Gość: antycwaniak
IP: *.zone3.bethere.co.uk
01.06.08, 16:37
Az dziwie sie, jak sobie przypomne jak sie wahalem kiedy to po raz pierwszy
robilem. Dopiero z czasem zrozumialem, ze slusznie postapilem i jak bardzo to
pomoglo.
Wiadomo, ze mlody chirurg nie moze sobie wpisac, ze dokonal dziesiatek
operacji na otwartym sercu w Australii, jesli w rzeczywistosci nawet nie
asystowal, ani nawet w Australii nie byl - to moze szybko wyjsc na jaw i moze
odwrocic sie przeciwko niemu.
A jak to jest u Was?
Do czego najdalej posuneliscie sie w pisaniu nieprawdy w CV?
I takze pytanie do pracodawcow/ headhunterow (czy na sali sa tacy?).
Glowy na karku macie i doskonale wiecie, ze czesc tego co w CV jest nieprawda
- czy zakladacie z gory, ze w przegladanych papierach jest co nieco nieprawdy,
czy tez rzucaja sie wam w oczy tylko jaskrawe przyklady ewidentnych "dodatkow" ?
W jaki sposob polecilibyscie "tuningowac" CV aby wszyscy byli zadowoleni?