Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    rozterki...

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 10:22
    Witam, czesto na tym forum spotykam sie z krytyką i najazdami na
    rekrutujących. obarczanie ich cała wina za beznadziejny proces
    rekrutacji i za proponowane zenujace pensje. chcialbym przedstawic
    sprawe od drugiej strony. przeprowadzam rekrutacje w jednej z
    wroclawskich firm i naprawde jest mi wstyd przed kandydatami.
    dostalismy od szefostwa wytyczne - w jaki sposob mamy rekrutowac (
    musimy skladac pozniej relacje z tego), oczywsicie dostalismy
    rowniez wytyczne co do zarobkow - od 1000 do 1200 brutto. wiec co ja
    mam powiedziec kandydatowi ? musze zadawac mu glupie pytania i
    zaproponowac to zenujace 1200 bo inaczej sam bede musial szukac
    pracy !!
    Obserwuj wątek
      • Gość: maja Re: rozterki... IP: *.k.pl 26.11.07, 10:50
        A co to za branza? Gdzie nie rekrutowac?:)
        • Gość: Piętka Re: rozterki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 11:12
          no to zes sie chlopie wkopal :) stales sie obiektem nienawiscie
          zamiast swoich szefow. sprytni sa
      • 0tdr0 Re: rozterki... 26.11.07, 11:33
        Podawac przedzial wynagrodzenia w ogloszeniu albo podczas kontaktu
        telefonicznego i po sprawie. Nie zainteresowani nie beda przychodzili- bedziesz
        mial mniej pracy i mniej stresow, a kandydaci nie beda marnowali swojego cennego
        czasu.
        • Gość: S.L. Re: rozterki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 11:39
          nie bede mial mniej pracy. nie bede mial wogole pracy.
          • 0tdr0 Re: rozterki... 26.11.07, 11:57
            Pogadaj z szefem i sprobuj przemowic mu do rozsadku. Jestes czescia firmy i
            pracownikiem, ktory ma dzialac na jej korzysci, a nie slepym, zastraszonym
            narzedziem bez zdolnosci myslenia i inwencji.
            Prezd rozmowa z szefem zrob zestawienie ofert konkurencji (mozesz podzwonic i
            incognito zorientowac sie ile placa), poprzegladac opracowania na temat srednich
            plac w branzy, popytac w urzedach pracy. Drobne sugestie w polaczeniu z tak
            zdobytymi danymi na temat lokalnego ryku pracy moga przekonac szefa, ze warto
            dac wyzsza stawke (chyba, ze mu nie zalezy i naprawde nie szuka pracownikow).
            Mozesz nawet zglosic oferte do UP- spora czesc przychodzacych bedzie zadowolona,
            ze nie dostana pracy tylko papierek. Mozecie tez postawic na zatrudnienie osob
            niepelnosprawnych, albo starszych. Wiele z takich osob podejmie prace za kazde
            pieniadze, byleby cos robic i nie marnowac sie w domu, albo popracowac kilka lat
            aby uzyskac uprawnienia emerytalne.

            Jesli Twoj szef nadal bedzie stawial irracjonalny opor to warto byloby Ci sie
            zastanowic czy bezwartosciowa praca nie majaca sensu jest Twoja ambicja zyciowa.
            Albo symuluj prace, byle nie kosztem innych.
          • Gość: zosik Re: rozterki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 11:59
            Ja jestem z Wrocławia i obecnie poszukuję nowej pracy. I zaprawdę
            powiadam wam gdybym wiedziała, że jestem zapraszana na rozmowę o
            pracę z wynagrodzeniem 1000-1200 to zwyczajnie nie poszłabym na taką
            rozmowę!!!
            A jak do tej pory to baaaardzo często się zdarza że marnuję swój
            cenny czas. Poszukuję informacji o jakich beznadziejnych firmach co
            proponują marne grosze. Przygotowywuję się. Przemierzam pól miasta
            żeby dotrzeć na miejsce spotkania a tu proszę niespodzianka. Oferta
            za 1000 zł.
            Szkoda czasu nas wszystkich. Uważam że naprawdę informacja o
            wynagrodzeniu powinna być już w ofercie. A w najgorszy przypadku
            podana w pierwszej rozmowie telefonicznej.
            • Gość: S.L. Re: rozterki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 12:07
              zupelnie cie rozumiem. mi jest naprawde wstyd mowic ludziom ze
              proponujemy 1200 ( o tym tysiacu niegdy nie mowie - zawsze 1200), no
              ale takie sa wytyczne szefa. jego firma i jego sprawa. wiadomo, ze
              jak juz sie komus powie, ze dostanie prace, a dopiero pozniej powie
              sie zarobki to ciezko jest takiej osobie zrezygnowac.
              • Gość: zosik Re: rozterki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 14:56
                > jak juz sie komus powie, ze dostanie prace, a dopiero pozniej
                powie sie zarobki to ciezko jest takiej osobie zrezygnowac.

                Co z tego jak taka zdesperowana osoba, co powiedzmy od kilku
                miesięcy szuka "jakiejś" pracy przyjmie tę propozycję. A za plecami
                będzie poszukiwała lepiej płatnej posady. Będzie kombinowała jak to
                się wyrwać żeby póść na kolejna rozmowę.
                Ja tak to widzę. Bo gdybym nie miała żadnej pracy i szukała już
                dosyć długo zatrudnienia to dokładnie tak bym zrobiła.
                • Gość: S.L. Re: rozterki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 15:01
                  zgadzam sie. i dlatego ciagle ja mam jakas prace:) inaczej w tej
                  fimrie nie bylaby potrzebna na stale zatrudniona osoba
                  przeprowadzajaca rekrutacje. to jest paradoks, ale ciezko im jest
                  znalezc pracownika na stale, ale za to maja kogos kto przeprowadza
                  stale rekrutacje. PARADOKS. ten kraj jest chory

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka