Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.07, 19:21
    Mam ponad 10 lat stażu, głównie w dziale obsługi klienta. Wcześniej
    pracowałam przez wiele lat w dwóch firmach, gdzie byłam ceniona i
    odnosiłam sukcesy, jednak niewiele zarabiałam. 2 lata temu po wielu
    latach pracy zmieniłam ją i to był zły wybór. Szybko znajdowałam
    pracę, ale w żadnej nie przedłużono mi umowy po okresie próbnym,
    mimo iż miałam dobre wyniki pracy, uczyłam się szybko i potrafiłam
    się zgrać z zespołem. Na pożegnanie słyszałam od szefów, że jestem
    profesjonalna, ambitna ale to nie takiej osobowości szukają. W
    ostatniej z firm usłyszałam, że bardzo dobry ze mnie fachowiec, ale
    brakuje mi charyzmy i radosnego entuzjazmu, którym mogłabym zarażać
    zespół. Nie rozumiem tu czegoś. Owszem jestem spokojna, ale pewna
    siebie, kontaktowa. Wydaje mi się, że nie wyróżniałam się negatywnie
    na tle żadnego z zespołów. Jestem osobą kulturalną, uśmiechniętą,
    zadbaną. Potrafię się z każym dogadać, klienci byli zadowoleni. W
    ciągu 2 lat miałam 5 prac i jestem załamana. Co odbija pracodawcom?
    Czego ode mnie oczekują? Wcześniej ceniono moje umiejętności i nigdy
    nie słyszałam takich zarzutów! A może to slogany a powód jest inny?
    O co w tym wszystkim chodzi? Czy was też coś takiego spotkało?
    Obserwuj wątek
      • monia420 Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 11.11.07, 22:39
        Zdaje się, że nie do końca wiedzą czego chcą - nie pasuje im Twoja
        osobowość, twój sposób bycia itp... w jakiś sposób czują się
        zagrożeni?
        mnie ostatnio przy takiej trudnej rozmowie przełożony powiedział coś
        w stylu, że się nie podlizuję... nie pamiętam sformułowania, ale
        chodziło mu o to, że nie robię tego co robią koleżanki: sikanie po
        nogach jak Pan dyr. wchodzi, robienie kawki, maślanyah oczu i
        patrzenie jak w obrazek...
        • Gość: Janko Buszewski [...] IP: 81.144.219.* 28.11.07, 12:44
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • 0tdr0 Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 12.11.07, 08:57
        Jesli w kwestii merytorycznej nie maja Ci nic do zarzucenia, to mozesz byc
        outsiderem wspolpracujacym z ekipa, ale nie angazujacym sie specjalnie.
        Podkreslenie Twojego profesjonalizmu przez szefostwo moze byc oznaka, ze
        pracujesz dobrze, ale nie nawiazujesz satysfakcjonujacycych kierownictwa
        kontaktow. Wiekszosc szefow nie chce miec pod soba robota, ktory sprawnie
        wykonuje zadania, ale tez osobe, ktora pogada, czasami dowartosciuje szefa
        pytajac go o porade dotyczaca pracy czy wytyczne (szef poczuje, ze jest
        potrzebny i ze jest szefem). Moze tez by tak, ze szefostwo jest bardziej
        egocentryczne i lubi podlizywanie sie personelu.
        • Gość: titta Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.botany.gu.se 27.11.07, 15:55
          Coraz bardziej zakompleksione, chciales powiedziec?
          Brak przyjacol, zona nie docenia, dzieci nie sluchaja, to chociaz pracownika o
          odpowiednim podejciu mozna sobie wynajac?
      • Gość: pracownik Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: 83.13.98.* 12.11.07, 11:46
        Zastanow sie dobrze nad soba, a nie tylko nad tym, dlaczego pracodawcy sa tacy
        wymagajacy. Moze jednak problem tkwi w Tobie? Moze w pracy sie w ogole nie
        odzywasz, masz problemy z kontaktami interpersonalnymi, zachowujesz sie jakbys
        ciagle byla przybita, zmaltretowana przez zycie, jestes opryskliwa, itp. Praca
        to nie tylko wykonywanie obowiazkow sluzbowych, ale tez tworzenie pewnej
        spolecznosci, w ktorej ludzie spedzaja przynajmniej te 8 godzin dziennie 5 dni w
        tygodniu. Jesli jestes osoba, ktora zachowuje sie profesjonalnie, ale ma
        osobowosc odstreczajaca innych (mozesz sobie nie zdawac z tego sprawy), moze to
        byc powodem, dla ktorego pracodawca niechetnie widzi Cie w swoim zespole.

        Pamietaj, ze to tylko moje domysly (przeciez Cie nie znam) i bardzo mozliwe, ze
        chodzi o cos zupelnie innego.

        Pozdrawiam,
        pracownik
        • Gość: Piotr Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 23.11.07, 19:50
          Gość portalu: pracownik napisał(a):

          > Zastanow sie dobrze nad soba, a nie tylko nad tym, dlaczego
          pracodawcy sa tacy
          > wymagajacy. Moze jednak problem tkwi w Tobie? Moze w pracy sie w
          ogole nie
          > odzywasz, masz problemy z kontaktami interpersonalnymi,
          zachowujesz sie jakbys
          > ciagle byla przybita, zmaltretowana przez zycie, jestes
          opryskliwa, itp.

          Autorka postu napisała, że nie ma takich problemów i jest lubiana
          przez pracowników.


          Praca
          > to nie tylko wykonywanie obowiazkow sluzbowych, ale tez tworzenie
          pewnej
          > spolecznosci, w ktorej ludzie spedzaja przynajmniej te 8 godzin
          dziennie 5 dni
          > w
          > tygodniu.

          Praca to nie kawiarnia. W pracy się pracuje i najważniejszy jest
          profesjonalizm i dobre wykonywanie obowiązków. Myślę, że niektórym
          pracodawcom poprzewracało się w głowach.

          • Gość: Andrzejek Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 27.11.07, 13:53
            > Praca to nie kawiarnia. W pracy się pracuje i najważniejszy jest
            > profesjonalizm i dobre wykonywanie obowiązków. Myślę, że niektórym
            > pracodawcom poprzewracało się w głowach.

            Dalszy komentarz zbyteczny.Trafiłeś w sedno sprawy.
            • Gość: tulipanna Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:39
              Niezaleznie od trafności komentarza, pracy tej pani on nie załatwi,
              prawda? Albo się przystosujesz, albo zginiesz.
              • Gość: Andrzejek Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 27.11.07, 17:29
                >Albo się przystosujesz, albo zginiesz.

                A co to za komentarz?Pracę się wykonuje i to wszystko.
                • Gość: Andrzejek Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 27.11.07, 17:32
                  Po obydwu stronach,nie ma miejsca w pracy na poufałości.
                  • Gość: Piotrek Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.kolornet.pl 28.11.07, 10:51
                    to pracodawca decyduje czy jest czy nie jest,spedasz w pracy
                    wiekszosc zycia, nie zalezy Ci na dobrej atmosferze?
                    • Gość: Andrzejek Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 28.11.07, 12:15
                      A gdzie napisałem ,że nie zależy mi?Dlaczego insynuujesz?
                      • Gość: Andrzejek Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 28.11.07, 12:46
                        A może Jesteś typem człowieczka(toksycznym),który bezpodstawnymi oskarżeniami
                        psuje atmosferę w pracy?Na to wygląda.Mieszacz Jesteś!
            • Gość: lilo Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 27.11.07, 18:55
              Nie zgadzam się. Atmosfera w pracy na znaczenie kluczowe. Jeśli człowiek swoją
              pracę lubi, to pracuje lepiej. A jeśli jest miły dla innych, to oni też pracują
              lepiej.
              • Gość: Andrzejek Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 27.11.07, 19:07
                Nie zrozumiałeś mnie,ale ja Ciebie tak i dlatego zgadzam się z Tobą.hehehe
      • krytykantka07 Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 25.11.07, 16:29
        Hmmmmm nie napisałaś jakie zajmowałaś stanowisko. Jeśli określili,
        że brakuje Ci charyzmy to znaczy, że miało to być stanowisko
        przywódcze, a Ty miałaś zarażać zespół swoją wizją pracy. Ale żeby
        to było możliwe powinnaś wcześniej poznać zespół i posłużyć się
        inteligencją emocjonalną, żeby wydobyć z niego to co najlepsze.
        Piszesz, że jesteś pewna siebie. No dobrze, ale co przez to
        rozumiesz? Bo jeśli pewność siebie nie wynika z tego, że masz pomysł
        jak własne cele realizować, to nie zarazisz optymizmem innych.
        Pozdrawiam. Basia
        PS. Opracuj sobie strategię postępowania w oparciu o własne lub
        kierownictwa cele ;)
        • Gość: kiszon Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.szczecin.enea.pl 26.11.07, 10:48
          a moze oczekiwali liozusowstwa, oddania, towarzyszki do zabaw??? a
          tu pracowita osobka sie trafila...?
          • monia420 Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 27.11.07, 08:53
            ja też to podejrzewam.. w poważnych firmach liczy się to jak ktoś
            wykonuje swoją pacę, zaangażoanie i kontakty interpersonalne także,
            ale sądzę, ze to nie sa powody do zwolnienia...
            druga rzecz, że jeśłi autorak pierwszego postu "napyskowała"
            szefowi, a ten nie umiał przyjąć krytyki, to i "wypadła" z gry...
            Mnie jeden z szefów powiedział kiedyś: ktoś musi odpaść, żeby grac
            mógł dalej ktoś... niestety tak jest w realu:(, i nie ma ludzi
            niezastąpionych...to także życiowa prawda pracowa... sprawdzona
            przeze mnie...
          • Gość: siano Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 09.12.07, 18:55
            Bo jak obserwuje i zaczynaja sie czepiac to od czasu do czasu
            opie.. i potem jestem wyrzucany. Ostatnio mialem zestaw, ktory
            siedzia w kieszeni. Przyszedl szef i niespodobalo mu sie to
            zadzwonil do mnie telefonem ze mam noz w kieszeni. to nie bylo
            prawda mialem zestaw do jedzenia obiadu osobisty z wojska skladal
            sie z noza,widelca i lyzki. pytal sie czy jestem marines.
            odpowiedzialem ze nie. to nie przynos go do pracy odpowiedzialem ze
            dobrze i nie przynosilem wiecej. po 3 dniach telefon z kadr prosze
            przyjsc do pani kierowniczni. PAni kierowniczka pytala sie o
            wszystko jak mi leci jak sie asymiluje act. a potem z gory pan
            dzisiaj byl u dyrektora generalnego, a ja zgodnie z prawda. Nie u
            dyrektora generalknego nie bylem. a ona noto sie pewnie pomylilam .A
            ja mowie ze pewno napewno sie pomylila bo ja teraz przyszedlem do
            niej bo mnie zawolala, a wowczas ona pan ma noz a ja mowiem mam
            prezent z wojska mantrel bojowy zdobyczny zdobylem za dzielnosc. Czy
            pokazac pani a ona mowi nie. i rozmowa sie skonczyla odprawila mnie
            pare dni jej nie bylo w robocie ale za pare dni wezwla mnie bo sie
            spoznilem. i opowiastka dlaczego - zgodnie z prawda powiedzialem
            zepsul sie samochod. ale mam cos dla pani i wyjmuje zestaw
            lyzka,widelec,noz wojskowy zestaw do obiadu. przynioslem pani
            pokazac. wpadla w szal i mowi ze mi wlepi kare porzadkowa za
            przynowszenie ostrych narzedzi do pracy. to nie kamping prosze pana
            a ja do niej a czym bede zarl palcami jak wiekszosc Hindusow i
            Cyganow ktore pani zatrudnia spoza Unii. Odwrocilemn sie plecami i
            sobie poszedlem. tak stracilem ostatnia prace.
      • Gość: Shaidin Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: 62.233.150.* 27.11.07, 13:06
        To sa firmy pijawki. Zatrudniają tylko na okres próbny, bo wtedy sie
        takim pracownikom mniej płaci a sie człowiek stara bo chce
        przedłuzyc umowe. A oni zwalniaja i zatrudniają nową osobę ktorej
        będą równie mało płacić a człowiek się męczy żeby zrobić dobre
        wrażenie i jak najlepiej i najszybciej wykonuje swoją pracę. I tak w
        kółko. Firmom się to opłaca, za nie duże pieniądze mają dobrego
        pracownka, a po tych 3-6 m-cach wydajność spada wiec biorą nowego.
        • Gość: Steven Seagal Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.server4you.de 28.11.07, 01:57
          hm.
          Ja podejmowałem kilka razy misje wdrażania systemów komputerowych , kasy
          fiskalne i komputery, okienka, magazyn części i formatek, system rozliczenia
          pracy serwisu maszyn przy okazji pracowałem jako serwisant, grafik, informatyk.
          W gruncie byłem zatrudniony jako "chłopiec do bicia", za niepowodzenia systemu,
          za błędy programistów, analityków, nie chęć pracowników, kierownika z powodu
          utratą kontroli nad pracownikami, biurokracji, rozliczenia z wykonanej i
          nieściemnionej pracy, wysokimi kosztami obciążających klientów, brakiem
          możliwości ukrycia źle wykonanych elementów lub zbyt dużą ilością lepiej
          płatnych elementów itp.
          Nadwornych błaznów - rośmieszaczy też mieliśmy, trochę łagodzili napięcia w firmie.
          Zbierałem dosłownie za wszystko, że pracownicy serwisu nie chcieli pisać zleceń,
          od kierownika że nie obciążył mnie pracą lub jej nadmiarem, od pracowników że
          dostawali małe premie, w przypadku większego naliczenia wykonanej pracy od
          klentów ,że za dużo wykonaliśmy pracy, że dyrektor zwiększył obciążenia klientów
          i tak w kółko. 5 ostatnich lat spędzonych między skrajnościami, zależnie od
          niezadowolenia rónych stron dostawałem wycisk ma tak niski, stanowisku operatora
          wklepywacza.
          Na dodatek moi szefowie bez przerwy mnie inwigilowali przez kilka lat, nawet do
          tej pory mimo że 1,5 roku nie pracuję u nich, niszczą nowe prace kontraktowe
          zagraniczne z innych branż, z powodów dla mnie niejasnych, ale byłem uprzedzony
          przez kolegów że tak będą robić. Chciałem odrobić niskie zarobki, zbyt mały
          budżet domowy, niewystarczający na utrzymanie domu :remonty, opłaty, jedzenie
          oraz samochód. Z uwagi, że mają ogromną kontrolę nad ludźmi dzięki ich
          religijnym stowarzyszeniom i przejawiającym się brakiem zmiany wiary na ich
          wyznanie, musiałem stale się bronić przed ich wpływem na moją prace, dom, dzieci
          i znajomych.
          W końcu przez nich straciłem znajomych, sąsiadów, część rodziny odwróciła się ze
          strachu od nas oraz że celowo izolowali nas od świata.
          Kilka razy występowałem od Azyl religijno-polityczny w wielu państwach, by mi
          dali spokój, pozwolili utrzymać rodzinę i wychować rodzinę w normalnych sposób,
          bez strachu że używać będą środków kontroli zachowania (zdalny teaser
          nanotechnologiczny + środki psychotropowe).
          Problem mój jest bardzo złożony z powodu, że dalej mnie prześladują,
          uniemożliwiają mi pracę, próbują wykorzystywać moją rodzinę, mają wpływ na moją
          przyszłą pracę poprzez wysyłanie ludzi swoich odrazu do nowej pracy lub
          następnie wzmocnienie innymi manipulatorami za 2-4 tygodnie.
          Jem czosnek coraz częściej, krucyfix mam w kieszeni, moją szyję chroni duży
          kołnierz, mam kołek i srebne kule co robić dalej, kiedy dadzą spokój mojej
          rodzinie, kiedy będę mógł dajej normalnie pracować by utrzymać rodzinę.
          Powiadamiałem Psychomanipulacja.pl, kilka dość wpływowych organizacji,
          zagraniczne służby wywiadu oraz wysłem w kosmos wiadomości kosmitom i przyszłym
          mieszkańcom naszej planety.
          Pozdrawiam, jesteśmy razem w klubie :)
      • Gość: Joan Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: 83.238.246.* 27.11.07, 13:08
        Jest takie powiedzenie, że nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu...
        Może po prostu ZA BARDZO się starasz?
        Serdecznie życzę ci znalezienia takiej pracy, gdzie i Ty i
        pracodawca będzie zadowolony.

        A może własna działalność?
      • szatek100 Witaj w nowej gospodarce !!!! 27.11.07, 13:37
        To, co opisujesz jako patologię już niedługo stanie się powszechną
        normą. W elastycznym kapitaliźmie rutyna czy doświadczenie w pracy
        licza się coraz mniej. Firmy zatrudniają pracowników po to, by po
        kilku miesiącach ich zwolnić. Upowszechnia się "pozioma struktura
        zarzadzania", w której szef jest jedynie "moderatorem" i aby się
        wykazać (i samemu nie zostać zwolnionym) musi wywalić parę osób od
        czasu do czasu. W słynnej "Dolinie krzemowej" średni okres
        zatrudnienia to 7 miesięcy (sic!). Prawda jest taka, że coraz więcej
        ludzi ma wyższe kykształcenie i pracodawcy moga wybierać. Szcujue
        się, że w 2020 roku 40% Amerykanów w wieku produkcyjnym bedzie miało
        colledge, a miejsc pracy wymagających kwalifikacji będzie
        20%.Polecam świetną książkę "Korozja Charakteru" autorstwa profesora
        London School of Economics - Richarda Senneta. Wiele zrozumiesz
        dzięki tej lekturze.


        www.lideria.pl/sklep/opis?nr=87677
        pzdr
        • Gość: Wiara, nadzieja i Czuja sie zagrozeni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.11.07, 13:52
          Pewna Bulgarka po pieciu fakultetach- pani inzynier, doktor,
          psycholog itp., z najwyzszym na swiecie IQ potwierdzonym wpisem do
          ksiegi Ginessa, znajaca perfekt okolo 10 jezykow / i to nie tak jak
          JP II- dwa slowa na krzyz z kazdego/ jest do dzis bezrobotna. Nikt
          nie chce jej zatrudnic, bo jest za dobra i stanowi potencjalna
          konkurencje dla pospolitych miernot. Za komuny tez probowalem
          schowac dyplom mgr prawa, zeby dostac sie na plywanie do Dalmoru,
          ale czujne SB, decydujace o paszportach i ksiazeczkach marynarskich
          mnie zdemaskowalo i sprawa sie rypla.Potraktuj to jako slowa otuchy
          i probuj dalej. Nigdy tez nie trac nadziei.
          • Gość: tooz Re: Czuja sie zagrozeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 18:41
            Gość portalu: Wiara, nadzieja i napisał(a):

            > Pewna Bulgarka po pieciu fakultetach- pani inzynier, doktor,
            > psycholog itp., z najwyzszym na swiecie IQ potwierdzonym wpisem do
            > ksiegi Ginessa, znajaca perfekt okolo 10 jezykow / i to nie tak jak
            > JP II- dwa slowa na krzyz z kazdego/ jest do dzis bezrobotna. Nikt
            > nie chce jej zatrudnic, bo jest za dobra i stanowi potencjalna
            > konkurencje dla pospolitych miernot.

            W niektorych firmach pewnie jest konkurencja dla pospolitych miernot ale nie wiem czy wiesz, ze osoby o tak wysokim iq moga byc potencjalnie ciezkie do wspolpracy - maja przeciez wysokie iq i moga myslec ze zawsze maja racje, wszystko wiedza lepiej. Poza tym takie osoby moga sie czuc stale niedowartosciowane (" jestem zbyt dobry zeby tu pracowac z takimi idiotami"), miec wlasnie "niepasujaca" szefom osobowosc, a firmom sie po prostu nie oplaca tracic czas i pieniadze na zatrudnianie i szkolenie kogos, kogo albo trzeba bedzie wyrzucic albo sam odejdzie. A tak na marginesie wysokie iq i ilosc skonczonych fakultetow i jezykow nie jest miernikiem jakosci pracy.
            • Gość: franek Re: Czuja sie zagrozeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 01:14
              tooz masz racje. Prowadze firmę (45 osób), przyjmuje i zwlniam
              pracowników.
              1. Nie przyjmuje sie pracowników aby ich jak najszybciej zwolnic. To
              się nie opłaca. Pracownik wdraża sie w problemy firmy, w jej
              strukturę. uczy sie rozpoznawac rzeczy wazne od pilnych, itp To jest
              czas i koszt firmy. Prawie zawsze lepiej przekwalifikowac starego
              pracownika niz nowego, nieznanego wdrażac od nowa.
              2. Zwalnia sie pracowników po okresie próbnym gdy sie zbyt mało
              angażują, , coś kręcą i nie wiadomo o co im chodzi, mają wymagania
              formalne (jest tyle przepisów, że zawsze można jakis znaleźć, trudny
              do spełnienia przez pracodawce i narobic "smrodu". . Także tych co
              strasznie ambitni pokazuja jak w tej firmie sie "duszą". Jeden
              ambitny pracując za dwóch psuje czasem pracę pięciu innym. Jednak
              liczy sie zaspół. Zespół jest w sumie wydajniejszy.
          • Gość: wormmy Re: Czuja sie zagrozeni IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.11.07, 10:57
            Mialam podobna historie, moze nie tak dramatyczna, ale kosztowalo
            mnie to wiele nerwow. Po ukonczonych studiach inzynierskich
            wyladowalam w malym miasteczku, gdzie staralam sie o przyjecie do
            pracy, w pierwszym zakladzie pracy sekretarka "przywitala" mnie
            krotka analiza mojego CV: "inzynieria materialowa, magister
            inzynier...ale panie jest KOBIETA!!!". Nie wiele obiecywalam sobie
            po takiej reakcji. Kilka dni potem kolega przy piwku wyznal, ze
            bardzo by sie zdziwiljesli by mnie przyjeli, skoro jego kierowniczka
            ma srednie wyksztalcenie... Oczywiscie nikt mi tego nie
            zakomunikowal oficjalnie,ale uznaje to jako najbardziej
            prawdopodobna wersje, bo po co zatrudnic bat na wlasna rzyc???

            Druga "przemila" historia polegala na ubieganiu sie o staz w ramach
            programu "Pierwsza praca". Dostalam oferte pracy w szkole (no coz,
            dobre i to) z Urzedu (rzekomej) Pracy. Pan kierownik przy
            rozpatrywaniu podan zadzwonil do UP w celu zweryfikowania czy
            kandydaci spelnili wszystkie wymogi. Pani w UP poinformowala ze
            wszyscy, ale ja nie. Rekrutacja zostala zakonczona a ja
            poinformowana o dyskwalifikacji mojego podania. Pani wyzej
            postawiona w UP (wojewodzkim) przeprosila za pomylke i powiedziala,
            ze moge sie ubiegac o staz...

            Potem zachecona programem dajacym kredyt dla bezrobotnych mialam
            pomysl na otworzenie wlasnej dzialalnosci(Urzedy Pracy narzekaja na
            male zainteresowanie kredytami dla bezrobotnych). Problem powstal
            podobny do kwadratury kola... otoz, w podaniu o kredyt musisz podac
            miejsce wykonywania dzialalnosci, (siedzibe rowniez) - co oznaczalo
            wynajecie lokalu jako podmiot gospodarczy (i wykazanie kosztow jego
            utrzymania), wiec nalezaloby wynajac lokal jako jeszcze-nie-firma,
            zaplacic zaliczke wlascicielowi lokalu jako bezrobotny bez kredytu a
            potem czekac czy przyznaja kredyt czy tez nie... Pogratulowac...

            Prace w UK dostalam na drugi dzien, pracowalam przez rok jako
            operator i gdyby nie wyjazd do Niemiec do pracy inzyniera pewnie
            zostalabym mistrzem linii zaworow... mimo ze jestem kobieta,
            inzynierem, - z Polski.
            • vlepca Anglia? Zawory ? ... czuje że to bym polubiła :) 01.12.07, 23:42
              Witaj,

              Nie ukrywam, że w Twoim mądrym wkładzie w dyskujsję zwróciłam uwagę
              na miejsce pracy w Anglii. Ponieważ jestem starszą Panią, ale
              również inżynierem wydaje mi się, że te zawory nie mogłyby być takie
              straszne. Rozpaczliwie poszukuje pracy dla siebie i mojego partnera.
              Inżyniera fizyka. Może mogłabyś podesłać jakąś wskazówkę bezcenną?
              Mojej wdzięczności za pomoc miałabyś ilości przeogromne.

              Pozdrawiam serdecznie a miłej niedzieli życzenia łączę.
              Magda
      • Gość: komercja WON ! Jesteś dobra? Zacznij sprzedawać pod własnym IP: *.crowley.pl 27.11.07, 13:54
        szyldem. Załóż firmę. Nie będziesz musiała się czymś takim przejmować.

        Komercja ma wilczą mordę - poklepie Cię, usmiechnie i wyrzuci.

        Powodzenia i wszystkiego dobrego
      • Gość: Autorka Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.taeu.com 27.11.07, 13:54
        Jakbym siebie czytala... Mam mniej lat stazu, ale rowniez
        przechodziłam przez fale zwolnien, z jednej pracy do następnej i z
        kazdej byłam zwalniana. A to się wcześniej nie zdażało. W jednym
        roku 3 razy zmieniłam pracę, bo w 2 nie przedłużono mi umowy na czas
        próbny, a w 3 po prostu zwolniono mnie z dnia na dzien, bod
        pretekstem "Nie pasujemy do siebie". W każdej z tych firm starałam
        się jak mogłam, równiez jestem osobą bardzo kontaktową, szybko
        adaptującą się w nowym środow.punktulną i sumiennie wykonującą swoje
        obowiązki.
        Byłam załamana, koleżanki mi mówiły: to coś z Tobą nie tak! Ale jak
        ze mną?! Skoro wcześniej się to nie zdarzało! Walczyłam więc dalej i
        wywalczyłam! Znalazłam pracę, w której poczułam się doceniona, gdzie
        współpraca polega na partnerstwie a nie zamordyźmie i nakazowości,
        gdzie nikt nie traktuje mnie jak służącej, nie odnosi sie z pogardą
        i nie wymaga ode mnie lizusostwa! Co jak później wywnioskowałam
        okazało się kluczem do zagadki! Na szczęście na swoim przykładzie
        zobaczyłam, ze istnieją jeszcze normalne firmy, gdzie człowieka
        traktuje się jak osobą myślącą i czującą, a nie jak
        robota.Zobaczyłam i po raz pierwszy w życiu poznałam szefa, który
        jest człowiekiem a nie tyranem! W obecnej pracy przedłużono mi umowę
        na okres próbny, dostałam podwyżkę i pracuję tu już ponad 7 mc.
        Jestem bardzo zadowolona, czego i Tobie życzę!
        • Gość: grupi Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 27.11.07, 14:10
          No wyjelas mi to z ust. Przyczyna takiego stanu rzeczy nie jest najwazniejsza.
          Szukaj dalej, a napewno znajdziesz to, czego szukasz.
          • Gość: www Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 14:41
            może otwórz jakąś swoją firmę, lepiej będzie Ci szło, ciężko jest
            dziś w pracy, ne wiadomo czego oczekują od Ciebie przłożeni.
      • Gość: lavinka z nielogu Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 14:37
        Najprawdopodobniej za mało podlizujesz się szefowi :)
      • bursony Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 27.11.07, 14:41
        jestes z warszawy ? wyslij mi swoje cv
      • gyubal Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 27.11.07, 14:44
        Gość portalu: Wyrzucona napisał(a):


        > O co w tym wszystkim chodzi? Czy was też coś takiego spotkało?

        Miałas widac wyjatkowego niefarta i trafiałas na kompletnych idiotów szefów.
        Prawo serii i tyle (:
        Nie załamuj sie i spokojnie szukaj pracy dalej. Moze w koncu trafisz na
        cos(firme) i kogos(szefa) kto bedzie i normalny i doceni twoje kwalifikacje.
        Sam mam niewielka firme (posrednictwo w obrocie nieruchomościami)w której
        zatrudniam 4-5 pracowników i licza sie dla mnie tylko efekty,profesjonalizm i
        zadowolenie klientów. Zadnego włazidupstwa i wazeliniarstwa bo tacy ludzie nie
        sa w naszym zawodzie do niczego potrzebni szefowi.Liczą sie efekty a nie to ze
        pani Halinka mi kawe zaparzy...,sam sobie parze bo nikt mi takiej dobrej nie
        zrobi jak ja sam :DDD
        Pozdrawiam i życze powodzenia :)
        • Gość: Autorka gyubal napisał: IP: *.taeu.com 27.11.07, 15:06
          gyubal napisał:

          > Sam mam niewielka firme (posrednictwo w obrocie nieruchomościami)w
          której
          > zatrudniam 4-5 pracowników i licza sie dla mnie tylko
          efekty,profesjonalizm i
          > zadowolenie klientów. Zadnego włazidupstwa i wazeliniarstwa bo
          tacy ludzie nie
          > sa w naszym zawodzie do niczego potrzebni szefowi.Liczą sie efekty
          a nie to ze
          > pani Halinka mi kawe zaparzy...,sam sobie parze bo nikt mi takiej
          dobrej nie
          > zrobi jak ja sam :DDD

          Takich właśnie szefów nam trzeba! Szkoda, że jest ich tak mało:-/
          Ja też sama robie sobie kawę, bo nie potrzebuje służących i korona
          mi z głowy nie spadnie:-)

          • xiv Re: gyubal napisał: 27.11.07, 15:24

            A ja parzę kawę lub herbatę każdemu kto zechce! Mój szef tak samo.
            Idziesz do kuchni - pytasz się resztę teamu czy chce coś do picia.
            Takie angielskie konwenanse biurowe.
            • Gość: Sektor państwowy Re: gyubal napisał: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 20:40
              Teamu? To u Ciebie w pracy też używa się mowy nowopolskiej? Współczuję...
              • xiv Re: gyubal napisał: 28.11.07, 00:05

                > Teamu? To u Ciebie w pracy też używa się mowy nowopolskiej?
                > Współczuję...

                W sumie masz rację - u mnie w pracy wogóle się nie używa mowy polskiej czy polskopodobnej... tylko nie łapię słówka "też" - u Ciebie w Polsce też tak jest?
          • grasshopper Pracodawcy i pracownicy 27.11.07, 17:51
            Ja też nie znoszę lizusostwa i bardzo cenię dobrych, profesjonalnych
            pracowników. Problem w tym, że nie ma ich też zbyt dużo. Natomiast Ci, którzy są
            profesjonalistami, są zaangażowani (w pracę) są dla mnie bardzo cenni. Dlatego
            też staram się budować odpowiednią atmosferę o zapewniać dobre warunki pracy i
            oczywiście zatrzymuję ich w firmie bo to Oni stanowią jej wartość. Z drugiej
            strony ludzie, których zwalniam zazwyczaj winią cały świat a nie siebie za swoje
            niepowodzenia ...

            Co do autorki pierwotnego postu to nie jestem w stanie się wypowiedzieć. Prawda
            może leżeć gdzieś po środku. Zdarzają się kiepscy pracodawcy i kiepscy
            pracownicy. Albo to faktycznie prawo serii albo problem leży gdzie indziej.
            Pozdrawiam wszystkich ... zarówno pracowników jak i pracodawców.

            PS. Celowo nie piszę o dwóch stronach barykady ... bo wcale jej być nie musi ...
            ale to zależy od ludzi.
            • Gość: bigjester Re: Pracodawcy i pracownicy IP: *.gb.net.pl 27.11.07, 20:10
              @grasshopper,jestes od okuć?jestem z branzy,szukam pracy,sprawdzisz
              mnie?pisze serio.
            • jolcis_2017 Re: Pracodawcy i pracownicy 29.12.24, 23:03
              Mnie też zwalniają często i chętnie przyznam winę sobie oraz popracuję nad sobą, z tym że sama nie mam pojęcia w czym tkwi problem. Sama nie wiem dlaczego tyle razy mnie zwalniają a nigdy nie jest wypowiedziany konkretny powód nawet jak o niego poproszę. Zazwyczaj się kryje, że szukają kogoś innego i na tym koniec. Pytam co zrobiłam nie tak, jakie wady, nad czym pracować. Zero konkretnych odpowiedzi albo wręcz, że nie muszą podawać powodu.
              • chocolate_dog123 Re: Pracodawcy i pracownicy 29.12.24, 23:14
                Uu, osobowość ofiary skoro chętnie "przyznajesz" sobie winę. Poza tym piszesz bez składu i ładu. Życie to squid game.
              • chocolate_dog123 Re: Pracodawcy i pracownicy 29.12.24, 23:39
                Jaka jest przyczyna non stop pojawiających się problemów z nerkami - albo sikanie co 8 godzin albo co 2. Nie mówiąc i tym jak się puchnie przy tym. Wtedy przy tych problemach pojawia się uczucie duszności, ból serca i spadek potasu i mega osłabienie. Co jest grane. Czemu na ucho 👂 mówiono coś o zębach, które nie bolą.
      • Gość: zdeb Belkot, belkot, belkot!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 15:41
        Witam,
        Nic a nic sie nie przejmuj! Jak ktos napisal - to pewnie firmy
        pijawki, a szefowie poyeby! I tyle w sprawie. Szukaja sami nie
        wiedza czego - w debilnych glowkach po licencjacie sie wszystko
        popkielbasilo i chcieliby aktorke, prostytutke i super-specjalistke
        w jednym zeby jeszcze piescila ich ego - zas*ane ego nieuka,
        nieudacznika i tepaka. Fucking shit! Bardzo Ci wspolczuje - serio.
        To nie Ty masz problem, tylko ta banda debili, ktorzy w Polsce maja
        kierownicze stanowiska. Polacy nie wiedza co to normalna praca -
        albo znaja ja tylko jako podryw+kawka+pierdzenie w stolek albo
        haruja na zaboj 15 godzin na dobre. Nic rozumu, nic umiaru.
        Zasrancom sie poprzerwacalo w glowach bo moga na kogos oddzialywać,
        zwolnic go przyjac, opieprzyc, etc. Rece i nogi opadaja. Serio. Jak
        zaczniesz sypiac z szefem to nagle sie okaze, ze jestes super
        najlepsza i awansujesz i wszystko. Ale to bedzie poczatek konca.
        Chyba, ze faktycznie okrecisz faceta wokol palca i sie ozeni.
        Najlepiej idz do jakiejs firmy, gdzie sie robi powazne rzeczy a nie
        zajmuje sie bzdurami i pracuje wedlug piec razy przebrzmuialych
        schematow z US z lat 70-tych. Moje pozdrowienia i glowa do gory.


        • Gość: Andrzejek Re: Belkot, belkot, belkot!!!! IP: *.chello.pl 27.11.07, 17:51
          Świetny post!Sporo racji.
      • the.gypsy Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 27.11.07, 16:10
        zaloz firme. pracuj na swoim . lepiej zarobic 1$ u siebie niz 5 u
        kogos.
        pozdrawiam
      • Gość: bezrobotna Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 16:59
        Mam ok. 7 lat stażu pracy, wykształcenie wyższe. Obecnie
        jestem osobą bezrobotną. Pracowałam w kilku zakładach pracy.
        W jednym z nich kierowniczka kopała pode mną dołki, chyba
        dlatego że miała niższe wykształcenie. W innym zakładzie
        zostali donosiciele i dupowłazy z wykształceniem podstawowym.
        Okazało się, że są cenniejsi ode mnie. Z kolejnego zakładu
        zwolniono mnie podając za powód likwidację stanowisk pracy.
        Szef mógłby, gdyby chciał zaproponować mi inne stanowisko
        pracy, ale jego zastępca powiedział, że się nie nadaję. On
        miał na oku świeżo przyjętą stażystkę / może znajomą /,
        która niedawno ukończyła studia i robiła bardzo dużo szumu
        wokół własnej osoby. Okazało się, że osoba bez
        doświadczenia bardziej nadaje się wg. niego do pracy niż
        ja. Sam dochrapał się stanowiska dzięki PIS - owi, do
        którego się zapisał, mimo że inni pracownicy mają większą
        wiedzę niż on. W tym zakładzie ja zarabiałam najmniej, mimo
        że sumiennie wykonywałam swoje obowiązki. Byli pracownicy,
        którzy spędzali większość czasu na chorobowym, a mieli
        bardzo przyzwoite pensje. Według szefostwa ich stanowiska
        pracy były potrzebne mimo, że inni wykonywali ich pracę.
        Jeden z oddziałów tej firmy znajduje się we Wrocławiu,
        było swego czasu głośno o przekrętach, ale osoby które się
        ich dopuściły nadal zajmują wysokie stanowiska. Szkoda
        gadać ! Zyjemy niestety w takim kraju, w którym uczciwością
        i pracowitością nie zawsze daleko się zajdzie. Na pewno są
        wyjątki, mam jeszcze taką nadzieję ! Życzę powodzenia !
      • mlody-inwestor 5 miejsc pracy w 2 lata to duzo ?! 27.11.07, 17:30
        Pracodawcy nie chca zatrudniac kobiet na dluzej bo faszystowskie przepisy dotyczace kobiet w ciazy skutecznie by ich wyniszczyly...

        Natomiast 5 zmian pracy w 2 lata to nie tak duzo. Pomysl tez o plusach: pracujac w tylu miejscach zdobywasz znacznie wiecej umiejetnosci i mozesz pochwalic sie ZNACZNIE bardziej rozbudowanym CV :)

        Pamietaj ze dzis chyba na calym swiecie trudno o "pewna" posade na ktorej mozna dotrwac do emerytury. Z tego co piszesz pomimo wszystkiego nie masz problemu ze znalezieniem nowej pracy - wiec glowa do gory, nie jest zle :)


        ps. A moze praca w budzetowce ? ;)
        • Gość: marcy No pewnie, że dużo. I co to za doświadczenie? IP: 193.192.62.* 27.11.07, 21:13
          Wypada po niecałe 5 m-cy na jedną pracę, zakładajac, że dziewczyna nie miała żadnych przerw w zatrudnieniu (very unlikely). I jakiego niby doświadczenia nabędziesz zaczynając pracę w lutym i odchodząc w połowie czerwca? Akurat takie "robótki" w cv wyglądają wyjątkowo ch@jowo.

          A budżetówka to jedna wielka niewdzięczność finansowa, niestety.
      • post-blue Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 27.11.07, 20:26
        Do Autorki wątku: nie przejmuj się proszę. Takich osób jak Ty jest
        pewnie więcej niż myślisz ;) Ja też się do nich zaliczam. Najpierw
        ładnych parę lat w jednej firmie, ale bez awansu, bo 'kobiety się do
        awansu nie nadawały'. Potem likwidacja stanowiska pracy, następna
        firma. W następnej trzeba było ustąpić miejsca bezrobotnej eks-
        prezesa. Ona dostała moją pracę, a ja wymówienie przez posłańca (sam
        mi nie wręczył, nie mógł spojrzeć mi w oczy), potem następna firma i
        znowu kolejna protegowana (tym razem przyjaciółka żony prezesa),
        kolejne pakowanie i kolejne szukanie pracy. Teraz jest nowy job i...
        szkoda gadać ;)
        Konkluzja: żyjemy w powalonym kraju, gdzie bardzo trudno jest trafić
        na porządną firmę i normalne warunki pracy. Nie jestem osobą zbyt
        wymagającą: marzy mi się tylko praca, w której jakaś socjopatyczna
        bestia nie będzie darła na mnie ryja, w której nie będzie się łapało
        stanowisk dupą, a podwyżek pochlebstwami i wazeliniarstwem, tylko
        pracą. Hahaha! Słyszę siebie ;)
        Moja przyjaciółka stwierdziła ostatnio, że dopiero jak wyjechała do
        Dublina to poczuła się dobrze w pracy. Bo tu w Polsce przez 18 lat
        nie usłyszała dobrego słowa (a była cenionym dziennikarzem),
        wszystko się należało i wszystko było za późno, za mało, etc. Jej
        obecny pracodawca, Irlandczyk, codziennie wita ją uśmiechem w pracy,
        dziękuje jej za dobrze wykonane zadania, słowem: stworzył atmosferę,
        w której chce się funkcjonować. I pracować jak najlepiej.
        Szkoda, że u nas tego nie ma. Marzy mi się praca, w której będę
        mogła po prostu pracować i zarabiać pieniądze. Tylko tyle. Aż tyle...
      • Gość: . Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 27.11.07, 21:09
        ..bo polskie elity we wszystkich dziedzinach to tępe pały z ubecką
        mentalnością.Wrzód odziedziczony po PRL niszczy kraj,inteligencję(mamy ją jeszcze?).
        • 0tdr0 Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 28.11.07, 13:56
          Taktyka "wykorzystaj i wyrzuc" to akurat domena liberalow uznajacych, ze
          czlowiek to tylko towar.
      • gonzo132 Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 27.11.07, 21:49
        ?! - szukaj problemu u siebie. Np ja ostatnio zwolniłem pracownicę,
        której brzydko pachniało z buzi. Ale przecież nie powiedziałem jej
        tego (może powinienem?) tylko jakieś ble ble ble i do widzenie
        powodzenia.
        • glicea3 Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 27.11.07, 22:11
          Do autorki wątku: Jakbym czytała o mojej koleżance z pracy.
          Dziewczyna wykonuje swoje obowiązki, nawet OK, ale po prostu nikt jej nie lubi.
          Taka jest prawda.
          Praca to nie kawiarnia, ale atmosfera jest b. wazna. Z ta panią ode mnie z pracy
          nikt nie chce pracować.
          Nigdy nie widzi swoich błędów, to inny się "uwzięli", niby jest miła i
          sympatyczna, a minę ma tak cierpniczą, że wszystkich od niej odrzuca.
          Ma 2 dyplomy ważnych kierunków i co z tego skoro po prostu jej osobowość
          doprowadza cały zespół do szału. I wiele przebytych staży i praktyk.
          I co tu zrobić? Może po prostu nie pasuje do zespołu, ale może znajdzie swoje
          miejsce gdzieś indziej. Czego i tobie życzę.
        • Gość: . Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 28.11.07, 10:46
          A co,braliście się na języczki?!hahaha...nie posmakowała?
        • Gość: . Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 28.11.07, 11:11
          Np ja ostatnio zwolniłem pracownicę,
          > której brzydko pachniało z buzi.

          Pracowała bezpośrednio z klientami?Czy tylko przystawiałeś się do niej i
          zawiodłeś się?
      • Gość: emeryt Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.ols.vectranet.pl 27.11.07, 22:37
        Uśmiechnięta, zadowolona, kontaktowa? I brak charyzmy? Cóż, niemal
        wszędzie potrzebują kierowników, którzy więcej wyduszą z podwładnych
        nie licząc się z nikim i niczym. A czy w piątej pracy w ciągu dwóch
        lat można jeszcze mieć te wszystkie korzystne cechy, to zupełnie
        inna historia. Wierzę, że je miałaś dwa lata temu, ale w końcu
        skrzydełka zaczęły ci opadać...
      • inna-bajka Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 28.11.07, 00:04
        Na Twoim miejscu, a sądzę po poście że bardzo Ci zależy na pracy, skorzystałabym
        z jakiejś konsultacji lub szkolenia w profesjonalnej firmie doradztwa
        personalnego. Tylko żadni szarlatani, ale ludzie, którzy pozyskują pracowników
        dla dużych firm.
        Piszę o tym dlatego, że jeszcze na studiach wysłałam swoje CV do takiej firmy i
        pojechałam na 3 dniowe szkolenie, na którym oprócz wykładów i ćwiczeń było
        szereg testów. Pod koniec szkolenia okazało się, że prowadził je specjalista
        psycholog, który przez 3 dni nas obserwował i sprawdzał nasze testy. Każdy z nas
        mógł omówić swoją osobę z nim, jacy jesteśmy, czego nam brakuje, a w czym
        przodujemy, co zrobić by mieć lepsze relacje z otoczeniem i to wszystko co jest
        potrzebne w nowej pracy.
        Wiem, że może się to wiązać z pieniędzmi, ale inwestujesz w przyszłość i możesz
        skorzystać z dofinansowania.

        Pozdrawiam i życzę powodzenia.
        • halina.a.kozikowska Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 28.11.07, 08:23
          Nie ma się co przejmować to "tylko" praca a nie całe życie czy
          zdrowie. 5 prac w 2 latach to wcale nie dużo ale musisz uważać bo
          teraz mogę Cię chętnie i szybko gdzieś zatrudnić bo już "masz
          przeszłość" jeśli idzie o krótkotrwałość tak że mogą to chcieć
          wykorzystać odmawiając pomocy na nowym stanowisku, co nie jest aż
          tak złe o ile się nie wtrącają, albo przeszkadzając Ci w wykonywaniu
          obowiązków by siebie wobec szefa pokazać w lepszym świetle.

          Zastanów się co dalej by nie tracić życia. Ja straciłam od 91-szego
          na takie firmy jak opisałaś i rezultaty są żałosne. Szkoda życia.

          Widać albo Cię nie umieli docenić albo chcieli Ci zrobić przysługę
          bo to poprostu nie dla Ciebie. Zastanów się czy te firmy i ten
          rodzaj pracy Ci wogóle odpowiadają. Jest bardzo duże
          prawdopodobieństwo, że znajdziesz Coś dużo lepszego. Pozdrowienia.
      • men_53 Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 28.11.07, 08:31
        Tyle wiemy o Tobie, ile sama napisałaś. Przyczyn niepowodzeń w pracy
        możemy wiec szukać tylko w analizie Twojej wypowiedzi - wyszukując
        sprzeczności i niekonsekwencje. Ewentualnie, kwestionując niektóre
        twoje samooceny.
        Co może stanowić problem ? Możliwe, że pracując kilka lat w firmach
        bardzo słabo płacących (w domyśle - państwowych) nauczyłaś się stylu
        pracy, który jest nie do przyjęcia w firmie prywatnej. Może
        przeceniasz swoje zalety, a nie widzisz wad. Może jesteś zbyt ostra,
        zbyt bezkompromisowa, zbyt zapatrzona we własne ja. Lub odwrotnie -
        zbyt grzeczna (i postrzegana jako bezwolna i pozbawiona inicjatywy).
        Może nie liczysz sie ze zdaniem innych, lub przeciwnie - nie masz
        własnego zdania. Moze nie potrafisz rozmawiać z szefami,
        współpracownikami, podwładnymi. A może rzeczywiście po prostu masz
        pecha?
        Przeanalizuj, jak w tych firmach traktowano innych pracowników, kogo
        awansowano, kogo zwalniano ? Jakie mogły być podstawy awansów i
        porażek innych pracowników. To też może pomóc Ci znaleźć przyczyny
        własnych porażek.
        I spróbuj pogłębić wiedzę nt. negocjacji, jednak nakierowując ją nie
        na negocjacje manipulacyjne, ale na poszukiwanie kompromisów, np. na
        negocjacje oparte o poszanowanie partnera (np. ksiażka "dochodząc do
        TAK".
        Powodzenia.
        • inna-bajka Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? 28.11.07, 09:53
          Albo wogóle jakieś negocjacje.
          Men napisał, że wiemy o Tobie tyle ile sama napisałaś, to że nie
          piszesz dalej ludźmi, którzy chcą Ci pomóc też dużo o Tobie mówi.
          Słomiany zapał, brak konsekwencji, niezdolność do otwartych
          dyskucji, może aż tak bardzo Ci nie zależy, ....
          Nikt Cię nie skrytykował, a mimo to milczysz ... hmmm.... nie wiem
          czy chciałabym pracować z kimś kto rzuca problem w pracy i znika.
      • Gość: xerxes Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: 213.17.140.* 28.11.07, 10:55
        dlaczego kobieta ma dyskutowac na tym forum? Wystarczy ze czyta i
        przyjmie dla siebie skuteczna taktyke. A moze tylko podniesie sie na
        duchu?
        Gdyby pokusic sie o podsumowanie zawartych tutaj uwag, nie neguje
        ich przewazajacej trafnosci, to i tak wylanialby sie obraz
        niezupelnie jasny. Przypominam ze pytanie brzmialo: dlaczego Ja
        wylewaja...
        Obraz nie moze byc jasny bo autorka postu sama zna siebie najlepiej
        i wie na ile swoja postawa odgrywala mniej lub bardziej
        przekonywujaco jakas role w pracy a niestety albo stety prawie
        wszyscy odgrywamy...
        A moze nie potrafi spojrzec na siebie bardziej obiektywnie - czy to
        mozliwe zreszta? Bo jacy naprawde jestesmy? Tacy jakimi widzimy sami
        siebie (znajac prawie kazdy powod naszych zachowan) czy tacy jakimi
        widza nas inni?
        Ludzie sa tylko ludzmi z ich bagazem zalet i wad wiec mozna
        krytykowac, owszem, ale co to zmieni? Moze komus doda otuchy ze
        dzieli nieciekawy los z innymi albo ze innym sie udalo... ale moze
        kogos dobije fakt, ze zjawisko owej beznadziejnosci jest tak masowe
        i trzeba miec wyjatkowe szczescie aby trafic inaczej?
        Rozumiem ze ow watek powstal w momencie zalamania i tak naprawde to
        tylko to usprawiedliwia jego powstanie na forum gdzie nikt nie zna
        ani szczegolow sytuacji ani Autorki ani miejsc Jej pracy...
        Moglbym napisac swoja historie, kolejna, ale po co? Dlatego pomimo
        ze niektorzy odbiora moja wypowiedz jako pesymistyczna ja zycze
        Autorce jedynie a moze az optymizmu oraz powodzenia :)
        • Gość: Wyrzucona Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 28.11.07, 12:49
          Nie dyskutowałam, bo nie miałam dostępu do internetu przez długi
          czas. Nie pracowałam w firmach państwopwych lecz w dużych
          korporacjach, gdzie moźże mało płacili, ale dużo wymagali. To były
          szeregowe stanowiska. Odnosiłam sukcesy w pracy. Z ludźmi w pracy
          miałam dobre stosunki, zawarłam nawet przyjaźnie. Z ust mi nie
          śmierdzi. Jedno co Wam muszę przyznać , nie polizuję się szefom,
          wręcz się tym brzydzę. Przeaanalizowałam sytuację i zauważyłam, że w
          większości tych firm, w których nie przedłużono mi umowy była bardzo
          duża rotacja. dziękuję wszystkim za cenne rady oraz za podniesienie
          mnie na duchu. Cieszę się, że nie ja jedna, mimo wszystko jestem juz
          tym zmęczona.
          • Gość: xerxes Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: 213.17.140.* 28.11.07, 13:50
            tak, nic dziwnego ze jestes zmeczona... i zapewne nieufna, czujesz
            obciete skrzydla i niewielka wiare w sukces ale... musisz
            probowac... najgorsze co mozesz zrobic to uwierzyc w pech... a wiec
            powodzenia i uszy do gory ;)
            • Gość: gocha Re: Dlaczego wyrzucają mnie z każdej pracy? IP: *.chello.pl 02.12.07, 20:35
              czyli jestes ja nasz Blautebergus ?
              Inteligentny gosć ale ma wszystkich innych w powazaniu ,ale sam
              żadnej decyzji nie podejmie.
              kop w tyłek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka