Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    zerowe wykształcenie kontra mgr

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 09:06
    Dlaczego tak się dzieje że kompletny debil bez matury,wyglądający
    jak potwór jest bardziej wartościowy niż osoba z mgr,dodam że
    naprawde ten mutant nie ma żadnych argumentów by być lepszym,aha
    może poza znajomością u pracodawcy!!! bo przecież bez matury to
    chyba teraz panie na kase się nie dostaną! co robić w takich
    sytuacjach?czy jest jakaś sprawiedzliwość?po co się kształcić jeśli
    przegrywamy z takimi niedoukami???!!!
    Obserwuj wątek
      • 0tdr0 Re: zerowe wykształcenie kontra mgr 20.05.08, 12:05
        Moze szybciej niz Ty macha lopata lub skanuje produkty na kasie?

        Moze nie zadaje glupich pytan o wszystko, tylko dziala i jego skutecznosc jest w
        zwiazku z tym wieksza.

        > wyglądający jak potwór

        Moze pracuje zamiast przegladac sie w lustrze?

        > Dlaczego tak się dzieje że kompletny debil bez matury,

        Moze latwiej z nim zyc i pracowac niz z Toba. Moze ma wyzszy poziom kultury
        osobistej i nie ocenia ludzi tylko po posiadanym dyplomie?


        > po co się kształcić jeśli
        > przegrywamy z takimi niedoukami???!!!

        Moze nie ma wyksztalcenia, ale za to cos potrafi w przeciwienstwie do tlumow
        ludzi z wirtualnymi dyplomami pseudouczelni.

        Mam nadzieje, ze pomoglem.
      • Gość: DDDDDDDD hahahahah!!!! IP: *.toya.net.pl 20.05.08, 18:48
        nawet nie wiesz jak śmieszą mnie tacy wielcy mgrzy którzy mają
        komplekszy gdy innym sie powodzi lepiej niz im! Największy ubaw mam
        jak przychodzą do naszej firmy w sprawie pracy. Wróć - wręcz BŁAGAJĄ
        o nią! a szef z uśmieszkiem zbywa ich "jeszcze sie z panem
        skontaktujemy" kiedy wychodzi na to że nic nie potrafią :]
        Kiedy wreszcie zrozumiesz jeden z drugim ze ten papierek nic ci nie
        daje na rynku pracy (wyj. to lekarz, inz, i moze anglista)
        Studiujesz, bo chcesz rozwijać swoje zainteresowania!
        Dla mnie (i dla pracodawców) 100 razy bardziej wartosciowy jest pan
        Czesiek po podstawówce bo potrafi połozyc kafelki, zrobic wylewke,
        wykopac dół i wbić gwoździa itp niz mgr np. socjologi czy
        zarządzania którt nie potrafi NIC konkretnego poza paroma regułkami
        z książki. Wcale mnie to nie dziwi, gdy słysze że tacy ludzie
        szorują garnki na wyspach:]
        Logistyk z maturą, znający języki obce, pomimo wszystko-
        studiujący:]
      • ontarian ogladales 40-latka? 20.05.08, 18:55
        pamietasz Maliniaka i tego inzyniera co to w dyrektory poszedl?
        a ogladales pozniej 40-latka po 20 latach?
        no to juz teraz wiesz dlaczego
        aczkolwiek tamtemu inzynierowi (jak mu bylo?)
        to do pient nie dorastasz
      • Gość: Andzia Re: zerowe wykształcenie kontra mgr IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.08, 19:07
        Bo kompletny debil bez matury zamiast żyć kolejne 5 lat na garnuszku u rodziców,
        przez 5 lat zdobywał doświadczenie. Zamiast czytać pseudo naukowe brednie o
        kontaktach interpersonalnych uczył się rozmawiać z ludźmi. Ten debil zapewne
        potrafi też docenić panią sprzątaczkę, dzięki której wokół niego panuje
        porządek, panią bufetową, sekretarkę, recepcjonistkę, jak i szefa. Pewnie tez
        potrafi zakasać rękawy i umyć okno, czy posprzątać a nie wycierać łapy
        papierkiem "nie po to płaciłam za magistra i sie uczyłam by teraz z mopem
        zaiwaniać". Ten byle kto zapewne wykona prace manualne, produkcyjne, jak i na
        komputerze. Zamiast wykuwać na blachę przepisy sprawdzi stan ustawy na dzień
        dzisiejszy w internecie, itd, itp.
        • Gość: Andzia Re: zerowe wykształcenie kontra mgr IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.08, 19:09
          P.S.
          I nawet mgr przed nazwiskiem nie nauczy szacunku do innego człowieka.
      • Gość: kowianeczka sprzeczność IP: *.lodz.msk.pl 21.05.08, 00:58
        Widzę pewną sprzeczność w zakładanych wątkach: jedni twierdzą, że większe "wzięcie" u pracodawców mają osoby bez studiów, drudzy twierdzą, że przeciwnie - że podstawą jest dyplom mgr nawet nie związany z charakterem oferowanej pracy. Cytuję wypowiedź pewnego technika logistyki:

        "Jeśli chodzi o spedytora to też próbuję załapać się na takie stanowisko, ale z
        tego co słyszałem to większość firm jeśli ma zatrudnić kogoś bez doświadczenia
        to wolą osoby z wyższym wykształceniem nawet, jeśli nie jest kierunkowe. Dla
        mnie to nie pojęte, tym bardziej, że na logistyce miałem do czynienia z wieloma
        zagadnieniami związanymi ściśle ze spedycją i sądzę, że mam na ten temat więcej
        do powiedzenia niż np. osoba, która skończyła politologię."

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=79799007&a=79814841
        Do autora wątku: i tak jako mgr jesteś w lepszej sytuacji niż człowiek bez matury: ty zawsze w razie potrzeby możesz się podać za osobę bez matury, a ten bez matury za magistra się już nie może podać.

        • Gość: dezire Re: sprzeczność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 13:32
          widze że tylko ty rozumiesz sens tego wątku,niestety:( o to właśnie
          chodzi,czy lepszy mgr bez doświadczenia czy nieuk bez matury
          nienadający się kompletnie do niczego(w dosłownym słowa tego
          znaczeniu)!!!
          • Gość: Andzia Re: sprzeczność IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.05.08, 13:42
            Życie nie jest czarno-białe. Pomiędzy brakiem doświadczenia i niech ci
            będzie-nieukiem, jest masa inteligentnych, doświadczonych i chętnych do pracy ludzi.
          • Gość: mona Re: sprzeczność IP: *.eranet.pl 21.05.08, 22:22
            Moim zdaniem nie można generalizować. Wszystko zależy od charakteru pracy i ...
            od człowieka. Na przykład w moim dziale na stanowiskach kierowniczych i
            specjalistów pracują wyłącznie osoby z wyższym wykształceniem i na dodatek o
            określonym profilu. Taki charakter pracy, i konieczność wiedzy którą przekazuje
            się tylko na studiach.Natomiast na stanowiskach administracyjnych czy
            asystenckich pracuje bardzo wiele osób tylko z maturą (są w trakcie studiów).
            Liczyło się, że to komunikatywni, poukładani ludzie. Ale muszę też dodać, że ci
            magistrzy po nieznanych uczelniach, często w przysłowiowym Pcimiu są traktowani
            tak jak ludzie z maturą (jak po dawnych szkołach pomaturalnych). Jeśli
            faktycznie chce się mieć szanowany tytuł warto go zdobyć na renomowanej uczelni

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka