Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    IP: *.chello.pl 22.04.08, 01:16
    Nie ma bezrobotnych inż. metalurgów????
    A ja jestem. Na Śląsku w 2008r, i byłem w 2005, i przez znaczną
    część czasu pomiędzy tymi datami (za wyjątkiem niezbyt długich
    okresów zatrudnienia tymczasowego na stanowiskach robotniczych -
    młotkowy, łopaciaż). Pracy zwyczajnie nie ma!!! Większość moich
    kolegów z roku wyjechała na zmywak, reszta pracuje w handlu (sklepy,
    ph).
    Obserwuj wątek
      • Gość: gaduła Metalurg - i to juz koniec ! IP: *.zax.pl 23.08.08, 17:54
        to sa mity ze znajdziesz prace w tym fachu, kto moze zmienia lub
        zmienił zawod na wszystko inne,
        cała ta grupa zawodowa znika z rynku pracy podobnie jak odlewnictwo,
        ci ktorzy robia doktoraty w tym obszarze na AGH czy PŚ też nie maja
        pracy,
        polskie szkoly i instytuty są w tej sytuacji ze nie maja pieniedzy
        na prowadzenie badan i nauke w takim zakresie by zrozumiec sie
        dzieje w swiatowej nauce, a na dalszy rozwoj nie ma kasy !!!
        a wmawianie ze unia da pieniadze gdy jest brak zsania wiedzy z
        krajowego przemyslu bo wdraza sie technologie zachodnie a to co ucza
        w szkole jest te 10 lub wiecej lat do tylu !!!
        I to juz koniec !!!


        • Gość: zaza1 Re: Metalurg - i to juz koniec ! IP: *.adsl.xs4all.nl 03.09.08, 13:41
          BŁĄD...
          jestem zeszłorocznym absolwentem AGH - Metalurgia
          pracuje na zachodzie Europy - światowa firma - wysokie stanowisko - zarobki pięciocyfrowe - nie mam problemu ze zmianą pracy ale....
          znam języki
          studiowałem za granicą
          byłem jednym z najlepszych studentów
          mam wiedze
          doświadczenie

          ...jak sie jest przeciętniakiem - to nie wazne co sie skonczy - a i tak sie bedzie narzekac.... moi znajomi (ci co tez maja zagraniczne studia) pracuja w innych krajach europy - i maja taka sama sytuacje...

          metalurgia - to swietny kierunek - ale trzeba miec o tym pojecie...
          perspektywy nieograniczone...
          • Gość: SLUSARZ-SPAWACZ METALE IP: 78.152.214.* 07.09.08, 17:53
            ODSZEDLEM Z HUTY POLSKIEJ W 99' i przez 2 lata nie moglem w kraju
            znalezc pracy, w koncu by nie umrzec z glodu spakowalem plecak i
            pojechalem szukac szczescia "na zachod".Bylem W POLSCE w tych 4% z
            wyzszym wyksztalceniem co nie mialy pracy bo podobno 96% ja
            mialo.....

            Na zachodzie tez nie za bardzo daja prace metalurgowi z polski ,
            zrobilem uprawnienia na spawanie TIGiem w Gliwicach (ciezkie
            pieniadze jak na Polske )i dopiero jako slusarz spawacz dostaje
            prace.....
            Znam niemiecki i angielski - dostalem propozycje w maju w spolce
            gieldowej w Polsce mialbym 3tys brutto czyli ok 2ooo PLN na reke,
            zenujace.

            A pomyslec, ze moi koledzy po fachU opracowuja nowe stopy, wysylaja
            samoloty w powietrze lub statki w kosmos, robia sztuczne tytanowe
            wstawki biodrowe, gdzie NASZA NAUKA, BADANIA????? WSTYD WIELKI DLA
            POLSKI.Talenty sie marnuja ,TEN KRAJ JEST WYPELNIONY "JANKAMI
            MUZYKANTAMI"
            • Gość: hvacrse Re: METALE IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.08, 20:09
              Podpisuję się pod waszymi wypowiedziami
              - metalurg i budowlaniec ze śląska - pracuję w branży projektowej, w metalurgii
              pracy nie ma :)


              Co do kolegi powyżej, kujona etc - jak tatuś studia zafundował, mamusia gotowała
              zupki i dupkę podcierała, babcia dołożyła na auto a wujek na kurs języka, to
              faktycznie mogło się udać :>
            • Gość: G.U.S.T.A.w Re: METALE IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 19:17
              Ta, pewnie pracujesz w Mc Donaldzie i bułki podajesz w końcu światowa firma i światowe zarobki
              • Gość: Toxic Wierzyć się nie chce... IP: *.toya.net.pl 13.09.11, 12:38
                Być może metalurg pracujący w odlewni czy hucie kiepsko zarabia i z pracy może być niezadowolony, mam jednak kolegów, który pracują w Arcelor Mittal Poland na stanowiskach menagerskich w handlu i żaden z nich nie zarabia mniej jak 10 tys brutto. Specjalizują się w konstrukcjach stalowych, przetargach dla rządu, bardzo dużo podróżują w sprawach eksportu. Aż nie chce mi się wierzyć że zawód metalurga zaraz będziemy porównywać z bibliotekarzem, etnologiem, kulturoznawcą czy filozofem....
      • Gość: aaa Re: Metalurg IP: *.u.wavenet.pl 17.10.08, 10:27
        Może po prostu skończyłeś kierunek jak 50% ludzi dzięki leserstwu i żerowaniu na
        osobach podobnych do mnie i jeszcze byłem zły bo jeszcze jaśnie państwo za to że
        ode mnie spisuje laborki, projekty itd powinienem pocałować "...." , zero
        kreatywności i zero gotowości do zmiany miejsca zamieszkania, trochę pomyśleć
        zrobić 2-3 kury na badacza i masz super robotę, i wiele wiele innych opcji ale
        pasożyt sam niczego nie zrobi - trzeba poszukać, a coś się znajdzie w zawodzie
        pozdrawiam życzę powodzenia w szukaniu pracy.
        • Gość: bober lat 30 Re: Metalurg IP: *.smgr.pl 24.10.08, 23:54
          nie wiecie co piszecie
          metalurgów a zwłaszcza odlewników brakuje. Przez 3,5 roku pracowałem jako
          technolog- metalurg w Grudziądzu potem zacząłem szukać lepszej pracy i miałem
          oferty z Rzeszowa, Stalowej Woli, Wrocławia i innych miejsc. Nie ukrywam, że z
          mego roku (kończyłem PŚl ) tylko 3 osoby pracują w zawodzie bo tylko tylu się
          nadaje. Reszta to imbecyle co studiowali żeby tylko mieć mgr inż. Teraz mam nową
          pracę a pensja poszła x3 na początek. Cieszy mnie Wasza postawa- bo więcej pracy
          jest dla tych metalurgów, którz na nią zasługują.
          pozdrawiam bober
          • Gość: hello Re: Metalurg IP: *.eranet.pl 25.10.08, 00:53
            Czyzby kolega pracował w HV w Grudziądzu? No w HV lipa inżynierek
            tam ma około 2 tys netto? A ciekaw jestem gdzie kolega teraz
            pracuje? I najważniejsze za ile? Czyżby 6 tys na łapkę było.?? Ja po
            studiach cały czas nie mogę dojść do 4 tys, ale może kiedyś, kto to
            wie
      • Gość: Ciekawa Re: Metalurg IP: *.centertel.pl 20.11.08, 09:54
        Witam
        Ja też jestem ciekawa ile teraz kolega zarabia i czy pracował w HV tam teraz troche lepiej zarabia inżynier ale to kropla w morzu do tego co powinien.
        Pozdrawiam
        • Gość: piotrek Re: Metalurg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 02:15
          Witam Wszystkich

          W tym roku skończyłem metalurgię na AGH, niedługo obrona, i
          przeglądanie ofert pracy, a w zasadzie pewnie szukanie ich. Często
          słyszę sprzeczne opinie na temat miejsc pracy w tym zawodzie w
          Naszym kochanym kraju, ja myślę, że ten zawód występuje regionami i
          trzeba wyjechać by coś znależć...

          Osobiście mieszkam w podkarpackim i licze, że się uda.

          ps. laborki robiłem sam ;)

          Pozdrawiam!
          • Gość: bober Re: Metalurg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 20:09
            witam znowu, nie pracowałem w HV choć znam tam wielu inżynierów i nie tylko i
            powiem szczerze (nie obrażając nikogo a stwierdzając prawdę) poziom
            intelektualny i praktyczny strasznie tam spadł. Starsi metalurgowie odchodzą a
            nowych nie ma. Niektóre odlewy odlewane są w Magnus Nord (HV niejednokrotnie się
            na nich połamał).
            Pensje w HV troche podskoczyły ale moją w innej firmie wywalczyłem
            indywidualnie. Udawadniając że na nią zasługuję. Jeżdżąc po odlewniach i pytając
            mało kóry "fachowiec" wie:
            - co to jest moduł krzepnięcia i jak go wyliczyć
            - jak dobierać belki wlewowe, przelewy, wlewy główne, zbiorniki, etc.
            - jak wyliczać i dobierać nadlewy
            - jak dobierać temperatury zalewania, przechłodzenia, przegrzania etc.
            - jak segregować złom i gdzie go kupować
            - jak sterować topieniem i jak przesterować piec, żyby topienie było tańsze (o
            ile to możliwe a zwykle jest)
            - jakie stosować dodatki do pielęgnacji stopu (stopów)
            - jak dobrze przeczytać rysunek techniczny
            - jak dobrze narysować oprzyrządowanie odlewnicze
            - i jak to zrobić szybciej, niż fachura metakurg z 20 letnią praktyką (bo zwykle
            to lesery naciągające firmę na nadgodziny)
            ---tylko tyle trzeba pokazać a jest szansa na to żeby zarabiać dobrze.
            Ale czy komuś chce się schodzić na odlewnię z samego rana żeby poszukać
            problemów do rozwiązania zanim one nas znajdą -prawie nikomu.
            Ja lubię pracować, lubię smród palących się rdzeni, kurz pyłu węglowego,
            minusowe temperatury na hali i chodzeniu w kufajce i kasku. Pozostaje też
            śledzenie na bieżąco choć podstawowej literatury takiej jak Przegląd Odlewnictwa
            czy jemu podobne. Nie mówiąc o władaniu choć jężykiem angielski.
            Wiem jestem maniakiem ale uwieżcie, że nic tak nie cieszy jak przelew na konto i
            to że tylko TY się na prawdę na metalurgii znasz...
            Odlewnie są wszędzie ale ciężko je znaleść, sam szukałem pracy w zawodzie przez
            3 lata.
            Na razie to tyle czekając na zapytania i odpowiedzi sam rówież wkrótce odpiszę
            pozdrawiam
            • Gość: piotrek Re: Metalurg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 12:43
              >bober

              Napisz coś więcej, jak długo już pracujesz, co kończyłeś i dlaczego
              aż trzy lata szukałeś pracy w zawodzie? ;)
              Pozdrawiam!
              • Gość: bober Re: Metalurg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.08, 16:43
                haj
                kończyłem Metalurgię o specjalizacji Sterowanie Jakością w Procesach
                Odlewniczych w 2002 roku na Wydziałe Inżynierii Materiałowej i Metalurgii w
                Politechnice Śląskiej w Katowicach.
                Szukałem pracy wtedy 3 lata bo prawie wszystkie odlewnie, huty, stalownie (tylko
                to mnie interesowało) przechodziły stan upadłości lub restrukturyzacji.
                Wysyłając około 300 podań aplikacyjnych odbyłem około 60 rozmów kwalifikacyjnych
                po całym kraju. Oferowana mi praca na stanowisku technologa opiewałna była
                zwykle sumą 800 zł brytto (troche mało :)) dlatego szukałem pracy aż 3 lata
                (oczywiście pracując między czasie w dziwnych zawodach).
                Teraz jest znacznie lepiej ale wymagania firm rosną (i nie liczyłbym i nie
                nastawiałbym się na Kraków, w Krakowie za dużo ludzi ma wykształcenie wyższe i
                za dużo jest znajomków od dyrektorów zakładów z przemysłu ciężkiego poza tym w
                Krakowie mało płacą).
                Dlatego pracuję na razie 200 km od domu.
                Na razie to tyle
                pozdrawiam
                • Gość: Piotrek Metalurg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.09, 03:14
                  Witaj Bober ;)
                  A nie miałes jakiś problemów (coraz trudniej) ze znalezieniem pracy
                  w miare upływu czasu po skończeniu studiów? To jednak kilka lat
                  oderwania od tematu. Jedynie tyle co samemu się człowiek interesuje,
                  poczyta. Widzę, że przeszedłeś nie najłatwiejszą drogę do sukcesu,
                  gratuluję! Niektyrzmy moi znajomi już po obronie borykają się ze
                  znalezieniem pracy, jak obserwuję to łatwo nie jest, nawet juz teraz
                  zmieniają preferencje i szukają tego co się da.
                  Pozdrawiam
                  __
                  Piotrek
                  • Gość: bober Re: Metalurg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.09, 18:24
                    Nie wiem, czy chodzi Ci o problemy z zagadnieniami metelurgii?
                    - jeżeli o nie chodzi to na początku zawsze są jakieś problemy bo trzeba
                    dostosować się do specyfiki pracy w firmie a nie zawsze teoria współgra z
                    praktyką (raczej rzadko- bo niewielu odpowiednich ludzi zajmuje odpowiednie
                    stanowiska i rozumie się na czym kolwiek, zazwyczaj pracuje się w firmach na
                    zasadzie "jakoś to będzie i może tym razem też się uda"...).
                    Niemniej ten zawód jest trudny i nie każdy się do niego nadaje, ostatnio
                    poznałem dobrego młodego metalurga ale cóż z tego że teoretyk jak nie do końca
                    radzi sobie z rzeczywistością...
                    pozdrawiam
                • Gość: Lis Chłopie komu ty te bajki opowiadasz IP: 217.153.253.* 10.01.09, 13:35
                  Na Oodlewnictwo na PŚ w Katowicach szli najgorsze barany które nie
                  mogły się dostać na przeróbkę plastyczna albo energetykę .Czego mógł
                  cie nauczyć tam Binczyk , Gajdzik albo Pucka ? kompletnie niczego
                  • Gość: bober Re: Chłopie komu ty te bajki opowiadasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.09, 23:08
                    częściowo masz rację, ale tylko w tym, że faktycznie szli tam Ci którzy nie
                    mieli za dużo szarych komórek ale nie lepiej było w innych specjalizacjach...
                    kto chciał coś wynieść ze studiów to wyniósł...
                    ale pewnie Ty nim nie byłeś skoro twierdzisz, że Panowie Pucka Binczyk
                    Gierek...nic nie potrafili przekazać (nie masz pojęcia ile zrobili dla polskiego
                    odlewnictwa)- przez takich jak Ty PŚ wyśmiewana jest przez AGH... pewnikiem nie
                    dostałeś się na AE albo UŚ i bojąc się pójścia w sałdaty do wojska poszedłeś na
                    metalurgię aby skończyć cokolwiek...
                    faktem jest to że z wszystkich studentów z mojego roku 10 nadaje się na
                    specjalistów...
                    • Gość: gfrhgfhg Re: Chłopie komu ty te bajki opowiadasz IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.09, 23:18
                      Na podstawie znajomych mogę powiedzieć jedno, że kierunki typu
                      metalurgia, hutnictwo, kierunki górnicze, środowiskowe, chemiczne,
                      fizyczne to z pracą porażka...trąbi się dużo o zapotrzebowaniu, ale
                      nie dodaje się, że obejmuje to parę branż - informatyka i te
                      nowoczesne. Studia na uniwerku hmmmm pewne bezrobocie :) Jeszcze
                      najlepsze to AE, ale jakieś finanse. Co do innych hmm, to chyba
                      lepiej iść prywatnie na informatykę niż publicznie kierunki typu
                      odlewnictwo - bo się szbciej pracę znajdzie - to tyle obserwując
                      znajomych :)
                      • Gość: bober Re: Chłopie komu ty te bajki opowiadasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.09, 23:32
                        niestety kolega ma rację, sam włóczyłem się po całym kraju za pracą...
                        prawda jest taka, że praca jest np. dla inżynierów za góra 3000 brutto i trzeba
                        mieć 3 lata doświadczenia, znać 2 języki, najlepiej nie mieć rodziny itd. A
                        patrząc po znajomych to teraz dużo z nich dostaje pracę wykonując zawody, gdzie
                        trzeba jeździć po firmach i wprowadzać zintegrowane systemy zarządzania i inne
                        modne badziewy- jakby ISO nie wystarczyło...
            • brokenhill Re: Metalurg 08.02.10, 03:07
              > mało kóry "fachowiec" wie:
              > - co to jest moduł krzepnięcia i jak go wyliczyć
              > - jak dobierać belki wlewowe, przelewy, wlewy główne, zbiorniki,
              etc.
              > - jak wyliczać i dobierać nadlewy
              itd

              Uwazasz ze powyzszych trywializmow nie da sie nauczyc szybciej, jak
              tylko poprzez 5-letnie studia na politechnice?
          • Gość: widmo Re: Metalurg IP: *.dsV.agh.edu.pl 12.05.09, 19:26
            grucha grucha laborki to ty przepisywałeś nie wal ściemy
            • Gość: piotrek Re: Metalurg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.09, 20:01
              >widmo

              zaraz się okaże, że połowa absolwentów metalurgii agh siedzi z nami
              na tym forum i "szuka pracy" ;)

              ps. powiedzcie tym co studiują metalurgię, że niech szybko zmieniają
              kierynki na np. bankowość ;D
              • Gość: KOBIETA METALURG Re: Metalurg IP: *.cust.tele2.pl 16.06.09, 15:20
                CHŁOPAKI WY TO JESZCZE JESTEŚCIE W TEJ DOBREJ SYTUACJI, ŻE JESTEŚCIE
                MĘŻCZYZNAMI, ALE CO JA MAM POWIEDZIEĆ KOBIETA PO METALURGII AGH?
                NO, GDZIE TU ZNALEŻĆ PRACĘ. DZIECI ODCHOWANE, BEZ STAŻU, DYPLOM W
                SZUFLADZIE.
                • Gość: stasek513 Re: Metalurg IP: *.garinet.pl 29.06.09, 11:02
                  Kobieto nie przejmuj sie ja też mam dyplom w szufladzie choć
                  skończyłem odlewnictwo na agh ostatni nawet próbowałem wrócic do
                  zawodu ale z setki rozesłanych cv tylko jednna odlewnia sie odezwała
                  łaskawi dając mi propozycje mistrza zmianowego co ciekawe z wieksza
                  pensją niz technolog w tej firme ale to było w innym miescie i kasa
                  nie była oszałamiająca aby sie przeprowadzać chodż 2 koła na łape
                  dawali wiec szukaj pracy w innym zawodzie a nie módl sie nad
                  dyplomem
      • Gość: pichu Metalurg IP: *.skawsoft.com.pl 27.05.09, 18:03
        Witam, Jestem Mrtalurgiem z AGH i nie wiem dlaczego miałbym się śmiać z innego Metalurga z innej uczelni. Metalurgie wybrałem bo mnie to interesuje a nie dlatego że uciekałem przed wojskiem i inne takie (sam pisałem laborki dawałem odpisać i odpisywałem takie poprostu życie). Są lepsi odemnie i będą lepsi, ale do sedna sprawy. Mówicie że trzeba wyjechać by coś znaleść, ok ale jak ktoś ma dziewczynę która ma dość fajną pracę i ona miała by to zostawić i lecieć za metalurgiem bo zarobi te 3000zł na rękę, bądzmy rozsądni teraz mamy wspólnie 3500zł mieszkanie (u rodziców), i mamy zamiar wziąć ślub i budować własny dom, i to ma być to samo lub lepsze niż mieszkanie w obcym mieście płacenie za mieszkanie i ona z inną praca napewno o mniejszej pęsji jakoś tego nie widzę. Jednak prawdą jest iz w Krakowie można znaleść pracę tylko po znajomościach inaczej cięszka sprawa. Oczywiście chciałbym pracować w tej branży i to bardzo ale czasem człowiek nic nie poradzi na to że ,,brat kuzynki wójka od strony taty'' ma skończony kierunek marketingu i on zna się lepiej na ,,COS''. Trudno jest człowiekowi kiedy uczy się tyle lat a później jedzie młotkiem 8godz. i po co to było. Ja jeszcze walcze i robie kursy na CNC, wózki i spawacza bo chce to mieć bo może mi się to sprzydać bo jeszcze jestem Technikiem choć osobiście uważam że nie ma już takiego tytułu i człowiek po ZSZ. jest tak samo traktowany jak po średniej, przykro mi z tego powodu ale tacy my Polacy juz jesteśmy przesiąknięci nienawieścią do drugiego Polaka tylko dlaczego i kiedy się to zaczeło. Można wyjechać i co? tam zbijemy fortunę i wrócimy by pokazać innym że są nikim. Bez sensu. Ja chcę tylko by mnie doceniono i zaufano że mogę robić coś więcej niż stukać młotkiem i że nie jestem robotem.
        • Gość: miron Re: Metalurg IP: 188.33.79.* 16.08.09, 21:34
          Kolego gdzie robisz kursy cnc???
        • losiu4 Re: Metalurg 26.09.10, 21:12
          Gość portalu: pichu napisał(a):

          [---]

          cóż, sądząc po Twojej wypowiedzi najwyraźniej agh schodzi na psy...

          Pozdrawiam

          Losiu
      • Gość: pometalurgii Metalurg IP: *.individual.coel-network.net 28.12.09, 19:08
        To AGH już nie uczy kombinować a szkoda bo to najlepsze co się
        może przydać metalurgowi
      • Gość: Fakir Metalurg IP: *.ds2.agh.edu.pl 06.02.10, 18:46
        Witam wszystkich kolegów metalurgów. Wlasciwie przypadkiem wszedlem na to forum i co nieco przeczytalem. W tym roku koncze studia na Wydziale Odlewnictwa AGH o specjalnosci metalurgia tylko skierowana głownie na praktyke odlewnicza. Mysle ze po tych 5 latah nauki jeste dobrze przygotowany do swojego zawodu, przynajmniej teoretycznie. Studia byl to dla mnie czas przeznaczony na nauke i rozwijanie swoich pasji, miedzy innymy metalurgicznych. Jesli ktos, tak jak ja uczy sie czegos bo go to interesuje i ciekawi, to bedzie z niego dobry inzynier, ale jesli ktos przychodzi na takie studia zeby sie pobawic i jakos tam sie przeslizgnac to nie ma wogole sensu. Niestety widzac po swoich kolegach to 75% z nich ma to drogie podejscie, co jest dosc przykre. Nawiazujac do wypowiedzi kolegi ,,bobera", ktory wymienia co potrafi, co powinien potrafic inzynier, moge szczerze powiedziec ze wszystkie te problemy potrafil bym rozwiazac, jedne szybciej jedne wolniej. Pewnie tez skozystal bym ze dwa razy z ksiazki, ale przeciez poto one sa:) Pozdrawiam.
        • brokenhill Re: Metalurg 07.02.10, 01:10
          Jak juz skonczysz te studia to nie spodziewaj sie cudow. O
          satysfakcje w tym zawodzie jest bardzo ciezko, chyba ze czerpiesz
          zadowolenie z dowodzenia prostymi robotnikami, jak w wojsku. Problem
          w tym ze odlewnictwo polega na bardzo prymitywnych technologiach, bo
          te akurat sa tanie. Cos takiego jak zdrowy odlew praktycznie nie
          istnieje, istnieje natomiast maksymalna ilosc i wielkosc wad
          odlewniczych w odlewie do zaakceptowania przez uzytkownika. Te
          akceptowalne wady odlewnicze sa jednak przyczyna pekania odlewow
          wskutek zmeczenia materialu, w przypadku odlewow pracujacych przy
          znacznych i zmiennych obciazeniach. Wytrzymalosc zmeczeniowa jest w
          praktyce wprost proporcjonalna do wytrzymalosci na rozciaganie, ale
          tylko do pewnego limitu (bez wzgledu na rodzaj stali/staliwa
          weglowego czy stopowego). Dalsze zwiekszanie wytrzymalosci na
          rozciaganie nie wiaze sie ze zwiekszona wytrzymaloscia zmeczeniowa
          stali/staliwa. Limit ten przyjmuje sie jako 275 MPa (dla staliwa) i
          700 MPa (dla stali obrabianej plastycznie). W przypadku staliwa
          limit ten osiaga sie przy wytrzymalosci na rozciaganie 600 MPa, a w
          przypadku stali obrabianej plastycznie 1400 MPa. Jak widzisz,
          odlewnictwo ma tutaj swoje bardzo powazne ograniczenie. Odlewy
          toleruje sie tylko w zastosowaniach malo ryzykownych i tylko dlatego
          ze sa tanie. Istnieja stale/staliwa ktore lamia powyzsza regule
          kciuka, ale sa to bardzo drogie stopy lub wymagajace znacznie
          drozszej, niz tradycyjne hartowanie/odpuszczanie, obrobki cieplej.

          Studia metalurgiczne konczylem 30 lat temu i juz wtedy byla to
          porazka.
      • Gość: hydrometalurg Metalurg IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.01.12, 20:58
        Jestem absolwentem trochę innego kierunku aczkolwiek zbieżnego. Ukończyłem Metalurgię chemiczną i korozję metali na Politechnice Wrocławskiej. Kierunek po którym mało kto dostał pracę w zawodzie. Specjalność na którą najłatwiej się dostać. Było wiele oszołomów, ludzi z przypadku, totalnych ignoranatów i to mnie boli bo psuli tylko opinię o specjalności. Być może przez takich ludzi nikt nie chcę zatrudniać rzetelnych absolwentów i zainteresowanych tematem. Aczkolwiek na moim roku było kilka osób, których temat naprawdę interesował w tym i mnie. Ja mimo pewnych problemów z innymi przedmiotami dobrze dawałem sobie radę na hydrometalurgii, pracowałem na uczelni w projekcie unijnym. Byłem na praktykach w KGHM.. dyplom też związany z rudami miedzi i powinienem tam pracować.. Niestety nie mam tam wujka ani cioci. Pracuję powiedzmy w zawodzie ale robię nie do końca to co chciałbym. Oferty podobnie jak wyżej wysyłałem wszędzie... byłem w odległych miejscach w kraju na rozmowach. Mam nadzieje, że kiedyś coś się zmieni i dostaniemy pracę tutaj w kraju w dużych porządnych firmach... chyba, że nas przyjmą w Australii albo RPA. Pozdrawiam wszystkich metalurgów!!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka