Gość: Niewolnik,narazie
IP: *.google.com
12.09.07, 18:41
Maska na twarzy,sztuczny uśmiech i szafa na ramieniu to praca w tzm sklepie.o obowiązkowej koszuli wykonanej z brezentu juz nie wspomne.ciagly stres,nadmiar zajec,tajni klieci i zmiany grafiku 2-3razy w tygodniu to normalka.ciagle zmuszanie do naciagania klientow pod grozba czarnego biletu tez nie pomaga.niepasujace planogramy nastawione na psychologię tłumu tez super.
Ale u nas jest zawsze 'milo i przyjemnie' Mialo byc tak pieknie a jest do dupy