Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.03, 10:49
    Cześć,
    Niedawno spotkałam się z sytuacjąm, w której około 30-letnia kobieta z
    wykształceniem prawniczym ubiegała się w desperacji o posadę sprzątaczki
    osiedla mieszkaniowego w dużym mieście wojewódzkim. Wiem, że sytuacja młodych
    prawników jest niewesoła, ale nie zdawałam sobie sprawy, że aż do tego
    stopnia.
    Proszę Was o komentarz - czy jest to przypadek odosobniony czy też może taki
    stan rzeczy zaczyna stawać się normą?
    pozdrawiam
    mary
    Obserwuj wątek
      • Gość: dario Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.08.03, 11:56
        Witajcie- sytuacja bardzo dziwna! mam wykształcenie śrdnie, mieszkam w małej
        miejscowości - około 16 tys. mieszkańców, stopa bezrobocia okoł 30 % i mam
        prace, myślę, że kto chce pracować to zawsze znajdzie pracę i nie koniecznie
        musi posuwać się do tak drastycznych zmian w swoim życiu. Po szkole pracowałem
        w McDonalds, potem rok na czarno a teraz jestem specjalistą z wynagrodzeniem
        1700 PLN, dodatkowo mam pracę dodatkową - kolejne 500 PLn jak ktoś chce to
        może! I nik mi nie powie, że jest inaczej, i gdybym stracił prace to zawsze są
        markety, sklepy, handel, przedstawicielstwo, etc...
        • marghot Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ 21.08.03, 13:03
          Gość portalu: dario napisał(a):

          > Witajcie- sytuacja bardzo dziwna! mam wykształcenie śrdnie, mieszkam w małej
          > miejscowości - około 16 tys. mieszkańców, stopa bezrobocia okoł 30 % i mam
          > prace, myślę, że kto chce pracować to zawsze znajdzie pracę i nie koniecznie
          > musi posuwać się do tak drastycznych zmian w swoim życiu. Po szkole
          pracowałem
          > w McDonalds, potem rok na czarno a teraz jestem specjalistą z wynagrodzeniem
          > 1700 PLN, dodatkowo mam pracę dodatkową - kolejne 500 PLn jak ktoś chce to
          > może! I nik mi nie powie, że jest inaczej, i gdybym stracił prace to zawsze

          > markety, sklepy, handel, przedstawicielstwo, etc...

          No wiec moze dla tej prawniczki, praca sprzataczki byla sposobem na zarobienie
          pieniazkow na przezycie???
          A swoja droga, to nienormalne, aby dochodzilo do takich sytuacji...
        • Gość: mary Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 11:41
          Drogi Dario,
          Czy byłbyś łaskaw zdradzić jaką specjalistyczną wiedzą i umiejętnościami
          dysponuje osoba, która pracowała w McDonaldzie oraz na czarno? Informatyka,
          księgowość, telekomunikacja, prawo? Niezwykle mnie to nurtuje! Podobnie zresztą
          jak kwestia szkoły, którą ukończyłeś, a która dała Ci tak wspaniałe
          przygotowanie do zawodu, że teraz surowo oceniasz tych, którzy latami zdobywali
          wykształcenie na studiach wyższych.
          pozdrawiam
          mary
          • wedzonka Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ 01.09.03, 20:17
            Gość portalu: mary napisał(a):

            > Drogi Dario,
            > Czy byłbyś łaskaw zdradzić jaką specjalistyczną wiedzą i umiejętnościami
            > dysponuje osoba, która pracowała w McDonaldzie oraz na czarno? Informatyka,
            > księgowość, telekomunikacja, prawo? Niezwykle mnie to nurtuje! Podobnie
            > zresztą jak kwestia szkoły, którą ukończyłeś, a która dała Ci tak wspaniałe
            > przygotowanie do zawodu, że teraz surowo oceniasz tych, którzy latami
            > zdobywali wykształcenie na studiach wyższych.
            > pozdrawiam
            > mary

            Najwyrazniej Dario jest specjalista od znajdowania sobie pracy... Moze to mniej
            ambitne, ale z tego co piszesz - w warunkach bezrobocia moze byc bardziej
            dochodowe niz fachowa wiedza prawnicza...

            Pozdrawiam!
      • Gość: Saba Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.dsl.hccnet.nl 21.08.03, 13:32
        Skoro kobieta ma kolo 30-tki to gdy wchodzila na rynek pracy specjalnie
        wysokiego bezrobocia jeszcze nie bylo i po prawie mogla spokojnie dostac niezla
        posade, widocznie byla do niczego, nie ma tu co winic sytuacji i wszyskich
        innych okolicznosci oprocz tych zwiazanych z sama osoba owej pani.
        Ja po prostu nie wierze w takie bajki. Nawet jesli to prawda to powodow decyzji
        owej pani doszukiwalabym sie raczej w niej samej.
        • Gość: W. Lenin, jr Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.proxy.aol.com 21.08.03, 14:06
          Slusznie, bezrobotni sa sami sobie winni, najgorsza ich wina jest to ze sa i
          psuja statystyki, powinni sie wstydzic, tak jest teraz. Ale ida nowe czasy
          wyzwolenia z kajdanow wyzyku i kapitalu. Fidel Castro byl bezrobotnym
          prawnikiem, tow. Uljanow nawet mial aplikacje adwokacka.
          • Gość: Yes Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.devs.ac-net.pl 21.08.03, 14:35
            jej! musze Ci przyznac racje, a nigdy dotad nie pomyslalam, ze moglabym poprzec
            Lenina!
            robiono stosunkowo niedawno jakies badanie dot.poszukiwania pracy
            i co charakterystyczne, wszyscy pracujacy (bez wyjatku) byli swiecie
            przekonani, ze w razie utraty pracy znalezliby nowa najdalej w 3-4 miesiace;
            ci sami ludzie- juz jako bezrobotni - nie mieli juz takiej pewnosci siebie po 4
            miesiacach poszukiwania, po 6 jeszcze mniej, a po dalszych nie byli juz pewni
            niczego, za to bardzo sfrustrowani!
            latwo mowic i oceniac innych, kiedy nas samych to nie dotknelo;
            ja WIEM, ze dzisiaj niczego nie mozna byc pewnym i ze role moga sie odwrocic w
            jednej chwili
            • Gość: Saba Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.dsl.hccnet.nl 21.08.03, 14:45
              Nie demonizujcie, nawet jesli sytuacja na rynku pracy wyglada obecnie
              tragicznie to nie zawsze tak bylo, a 5 lat temu z dyplomem prawa i srednia
              znajomoscia angielskiego dostawalo sie prace bez wiekszych problemow i plecow.
              Nie twierdze, ze bezrobotni sa sami sobie winni, ale tez bez zlosliwosci NIE
              WIERZE ze elokwentna absolwentka prawa w 5 lat po obronie stala sie permanentna
              bezrobotna i jej frustracja siegnela takiego dna, ze pani nie widzi dla siebie
              zadnej innej szansy jak kariera sprzataczki (z calym szacunkiem)
              • Gość: W. Lenin, jr Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.proxy.aol.com 21.08.03, 16:00
                Gdy zwiazek nasz bratni ogarnie ludzki rod WIARA jako opium dla ludu zostanie
                zlikwidowana dekretem i zastapiona naukowa racjonalnoscia. A pogrobowce starej
                WIARY zostana wyrzuceni na smietnik historii, beda tam gdzie dzis
                miedzynarodowy kapital wyrzuca bezrobotnych.
        • Gość: mary Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.03, 11:37
          Z tego, co wiem - Pani ta po studiach nie ukończyła aplikacji, albowiem wyszła
          za mąż, założyła rodzinę i prowadziła wraz z kolegą małżonkiem interes. Obecnie
          szanowny kolega małżonek znalazł sobie inną połowicę - bohaterka została z
          dzieckiem i kompletnym brakiem referencji.
          Nie byłabym tak pochopna w osądzaniu innych i daleka jestem od doszukiwania się
          przyczyn ich niepowodzeń wyłącznie w jakichś wadach czy ułomnościach. Łatwo
          jest twierdzić, że ktoś sam jest sobie winien - wtedy zwalnia się od
          odpowiedzialności władzę, tych którzy decydują o tym, jaki kształt ma
          otaczająca nas rzeczywistość. Przyczyny naszych sukcesów i porażek są złożone i
          tkwią zarówno w naszych cechach charakteru,predyspozycjach, jak i w
          okolicznościach zewnętrznych oraz - nierzadko - w zwykłym zbiegu okoliczności.

          Filozofia: sam jesteś sobie winien - nie zawsze jest uzasadniona, a przeważnie
          bywa uproszczeniem.

          pozdrawiam
          mary
          • Gość: Saba Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.dsl.hccnet.nl 22.08.03, 11:45
            Mary, ok, zgadzam sie z toba, ze nie zawsze sami jestesmy sobie winni, ALE co z
            tego wynika? Ze Polska jako kraj jest nienormalna? Ze tej pani z racji
            wyksztalcenia powinna przyslugiwac jakas specjalna ochronka socjalna? ze to
            wina ... no wlasnie .. czyja??? ze owa pani chce pracowac jako sprzataczka?
            Wina systemu? Wina rzadu? Wina kodeksu pracy???? Ze w innym kraju owa pani nie
            bylaby zmuszona do takiego kroku??
            Bo jesli tak to sie ludzisz, idealnego systemu jeszcze nie wynaleziono, a jak
            ci zal owej pani to apeluj o podwyzszenie podatkow.
        • Gość: gos-26 Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.03, 19:20
          myślę, ze ta prawniczka musiała być faktycznie bardzo zdesperowana,
          szczególnie, jesli miała na utrzymaniu dziecko/ci. całkowicie rozumiem, ze
          człowiek jest w stanie podjąć sie czasowo jakiejkolwiek pracy po to, ze
          utrzymac rodzinę, bez wzgledu na to, jakie sa jego kwalifikacje. tylko przyszło
          mi do głowy, czy juz naprawde w całym tym duzym miescie nie można znależć pracy
          na stanowisku np. ekspedientki, gdzie mozna sie chociaż nauczyć obsługi kasy
          fiskalnej lub pochwalić przy dalszym szukaniu pracy kontaktem z klientami? /
          ja osobiście od jakiegoś czasu też poszukuje pierwszej pracy, mam wyższe
          wykszt. i powoli zaczynąm odczuwac prozę zycia w postaci rachunków do opłacenia
          itd., ale póki co, szukam jeszcze pracy, która jeśli nawet bedzie poniżej moich
          kwalifikacji, z czym sie liczę, to przynamniej czegoś sie nauczę, no bo czy
          sprzatanie jest bardzo pouczajace?/ no i tak mi się nasunęło, że chyba często
          jest tak, ze nadal nie potrafimy szukac pracy, na pewno spora częśc osób
          bezrobotnych, więć być może w przypadku tej pani też tak było /może wcale nie
          składała ofert w miejscach odpowiadajacych jej kwalifikacjom?/ a może samo
          wykształcenie prawnicze to jeszcze za mało, bo trzeba jeszcze znac jezyk /
          jesli nie więcej/, no i obsługa komputera by sie przydała...
      • Gość: Dosia Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ IP: 195.217.253.* 21.08.03, 15:17
        Czemu sie dziwicie? Przeciez to jest normalka.

        Czlowiek po studiach dyplomowych, z b. dobrym angielskim na stanowisku
        operatora wozka widlowego za minimalna krajowa? - przyklad z zycia wziety.

        Dziewczyna na APLIKACJI RADCOWSKIEJ jako sprzedawczyni w sieci delikatesow
        zabka? - z zycia wziete.

        Juz nie powiem o kierunkach typu resocjalizacja - wszystkie kolezanki zarabiaja
        na zycie sprzataniem...

        Normalka.
      • marghot Re: PRAWNIK - SPRZĄTACZKĄ 21.08.03, 16:13
        A moze ta Pani gdzies pracowala, ale ja zredukowali/zlikwidowali kancelarie????
        Rozne sytuacje sa mozliwe.
        Moze nie powinniscie jej tak surowo oceniac?
      • paw_dady a co w tym dziwnego? 21.08.03, 20:59
        a jesli to bylaby np. dziewczyna po polonistyce czy socjologii to nic dziwengo?

        coz jak sie ktos naogladal filmow o beverly hills to wierzy w bajki. bogci nei
        sa prawniecy tylko wlasciciele duzych kancelarii/notariusze. prawnik to taki
        sam robol jak kazdy inny.


        PS oczywiscie szkoda ze stracila prace jak KAZDEGO
        • Gość: Saba Re: a co w tym dziwnego? IP: *.dsl.hccnet.nl 22.08.03, 11:50
          paw_dady napisała:

          > a jesli to bylaby np. dziewczyna po polonistyce czy socjologii to nic
          dziwengo?

          dobrze powiedziane, paw, nadal nie rozumiem sensu tematu, bo skoro po fizyce
          mozna sprzedawac paczki to dlaczego po prawie nie mozna sprzatac?
          to raz, a dwa - nie widze wnioskow
          domniemuje, ze autorka za taki stan rzeczy wini panujace bezrobocie, ale juz
          nie wysili sie na tyle aby doszukac sie powodow owego bezrobocia
          • Gość: krzysztofsf moze kasa na sprzataniu wieksza? IP: 213.155.166.* 22.08.03, 12:35
            Pracodawca: Pomorska Akademia Medyczna ul. Rybacka 1
            Stanowisko/Specjalność: ekonomista-prawnik
            Wykształcenie/Kwalifikacje: wyższe
            Uprawnienia: obsługa komputera (word, excel) Staż: 3 lat
            Sposób zatrudnienia: praca stała z okresem próbnym
            Czas pracy/Zmianowość: cały etat
            Proponowane wynagrodzenie: 1000 - 1500 brutto
            Data przyjęcia oferty: 2003-08-20 Ważna do: 2003-08-29
            Ilość miejsc pracy: 1
            Uwagi: konieczne wykszt. ekonomiczne, prawnicze lub zarządzanie, doświadczenie
            w kontroli wewnętrznej, w dziale księgowo-finansowym
            Kontakt: osobiście z CV piątek 29.08.03r. w godz 13 - 15, pok. 207
            • forward Re: moze kasa na sprzataniu wieksza? 24.08.03, 13:07
              Jeden z moich kolegów po prawie pracuje jako rolnik na ojcowiźnie i dorabia
              sobie rozwożąc towar po sklepach, reszta albo jest na bezrobociu albo są na
              aplikacjach sądowych, czyli też są bezrobotni, bo po nich etatów pewnie nie
              dostaną. Nieliczni szczęściarze pracują w urzędach za 800-1200 zł.
              Trzeba mieć naprawdę dobre pochodzenie i duży majątek żeby być kimś po tych
              studiach. Z drugiej strony to otrzeżwienie dla tych wszystkich którzy sądzą że
              jakiś kierunek studiów w tym kraju daje podstawy do znalezienia dobrze płatnej
              pracy.

              Forward
              • jantarowa Re: moze kasa na sprzataniu wieksza? 24.08.03, 13:28
                Moja koleżanka po prawie, pracuje w kiosku z pamiątkami w jednej
                z turystycznych miejscowości. Cóż, pochodzi z rodziny nieprawniczej...
            • Gość: mary Re: moze kasa na sprzataniu wieksza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 10:54
              To naprawdę niespotykane, że ktoś potrafi z taką życzliwością odnieść się do
              drugiego człowieka. Dziękuję Ci bardzo za okazane serce, ale ta Pani, o której
              piszę pochodzi z południa Polski, więc nie jestem pewna czy taka oferta byłaby
              dla niej możliwa do przyjęcia, zwłaszcza ze względu na dziecko.
              Niemniej jednak przekażę.
              pozdrawiam
              mary
          • Gość: mary Re: a co w tym dziwnego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.03, 11:20
            Zakładając ten wątek nie chciałam dokonywać analizy przyczyn panującego w
            naszm kraju bezrobocia - nie mam do tego kwalifikacji oraz potrzebnej wiedzy i
            mogłabym jedynie snuć wywody, na temat własnych wyobrażeń, co nikogo nie
            ciekawi i niczego nie wnosi do dyskusji. Chodziło mi jedynie o jaskrawe
            ukazanie pewnego zjawiska, które - nie ma co ukrywać - utrwala się w polskiej
            rzeczywistości.
            Dlatego też - jak to mówisz - nie "wysiliłam się" na rozważania na temat
            skomplikowanych, jak sądzę, uwarunkowań braku wystarczającej ilości miejsc
            pracy.
            Może Ty mogłabyś coś na ten temat napisać? Chętnie się dowiem, dlaczego w
            naszym kraju dzieje się tak, jak się dzieje. Być może również uda Ci się podać
            rozwiązanie tego palącego problemu...

            pozdrawiam
            mary
            • Gość: W. Lenin, jr Nic sie nie dorobilem w socjalizmie IP: *.proxy.aol.com 25.08.03, 13:10
              Tak, jeszcze nie tak dawno mowili rodzice swoim nastoletnim dzieciom,
              mieszkajac w swoim mieszkaniu, majac jakistam samochod, jezdzac na wakacje,
              kupujac ksiazki i chodzac na koncerty.

              Teraz jest kapitalizm. Co wy powiecie swoim dzieciom. Po prawie i karierze jako
              sprzataczka lub w zieleniaku, z ktorego i tak was za pare lat wyrzuca bo
              przyjda mlodsi.

              Przyczyny sa znane, rozwiazania tez.
            • Gość: Saba Re: a co w tym dziwnego? IP: *.dsl.hccnet.nl 25.08.03, 14:28

              Nie majac wiedzy ekonomicznej skupiasz sie (do mary) na tym co widzisz, na
              czubku wlasnego nosa (w tym wypadku nosa sprzatajacej prawniczki) i dziwisz sie
              panujacym jaskrawosciom. A ja sie pytam - co sugeruje, ze uwazasz, ze to nie
              jest sytuacja calkiem normalna???
              W ktorym kodeksie pracy jest napisane, ze osoba z dyplomem prawa nie powinna /
              nie moze sprzedawac paczkow czy szorowac podlog w blokach?
              W ktorym kraju na swiecie dyplom GWARANTUJE posade? Kto powiedzial ze raz
              obroniona (lub kupiona) magisterka otwiera na bezterminowo wszystkie drzwi?

              Powodow desperacji owej pani moze byc mnostwo i wiele z nich jestem sobie w
              stanie wyobrazic, sama wiesz lepiej bo najwyrazniej ja znasz.
              Nie dziwi mnie degradacja z prawnika na sprzataczke, ilu bezdomnych w NY to
              filozofowie i zalamani bankruci? Sama rowniez zrobilabym wiele gdybym nie miala
              co dzieciom jesc dac.
              Dziwi mnie jednak uzurpujaca postawa twoja - mary, bo niby CO / KTO (ma
              zapewnic pani bylej-prawnik prace zgodna z wyksztalceniem (kwalifikacjami..?)
              jesli nie ona sama?

              Pani byla prawnik nalezy do tych uprzywilejowanych 11% z wyzszych
              wyksztalceniem od ktorych spodziewa sie, ze wyciagna ten kraj na prosta, to oni
              maja byc silni, zakladac firmy, tworzyc zatrudnienie slabszym, mniej zdolnym..

              Daleko mi wiec do wspolczycia czy litosci.
              • Gość: refren Nic nie jest w tym dziwnego, to jest smutne.... IP: 195.205.101.* 25.08.03, 15:00
                Taka sytuacja czeka większość ludzi bez układów (bo z takich osób to naprawdę
                mała liczba znajduję pracę. Smutek i tyle. Mój kolo inż jest konserwatorem, ja
                nie mam pracy.
                • forward Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! 25.08.03, 16:42
                  dsl.hccnet.nl

                  he? Prawda Saba czy nie?, bo jeżeli jesteś w Holandii to nie masz prawa pisać o
                  naszych sprawach i wtrącać się, zrozumiano?


                  Forward
                  • Gość: moon Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.matrixx / 192.168.0.* 25.08.03, 16:52
                    a niby dlaczego nie ma prawa?! wierz mi, z pewnej perspektywy łatwiej ocenić
                    sytuację we własnym kraju
                    zgadzam się z Sabą, dyplom automatycznie nieczego nie gwarantuje, z danym
                    człowiekiem pracuje się na co dzień i może ta pani nie umiała dobrze wypaść
                    podczas rozmowy kwalifikacyjnej? może była spięta, zdenerwowana? mniejsza z
                    tym, tak to jest na rynku i tyle
                    a wy czekacie, aż PAŃSTWO utworzy miejsca pracy! a niby gdzie? w kopalniach?!
                    wiem, że dopiero teraz wprowadza się przepisy ułatwiające założenie i
                    prowadzenie firm, ale to ludzie tworzą miejsca pracy (w gospodarce
                    wolnorynkowej)
                    ja jestem ciekawa, po co tłumy walą na ekonomię, skoro potem nie zakładają firm?
                    • korowiowek Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! 25.08.03, 19:09
                      Gość portalu: moon napisał(a):


                      > ja jestem ciekawa, po co tłumy walą na ekonomię, skoro potem nie zakładają
                      firm
                      > ?
                      Bo od pierwszego dnia rejestracji firmy robisz sobie koszty ( zus za siebie ) a
                      de facto nie generujesz jeszcze sobie zysku czyli musisz mieć sporo pieniędzy
                      na start

                      bo musisz się użerać z paniami z sanepidu, urzędu skarbowego ( dostałem
                      niedawno listem poleconym upomnienie za niezapłacony VAT - całe 3 zł no i 8 zł
                      odsetek

                      bo pan w dresie może wejść bez przeszkód do twojego lokalu i złożyć propozycje
                      nie do odrzucenia

                      bo diablo trudno dostać kredyt a jak jest to drogi

                      bo nie wiedomo co odbije rządzącym i co jeszcze spierdolą

                      bo może przyszłe wybory wygra Samoobrona i ogłoszą nacjonalizację

                      bo ludzie nie ufają własnemu państwu na którego terenie maja robić interesy

                      bo nie każdy ma kasę na łapówki dla urzędników

                      Wystarczy???


                  • Gość: Saba Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.dsl.hccnet.nl 25.08.03, 17:05
                    No i co z tego ze pisze z Holandii?
                    Wyjechalam niedawno i utozsamiam sie z pokoleniem bohaterki o ktorej mowa, mam
                    staly kontakt z prasa i ludzmi, wiec zamiast gnusniec w swoim polskim swiatku
                    lepiej postaraj sie spojrzec na sprawy z innej perspektywy.
                    • Gość: Saba Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.dsl.hccnet.nl 25.08.03, 17:06
                      acha, forward, tutaj w Holandii tez znam prawnikow ktorzy nie maja pracy i
                      jakos nikt nad nimi nie ubolewa
                      • forward Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! 25.08.03, 18:28
                        Gość portalu: Saba napisał(a):

                        > acha, forward, tutaj w Holandii tez znam prawnikow ktorzy nie maja pracy i
                        > jakos nikt nad nimi nie ubolewa

                        O widzisz wreszcie coś z sensem piszesz, o Holandii sobie pisz! A i jeszcze
                        coś, pamiętasz takie powiedzenie, nie pchaj palców między drzwi?


                        Forward
                        • Gość: Saba Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: 62.234.179.* 25.08.03, 20:56
                          Ty mi tu forward nie dyktuj na jakie tematy moge prawic, bo zaloze sobie nicka
                          z kontem i tyle bedziesz wiedzial skad pisze
                          • forward Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! 26.08.03, 08:45
                            I cio szwy puszczają, czy cuś? Łopowiedz jeszcze coś mądrego,nie daj się
                            prosić, plizzzz!
                            Najlepiej tą historię o chłopczyku, co to palcem zatykał dziurę w tamie,
                            poczekaj ona działa się, w tej no... Holandii! Będziesz wiarygodna, naprawdę :))
                            Albo nie o NY, o!, to jest temat.


                            Forward
                            • Gość: Paweł Z. Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: 195.117.149.* 26.08.03, 09:03
                              Nie wq* Saby, bo jeszcze Cię wypinguje.
                              Jak ktoś siedzi w Holandii, to pewnie wiele może.
                              • Gość: autoreczka Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 08:49
                                Takie są niestety prawa rynku kapitalistycznego w przeciwieństwie do
                                socjalistycznego, gdzie pracownik zdobył wyksztalcenie i podjął pierwszą i
                                częśto jedyną już pracę aż do emerytury.
                                Pracowałam w Londynie w Urzędzie Pracy i tam ludzie z wyższym wykształceniem
                                pracują w Mc Donald's. Nasze społeczeństwo się jeszcze domaga- mam studia to
                                MUSZĘ pracować zgodnie z moimi kwalifikacjami. Nikogo nie obchodzi ,że Polska
                                co roku produkuje tysiące bezrobotnych prawników. Ludzie często walą na
                                oślep,widząc dobrobyt tych ,którzy mieli znacznie łatwiejszą drogę w dorabianiu
                                się -koniec lat 80,lata 90. Rynek pracy jest przepełniony. Należy zdać sobie
                                sprawę,że ukończenie każdych studiów nie daje gwarancji jeszcze na pracę. A
                                będzie jeszcze gorzej jak wejdziemy do Unii. Będą się liczyć naprawdę ludzie
                                nad przeciętną.
                                Dlaczego ta kobieta wybrała się po pracę sprzątaczki tak naprawdę możemy tylko
                                spekulować. Może ta praca była blisko, była dobrze płatna? Może chciała ją
                                potraktować jako tymczasową zanim nie znajdzie pracy bliższej swojemu
                                wykształceniu. A czy to może przeszkodzić jej w karierze?
                                • Gość: Asia Re prawnik IP: 80.51.236.* 30.08.03, 18:24
                                  Nie uważam, żeby Polska produkowała rzesze bezrobotnych prawników, uważam ,że
                                  Polska nie potrafi wykorzystać rzeszy prawników.
                                  Sama parę lat temu skończyłam studia prawnicze, zaocznie ( GW zajmowała się
                                  ostatnio "dostępem" do studiów dziennych), i też nie mam pracy. Nie chcę być
                                  sędzią , prokuratorem , adwokatem, notariuszem - bo taka praca mnie po prostu
                                  nie interesuje.
                                  Pracowałam już trochę w życiu - i w HR , w urzędzie, w prywatnej firmie. Teraz
                                  pracy nie mam. Chciałabym być urzędnikiem, uważam, że na pewno pracując w US na
                                  pytanie o podstawę prawną nie wyjęłabym artykułu z gazety. Mogłabym zajmować
                                  się np. podatkami jako doradca podatkowy - ale po miesiącu pracy w biurze
                                  rachunkowym uciekłam, bo takiego bajzlu jeszcze nie widziałam.Itp
                                  Na razie pracy nie szukam - u nas ogłoszeń nie ma, wysyłanie cv na ślepo nie ma
                                  sensu - wiem 1,5 roku spędziłam w HR, na chodzenie po firmach i rozmowy z
                                  szefami trzeba być w naprawdę świetnym humorze - a brakuje mi go trochę
                                  ostatnio. Na całe szczęście mam rodzinę i męża, który mnie utrzymuje.
                                  Czytając o ludziach z USA dowiaduję się, że większość z nich skończyła prawo.
                                  Uważam, że są to naprawdę świetne studia, tylko w Polsce nie ma tradycji
                                  zatrudniania prawników , wszystko zawsze przecież robiliśmy wbrew prawu.
                                  Pozdrawiam
                                • Gość: W. Lenin, jr Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.proxy.aol.com 31.08.03, 04:36
                                  A po co komu ustroj i spoleczenstwo w ktorym nie ma miejsca dla polowy
                                  obywateli? No po co?
                                • Gość: r.e.re Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: eurocom:* / 192.168.10.* 31.08.03, 18:56
                                  Gość portalu: autoreczka napisał(a):

                                  > Takie są niestety prawa rynku kapitalistycznego w przeciwieństwie do
                                  > socjalistycznego, gdzie pracownik zdobył wyksztalcenie i podjął pierwszą i
                                  > częśto jedyną już pracę aż do emerytury.
                                  > Pracowałam w Londynie w Urzędzie Pracy i tam ludzie z wyższym wykształceniem
                                  > pracują w Mc Donald's. Nasze społeczeństwo się jeszcze domaga- mam studia to
                                  > MUSZĘ pracować zgodnie z moimi kwalifikacjami.

                                  To jest prawda ale tak nie do końca. W moim mieście pracujesz w mc donald`s na
                                  pól etetau i bierzesz 350zł na ręke (miasto 50- tysięczne) za 4 godziny
                                  poniżania. Jeszcze jak dla mnie to spoko. Mam 21 lat, rodziny brak. Ale gdybym
                                  miał rodzinę, możesz mi powiedziec jak mam ją utrzymać za 350zł, nawet
                                  zakladając,że moja żona też by pracowała za jakieś 800zł (jak dobrze pójdzie).
                                  Problem polega nie na pracy jako takiej, tylko na zarobkach w tej pracy i na
                                  przestrzeganiu prawa pracy i zwykłego szacunku dla pracownika rozumiesz?
                                  Pracowałac kiedyś W POLSCE w hipermarkecie? bo ja tak - w hypernowej!
                                  270zł !!!!!! zł /pól etatu plus nadgodziny. praca po minimum 12h/dzieninie, nie
                                  za wszytskie nagdodziny płacą. jak masz 500zł na miesiąc to jesteś happy! OTO W
                                  TYM WSZSYTKIM CHODZI! DOTARŁO?
                                  • Gość: autoreczka Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 20:01
                                    Seba może nie do końca jasno się wyraziłam. Chodziło mi o to ,że w Polsce brak
                                    jest pracy dla prawników ale co roku rzesze młodych startują na prawo ,
                                    studiują je i kończą...a pracy nie ma.
                                    Co do pracowania w Mc Donald's powiedź mi dlaczego wsydzisz się tej pracy?
                                    Dlaczego w Polsce pracować to wstyd? Ktoś kto wykonuje niskokwalifikacyjną ,
                                    małoplatną pracę wcale nie jest gorszy od tego na wyższym stanowisku! Ludzi się
                                    szanuje za stosunek do wykonywanej pracy a NIE jaką pracę wykonują.
                                    A co do wypłat mamy podobne zdanie.Żyjemy w dżungli ( głębokie
                                    westchnienie).Pozdrawiam
                                    • Gość: W. Lenin, jr Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.proxy.aol.com 31.08.03, 21:06
                                      To co piszesz o szacunku do ludzi to ciekawy punkt widzenia, wszyscy go
                                      powtarzaja, nie spotkalem nikogo co by to praktykowal.

                                      Tylko zniesienie kapitalistycznych relacji pienieznych moze przywrocic szacunek
                                      dla ludzkiej pracy a nie do pieniadza ktory ona przynosi. Jak w sztuce Moliera,
                                      sama nie wiesz ze jestes socjalistka.
                                      • Gość: r.e.r.e Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: eurocom:* / 192.168.10.* 01.09.03, 20:02
                                        Gość portalu: W. Lenin, jr napisał(a):

                                        > To co piszesz o szacunku do ludzi to ciekawy punkt widzenia, wszyscy go
                                        > powtarzaja, nie spotkalem nikogo co by to praktykowal.
                                        >
                                        i dlatego pracodawcy narzekają ,że polacy pracowac nie chcą a bezrobotni
                                        narzekają,że pracy nie ma! moze niech koleżanka poda ile się w mc donald`sie w
                                        angli zarabia i czy mozna za to przezyć miesiąc chociaz samemu.założe się,że
                                        tak!chociaz moze się myle? wogóle polecam watek ile trzeba zarabiac by godnie
                                        zyc. dlatego w polsce po studiach nikt mac shicie pracowac nie chce bo za te
                                        pieniądze to tylko śmierc z głodu go czeka.
                                    • Gość: Saba Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.dsl.hccnet.nl 01.09.03, 08:22
                                      Gość portalu: autoreczka napisał(a):

                                      > Seba może nie do końca jasno się wyraziłam. (...)

                                      autoreczko, nie zauwazylam tu nikogo z nikiem "Seba" a jesli sie odnosisz do
                                      mnie to cos ci sie pomieszalo..
                                      • Gość: autoreczka Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 21:47
                                        Saba
                                        wybacz literówkę.
                                        r.e.r.e
                                        Za moich czasów w Londynie w Mc Donald zarabiało się jakieś 4,5 GBP. Wiesz dla
                                        osób przyjeżdżających i chcących coś zarobić kosztem wyrzeczeń typu kino,
                                        imprezy itp to są jakieś pieniądze ale dla tych co tam mieszkają na stałe to
                                        wcale nie są wielkie sumy na przeżycie.
                                        W. Lenin
                                        -"zniesienie kapitalistycznych relacji pienieznych" p0owiadasz przyniesie
                                        szacunek dla pracy. Wymiana towaru na towar ,póżniej weksle i monety powstała
                                        znacznie wcześniej niż kapitalizm i socjalizm. Socjalizm wcale nie uczył
                                        szacunku do pracy, nie przesadzaj.
                                        • Gość: Saba Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.dsl.hccnet.nl 02.09.03, 08:17
                                          Gość portalu: autoreczka napisał(a):

                                          > Saba
                                          > wybacz literówkę.

                                          autoreczko, nie chodzilo mi o literowke, ale o to co zawarlas w swoim poscie do
                                          mnie, ktory nijak sie ma do tego co wczesniej napisalam, pomylilas co kto pisze
                                          i komu odpowiadasz, najpierw przeczytaj dwa razy zanim cos napiszesz
                                          • Gość: autoreczka Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 08:51
                                            Saba widzisz taka ślepa baba ze mnie. A tak serio to zmylił mnie pewnie tytuł,
                                            gdzie Twój nick mi się rzucił w oczy. Niestety, często jest tak ,że nie mam
                                            czasu na czytanie dwa razy, moja wina! Jeszcze raz przepraszam.
                                        • Gość: r.e.r.e Re: A Saba to z Holandii pisze i wie wszystko, o! IP: eurocom:* / 192.168.10.* 05.09.03, 19:54
                                          Gość portalu: autoreczka napisał(a):

                                          > Saba
                                          > wybacz literówkę.
                                          > r.e.r.e
                                          w końcu nie wiem do kogo był ten post. do mnie czy do saby? bo jezeli do mnie
                                          to chyba nie zrozumiałas intencji w jakiej napisałem tamten list. w polsce za
                                          300zł pracy w mc donaldsie (tylko zazwyczaj na pól etetau przyjmuja) to choćbym
                                          nie chodził do kina, rzucił palenie, nie czytał gazet, odłączył internet itd,
                                          itp, to i tak by mi nawet na 1/2 czynszu nie starczyło. także o czym ty mówisz,
                                          ze w wielkiej brytanii "coś tam"? i tak jest w wielu firmach w polsce. bo za
                                          650zł (minimalna na ręke za cały etat) to akurat mieszkanie mogłbym opłacic i
                                          umrzeć z głodu. oto chodziło mi głównie w tamtym poście.
            • paw_dady a dlaczego sie tak dzieje? 02.09.03, 12:53
              bo takie jest prawo podazy (duzo ludzi na rynku) i popytu (malo miejsc pracy).
              Nie komplikuj bytow ponad miare jak juz tysiac lat temu stwierdzono ;). W
              anszym kraju? tak sie dziej wszedzie. A ze akutar problem dotyczy prawnika. Coz
              taki sam robol jak sociolog,polonista czy lekarka.

              Wciaz ludzie mysla, ze dyplom daje patent na prace. A to kapitalizm, o ktory
              tak solidarnos walczyla. I co nie cieszycie sie? ;o)



              Gość portalu: mary napisał(a):

              > Zakładając ten wątek nie chciałam dokonywać analizy przyczyn panującego w
              > naszm kraju bezrobocia - nie mam do tego kwalifikacji oraz potrzebnej wiedzy
              i
              > mogłabym jedynie snuć wywody, na temat własnych wyobrażeń, co nikogo nie
              > ciekawi i niczego nie wnosi do dyskusji. Chodziło mi jedynie o jaskrawe
              > ukazanie pewnego zjawiska, które - nie ma co ukrywać - utrwala się w polskiej
              > rzeczywistości.
              > Dlatego też - jak to mówisz - nie "wysiliłam się" na rozważania na temat
              > skomplikowanych, jak sądzę, uwarunkowań braku wystarczającej ilości miejsc
              > pracy.
              > Może Ty mogłabyś coś na ten temat napisać? Chętnie się dowiem, dlaczego w
              > naszym kraju dzieje się tak, jak się dzieje. Być może również uda Ci się
              podać
              > rozwiązanie tego palącego problemu...
              >
              > pozdrawiam
              > mary
      • veritas_pl NO TO WAM POWIEM... 10.09.03, 17:15
        ...że jestem absolwentem prawa od kilku lat, mam nawet własną firmę- co z
        tego, skoro do większych kontraktów wybiera się starych adwokatów lub radców,
        bo znajduje zastosowanie wyłącznie zasada "rąsia-rąsię",gdzie to brak
        znajomości (najlepiej wyniesionych z czasów wspólnego urzędowania w KW PZPR)
        oznacza brak zleceń. Niestety gdy zaczynałem studia prawnicze to wierzyłem że
        nie trzeba być w rodzinie prawniczej od minimum jednego pokolenia. A teraz
        wiem że NIE MAM szans na aplikację bo niestety nie mam tyle aby posypać, a
        swoją wiedzę na egzeminie niepodpartą kopertą lub znajomościami mogę wsadzić
        sobie w tyłek.
        CO WIĘCEJ-obracam się na rynku usług prawnych i chociaż czasem działam po
        kosztach albo nawet dokładam do interesu, i tak ciężko jest mi się przebić z
        uwagi na brak środków.Bo jestem za młody, większość poważnych firm nie będzie
        ze mną rozmawiać.Nie mam setek tysięcy na reklamę,niestety. Postanowiłem
        założyć firmę bo chcę być niezależny ani nie chcę być kopany w dupe przez byle
        wyższego stanowiskiem.No ale to za mało-nie mam znajomości popartych znakomitą
        przeszłością z czasów prl,moje kontrakty opierają na niewielkie kwoty, czasami
        nie stać mnie na bieżące opłacenie ZUSu.To wstyd,ale tak jest. Próbowałem
        szukać pracy w kancelariach - bez skutku - ewentualnie za darmo(w zamian za
        referencje). Nie po to kończyłem studia i namęczyłem się żeby tak skończyć.Mam
        rodzinę do utrzymania, nie mogę świadczyć usług charytatywnych.
        POZA TYM-komornicy i dłużnicy współpracują ze sobą na tyle dobrze, że
        działalność o charakterze windykacyjnym nie ma sensu.
        Duże firmy olewają moje CV,banki także.
        NIE DZIWIĘ SIĘ że ta pani szuka pracy gdziekolwiek. W Polsce panują CHORE
        zasady, wszystko opiera się na załatwianiu po znajomości.
        Znam trzy,w tym biegle dwa języki obce. No i smutna konkluzja-chyba będę
        musiał wyjechać stąd zanim skończy mi się kasa na zupę. Może za granicą firmy
        bardziej mnie docenią.
        W sumie nie dziwią mnie wypowiedzi typu "a ja mam średnie i jest mi dobrze".To
        nie kwestia wykształcenia, lecz znajomości.Uczciwie w tym kraju to można
        najwyżej puścić bąka.
        Nie opowiadajcie o tym, jak to jest super. Teraz są setki absolwentów prawa
        którzy nie mają perspektywy, są bezrobotni. Oni ciężko harowali, żeby zdobyć
        zawód. Na aplikację idą nieliczni,głównie ci ze znajomościami i powołanie nie
        ma tu nic do rzeczy. Większość kończy nie najlepiej.W tym kraju panują chore
        zasady.

        • paw_dady narzekasz an Polske? a widziales inne kraje? 10.09.03, 18:04
          veritas_pl napisał:


          > NIE DZIWIĘ SIĘ że ta pani szuka pracy gdziekolwiek. W Polsce panują CHORE
          > zasady, wszystko opiera się na załatwianiu po znajomości.

          powiedz gdzie tak nie jest? pracowalem an kontynencie amerykanskiw, w Azjii i
          prawie w calej Europie i tak jest WSZEDZIE, kto ci nagadal ze bez znajomosic
          cos gdziekolwiek zalatwisz?

          > Znam trzy,w tym biegle dwa języki obce.
          jezyk to narzedzie, musisz umiec wiecej...


          > No i smutna konkluzja-chyba będę musiał wyjechać stąd zanim skończy mi się
          kasa na zupę. Może za granicą firmy
          > bardziej mnie docenią.

          zebys sie nie zdziwil, ze tam gdzie latwiej czy bez znajomosci ;)))


          > Nie opowiadajcie o tym, jak to jest super. Teraz są setki absolwentów prawa
          > którzy nie mają perspektywy, są bezrobotni. Oni ciężko harowali, żeby zdobyć
          > zawód.

          no dobrze ale dlaczego prawnik MUSI miec kase a np. polonista nie? widzisz jaks
          roznice? oboje/obaj maja ten sam poziom wyksztalcenia, a o placach decycuje
          rynek. W koncu solidarnosc o taka Polske walczyla ;)
          • forward Re: narzekasz an Polske? a widziales inne kraje? 10.09.03, 18:57
            Ostatnio w kolorowym piśmie czytałem jak jakaś absolwentka prawa, szukała pracy
            w charakterze opiekunki nad dzieckiem lub starszymi osobami, była bezrobotna i
            to od dwóch lat od zrobienia dyplomu.
            Tymczasem młodzi ludzie czytają wypowiedzi różnych speców od rynku pracy i
            dowiadują się, że warto studiować prawo i administrację, i jaki miód zapanuje w
            tej branży po akcesji do UE. Już nie wspominam nawet jak prowadzi się
            rekrutację do urzędu miasta w przysłowiowym Pierdzieszynie i kto się tam
            dostaje do pracy.
            Zdecydowania ta branża (prawo) wymaga dużych znajomości, bez tego kapitału
            społecznego nie warto nawet zaczynać studiów, bo można póżniej zdechnąć z głodu.


            Forward
          • veritas_pl Widziałem inne kraje, niestety 11.09.03, 11:24
            paw_dady napisała:
            >pracowalem an kontynencie amerykanskiw, w Azjii i
            > prawie w calej Europie i tak jest WSZEDZIE, kto ci nagadal ze bez znajomosic
            > cos gdziekolwiek zalatwisz?
            Wnioskuje, że popierasz taki sposób egzystencji? Nikt mi nie nagadał, ale
            wychowałem się w duchu uczciwości.

            > jezyk to narzedzie, musisz umiec wiecej...
            To nie jest wszystko co potrafię, inaczej pewnie zamiatałbym teraz ulice na
            pracach interwencyjnych
            >
            >

            > no dobrze ale dlaczego prawnik MUSI miec kase a np. polonista nie?
            A czy ja twierdze że polonista nie ma mieć kasy? Skąd taki dziwaczny wniosek?
            Ja tylko jestem zdania że każda praca winna być godziwie nagradzana -
            obojętnie czy świadczona jako praca nakładcza, czy też w ramach działalności
            gospodarczej.
            >widzisz jaks
            > roznice? oboje/obaj maja ten sam poziom wyksztalcenia, a o placach decycuje
            > rynek. W koncu solidarnosc o taka Polske walczyla ;)
            No właśnie, rynek zdominowany jest przez niezdrowe układy towarzyskie bez
            kryterium profesjonalizmu


    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka