julija25
04.01.08, 12:46
Mam taki problem.
Mam umowę o pracę na czas określony do końca 2010 r., ale mój
pracodawca teraz w 2008 likwiduje stanowiska i wszystkie biura w
oddziałach innych województw i daje wypowiedzenia wszystkim z 2
tygodoniowym wyprzedzeniem. Jednak niektóre z nas pracowały u niego
ponad 5 lat i wg prawa powinny nam przysługiwać odprawy w wys. 2
miesięcznego wynagrodzenia.
Niestety, ale pracodawca w ostatniej umowie o pracę na czas
określony zaznaczył, że nie musi podawać w wypowiedzeniu przyczyny
rozwiązania o pracę.
Oczywiście będziemy próbować wnieść wniosek do pracodawcy, by wpisał
nam faktyczną przyczynę rozwiązania umów, ale nie wiem czy to coś
da.
Dlatego zastanawiam się czy mogę jednak skierować pozew do sądu
pracy i czy mam szansę wygrać tą sprawę? Mimo, że pracodawca właśnie
w umowie o pracę zastrzegł sobie, że tej przyczyny nie poda???
Fakt jest zupełnie inny i nie jest to bowiem z naszej strony
rozwiązanie umowy, ale z winy pracodawcy, który likwiduje wszystkie
stanowiska w oddziałach.
Czy wtedy moge powołać na świadków moje koleżanki, które w tym samym
czasie też dostały wypowiedzenia bez podawania przyczyny rozwiązania
umowy???
Prawdopodobnie też, jeśli nie będę miała w świadectwie pracy
przyczynę rozwiązania (tylko za porozumieniem stron) to zasiłek z UP
dopiero uzyskam po 3 miesiącach. Czyli brak zupełnie środków przez 3
mc.
Czy w ogóle to jest sprawa do wygrania i ewentualnie na jakie
artykuły prawa pracy można się powoływać?
Z góry wielkie dzięki za odpowiedzi i podpowiedzi i wszelkie dobre
rady:)