marzannaszu
08.06.08, 22:37
kilka mies temu dostałam propozycję odejscia z Pekao. Sytuacja tu była nie ciekawa - po 15 latach pracy, teczką wyróżnien z BPH-u zaczęłam się wstydzic przed klientami. Nadszedł więc dzień kiedy złożyłam wypowiedzenie. No i co? Zero reakcji ze strony dyrektora. Wyobraźcie sobie, ze odchodzi najlepszy sprzedawca (mówie o wynikach) i doradca (wyróznienia za jakosć) a dyrektor nawet mnie nie zapytał dlaczego? Żadnej propozycji, zresztą - wogóle, żadnej rozmowy!!!! To potwierdziło wszystkie moje spostrzeżenia - mają nas w d...!!!Nie wytrzymałam i poszłam w 2-gim mies wypowiedzenia na zwolnienie, potem wezme urlop i od 1 lipca - konkurecja mam nadzieję że mnie doceni.Koleżanki z pracy są oburzone, ze poszłam sobie na zwolnienie, ale wierzcie mi - w takiej sytuacji ciężko pracować. czekałam 1,5 mies na reakcję dyrektora i NIC. Wiecie, chyba faktycznie z tego rozgoryczenia jestem w depresji i zwolnienie lekarskie nie jest bezpodstawne.