Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dostałem pracę:)

    IP: *.stk.vectranet.pl 18.04.08, 17:40
    Po 4 miesiącach starań,wysłaniu ok. 60 aplikacji, 9 rozmowach
    kwalifikacyjnych w różnych firmach, otrzymałem w końcu dzisiaj
    pracę:)
    Warto było czekać, nawet żyjąc z oszczędności przez 4 miesiące.
    W kilku z firm mogłem juz pracować wcześniej ale wynagrodzenie było
    dla mnie zbyt małe.
    Zaczynam od maja.

    Wszystkim poszujkującym pracy- powodzenia, z pewnością się Wam uda!
    Obserwuj wątek
      • Gość: a Re: Dostałem pracę:) IP: *.srg.vectranet.pl 18.04.08, 17:43
        Pochwal sie jakie to stanowisko?
        • Gość: Tom Re: Dostałem pracę:) IP: *.stk.vectranet.pl 18.04.08, 17:52
          Stanowisko w dzialem sprzedaży, ale uprzedzając odpowiedzi
          wszystkich przeciwników handlowców, którzy nazywają nas
          akwizytorami, niewiele wiedząc o specyfice tej pracy- ja to LUBIĘ:)
          Prawie cały mój staż zawodowy (15 lat) to praca związana ze
          sprzedażą.
          Nie każda taka praca wygląda jak np.w coca-coli, gdzie robisz 40
          punktów dziennie. Ja będę sprzedawał produkty dla przemysłu.
          Pzdr
          • Gość: shit happens...... Re: Dostałem pracę:) IP: *.icpnet.pl 18.04.08, 18:23
            gratulacje :) oby ci sie wiodlo tak dalej :)
          • Gość: kowianeczka Re: Dostałem pracę:) IP: *.lodz.msk.pl 18.04.08, 20:10
            Podobają mi się takie rozmowy ze znajomymi.
            A: Mam świetną pracę.
            B: Tak? A gdzie pracujesz?
            A: W firmie XXX.
            B: O! To rzeczywiście dobra firma. A na jakim stanowisku?
            A: Przestawiciela handlowego.
            B: O! To rzeczywiście masz powód do dumy, PeHowcu...
            • Gość: PESE Re: Dostałem pracę:) IP: 83.168.106.* 19.04.08, 10:02
              A: A ty gdzie pracujesz? Dalej na utrzymaniu rodziców czy bezrobocie?
              • Gość: kowianeczka Re: Dostałem pracę:) IP: *.lodz.msk.pl 19.04.08, 23:53
                Ja jestem póki co na utrzymaniu rodziców i wcale się z tym nie kryję. Dlatego denerwują mnie te kamuflaże wśród znajomych. Zamiast od razu powiedzieć, że pracują jako PH, to oni zaczynają swoje przechwałki od tego, że udało im się znaleźć pracę w dobrej firmie, że mają samochód służbowy, że zarabiają dużo... Kreują swoją pozycję w firmie jakby byli co najmniej dyrektorami, prezesami i rozwijali się tam intelektualnie. Dopiero na koniec tej gadki po zadaniu bezpośredniego pytania: "Na jakim stanowisku pracujesz?" odpowiadają, że są PH, ale jakoś tak strasznie cicho...

                Też mi sukces - dostać pracę jako PH. Taką pracę nietrudno znaleźć, bo takich ogłoszeń jest zatrzęsienie. To raczej obchiach. Autor powinien zatytułować wątek inaczej: ZGODZIŁEM SIĘ NA PRACĘ PRZEDSTAWICIELA HANDLOWEGO (AKWIZYTORA).

                Bo okrzyk radości: "Dostałem pracę!" wypada użyć dopiero po znalezieniu jakiejś ambitniejszej pracy, w której człowiek się rozwija intelektualnie, a wynagrodzenie zależy od jego wartości umysłowej, a nie ilości zbytych towarów.
                • anula36 Re: Dostałem pracę:) 20.04.08, 11:18
                  poczekamy na twoje sukcesy na rynku pracy, ciekawe jaki rozwoj intelektualny zapewnia pasozytnictwo.
                  • Gość: PESE Re: Dostałem pracę:) IP: 83.168.106.* 20.04.08, 12:22
                    Dokładnie to chciałem dopisać anula36. A ofert pracy może jest dużo, ale czy
                    łatwo się dostać do dobrej firmy z dobrymi warunkami to inna sprawa.
                    • Gość: kowianeczka Re: Dostałem pracę:) IP: *.lodz.msk.pl 21.04.08, 01:12
                      Gość portalu: PESE napisał(a):

                      > Dokładnie to chciałem dopisać anula36. A ofert pracy może jest dużo, ale czy
                      > łatwo się dostać do dobrej firmy z dobrymi warunkami to inna sprawa.

                      Dla mnie każde warunki pracy dla przedstawiciela handlowego są złe. I bynajmniej nie chodzi tu o pieniądze, ale o istotę tej pracy - krążenie po sklepach i namawianie innych do zakupu. Czy się zarabia 1 tys. czy 7 tys. to i tak te obowiązki uwłaczają ludzkiej godności. I żaden pieniądz tego nie zmieni.
                      • anula36 Re: Dostałem pracę:) 21.04.08, 10:54
                        a jaka praca by ci odpowiadala i chchialabys w ten sposob zarabiac na zycie?
                        • annajustyna Re: Dostałem pracę:) 23.04.08, 09:33
                          Pewnie praca jakiegos dyrektora:)
                      • Gość: kasiula [...] IP: *.85-237-164.tkchopin.pl 23.04.08, 13:59
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: kasiula Re: Dostałem pracę:) IP: *.85-237-164.tkchopin.pl 23.04.08, 13:57
                    zgadzam się z an...prawda jest taka,ze zadna praca nie hańbi, hańbą jest
                    p.a.s.o.z.y.t.n.i.c.t.w.o
                • Gość: Tom Do kowianeczki IP: *.stk.vectranet.pl 20.04.08, 19:54
                  Zrobiłem sobie wyjazdowy weekend, więc dopiero teraz odpisuję.
                  1.Dla mnie ta praca jest ambitna, obciachem jest bycie na utrzymaniu
                  rodziców. Chyba,że masz 15 lat:)
                  Ja utrzymuję siebie i swoją rodzinę. Nie kradnę,nie korzystam z
                  pomocy społecznej, nie proszę o pomoc rodziców.
                  2.Rozwijam się intelektualnie, choć możesz tego nie zrozumieć.
                  3.Moje wynagrodzenie zależy właśnie od mojej wartości umysłowej, jak
                  piszesz.
                  4.Pracodawców chcących zatrudnić PH jest zatrzęsienie. OK. Spróbuj
                  znaleźć prace jako PH w DOBREJ firmie. Ciekawe jak Ci pójdzie?:)
                  • Gość: kowianeczka Re: Do kowianeczki IP: *.lodz.msk.pl 21.04.08, 01:29
                    Gość portalu: Tom napisał(a):

                    > Zrobiłem sobie wyjazdowy weekend, więc dopiero teraz odpisuję.
                    > 1.Dla mnie ta praca jest ambitna, obciachem jest bycie na utrzymaniu
                    > rodziców. Chyba,że masz 15 lat:)

                    Żaden rozsądny człowiek nie potwierdzi, że praca akwizytora jest ambitna. A co do pozostawania na utrzymaniu rodziców to nie twierdzę, że jest to sytuacja komfortowa, ale da się przeżyć, jak na razie. Nie będzie to trwało wiecznie przecież.

                    > Ja utrzymuję siebie i swoją rodzinę. Nie kradnę,nie korzystam z
                    > pomocy społecznej, nie proszę o pomoc rodziców.

                    A co to ma do rzeczy? Dyskusja dotyczy tego, czy wykonywanie zawodu PH jest powodem do "och" i "ach", tak jak ty to próbujesz przedstawiać.

                    > 2.Rozwijam się intelektualnie, choć możesz tego nie zrozumieć.

                    Usiłujesz propagować twierdzenia, które większość osób uzna za fałszywe. Akwizycja to "pranie mózgu", zakrawające wręcz o oszukiwanie ludzi, a więc demoralizujące. Jeżeli rozwijasz się intelektualnie, to na pewno nie podczas krążenia między sklepami czy odmóżdżająco-oszukańczego bełkotu przed klientem.

                    > 3.Moje wynagrodzenie zależy właśnie od mojej wartości umysłowej, jak
                    > piszesz.

                    Może przedszkolak w taką bajkę uwierzy, ale nikt poza tym;)

                    > 4.Pracodawców chcących zatrudnić PH jest zatrzęsienie. OK. Spróbuj
                    > znaleźć prace jako PH w DOBREJ firmie. Ciekawe jak Ci pójdzie?:)

                    Ostatnią rzeczą jaką bym chciała robić, to krążyć między sklepami w poszukiwaniu zarobku. Poza tym zauważ, że firma może być DOBRA, ale stanowisko KIEPSKIE. Jedno nie wyklucza drugiego. Z dwojga złego wolałabym pracować w słabszej firmie, ale na lepszym stanowisku, niż w dobrej firmie na stanowisku akwizytora (wow, cóż za przywilej).
                    • Gość: Tom Re: Do kowianeczki IP: *.stk.vectranet.pl 21.04.08, 07:35
                      Kobieto, coś się tak uparła z tymi sklepami?
                      Napisałem na początku tego wątku,że będę sprzedawał produkty dużym
                      firmom z branży przemysłowej.
                      Znasz specyfikę takiej pracy? Nie czytałaś uważnie,niestety.
                      To nie jest jeżdżenie po sklepach i robienie zamówień oraz
                      merchandisingu.
                      A nawet jakby tak było- jest to dla Ciebie jakiś problem? Kiedyś tak
                      właśnie pracowałem, był to kawał życiowego doświadczenia.
                      W handlu pracują miliony osób, czy wszystkie w Twoich oczach są
                      akwizytorami?
                      Sama nie pracujesz i pewnie długo jeszcze nie będziesz.
                      Ciekaw jestem jaką ambitną pracę będziesz wykonywać w przyszłości:)
                      • Gość: kowianeczka Re: Do kowianeczki IP: *.lodz.msk.pl 21.04.08, 18:27
                        Tom, wyprali ci mózg doszczętnie. Akwizycję nie wyróżnia to, komu sprzedajemy i co sprzedajemy, tylko jak sprzedajemy. Jeśli w twoim mniemaniu sprzedaż dużym firmom czyni cię lepszym, to ci współczuję. Akwizycję wyróżnia to, że to ty chodzisz (czy jeździsz, hehehe) i poszukujesz klienta, a nie on ciebie. Według mnie już lepiej ma sprzedawca w kiosku - bo on przynajmniej nie musi gonić za klientem i mu się naprzykszać.

                        A wynajdywanie przez ciebie dziwacznych usprawiedliwień, że twoja praca to nie akwizycja, utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że wstydzisz się swojego zajęcia.
                        • Gość: Tom Re: Do kowianeczki IP: *.stk.vectranet.pl 21.04.08, 21:15
                          Nie wstydzę się swojego zajęcia, co za bzdury wypisujesz?
                          Wstydem jest siedzieć na garnuszku rodziców.
                          Nie potrafisz zrozumieć,że ja lubię pracę w sprzedaży?

                          Zderzenie Twojej osoby z rynkiem pracy będzie dla Ciebie prawdziwym
                          ciosem:)
                          Pytanie- czy będziesz w stanie się podnieść?:)
                          • Gość: kowianeczka Re: Do kowianeczki IP: *.lodz.msk.pl 22.04.08, 02:49
                            Gość portalu: Tom napisał(a):
                            > Nie wstydzę się swojego zajęcia, co za bzdury wypisujesz?

                            To dlaczego nie nazywasz swojego zajęcia po imieniu?!

                            > Nie potrafisz zrozumieć,że ja lubię pracę w sprzedaży?

                            Nie od dzisiaj wiadomo, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

                            > Zderzenie Twojej osoby z rynkiem pracy będzie dla Ciebie prawdziwym
                            > ciosem:)

                            Na przyszłość planuję służbę państwową, więc nie zamierzam się zderzać z wolnym rynkiem pracy przepełnionym akwizycją i handlem. Zatem nie dostanę ciosu w stylu: "Jak nie umiesz bajerować klientów, to nie będziesz miał pracy, a jak umiesz oszukiwać to zostaniesz PH-owcem".
                            • Gość: abc Re: Do kowianeczki IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 06:57
                              > Na przyszłość planuję służbę państwową,
                              Skoro wg ciebie marnowanie pieniędzy podatników na utrzymanie "służby państwowej" (czytaj: tabuny niepotrzebnych urzędników) przynosi większą chwałę niż bycie akwizytorem to wolno ci tak myśleć. Akwizytor przynajmniej na siebie zarabia (sprzedaje jakiś produkt) a ty będziesz żerować na wypracowanych przez tegoż AKWIZYTORA podatkach.
                              • Gość: Tom Re: Do kowianeczki IP: *.stk.vectranet.pl 22.04.08, 08:09
                                Właśnie to miałem napisać.
                                Ja i miliony innych uczciwie pracujących ludzi będziemy płacić
                                podatki aby takie osoby jak (być może) Ty mogły te pieniądze wydać w
                                jak najbardziej głupi sposób.
                                Obecne "służby państwowe" bardzo dobrze pokazują jak to się robi.
                                Więc czy praca tam to jakaś chwała? Wątpię.

                                A tak na koniec- odczep się ode mnie kobieto. To nie ja zacząłem ten
                                atak. Mam pracę i cieszę się z tego. Ty nie masz pracy i prosisz
                                mamusię o parę złotych na puder:)Ciekawe ile lat jeszcze?
                                Pewnie to właśnie ta sytuacja powoduje u Ciebie mega frustrację.

                                Definicja dla Ciebie:)
                                pl.wikipedia.org/wiki/Frustracja

                                • Gość: Atk Re: Do kowianeczki IP: *.chello.pl 10.05.08, 00:50
                                  "Ja i miliony innych uczciwie pracujących ludzi będziemy płacić
                                  podatki aby takie osoby jak (być może) Ty mogły te pieniądze wydać
                                  w jak najbardziej głupi sposób." hehehe

                                  Gdybyście nie pracowali, i nie zarabiali "uczciwie" tych pieniędzy,
                                  powiększyłyby one zyski firmom/odbiorcom indywidualnym, którym to
                                  badziewie wciskacie i to oni zapłaciliby wyższe podatki. Budżet by
                                  wyszedł na zero. Trochę "komunistyczne" spojrzenie na gospodarkę,
                                  ale jakże prawdziwe, nieprawdaż?
                              • Gość: kowianeczka Re: Do kowianeczki IP: *.lodz.msk.pl 23.04.08, 00:06
                                Praca w poważnej instytucji państwowej przynajmniej ma jakiś cel, jakąś misję. A praca w akwizycji, oprócz ośmiesznia swojej godności, ma na celu jedynie dorabianie zer na koncie (niekiedy lepiej, niekiedy gorzej) oraz podniecanie się służbowym "ałtkiem".
                                • anula36 Re: Do kowianeczki 23.04.08, 10:32
                                  oby nie byla to taka misja jak w powaznym urzedzie miasta w Olsztynie;)
                                • Gość: IQ-------------XXL Re: Do kowianeczki IP: *.85-237-164.tkchopin.pl 23.04.08, 14:04
                                  Zal mi Ciebie dziewczyno..........
                                • maiwlys Re: Do kowianeczki 23.04.08, 15:07
                                  OMG! Brak słów dla takiego ograniczenia umysłowego.
                              • Gość: Atk Re: Do kowianeczki IP: *.chello.pl 10.05.08, 00:45
                                To akwizytor coś "wypracowuje"????
                                A mi się wydawało, że koszty akwizycji, marketingu (reklama) i tak w
                                ostatecznym rozrachunku płacą odbiorcy. Akwizytor jest wg. mnie po
                                prostu pasożytniczym pośrednikiem, którego istnienie wymuszone jest
                                przez gigantyczną konkurencję na rynku.
                                • Gość: kowianeczka Re: Do kowianeczki IP: *.lodz.msk.pl 10.05.08, 02:29
                                  Atk, dobrze, dobrze! Ładnie pojechałeś po akwizytorach! I słusznie! Brutalna prawda, ale prawda!
                          • Gość: kowianeczka Re: Do kowianeczki IP: *.lodz.msk.pl 22.04.08, 03:22
                            Tom, wklejam ci definicję akwizycji. I apeluję do wszystkich, by ją przeczytali i żebyśmy w każdym wątku nie musieli przypominać, że przedstawiciel handlowy=akwizytor.

                            "Akwizycja to:
                            zjednywanie, pozyskiwanie klientów,
                            zbieranie zamówień,
                            zawieranie umów o dostawę produktów lub wykonanie usług.
                            Wszystkie te czynności mogą być wykonywane w siedzibie i przez pracowników producenta zatrudnionych w służbach akwizycji i marketingu, ale zwykle skuteczniejsza jest praca w terenie, a mniej kosztowna – wykonywana przez pośredników. Zwykle wynagradzani są oni prowizją od wartości transakcji. Akwizycją zajmują się: akwizytor, będący zwykle pracownikiem producenta, i przedstawiciel handlowy (agent), będący z reguły pośrednikiem. Podróżujący przedstawiciel handlowy to komiwojażer. W przedsiębiorstwach zagranicznych mało prestiżowe zawody agenta i komiwojażera zastąpił sales representative, w skrócie rep."

                            pl.wikipedia.org/wiki/Akwizycja
                            Tutaj jest czarno na białym napisane, że przedstawiciel handlowy=akwizytor.
                            • Gość: abc Re: Do kowianeczki IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 06:46
                              > pl.wikipedia.org/wiki/Akwizycja
                              > Tutaj jest czarno na białym napisane, że przedstawiciel handlowy=akwizytor.
                              No i co z tego?
                              • Gość: kowianeczka Re: Do kowianeczki IP: *.lodz.msk.pl 23.04.08, 00:10
                                Gość portalu: abc napisał(a):

                                > No i co z tego?

                                No i to z tego, że śmieszą mnie egzemplarze ludzi pracujących jako PH, którzy zaprzeczają jakoby byli akwizytorami.

                                Jak ci nie pasuje nazywać się akwizytorem i być traktowanym przez innych jako akwizytor, to po prostu zmień pracę, a nie wymyślaj jakieś nowe etykiety na ten zawód.
                                • annajustyna Re: Do kowianeczki 23.04.08, 09:38
                                  Kowianeczka, Ty chyba mylisz wyraz akwizytor z prostytutka.
                                  Proponuje przejrzec na oczy.
                            • Gość: rs [...] IP: *.limes.com.pl 22.04.08, 18:47
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • maiwlys [...] 23.04.08, 15:10
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • Gość: kasiula [...] IP: *.85-237-164.tkchopin.pl 23.04.08, 14:01
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: abc Re: Dostałem pracę:) IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.08, 20:12
                  > Bo okrzyk radości: "Dostałem pracę!" wypada użyć dopiero po znalezieniu jakiejś
                  > ambitniejszej pracy, w której człowiek się rozwija intelektualnie,
                  Najwyższa pora, abyś poszła nawet do jakiejkolwiek pracy, bo narazie to się uwsteczniasz intelektualnie (świadczą o tym twoje kolejne posty).
                • Gość: Ammokx Prostestant Re: Dostałem pracę:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 21:30
                  Nie pisz tak, proszę. To niemiłe. Żadna praca nie hańbi.
                  W polsce pokutuje przekonanie, że trzeba się modlić, bo inaczej
                  pójdzie się do piekła a tam trzeba pracować. Natomiast w krajach
                  protestanckich wyznaje się zasadę módl się i pracuj - ora at labora.
                  Państwa skandynawskie są i będą bardzo bogate nie z powodu wysokich
                  podatków płaconych tam, lecz z powodu pracy ludzi. Praca to wartość.
                  Oczywiście sprzedaż narkotyków, czy produktów tele mango i tym
                  podobnych nie jest pracą w tym kontekście.
                  Pozdrawiam i życzę szerszego spojrzenia na Świat.
                  Tokarz
                  • annajustyna Re: Dostałem pracę:) 21.04.08, 11:37
                    Odsylam do lektury encykliki "Laborem excercens" - etyka pracy w
                    nauce katolickiej tez jest (lenistwo to jeden z grzechow glownych
                    poza tym). A ze malo kto zna zasady KK, to juz inna sprawa.
                  • Gość: Atk Re: Dostałem pracę:) IP: *.chello.pl 10.05.08, 00:57
                    "Oczywiście sprzedaż narkotyków, czy produktów tele mango i tym
                    podobnych nie jest pracą w tym kontekście."

                    A niby dlaczego nie jest?
                    Sprzedaż to sprzedaż, asortyment się nie liczy.
                • Gość: anna do kowianeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 08:33
                  Jak widzę w tym wątku również piszesz głupoty.
                  Weź się babo za siebie, bo z taką ilością kompleksów mogłabyś
                  obdzielić całe miasteczko. Może poszukaj dobrego psychologa, który
                  ograniczy ci dostęp do komputera. Myślisz, że jak będziesz dołować
                  innych, w tym wypadku kolegę, który cieszy się, że dostał pracę
                  (gratulację dla niego) w innych wątkach dołujesz kobiety z małymi
                  dziećmi , to dzięki temu się dowartościujesz? Kobieto lecz się!
                  • Gość: IQ-------------XXL Re: do kowianeczka IP: *.85-237-164.tkchopin.pl 23.04.08, 14:06
                    NO NIE!!!!!!!!!!!!!! Ty z pewnością nie jesteś zdrowa
            • jurek383600 Re: Dostałem pracę:) 23.04.08, 20:02
              Kawianeczka szykujesz się na stanowisko w rządzie pewnie kończysz
              politologię znam takiego ambitnego ma żądową posadę jest cieciem w
              zapchlonym bloku ma podobnie wyprany mózg na jakimś
              uniwerku .gratuluje Kawianeczka może uda ci się zdobyć pracę na
              rządowym parkingu konserwatora powierzchni płaskich ale nie pomyl
              miotły z somolotem bo na tym sprzęcie nie polatasz chyba przerost
              ambicji cię uniesie.
          • Gość: rs Re: Dostałem pracę:) IP: *.limes.com.pl 21.04.08, 21:34
            gratuluję i życzę powodzenia

            ręce mi opadły po przeczytaniu niektórych komentarzy..
      • Gość: o Re: Dostałem pracę:) IP: *.gprs.plus.pl 18.04.08, 19:54
        Przyłączam się do gratulacji, najważniejsze, że jesteś
        usatysfakcjonowany :)
      • Gość: Grace Re: Dostałem pracę:) IP: *.chello.pl 18.04.08, 20:50
        Gratulacje ;)
        • Gość: Tom Re: Dostałem pracę:) IP: *.stk.vectranet.pl 19.04.08, 08:22
          Dzięki za dobre słowa:)
          W trakcie szukania pracy miałem chwilę zwątpienia w sukces. 4
          miesiące siedzenia w domu to długo. No i te firmy...niektóre
          żenujące rozmowy kwalifikacyjne pamiętam bardzo dobrze.
          Standardowe "oddzwonimy do Pana" również wielokrotnie okazało się
          fikcją.Kasa wydana na wszystkie dojazdy też w sumie niemała.

          Moja pensja nie powali wielu osób na kolana, ale jest i tak lepsza
          od propozycji kilku firm. Byle do przodu:)
          Pozdrawiam
          • annajustyna Re: Dostałem pracę:) 19.04.08, 08:25
            Najwazniejsze, ze podchodzisz do pracy ochoczo i ze ejstes pelen otymizmu. Nie
            ma nic gorszego niz praca wzieta na sile. Powodzenia i daj znac, jak Ci idzie!
            • anula36 Re: Dostałem pracę:) 19.04.08, 09:21
              i ze ciebie ona satysfakcjonuje, innych nie musi.
              A tak z ciekawosci podpisales jzu cos czy na razie " na gebe"?
              • Gość: A WOW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 12:31
                gratuluję, 4 miesiące szukania "aż" !! 60 wysłanych CV i praca w sprzedaży, no
                szczyt marzeń po prostu!

                90%ofert pracy to sprzedaż !! ja chce znaleźć właśnie gdzieś indziej i przez
                miesiąc wysłałam z 40 cv na konkretne oferty



                • Gość: wow Re: WOW IP: *.srg.vectranet.pl 20.04.08, 12:37
                  wow i co znalazłes?
                • Gość: Tom Re: WOW IP: *.stk.vectranet.pl 20.04.08, 19:57
                  A kto powiedział że to szczyt marzeń? Ja?
                  Cieszę się,że po 4 miesiącach starań w końcu się udało. Praca jaką
                  lubię i przyzwoite pieniądze.
                  Czy to tak trudno zrozumieć?
                  Jesli chcesz znaleźć pracę gdzie indziej, np. jako "konserwator
                  powierzchni płaskich"- Twój wybór:)
                  Powodzenia

                  • Gość: tomi Re: WOW IP: *.chello.pl 20.04.08, 20:45
                    bardzo dobrze Tom praca którą masz(ph) wcale nie jest zła . pamiętaj
                    najgorsze zło to być bez pracy !! tak dalej nabywaj doświadczenie ,
                    organizuj nowe kontakty ani sie nie obejrzysz awansujesz lub
                    dostaniesz jeszcze lepszą oferte . załować mogą tylko ci co nic nie
                    robią i płaczą tu na forach.
                  • Gość: weritas Re: WOW IP: *.chello.pl 21.04.08, 08:33
                    ja tez ci gratuluję. Jeśli jesteś w tym dobry to czemu nie? Ja też otrzymałam
                    ofertę pracy w sprzedaży szkoleń - pociąga mnie branża, charakter pracy
                    natomiast nie - bo wydaje mi się, że się do tego nie nadaję
                • Gość: roiek Re: WOW IP: *.spray.pl 21.04.08, 22:26
                  40 CV na konkretne ogloszenia miesięcznie..?, gościu ale jesteś
                  sfocusowany rozrzut jak ze Szczecina do Ustrzyk. To ty zachowujesz
                  się jak rasowy spamer-akwizytor zarzucasz marną sieć i może frajer
                  chwyci - wątpie. Jak był byś specem w jakiejkolwiek dziedzinie, to
                  zakonczylbyś już szukanie. Sam rekrutowałem i przechodziłem
                  rekrutację, więc błagam oszczęć czasu i skrzynek uczciwie
                  pracujących ludzi.
                  • Gość: noxxxman [...] IP: 195.205.135.* 22.04.08, 08:43
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • Gość: kicia Re: do roiek: IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.08, 00:18
                      Tom- jakbym słyszała swojego chłopaka :D Tez lubi ta pracę, uważa, że się do tego nadaje i tylko w tym kierunku szukał i znalazł po takim samym czasie jak ty:) Niech tam będzie akwizycja- tyle że to słowo się źle kojarzy- z wciskaniem odkurzaczy po domach itd:D WCISKANIEM jak to piszą inni, którzy nie mają zielonego pojęcia o tym co sie robi pracując jako PH w naprawde dobrej firmie;] Ale szkoda się denerwowac. My wiemy swoje, oni swoeje... Pozdrawiam i gratuluję. Póki co ja sama też szukam pracy- jak dotąd bezskutecznie...
                      • Gość: Tom Do kowianeczki IP: *.stk.vectranet.pl 23.04.08, 07:45
                        Ciebie chyba w przeszłości skrzywdził przedstawiciel handlowy, tak
                        nie cierpisz ludzi wykonujących ten zawód.
                        Jest masa przedstawicieli handlowych, którzy lubią swoją pracę i
                        mają dobre zarobki. Drażni Cię to?
                        Mnie z pewnością na swojej życiowej drodze nie spotkasz, moja praca
                        nie polega na chodzeniu po domach a Ty pewnie rzadko z niego
                        wychodzisz. Lepiej siedzieć przy kompie i obrażać innych?
                        Komiwojażer...to chyba w XIX wieku była taka profesja.
                        Tak jak już pisałem jesteś sfrustrowana brakiem pracy i ciągłym
                        proszeniem mamy czy taty o parę złotych.
                        To dopiero jest porażka:)





                        • Gość: kowianeczka Re: Do kowianeczki IP: *.lodz.msk.pl 23.04.08, 23:35
                          Nie skrzywdził mnie żaden akwizytor, to raczej ja jego - zamykając mu drzwi przed nosem. I raczej te wszechobecne komunikaty na drzwiach: "Akwizytorom dziękujemy" krzywdzą akwizytorów, a nie pozostałą część społeczeństwa.

                          Owszem denerwują mnie akwizytorzy wszelkiej maści i wszelkich nazw, ale tylko dlatego, co już wyjaśniałam, że takie oferty pracy zalewają nasz rynek. A pracodawcy poszukujący akwizytorów są tak samo namolni jak akwizytorzy - oszukują w ogłoszeniach, wydzwaniają do kandydatów nawet po kilka razy, jak ktoś nieświadomie przesłał do nich cv nie wiedząc, że to akwizycja.
                • Gość: Monika Re: WOW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 12:22
                  Wiesz co, nie jest sztuką odpowiadać na byle jakie oferty. Trzeba je
                  wyselekcjonować i dostosować do swoich potrzeb. Czy Tom miał brać
                  byle jaką pracę? Chyba chodzi o to, żeby pracować w niej jak
                  najdłużej a nie zmieniać po miesiącu. Ja mogłabym wysłać tygodniowo
                  z 200 aplikacji, ale po co, skoro połowa ofert to bagno?
      • Gość: M Do kowianeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 10:28
        Masz jednak male pojecie o PH. To nie jest uganianie sie za klientem,
        przynajmniej nie we wszystkich branzach. Wspolpracuje z wieloma
        przedstawicielami w branzy "ogolnoprzemyslowej" (nie chce sie zaglebiac co to za
        branża...) W kazdym razie to ja dzwonie do PH pytam o oferte, zapraszam,
        negocjuje upusty, porownuje oferty roznych przedstawicieli, nawiązuje
        wspolprace. Czasem sama wydzwaniam po calej Polsce w poszukiwaniu odpowiedniego
        towaru. Nie zawsze PH to biedny "domokrążca".
        A tobie Tom gratuluje pracy :)))).
        • Gość: congratulation Re: Dostałem pracę:) IP: 83.238.168.* 23.04.08, 10:48
          Gratuluję - najważniejsze, to robić to, co się lubi:)

          Kowianeczka lubi wypowiadać się o czymś, o czy nie ma pojęcia i wymądrzać się,
          więc może w urzędzie się odnajdzie.
          • sutekh1 Re: Dostałem pracę:) 23.04.08, 12:55
            kochany tomie, całe nieporozumienia ktore skutkują generowaniem
            przez kowianeczkę bzdecidełek i pląsów o poranku przed pustym stołem
            (czemu nikt mi nie podaje śniadania do łóżka?) wynika z
            pomylenia "akwizytora" z PH. nie ma równości między tymi
            określeniami. PH sprzedaje ofertę firm, akwizytor wciska buble, jak
            to b. łatwo sobie na szybko ugotować jako naj. powierzchowniejsze
            skojarzenie.
            więc albo jesteś akwizytorem (??) albo PH.
            :)
            • Gość: kowianeczka Re: Dostałem pracę:) IP: *.lodz.msk.pl 23.04.08, 23:38
              Nie znasz definicji akwizycji, spójrz kilka postów wyżej. Jak chcesz ustalić nową definicję pojęcia akwizycji to zgłoś projekt do odpowiedniej komisji językowej.
              • Gość: M. Re: Dostałem pracę:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 09:17
                znajomość jakiejkolwiek definicji nie zmienia faktu, ze nie masz pojęcia o czym
                mówisz dziewczyno.
              • Gość: Katka Re: Dostałem pracę:) IP: *.chello.pl 03.05.08, 11:26
                Wracając do tego co wyżej przeczytałam: co gorsze akwizycja
                czy "urzędnicy" spełniający misję?? Buhahaha, w naszym krają ludzie
                śmieją się i przeklinją raczej tych drugich, bo przez nich tyle mamy
                problemów...

                Większy obciach:____________

                Uzupełnij to sam!
                • Gość: kowianeczka Re: Dostałem pracę:) IP: *.lodz.msk.pl 04.05.08, 00:32
                  Gość portalu: Katka napisał(a):

                  > Wracając do tego co wyżej przeczytałam: co gorsze akwizycja
                  > czy "urzędnicy" spełniający misję?? Buhahaha, w naszym krają ludzie
                  > śmieją się i przeklinją raczej tych drugich, bo przez nich tyle mamy
                  > problemów...

                  A kto tu pisał, że chce zostać urzędnikiem. Na pewno nie ja. Nie każda służba państwowa to kariera urzędnicza. Jak masz małą wyobraźnię to się lepiej nie odzywaj.
                  • Gość: eliza nowak do kowianeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 01:16
                    "A kto tu pisał, że chce zostać urzędnikiem. Na pewno nie ja. Nie
                    każda służba państwowa to kariera urzędnicza. Jak masz małą
                    wyobraźnię to się lepiej nie odzywaj"

                    No to wyjaśnij kim chcesz zostać? Jaka jest twoja wymarzona praca?
                    • Gość: kowianeczka Re: do kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 04.05.08, 03:04
                      Sędzią, już zresztą o tym pisałam.
                      • Gość: kowianeczka Re: do kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 04.05.08, 03:21
                        Na szczęście tam przy rekrutacji nikt nie będzie patrzył ani na mój wiek, ani na moje doświadczenie/jego brak. Tam będzie decydująca wyłącznie moja wiedza merytoryczna, a nie jakieś pseudofilozoficzne pytania pani z działu HR. Tak więc nie ma obaw, że przegram w konkurencji z jakimś kandydatem tylko dlatego, że on ma doświadcznie w hipermarkecie czy w telemarketingu, a ja nie.
                        • Gość: eliza nowak Re: do kowianeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 09:50
                          Oj Kowanieczko, wydaje mi się, że się poważnie mylisz, możesz
                          przegrać bowiem brakuje ci tzw. inteligencji emocjonalnej i
                          strasznie ziejesz jadem. To niestety są cechy których ty możesz nie
                          zauważać, ale dla osoby cię zatrudniającej będą widoczne, nie jesteś
                          w stanie ukryć mimiki, gestów.
                          Skąd masz pewność, że dla osoby cię zatrudniającej twoja wiedza i
                          piątki w szkole będą najważniejsze. Gdyby tak było piątkowicze spali
                          by na pieniądzach, a firmy o nich zabiegały. Życie jest zupełnie
                          inne. Skoro tak dużo wiesz o rekrutacji na sędziego zakładam, że
                          masz już pewne doświadczenie w tej kwestii, brałaś z pewnością już
                          udział w jakimś "castingu" (czytaj rozmowie kwalifikacyjne) i
                          dlatego wiesz co jest brane pod uwagę. Nie dyskutuję z tobą w tym
                          temacie, bowiem z pewnością mówisz na podstawie własnych
                          doświadczeń, a nie na podstawie swoich wyobrażeń. Powodzenia, ale
                          uwierz mi, życie weryfikuje nasze poglądy i uczy pokory. Nie życzę
                          ci tego, ale nie masz prawa dołować innych swoimi "ideologicznymi"
                          wypowiedziami. Gdybyś miała doświadczenie to tak, każda rada, uwaga
                          jest cenna, ale pseudorady wyssane z palca, nie mające nic wspólnego
                          z rzeczywistością nie pasują do kogoś, kto w przyszłości chce być
                          sędzią. To psuje twój wizerunek, nawet jeśli na forum jesteś
                          anonimowa, twojego jadu nie jesteś w stanie ukryć w "prawdziwym"
                          życiu.
                          • Gość: kowianeczka Re: do kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 04.05.08, 23:58
                            > Skąd masz pewność, że dla osoby cię zatrudniającej twoja wiedza i
                            > piątki w szkole będą najważniejsze. Gdyby tak było piątkowicze spali
                            > by na pieniądzach, a firmy o nich zabiegały. Życie jest zupełnie
                            > inne. Skoro tak dużo wiesz o rekrutacji na sędziego zakładam, że
                            > masz już pewne doświadczenie w tej kwestii, brałaś z pewnością już
                            > udział w jakimś "castingu" (czytaj rozmowie kwalifikacyjne) i
                            > dlatego wiesz co jest brane pod uwagę. Nie dyskutuję z tobą w tym
                            > temacie, bowiem z pewnością mówisz na podstawie własnych
                            > doświadczeń, a nie na podstawie swoich wyobrażeń.

                            Rekrutacja na aplikację to nic innego jak egzamin. Jestem zwolennikiem takiej formy sprawdzania ludzkich kompetencji. A doświadczenie w zdawaniu egzaminów mam duże.
                            • Gość: eliza nowak Re: do kowianeczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.08, 09:20
                              Nie masz pojęcia o życiu. Życie to nie egzamin na który wykujesz i
                              dostaniesz piątkę. Wydaje mi się, że twoja agresja wynika właśnie z
                              faktu, że powoli do ciebie dociera, że twoje ideały są nieadekwatne
                              do rzeczywistości w której żyjemy. Prawda jest taka, że nawet będąc
                              sędzią również jesteś "sprzedawcą". Sprzedajesz swoją wiedzę i
                              dostajesz za to wynagrodzenia. Wiedza to też towar, który ma swoją
                              cenę. Mam nadzieję, że znajdzie się kupiec na twoją wiedzę, ale
                              uwierz mi wiedza to nie wszystko, brak ci bowiem inteligencji
                              emocjonalne i empatii, dlatego tak bardzo gardzisz "zwykłymi"
                              sprzedawcami fizycznego towaru. Sama również będziesz "sprzedawcą"
                              tylko inaczej będzie się twoje stanowisko nazywać.
      • Gość: IQ-------------XXL Re: Dostałem pracę:) IP: *.85-237-164.tkchopin.pl 23.04.08, 14:11
        bardzo się cieszę, ze dostałeś pracę, nie znam Ciebie, ale z całego serca życzę
        Ci sukcesów! Dodam jeszcze, że mój siostrzeniec też jest przedstawicielem
        handlowym i jest baaaaardzo zadowolony i nie biega o drzwi do
        drzwi.......pozdrawiam..........
        • Gość: kowianeczka Re: Dostałem pracę:) IP: *.lodz.msk.pl 23.04.08, 23:39
          Gość portalu: IQ-------------XXL napisał(a):
          >Dodam jeszcze, że mój siostrzeniec też jest przedstawicielem
          > handlowym i jest baaaaardzo zadowolony i nie biega o drzwi do
          > drzwi.......pozdrawiam..........

          No tak, bo do firm wchodzi się nie poprzez drzwi, tylko poprzez komin;)
      • Gość: Milia Re: Dostałem pracę:) IP: *.ists.pl 23.04.08, 22:49
        Ja sądzę że bycie przedstawicielem to żadna ujma. Wręcz przeciwnie , sądzę że to
        wymagająca praca i dlatego często dobrze płatna. A prawda jest taka że nie każdy
        się w niej sprawdzi- trzeba mieć odpowiednią osobowość. Gratuluję. ps Pamiętam
        takiego jednego przedstawiciela z Assessment Centre....ten to miał bajer,
        wszystkich ustawił do pionu... a potem jak sie okazało od razu otrzymał ofertę
        pracy.
      • Gość: kowianeczka nie dostałeś IP: *.lodz.msk.pl 23.04.08, 23:45
        Ten twój okrzyk: "Dostałem pracę" jest niepoprawny też z tego względu, że PH nie jest zatrudniony na etat, tylko musi zarejestrować własną działalność gospodarczą. Więc w świetle tego faktu trudno tu mówić o tym, że ktoś ci dał pracę, czyli cię zatrudnił, skoro w istocie to ty sam siebie zatrudniłeś.

        Świat staje na głowie - ktoś rejestruje własną działalność gospodarczą, czyli dokonuje samozatrudnienia, i krzyczy, że "dostał pracę". Paranoja.
        • Gość: kate Re: nie dostałeś IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.08, 00:16
          hahahahahahahahaha to się usmiałam!! Normalnie kobieto siedź lepiej cicho w koncie bo pojęcia nie masz o czym mówisz!! Jaka działalność? Ze co? idź sie schowaj, bo zaraz wszyscy cie wyśmieją:):):) A to dobre...;];]
          • Gość: kowianeczka Re: nie dostałeś IP: *.lodz.msk.pl 24.04.08, 02:25
            Gość portalu: kate napisał(a):
            hahahah, ja się uśmiałam z tego twojego "w koncie" zamiast "w kącie". Jak widać mamy w Polsce dużo nieuków, co nawet po polsku pisać nie potrafią.
            • annajustyna Re: nie dostałeś 24.04.08, 11:52
              PH tez sa zatrudniani na umowe o prace.
              • Gość: kowianeczka Re: nie dostałeś IP: *.lodz.msk.pl 25.04.08, 00:19
                Ale nader rzadko.
                • Gość: anita Re: nie dostałeś IP: *.telsten.com 25.04.08, 01:20
                  Jako długoletnia bezrobotna posiadasz nadzwyczaj szeroka wiedzę o
                  WSZYSTKICH zawodach i w kolejnym watku wysmiewasz czyjeś zajęcie.
                  Jaka szkoda, ze to, co piszesz, to bzdury, gdybys poświęciła tyle
                  czasu na szukanie pracy, frustracja by minęła.
                  PH są zatrudniani i na etacie, i na kontraktach menedżerskich, i
                  pewnie na umowę zlecenie (choc ja akurat z taką forma się jeszcze
                  nie spotkałam). Skąd Twoje przekonanie, ze umowa o prace dla PH jest
                  NADER RZADKA????
                  Bzdury, kowianeczko, wierutne bzdury.
                  Innych bzdur, które tu wypisałaś, nie skomentuję, juz to uczyniono.

                  Dla Toma szczere gratulacje!
                • Gość: nick Re: nie dostałeś IP: *.icpnet.pl 27.04.08, 13:17
                  o czym ty kurde piszesz? Normalna firma zatrudnia na umowę o pracę.
                  Tobie się chyba pomyliło się z tymi co wciskają jakieś soczki do
                  sklepów. Facet pisze, że branża przemysłowa, żeby to robić trzeba
                  mieć jakieś pojęcie co się sprzedaje. Pracuję w utrzymaniu ruchu i
                  często muszę zamówić jakieś części, sterowniki itp. Zapewniam Cię,
                  że zdecydowana większość tych "sprzedawców" ma pojęcie o tym co
                  sprzedaje i potrafi coś doradzić. Weź się za życie a nie studiowanie
                  definicji z Wikipedii.
        • Gość: Tom Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: *.stk.vectranet.pl 24.04.08, 08:22
          Po tym co teraz napisałaś wiem juz na 100% że pojęcia o tej pracy
          nie masz.
          Jaką działalność gospodarczą? Będę zatrudniony na podstawie umowy o
          pracę na czas nieokreślony. I jeżeli tego nie wiesz to 90%
          przedstawicieli jest zatrudnionych na umowę o pracę.
          A co do działalności to ona często jest dobrym rozwiązaniem dla
          pracownika. Mówię o kosztach i innych sprawach z tym związanych ale
          Ty pojęcia o tym nie masz więc nie będę wchodził w szczegóły.
          Co do tekstu "akwizytorom dziękujemy". Czasami w biurach sa takie
          tabliczki. Dotyczą osób które sprzedają np. książki czy mapy.
          Ja nie będę chodził po biurach, sklepach czy domach.
          Czy to już zrozumiałaś?
          Parę słów wyjaśnienia.
          Specyfika sprzedaży produktów dla przemysłu jest inna. Klient sam
          potrzebuje tego towaru, nikt nic na siłę nie wciska.
          Często tylko jedna lub max.kilka firm jest w stanie zaproponować
          konkretny produkt.
          Przedstawiciel jest od tego aby reprezentować firmę w regionie,
          prezentować ofertę handlową, jeżeli idzie za tym sprzedaż to
          oczywiście świetnie.
          Jest przecież prowizja od obrotu/marży.

          Więc napiszę raz jeszcze do Ciebie, kobieto, którą Bóg dawno
          opuścił:)

          DOSTAŁEM PRACĘ:)
          • Gość: M. Re: Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 09:16
            Tom jeszcze raz gratuluje . HEhe nie dyskutuj z kowianeczka, ona raczej nie ma zielonego pojęcia o specyfice pracy PH w tej gałęzi przemysłu. Moze lepiej jej nie uświadamiać, załamie sie biedaczka jeśli sie dowie, ze są ludzie, którzy znajdują dobra prace, nie są ciężarem dla rodziny i sie cieszą z tego w dodatku...
          • Gość: kowianeczka Re: Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: *.lodz.msk.pl 25.04.08, 00:21
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=78773402&a=78785045
          • Gość: kowianeczka Re: Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: *.lodz.msk.pl 25.04.08, 00:34
            Gość portalu: Tom napisał(a):
            > Będę zatrudniony na podstawie umowy o
            > pracę na czas nieokreślony.

            A więc okazuje się, że złotko nawet jeszcze nie ma podpisanej umowy;) Pracodawca naopowiadał ci bajeczek - od razu umowa o pracę i to na czas nieokreślony, wynagrodzenie 7 tys. i to netto, nowe "ałtko" bez żadnych limitów itede, itepe...

            Wielu tak miało, a jak przychodzi do podpisywania umowy, to na biurku leży umowa zlecenia opiewająca na 1200 brutto....

            Radzę ci się chwalić na forum dopiero po podpisaniu umowy, a nie przed. Mądre powiedzenie głosi: "Nie chwal dnia przed zachodem słońca".

            Tak więc złotko twoje powiedzenie "Dostałem pracę" jest nieprawdziwe jeszcze z tego względu, że formalnie jeszcze żadnej pracy nie masz. Co nie jest na papierze, nie pisze się w rejestr...
            • Gość: anita Re: Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: *.telsten.com 25.04.08, 01:23
              chłop zywemu nie przepuści... co, kowianeczka?
              pozostaje miec tylko nadzieje, że dzieki tym bzdurom, które tu
              napisałaś, lepiej sie poczułaś
              tak, oczywiście Ty wiesz najlepiej, ile chlopak bedzie zarabiał,
              oczywiście Ty wiesz najlepiej, że pracodawca go oszukal....

              jezu skąd się biorą takie kobiety???????
              • Gość: Lena Re: Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: 83.136.224.* 25.04.08, 01:38
                Skąd się takie biorą? A jak myslisz? Siedzą w domu na utrzymaniu
                rodziców choć mają pod trzydziestkę i "uczą się" a tak w sumie
                plątają się po forum podbudowując własne poczucie wartości!!! To
                dopieprzy jakiejś kobiecie,na urlopie wychowawczym,że "normalna"
                kobieta idzie do pracy po studiach, robi karierę, rodzi dzicko i po
                urlopie macieżyńskim oddaje je do żłobka. To kogoś kto zaczyna pracę
                ściągnie do parteru. To łatwe dla głupich bab. Przcież tyle mądrości
                wyciąga z tego netu,że może rady udzielać!!!!
                • Gość: TG Re: Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: *.stk.vectranet.pl 25.04.08, 07:27
                  Nie przypuszczałem,że mój post będzie taki popularny:) Jeszcze
                  chwila i stówka pęknie.
                  Dzięki za dobre słowa, oczywiście tym co wypisuje kowianeczka nie
                  przejmuję się w ogóle:) Ludzi jej pokroju jest niestety wiele, a
                  Polacy na świecie słyną z zawiści. Lepiej żeby sąsiadowi ukradli
                  samochód, to przynajmniej będzie sprawiedliwie,jeżeli i ja nie mam
                  auta. To jest nasza cecha narodowa,niestety.
                  Trochę o tych bzdurach nt. umowy o pracę i działalności.
                  Ja mając 15 lat stażu pracy (kilka firm) jeszcze nigdy nie byłem
                  zmuszony do zakładania działalności gospodarczej. Więc nie rozumiem
                  po co kowianeczka wałkuje tą kwestię.
                  Co do kasy...7 tys... chciałbym ale tyle miał nie będę.
                  Czy ja pisałem ile będe zarabiał? Napisałem,że przyzwoicie. Jak dla
                  mnie jest OK,rodzinę spokojnie utrzymam, zresztą po pierwszych
                  miesiącach nowej pracy nie mogę zakładać jakichś kokosów. Będzie
                  dobrze:)
                  Wszystkich normalnych poszukujących pracy i już pracujących
                  serdecznie pozdrawiam:)
                  Kobiety, co z miasta Łodzi pochodzi, nie.
                  • Gość: TG=Tom Re: Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: *.stk.vectranet.pl 25.04.08, 07:27
                    :)
                    • Gość: kowianeczka Re: Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: *.lodz.msk.pl 26.04.08, 01:19
                      Odezwij się, jak podpiszesz wreszcie tę umowę o pracę. Skoro nie masz obiecanych 7 tys. zarobku to cienko, w innym wątku ludzie pisali, że naprawdę dobry przedstawiciel handlowy w naprawdę dobrej firmie tyle zarabia. Choć ta kwota i tak nie zmniejsza "strat moralnych" poniesionych z powodu wykonywania tego znienawidzonego przez społeczeństwo zawodu.

                      Skoro nie masz tych 7 tys. to ta twoja praca to jakaś "niska półka". Rzeczywiście masz powody by się cieszyć i wydawać okrzyki na forum, jakbyś co najmniej dostał superprestiżową pracę z superzarobkami, nie ma jak to reakcja adekwatna do sytuacji;)))

                      Ale nie martw się: SPRZEDAWAJ! SPRZEDAWAJ! SPRZEDAWAJ! I jeszcze raz SPRZEDAWAJ! Jak dużo sprzedasz to może ta wspaniała firma da ci parę stów więcej niż sprzedawcy osiedlowego warzywniaka. SPRZEDAWAJ ILE WLEZIE!

                      Aha, i używanie przez ciebie wielu nicków nie najlepiej o tobie świadczy. Czyżby rozdwojenie jaźni?
                      • Gość: PESE Re: Smutna kobieta z miasta Łodzi pochodzi:) IP: 83.168.106.* 26.04.08, 09:17
                        > Choć ta kwota i tak nie zmniejsza "strat moralnych" poniesionych z >powodu
                        wykonywania tego znienawidzonego przez społeczeństwo zawodu.

                        Popełniasz błąd logiczny pisząc zdanie:

                        "panienka na utrzymaniu rodziców kowianeczka = społeczeństwo"

                        Ale w swoim zacietrzewieniu możesz tego nie zauważyć.
        • Gość: m Re: nie dostałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 09:11
          Paranoją jest twoje zacietrzewienie, skąd tyle nienawiści?
      • szyszunia11 Re: Dostałem pracę:) 24.04.08, 03:05
        Ja też gratuluję. Nie wiem, czmu ludzie się czepiają, naprawdę... wiem, że bycie PH to wymagająca praca, wymaga sporych zdolności interpersonalnych, wysokiej samooceny (by się nie frustrować i nie załamywać porażkami) i odporności psychicznej. Poza tym - trzeba umieć się wypowiedzieć. Jest to też odpowiedzialna praca. Mało kto posiada te wszystkie predyspozycje, wiec ten, kto jest dobry - może dużo zarobić - i słusznie. Może stąd te zaczepki, że jest wielu nieuczciwych "wciskaczy kitu", którzy psują tej profesji prestiż i opinię. Ale np jest też wielu (niestety...) lekarzy birących łapówki od ciężko chorych, starszych ludzi - co moim zdaniem jest postępkiem o dużo większym ciężarze moralnym. A gdyby ktoś napisał radosnego posta, że zdobył pracę w przychodni lub szpitalu, to chyba nikt by się mimo wszystko nie zgorszył... Dla mnie jedyne, co ludziom w pracy uwłacza, to oszukiwanie innych. A poza tym - po co ta walka o "akwizytora"??? Jak go chciał, tak go zwał, co to ma za znaczenie??? Tom zapewne otrzymał od pracodawcy zakres obowiązków, więc go zna, nie jest zaś sprawą użytkowników forum "dookreślanie" charkteru jego pracy:)
      • Gość: PH [...] IP: *.chello.pl 25.04.08, 00:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: kowianeczka Re: Dostałem pracę:) IP: *.lodz.msk.pl 26.04.08, 01:21
          Ile klas szkoły podstawowej udało ci się skończyć?
          • Gość: twój Pan Re: Dostałem pracę:) IP: *.chello.pl 26.04.08, 19:22
            ETI na pG w Gdańsku
            Po za tym jestem Microsoft Cert.Developer (in C# iASP.NET) choć i
            tak tak durna ci.. nei pojęcia co to znaczy.
          • Gość: rs Re: Dostałem pracę:) IP: *.limes.com.pl 26.04.08, 20:40
            ryzykowne pytanie, pewnie więcej niż Ty:D
      • Gość: kowianeczka Tom, zobacz co mówią o takich jak ty IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 22:58
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=78884565&a=78889072
        • Gość: kowianeczka Re: Tom, zobacz co mówią o takich jak ty IP: *.lodz.msk.pl 27.04.08, 23:04
          To wspaniałe podsumowanie tego wątku. Zwróć uwagę, że zostało ono dokonane przez doświadczonego dziesięcioletniego akwizytora. To tak dla przypomnienia, żebyś nie zaczynał swojej śpiewki, że "nie pracowałaś jak PH to nie wiesz co to za praca". Przepraszam za dosadność stwierdzenia, ale każdy musi się oblać wrzątkiem wody, żeby wiedzieć, że to boli. Wystarczy, że dowie się o tym od innych.
          • Gość: Tom Kowianeczko, Ciebie się nie da wyleczyć:) IP: *.stk.vectranet.pl 28.04.08, 07:57
            Kobieto, czy naprawdę uważasz,że jeden wpis jakiegoś śmiesznego
            człowieczka, notabene podobnego w swoim pieniactwie do Ciebie,
            spowoduje że nie będę pracował jako przedstawiciel?
            Przecież poza Tobą jest jeszcze sporo sfrustrowanych osób, które
            pewnie chciały pracować jako PH ale że nie miały predyspozycji i nie
            zostały przyjęte. I teraz siedzą w domu prosząc rodziców o parę
            złotych, zupełnie jak Ty:)
            Wiesz, nawet jakbyś nie wiem jak się starała to nie zburzysz mojego
            zadowolenia z otrzymania pracy. Naprawdę. Wbij sobie do głowy jasny
            i czytelny przekaz ode mnie: DOSTAŁEM PRACĘ:)
            Piękna pogoda się dziś zapowiada, wychodzę zaraz "na miasto".
            Tobię też radzę, wyjdzie Ci na zdrowie( zwłaszcza psychiczne:).
            Aha, nie zapomnij przed wyjściem poprosić tatusia/mamusi o parę
            złotych na lody:)
            • Gość: kowianeczka Re: Kowianeczko, Ciebie się nie da wyleczyć:) IP: *.lodz.msk.pl 28.04.08, 23:43
              Złotko, mnie nie interesuje czy ty będziesz pracował w akwizycji czy nie. Wisi mi to. Ja tylko nie lubię jak ktoś nie nazywa rzeczy po imieniu. Akwizycja to akwizycja, jasne? Nazwanie szamba perfumami nie sprawi, że zacznie ono pachnieć. Nazwanie akwizytora przedstawicielem handlowym nie sprawi, że przestanie on nim być.

              Po prostu chciałam zaprotestować przeciwko tej różnorodnej akwizycyjnej nomenklaturze propagowanej przez wątpliwej reputacji pracodawców, która utrudnia ludziom poszukującym pracy rozeznanie się w jakości oferty zatrudnienia.
              • Gość: rs [...] IP: *.limes.com.pl 29.04.08, 21:21
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: kowianeczka kolejny ciekawy post IP: *.lodz.msk.pl 29.04.08, 23:37
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=78884565&a=78983264
                  Tom, ty też się uśmiechasz jak podczas tej twojej "extra" pracy ludzie się z ciebie nabijają?
                  • Gość: Tom Kowianeczka, toniesz w bagnie własnej beznadziei IP: *.stk.vectranet.pl 30.04.08, 07:37
                    Nie wiem ile masz lat, ale nabijać to się można z kogoś, kto jest na
                    tyle niesamodzielny/leniwy/beznadziejny, żeby siedzieć u mamusi na
                    garnuszku:)
                    Wierz mi,gdybym nie czuł się dobrze pracując w sprzedaży, to takiej
                    pracy bym nie szukał.
                    Plucie w twarz? Ty mi plujesz w twarz swoimi głupimi wpisami.
                    Czemu to robisz mogę się domyślać. Jesteś na tyle cienka,że nikt nie
                    chce cię zatrudnić. Trochę "poplujesz" jadem na forum i czujesz się
                    lepiej. To od dawna już opisane przez psychologów zachowanie ludzi
                    przegranych.
                    Jeżeli masz resztki godności- zamilcz.

                    • Gość: rebel Re: Kowianeczka, toniesz w bagnie własnej beznadz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 10:57
                      "To od dawna już opisane przez psychologów zachowanie ludzi
                      > przegranych."

                      .....albo idealistów

                      <p.s. jak się nazywa mechanizm i kto go opisał?>

                      "Nie wiem ile masz lat, ale nabijać to się można z kogoś, kto jest
                      na
                      > tyle niesamodzielny/leniwy/beznadziejny, żeby siedzieć u mamusi na
                      > garnuszku:)"
                      errata...nabijać się można z każdego..;D

                      "Wierz mi,gdybym nie czuł się dobrze pracując w sprzedaży, to takiej
                      > pracy bym nie szukał."

                      z tym się zgadzam...każdy powinien robić to na co ma ochotę...
                      "Plucie w twarz? Ty mi plujesz w twarz swoimi głupimi wpisami."
                      widać że dziewczę nie trawi akwizycji, a nie Ciebie...przydałby się
                      jakiś dystans do własnej osoby...choć przedstawiciel handlowy żyje i
                      zarabia w 70% swoim wyglądem, więc próżności w tym przypadku nie
                      należy krytykować;>

                      "Jeżeli masz resztki godności- zamilcz."

                      tako rzecze przedstawiciel handlowy..;D




                      • Gość: rs Re: Kowianeczka, toniesz w bagnie własnej beznadz IP: *.limes.com.pl 30.04.08, 16:17
                        "tako rzecze przedstawiciel handlowy..;D"

                        tako rzecze bezrobotny
                        • Gość: rebel Re: Kowianeczka, toniesz w bagnie własnej beznadz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 16:44
                          który?;>
                          • Gość: rs Re: Kowianeczka, toniesz w bagnie własnej beznadz IP: *.limes.com.pl 30.04.08, 17:11
                            chyba Ty?
                            • Gość: rebel Re: Kowianeczka, toniesz w bagnie własnej beznadz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 22:27
                              przedawniona sprawa..;>
          • Gość: MK Kowianeczko,zlituj się IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.08, 08:57
            Już nie mogę czytać Twoich bzdurnych wywodów.Błagam, przestań!
            Jak długo można uparcie powtarzać to samo.Wszyscy na tym forum są
            przeciwko Tobie,ale ty wciąż piszesz swoje bzdury.
            • Gość: kowianeczka Re: Kowianeczko,zlituj się IP: *.lodz.msk.pl 28.04.08, 23:32
              Wszyscy to są przeciko akwizycji. Świadczy o tym wiele wątków na tym forum.
          • Gość: rs Re: Tom, zobacz co mówią o takich jak ty IP: *.limes.com.pl 28.04.08, 23:29
            "zostało ono dokonane przez doświadczonego dziesięcioletniego akwizytora" -
            dziesięciolatki aż pękają od nadmiaru doświadczeń

            a ile Ty masz lat dziewczynko?
      • Gość: Monika DO TOMA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.08, 12:16
        Serdecznie gratuluję. Mam nadzieję że pracuje Ci się dobrze. A co do
        niektórych wpisów podcinających Ci skrzydła: nie przejmuj się.
        Niestety Polactwo nie wybacza sukcesów. Żadnych.
        Pozdrawiam serdecznie!
      • miskoala.trzeci Re: Dostałem pracę:) 30.04.08, 15:57
        Gratulacje i dzięki za wsparcie dla wszystkich poszukujących upragnionej pracy.
        Nie znasz czasami kogoś kto pracuje w rekrutacji (też sprzedaż:), ale nie jako
        rekruter czy headhunter dla firm ale w rekrutacji dla uczelni (praca w punktach
        informacyjno-rekrutacyjnych itp.)?
        • danuu Re: Dostałem pracę:) 30.04.08, 19:21
          Po pierwsze gratuluje pracy i trzymam kciuki, bo chyba zaczynasz juz w piatek, co?
          Co do negatywnej bohaterki tego watku... Kobieto, akwizytor to osoba, ktora
          przychodzi do domu/firmy i wpycha ci samosprzatajace sciereczki, odkurzacze,
          pase odchudzajace i inny shit.
          Nawet przedstawiciele zajmujacy sie FMCG sa baaardzo potrzebni, zebym ja mogla
          sobie kupic batonika, krem czy Lipton White Tea. Nie pomyslalas o tym, ze ktos
          musial do twojego osiedlowego sklepiku dotrzec i napracowac sie nieco, zebys Ty
          mogla kupic sobie ulubiony serek?!
          A i z "powazniejszych" przedstawicieli sie ciesze, bo dzieki temu moja dentystka
          leczy mnie najnowoczesniejszym sprzetem, a u okulisty moge z jego pomoca dobrac
          soczewki kontaktowe. Celowo nie mowie tu o "wyzszych" celch, ogolnoglobalnych,
          tylko o tym, co dotyka bezposrednio nas - szarakow.
          Aha, a pracuje w wydawnictwie.
          • Gość: Tom Re: Dostałem pracę:) IP: *.stk.vectranet.pl 30.04.08, 20:40
            Dzięki za dobre słowo, zaczynam w poniedziałek:)
            • Gość: kowianeczka wyrazy współczucia IP: *.lodz.msk.pl 30.04.08, 23:50
              Gość portalu: Tom napisał(a):

              > Dzięki za dobre słowo, zaczynam w poniedziałek:)

              Czyli jeszcze całe bagno akwizycji przed tobą. Ale dzięki takim frajerom jak ty mniej pracodawców oferujących akwizycję będzie zamieszczało swoje pseudoogłoszenia, by werbować niewinnych ludzi do tej poniżającej pseudopracy. W tym sensie się cieszę, że zaczynasz już w poniedziałek - zawsze to jedno pseudoogłoszenie mniej, chociaż i tak tego badziewia jest w bród.
              • Gość: Tom Oby to nie była paranoja... IP: *.stk.vectranet.pl 01.05.08, 08:17
                Widzę,że tylko lekarz specjalista (psychiatra?:) może ci pomóc.
                Zgłoś się zaraz po długim weekendzie.
                Nie lekceważ tego, po tym co piszesz widać,że to ciężki przypadek.

                pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_paranoiczny
              • rep_pm Re: wyrazy współczucia 01.05.08, 08:21
                Słuchaj widzę że odwołujesz się do moich postów więc przynajmniej nie mieszaj
                mnie do swojego plucia na innych. Rzeczywiście uważam że przedstawiciel to
                beznadziejny zawód, najniższe stanowisko w firmie, czyli taki nowoczesny robol.
                Jednak to dzięki przedstawicielom firmy zarabiają pieniądze (niestety czasy że
                produkty same się sprzedawały się skończyły). A to co ty robisz wyzywając ludzi
                i ubliżając im to już przesada. Skoro komuś odpowiada taka praca to świetnie, ja
                mogę się tylko dziwić jak można takie coś lubić, ale nie wyzywać innych.
                • Gość: Tom Re: wyrazy współczucia IP: *.stk.vectranet.pl 01.05.08, 08:23
                  To było do kowianeczki. Nie domyśliłeś się?
                  • rep_pm Re: wyrazy współczucia 01.05.08, 08:25
                    Mój post był do niej. Widzę jak byś przeczytał go dokładnie to byś to zobaczył.
                    Z tego co widziałem to Ty nie odwoływałeś się do moich postów.
                    • Gość: Tom Ludzie często są dziwni IP: *.stk.vectranet.pl 01.05.08, 08:31
                      Nie odwoływałem się do niczyich postów i ne będę.
                      Nie rozumiem czemu kobieta tak pluje jadem ale nie muszę rozumieć.
                      Ona z pewnością do pracy między ludźmi się nie nadaje ze swoim
                      charakterem.
                      Ja cieszę się ze zdobycia nowej pracy i nikt mi tej radości nie jest
                      w stanie zakłócić:)
                      Pozdrawiam
                      • rep_pm Re: Ludzie często są dziwni 01.05.08, 08:34
                        Gość portalu: Tom napisał(a):

                        > Nie odwoływałem się do niczyich postów i ne będę.

                        No przecież o tym pisałem! Ale nie ważne.
              • Gość: rs Re: wyrazy współczucia IP: *.limes.com.pl 01.05.08, 11:29
                jesteś chyba grubo po..
                liczysz na to, że obrażając ludzi zmienisz rynek pracy? prowadzenie interesów w
                jakimś stopniu wymaga bezpośredniego kontaktu z kontrahentem, face2face. chyba
                nie potrafisz tego zrozumieć. spierasz się o nazewnictwo usiłując poniżyć Toma,
                który akurat taką pracę lubi i z niczego przecież nie musi się tłumaczyć
                jest różnica między sprzedażą (czy akwizycją, jak tam wolisz) kubusiowych
                soczków i, na ten przykład, surowców dla przemysłu. sprowadzasz ten zawód do
                sztucznego uśmiechu i nachalnej pogoni za klientem. uśmiech jest ważny w
                stosunkach międzyludzkich. a Ty jesteś smutna jak dupa

                może pochwal się, co Ty robisz? wyraźnie tego unikasz
          • rep_pm Re: Dostałem pracę:) 30.04.08, 21:06
            danuu napisała:

            > Nawet przedstawiciele zajmujacy sie FMCG sa baaardzo potrzebni, zebym ja mogla
            > sobie kupic batonika, krem czy Lipton White Tea. Nie pomyslalas o tym, ze ktos
            > musial do twojego osiedlowego sklepiku dotrzec i napracowac sie nieco, zebys Ty
            > mogla kupic sobie ulubiony serek?!

            A to hurtownie już nie istnieją, a hurtownie nie zaopatrują się już u głównego
            importera/producenta w danym kraju? No wybacz ale akurat dzięki przedstawicielom
            to możesz właśnie sobie takiego ulubionego serka lub batonika nie kupić bo np.
            właściciel podpisał umowę "rewardową" z innym producentem i w tym momencie twój
            wybór jako konsumenta jest jakby ograniczony. Bo właścicielowi sklepu nagle
            zaczyna się opłacać mieć w asortymencie batoniki jednej firmy.


            > A i z "powazniejszych" przedstawicieli sie ciesze, bo dzieki temu moja dentystk
            > a
            > leczy mnie najnowoczesniejszym sprzetem, a u okulisty moge z jego pomoca dobrac
            > soczewki kontaktowe. Celowo nie mowie tu o "wyzszych" celch, ogolnoglobalnych,
            > tylko o tym, co dotyka bezposrednio nas - szarakow.

            No proszę cię, ale dobudowywanie już jakichś wartości wyższych do tego zawodu to
            już przesada. Dzięki tym "poważniejszym" przedstawicielom (sam chyba się do nich
            zaliczam bo jestem przedstawicielem medycznym jednej z największych form
            oryginalnych na świecie)to będziesz leczona nie lekiem/sprzętem który np. w
            opinii ekspertów jest najlepszy, ale tym którego producent ma najlepszego
            przedstawiciela, który często ma też najlepsze "narzędzia promocji".

            > Aha, a pracuje w wydawnictwie.

            Ale chyba jako przedstawiciel co?


          • Gość: kowianeczka Re: Dostałem pracę:) IP: *.lodz.msk.pl 30.04.08, 23:37
            danuu napisała:
            > Nawet przedstawiciele zajmujacy sie FMCG sa baaardzo potrzebni, zebym ja mogla
            > sobie kupic batonika,

            I co z tego? Nawet zwykłe sprzątaczki są potrzebne, abyś miała czysto na klatce schodowej, ale to nie jest powód do tego, by ten zawód wychwalać pod niebiosy.
      • Gość: kowianeczka jeszcze jeden ciekawy post IP: *.lodz.msk.pl 30.04.08, 23:38
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=78963313&a=79009402
        • Gość: abc do kowianeczki: i jeszcze o akwizytorach IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.08, 22:09
          biznes.interia.pl/news/10-tysiecy-do-wziecia,1104749
          • Gość: kowianeczka Re: do kowianeczki: i jeszcze o akwizytorach IP: *.lodz.msk.pl 06.05.08, 23:29
            Przeczytajcie sobie lepiej komentarze pod tym artykułem, a nie ten artykuł sponsorowany. Zresztą o czym w nim jest mowa? O samych pieniądzach i samochodach. Ciemna strona medalu, czyli obowiązki takich pracowników polegające na namolnym namawianiu ludzi do zakupu jakiś produktów, zostały całkowicie pominięte. Jak ktoś lubi z siebie dla pieniądzy i "ałtka" robić klauna, to winszuję.
      • la_persona_divorciada do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja 04.05.08, 10:54
        Witam.Całkiem przypadkowo trafiłem na tego psta i po przeczytaniu szlag mnie
        trafia jak czytam takie bzdury.Jak można kogoś poniżć za pracę przedstawiciela
        handlowego- zaraz do tego wrócę na moim przykładzie. Ktoś ciekawie napisał o
        PASOŻYCIE ,który się wymądrza.W dzisiejszych czasach ktoś kto dostanie prace i
        się z niej cieszy to Człowiek mający bardzo duży potencjał cech DOBREGO
        CZŁOWIEKA i docenia to co wywalczył własną pracą i upartym dążeniem do celu.
        Rozwijanie się intelektualne akwizytatora--Ja jestem akwizytatorem w firmie
        zajmującej się dystrybucją paliwa firmy muszelka:-). Po ukończeniu szkoły
        samochodowej w Stolicy zaprzyjaźnionego kraju RWPG zostałem oddelegowany DO a
        raczej NA inny kontynent aby rozwijać firmę i sprzedawać nasz produkt ( czysta
        akwizycja towaru) Zmuszony zostałem do nauki w bardzo szybkim tempie języka o
        ,którym nie miałem pojęcia. Teraz jestem w kraju i odpoczywam ale niestety jako
        akwizytor będę musiał opuścić kraj i wyjechać i znowu się uczyć jakiegoś nowego
        języka.
        KOWIANECZKO to tylko dla ciebie ze względu na to ,że akwizytorzy się niby nie
        rozwijają intelektualnie--Aprenda respeitar segundo homem primeiro e vocę
        trabalhará entăo como vocę começará ela pôde para expressar própria opiniăo e
        isto para julgar o homem de măe de prostituta porque olha nisso que vocę é
        emocionalmente retardado. Eu cumprimento angariador
        • annajustyna Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja 04.05.08, 10:56
          Wow, gratuluje opanowania portugalskiego - to podobno jeden z najtrudniejszych
          jezykow...Powodzenia zycze!
        • mijo81 Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja 04.05.08, 14:20
          Kowanieczka ma wykształcenie wyższe i dlatego gardzi takimi
          zawodami :)
          • la_persona_divorciada [...] 04.05.08, 22:40
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: deri Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja IP: *.chello.pl 04.05.08, 23:14
              przedstawiciel to bardzo trudne i odpowiedzialne zajęcie . potrafią
              pracować na tym stanowsiku tylko nie liczni . wykonują kawał bardzo
              trudnej i odpowiedzialnej roboty .bez nich nasza gospodarka
              padnie.szlag trafi kazda firme produkcyjna . zgadzam sie że
              ph=nowoczesny akwizytor . ale czy to jakiś wstyd? to wcale nie sa
              juz szeregowcy do odstrzału..wiele sie zmienia
              • danuu Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja 06.05.08, 22:38
                No dobrze to przyklad z mojego podworka... spece od PR. Czy odczuwasz
                kowianeczko pogarde rowniez do tego zawodu? Bo moim zdaniem jest wiele
                podobienstw do przedstawicieli handlowych...ooo, a nawet jest to praca jeszcze
                bardziej moralnie watpliwa: wydzwaniasz do ludzi kilka razy w tygodniu, wysylasz
                im materialy prasowe, wlazisz w tylek, na Swieta- czekoladki z logo firmy, na
                Walentynki - kartke z serduszkiem, zapewniasz, ze firma, ktora reprezentujesz
                "realizuje swiatowe standrady", "jest liderem", "w pelni odpowiada na potrzeby
                klinetow" - mimo ze moze wcale tak nie uwazasz. A jednak spec od PR to zawod
                prestizowy, swietnie platny i w ogole z gornej polki.

                Tom napisz lepiej jak pierwsze wrazenia
                • Gość: kowianeczka Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja IP: *.lodz.msk.pl 06.05.08, 23:37
                  Dla mnie ten zawód wcale nie jest prestiżowy. Zresztą nie każdy dobrze płatny zawód musi być prestiżowy. Dla przykładu hydraulik zarabia dużo (za granicą, ale Polska też w tym kierunku zmierza) czy pracownik zakładu pogrzebowego, a nikt tych zawodów nie wychwala pod niebiosy.
                  • Gość: danuu Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja IP: *.4web.pl 07.05.08, 09:12
                    To napisz mi prosze, jakie zawody uwazasz za prestizowe....jestem bardzo
                    ciekawa, bo poki co jedziesz tylko po wszystkich, lacznie z robotnikami, bez
                    ktorych bysmy sie co najwyzej mogli po tylkach podrapac.
                    Kazdy zawod - naprawde kazdy, jest w jakis sposob narazony na oblude, oszustwo i
                    moze byc "watpliwie moralny", czy jak Ty to mowisz: "nie nalezy go wychwalac pod
                    niebiosy".I mysle, ze dlatego prace zaczyna sie , gdy sie osiaga dojrzalosc
                    (prawna badz emocjonalna), zeby sprostac takim wyzwaniom.
                    • Gość: cherylin Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja IP: *.uwoj.wroc.pl 07.05.08, 14:34
                      prestiżowy to nie znaczy dochodowy. jeśli dla kogoś robol jest
                      zawodem prestiżowym bo ma się z tego dużo kasy to po jaką cholerę
                      ten ktoś chodzi do lekarza czy prawnika albo zamawia projekt domu u
                      architekta? niech go robol wyleczy, obroni i zbuduje mu dom, który
                      sie nie rozwali.
                      • Gość: kotek Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja IP: *.50.akron.net.pl 07.05.08, 15:28
                        kowianeczko, gardząć prawie wszystkim i wszystkimi, NIE BĘDZIESZ
                        dobrą sędziną... bo w tym zawodzie poza znajomością przepisów,
                        potrzeba też m.in. empatii czy zrozumienia dla cudzych racji oraz
                        umiejętności oddzielenia własnych sympatii i antypatii od sprawy...

                        Tom, gratuluję, bo robisz coś co ci sprawia radość, a jednoczesnie
                        pozwala się utrzymać... niewiele osób ma takie szczęście:)
                      • danuu Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja 08.05.08, 22:37
                        Ja nie mowie, ze robol to zawod prestizowy, ale wkurza mnie pogardliwe podejscie
                        kowianeczki. Ja szanuje panie sprzatajace w moim biurze, bo dzieki temu ja
                        przychodze do pracy i nie musze lapac za odkurzacz, tylko moge sie zajac tym, co
                        robie najlepiej.
                        Nie ma chyba wiekszej "urban legend" niz to, ze lekarze, architekci i prawnicy
                        to zawody, ktore - celowo uzywam terminologii kowianeczki - nalezy wychwalac pod
                        niebiosy.
                        Idac jej kryterium - czyli nieszczerosci i obludy - na co sa narazone
                        "prestizowe zawody"?
                        lekarze: lapowkarze, jesli nie zaplacisz, operacje bedziesz mial za 100 lat,
                        "pokaz lekarzu co masz w garazu" i takie tam.
                        prawnicy: adwokaci broniacy mafiosow i mordercow, prokuratorzy oskarzajacy
                        ludzi, ktorzy dzialali w obronie wlasnej...swietny zawod, nie ma co...
                        architekci: nie zawsze w pelni zgodni z wlasna wizja: klient placi, klient chce
                        greckie kolumny w domu - ma greckie kolumny, choc to kicz na kicze...
                        Specjalnie pokazuje takie skrajne przypadki, zeby pokazac Wam, ze naprawde kazda
                        praca moze byc oszukiwaniem czy dzialaniem wbrew sobie. Nie tylko
                        przedstawiciele handlowi.
                        • Gość: kowianeczka Re: do kowianeczka Dostałem pracę:) Akwizycja IP: *.lodz.msk.pl 09.05.08, 04:37
                          danuu napisała:

                          > Specjalnie pokazuje takie skrajne przypadki, zeby pokazac Wam, ze naprawde kazd
                          > a
                          > praca moze byc oszukiwaniem czy dzialaniem wbrew sobie. Nie tylko
                          > przedstawiciele handlowi.

                          Tak, ale przedstawiciele innych zawodów mają wybór: jak ludzi nie oszukają, to z pracy nie wylecą. Powiedziałabym nawet że jest odwrotnie niż u akwizytorów - w innych zawodach wylatuje się właśnie za oszustwa. Lekarz nie musi przyjmować łapówek, wręcz tego robić nie powinien, a to właśnie przyjęcie łapówki może być powodem jego zwolnienia.

                          A z przedstawicielami handlowymi to jest tak - jak nie oszukasz klienta, to nie wyrobisz planów sprzedażowych, a jak nie wyrobisz planów sprzedażowych, to cię pracodawca wyrzuci z pracy. W akwizycji liczy się tylko sprzedaż, a nie to, czy ktoś jest inteligentny, pracowity i się stara. Nie muszę chyba tłumaczyć, że sprzedaż jest w dużej mierze podyktowana czynnikami niezależnymi od akwizytora: jakość produktu, koniunktura gospodarcza, konkurencja na rynku itd.
                          • Gość: pr. SR "kowianeczką" :) IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.08, 18:19
                            kowianeczka - Od razu widać, że to studentka która rozpoczęła niedawno
                            szkołę, lub (co gorsza) osoba która studiuje kolejny kierunek dziennie i w
                            życiu nie pracowała(albo baaardzo niewiele), nie ma rodziny i obowiązków.. -
                            więc nie ma co słuchać takiego zdania.
                            Tom - Gratuluję ! Żadna praca nie hańbi, najgorsze co można robić to siedzieć
                            na utrzymaniu rodziców i krytykować innych jaką to mają beznadziejną pracę.
                            Akwizytor czy jak kto tam sobie nazywa, to bez znaczenia-masz pracę z której
                            jesteś zadowolony, a co kogo obchodzi reszta.
                            Jestem zdania, że taka praca wymaga dobrego kontaktu z ludźmi (dlatego nie każdy
                            się nadaje) a jak ktoś używa różnych technik to co z tego, głupi się nabierze. A
                            z różnymi manipulacjami każdy ma do czynienia na co dzień.

                            Oby kowianeczce w życiu "lepiej się poszczęściło". Życie pokarze-a praca
                            sędziego, wcale nie jest jakimś rarytasem, jest tyle samo problemów ile w każdym
                            innym zawodzie.
                            a tak w ogóle to do tego bardzo długa droga.

                            p.s. wydaje jej się, że wszystko wie najlepiej, ma problemy z nawiązaniem
                            kontaktów (aż razi to na forum) - błąd rodziców (za długo trzymają w domu i
                            potem wychodzi wszystko).
                            • dziunia25 Re: "kowianeczka" :) 09.05.08, 23:42
                              Od pewnego czasu zaglądam na to forum. Niektóre posty mnie śmieszą,
                              inne irytują, a niektórych przeważa ludzka bezradność, bo czasem
                              brakuje im rozwiązania jakieś systuacji. Niewątpliwie przez całe to
                              forum przewija się niezmiennie jedna postać i niezmiennie w tym
                              samym wcieleniu "opozycji". Jest przeciwko wszystkim i wszystkiemu.
                              Uznaje jedną prawdę - swoją. Zawsze ma rację i jasno sprecyzowaną
                              wizję. Z ilości postów wnioskuję, że posiada zbyt wiele wolnego
                              czasu. Zresztą sama pisze, że nie pracuje, bo wyśniła jej się
                              posadka sędziego. Wydaje się być specjalistką w każdej dziedzinie,
                              szczególnie opluwania ludzi, o których nie wie nic.
                              Jest impertynecka, arogancka i wyszczekana. Za to biegle porusza się
                              po internecie (odnajdywanie pojęć w wikipedii).
                              Odpuść sobie kobieto, bo cel osiągnęłaś. Zostałaś zauważona. Twoje
                              posty są w 80% nie na temat, a wywołują tylko agresję i to niestety
                              w stosunku do Ciebie. Jeżeli z takim samym zaangażowaniem przyłożysz
                              się do szukania pracy, to będzie to tylko z korzyścią dla Ciebie.
                              Pracę proponuję zacząć oczywiście w akwizycji, żebyś nabrała
                              szacunku do właśnie tak niewdzięcznej pracy.
                              • mijo81 Re: "kowianeczka" :) 11.05.08, 23:57
                                Kowanieczką sędzią ????? Przecież robotnik budowlany zarabia więcej
                                niż sędzia.... ja też
                                • Gość: kowianeczka Re: "kowianeczka" :) IP: *.lodz.msk.pl 12.05.08, 05:31
                                  mijo81 napisał:

                                  > Kowanieczką sędzią ????? Przecież robotnik budowlany zarabia więcej
                                  > niż sędzia.... ja też

                                  No i co z tego? Widzisz, ludzie dzielą się na tych, dla których najważniejsze są w życiu pieniądze i na tych, którzy cenią inne wartości niż pieniądze. Sędzia zarabia tyle, że z głodu nie umrze, choć może nie dorobi się wypasionej willi ani wypasionego samochodu. Zresztą kwestia wynagrodzeń jest zmienna. Skąd wiesz, co będzie za 10 lat?
                                  • Gość: akwizytorka Re: "kowianeczka" :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 08:14
                                    Kowianeczka, ty jeśli znajdziesz jakiegoś ślepego jelenia to możesz
                                    zostać jedynie panią SĘDZINĄ. Aby być sędzią trzeba być osobą
                                    inteligentną, a więc ciebie to nie dotyczy.
                                  • dziunia25 Re: "kowianeczka" :) 12.05.08, 22:40
                                    Mam nadzieję, że za 10 lat będziesz miała już za sobą pierwszą
                                    lekcję pokory
                                    -
      • Gość: ab do Toma IP: *.ghnet.pl 12.05.08, 20:15
        gratuluję Ci pracy, oby Ci się w niej powodziło, złośliwymi komentarzami się nie
        przejmuj bo to Tobie ma ta praca się podobać a nie jakimś obcym ludziom na
        forum. Tak to już jest że jak sie ktoś czymś pochwali, nawet po to żeby innym
        dodać otuchy to zawsze go jadem oplują,

        ciesz się chłopaku że Ci się udało!
      • Gość: Ola do Toma IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.08, 01:07
        Również gratuluję i życzę aby praca przynosiła dużo pieniędzy i dużo
        satysfakcji. A po cichu zazdroszczę, bo też chciałabym znaleźć
        pracę, z której będę zadowolona.

        Do kowianeczki: nie czytałam całego wątku, więc może się powtórzę.
        Żałosna jesteś! Co cię obchodzi, co kto lubi. Nawet gdyby Tom chciał
        pracować jako męska prostytutka to g...o cie to obchodzi. Naucz się
        szanować ludzi.
        • mijo81 Re: do Toma 21.06.08, 00:39
          Ona się chełpi bo będzie 3 lata na aplikacji z 1 tys. zł robić :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka