Gość: Dominika IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 11.08.03, 19:53 wiem, ze teraz totalnie zszokuje wszystkich nastepujacym pytaniem. Mieszkam w Ameryce od 10 lat, mam tu skonczone studia i planuje wrocic do Polski. Co Wy na to??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: cwaniak Re: POWROT DO KRAJU??? IP: 159.60.230.* 11.08.03, 20:03 Gość portalu: Dominika napisał(a): > wiem, ze teraz totalnie zszokuje wszystkich nastepujacym pytaniem. > Mieszkam w Ameryce od 10 lat, mam tu skonczone studia i planuje wrocic do > Polski. Co Wy na to??? Powodzenia (bez sarkazmu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yeti Re: POWROT DO KRAJU??? IP: 62.233.183.* 11.08.03, 20:09 Do czego Ty kobieto chcesz wracać???Nikogo nie będzie interesowało ze skończyłaś studia w Stanach...Ludzie wyjeżdzają z Polski jak najdalej, a ty chcesz wracać?Tam gdzie jesteś masz szansę na to że na starość twoje dzieci nie będą wyczekiwały twojej śmierci po to żeby przejąć twoje mieszkanie bo na swoje nie będzie je stać ;zastanów się 100 razy zanim zdecydujesz się wrócić.A "PRZEDWIOŚNIE" i Szklane Domy znasz?????????? Tutaj Polak okrada Polaka itd.itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzysztofsf Re: POWROT DO KRAJU??? IP: 213.155.166.* 11.08.03, 20:34 Gość portalu: Dominika napisał(a): > wiem, ze teraz totalnie zszokuje wszystkich nastepujacym pytaniem. > Mieszkam w Ameryce od 10 lat, mam tu skonczone studia i planuje wrocic do > Polski. Co Wy na to??? Jesli chcesz to zrobic z sensem, to najpierw znajdz w USA firme, ktora ma lub planuje miec interesy w Polsce i wroc do kraju jako ich czlowiek, po przeszkoleniu w centrali amerykanskiej, majac zaklepane stanowisko itp. pzdr Krzysztof Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.knc.pl 11.08.03, 21:50 Ja też wróciłam. Teoretycznie mogę żyć wszędzie, więc również i w Polsce. Już będąc za granicą uświadomiłam sobie jeden ważny powód, dla którego chciałam wrócić. Myślę, że można znaleźć tyle samo argumentów za pozostaniem za granicą co za powrotem. Nasze wybory nie są racjonalne, nigdy nie wiadomo tak do końca, co nami powoduje i nigdy nie będzie możliwe sprawdzić co było, gdybyśmy dokonali innego wyboru. Wcale mnie nie dziwi, że masz ochotę wrócić. Nie powinno to również dziwić otwartych na świat ludzi, którzy potrafią sobie w życiu radzić. Na tym forum nie brakuje sfrustrowanych nową polską rzeczywistością ludzi, którzy nigdy tak naprawdę nie zagnieździli sie dobrze za granicą, i dla których USA (i w ogóle prawie każdy kraj zachodni) jawi sie jako kraina marzeń, a każdy kto chce dobrowolnie z niej wyjechać to dla nich szaleniec. Moim zdaniem należy najdokładniej jak to możliwe określić swoje potrzeby i preferencje i pod tym kątem dokonywać życiowych wyborów. Jedna osoba będzie najszczęśliwsza pod słońcem w NOwym Jorku inna w leśnej głuszy na Syberii. A ty czego oczekujesz po przyjeździe do Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 11.08.03, 23:16 Czesc Anka! Dzieki za szczera odpowiedz. Chce dodac do Twojej obserwacji Polakow rzecz nastepujaca: obserwuje naszych rodakow za tzw. granica i rozpacz mnie ogarnia. Glownych cel zyciowy tych osobnikow to : dom, samochod i pelna lodowka. Nic pozatym. Jest to smutne i tragiczne, ze wiele z tych osob nie bylo w kinie w ciagu ostatnich 10 lat, nie wie co to teatr, nie jezdzi na wakacje bo szkoda pieniedzy. POtem opowiadaja znajomym w Polsce jak to sie tu w Ameryce wspaniale zyje, a w zyciu nigdzie poza praca i sklepem nie byli. Nie nauczyli sie jezyka, zyja wsrod swoich i tak im dobrze. Tymczasem Amerykanie i inni widza w nas obywateli 2 kategorii, prawie analfabetow i brudasow. i meczy mnie bycie utozsamiana z nimii mezcy mnie glupota Amerykanow z ktorymi pracuje, ich sztucznosc i robienie wszystkiego na pokaz. Denerwuje mnie Amerykanska zarozumialosc, brak cierpliwosci i podejscie do zycia" mnie sie nalezy bo ja jestem Amerykanin". Mam dosyc ich "polish jokes", mam dosyc widoku tlustych ludzi na ulicach, ubranych w dresy i zracych bez ustanku. Dlatego tez chce wrocic. A co do moich oczekiwan? Nie tak znowu wielkie. Miec prace i mieszkac w duzym miescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jr Re: POWROT DO KRAJU??? IP: 202.76.174.* 12.08.03, 01:53 Gość portalu: Dominika napisał(a): > Czesc Anka! > Dzieki za szczera odpowiedz. Chce dodac do Twojej obserwacji Polakow rzecz > nastepujaca: obserwuje naszych rodakow za tzw. granica i rozpacz mnie ogarnia. > Glownych cel zyciowy tych osobnikow to : dom, samochod i pelna lodowka. > Nic pozatym. Jest to smutne i tragiczne, ze wiele z tych osob nie bylo w kinie > w ciagu ostatnich 10 lat, nie wie co to teatr, nie jezdzi na wakacje bo szkoda > pieniedzy. POtem opowiadaja znajomym w Polsce jak to sie tu w Ameryce > wspaniale zyje, a w zyciu nigdzie poza praca i sklepem nie byli. Nie nauczyli > sie jezyka, zyja wsrod swoich i tak im dobrze. Tymczasem Amerykanie i inni > widza w nas obywateli 2 kategorii, prawie analfabetow i brudasow. > i meczy mnie bycie utozsamiana z nimii mezcy mnie glupota Amerykanow z ktorymi > pracuje, ich sztucznosc i robienie wszystkiego na pokaz. > Denerwuje mnie Amerykanska zarozumialosc, brak cierpliwosci i podejscie do > zycia" mnie sie nalezy bo ja jestem Amerykanin". Mam dosyc ich "polish jokes", > mam dosyc widoku tlustych ludzi na ulicach, ubranych w dresy i zracych bez > ustanku. > Dlatego tez chce wrocic. A co do moich oczekiwan? Nie tak znowu wielkie. Miec > prace i mieszkac w duzym miescie. jest o wiele lepsze rozwiazanie - zmien dzielnice! albo stan. zabawiasz mnie mowiac ze drecza cie polacy z chcesz jechac do polski! przecie to nie ma sensu! czy myslisz ze ci co zostali w polsce sa inni??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimka21 Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.03, 13:14 Czesc Dominika Troche Cie rozumiem, troche zas nie. Od czterech lat mieszkam za granica, najpierw we Francji, obecnie w Niemczech. W obydwu tych krajach pracowalam i pracuje w swoim zawodzie (jestem grafikiem). Niestety przed uprzedzeniami w stosunku do Polakow sie nie obronisz, ale kazda nacja ma swoje obsesje - Francuzi Polakow na przyklad dosc lubia, Niemcy - nie do konca. Mimo to - o dziwo - latwiej mi zyc w Niemczech. Mysle ze funkcjonowanie w >>obcym<< spoleczenstwie w duzej mierze utrudniaja nam nasze wlasne fobie i leki. Ludzie najczesciej maja gdzies skad pochodzisz. Ja pozbylam sie marzen o tym, ze kiedykolwiek bede mowila bez akcentu po francusku czy niemiecku (zaczelam sie obu uczyc na miejscu), niemniej nie sprawiaja mi oba te jezyki klopotu (obecnie). Gdy kogos zbyt dlugo bawia moje bledy jezykowe (a we Francji - moge cie zapewnic - wszystkich BARDZO bawia), po prostu proponuje przejscie na angielski lub niemiecki. To najczesciej skutkuje. Wydaje mi sie, ze niezle sobie radze - mam sporo znajomych, paru przyjaciol w obu krajach. Jesli chodzi o kontakty z Polonia, to znam pare osob, aczkolwiek nie wiele. Tak jak w Polsce nie mam wielu znajomych wsrod murarzy i pomocy domowych, tak i tutaj jakos ich nie poznaje, wiec nie denerwuje mnie ich zwyczaje, niezaleznie, czy to Polacy, Marokanczycy, czy Niemcy. A do Polski zamierzam wrocic i to juz wkrotce, bo wydaje mi sie ze interesujace mnie doswiadczenia juz zebralam. Moge tez sobie wyobrazic zycie w kilku jeszcze innych krajach, niemniej - wracam do Polski. Z takim tez przeswiadczeniem wyjezdzalam. Polska rzeczywistosc mnie nie przerazala i nie przeraza, wydaje mi sie, ze jest sporo ciekawych rzeczy do zrobienia, szczegolnie jesli wiesz o co ci chodzi. Tak jak zreszta i wszedzie. Pozdrowienia i wrzuc na luz. Monika Odpowiedz Link Zgłoś
tycjan5 Re: POWROT DO KRAJU??? 12.08.03, 13:39 Gość portalu: mimka21 napisał(a): > Czesc Dominika > Troche Cie rozumiem, troche zas nie. Od czterech lat mieszkam za granica, > najpierw we Francji, obecnie w Niemczech. W obydwu tych krajach pracowalam i > pracuje w swoim zawodzie (jestem grafikiem). Niestety przed uprzedzeniami w > stosunku do Polakow sie nie obronisz, ale kazda nacja ma swoje obsesje - > Francuzi Polakow na przyklad dosc lubia, Niemcy - nie do konca. Mimo to - o > dziwo - latwiej mi zyc w Niemczech. Mysle ze funkcjonowanie w >>obcym< > < > spoleczenstwie w duzej mierze utrudniaja nam nasze wlasne fobie i leki. Ludzie > najczesciej maja gdzies skad pochodzisz. Ja pozbylam sie marzen o tym, ze > kiedykolwiek bede mowila bez akcentu po francusku czy niemiecku (zaczelam sie > obu uczyc na miejscu), niemniej nie sprawiaja mi oba te jezyki klopotu > (obecnie). Gdy kogos zbyt dlugo bawia moje bledy jezykowe (a we Francji - moge > cie zapewnic - wszystkich BARDZO bawia), po prostu proponuje przejscie na > angielski lub niemiecki. To najczesciej skutkuje. Wydaje mi sie, ze niezle > sobie radze - mam sporo znajomych, paru przyjaciol w obu krajach. Jesli chodzi > o kontakty z Polonia, to znam pare osob, aczkolwiek nie wiele. Tak jak w Polsce > > nie mam wielu znajomych wsrod murarzy i pomocy domowych, tak i tutaj jakos ich > nie poznaje, wiec nie denerwuje mnie ich zwyczaje, niezaleznie, czy to Polacy, > Marokanczycy, czy Niemcy. A do Polski zamierzam wrocic i to juz wkrotce, bo > wydaje mi sie ze interesujace mnie doswiadczenia juz zebralam. Moge tez sobie > wyobrazic zycie w kilku jeszcze innych krajach, niemniej - wracam do Polski. Z > takim tez przeswiadczeniem wyjezdzalam. Polska rzeczywistosc mnie nie > przerazala i nie przeraza, wydaje mi sie, ze jest sporo ciekawych rzeczy do > zrobienia, szczegolnie jesli wiesz o co ci chodzi. Tak jak zreszta i wszedzie. > Pozdrowienia i wrzuc na luz. Monika nimka21, bardzo mi się podobało to co napisałas, w całej rozciągłości Cie popieram. Pozdrawiam Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek mozesz cos napisac o swojej pracy? IP: *.stereo.pl 31.08.03, 20:23 hej! ja rowniez jestem grafikiem i ciekaw jestem jak sie pracuje za granica. latwiej czy trudniej itp. czym sie zajmujesz i co robisz? jak z zarobkami? jak w ogole z praca? itp jesli nie mozesz gadac publicznie - moj mail jacek01g[malpa]interia kropka pl pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
birdofprey Re: POWROT DO KRAJU??? 12.08.03, 05:44 Gość portalu: Dominika napisał(a): > Czesc Anka! > Dzieki za szczera odpowiedz. Chce dodac do Twojej obserwacji Polakow rzecz > nastepujaca: obserwuje naszych rodakow za tzw. granica i rozpacz mnie ogarnia. > Glownych cel zyciowy tych osobnikow to : dom, samochod i pelna lodowka. > Nic pozatym. Dominika, twoje obserwacje brzmia bardzo niedojrzale przypuszczam, ze jestes samotna i nie masz rodziny i zadnych zwiazanych z tym obowiazkow, odpowiedzialnosci w przeciwnym razie pelna lodowka z pewnoscia by ciebie tak nie razila a wrecz dawalaby ci satysfakcje samochod w USA jest koniecznoscia, dom dla przcietnej rodziny to normalka > Jest to smutne i tragiczne, ze wiele z tych osob nie bylo w kinie > w ciagu ostatnich 10 lat, nie wie co to teatr, nie jezdzi na wakacje bo szkoda > pieniedzy. nie widze w tym nic smutnego ani tragicznego, kazdy zyje jak mu wygodnie wszyscy maja dostep do kin, teatrow nie ma za duzo wmniejszych miastach, wakacje sa w USA krotkie ale mozna jechac gdzie sie chce luzie maja wystarczajaco duzo czasu i pieniedzy aby spedzic wolny czas jak chca > POtem opowiadaja znajomym w Polsce jak to sie tu w Ameryce > wspaniale zyje, a w zyciu nigdzie poza praca i sklepem nie byli. Nie nauczyli > sie jezyka, zyja wsrod swoich i tak im dobrze. dlaczego to ciebie tak meczy, ze "zyja wsrod swoich i tak im dobrze" czy twoje osiagniecia zyciowe sa tak wybitne, aby usprawieliwic twoja pogarde dla przecietnych ludzi? > Tymczasem Amerykanie i inni > widza w nas obywateli 2 kategorii, prawie analfabetow i brudasow. tu juz popadasz w jakies nienawistne wrecz rasistowskie rozwazania. zyje w USA wystarczajaco dlugo aby stwierdzic, ze to nie jest prawda. Kazdy przejaw dyskryminacji w pracy czy w zyciu codzinennym jest tepiony i prawnie zabroniony. Tylko obracanie sie wsrod jakichs metow spolecznych mogloby by ci dac tak znieksztalcony obraz amerykanskiego spoleczenstwa > i meczy mnie bycie utozsamiana z nimii mezcy mnie glupota Amerykanow z ktorymi > pracuje, ich sztucznosc i robienie wszystkiego na pokaz. > Denerwuje mnie Amerykanska zarozumialosc, brak cierpliwosci i podejscie do > zycia" mnie sie nalezy bo ja jestem Amerykanin". Mam dosyc ich "polish jokes", > mam dosyc widoku tlustych ludzi na ulicach, ubranych w dresy i zracych bez > ustanku. jednym slowem duzo w tobie nienawisci pogardy i frustracji to powod wystarczajacy aby ciebie zachecic do wyjazdu z USA i prosze nie wracaj dopoki nie wyleczysz sie ze swojej buty i uprzedzen dopoki nie dorosniesz do zycia w amerykanskim spoleczenstwie > Dlatego tez chce wrocic. A co do moich oczekiwan? Nie tak znowu wielkie. Miec > prace i mieszkac w duzym miescie. zycze powodzenia, ale watpie abys osiagnela szczescie ludzie tacy jak ty z reguly do konca zycia jecza i obwiniaja otoczenie za wlasny brak przystosowania do zycia niezaleznie od kraju w ktorym zyja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SEDZIA Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 12.08.03, 09:34 No, troche sie rozpedziles. Niepotrzebnie. Nie jestes fair do Dominiki. Nieladnie. Dziewczyna sie "otwarla", podzielila refleksami, mysli/sprawy te nie sa latwe, jak kazdy wie, kto wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agulka Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.a-inter.net 23.01.04, 22:11 nie wracaj do polski to biedny kraj .ciezko przezyc za marne grosze .Sama bym wyjechała z tego kraju zarobić i nie wracać. pozdrawiam cie. nie rób tego błagam. Odpowiedz Link Zgłoś
tycjan5 Re: POWROT DO KRAJU??? 12.08.03, 13:35 Gość portalu: Dominika napisał(a): > Dlatego tez chce wrocic. A co do moich oczekiwan? Nie tak znowu wielkie. Miec > prace i mieszkac w duzym miescie. Dominika, wracaj! Jeżeli zdefiniowałas swoje potrzeby, wiesz co chcesz robic, a z tego co widze masz chyba dobrą bazę edukacyjną, więc wracaj. Udowodnij, że w odwrotnym kierunku tez mozna, a czasami trzeba. Masz rację co do Polaków mieszkających w Poloniach na swiecie, oczywiście ni egeneralizując, ale obraz, o jakim piszesz jest częstym niestety faktem. Wracaj do Polski i wybierz fajne miasto, czyste, pełne zieleni, przestrzeni i ciekawe architektonicznie oraz pod względem lokalizacji. Wybierz Szczecin - to preludium do UE. Bedzie dobrze! Pozdrawiam serdecznie i gratuluję decyzji. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stauffenberg Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.hastrabau.pl 12.08.03, 16:03 Praca - mowy nie ma, chyba ze założysz swoja firmę (baaardzo ryzykowne, komuś z układu Twoja firma może się nie spodobać i leżysz)albo wejdziesz w układ (ale wtedy się uświnisz) Mieszkanie - mowy nie ma, chyba, że kupisz. Tanio są, bo po 1000 USD/metr. I im mniejsze, tym droższe Spokój - spokój zostawisz po przekroczeniu granicy. Po 2 latach (średnio) zadasz sobie po raz pierwszy pytanie: "O Boże, po co ja wracałam???" I to jest to. To pytanie zadaje sobie większosć reemigrantów. I wyjeżdża z powrotem - tyle że na zawsze. Zastanów sie więc bardzo, bardzo mocno, zanim zrobisz ten krok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzelec Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.09.03, 03:15 tycjan5 napisał: > Gość portalu: Dominika napisał(a): > > > Dlatego tez chce wrocic. A co do moich oczekiwan? Nie tak znowu wielkie. M > iec > > prace i mieszkac w duzym miescie. > > Dominika, wracaj! Jeżeli zdefiniowałas swoje potrzeby, wiesz co chcesz robic, a > > z tego co widze masz chyba dobrą bazę edukacyjną, więc wracaj. Udowodnij, że w > odwrotnym kierunku tez mozna, a czasami trzeba. Masz rację co do Polaków > mieszkających w Poloniach na swiecie, oczywiście ni egeneralizując, ale obraz, > o jakim piszesz jest częstym niestety faktem. > > Wracaj do Polski i wybierz fajne miasto, czyste, pełne zieleni, przestrzeni i > ciekawe architektonicznie oraz pod względem lokalizacji. Wybierz Szczecin - to > preludium do UE. Bedzie dobrze! > Pozdrawiam serdecznie i gratuluję decyzji. > Andrzej > A wedlug mnie to jest zupelnie zabawne i bezsensowne opieranie decyzji o powrocie do kraju o obserwacje Polakow w kraju do ktorego sie przybylo. Bo to oznacza mniej wiecej tyle, ze dana osoba przemiescila sie jedynie geograficznie, ale nigdy tak na prawde nie wyemigrowala. Bo gdyby w istocie wysilila sie i sprobowala wyjsc poza srodowisko polskie (w koncu po to sie chyba emigruje) to szybko odkryla by, ze zycie w takim kraju jak Kanada czy USA jest po prostu bardzo dobre. Nie wiem w jakim srodowisku trzeba sie tutaj w Kanadzie obracac by czuc sie obywatelem drugiej kategorii, dyskryminowanym z powodu pochodzenia. W moim srodowisku nigdy nie spotkalem sie z dyksryminacja, ludzie z ktorymi pracuje sa bardzo otwarci, kulturalni, obyci w swiecie...problem wiec autorki tego watku polega chyba tylko na srodowisku w ktorym przebywa... Odpowiedz Link Zgłoś
big.lebowski zmien srodowisko 12.08.03, 17:36 Gość portalu: Dominika napisał(a): > Czesc Anka! > Dzieki za szczera odpowiedz. Chce dodac do Twojej obserwacji Polakow rzecz > nastepujaca: obserwuje naszych rodakow za tzw. granica i rozpacz mnie ogarnia. > Glownych cel zyciowy tych osobnikow to : dom, samochod i pelna lodowka. > Nic pozatym. Jest to smutne i tragiczne, ze wiele z tych osob nie bylo w kinie > w ciagu ostatnich 10 lat, nie wie co to teatr, nie jezdzi na wakacje bo szkoda > pieniedzy. POtem opowiadaja znajomym w Polsce jak to sie tu w Ameryce > wspaniale zyje, a w zyciu nigdzie poza praca i sklepem nie byli. Nie nauczyli > sie jezyka, zyja wsrod swoich i tak im dobrze. Tymczasem Amerykanie i inni > widza w nas obywateli 2 kategorii, prawie analfabetow i brudasow. > i meczy mnie bycie utozsamiana z nimii mezcy mnie glupota Amerykanow z ktorymi > pracuje, ich sztucznosc i robienie wszystkiego na pokaz. > Denerwuje mnie Amerykanska zarozumialosc, brak cierpliwosci i podejscie do > zycia" mnie sie nalezy bo ja jestem Amerykanin". Mam dosyc ich "polish jokes", > mam dosyc widoku tlustych ludzi na ulicach, ubranych w dresy i zracych bez > ustanku. > Dlatego tez chce wrocic. A co do moich oczekiwan? Nie tak znowu wielkie. Miec > prace i mieszkac w duzym miescie. Z tego co opisujesz wyciagam wniosek ze zyjesz w srodowisku polonijnego plorietariatu albo polonijno-amerykanskiego ploretiariatu. . Nie bede sie wypowiadal czy powinnas zmienic kraj, bo to jest twoja decyzja. Ale nie badz naiwna i nie mysl ze zycie w Polsce to sielanka, wszyscy chodza do teatru i jezdza na ciekawe wakacje, maja wysokie aspiracje i nikt nie chodzi w dresach po ulicach i wreszcie ze wszyscy maja prace. Wyglada na to ze powinnas zmienic srodowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ika Re: POWROT DO KRAJU??? IP: 217.197.168.* 30.08.03, 14:17 Czesc Dominiko, ja wrocilam do Polski dwa lata temu, w zasadzie z tych samych powodow co Ty, a mieszkalam dokladnie 11 lat. Nie zaluje. Mam bardzo dobra prace - pracuje w miedzynarodowej firmie, gdzie doceniaja moje kwalifikacje - mieszkam w Warszawie. Wbrew niektorym postom tutaj, zebys nie wracala - radze Ci: posluchaj siebie. Osoby doradzajace ucieczke z Polski czy tez pozostanie w Usa, to wg mnie frustraci, ktorzy nie radza sobie z niczym. Osoby wyksztalcone, z perfekt znajomoscia angielskiego, sa w Polsce bardzo cenionymi pracownikami, widze to po sobie. Trudne byly dla mnie jedynie pierwsze 4-5 tygodni, bo musialam sie przyzwyczaic do nowego miejsca, mniejszej ilosci kolorow, waskich ulic, itp, itd. ale nie zaluje. Z perspektywy czasu, wiem , ze to byla jedyna sluszna decyzja. W Polsce bardzo duzo zmienilo sie na plus, ja wiem, ze jestem u siebie, stac mnie finansowo na wiele wiecej niz w U, choc tez tam konczylam studia. A Amerykanie mnie po prostu draznili, nie mowiac tez o Polakach, ktorzy za dolary sprzedaliby diablu dusze :-) Pozdrawiam cie cieplutko. Inga Odpowiedz Link Zgłoś
smokwawelskijr Polska to wspaniały kraj... 30.08.03, 15:26 Byłem w USA tylko przez 4 miesiące. I przez te cztrey miesiące bylo mnie stać na chodzenie do knajpek, chodzenie do kina, wycieczki, kupno kilku fajnych rzeczy. Przez 4 miesiące nie martwiłem sie o kasę, bo zarabiałem kilka razy więcej niż w Polsce przy cenach podobnych. Spędziłem tam czas zarabiając najniższą pensję gwarantowaną przez tamtejsze prawo jako student (praca legalna). Zapieprzając przy robieniu hamburgerów czułem się wolny, a dostęp do netu mi być na bieżacą z wydarzeniami ze swiata. Jedyna rzecz jaka przekonałaby mnie do powrotu do kraju to rodzina i to że mam tutaj przyjaciół. Ika napisała że ci, którzy mówią że tutaj - w Polsce jest źle to frustraci. Jakie to proste i jak łatwo się tak mówi kiedy ma się pracę. A jak pisze Ika zarabia dość nieźle. Ale to w Polsce wyjatek, bo tutaj ludzie pracują za kilkaset złotych miesięcznie - i to nieważne jakie mają wykształcenie. W kraju jest ogólny syf i może się okazać że emeryturki po latach pracy w Polsce nie bedzie. Jeśli ktoś uważa, że w Polsce jest ok to jest jednym z tych ślepców zamkniętych w ekskluzywnych osiedlach. Polska to raj dla kombinatorów i cwaniaków, ale także dla ludzi bez serca takich jak Ika. Odpowiedz Link Zgłoś
olaber Re: Polska to wspaniały kraj... 30.08.03, 17:04 Polska to raj dla > kombinatorów i cwaniaków, ale także dla ludzi bez serca takich jak Ika. jak rozumiem mówisz również o sobie? denerwują mnie te wypowiedzi, że Polska to kraj cwaniaków, że prawo jest lekko mówiąc złe, urzędnicy tylko piętrzą trudności przed nami itd, itp. ale zastanówmy się kto to prawo tworzy, kto pracuje w urzędach, kto jest politykiem, kto pracuje w policji, w pogotowiu kto tworzy takie złe, spaczone, przekupne społeczeństwo polskie? MY I TYLKO MY. może każdy z nas zmieni coś w swoim życiu. ciągle słyszę że za granicą ludzie są mili, uprzejmi, pomagają sobie, my Polacy za granicą też tacy jesteśmy. ale dlaczego nie w Polsce??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkfdjhfd Czesc Dominika. Nie wracaj. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 31.08.03, 04:37 Ja mam taki etap za soba. I nic dobrego z tego nie wyniklo, ponad moze to, ze postanowilem posprzedawac swoje graty i dom. Mieszkalem we Wloszech, w Afryce, Hollandii i USA. Potem probowalem w Polsce. Kiepski pomysl. Nie da sie tam wytrzymac dluzej. Dam Ci kilka powaznych argumentow na nie. Po pierwsze jest zimno, latwo rozbic samochod a zycie jest stosunkowo drogie w relacji do zarobkow (koszty ogolnie, w tym np. eksploatacja samochodu). Po drugie, i to jest dla mnie wazniejsze, ludzie zrobili sie jacys agresywni. Nie mozna normalnie wieczorem wyskoczyc do miasta, bo zaraz ktos sie przyczepi. Wszyscy sie bardzo denerwuja i ciezko zobaczyc na ulicy kogos naprawde zadowolonego. Latwo stracic zdrowie wymieniajac szyby w samochodzie po kradziezy roznych drobiazgow. Itp. Po prostu atmosfera jest ciezka. Dodatkowo jak sie ma okreslone poglady np. na temat wstepowania do unii, czy podobne skrajnosci, to jest sie uwazanym za dziwaka. No i jak sie znajomi dowiaduja, ze wlasnie wrociles/wrocilas ze stanow, to zaraz atmosfera staje sie taka napieta, od razu trzeba uczestniczyc w powaznych rozmowach, odpowiadac na pytania, udzielac rad i najlepiej od razu pomagac, zaraz na miejscu. Wszyscy chca tez otwierac jakies interesy. Ciagle gadaja o pieniadzach. A jak juz taki interes otworzysz to potem sa z tego same klopoty. Pojedz Dominika na wakacje. Pojedz do Polski na 3 miesiace. Zrob sobie wycieczke. Pozycz sobie w Polsce Poloneza ze stick shiftem i zaraz powroca Ci wlasciwe kolory. Ja rozumiem, ze masz uzasadnione zastrzezenia co do amerykanskich ksenofobow. Zgadzam sie z Toba. Byc moze slusznie zakladasz, ze nalezy zmienic klimat. Ale moze wystarczy przeprowadzic sie na Floryde? Pomysl o tym, pojedz do innych miejsc. Moze Australia? Choc nie, oni tez sa rasistami. Zastanow sie nad jakim malym krajem, najlepiej w strefie klimatycznej jak California, mala wysepka, z zyciem toczacym sie powolutku, gdzie nikt nie bedzie Ci szczekal nad uchem, i zaden amerykanin nie bedzie zaklocal Twojego dobrego poczucia humoru. Nie Polska. Pomysl o tym. I oczywiscie zgadzam sie z Toba, ze amerykanie to banda niekulturalnych, aroganckich, rasistowskich bufonow, z ktorych wiekszosc nie zna podstaw matematyki, nie mowiac o takich drobnostkach jak chemia czy biologia, skonczywszy na geografi swiata. Oni nawet w swojej masie, statystycznie nie wiedza ile mieszkancow zamieszkuje USA. No coz, rozumiem Cie. Ale nie wracaj do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
backpacker Re: Czesc Dominika. Nie wracaj. 02.09.03, 07:12 Taaa, latwo amerykanom latke przyczepic... Tylko jak to jest ze wedlug ostanich badan (spis powszechny) wyszlo ze w Polsce jest 43% ludzi z wyksztalceniem conajmniej srednim. Czyli 57% to maks podstawowka. Ale jak by co to amerykanie sa zarozumialymi bufonami bez wyksztalcenia. Czasami trzeba rozejrzec sie lepiej wokol siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika hey backpacker! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 03.09.03, 23:49 Hey there! O ile logicznie rozumuje to jesli w Polsce jest 43% z wyksztalceniem conajmniej srednim to reszta (53%)to chyba ma wyzsze, no nie? Mialbys racje gdyby 43% mialo conajwyzej srednie... backpacker napisał: > Taaa, latwo amerykanom latke przyczepic... > Tylko jak to jest ze wedlug ostanich badan (spis > powszechny) wyszlo ze w Polsce jest 43% ludzi z > wyksztalceniem conajmniej srednim. > Czyli 57% to maks podstawowka. > Ale jak by co to amerykanie sa zarozumialymi bufonami bez > wyksztalcenia. Czasami trzeba rozejrzec sie lepiej wokol > siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Strzelec Re: hey backpacker! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.09.03, 03:24 Gość portalu: Dominika napisał(a): > Hey there! > O ile logicznie rozumuje to jesli w Polsce jest 43% z wyksztalceniem conajmniej > > srednim to reszta (53%)to chyba ma wyzsze, no nie? > Mialbys racje gdyby 43% mialo conajwyzej srednie... > > backpacker napisał: > > > Taaa, latwo amerykanom latke przyczepic... > > Tylko jak to jest ze wedlug ostanich badan (spis > > powszechny) wyszlo ze w Polsce jest 43% ludzi z > > wyksztalceniem conajmniej srednim. > > Czyli 57% to maks podstawowka. > > Ale jak by co to amerykanie sa zarozumialymi bufonami bez > > wyksztalcenia. Czasami trzeba rozejrzec sie lepiej wokol > > siebie. Oj Dominika z takim mysleniem logicznym to wracaj jednak do Polski. Jesli 43% ludzi ma wyksztalcenie conajmniej srednie, to znaczy albo srednie albo wyzsze ;-) Znaczy sie ze reszta m jedynie podstawowke... Odpowiedz Link Zgłoś
backpacker Re: hey backpacker! 04.09.03, 06:44 A gdzie zgubilas 4%? Patrz na post powyzej co do logiki zdania... Odpowiedz Link Zgłoś
mojito Wracaj, wracaj, absolutnie wracaj Dominiko. 04.09.03, 21:21 Gość portalu: Dominika napisała: " i rozpacz mnie ogarnia. Glownych cel zyciowy tych osobnikow to : dom, samochod i pelna lodowka. Nic pozatym. Jest to smutne i tragiczne..." " mezcy mnie glupota Amerykanow z ktorymi pracuje, ich sztucznosc i robienie wszystkiego na pokaz.Denerwuje mnie Amerykanska zarozumialosc, brak cierpliwosci i podejscie do zycia" mnie sie nalezy bo ja jestem Amerykanin". Mam dosyc ich "polish jokes", mam dosyc widoku tlustych ludzi na ulicach, ubranych w dresy i zracych bez ustanku." "Dlatego tez chce wrocic." Witaj Dominiko, Ubolewam, ze rozpacz Ciebie ogarnia. To naprawde przykre, ze przez cale dziesiec lat mialas do czynienia tylko z ludzmi, ktorych opisujesz. Byc moze jestes wyedukowana ponad wykonywana prace. Rozwaz zmiane pracy. Nie udalo spotkac sie Tobie szczuplych, ubranych normalnie i nie jedzacych ciagle Amerykanow? Cholerna szkoda. Podobno sa tez i tacy. Pech tez przesladuje Ciebie w kontaktach z Polakami. Ta narodowosc tez Ciebie meczy i przeraza. I to jest jeden z powodow dla ktorego chcesz wrocic. Dobrze, ze ustalilas przyczyne swojej nieszczesliwosci. Jest jednak duze prawdopodobienstwo, ze i w Polsce bedziesz niezadowolona. Byc moze raz jeszcze zajrzyj sobie do wnetrza. Attitude is everything. Na pewno lwia czescia Twojego nastawienia. I sklonny jestem przypuszczac, ze nieszczesliwosc nosisz w sobie niezaleznie od miejsca w ktorym bedziesz mieszkac i pracowac. Czy to beda Stany, Polska czy Wielkie Ksiestwo Utopii. Co do dresow to dopiero niemile zdziwisz sie. W kazdym duzym polskim miescie sa w miare popularnym strojem pewnej czesci spoleczenstwa. Na szczescie dla Ciebie tlustych ludzi w Polsce nie ma. Nie ma tez glupich, zarozumialych i niecierpliwych. Pan Bog byl dla nas laskawy pod tym wzgledem. Tymi wadami obciazyl glownie Amerykanow. Zycze Tobie slonca gdziekolwiek sie osiedlisz, mojito. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zibi Jak gardzisz Polakami w USA to nie jedz do Polski. IP: *.tnt39.ewr3.da.uu.net 25.09.03, 04:33 bo tam sa tacy sami Polacy idiotko. Odpowiedz Link Zgłoś
dyplomata Do rzeczy 30.08.03, 22:22 Gość portalu: Dominika napisał(a): > wiem, ze teraz totalnie zszokuje wszystkich nastepujacym pytaniem. > Mieszkam w Ameryce od 10 lat, mam tu skonczone studia i planuje wrocic do > Polski. Co Wy na to??? Konkretnie to wszystko i wszedzie zalezy od ukladow. Zalozmy ze bedac w NY napada cie ochota na przeniesienie do SF. Od czego zaczniesz? Oczywiscie od robienia dokladnego rozeznania co do pracy, mieszkania, byc moze srodowiska. Bedziesz szukac tych rzeczy na przyzwoitym poziomie. Tak samo jest z powrotem do Polski tyle ze bardziej skomplikowanie. Powrot bez dokladnego rozeznania jest nierozsadny a powrot w ciemno to absurd. Dlatego nalezy polecic niezwykle staranne rozeznanie, wizyty na miejscu, okres probny, nie palic mostow za soba. I wtedy bedzie sie mialo szanse dolaczenia to tego grona szczesliwcow nielicznego niestety, tych co wrocili i sobie chwala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autoreczka Re: Do rzeczy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 20:10 3 lata temu wróciłam po 8letnim pobycie w Londynie UK. Nie jest kolorowo ale przyjechałam z business planem i go realizuję.Założyłam firmę ,działa mimo iż mogło by być lepiej ale jestem u siebie. Zyczę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
jjareb Re: POWROT DO KRAJU??? 01.09.03, 11:56 zostan w USA, jetsem od 18 miesiecy w Polsce, zyc sie da bo jestem expatem tak ze zarabiam o wile wiecej niz lokalni, na wszystko mnie stac, no i zero kosztow, ale Polacy w pracy sa potworni, lub ja pracuje z naprawde archetypami, zostan w USA tam sie czlowiek czuje czlowiekiem, tutaj pani w okienku na poczcie szczeka na ciebie, Polska technologicznie zacofana jest, lekarze i szpitale tylko po znajomosci, podatki horrendalne, wyobraz sobie ze ja place 13K miesiecznie na social security, wlasciwie to moja firma placi za mnie, ale jakbym sam mial to robic to bym sie zalamal, ogromna korupcja...wszedzie...wlosi sie powinni od polakow uczyc, duze zatrucia powietrza w miastach, wciaz stare samochody....przyjedz sprawdz....nie moge sie doczekac powrotu do US... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek_wawa Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.stereo.pl 02.09.03, 02:48 > zostan w USA, jetsem od 18 miesiecy w Polsce, zyc sie da bo jestem expatem tak > ze zarabiam o wile wiecej niz lokalni, No wlasnie... Zarabiasz dlatego, ze jestes expatem. Niewazne co robia lokalni - i tak zarabiaja mniej. na wszystko mnie stac, no i zero > kosztow, ale Polacy w pracy sa potworni, lub ja pracuje z naprawde archetypami, Tak, sa potworni. Pewnie to zwykla zadrosc. Moze byc? Moze po prostu ludzie sa wsciekli, ze ktos kto liznal usa i troche tam pobyl jest z zasady "lepszy" od tybylca? A w ogole - ktos mowil Ci ze tu Cie beda kochac? jak Polacy jada do Ameryki pracowac to nie oczekuja ze Amerykanie beda ich uwielbiac... wiec nie wiem dlaczego by to mialo dzialac w druga strone? > zostan w USA tam sie czlowiek czuje czlowiekiem, A podobno lubicie sie bic przed kamerami. Sam pare razy widzialem programy Jerrego Springera to wiem. :) No i ciagle porywaja Was kosmici, bo widzialem na X-files. I ciagle tylko huragany albo tornada... Jak tam mozna zyc? tutaj pani w okienku na > poczcie szczeka na ciebie, Zmien poczte. U mnie Panie jakos nie szczekaja. Ochroniarze tez nie. > Polska technologicznie zacofana jest, A co to konkretnie znaczy? Chodzi o to, ze Amerykanie maja promy kosmiczne a Polska nie? albo bankomaty, ruchome schody czy nagrywarki CD? lekarze i > szpitale tylko po znajomosci, podatki horrendalne, wyobraz sobie ze ja place > 13K miesiecznie na social security, To sie ZUS nazywa. No to faktycznie duzo placisz, ale rozumiem, ze to jest jakos prosto skorelowane z zarobkami ktore nie sa male. W kazdym razie ja nie place na sosial sekiurity 13tys PLN tylko niestety duzo duzo mniej. wlasciwie to moja firma placi za mnie, ale > jakbym sam mial to robic to bym sie zalamal, Delikatny jestes. moze nie powiniennes dzierzyc takich odpowiedzialnych funkcji jak dokonywanie przelewów z kona na konto? ogromna > korupcja...wszedzie...wlosi sie powinni od polakow uczyc, Co Ty wiesz o Wlochach...? :) duze zatrucia > powietrza w miastach, wciaz stare samochody No bo malo zarabiamy abysmy mogli sobie kupic nowe samochody i lepsza benzyne bo cale podwyzki i wzrost PKB zgarniaja dyrektorzy i ekspaci. No to jak ma byc dobrze? papa... ale nie bedziemy Ci machac chusteczka. Mam za to nadzieje, ze na Twoje miejsce przyjdzie ktos lokalny, moze bardziej kompetentny ale niestety - za mniejsze pieniadze :( Odpowiedz Link Zgłoś
jjareb Re: POWROT DO KRAJU??? 02.09.03, 08:42 no i widzisz Dominika, nawet wypowiedz Jacka z WAWA, typowy zgryzliwy tubylec, ni potrafiacy przyjac kostruktywnej krytyki, oops, takich tu jest wiecej, wogole jego odpowiedzi na moje argumenty...smutne...jeszcze raz takich jest tutaj mnostwo........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: otago Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.sympatico.ca 02.09.03, 13:57 Ale jesli Dominika przywiezie ze soba do Polski kilka workow pieniedzy, zacznie zapraszac tubylcow do restauracji, na drinki, fundowac zagraniczne wycieczki itd., to ja zaakceptuja bez problemu :) Gorzej jak sie dno w ostatnim worku ujrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 02.09.03, 15:50 Ale sie narobilo! Zadalam proste pytanie a tu zaraz szalone dyskusje, popisy i dogryzanie sobie do bolu. I to mi sie wlasnie w Polsce podoba- pierwszy lepszy temat i mozna gadac do rana.Dzieki wszystkim za wypowiedzi. Przyznaje, ze zgadzam sie ze wszystkimi- ja tez jestem za a nawet przeciw;)) Ale powaznie, szczegolnie ucieszyly mnie wypowiedzi tych osob ktore stwierdzily, ze teraz ( w Polsce) sa u siebie. I wlasnie o to mi chodzi- mieszkac wsrod ludzi mowiacy tym samym jezykiem, majacych te same zwyczaje ( no, prawie!!), poczucie humoru. Wierzce mi, ze po 10 latach experymentow z innymi kulturami, jezykami i ludzmi mam dosyc. Nie dziwie sie tez tym ktorzy odradzaja mi powrot.Rzeczywistosc jest taka a nie inna, problem z praca, brak wlasciwej organizacji pracy, czasami jakies przedpotopowe poglady. Ale z drugiej strony, to nigdzie na swiecie nie jest dobrze. Obejrzyjcie news rano czy wieczorem-zaglada... Ostatnio nawet czytalam Wasze wypowiedzi na temat Szwecji (GW??)- no i tez nieciekawie. Sa tacy ktorzy chawala i tacy co narzekaja. Ktos z Was bardzo ciekawie zauwazyl, ze te urzedy na ktore sie narzeka, przepisy ktore normalnego czlowieka doprowadzaja do szalu tworza ludzie. Nie chce Wam teraz moralizowac, ale przy okazji- Ludzie, od Was tyle zalezy. Skoro jestescie po studiach, znacie jezyki i logicznie myslicie, to moze wy powinniscie cos zmienic. Jest tyle pomyslow. Moze warto zaangazowac sie w polityke zeby pozmieniac te idiotyczne przepise podatkwe, np? Nie czekajcie na starych. Mozecie wiecej niz wam sie wydaje- to tak z amerykanskiego punktu widzenia. To narazie tyle D. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.mia.bellsouth.net 03.09.03, 21:11 I Polska i USA maja swoje plusy i minusy. Ale Tobie radze przemyslec taka rzecz: jesli siedzisz w USA 10 lat i tu studiowalas, to znaczy, ze wyjechalas z Polski jako bardzo mloda dama, czyli osoba ktora nie musiala sie borykac z kredytem mieszkaniowym, szukaniem pracy, proba polaczenia jej z wychowaniem dzieci itp - po prostu z problemiami doroslych, odpowiedzialnych za siebie (i za swoja rodzine) ludzi. Moglas wiec sobie myslec o chodzeniu do teatru i takich tak kulturalnych rozrywkach, nie przejmujac sie az tak przyziemnymi sprawami. To na Ciebie przyszlo dopiero w USA. Nie mowie "wracaj" ani "nie wracaj", mowie tylko: zastanow sie dobrze czy to jest tesknota za Polska czy za mlodoscia? Bo w Polsce teraz ludzie (dorosli) tez bardziej sie martwia tym, co bedzie w lodowce niz tym, na jaka sztuke teatralna sie wybiora. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysio Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.proxy.aol.com 04.09.03, 06:46 wracaj ja tez wrocilem i jestem u siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Saba Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.dsl.hccnet.nl 04.09.03, 13:46 Dominiko, tobie sie tylko wydaje, ze zadalas proste pytanie, tak naprawde to nawet jesli pytanie jest proste to odpowiedz na nie jest bardzo skomplikowana. Nikt za ciebie twojego zycia nie przezyje, trudno sie spodziewac od innych recepty na wlasne zycie, podczas gdy kazdy z nas jest tak rozny, wychowany w innych warunkach, posiadajacy inne priorytety, zasady moralne, poczucie humoru itd.. Dla jednego wazne jest co do garnka wrzucic, a dla innego bilet do teatru, twoj punkt widzenia tak daleko odbiega od realiow polskich, ze nie potrafisz obiektywnie spojrzec na polska rzeczywistosc. Nie potrafisz wyobrazic sobie, pozycji z ktorej niektorzy tu odradzaja ci powrot do Polski. Sama chcesz wrocic i szukasz potwierdzenia, ze to ma sens. Swiadomie lub nie preferujesz odpowiedzi przyznajace ci racje. Ale to tak indywidualna decyzja, ze w koncu i tak musisz ja podjac sama. W Ameryce razi cie mnogosc kultur, a w Polsce razic cie bedzie zasciankowosc, ograniczenie i krotkowzrocznosc, nietolerancja i dewocja. Kazdy kij ma dwa konce, a ty sama musisz wiedziec najlepiej gdzie mozesz sie czuc szczesliwa. Jesli nie jestes jedna z tych, ktorym nic nie dogodzi to w koncu dojdziesz do wlasciwych wnioskow. Polecam ci watek Asi o wyjezdzie z kraju, to podobna historia jak twoja tylko w druga strone, poczytaj, moze spojrzysz na niektore sprawy z innego punktu widzenia, sprobuj uruchomic wyobraznie, a jesli ci sie nie uda to wracaj do Polski, upewnij sie jednak, ze bedzie to powrot "na probe", najlepiej na rok, nie pal za soba mostow, ale daj sobie szanse, bo jesli nie to do konca zycia mozesz zalowac, ze nie wplynelas na nie wtedy kiedy jeszcze mialas szanse. W pewnym wieku jest coraz trudniej, coraz mocniej sie czlowiek zakorzenia i coraz wiecej spraw trzeba brac pod uwage. Mam nadzieje, ze jak juz wrocisz do Polski to zaczniesz udzielac sie politycznie i rozdzielisz klocki w parlamencie, ubawila mnie ta twoja podsumowujaca mysl.. dowodzaca jak daleko twoja wyobraznia odbiega od polskiej rzeczywistosci. ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
backpacker Jedni w ta, inni w tamta... nie zawsze szczesliwie 02.09.03, 20:01 Polka utonęła w drodze do USA Próba przedostania się polskiego małżeństwa do Stanów Zjednoczonych rzeką Rio Grande zakończyła się tragedią 28-letnia Polka Agnieszka K. z Jarocina utonęła w sobotę w rzece Rio Grande, gdy próbowała przedostać się nielegalnie wraz z mężem z Meksyku do USA - poinformowały w poniedziałek władze miasta Nuevo Laredo. Informację tę potwierdziła ambasada RP w Meksyku. Nuevo Laredo,Warszawa Zajmująca się sprawami konsularnymi II sekretarz ambasady polskiej w stolicy Meksyku Dorota Barys powiedziała PAP, że od meksykańskiej policji uzyskała informacje o nieudanej próbie przepłynięcia rzeki przez dwójkę Polaków przy pomocy przemytnika ludzi. Według policji ktoś zadzwonił na posterunek, informując o wypadku. Będzie deportowany Męża Agnieszki K., Adama J. z Konina, zatrzymano do wyjaśnienia. W niedługim czasie ma on być deportowany przez meksykańskie służby imigracyjne do Polski. Powiedział on policji, że wraz z żoną zapłacili po 200 dolarów przemytnikowi, który miał im ułatwić przedostanie się do USA. Gdy Agnieszkę K. porwał prąd, przemytnik uciekł. Wjechali legalnie Ambasada RP w Meksyku jest w kontakcie zarówno z policją w Nuevo Laredo, jak i z Adamem J. - powiedziała Dorota Barys. Polskie małżeństwo wjechało legalnie na teren Meksyku w sobotę. Polacy udający się w celach turystycznych do tego kraju nie muszą mieć wizy. Szef policji w Nuevo Laredo, Alberto del Angel Hernandez, powiedział, że bardzo rzadko się zdarza, aby obywatele Polski usiłowali taką drogą dostać do do USA. Dodał, że tylko w tym roku na brzegu Rio Grande w pobliżu Nuevo Laredo znaleziono 16 ciał niedoszłych imigrantów. source : "superexpress" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamilka Dominika- bez zielonej karty?? IP: *.proxy.aol.com 05.09.03, 02:07 Czytalam Twoje wypowiedzi i wnosze,ze chyba nie masz stalego pobytu w Stanach. Gdybys miala dawno juz bys zrobila rozeznanie w Polsce i nie zadawalabys tutaj na forum tak glupiego pytania..Jesli faktycznie nie masz ZK i zadnych zsans aby ja otrzymac - wracaj, bo tutaj szanse masz marne bez prawa do pracy i pobytu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autoreczka Re: Dominika- bez zielonej karty?? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 07:51 Aż mi ręce opadły czytając Twoją wypowiedź! Ile w niej złoliwości! A gdyby nawet nie miała to co z tego? Poczujesz się bardziej dowartościowany/a? Zazdrość? Ale czego? Ja mieszkałam LEGALNIE 8 lat. Tak samo jak D wahałam się co robić. Tutaj mam rodziców, którzy zaczęli już podeszły wiek i ktoś musi się nimi zaopiekować. Nie wystarczy wysyłać kasę w moim przypadku by mieć czyste sumienie. Tam w Londynie mimo, iż miałam polską telewizję, mimo iż miałam kontakt z rodziną,częstymi przyjazdami do Polski, mimo iż miałam kontakt z ludźmi dopiero co emigrującymi z Polski , wszystko to razem wzięte NIE PRZYGOTOWAŁO MNIE NA TO CO TERAZ DZIEJE SIĘ W NASZEJ KOCHANEJ POLSCE. Dopiero jak zaczniesz tutaj żyć, coś robić, widzisz,że nie jest kolorowo, że durne nasze przpisy , podatki, łapówkarstwo, pazerność i nieżyczliwość to codzienność. Dlatego Dominiko jeszcze raz podkreślam -musisz wiedzieć co chcesz sama w Polsce robić , na zatrudnienie gdzieś bez znajomości będzie ciężko liczyć, nawet a może właśnie dlatego ,że masz dyplom z USA. Wiem sama borykałam się z podobną sytuacją. Jest ciężko ale miejmy nadzieję,że będzie niedługo lepiej. Ja swojego powrotu nie żałuję ale i nie żałuję swojego wyjazdu.Jeszcze raz życzę powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polishAM Re: Dominika- bez zielonej karty?? IP: *.nas58.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 19.01.04, 04:10 To się glęboko mylisz, bo ja mam obywatelstwo, często odwiedzam Polskę i za kilka miesięcy będę już w Polsce na stałe. Potem już tylko wrócę po resztę ciuchów i Good Bye Americo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawid prosze o rade IP: *.proxy.aol.com 24.09.03, 02:19 czesc. chyba jestem w podobnej sytuacji do ciebie. mieszkam w usa 11 lat. planuje juz wyjazd za trzy miesiace. ukonczylem studia magisterskie, Master's of Science, i szukam zatrudienia w kraju. narazie nic, ale nie martwie sie bo mam doswiadczenie w zawodzie - pracowalem w firmie inzynieryjskiej za okolo 50 tys. USD na rok i wczesniej czy pozniej cos znajde. jestem swiadomy swojego powrotu, zwiazanych z tym trudnosci, i pelen nadzieji. jak nie znajde pracy to przyjme sie na studia doktoranckie i tez bede sie rozwijal. mysle ze jesli czujesz potrzebe powrotu, i wiesz co chcesz tam robic to proboj. zaufaj sobie samej, cen uwagi innych i rozwiaz problem sama. pozatym, mam pytanie dla forumowiczow. mam 25lat i nieuregulowany status wojskowy w polsce. wyjechalem do usa w wieku 14lat. posiadam obywatestwo usa. czy istnieje mozliwosc uregulowania spraw z WKU tak abym nie musial spedzic kilku miesiecy w wojsku? czy na podstawie paszportu polskiego moge sie zameldowac, czy tez musze miec ksiazeczke wojskowa? czy do wyrobienia dowodu potrzebna jest ksiazeczka wojskowa, czy wystarczy polski paszport? z informacje serdecznie dziekuje! i pozdrawiam dominike, dawid ps. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
anka1013 Re: prosze o rade 24.09.03, 04:20 Powodzenia, ciekawa historia. Mam nadzieje, ze podzielisz sie z nami Twoimi doswiadczeniami w szukaniu pracy w Polsce. Przewiduje, ze po paru miesiacach wrocisz do USA. Chyba, ze rodzice beda caly czas finansowac Twoje przygody w ojczyznie przodkow. Bedziesz mial olbrzymie powodzenie wsrod dziewczyn do czasu, gdy WKU sie Toba zainteresuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brutt Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.57.32.227.Dial1.Phoenix1.Level3.net 24.09.03, 08:39 A teraz moje 3 grosze, Powiem krótko Dominiko: błąd Been there, done that Nie warto. Po co się wykłucać z osłami w urzędach i wszędzie być traktowany jako natręt? Wrociłem z USA w 99'na 2 lata (przyjechałem do USA mają lat 12). Pracowałem w firmie consultingowej potem założyłem swoją. Do dzisiaj ZUS nie przekazał ani złotówki na mój fundusz emerytalny. To tylko jeden z multum przykładów z jakim sie borykałem przez te 2 lata. A co powiesz na klietów którzy Ci niepłacą? Śmieją Ci się w twarz żeś "frajer" bo im zaufałeś.Niestety nic im nie zrobisz z obecnym systemem parwnym ( realnie). Jak tam można uczciwie prowadzić interes? Chore panstwo. Szkoda mi tylko tej garstki uczciwych ludzi których tam też spotkałem. Część z nich już wyjechała i ma w nosie biurokracje. Chwała im za to. Życie ma się jedne, a rzucanie się z motyką na słońce niewiele da. Pozdrowienia dla Ciebie Dominiko. Oby Ci sie udało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niema Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.mvv.pl 16.01.04, 13:32 chcialabym wyjechac do Stanow badz UK. Jestem 40letnia rosjanka z 16letnim synem. Swietnie sie uczy, mam legalna prace. Nie chce byc niewdzieczna za gosciny, jednak jesliby sie dalo, jutro bym wyruszyla. Nie prosze o rade, szukam pracodawce, albo kogos, kto takiego zna. Nie proponowac nierzadu badz zamazpujscia i prosze o wyrozumialosc i nie upierac sie przy tym, ze dla mnie Polska jest jedynym rajem na ziemi. Wyksztalcenie wyzsze prawnicze (nie nostryfokowane), znam angielski, niemiecki. Prawo jazdy, windows, dobra komunikatywnosc, zasady, dobra wyobraznia kolorystyczno-przestrzenna, fotografuje, pisze (bez publikacji), umiejetnosci analityczne, studia podyplomowe z zakresu HR. Bez nalogow, bez powiazan kryminalnych. Bede wdzieczna za kazda informacje. azsas[malpa]wpkropkapl Odpowiedz Link Zgłoś
suchybolek Re: POWROT DO KRAJU??? 25.09.03, 22:03 Very interesting, DOMINIKO :-) PS. Just a suggestion, when your internet portal shows "Ameritech Chicago" don't pretend you're from NY... Yours truly, SuchyBolek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.09.03, 03:06 Polakow o podwojnym obywatelstwie do wojska w Polsce nie biora .Tak postepuje tez wiele innych panstw .Dwupanstwowcy sa wolni od armii . Na miejscu Dominiki , to bym najpierw wyszedl za maz ,bo nie jest najwazniejsze gdzie ale z kim .Mowie powaznie , w dzisiejszym swiecie szybkich podrozy ,internetu ,telefonu mozna prawie mieszkac tu i tam .Problemy sa podobne ,tylko ze w Polsce tych problemow jakby wiecej .Jeszcze jakbys chociaz wygladala na zydowke , to w Kraju latwiej znajdziesz prace , w innym razie zapomnij .Nie pal mostow za soba i wracj tylko wtedy ,kiedy jestes silna psychicznie ,znalem osoby ,ktore powroty do kraju zabily w doslownym sensie tego slowa . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Peter Re: POWROT DO KRAJU??? IP: 5.5D* / 203.98.50.* 26.09.03, 03:13 > Jeszcze jakbys chociaz > wygladala na zydowke , to w Kraju latwiej znajdziesz prace Ciekawa teoria, moglbys ja nieco uzasadnic, czy to tylko taki zart? > znalem osoby ,ktore powroty do kraju zabily w doslownym sensie > tego slowa . Napisz wiecej, to ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
niewyjasnione Dziennik podróży 27.09.03, 01:30 Obserwuję z niesłabnącym zainteresowaniem dwa wątki, które ostatnio okupują pierwsze miejsca na forum PRACA: "Wyjazd z Kraju" i "Powrót do kraju?". Życzyłbym sobie aby ten wątek również przybrał formę dziennika podróży. Może ktoś aktualnie wracający do Polski albo świeżo po przeżyciach zechciałby coś od siebie napisać? Samo życie codzienne, żadnego filozofowania ani dorabiania na siłę nudnych ideologii. Świeże wrażenia, drobne przyjemności, rozczarowania, kontrasty, porównania, etc. (Na przykład: ciśnienie wody w prysznicu, odgłosy za oknem, smak wody, siła płynu do mycia naczyń, wrażenia z kontroli drogowej, pierwsza reklamacja w sklepie, etc) Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brutt Re: Dziennik podróży IP: *.75.25.16.Dial1.Phoenix1.Level3.net 27.09.03, 08:41 A to naprawde ciekawe. Fajne podejscie. Rzeczywistosc bez rozowych okularow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wan Re: Dziennik podróży-czyli dzien swira IP: *.arcor-ip.net 27.09.03, 10:45 czyli prawda o rzeczywistosci w ojczyznie-polszczyznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcee Re: Dziennik podróży-czyli dzien swira IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.03, 14:03 kiedys widzialam wywiad z ludzmi ktorzy wrocili, w TVN w programie Ewy Drzyzgi nie ma dla nich u nas miejsca niestety Odpowiedz Link Zgłoś
niewyjasnione czyli dzien swira na wesoło 03.10.03, 01:19 Widzę, że przesadziłem z tym pierwszym miejscem, więc UPP!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_pi POWROT DO KRAJU - podzielcie się doswiadczeniami 16.01.04, 09:29 Witam wszystkich. Jestem dziennikarką francuskojęzycznego dwutygodnika Les Echos de Pologne i piszę artykuł na temat osób, które po okresie emigracji decydują się wrócić do Polski. Bardzo zaciekawiła mnie dyskusja jaka odbyła się na Forum (wątek rozpoczęty przez Dominikę 11 sierpnia i póżniejszy Czy warto wracać...z grudnia). Drodzy uczestnicy dyskusji: Dominiko, Anko, autoreczko, iko, jjareb, rysiu, fama1979 i inni: czy zgodzicie się na wykorzystanie fragmentow waszych wypowiedzi w artykule? Jeśli macie ochotę szerzej opowiedzieć o Waszych doświadczeniach, napiszcie do mnie. Czekam także na wiadomości od innych osób, które wróciły (chcą wrócic) do Polski po długim pobycie za granicą. Interesuje mnie jak żyliście za granicą, co wpłynęło na Waszą decyzję o powrocie, jak odnaleźliście się w kraju. Jeżeli dopiero rozważacie powrót, napiszcie dlaczego i czego spodziewacie się po powrocie. Możecie pisać na Forum, albo prywatnie: kpietruszynska@wp.pl. Bardzo dziękuję tym, którzy zechcą mi pomóc i zyczę wszystkim realizacji planów. Kasia Pietruszyńska Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: POWROT DO KRAJU - podzielcie się doswiadczen 16.01.04, 10:16 Kasiu, moze nie jestem emigrantka w pelnym tego slowa znaczeniu, mieszkalam we Francji przez trzy lata, teraz jestem w Australii, i ciagle nie moge wrocic, nie ma dla mnie w Polsce miejsca, ale to bardziej skomplikowana historia, moze do mnie napiszesz na yvona73pol@hotmail.com chetnie odpisze; pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autoreczka Re: POWROT DO KRAJU - podzielcie się doswiadczen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 12:41 Droga Kasiu Chętnie odpowiem na Twoje pytania. Jestem już w Polsce 4 rok po 8letnim pobycie ale... coś za coś... ja chętnie przeczytam Twój artykuł. Pozdrawiam serdecznie Marzana pisz, jeśli masz ochotę na: szefowa31@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TGIF Re: POWROT DO KRAJU - podzielcie się doswiadczen IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 17.01.04, 01:16 Slyszalam, ze jest takie przeklenstwo- "obys zostal emigrantem". Cos w tym musi byc, ze czlowieka ciagnie do korzeni. Ja wyjechalam do USA majac 20 lat, mieszkam tu tez 20. I coraz bardziej, z wiekiem mnie ciagnie-do rodziny, kultury, starych miejsc, etc. No i podjelismy decyzje-kupilismy mieszkanie w Krakowie, gdzie bedziemy spedzac mniejsza czesc roku/lato-jesien/. Ale dom tutaj trzymac bedziemy tez. Wydaje mi sie, ze zycie na 2 panstwa, przynajmniej w naszym wypadku ma sens. Zycze powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_pi Re: podzielcie się doswiadczeniami - do TGIF 19.01.04, 08:41 Droga TGIF, Wiele osób decyduje się na to, zeby wrócić "połowicznie", zachowując swój dom/pracę za granicą. Napisz, proszę, dlaczego tak jest w Waszym przypadku. Czy to furtka bezpieczeństwa? Powrót na próbę? Czy czujecie się wystarczająco zrośnięci z amerykańską rzeczywistością? Czy jest jeszcze inaczej? Jeśli możesz, podaj mi swoje imię, lub imię, pod jakim chciałabyś wystąpić w artykule. Pozdrawiam serdecznie Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TGIF Re: podzielcie się doswiadczeniami - do TGIF IP: *.SNVACAID.dynamic.covad.net 20.01.04, 18:26 Ten nasz polowiczny powrot to owoc wielu przemyslen na temat "uzywania" zycia, ktore, podobno, ma sie tylko jedno. Mieszkam w USA jak juz wspomnialam, 20 lat, maz jeszcze dluzej. Caly czas w Kalifornii, wiec od poczatku jestesmy w srodowisku bardzo amerykansko/miedzynarodowym, z niewielka iloscia Polakow wokol nas i to tez sporadycznie. Zreszta wielu z nich mowi, ze "zaluje, ze sie urodzilo w Polsce". Wstyd mi za nich i przykro, bo w koncu Polska to bardzo piekny i dumny kraj. Jak sie wyrzekniemy naszych korzeni, to dopiero wtedy tak naprawde bedziemy "nikim". A Amerykanami z krwi i kosci to oni nie maja zadnej szansy zostac i nie zdaja sobie z tego sprawy, zyjac w jakims zludnym swiecie. Nasza dewiza od poczatku bylo-zyc biorac najlepsze wzorce z obu kultur- co najlepsze w Ameryce, no najlepsze w Polsce. Lubimy Kalifornie, ale z czasem zaczelismy tesknic za Polska. Ale za Polska ktora jest czescia Europy-bo duzo sie tam zmienilo podczas naszej nieobecnosci, i to w naszych oczach na lepsze. Od lat jezdzimy co roku na wakacje do Europy, zawsze zaczynajac lub konczac na Polsce. Nadrabiamy intensywnie zaleglosci kulturalne- niestety, jest to jeden z minusow USA- ludzie tutaj nie wiedza co to jest pojscie do teatru czy muzeum. Szkoda, duzo traca. Stad Krakow- kupujac tam mieszkanie mamy wrazenie,ze kupilismy kawalek historii. Jest to piekne,stare miasto, i mamy nadzieje, ze wypelni nam ta luke pomiedzy oba kulturami. No i jest oknem na cala Europe- w kilka godzin mozna byc w Wiedniu czy tez innym europejskim miescie. Ale zeby podjac taka decyzje, trzeba byc w miare niezaleznym finansowo-zyc bez powszechnych tu pozyczek /lub miec je splacone/oraz nie pracowac lub miec prace w ktorej chetnie daja dlugie wakacje. My jestesmy w tej chwili w stanie wziac 2-3 miesiace wakacji, zeby zaczac sobie ukladac zycie w Krakowie. Z czasem, gdy dzieci wyfruna z domu, zamierzamy tam byc ok. 6 miesiecy w roku. Nie wyobrazam sobie tylko pracy w Polsce- jezeli bedziemy musieli w pewnym momencie zarobic troche pieniedzy, to na pewno zrobimy to tutaj. Rynek pracy w Polsce jest jedna z tych rzeczy ktore chcemy ominac szerokim lukiem. Tak, czujemy sie bardzo zwiazani z amerykanska rzeczywistoscia, niemniej brakuje nam tutaj kilku waznych czynnikow aby uczynic nas ludzmi naprawde szczesliwymi. Krakow wiec nie jest dla nas zadna proba, po prostu miejscem w ktorym bedziemy mogli zrealizowac czesc swoich dotad niespelnionych marzen. Kasiu-jezeli bedziesz chciala cos z tego wykorzystac w swoim artukule, to nie mam nic przeciwko temu. Mozesz uzyc imienia "Ewa". Czy bedziemy mogli kiedys Twoj artykul przeczytac? Ten temat tez mnie bardzo ciekawi i chcialabym wiedziec jak postepuja inni. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
niewyjasnione Doświadczenia - nadal 19.01.04, 00:53 Kocham Francję, powiedz jej ode mnie Cześć! Kiedy będzie artykuł i gdzie go będzie można zdobyć? Moi znajomi chca wrocic do Polski na przełomie lipca-sierpnia 2004 (z USA). Zapytam ich o zgode i podrzuce Tobie ich adres. Ja się stąd nie ruszam. Nie wracam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jareb Re: POWROT DO KRAJU - podzielcie się doswiadczen IP: 195.136.36.* 19.01.04, 13:15 zgadzam sie na publikacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polishAM Re: POWROT DO KRAJU??? IP: *.nas58.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 19.01.04, 03:53 Nie wiem w zasadzie, poza tym, że ja już powoli wysyłam swoje rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
polisham1 Tate nie wraca ranki wieczory, we lzach go czekam 19.01.04, 06:27 i trwodze... Wracaj, tate, wracaj. Odpowiedz Link Zgłoś
jjareb Re: POWROT DO KRAJU??? 19.01.04, 13:42 minal roczek w Polandzie, udalo sie wmalowac w tlo, rozbilem raz samochod, wielka afera w pracy bo to sluzbowy, dzieki bogu wakacje trzymaja mnie przy normalnych zmyslach, niektore bankomaty nie akceptuja moich kart ATM, udalo mi sie wychodowac astme, schudnac 20 kilo i kupic wlasnego konia, TV wciaz ogladam po angielsku bo ta polska to doprowadza do paranoi,afera za afera, policjanci zebrza za lapowkami po drogach,sasziedzi nie pozwalaja wstawic slupa TP na mojej dzialce abym mial telefon bo "druty utna", brudne drogi, pnienka na innej poczcie wciaz laske robi ze wytlumaczy jak rachunek wypelnic, nie mozna placic karta za media, zadne, bo musze miec konto w banku, w pracy aby sticky notes dostac musze pisac polecenie sluzbowe, wedliny polskie kapitalne w smaku, to jest dopiero zdrowa zywnosc, naprawde, bylem w domu przez dwa tygodnie niemoglem nic jesc nie smakowalo (w USA), wrocilem opalony z Dominikany, polowa prezesow nie odzywala sie lub komentowala opalenizne "wyglada pan jak idiota", wyciagi narciarksie rewelacyjne, oscypki pyszne, play station kosztuje tutaj 250 $, zatankowanie samochodu coraz drozej ostatnio 50$, niesamowita arogancja polskich managerow, i totalne ich lizusostwo do zamorskich moznowladcow, wciaz probuja nas zgnoic lokalni w pracy a jest juz nas 7 polakow tutaj........cdn Odpowiedz Link Zgłoś
big.lebowski Re: POWROT DO KRAJU - W JAKIM CELU??? 22.01.04, 04:55 jjareb napisał: > minal roczek w Polandzie, udalo sie wmalowac w tlo, rozbilem raz samochod, > wielka afera w pracy bo to sluzbowy, dzieki bogu wakacje trzymaja mnie przy > normalnych zmyslach, niektore bankomaty nie akceptuja moich kart ATM, udalo mi > sie wychodowac astme, schudnac 20 kilo i kupic wlasnego konia, TV wciaz ogladam > > po angielsku bo ta polska to doprowadza do paranoi,afera za afera, policjanci > zebrza za lapowkami po drogach,sasziedzi nie pozwalaja wstawic slupa TP na > mojej dzialce abym mial telefon bo "druty utna", brudne drogi, pnienka na innej > > poczcie wciaz laske robi ze wytlumaczy jak rachunek wypelnic, nie mozna placic > karta za media, zadne, bo musze miec konto w banku, w pracy aby sticky notes > dostac musze pisac polecenie sluzbowe, wedliny polskie kapitalne w smaku, to > jest dopiero zdrowa zywnosc, naprawde, bylem w domu przez dwa tygodnie > niemoglem nic jesc nie smakowalo (w USA), wrocilem opalony z Dominikany, polowa > > prezesow nie odzywala sie lub komentowala opalenizne "wyglada pan jak idiota", > wyciagi narciarksie rewelacyjne, oscypki pyszne, play station kosztuje tutaj 25 > 0 > $, zatankowanie samochodu coraz drozej ostatnio 50$, niesamowita arogancja > polskich managerow, i totalne ich lizusostwo do zamorskich moznowladcow, wciaz > probuja nas zgnoic lokalni w pracy a jest juz nas 7 polakow tutaj........cdn Jaren, to bardzo ciekawa relacja. Jezli mozesz i masz ochote to kontynuuj. Mozesz zalozyc nowy watek jak ci odpowiada albo pisz na priva. Chcialbym zebys cos wiecej opowiedzial o swoich przezyciach bo tylko ktos kto zyl na zachodzie widzi te wszystkie roznice i niuanse jakie dziela dzisiejsza Polske od Zachodu. Ludzie mieszkajacy w Polsce wogole tego nie widza albo nie zdaja sobie z tego sprawy. Poza jezeli ktos nie stuiowal czy pracowal w zawodzie na Zachodzie, tak naprawde nie wie jak sie tam zyje. Mnie zawsze intrygowalo dlaczego ludzie ktrorzy zuplenie dobrze funkcjonuja na zachodzie (tzn zyja normalnie w obcej kulturze, maja normalna prace, etc.) nagle decyduja sie spakowac i zaczac od nowa w Polsce. Czy moglbys napisac wiecej? Co cie sklonilo do wyjazdu? Jezleli pracowales zawodowo na Zachodzie, jak porownujesz warunki pracy, tj. relacje miedzy wspolpracowanikami, poziom profesjonlizmu, poziom projektow w polsce w porownaniu do zachodu, mozliwosci rozwoju i ciekawej kariery, etc. A takze jak czlowiek przyzwyczajony do zycia, standartow/menalnosci na zachodzie odnajduje sie w dzisiejszej Polsce. Bardzo mnie ciekawi co najbrdziej cie wkurza a co najbrdziej zaskakuje (pozytywnie i negatywnie). Osobiscie mieszkam i pracuje w USA i nie wyobrazam sobie za bardzo powrotu i pracy w Polsce (no chyba ze pracowalbym wylacznie z amerykanami albo niemcami, lub Polakami z zachodu). Wydaje mi sie ze moglbym przyzwyczaic sie do zycia w kraju, ale nie wiem czy dalbym sobie rade przestawic sie na "polskie" tory myslenia, kultury pracy, mentalnosci i obawiam sie ze nigdy nie przyzwyczailbym sie do tego tkzw "polskiego profesjonalizmu". Odpowiedz Link Zgłoś
polisham1 Polski profesjonalizm. 22.01.04, 07:03 big.lebowski napisał: "polskiego profesjonalizmu". Polski profesjonalizm to oksymoron. Odpowiedz Link Zgłoś
yvona73pol Re: POWROT DO KRAJU - W JAKIM CELU??? 24.01.04, 02:13 oj nie przyzwyczailbys sie, zareczam, dobrze robisz, ze nie przyjezdzasz (to nie ironia); ja osobiscie polecam watek Wyjazd z kraju, do relacji jjareba - znakomity, do waszych wynurzen takze; no ale kto co lubi; a moze wlasny? pozdrawiam, Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polishAM spieprzaj żydku IP: *.nas37.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 24.01.04, 03:43 Oczywiście, każdy ma prawo do własnej prywatnej decyzji. Dla jednego dom w USA z dykty (99% domów) za 300 tys. dolarów to normalka, dla mnie to absurd. Dla innych znowu bezsensowna praca na Zachodzie robi sens, bo nie mogą jej znaleźć w Polsce. Mówię, wyjeżdżaj i zbieraj na emeryturę. To nie dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
polisham1 Kochany tate... 24.01.04, 03:52 Nie pieprz juz wiecej tych swoich bzdetow. Spakuj swoj garbage bag i wracaj, wracaj, wracaj... Shalom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fachman Re: Tu czy tam IP: *.proxy.aol.com 24.01.04, 08:59 Gość portalu: polishAM napisał(a): > Oczywiście, każdy ma prawo do własnej prywatnej decyzji. Dla jednego dom w USA > z dykty (99% domów) za 300 tys. dolarów to normalka, dla mnie to absurd. Stary, kazdy ma prawo do wlasnej opinii. Ja osobiscie mam taki domek "z dykty", a wiedzac sporo o drewie, nie zamienilbym go na zaden murowany palac. Zreszta ta cena to raczej cena placu a nie budynku. > Dla innych znowu bezsensowna praca na Zachodzie robi sens, bo nie mogą jej znaleźć w Polsce. Faktycznie. Pracy ktora tu wykonuje nie moglbym raczej wykonywac w Polsce. Miedzy Polska a kontynentem amerykanskim jest przepasc technologiczna. Malo kto moze mnie w Polsce zrozumiec, kiedy probuje przekazac swoje doswiadczenie. To sa dwa rozne swiaty. > Mówię, wyjeżdżaj i zbieraj na emeryturę. To nie dla mnie. Dla mnie jest wazne, ze jestem za granica cenionym i uznanym fachowcem. A ze przy tym dobrze zarabiam?, To normalne. Tutaj dobrego fachowca cenia. A jak takich jak ja fachowcow cenia w Polsce?? Poza tym moge zyc normalnie i zapomnialem juz o nienormalnym zyciu. A co to znaczy zyc nienormalnie, to mozesz sobie przeczytac powyzej. Jest tutaj pare ciekawych i prawdziwych komentarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
jjareb expat w Polsce 09.02.04, 11:00 nie zastanawialbym sie dlugo czy zostac w polsce, chyba nie, w weekend zostalem zatrzymany przez policje pod pretextem rutynowej kontroli pojazdu, nie moglem uwierzyc w to, kazali mi otworzyc bagaznik itp, gdzie tu prawa czlowieka/obywatela, stoi takich paru zalosnych panow na ulicy, macha tym idiotycznym lizakiem, krew mnie zalala, a tu w wiadomosciach podaja ze pijany kierowca trucka zabil cala rodzinke na trasie E4..........eh plakac sie chce, znalazlem 3 poczte panienka w miare wyrozumiala, tyle ze dlugopisu mi nie dala, kazala kupic w innym okienku, dostosowalem sie, w pralni chemicznej panie wieszaja mi 3 koszule na jednym wieszaku chociaz koszt czyszczenie tak samo jak w US czyli 4.25 PLN, natomiast na targu ludzie sa ogromnie mili, tam gdzie kupuje mieso wedliny warzywa itp, tam czuje sie duch kultury i szacunku dla klienta, kon sie rozchorowal, jakies niestrawnosci, weterynarz przyjechal w 15 min, i to profesjonalny, bardzo bylem zadowolony, przyjechala koleznaka z US na 6 miesiecy aby nam pomoc, spec/informatyk/Novell, szukamy mieszkania, myslalem ze kota dostane, brooker liczy nas znalezne, za co za to ze jestem klientem?!!!!!!!myslalem ze wynajmujaca strona pokrywa te oplaty, bo to w jej interesie jest wynajac mieszkanie i zyskuje na tym-paranoja, wciaz kroluje "seller's market" nawet nie wiem jak to po polsku dokladnie powiedziec, w MEDIAMART oddawalem Play Station, bo sie okazalo ze jest "reconditioned" jak wszystko tam, Boze jakie przejscia, probowalem argumentowac ze to rip off nie chcieli negocjowac ani odebrac, chyba ze zepsuta wtedy wysylaja do producenta, wiec ja nie wiele myslac zblokowalem karte wyplaty i zadzwonilem do AMEX wyjasniajac jakie "klocki" oczywiscie amex przyjal reklamacje i polecil odeslac PS do sklepu kurierem, ufffff, co za weekend, aha jeszcze jedno AMEX liczy zwykle wieksza prowizje od transakcji kredytowych wiec wiele miejsc chociaz ma mozliwosci uzyc AMEX kombinuje ze terminal nie dziala itp. lub po prostu nie przyjmuja bojac sie ze reklamacje sa zawsze pomyslnie zalatwiane na korzysc klienta.........cdn...........jeszcze jedno to nie sa skargi ani zale lecz suche sprawozdania...Jareb Odpowiedz Link Zgłoś
jjareb Re: POWROT DO KRAJU - W JAKIM CELU??? 09.02.04, 10:47 hey ja tez mieszkam w USA, dokladnie Amherst , MASS, tu jestem jako expat tylko Odpowiedz Link Zgłoś