Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ratunku!!!

    29.06.08, 23:47
    Witam prosze o pomoc mam takie pytanie kończe studia na politechnice
    i che po obronie poskładać podania po różnych firmach,ale urząd
    pracy zumsił mnie do podjecia pracy na stacji benzynowej ,choć
    prośiłem kobiete od rekrutacji żeby mnie nie zatrudniała żeby mi
    napisała że nie spełniam wymogów ,a ona sie uparła bo ludzie nie
    chca u niej pracować i jak mi napisze że ja odrzucam to mnie od razu
    wyrejstrują na 3 miesiace taka forma szantażu czy jest na to jakiś
    sposób
    Obserwuj wątek
      • specjalistka28 Re: Ratunku!!! 30.06.08, 12:09
        I oto nasze wspaniałe urzędy pracy. Bez komentarza!!Też miałam podobną sytuację.
        Wybrnęłam z tego w ten sposób, że w urzędzie napisałam oświadczenie, że właśnie
        jestem w trakcie starania się/w trakcie rozmów kwalifikacyjnych, które mogą się
        zakończyć pomyślnie. I że bezsensu było by dla mnie podejmowanie pracy, jeśli
        wiem, że np za 2 tyg bym się zwolniła i poszła do interesującej mnie pracy o
        którą aktualnie się staram!Jak Pani z urzędu ma trochę oleju w głowie powinna to
        zrozumieć.
        Tzn. problem masz w tym, że już zgodziłeś się na podanie pewnie przez Panią
        urzędniczkę docelowego swego nowego miejsca pracy ( stacji benzynowej ).
        Najlepiej unikać tego jak najdłużej - pisząc właśnie takie oświadczenia.
        oczywiście - niech to jest zgodnie z prawda i szukaj sobie intensywnie
        interesującej Cię pracy.
        Życzę powodzenia.
        • piojur2 Re: Ratunku!!! 29.07.08, 12:55
          A po co sie rejstrujecie po studiach w urzedzie pracy mogę
          wiedzieć??? Przecież to tylko same kłopoty, a nie ma obowiązku pracy
          już chyba w tym kraju...
          • benes1 Re: Ratunku!!! 10.12.08, 22:03
            piojur2 napisał:

            > A po co sie rejstrujecie po studiach w urzedzie pracy mogę
            > wiedzieć??? Przecież to tylko same kłopoty, a nie ma obowiązku
            pracy
            > już chyba w tym kraju...
            Masz możliwość uczestniczenia w darmowych kursach np. językowych, no
            i jesteś ubezpieczony(a), w razie wizyty u lekarza czy pobytu w
            szpitalu, nie daj Boże.
        • benes1 Re: Ratunku!!! 10.12.08, 21:55
          specjalistka28 napisała:

          > I oto nasze wspaniałe urzędy pracy. Bez komentarza!!Też miałam
          podobną sytuację
          > .
          > Wybrnęłam z tego w ten sposób, że w urzędzie napisałam
          oświadczenie, że właśnie
          > jestem w trakcie starania się/w trakcie rozmów kwalifikacyjnych,
          które mogą się
          > zakończyć pomyślnie. I że bezsensu było by dla mnie podejmowanie
          pracy, jeśli
          > wiem, że np za 2 tyg bym się zwolniła i poszła do interesującej
          mnie pracy o
          > którą aktualnie się staram!Jak Pani z urzędu ma trochę oleju w
          głowie powinna t
          > o
          > zrozumieć.
          > Tzn. problem masz w tym, że już zgodziłeś się na podanie pewnie
          przez Panią
          > urzędniczkę docelowego swego nowego miejsca pracy ( stacji
          benzynowej ).
          > Najlepiej unikać tego jak najdłużej - pisząc właśnie takie
          oświadczenia.
          > oczywiście - niech to jest zgodnie z prawda i szukaj sobie
          intensywnie
          > interesującej Cię pracy.
          > Życzę powodzenia.
          Dziękuję, szukam bo urząd cały czas mi szuka jednak te oferty są
          niezbyt atrakcyjne. Pozdrawiam.
      • tmpbmp coś mi tu nie gra... 10.12.08, 23:00
        a dlaczego z naszych podatków mamy Ci fundować ubezpieczenie i kursy ?

        ty nie jesteś bezrobotny, tylko zwyczajny złodziej
        • benes1 Re: coś mi tu nie gra... 16.12.08, 00:01
          Prosze podać zatem jakieś lepsze rozwiązanie, poza tym to nie
          jest "fundowanie", ale raczej inwestowanie, chyba lepiej kogoś uczyć
          języków i zapewnić mu podstawowe ubezpieczenie, niż uczyć i leczyć
          tylko tych których na to aktualnie stać. Ja też swego czasu
          pracowałem, ale nie przypominam sobie żebym myślał o
          zarejestrowanych w urzędach pracy że to złodzieje. Nie życze Ci abyś
          musiał(a)się tam kiedykolwiek rejestrować.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka