Gość: Wyrzucona
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.11.07, 19:21
Mam ponad 10 lat stażu, głównie w dziale obsługi klienta. Wcześniej
pracowałam przez wiele lat w dwóch firmach, gdzie byłam ceniona i
odnosiłam sukcesy, jednak niewiele zarabiałam. 2 lata temu po wielu
latach pracy zmieniłam ją i to był zły wybór. Szybko znajdowałam
pracę, ale w żadnej nie przedłużono mi umowy po okresie próbnym,
mimo iż miałam dobre wyniki pracy, uczyłam się szybko i potrafiłam
się zgrać z zespołem. Na pożegnanie słyszałam od szefów, że jestem
profesjonalna, ambitna ale to nie takiej osobowości szukają. W
ostatniej z firm usłyszałam, że bardzo dobry ze mnie fachowiec, ale
brakuje mi charyzmy i radosnego entuzjazmu, którym mogłabym zarażać
zespół. Nie rozumiem tu czegoś. Owszem jestem spokojna, ale pewna
siebie, kontaktowa. Wydaje mi się, że nie wyróżniałam się negatywnie
na tle żadnego z zespołów. Jestem osobą kulturalną, uśmiechniętą,
zadbaną. Potrafię się z każym dogadać, klienci byli zadowoleni. W
ciągu 2 lat miałam 5 prac i jestem załamana. Co odbija pracodawcom?
Czego ode mnie oczekują? Wcześniej ceniono moje umiejętności i nigdy
nie słyszałam takich zarzutów! A może to slogany a powód jest inny?
O co w tym wszystkim chodzi? Czy was też coś takiego spotkało?