Gość: Gdynianin
IP: *.adsl.inetia.pl
15.10.07, 23:30
Cztery lata temu ukończyłem studia doktoranckie. Obroniłem doktorat z ekonomii w zakresie zarządzania. Teraz zastanawiam się po co to wszystko było? Zarabiam 1.400 zł netto i ciężko mi utrzymać rodzinę. Żałuję tych straconych lat, które poświęciłem na naukę. Jak widzę tych wszystkich polityków, którzy bez specjalnego wykształcenia zarabiają masę pieniędzy, to po prostu nie widzę sensu posiadania wykształcenia w przyszłości przez moje dzieci. Obecnie próbuję zmienić pracę, lecz nikt nie chce mnie zatrudnić. Wydaję się być niedouczony. I wcale nie mam żadnych ambicji, aby pracować na uczelni. Wysłałem dziesiątki, a może setki odpowiedzi na oferty pracy. I nic. Może ktoś poradzi mi, co robię źle?