Dodaj do ulubionych

Polacy daja sobie rade

IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.01, 17:12
Czym sie roznia Polacy od zagraniczniakow?
Obserwujac rodakow i zagraniczniakow mosze powiedziec, ze
jestesmy zdecydowanie lepsi jezeli chodzi o
1. kreatywnosc,
2. jakosc pomyslow
3. nowatorskosc pomyslow

Ale gorsi, jezeli chodzi o
1. Jakosc wykonania
2. Obowiazkowosc w pracy
3. Odpowiedzialnosc na wynik pracy

Mysle, ze gdysmy poprawili te trzy ostatnie cechy w naszej zbiorowej
osobowisci, to swiat by walczyl o nasz udzial (a nie tylko o nasza ziemie...) w
usprawnianiu innych ekonomii i byznesu.

Ogorek
Obserwuj wątek
    • Gość: jojo Re: Polacy sami nie daja sobie rady IP: *.proxy.aol.com 02.12.01, 17:53
      Gość portalu: Ogorek napisał(a):

      > Czym sie roznia Polacy od zagraniczniakow?
      > Obserwujac rodakow i zagraniczniakow mosze powiedziec, ze
      > jestesmy zdecydowanie lepsi jezeli chodzi o
      > 1. kreatywnosc,
      > 2. jakosc pomyslow
      > 3. nowatorskosc pomyslow
      >
      > Ale gorsi, jezeli chodzi o
      > 1. Jakosc wykonania
      > 2. Obowiazkowosc w pracy
      > 3. Odpowiedzialnosc na wynik pracy
      >
      > Mysle, ze gdysmy poprawili te trzy ostatnie cechy w naszej zbiorowej
      > osobowisci, to swiat by walczyl o nasz udzial (a nie tylko o nasza ziemie...) w
      >
      > usprawnianiu innych ekonomii i byznesu.

      Polacy przewaznie sa dobrymi pracownikami ale nie sa samodzielni i w odroznieniu
      od innych potrzebuja wiekszej kontroli i po prostu prowadzenia "za raczke" od
      przelozonych.

      W skali globalnej swiat potrzebuje tylko dwie kategorie ludzi czyli ludzi ktorzy
      potrafia cos nowego ciagle kreowac i ludzi ktorzy potrafia te rzeczy
      wyprodukowac. Polacy nie potrafia niczego kreowac (nie slyszano o przypadkach aby
      Polacy wynalezli jakikolwiek przedmiot powszechnego uzytku taki jak samochod,
      samolot, radio, telewizje, telefon, fax itp.) a do produkowania czegokolwiek to
      mozna zatrudnic Japonczykow, Chinczykow, Koreanczykow itp. ktorzy nadaja sie do
      wykonywania wyrobow ktore wymislili inni.

      Jojo
      • Gość: Ogorek Re: Polacy sami nie daja sobie rady IP: *.dip.t-dialin.net 02.12.01, 20:25
        Gość portalu: jojo napisał(a):

        > Polacy przewaznie sa dobrymi pracownikami ale nie sa samodzielni i w odroznieni
        > u od innych potrzebuja wiekszej kontroli i po prostu prowadzenia "za raczke" od
        > przelozonych.
        > W skali globalnej swiat potrzebuje tylko dwie kategorie ludzi czyli ludzi ktorz
        > y potrafia cos nowego ciagle kreowac i ludzi ktorzy potrafia te rzeczy
        > wyprodukowac. Polacy nie potrafia niczego kreowac (nie slyszano o przypadkach a
        > by Polacy wynalezli jakikolwiek przedmiot powszechnego uzytku taki jak
        >samochod, samolot, radio, telewizje, telefon, fax itp.) a do produkowania
        >czegokolwiek to mozna zatrudnic Japonczykow, Chinczykow, Koreanczykow itp.
        >ktorzy nadaja sie do wykonywania wyrobow ktore wymislili inni.
        >
        > Jojo

        Polacy potrafia dosc sporo odkrywac i wymyslac - jak to potem zostanie
        opatentowane i sprzedane to inna sprawa. Witaminy i swiatloprzewody - sa takim
        dobrym przykladem. O ile dobrze pamietam to swiatlowody (technika, ktora rzadzi
        komunikacyjnym swiatek we tej chwili) to wynalazek lub wiekszy wklad pracownika
        akademii w Poznaniu? Wroclawiu? (nie wiem dokladnie gdzie).

        W tym zakresie potrzebujemy odpowiednich mechanizmow, aby odkrywczosc i
        wynalazczosc sie oplacaly - n.p. odpowiednie panstwowe instytucje, ktore oferuja
        fachowa pomoc przy procesie patentowania, sprawdzaja patenty w US, Japoni,
        Niemczech itp.

        Czy mamy cos takiego?

        Jezeli chodzi o brak zaradnosci, czy dzialanie tylko na polecenie - to ja znam
        inne przyklady. Ale zgadzam sie, ze szkoly nizsze i wyzsze tresuja do wykonania
        rozkazu - a zamalo ucza podejmowania inicjatywy i brania odpowiedzialnosci.
        To nalezy zmienic.

        Ogorek
        • Gość: jojo Re: Polacy sami nie daja sobie rady IP: *.dyn.optonline.net 02.12.01, 21:29
          Gość portalu: Ogorek napisał(a):

          > Polacy potrafia dosc sporo odkrywac i wymyslac - jak to potem zostanie
          > opatentowane i sprzedane to inna sprawa. Witaminy i swiatloprzewody - sa takim
          > dobrym przykladem. O ile dobrze pamietam to swiatlowody (technika, ktora rzadzi
          > komunikacyjnym swiatek we tej chwili) to wynalazek lub wiekszy wklad pracownika
          > akademii w Poznaniu? Wroclawiu? (nie wiem dokladnie gdzie).

          Za czasow kiedy Edward Gierek byl prezydentem w Polsce aresztowano jednego co
          ponoc pracowal nad nowa wersja ponczochy w Poznaniu. W trakcie sledztwa wykryto
          powazne machloiki na uczelni i podejrzany twierdzil ze w dodatku do pracy nad
          ponczocha pracowal tez nad swiatlowodami i w to wydawal pieniadze z uczelni.
          Podejrzany zostal aresztowany i skazany
          • Gość: Ogorek Re: Polacy sami nie daja sobie rady IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.01, 21:44
            Gość portalu: jojo napisał(a):

            > Za czasow kiedy Edward Gierek byl prezydentem w Polsce aresztowano jednego co
            > ponoc pracowal nad nowa wersja ponczochy w Poznaniu. W trakcie sledztwa wykryto
            >
            > powazne machloiki na uczelni i podejrzany twierdzil ze w dodatku do pracy nad
            > ponczocha pracowal tez nad swiatlowodami i w to wydawal pieniadze z uczelni.
            > Podejrzany zostal aresztowany i skazany
    • Gość: . Re: Polacy daja sobie rade++++ IP: *.swipnet.se 03.12.01, 22:57
      >>>>>>Czym sie roznia Polacy od zagraniczniakow?
      Obserwujac rodakow i zagraniczniakow mosze powiedziec, ze
      a) jestesmy zdecydowanie lepsi jezeli chodzi o
      1. kreatywnosc,
      2. jakosc pomyslow
      3. nowatorskosc pomyslow>>>>>>>>>>>

      Co za geny na ziemi polskiej tworza takich zdolnych osobnikow?
      ----------------------------
      • Gość: Ogorek Re: Polacy daja sobie rade++++ IP: *.dip.t-dialin.net 04.12.01, 19:52
        Gość portalu: . napisał(a):

        > >>>>>>Czym sie roznia Polacy od zagraniczniakow?
        > Obserwujac rodakow i zagraniczniakow mosze powiedziec, ze
        > a) jestesmy zdecydowanie lepsi jezeli chodzi o
        > 1. kreatywnosc,
        > 2. jakosc pomyslow
        > 3. nowatorskosc pomyslow>>>>>>>>>>>
        >
        > Co za geny na ziemi polskiej tworza takich zdolnych osobnikow?
        > ----------------------------
        • Gość: . Re: Polacy daja sobie rade++++ IP: *.swipnet.se 06.12.01, 00:04
          Wybacz!
          Nie mialem czasu.Forum Swiat przejrzalem krotko.
          Na Forum Kraj nie bylem oddawna,a postu tam do mnie oczywiscie
          widziec nie moglem.Dzisiaj, jak znajde ,sprobuje przeczytac.
          Sporu naszego "Ogorki....." uwazam niedokonczony.
          Do pisaniny musze sie zebrac.

          >>>>>>>>>>>"Polak podwaza teorie Einstejna" - o co tu chodzilo?>>>>>>>>>>>>

          Widzisz li w 1968 i pozniej kazdy duren,z powodow roznych, chcial dokopac
          Zydom.No i jakis Idiota jeden obwiescil Polsce calej:"Polak podwaza
          teorie Einstejna".Byl to profesor Politechniki Gliwickiej z wydzialu Gorniczego.
          Razem z kolegami katoliko-gornikami smialismy sie do rozpuku.
          Smiac sie my przestali,jak idiota drugi,obwiescil Polsce calej,ze
          Kirszenstej- Szewinska w biegach "zespolowych" doprowadzala do tego,ze druzyna
          polska przegrywala.
          >>>>>>>>>>>wyraz "swiatlowod" nie istnial jeszcze w
          slownikach zachodnich. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
          Nie istnieje i obecnie.Bo swiatlowod-slowo Polskie.
          A czasy jeszcze nie nadeszly,aby Zachod przejmowal wyrazy techniczne polskie do
          swego slownictwa technicznego.A tak w ogole to zaczales post dosc ryzykowny.
          Wymieniajac zalety i wady Polakow akurat w dziedzinach przez ciebie
          wymienionych.Pan Bog jak tworzyl czlowieka,to o podziale takim chyba nie
          myslal.

          >>>>>>>>Zapamietalem wyraz swiatlowod i opowiesci o zdolnym
          fizyku?/chemiku? - ktory nie znalazl uznania u wladz uczelni
          itp. >>>>>>>>>>>>>>>>>>
          Opwiadalismy sobie bajeczki o ludziach zdolnych nieuznawanych przez
          glupie uczelnie,dyrektorow,sekretarzy.Nie zyjemy w czsach Da Vinci:
          "Nie matura,a chec szczera zrobi z ciebie oficera" ,czasy te dawno minely.
          Zeby Pan ten zdolny cos w swiatlowodach cos zrobil musial miec w dziedzinie
          tej podstawy jakies.Skad?To nie poemat napisac-tak znikad.To technika.
          A teraz tylko dla Ciebie:
          A Dierzynskij,nastepca jego Mienzynskij(obydwoje szlachta polska),jego
          nastepca Jagoda -Polacy,wszyscy troje,jako najwyzsi kolejni przywodcy
          CZEKA,GPU,OGPU i NKWD byli odpowiedzialni za powstanie
          "G(lawnogo) U(prawlenija) LAG(ieriej).Nadmieniam bos napisal,ze nie wiedziales.
          .
      • Gość: Ogorek Re: Polacy daja sobie .... IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.01, 21:31
        Gość portalu: Polak napisał(a):

        > PolakNIK
        > POLAKniczka
        > polacTWO POLAć! morePOLISH !!! PLeazzz...
        > BRcia plSCY !!!! BRACIA POLSCY
        > SLDarniki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Hmmm...
        PolakNIK? NIK? Najwyzsza Izba Kontroli?
        Co ty jadles dzisiaj?

        Ogorek Kompletnie Wyprowadzony z Rownowagi


        P.s. Przepraszam, ze chamstwo - odpowiedz mi sluzy tylko do celow utrzymania
        watka przy zyciu....
        • Gość: DANIEL Re: Polacy daja sobie .... IP: 168.103.126.* 05.12.01, 22:12
          Lata temu Dziennik z Nowego Jorku chelpil sie ze statystycznie Polacy daja
          sobie najlepiej rade ze wszystkich grup etnicznych. Jestesmy na szczycie w
          Ameryce. Kultura Paryska zaraz to wyprostowala - po odjeciu ze statystyki zydow
          polskiego pochodzenia polacy spadli ponizej murzynow i Porto Rico. I to chyba
          jest prawda. Nasze kariery utrudnione sa innoscia naszej kultury i niezwykle
          podlym traktowaniem przez niemal wszystkich amerykanow. Jako biali, niemaze
          europejscy anglosasi, nadajemy sie na rasowy balans w spoleczenstwie
          amerykanskim. To nie anglosasi placa za swoj rasizm w stosunku do murzynow, to
          my placimy za to. Nasze kariery sa zamkniete. Na dodatek doplyw emigracji
          zydowskiej, ktora wykorzystuje wszystkie przywileje dla kazdej grupy etnicznej.
          Jak potrzeba oni sa Polakami, Rosjanami i.t.d., korzystaja z naszych kwot na
          uniwersytetach, welfare, itd. Z drugiej strony my jestesmy przez nich oskarzani
          o wszystkie winy mozliwe i fikcyjne. Wychowanie naszysch dzieci w tym systemie
          poprostu jest niemozliwe bez oparcia sie o jakas organizacje i baze moralna.
          Polacy raczej maja trudne poczatki, ale Polskie dzielnice sa czyste, sklepy
          schludne i lepiej zaopatrzone niz w getto.
          • Gość: Ogorek Re: Polacy daja sobie .... IP: 158.234.143.* 06.12.01, 12:56
            Gość portalu: DANIEL napisał(a):

            > Lata temu Dziennik z Nowego Jorku chelpil sie ze statystycznie Polacy daja
            > sobie najlepiej rade ze wszystkich grup etnicznych. Jestesmy na szczycie w
            > Ameryce. Kultura Paryska zaraz to wyprostowala - po odjeciu ze statystyki zydow
            > polskiego pochodzenia polacy spadli ponizej murzynow i Porto Rico.

            Daniel,
            Wiem, ze zydzi maja doskonale zorganizowane lobby popierajace wszystko co
            zydowskie. Teoretycznie, nie jest zle ze Polacy-Zydzi swietnie sobie w USA radza.
            Nie jest w porzadku, jezeli sobie tak dobrze radza kosztem Polakow Nie-Zydow.
            Na pewno, jako katolicy, nie chcemy miec wszystkich cech zydopwskich, ale kilka
            organizacyjnych wlasciwosci mozemy niewatpliwie przejac.

            > I to chyba
            > jest prawda. Nasze kariery utrudnione sa innoscia naszej kultury i niezwykle
            > podlym traktowaniem przez niemal wszystkich amerykanow. Jako biali, niemaze
            > europejscy anglosasi, nadajemy sie na rasowy balans w spoleczenstwie
            > amerykanskim. To nie anglosasi placa za swoj rasizm w stosunku do murzynow, to
            > my placimy za to. Nasze kariery sa zamkniete.

            Ja bylem swego czasu dosc krotko w NY (jakies pol roku), ale w tym czasie dosc
            przyjaznie bylem traktowany przez Amerykanow. A zydzi zaprosili mnie na
            amerykanskie swieto pozerania indyka - tak wiec bylem u nich w New Jersey - to
            byli emigranci z Wegier.

            Ale rozumiem roznice kulturowe i przez nie powodowane problemy - n.p. brak
            dystansu wzgledem znajomych / przyjaciol, czyli to co jakos uchodzi w kraju, na
            pewno nie trafia na wyrozumialosc. Prawde mowiac, jak wyprowadzilem kiedys z domu
            kolege, ktory przyszedl z tzw. butelka - on nigdy juz do mnie nie przyszedl. Z
            czego bylem w sumie dosc zadowolony.

            >Na dodatek doplyw emigracji
            > zydowskiej, ktora wykorzystuje wszystkie przywileje dla kazdej grupy etnicznej.
            > Jak potrzeba oni sa Polakami, Rosjanami i.t.d., korzystaja z naszych kwot na
            > uniwersytetach, welfare, itd. Z drugiej strony my jestesmy przez nich oskarzani
            > o wszystkie winy mozliwe i fikcyjne.

            Tnam to zjawisko wieszania wszelkiego dranstwa na Polsce i Polakach przez glownie
            zydow pochodzen ia polskiego. Uwazam to za duze dranstwo - a nawet wiecej - po
            prostu zdrade wzgledem nacji, z ktorej pochodza. Tlumaczenie sie tym, ze Polacy
            to antysemici itp. poglebia jedynie ich dranstwo. Niedawno patrzac na
            "ksztaltowanie" rzeczywistosci przez tych klientow dosc sie kiepsko poczulem -
            na tyle zeby sformulowac post na tym forum pod tytulem "chyba jestem antysemita".

            Zastanawiajace jest jak ludzie, ktorych uprzednia generacja ucierpiala w czasach
            II wojny, moga sie zmienic do tego stopnia, ze wlasciwie nie ma juz dla nich
            zadnych zasad moralnych i etycznych - zgodnie z Talmudem? Nie sadze - sadze
            raczej, ze calosc jest sterowana przez ichnijsze potezne organizacje, poniewaz
            Polska jeszcze haraczu nie zaplacila. Inna sprawa, ze przecietny zyd i tak nic z
            tego nie ma - ale szmal idzie na dalsze popieranie zydowskosci, fundusze dla
            zdolnych artystow zydow, prywatne pobory zydow prowadzacych te organizacje,
            podroze po swiecie w przyjemny sposob itp.

            Naturalnie, sa tez smieszne konsekwencje typu - nauczyciel zydowski na uczelni
            niekiedy jakby mial tendencje ulepszania zdolnosci i umiejetnosci studentow
            zydowskich. Mnie potraktowala na studiach MBA jedna nauczycielka z polskim
            pochodzenie bardzo (zbyt?) pozytywnie przy ocenianiu koncowych prac semestralnych
            - w kraju zrobilaby ze mnie pewnie schab szatkowany... Domyslam sie ze to w
            ramach odreagowania... Nie napisalem moijej pracy zle, ale porownawczo bylem
            daleko lepszy u niej od studentow o nie-polskim pochodzeniu.

            > Wychowanie naszysch dzieci w tym systemie
            > poprostu jest niemozliwe bez oparcia sie o jakas organizacje i baze moralna.
            > Polacy raczej maja trudne poczatki, ale Polskie dzielnice sa czyste, sklepy
            > schludne i lepiej zaopatrzone niz w getto.

            Problem polega na tym, ze gdy polskosc jest tak wysmiewana, zwykle "musi" die
            dzieciom podac, skad ona sie bierze - wskazac gdzie jest stymulowana - w efekcie
            moze dosc do klimatu, ktory jest nam znany z Irlandii Polnocnej. Mysle, ze Zydzi
            nie zdaja sobie sprawy jaki zniszczenie i nienawisc sieja, gdy dzialaja na szkode
            swojej wlasnej ojczyzny. Ojczyzny sie nie wybiera - rodzi sie w niej. Dobrze by
            bylo zeby Polacy-Zydzi kiedys tez to zrozumieli.

            W moim przypadku, czeste odwiedziny w Polsce i pobyt dzieci z rodzina na wsi -
            dosc skutecznie chyba ksztaltuje ich wewnetrzny wizerunek Polski. Polska jest
            krajem o dlugiej historii i poteznych dobytku krajoznawczym, kulturowym itp. Po
            pürostu nie ma sie czego wstydzic.
            Moja corka nosi sie z zamiarem pobytu w Krakowie... ja musze ja raczej hamowac.

            Uwazam, ze jest mozliwe wspolne dzialanie Polakow-Zydow i Polakow-Niezydow w celu
            wspolnego pokonywania uraz, uprzedzen itp - i ksztaltowania przyszlosci tak, zeby
            przedstawiciele obu wyznan czuli sie Polakami. Bez wzajemnego nieskonczonego
            wyzywania sie z serii "Skurwiel Zyd", czy "Polaczki Antysemickie".

            W zasadzie dziwie sie, ze takowe organizacje jeszcze nie powstaly - organizacje
            niezalezne od Jewish World Congress a takze od Polonii Amerykanskiej. I jak
            zwykle - po czynach ich poznacie. Mam racje, Kropka?

            Mi sie najwyrazniej dosc udawalo i nadal udaje, rodacy ktorych znam, sa w
            przewazajacej ilosci ludzmi na dobrych managerskich stanowiskach. albo z dobrze
            platnymi pozycjami w bankach inwestycyjnych (i innych bankach). Czasami jako
            konsultant proponuje im jak sie maja ustawic, aby osiagnac nastepny szczebelek...

            Zauwazam stanowczo za czesto, ze ci rodacy ktorym sie niepowodzi - widzac
            szklanke do polowy pelna, powiedza, ze jest ona w polowie pusta... Przez co wcale
            nie zmieniaja rzeczywistosci - tylko jakby ich widzenie swiata jest troche inne...

            Wszystkiego Najlepszego

            Ogorek Pozytywistyczny
            • Gość: . Re: Polacy daja sobie ....+++++++++++++ IP: *.swipnet.se 06.12.01, 14:35


              Wybacz!
              Nie mialem czasu.Forum Swiat przejrzalem krotko.
              Na Forum Kraj nie bylem oddawna,a postu tam do mnie
              oczywiscie
              widziec nie moglem.Dzisiaj, jak znajde ,sprobuje przeczytac.
              Sporu naszego "Ogorki....." uwazam niedokonczony.
              Do pisaniny musze sie zebrac.

              >>>>>>>>>>>"Polak podwaza teorie Einstejna" - o co tu
              chodzilo?>>>>>>>>>>>>

              Widzisz li w 1968 i pozniej kazdy duren,z powodow roznych,
              chcial dokopac
              Zydom.No i jakis Idiota jeden obwiescil Polsce calej:"Polak
              podwaza
              teorie Einstejna".Byl to profesor Politechniki Gliwickiej z
              wydzialu Gorniczego.
              Razem z kolegami katoliko-gornikami smialismy sie do
              rozpuku.
              Smiac sie my przestali,jak idiota drugi,obwiescil Polsce
              calej,ze
              Kirszenstej- Szewinska w biegach "zespolowych" doprowadzala
              do tego,ze druzyna
              polska przegrywala.
              >>>>>>>>>>>wyraz "swiatlowod" nie istnial jeszcze w
              slownikach zachodnich.
              >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
              Nie istnieje i obecnie.Bo swiatlowod-slowo Polskie.
              A czasy jeszcze nie nadeszly,aby Zachod przejmowal wyrazy
              techniczne polskie do
              swego slownictwa technicznego.A tak w ogole to zaczales post
              dosc ryzykowny.
              Wymieniajac zalety i wady Polakow akurat w dziedzinach przez
              ciebie
              wymienionych.Pan Bog jak tworzyl czlowieka,to o podziale
              takim chyba nie
              myslal.

              >>>>>>>>Zapamietalem wyraz swiatlowod i opowiesci o zdolnym
              fizyku?/chemiku? - ktory nie znalazl uznania u wladz
              uczelni
              itp. >>>>>>>>>>>>>>>>>>
              Opwiadalismy sobie bajeczki o ludziach zdolnych
              nieuznawanych przez
              glupie uczelnie,dyrektorow,sekretarzy.Nie zyjemy w czsach Da
              Vinci:
              "Nie matura,a chec szczera zrobi z ciebie oficera" ,czasy te
              dawno minely.
              Zeby Pan ten zdolny cos w swiatlowodach cos zrobil musial
              miec w dziedzinie
              tej podstawy jakies.Skad?To nie poemat napisac-tak znikad.To
              technika.
              A teraz tylko dla Ciebie:
              A Dierzynskij,nastepca jego Mienzynskij(obydwoje szlachta
              polska),jego
              nastepca Jagoda -Polacy,wszyscy troje,jako najwyzsi kolejni
              przywodcy
              CZEKA,GPU,OGPU i NKWD byli odpowiedzialni za powstanie
              "G(lawnogo) U(prawlenija) LAG(ieriej).Nadmieniam bos
              napisal,ze nie wiedziales.
              "."

              P.S
              Jak na konsultanta wyciagasz bardzo dziwne wnioski na temat
              zdolnosci i niewydolnosci Polakow i to podajac je w punktach.
              Mam nadzieje,ze klienci Twoi nie wypadna jak Zablocki na mydle po
              takich konsultacjach.Nowoscia jest dla mnie rowniez,ze nawet w
              Ameryce nie dajemy Wam sie rozwijac.Rzeczywiscie,zal mnie Was:
              Gdzie sie nie ruszycie,a tam-Zyd.
              • Gość: daniel Re: Polacy IP: 168.103.126.* 06.12.01, 16:59
                Bardz dlugie listy,

                Nie wierze w zadna wspolprace. Sytuacja Polakow pochodznia chlopskiego poprawia
                sie w USA, rowniez ich swiadomosc etniczna zupelnie zanika.

                Polacy pochodzenia inteligenckiego, ich nowa generacja degeneruje sie. Niewielu
                z nich osiaga cokolwiek. Swiadomosc etniczna czasami tli sie przez nastepne
                pare generacji.

                Polacy rowniez sa bigotami etnicznymi, szczegolnie w stosunku do kolorowych i
                do muzulamanow.
              • Gość: Ogorek Re: Polacy daja sobie i innym rade IP: 158.234.143.* 06.12.01, 18:13
                >Wybacz!
                >Nie mialem czasu.Forum Swiat przejrzalem krotko.
                >Na Forum Kraj nie bylem oddawna,a postu tam do mnie
                >oczywiscie
                >widziec nie moglem.Dzisiaj, jak znajde ,sprobuje przeczytac.
                >Sporu naszego "Ogorki....." uwazam niedokonczony.
                >Do pisaniny musze sie zebrac.

                >>>>>>>>>>>"Polak podwaza teorie Einstejna" - o co tu
                chodzilo?>>>>>>>>>>>>

                >Widzisz li w 1968 i pozniej kazdy duren,z powodow roznych,
                >chcial dokopac Zydom.No i jakis Idiota jeden obwiescil Polsce
                >calej:"Polak podwaza teorie Einstejna".Byl to profesor
                >Politechniki Gliwickiej z wydzialu Gorniczego.
                >Razem z kolegami katoliko-gornikami smialismy sie do
                >rozpuku.
                >Smiac sie my przestali,jak idiota drugi,obwiescil Polsce
                >calej,ze Kirszenstej- Szewinska w biegach "zespolowych" doprowadzala
                >do tego,ze druzyna polska przegrywala.

                Zmiana wiatru politycznego - jasne, ze ze w oficjalnych
                periodykach szukano konkretnego powodu dla takiej zmiany...
                Szewinska to dobry powod...

                >>>>>>>>>>>wyraz "swiatlowod" nie istnial jeszcze w
                slownikach zachodnich.
                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                >Nie istnieje i obecnie.Bo swiatlowod-slowo Polskie.
                >A czasy jeszcze nie nadeszly,aby Zachod przejmowal wyrazy
                >techniczne polskie do swego slownictwa technicznego.

                Wyrazenie "Fibre optics" calkiem niezle odzwierciedla polskie
                slowo "Swiatlowod".

                >A tak w ogole to zaczales post dosc ryzykowny.
                >Wymieniajac zalety i wady Polakow akurat w dziedzinach przez
                >ciebie wymienionych.Pan Bog jak tworzyl czlowieka,to o podziale
                >takim chyba nie myslal.

                A wlasnie, ze pamietal.
                Dla przykladu: Niemcy sa znani z solidnosci pracy, sklonnosci
                do detalu i dosc wysokiej jakosci. Niejako hest to fakt statystycznie
                biorac. W mentalnosci ludzi jest to nawet wiecej niz
                statystyka. Jest to zbior kulturowy "podswiadomego" odniesienia
                do uznawanych wartosci... Hmm... ladnie napisalem - nadaje sie na
                socjologa...

                U Niemcow wartoscia jest jakosc - jezeli owoc pracy ma mankamenty,
                to jest to jeszcze gorzej niz brak owocu pracy wogole. Tutaj
                roznimy sie od Niemcow w dosc duzej skali.
                Ale sprobuj wyciagnac z Niemcow kilka dobrych "marketingowych"
                pomyslow - a ci rece nogi i nos opadna na raz.
                Nie jest to mozliwe.
                Jedna studentka marketingu i zarzadzania w Polsce jest w stanie
                zastapic caly piecioosobowy "strategiczny" sztab niemiecki w srednim wieku.
                Zeby to udokumentowac, to powiem, ze moja siostrzenica pracujaca w
                niemieckiej firmie farmaceutycznej w stolicy zdobyla przez swoja pomyslowosc
                jakies tam wazne marketingowe wyroznienie w ramach Europy Wschodniej
                dla jej firmy.
                Nie musze dodawac, ze zaden autochton Germaniec za bardzo nie probuje jej
                przekonac jaki kierunek strategiczno-marketingowy jest wlasciwy... Gdy
                dodam, ze takie sesje maja miejsce w Deutschlandzie, gdzie ona wlasciwie
                dyktuje pewne warunki i strategie na twardoglowym forum führerow to uwazam,
                ze pokonalismy pewna droge - mianowicie ta od pijanego kierowcy jelenia
                do pierwszych filarow cywilizacji...

                >>>>>>>>Zapamietalem wyraz swiatlowod i opowiesci o zdolnym
                fizyku?/chemiku? - ktory nie znalazl uznania u wladz
                uczelni
                itp. >>>>>>>>>>>>>>>>>>
                >Opwiadalismy sobie bajeczki o ludziach zdolnych
                >nieuznawanych przez glupie uczelnie,dyrektorow,sekretarzy.Nie zyjemy
                >w czsach Da Vinci: "Nie matura,a chec szczera zrobi z ciebie oficera",
                >czasy te dawno minely. Zeby Pan ten zdolny cos w swiatlowodach cos zrobil
                >musial miec w dziedzinie tej podstawy jakies.Skad?To nie poemat napisac-
                >tak znikad.To technika.

                Moze bym, sie z toba zgodzil - gdyby nie t, ze wyraznie wowczas poznalem
                termin "swiatlowod" - co to znaczy zrozumialem jakies 20 (?) lat pozniej.
                Moze inni, ktorzy czytaje tenm watek wiedza cos na ten temat?

                >A teraz tylko dla Ciebie:
                >A Dierzynskij,nastepca jego Mienzynskij(obydwoje szlachta polska),jego
                >nastepca Jagoda -Polacy,wszyscy troje,jako najwyzsi kolejni przywodcy
                >CZEKA,GPU,OGPU i NKWD byli odpowiedzialni za powstanie "G(lawnogo) U
                (prawlenija)
                LAG(ieriej).Nadmieniam bos napisal,ze nie wiedziales.
                "."

                Istotnie nie wiedzialem. I potwierdz to moje przekonanie o pewnej
                innosci szlachty polskiej. Niestety negatywnie. Podczas gdy angielscy
                lordowie probuja (niekiedy) dzialac w sensie "szlachectwo zobowiazuje"
                nasze liberumwotne szlachetki juz kilka razy pogrzebaly nasz kraj -
                takze w sluzbie innych.

                >P.S
                >Jak na konsultanta wyciagasz bardzo dziwne wnioski na temat
                >zdolnosci i niewydolnosci Polakow i to podajac je w punktach.
                >Mam nadzieje,ze klienci Twoi nie wypadna jak Zablocki na mydle po
                >takich konsultacjach.Nowoscia jest dla mnie rowniez,ze nawet w
                >Ameryce nie dajemy Wam sie rozwijac.Rzeczywiscie,zal mnie Was:
                >Gdzie sie nie ruszycie,a tam-Zyd.

                Jako konsultant lubie pisac w punktach. Latwiej zrozumiec, uwypuklic,
                stwierdzic i przytwierdzic albo potwierdzic. A klient to moj Pan
                - gonie za nim z wywieszonym jezorem - jak kazdy zielony ogorek.
                Czy twierdzilem, ze nam w Ameryce nie dajecie sie rozwijac?
                Czy masz na mysli Zydow - ktorzy nie popzwalaja sie rozwijac
                Polakom? Polakom-Zydom? Czy masz na mysli Polakow-Zydow, ktorzy
                prowadza ciezko-kalibrowa kampanie antypolska?
                Moze tez jest tak, ze ty takiej kampanii nie widzisz.
                A moze nie zauwazasz? Moze nie chcesz zauwazac? Na pewno mi na te pytania nie
                odpowiesz - tak jak nie odpowiedziales na zarzuty, ktore postawilem Panu
                Holtzmanowi.

                Ogorek Drastyczny w Stopniu Majora Podkonsultanta
    • Gość: cola Re: Polacy daja sobie rade IP: *.vc.shawcable.net 18.12.01, 01:14
      Trzy ofiary katastrofy samolotowej; Amerykanin, Ruski i Polak dostalo sie w
      rece ludozercow w Afryce.
      Wodz ludozercow przeprowadza wywiad;
      'Ty kto?' zwraca sie do Ruskiego.
      'Ja jestem obywatelem najwiekszego kraju na swiecie - Rosji, ja chce jak
      najszybciej dostac sie do domu, bo inaczej nasze sily specjalne beda mnie
      poszukiwac, i tak mnie tu znajda' odpowiada Ruski
      'Na zupe go, bo na kielbase jest za chudy' daje rozkaz wodz swoim
      wspolplemiencom.
      'Ty kto?' zwraca sie wodz do Amerykanina.
      'Ja jestem obywatelem najpotezniejszego panstwa - Ameryki, ja zadam
      natychmiastowego skontaktowania sie z moja ambasada, bo inaczej to z wami tu
      bedzie bieda'. odpowiada Amerykanin.
      'Na kielbase tego spaslaka' daje rozkaz wodz swoim wspolplemiencom.
      'A ty kto? zwraca sie wodz do Polaka.
      'Ja jestem z Polski' odpowiada Polak.
      'A, z Polski? wiem gdzie to jest, w Warszawie studiuje moj syn. Rozgosc sie u
      nas! Napewno jestes glodny, co bedziesz jadl? zupe? czy kielbase?
      • Gość: Szybki Re: Polacy daja sobie rade IP: *.proxy.aol.com 19.12.01, 05:41
        Gość portalu: cola napisał(a):

        > Trzy ofiary katastrofy samolotowej; Amerykanin, Ruski i Polak dostalo sie w
        > rece ludozercow w Afryce.
        > Wodz ludozercow przeprowadza wywiad;
        > 'Ty kto?' zwraca sie do Ruskiego.
        > 'Ja jestem obywatelem najwiekszego kraju na swiecie - Rosji, ja chce jak
        > najszybciej dostac sie do domu, bo inaczej nasze sily specjalne beda mnie
        > poszukiwac, i tak mnie tu znajda' odpowiada Ruski
        > 'Na zupe go, bo na kielbase jest za chudy' daje rozkaz wodz swoim
        > wspolplemiencom.
        > 'Ty kto?' zwraca sie wodz do Amerykanina.
        > 'Ja jestem obywatelem najpotezniejszego panstwa - Ameryki, ja zadam
        > natychmiastowego skontaktowania sie z moja ambasada, bo inaczej to z wami tu
        > bedzie bieda'. odpowiada Amerykanin.
        > 'Na kielbase tego spaslaka' daje rozkaz wodz swoim wspolplemiencom.
        > 'A ty kto? zwraca sie wodz do Polaka.
        > 'Ja jestem z Polski' odpowiada Polak.
        > 'A, z Polski? wiem gdzie to jest, w Warszawie studiuje moj syn. Rozgosc sie u
        > nas! Napewno jestes glodny, co bedziesz jadl? zupe? czy kielbase?

        Jednym slowem musze Tobie przyznac ten dobry humor.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka