Gość: mary
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
21.08.03, 10:49
Cześć,
Niedawno spotkałam się z sytuacjąm, w której około 30-letnia kobieta z
wykształceniem prawniczym ubiegała się w desperacji o posadę sprzątaczki
osiedla mieszkaniowego w dużym mieście wojewódzkim. Wiem, że sytuacja młodych
prawników jest niewesoła, ale nie zdawałam sobie sprawy, że aż do tego
stopnia.
Proszę Was o komentarz - czy jest to przypadek odosobniony czy też może taki
stan rzeczy zaczyna stawać się normą?
pozdrawiam
mary