez bedzie wypolerowany" - jak rozumiem, w znaczeniu "udoskonalony", albo "gladki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alishe Re: 10 patentów na angielski IP: 83.238.173.* 06.09.07, 18:34 raczej przyszłego :) Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: 10 patentów na angielski 07.09.07, 05:29 Gość portalu: alishe napisał(a): > raczej przyszłego :) Jakim cudem? "Polished" oznacza "wypolerowany" - imieslow bierny czasu przeszlego ("to polish - polished - polished"), czasownik regularny; czas przeszly prosty i imieslow bierny tworzone przez dodanie koncowki "-ed". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alishe Re: 10 patentów na angielski IP: 83.238.173.* 07.09.07, 09:49 ok. co innego zrozumialam:) konstrukcja czasu future mnie zmyliła. Zwracam honor. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: 10 patentów na angielski 08.09.07, 05:44 Gość portalu: alishe napisał(a): > ok. co innego zrozumialam:) > > konstrukcja czasu future mnie zmyliła. Zwracam honor. Nie ma problemu.:) Odpowiedz Link Zgłoś
mniklas5 10 patentów na angielski 05.09.07, 18:06 mam duze watpliwosci uznac ze wyksztalcony Anglik uzywa okolo 20 tys slow, uwazam ze o wiele, wiele mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Ilość słów używanych przez wykształconych ludzi 06.09.07, 15:35 mniklas5 napisał: > mam duze watpliwosci uznac ze wyksztalcony Anglik uzywa okolo > 20 tys slow, uwazam ze o wiele, wiele mniej. Pewnie masz rację mając na myśli codzienny język. Natomiast czytałem kiedyś, że wykształcony Chińczyk zna 20 tys. słów (w chińskim każde słowo jest pisane używając innego znaku), a do czytania codziennej gazety wystarczy znać 2 tys. słów. Natomiast słownik chińsko <> angielski zawiera 60 tys. słów. Pokrywa się to z liczbami cytowanymi w artykule w odniesieniu do języka angilskiego. Autorka artykułu jest anglofilem - przesadza pisząc o wyjątkowości tego języka. Zapewne zna tylko dwa języki - polski i angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daidy "heel" to pięta, a nie leczyc! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 18:13 Leczyc to heal. Wstydz sie autorze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f-ed byłam w anglii przez 2 miecy - mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 18:49 wyjeżdżając spodziewałam sie katastrofy językowej. co prawda mój angielski nie był zły, ale zawsze wyobrażałam sobie, że brakuje mi słów w trakcie rozmowy albo anglicy mówią do mnie uzywając takich ,których nie znam i co wtedy ? nie wyobrażałam sobie normalnej, płynnej rozmowy w języku, którego nie znam tak jak polskiego. na szczęście angielski okazał się prostszy nić mogłabym przypuszczać. może za sprawą tego, że jako kelnerka obracałam sie wśród anglików niewykształconych, bez studiów, siedzących całe życie w zawodach typu kelner, barman ,kucharz , rybak (miasto portowe, Brixam konkretnie :) w każdym bądź razie nigdy nie było problemów z dogadaniem się, anglicy używają bardzo niewielu słów i - najlepsze - na mnóstwo rzeczy uzywają jednego słowa jesli tylko można - np wszytsko co wyławiają z morza nazywa się fish - nieważne czy to była krewetka czy małża , podobnie było ze słowem tray ,które mogło oznaczać wszystko, na czym można cokolwiek położyć (w tym talerz), lub fork - który mógł być także łyżką, nożem ... to tylko kilka przykładów z miejsca pracy bo te mi najszybciej przychodzą na myśl. co do czasów - bardzo rzadko słyszałam ,żeby anglik używał perfectów. w zasadzie mnóstwo rzeczy mówili w teraźniejszym, nawet ,jeśli chodziło o przeszłość (to nie pomyłka, na początku nie łapałam o co biega więc dopytywałam). z angielskich ciekawostek - pytano mnie raz, czy uczyłam sie także pisać po angielsku. gdy przytaknęłam ,zostałam zapytana jak się pisze 'butter' :) zwaliłam to na brak wykształcenia współpracowników :) kilka razy probowałam poszpanować znajomością zwrotów typu zaparło dech w piersiach i może z raz zostałam zrozumiana, pomijajac że słowo 'exchange office' to też dla anglików z brixham była wielka tajemnica ("post office ?" "no, exchange office" "sorry...post office ? " :) pomijajac fakt, że ich mowa z gramatyką angielska uczoną nas w szkole miała niewiele wspólnego (min słów, max przekazu, czyli zupelnie jak biedny, slabo umiejący angielski Polak za granicą :) to tyle o angielskim. moze anglicy na studiach mowia inaczej. w kazdym razie wychodzi na to ze przecietny polak w anglii lepiej umie anielski niz niewksztalcony anglik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza2306 Re: byłam w anglii przez 2 miecy - mało IP: *.ipt.aol.com 05.09.07, 19:05 mam te same spostrzezenia i doswiadczenia, co przedmowca. pamietam, jak probowalam uzywac czasow, niestety wsrod barmanow, kelnerow, kucharzy i innych ludzi z otoczenia moje czasy powodowaly kompletna kosternacje. przestalam sie meczyc i - dziala! podobnie, jesli chodzi o slownictwo - nie jest bardzo wyszukane, a jak juz naprawde nie wiesz jak masz wyrazic jakas czynnosc po angielsku, to uzywasz 'get', 'to get' we wszystkich mozliwych konekstach i jest klawo. spellowac wyrazow na pewno nie potrafia w ogole i pytaja sie o pisownie nas, Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Re: byłam w anglii przez 2 miecy - mało IP: *.56.220-216.q9.net 05.09.07, 19:26 Najlepszym przykladem znajomosci j angielskiego wsrod polakow byly egazminy do policji w Iralndi ...na 1600 osob egzamin zdalo ----no? NIKT NIE ZDAL.Tragedia.polecam posluchc nasz reprezentantke na Miss Universum.Ona twierdzila ze zna DOBRZE angielski ...podaczas krotkiego wywiadu nie potafila skleci poprawnie JEDNEGO zdania ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wald Re: byłam w anglii przez 2 miecy - mało IP: *.satfilm.net.pl 05.09.07, 22:29 Nie podniecaj się tak. Ciekawe ilu Angoli zdałoby egzamin językowy do polskiej policji. Po prostu polski a angielski to dwa różne światy językowe i bardzo trudno pokonać bariery. A i tak Polacy nieźle sobie z tym radzą. Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: byłam w anglii przez 2 miecy - mało 06.09.07, 03:28 Gość portalu: wald napisał(a): > Nie podniecaj się tak. Ciekawe ilu Angoli zdałoby egzamin językowy > do polskiej policji. Po prostu polski a angielski to No, do strazy pozarnej jeden zdal. Byl w programie "Europa Da Sie Lubic", Anglik, mieszkajacy w Polsce, zawodowy strazak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczoland Atakuje Re: byłam w anglii przez 2 miecy - mało IP: *.dhcp.embarqhsd.net 06.09.07, 02:36 John'ie"... Czy moze jestes Anglikiem? Bo jakos niezbyt skladnie piszesz po polsku... Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Egzamin prowadzony przez związek zawodowy 06.09.07, 15:40 Gość portalu: John napisał(a): > Najlepszym przykladem znajomosci j angielskiego wsrod polakow byly > egazminy do policji w Iralndi ...na 1600 osob egzamin zdalo ---- > no? NIKT NIE ZDAL. Zapewne egzamin był prowadzony przez członków tamtejszych związków zawodowych. Dlatego egzaminu nie zdał żaden cudzoziemiec. Obawiali się, że przyjęcie cudzoziemców do policji obniży im zarobki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Re: byłam w anglii przez 2 miecy - mało IP: *.home1.cgocable.net 06.09.07, 15:45 Jezeli masz watpliwosci co do znajomosci angielskiego to zapraszam do porownania na strone youtube.com/watch?v=WALIARHHLII&feature=bz100 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczoland atakuje Re: byłam w anglii przez 2 miecy - mało IP: *.dhcp.embarqhsd.net 06.09.07, 02:24 "f-ed"... Nie wszystko to "fish", np. krewetki to "shrimp". Moze chodzilo o raki czyli "crayfish", lub "crawfish"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f-ed Re: byłam w anglii przez 2 miecy - mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 11:45 ja mowie jak anglicy mowili. nas w szkole ucza slowek - jak jest widelec, noz, lozka... patelnia ,garnek, licho wie co. dla nich fork wystarczy na nazwanie wszystkiego czego uzywa sie do jedzenia a pan to wszystko w czym sie piecze/gotuje/smaży. spróbuj jechac do anglii i poprawić anglika w sytuacji, gdy na krewetki powie 'fish' - miną da ci do zrozumienia, że to była twoja wielka gafa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamacat Re: byłam w anglii przez 2 miecy - mało IP: *.dyn.optonline.net 06.09.07, 04:50 kazdy jezyk z czasem sie "ulatwia." to jest naturalny proces--reguly gramatyczne sie upraszczaja dla latwosci i zwiezlosci wymowy. wystarczy popatrzec na jezyk angielski na przelomie wiekow. na poczatku oczywiscie uwaza sie te uproszczenia za bledy, ale z czasem trafiaja do gramatyki. np w niektorych dialektach angielskiego (african american vernacular english) rozmowcy nie dodaja litery -s do trzeciej osoby czasu terazniejszego--bo jest nie potrzebna do zrozumienia. przykladow mozna by wyliczac sporo. a swoja droga, to musze przyznac, ze Polacy calkiem niezle sobie radza z gramatyka--lata wkuwania regulek na cos sie przdaly :) moj maz, Amerykanin, co chwile powtarza, ze moja gramatyka jest lepsza od jego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malenka114 a na niemiecki jakies patenty?? IP: *.p.pppool.de 05.09.07, 20:10 bo musze sie go uczyc, angielskiego uczylam sie z przyjemnoscia, a niemiecki odbieram jak chinszczyzne :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: a na niemiecki jakies patenty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 01:17 weswegen? mach es so selbst wie englisch - i budiet charaszo. te że tak że po słowach i ich znaczeniach- 2 słowniki i wertujesz słowka w jedną i drugą stronę po kolejnych znaczeniach. No i ta wyobrażnia do kreowania scenek i opisywania ich wielowariantowo. Auch die umschreibungsformen -czyli też formy opisowe -wiec: jak to można powiedzieć inaczej-czyli różne opisy tej samej rzeczy czy sytuacji. Rózne opisy tzn z użycie zupełnie różnych słów. ... i tak kilka razy dziennie .... :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azc Sposoby IP: 150.254.85.* 06.09.07, 08:33 Co znaczy "so selbst wie englisch"? Czy nie chodzi Ci czasem o "genauso (ebenso) wie Englisch"? Ja też mam olbrzymie trudności, jeśli chodzi o dobre opanowanie niemieckiego. Uważam, że angielski jest o wiele łatwiejszy (po 3 latach angielskiego znałem język lepiej niż po 6 niemieckiego - a starałem się go uczyć uczciwie): praktycznie nie ma rodzajów, nie ma odmiany przez przypadki (jeśli nie liczyć śladowego Saxon genetive), nie ma mowy zależnej (są tylko ślady subjunctive'u), nie ma rozdzielności członów czasowników złożonych (pierwsza część tuż po grupie podmiotu, a reszta - na końcu czasem bardzo rozbudowanego zdania), to pierwsze z brzegu zmory, które mi się przypominają, ale jest ich znacznie więcej. Ogólnie - angielski jest dla mnie o wiele prostszy i bardziej przejrzysty. Są jednak ludzie, którzy zachwycają sie logicznością niemieckiego, więc moje odczucia nie muszą mieć charakteru uniwersalnego. Przy nauce języków mam trzy patenty: 1) starać się o naukę różnorodną (tzn. z jednej strony dbać równocześnie o różne aspekty języka: pisownię i wymowę, znaczenie, miejsce w zdaniu czy innej dłuższej wypowiedzi, zasady dzielenia, gramatykaq, wreszcie - automatyzacja, z drugiej - stosować różnorodne metody: czytanie, słuchanie, oglądanie filmów i tv, konwersacja, ćwiczenia gramatyczne - te ostatnie raczej na kursach, bo samemu trudno mi się do nich zmusić przez dłuższy czas), 2) jak najwięcej czytać, z początku lekturki w języku ułatwionym (doskonałe są angielskie - wydawnictw Longman i Oxford Press i francuskie - wydawnictw Hachette i Hatier, znacznie gorsze - niemieckie i hiszpańskie; na ogół bardzo dobre były lekturki produkcji radzieckiej za czasów ZSRR, można na nie czasem trafić w antykwariatach, kiedyś bywały też polskie, rzadko na wysokim poziomie, a już kuriozum były lekturki rosyjskie bez akcentów), począwszy od poziomu 300 słów, potem coraz trudniejsze, aż do 3000 słów. Potem niestety jest luka między tym poziomem a normalnymi książkami, to była dla mnie największa bariera w niezłym opanowaniu języka. 3) Szukać okazji do konwersacji i nie przejmować się drobnymi niepowodzeniami. Kiedyś przegadałem z angielskim małżeństwem 3 godziny w pociągu. Na końcu powiedziałem, że panią rozumiem bardzo dobrze, ale w rozumieniu pana mam jednak trudności. Na co pani odrzekła: Bo ja uczę głuchoniemych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aurebour 10 patentów na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 20:19 Rady niezwykle praktyczne, niektóre z nich znałem już wcześniej, inne to dla mnie całkowite novum (rada by zwracać uwagę na mimikę twarzy w trakcie wymowy warta jest zastosowania). Z wdzięczności podzielę się z autorem moją wiedzą o angielskich słówkach: wiele z nich jest do siebie łudząco podobnych nie tylko wymowie ale także w pisowni, a ich znaczenia są całkowicie różne. Klasycznym tego przykładem stanowią trzy słówka: hill, heal i heel. Jak sam autor zauważył dla przeciętnego Polaka Polaka wymawia się je niemal identycznie co owocuje ich niepoprawnym akcentowaniem. Być może to podobna wymowa sprawiła że w artykule figurują ich błędne tłumaczenia- heel to nic innego jak pięta, obcas (tudzież przechył boczny statku- ale to tylko dla wilków morskch w drodze do UK). W zwrocie to heel shoes stanowi czasownik oznaczający reperację obcasów w butach. Z kolei heel to wzgórze, słówko to nieszczęśliwie pomyliło się autorowi z heal, któe rzeczywiście oznacza uzdrawianie/leczenie. Pewne ułatwienie może stanowić brzydie niemieckie słówko heil- opróćz zakazanego pozdrowienia stanowi także tryb rozkazujący od czasownika heilen- uzdrawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
martyna-soffa.pl [...] 05.09.07, 20:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzes Re: 10 patentów na angielski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 21:00 Innym swietnym przykladem są: comb (czytac mniej wiecej "koum") - grzebien tomb (czytac "tuum") - grób bomb (czytac "bom") - bomba A w ogole angielski jest wspanialym jezykiem - mozna sie nim bawic, wszystko mozna wyrazic na ilesnascie sposobow, mozna robic subtelne, albo niesubtelne zarty itp. Ale na to niestety trzeba lat nauki i treningu. Najlepiej mozna sprawdzic jak dobrze zna sie angielski ogladajac np. program komediowy "Have I got news for you" Odpowiedz Link Zgłoś
martyna-soffa.pl Czegoś tu nie rozumiem... 01.11.07, 19:46 Przeglądałam moje wpisy na forum i taka niespodzianka. Może ktoś wie, jak można naruszyć prawo lub złamać regulamin pisząc, że artykuł mi się podoba? A może wyjaśni to jakiś admin? Czy jeżeli skrytykowałabym autora i artykuł to byłoby ok? Może forumowicze mnie oświecą - myślałam, że łamie się regulamin gdy się kogoś obrazi, bezpodstawnie oskarży lub użyje niecenzuralnych słów. Aha, i może jeszcze szerzy nienawiść rasową czy podobne... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.hart dobrz znać języki 05.09.07, 21:11 ale ja zostaję w Polsce, polski najładniejszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzes Re: dobrz znać języki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.07, 21:19 Ja mam wrazenie ze polski jest ciermiezny, brakuje mu efektywnosci. Najladniejszy to jest francuski - w sluchaniu - jego konstrukcje trudno mi ocenic bo go nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
alexanderson Re: 05.09.07, 22:48 Jaki jest polski? "Ciermiezny"? Czego mu brakuje? - efektywności? Co to znaczy? Że Polacy mówią do siebie, ale nie przekazują komunikatu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamacat Re: IP: *.dyn.optonline.net 06.09.07, 04:55 no wlasnie...dlaczego ciermiezny? ja mysle, ze jezyk polski jest piekny, pieknie mozna wyrazac mysli... wystarczy poczytac twardowskiego lub gretkowska... angielski jest "lekki," latwo sklada sie fajne wyrazenia, nowe slowa, nowe konstrukcje... angielski wydaje mi sie plynny, ze tak powiem "ulepialny." ale niektorych pieknych zdan z polskiego niestety nie da sie tak samo oddac w angielskim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzes Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 07:52 mam na mysli to, że brak my elastycznosci. Jest sztywny. Zwlaszcza jezyk pisany - a moze zalezy to bardziej od piszacych? Oczywiscie jest kilka wspanialych dziel literackich. Ale niestety nie moge znalezc w polskim tyle fantazji, polotu i zabawy co w angielskim. Jelsi chodzi o literature, to oczywiscie inna sprawa jest, ze bardzo czesto tlumaczen, np. z angielskiego, nie sie przelknac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fijolek Re: IP: *.ewe-ip-backbone.de 06.09.07, 11:16 Sluchaj no korektorze j. polskiego, podpisujacy sie "alexanderson": "mowic do siebie i nie przekazywac komunikatu" ? Skad zes to wytrzasnal ? Chciales pewnie powiedziec:, mowic do siebie nie przekazujac zadnej tresci. Przekazywac komunikat znaczy: to, co zakomunikowane przez kogos przekazac dalej (przy czym i to zakomunikowane moze byc bez tresci). Pomysl bracie najpierw, nim sie oburzysz i odpowiesz kierowany urazona ambicja. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Tłumaczenie z angielskiego na polski 06.09.07, 15:48 Gość portalu: fijolek napisał(a): > Sluchaj no korektorze j. polskiego, podpisujacy sie "alexanderson": > "mowic do siebie i nie przekazywac komunikatu" ? > Skad zes to wytrzasnal ? Zgaduję, że Alexanderson niezbyt zręcznie przetłumaczył na polski swoją myśl. Po latach pobytu za granicą człowieka zaczyna myśleć w języku kraju, w którym mieszka. Czyli Twój apel "Pomysl bracie najpierw" jest jak kulą płot. On myślał tylko, że w innym języku niż Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ratunku Re: dobrz znać języki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 09:18 Gość portalu: Grzes napisał(a): > Ja mam wrazenie ze polski jest ciermiezny, brakuje mu efektywnosci. Naucz się najpierw polskiego. Słowo, którego chciałeś użyć to "siermiężny". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty ciermiezny IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.07, 16:30 co to znaczy po polsku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szarles 50,000 ???????? IP: 89.100.40.* 05.09.07, 22:08 wg Wikipedii: The Oxford English Dictionary, 2nd edition (OED2) 600,000 - zawiera archaizmy, słownictwo techniczne i slang. The editors of Webster's Third New International Dictionary, 475,000 - szacują, że obecnie w angielskim przybywa 25,000 nowych słów rocznie Wg. askoxford.com Angielski zawiera co najmniej 250,000 słów nie licząc archaizmów, wyrażeń technicznych, regionalizmów etc. Czy ktoś może mi wyjaśnić skąd oni wzięli te 50,000? :) Poza tym warto zaznaczyć, że co prawda "dobrze wykształcony brytyjski native speaker" może na codzień używać tylko ok. 20 tys. słów, ale zna i rozumie 50-100 tys. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: programmer Re: 50,000 ???????? IP: *.aster.pl 05.09.07, 23:04 Dobrze piszesz, też chciałem zwrócić na to uwagę. Co za pacan napisał o istnieniu tylko 50 000 angielskich słów? Jest ich prawie 20 razy tyle! Gdyby wykształcony Anglik znał tylko 20 000 słów, to byłbym naprawdę mocarzem z moim zasobem 25 000 słów... Odpowiedz Link Zgłoś
bazyl33 10 patentów na angielski 05.09.07, 22:48 heel wymawia sie jak I i krotko, a heal pomiedzy I and Y. Za duzo czasu tracicie na takie dribiazgi to samo przyjdzie kiedy sie bardziej obsluchacie angielskiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: 10 patentów na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 23:33 nieprawda wymawia się je tak samo, tylko hill wymia się inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: momo 10 patentów na angielski IP: *.hsd1.pa.comcast.net 05.09.07, 22:52 no i wkradl sie bład do aktykulu o bledach angielskich „heel” (leczyć)- to nie prawda ma byc "heal"=leczyc, heel=pieta, obcas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pako Re: 10 patentów na angielski IP: *.apus-net.pl 05.09.07, 23:30 Kiedyś twierdzono, że najwięcej w Polsce jest lekarzy. Od kilku lat okazuje się, że najwięcej w Polsce jest "anglistów". Boki można zrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Brak wyobraźni 06.09.07, 15:54 Gość portalu: Pako napisał(a): > Kiedyś twierdzono, że najwięcej w Polsce jest lekarzy. Od kilku > lat okazuje się, że najwięcej w Polsce jest "anglistów". Boki > można zrywać. Brakuje ci wyobraźni człowieku. Mieszkam od 22 lat w Stanach. Wiele osób dyskutujących na forum Gazety mieszka od wielu lat za granicą. Myśle, że za granicą mieszka około 10 mln Polaków. Więc mają prawo wypowiadać się o języku, którym mówią (chyba, że mieszkają w Chicago - spotkałem Polaka, który po 15 latach życia w Chcago nie znał angielskiego). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andriej ruskie najlepiej gawarisz pa inglisz:tlumaczenie- IP: *.lei3.cable.ntl.com 05.09.07, 23:08 Rzuć broń, ręce do góry! Imię, nazwisko, stopień wojskowy? Gdzie są wyrzutnie rakiet, jaka ochrona? Gadaj bo zastrzelę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbok Re: ruskie najlepiej gawarisz pa inglisz:tlumacze IP: *.aster.pl 05.09.07, 23:30 pl.youtube.com/watch?v=0W1VY4b9IQQ Japóńskie eto najlepsze nauki tejk enyfing ju łont , Spermi maj lajf , hend mi jor bak , dont mów Kurs dla zboków Odpowiedz Link Zgłoś
iulius 10 patentów na angielski 05.09.07, 23:50 Mądre rady. Co z tego, jak w polskich szkołach na angielskim wciąż każą wykuwać długie listy wyrwanych z kontekstu słówek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kojoti Re: 10 patentów na angielski IP: *.aster.pl 05.09.07, 23:58 Za mało dyscypliny jest w polskich szkołach i nic nie umieją uczniaki Bierzmy przykład z japończyków i uczmy za pomocą edukacyjnych programów na video łączących naukę języka z nauką historii na przykładzie znanej morskiej wyprawy Marco Polo. pl.youtube.com/watch?v=004KeeCzzJA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kojoti Re: 10 patentów na angielski IP: *.aster.pl 06.09.07, 00:03 A tych leni i niewyuczalnych którym tylko przyjemności , rozrywka i relaks w głowie należy wyrzucać ze szkoły pl.youtube.com/watch?v=omu4G8igoVc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poliglota Re: 10 patentów na angielski IP: *.ewe-ip-backbone.de 06.09.07, 12:24 Odpowiedz Panu "iulius": I dlaczegoz to kaza (nauczyciele) w polskich szkolach wykuwac "dlugie listy wyrwanych z kontekstu slowek" ? Czyz nie dlatego, ze nauczyciele sami nie znaja dostatecznie jezyka obcego i powinni sie go najpierw sami dostatecznie nauczyc ? Oczywiscie, tylko jakie jest wyjscie ? Zatrudniac tylko nauczycieli, ktorych jezykiem ojczystym jest dla nas ich jezyk obcy. A optymalnie np. w odniesieniu do j. angielskiego: Anglikow, ktorzy ukonczyli studia w zakresie jakiegos jezyka slowianskiego (optymalnie polskiego). Jasne jest, ze ich znajomosc j. polskiego jest niedostateczna np. do tego by nauczac polskiego, za to moga oni nauczac angielskiego, poslugujac sie dodatkowo swa wyuczona znajomoscia polskiego. Dotyczy to zreszta wszystkich jezykow obcych. Polski anglista nie ma dostatecznych kwalifikacji do nauczania angielskiego, moglby za to optymalnie nauczac POLSKIEGO np. w Anglii !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tawananna* Re: 10 patentów na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 21:34 > Dotyczy to zreszta wszystkich jezykow obcych. Polski anglista nie ma > dostatecznych kwalifikacji do nauczania angielskiego, moglby za to > optymalnie nauczac POLSKIEGO np. w Anglii !!! To największa bzdura, jaką słyszałam. Polski anglista nie ma żadnych kwalifikacji do nauczania polskiego obcokrajowców. Owszem, mówi świetnie po polsku - to jego język ojczysty - ale nie wyjaśni już, dlaczego w danym przypadku jest taka, a nie inna końcówka, nie wspominając już o tym, że nie ma pojęcia o metodyce. Optymalny byłby Polak - polonista, z dobrą znajomością języka ojczystego jego uczniów (np. angielskiego). Tak samo, jak optymalnym nauczycielem angielskiego byłby native - anglista, który na dodatek zna dobrze polski. Tylko ilu jest takich? Zmorą w nauczaniu angielskiego w Polsce są, oprócz niedouczonych polskich anglistów, nativi, którym wydaje się, że jak już znają świetnie angielski, to mogą uczyć go innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucjan 10 patentów na angielski IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.07, 01:04 Przyznam się szczerze ,że nie znam tego wyrażenia ale ja bym przetłumaczuł to tak " czuję się nie pewnie" no i jak bo sam jestem ciekaw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezportek Niech sie Angole ucza! IP: *.access.ntelos.net 06.09.07, 01:32 Prawie nikt na swiecie nie przejmuje sie debilnymi niuansami mowy tubylcow znad Tamizy. Amerykanie mowia kilkoma zupelnie roznymi gwarami, Azjaci i Latynosi kalecza na swoj sposob. Powoli rozpowszechnia sie wspolczesna linguafranca, mowa czasami zwana "globish". Oparte toto jest na afrykanskim przepisie ma dobry pidgin - wez trzysta angielskich slow i rozmawiaj. Samogloski wylacznie otwarte, czyste lacinskie spolgloski i zadnych chrzakniec z polykaniem flegmy i przygryzaniem ozora, basta. Kontekst zalatwia reszte, a tepe brytole nie maja pojecia, o czym sie gada. Bracia Niemcy maja dryg do szprechania w globiszu, rozmowcy z romanskich sfer lapia w dryg, nawet slowianom przychodzi samo. Japonczykom globisz sluzy o wiele lepiej niz "eengrish", ba, nawet Hindusa da sie zrozumiec za trzecim razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna 10 patentów na angielski IP: *.hsd1.pa.comcast.net 06.09.07, 02:37 Mam male pytanie. Czyzby jezyk polski byl az tak ubogi, ze trzeba wprowadzac obce wyrazenie i zwroty do polskich tekstow? Czy zamiast " native speaker" nie nalezaloby powiedziec po prostu rdzenny anglik, Irlandczyk, Amerykanin? Nie mieszajmy jezykow, blagam was! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Re: 10 patentów na angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.07, 08:30 to niech taki angol zrozumie o co chodzi... proste zdanie ..."Jerzy nie wierzy, że na wieży jest stado jeży" hahahaha Może taki angol uda się nad morze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zosia Obraca 10 patentów na angielski IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.07, 10:29 Nooo, genialny artykol! Pani Ewa Goetz wlasnie mnie olsnila! W skrocie mozna bylo napisac tak: Nie uczcie sie angielskiego na pamiec, tylko nauczcie sie na pamiec. A najlepiej to uwierzcie ze juz znacie angielski. Nie pamieta wol jak cieleciem byl - te patenty sa bezuzyteczne ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mfc Re: 10 patentów na angielski IP: 212.160.172.* 06.09.07, 13:01 Gość portalu: Zosia Obraca napisał(a): > Nooo, genialny artykol! Pani Ewa Goetz wlasnie mnie olsnila! W > skrocie mozna bylo napisac tak: Nie uczcie sie angielskiego na > pamiec, tylko nauczcie sie na pamiec. A najlepiej to uwierzcie ze > juz znacie angielski. Nie pamieta wol jak cieleciem byl - te patenty > sa bezuzyteczne ... piszesz o języku, a sam/sama nie potrafisz pisać poprawnie... Odpowiedz Link Zgłoś