Dodaj do ulubionych

Informatyk 50+

01.03.13, 09:23
Mój znajomy lat 52 od kilku miesięcy szuka pracy. Twierdzi, że nic nie może znaleźć. Ściemnia czy rzeczywiście "taki wiek", to przeszkoda? Jakoś nie chce mi się wierzyć, ponoć dla informatyków tyle pracy...
Poniżej kopia oferty z jego strony, wygląda że łebski facet.

Tworzenie aplikacji w technologii .NET,
Tworzenie aplikacji internetowych - PHP,
Zarządzanie projektami informatycznymi,
Projektowanie oprogramowania i architektury systemów,
Tworzenie logiki biznesowej w bazach danych,
Projektowanie baz danych MS SQL i mySQL,
Projektowanie i implementacja hurtowni danych,
Projektowanie i implementacja raportów w SQL Server Reporting Services.
Obserwuj wątek
    • ak-69 Re: Informatyk 50+ 01.03.13, 11:01
      Tylko pytanie ile ma doświadczenia zawodowego w tej dziedzinie. Ja dopiero w wieku 40 lat kończę teraz studia IT i nie pracowałem na czysto informatycznych stanowiskach. Jedynie typu helpdesk, wprowadzanie danych. Ale rzeczami typu programowanie, bazy, .NET będę się zajmował po końcowych egzaminach za parę miesięcy. Na pewno będę w innej sytuacji niż rówieśnicy z 15-20 letnim doświadczeniem.
      • Gość: he Re: Informatyk 50+ IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.13, 20:47
        "8-10 tysięcy" - to na ile? na rok? do firmy w której pracuję zgłaszają się ludzie, którzy chcą przez kwartał za darmo pracować na stanowisku informatyka. Można też wziąć bez problemu studenta za 1250 zł na umowę o dzieło, bo jest ich tak dużo. :\
        "ponoć dla informatyków tyle pracy... " - raczej jest tylu bezrobotnych informatyków dla których nie ma pracy (wg google jest ich w Polsce 361 tysiecy). "tyle pracy..." - to jest np. dla lekarzy
        "wygląda że łebski facet" - ja miałem większe doświadczenie i tez nie mogłem znaleźć pracy :(
        "taki wiek" - już mi się nie raz zdarzyło, że pracodawca przy rozmowie pytał o wiek lub padały słowa (skierowane do mojej osoby - tu cytat) "... you're young ..."
        Znajomy na przykład przekwalifikowuję się na nauczyciela, bo nie wyobraża sobie tak pracować w wieku 60 lat - oczy wysiadają, kręgosłup boli, a student u drzwi czeka, żeby zająć twoje miejsce, bo ty w tym wieku już tak szybko nie kontaktujesz. A leczyć się też nie masz za co, w końcu jak po paru latach pracy z wielką łaską dostajesz 2 tys. zł, a potem też nie masz szans na podwyżkę, bo student już u drzwi czeka.
        Także jednym słowem :(
        • Gość: art Re: Informatyk 50+ IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.13, 22:31
          A ile masz lat mówiąc, że nie warto i za późno? Mówisz to z własnego doświadczenia, czy gdybasz patrząc na swoje predyspozycje i możliwości? Nie wiek jest najważniejszy lecz to co i jak się robi dążąc do celu. U mnie na roku zaocznej informatyki seniorzy należą do ścisłej czołówki jeśli chodzi o wyniki w nauce. Myśląc twoimi kategoriami bezsensem byloby zaczynanie przeze mnie studiów w wieku 40 lat. W wakacje wystarczyło mi wysłać niecałe 10 cv i po 2 rozmowie kwalifikacyjnej miałem pracę. Nie było też problemem, że mam problemy zdrowotne.
          • Gość: he Re: Informatyk 50+ IP: *.dynamic.chello.pl 01.03.13, 23:40
            "A ile masz lat " - 31
            "Mówisz to z własnego doświadczenia, czy gdybasz patrząc na swoje predyspozycje i możliwości?" - w większości z własnego doświadczenia + doświadczenie znajomych z branży
            "Nie wiek jest najważniejszy" - powiedz to tym pracodawcom, z którymi miałem i mam do czynienia (a nie mi)
            "należą do ścisłej czołówki jeśli chodzi o wyniki w nauce" - ja też należałem do ścisłej czołówki i co z tego?
            "W wakacje wystarczyło mi wysłać niecałe 10 cv i po 2 rozmowie" - ale gdzie mieszkasz??? tylko mi nie mów Warszawa, Kraków, Wrocław, trójmiasto, Poznań, Szczecin, bo tam jest trochę inny świat niż w Polsce B.
            • ak-69 Re: Informatyk 50+ 02.03.13, 10:42
              No w tym punkcie się faktycznie zapędziłem i muszę przyznać rację. Zapomniałem, że nie wszyscy mieszkają tam gdzie ja. Mieszkam w Gdańsku, więc na pewno łatwiej znaleźć pracę w każdej dziedzinie. Ostatnio w tv widziałem bilans pokazujący, że w Trójmieście bezrobocie chyba w granicach 6-8 %, a w niektórych mniej atrakcyjnych miejscach kraju wręcz prawie 30%. Jak bezrobocie poniżej 10% to pracy pewnie nie mają jedynie ludzie słabo wykształceni i w podeszłym wieku. Jak ktoś ma szkołę średnią, dobrą zawodówkę lub studia w praktycznym (nie jedynie modnym) zawodzie, to jak jest bezrobotny oznacza, że nie chce mu się pracować lub poradzić w urzędzie, agencji pracy jak szukać jej skutecznie. Nie trzeba być informatykiem, lekarzem by dobrze zarabiać.
        • Gość: Koder Re: Informatyk 50+ IP: *.205.53.207.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 02.03.13, 12:06
          Dam Ci radę. Jeśli jesteś w miarę dobry (nie musisz być guru, ale coś tam umieć musisz), to porozsyłaj CV do firm informatycznych w dużych miastach - Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk i zaoferuj pracę zdalną, na kontakcie. Firmom brakuje często ludzi do konkretnych projektów, a nie chcą zatrudniać pracownika na stałe. Poza tym rozsyłaj CV do firm, które wynajmują programistów innym firmom.
          To nie jest stała praca, ale dobrze płatna. Wówczas spokojnie dostaniesz kilkanaście tys. na miesiąc. Nawet jeśli będziesz miał przerwy między kontraktami, to i tak zarobisz więcej niż obecne 2tys..
          Ja też mieszkam w Polsce "B", a nie schodzę w ten sposób poniżej 10 tys./m-c.
          Także nie ograniczaj się do swojego miasta. To jest globalny rynek pracy.
    • allerune Re: Informatyk 50+ 05.03.13, 12:53
      czyli umie wszystko, co jest niemożliwe :) to że ktoś liznął jakąś technologię 5 lat temu, to nie znaczy że ją zna

      powinien skupić się na jednej dziedzinie (albo programowanie albo bazy albo zarządzanie) i zmienić CV tak żeby było wiadomo że te rzeczy zna super, a w innych się orientuje

      co z angielskim? ja na przykład szukam kogoś kto mówi płynnie i pisze maile na poziomie nieco lepszym niż zwykły korpo-angielski
    • Gość: Barbara Re: Informatyk 50+ IP: *.adsl.inetia.pl 08.03.13, 18:16
      A znajoma firma z południa kraju od miesięcy szuka informatyka-wdrożeniowca i nie może znaleźć odpowiedniej osoby.
      Fakt że warunki takie:
      - osoba bardzo otwarta, umiejąca rozmawiać z ludźmi,
      - spokojna, uprzejma, odporna na głupotę niektórych użytkowników,
      - znająca się nie tyle na programowaniu co doskonale znająca problemy od strony merytorycznej, wszystkie przepisy prawne dotyczące potrzebnej dziedziny, a dodatkowo SQL, struktura bazy danych, na której jest oprogramowanie (kilkaset tabel, ale tego oczywiście uczy się w miarę pracy)
      - praca w ciągłych rozjazdach po całym kraju, bo nie wszystko da się załatwić zdalnie,
      - praca nerwowa, pod bardzo dużą presją czasową, bo wszystko jest "na przedwczoraj".

      Wiek, płeć i aparycja jest całkowicie obojętna.
      Ciągle z kimś rozmawiają, ale bardzo nieliczne osoby jednocześnie są wystarczająco dobre pod względem merytorycznym a jednocześnie wytrzymują presję czasu i tempo pracy.
      • allerune Re: Informatyk 50+ 15.03.13, 13:40
        patrząc na wymagania:

        > - znająca się nie tyle na programowaniu co doskonale znająca problemy od strony
        > merytorycznej,
        > - praca w ciągłych rozjazdach po całym kraju, bo nie wszystko da się załatwić z
        > dalnie,
        > - praca nerwowa, pod bardzo dużą presją czasową, bo wszystko jest "na przedwczo
        > raj".

        myślę, że od 20 tysięcy miesięcznie w górę by znaleźli kogoś

        ale zakładam, że chcą płacić max 5-8 ;-)
    • Gość: jarek Re: Informatyk 50+ IP: *.neting.pl 16.03.13, 00:47
      Ma racje. Prawda jest taka, ze dopiero dojrzewamy do 40-50 letnich programistow. Rekruterzy maja czesto po 30 lat i 50 latkow wrzucaja w worek 'overqualified'. Wola miec wiernych studenciakow pod soba.W mojej firmie na kilkuset programistow jest moze kilku po 40tce i z jeden 50 latek.
      • Gość: Krr Re: Informatyk 50+ IP: *.205.40.46.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.03.13, 11:54
        Gość portalu: jarek napisał(a):

        > Rekruterzy maja czesto po 30 lat i 50 latkow wrzucaja w worek 'overqualified'

        Raczej underqualified.
        Tacy kandydaci zwykle przez wiele lat robili w jednej technologii i przy jednym systemie, w jednej firmie. Do tego nie są już tak chętni do nauki nowych rzeczy, jak osoby w wieku dwudziestu kilku lat. Czyli dla nowego pracodawcy są bezużyteczni.
        • Gość: MM Re: Informatyk 50+ IP: *.rfc.pl 16.03.13, 15:22
          > Tacy kandydaci zwykle przez wiele lat robili w jednej technologii i przy jednym
          > systemie, w jednej firmie. Do tego nie są już tak chętni do nauki nowych rzeczy, jak
          > osoby w wieku dwudziestu kilku lat. Czyli dla nowego pracodawcy są bezużyteczni.

          Nie do końca. Wiele firm musi utrzymywać istniejące systemy zrobione w jakichś przedpotopowych technologiach. Żaden z młodych zdolnych i ambitnych nie chce ich tknąć... Już nie mówiąc o tym, by znał język.
            • dorkasz1 Re: Informatyk 50+ 17.03.13, 14:48
              Wiecie, jak tak czytam, to nasuwa mi się kilka wniosków. Po pierwsze taki, że człowiek w okolicach pięćdziesiątki, to powinien już się dać zamknąć do dobrze dopasowanej drewnianej skrzynki, bo w ogóle czego on jeszcze od życia chce? A przecież ludzie w tym wieku są w pełni sprawni i fizycznie i intelektualnie. Całonocne imprezy, płaczące dzieci, porywy serca, rozbuchane libido, to wszystko już raczej za nimi, więc mają sytuację życiową na tyle ustabilizowaną, że mogą spokojnie pracować i najczęściej właśnie to robią. Są o wiele bardziej niż młodzi, lojalni w stosunku do pracodawcy. Rzadko zmieniają pracę co pół roku.
              Drugi wniosek jest taki, że wydawać by się mogło, że taki 50+, to umie tylko tyle i tylko to, czego nauczył się na studiach. A przecież nie siedział przez ten czas w szufladzie, skoro cały czas był w zawodzie, to MUSIAŁ uczyć się nowych technologii. A mając bardziej rozległą wiedzę niż młodzi, nie sądzę aby umiał mniej i miał jakiekolwiek problemy z nowościami. No i z samym procesem uczenia się. Nie mówiąc już o znajomości języka. Tylko ten pesel...
              • Gość: Krr Re: Informatyk 50+ IP: *.158.216.222.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.03.13, 16:44
                dorkasz1 napisała:

                > A przecież nie siedział przez ten
                > czas w szufladzie, skoro cały czas był w zawodzie, to MUSIAŁ uczyć się nowych
                > technologii. A mając bardziej rozległą wiedzę niż młodzi, nie sądzę aby umiał m
                > niej i miał jakiekolwiek problemy z nowościami. No i z samym procesem uczenia s
                > ię. Nie mówiąc już o znajomości języka.

                Jest inaczej, niż tu napisano.
                • Gość: stary Re: Informatyk 50+ IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.13, 21:02
                  Trochę piszecie o mnie. Nie jestem co prawda 50+ ale prawie 50

                  I coś Wam młodziaki powiem: nie jestem specjalistą od COBOLA tylko Javy i C++. Ostatni certyfikat technologiczny zrobiłem w zeszłym roku. Czytam kilka świeżych książek z IT rocznie. Od czasu do czasu programuję (Java) ale co prawda jestem architektem nie programistą. Do moich obowiązków należy, w sytuacjach krytycznych, znajdowanie przyczyny problemów w rozbudowanych systemach, co oznacza grzebanie w kodzie innych ludzi, którzy nie dają sobie rady z tym sami.
                  Jeżeli któryś z Was jeszcze napisze, że 50-latkowie tylko do piachu to możemy spotkać się na solówce ;) Uprzedzam tylko, że chodzę dwa razy w tygodniu na siłownie :)
                  • ak-69 Re: Informatyk 50+ 20.03.13, 02:37
                    Nie ma co się denerwować :) Dzieci muszą się wyszaleć w zabawach na podwórku, np. chłopcy w piłkę, dziewczynki na skakance. Tak samo 20-30 latki to dopiero dzieci, ewentualnie młodzież na rynku pracy w każdej dziedzinie nie tylko IT. Muszą dojrzeć, aby zrozumieć wiele rzeczy, o których nawet jeszcze nie słyszeli i zawodowo i życiowo. Pokora, szacunek dla umiejętności innych ludzi nie przychodzi z dnia na dzień ... Ja dopiero w wieku 44 lat kończę teraz informatykę i moje doświadczenie zawodowe jest bardzo małe. Ale wierzę, że jeszcze zdążę go nabrać dosyć szybko i nie załamuję nad tym głowy patrząc na kolegów z roku kilkanaście lat młodszych. Liczy się chęć nauki i umysł. U mnie na roku seniorzy są na czele. Z rzeczami związanymi z myśleniem a nie wykuciem formułek, komend, procedur, młodzież z roku prosi mnie ciągle o pomoc. Na rozpoczynanym teraz przedmiocie matematycznym wykładowca pytał: "słyszeliście pewnie o ...". Odpowiedź często: "jeszcze nie ...". Ja czasem nie wytrzymuję i jak odpowiadam słyszę: "właśnie o to chodziło!". Staram się powstrzymywać, aby nie wyglądało to na przechwałki, ale czasem nie wytrzymuję :) A miałem z tymi rzeczami kontakt nie góra kilka lat temu jak inni, lecz ponad 20. Jak jest się w stanie nie zostawać w ogonie lecz być w czołówce w przedmiotach, z których obecni studenci mają problem zdać maturę, to w czym problem w innych dziedzinach? Jakby tak przejmować się wiekiem, to co za sens byłoby robić koncesję taxi w wieku 40-50 lat? 20-30 latek mówiłby: "I tak nie poznasz miasta jak ja...". A wielu klientów wolałoby jechać z tym seniorem, bo nie musiałoby się obawiać, że zobaczy parę ładnych dziewczyn na ulicy i rąbnie w płot, albo że będzie na kacu po nocnej imprezie w disco.
                      • mcov Polska to Dzikie Pola 06.04.13, 18:51
                        Polska jest krajem peryferyjnym, bez żadnego znaczenia gospodarczego, politycznego, wojskowego czy naukowego.

                        Główną przyczną tego jest, że pracująca połowa społeczeństwa utrzymuje drugą niepracującą połowę zdolnych do pracy, dzieci, emerytów, rencistów.

                        Dlatego parlament zabiera Ci 50% dochodu i są różne PITy, CITy, ZUSy, KRUSy, NFZy, 23% VAT, akcyza na prąd itd. Ktoś niepracującą połowę społeczeństwa musi utrzymywać.

                        Przy takich podatkach nikt nie będzie inwestował na Dzikich Polach.
            • Gość: Krr Zasiedziali są mniej przydatni od świeżaków IP: *.158.216.222.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl 17.03.13, 16:41
              Gość portalu: QuickSortProgramer napisał(a):

              > dokładnie. Nie ma młodych-zdolnych, którrzy mają doświadczenie zawodowe w RPG-u
              > albo COBOL-u. I właśnie wtym jest przewaga 50+ nad młodymi. Ale polscy rekrute
              > rzy HR nie mają o tym pojęcia.

              Jeśli dana firma szuka kogoś od COBOL-a, to owszem. Ale jeśli szuka od nowszych technologii, to młodszy albo zna ja lepiej od 50-letniego cobolowca, albo - jeśli nie zna się w równy stopniu co cobolowiec - szybciej i chętniej się nauczy.

              Ale problem cobolowców w Polsce prawie nie występuje (to raczej na Zachodzie). Sprawa częściej dotyczy np. wszelkich administratorów. Przychodzi taki 45-latek na rozmowę i okazuje się, że zna tylko jakiś wycinek infrastruktury ze swojej starej firmy. Wiedza absolutnie specyficzna i przydatna tylko w tamtej firmie. W nowej musi zacząć się uczyć tak samo, jak prawie zupełny świeżak. A przegrywa ze świeżakim chęciami i tempem uczenia się.

              Pracownicy starsi wiekiem mogą być przydatni, ale tylko Ci, którzy naprawdę mają bogate, zróżnicowane i uaktualniane doświadczenie oraz chęci i umysł wystarczająco plastyczny do dalszej nauki. Zasiedziali są mniej przydatni od świeżaków.
    • Gość: asbierzeraz Re: Informatyk 50+ IP: *.112-179-173.mc.videotron.ca 17.03.13, 18:38
      Nie wiem jak naprawde jest w Polsce, ale po przeczytaniu dotychczasowych postow obawialbym sie zaczynac swoja kariere jako informatyk w Polsce bedac w wieku np. 20-30 lat.
      Przeciez taka sytuacja jaka jest teraz moze sie nie poprawic (a moze sie pogorszy) za te 20-30lat.

      Duze firmy nie eksperymentuja z IT support (chyba, ze musza np. obrona przed bankructwem itp.) wiec 50 latkowie moga nadal rozwijac sie w tej samej firmie.

      Wyglada na to, ze w Polsce po prostu nie ma duzych firm co generuje brak popytu na doswiadczonych pracownikow IT.

      W takim razie dobrze zrobilem wyjezdzajac z Polski bo teraz pracujac w firmie jako "Informatyk 50+" czuje sie jak "mlody, zdolny i ambitny" (to nie zart !).

      Dodam jeszcze, ze kiedys zachecalem kilku kolegow do wyjazdu oferujac im pomoc - nie skorzystali. Teraz niewiele moge pomoc, ale moim zdaniem zachecalbym szczegolnie tych mlodych, zdolnych ambitnych do wyjazdu na Zachod bo tylko tam sa w stanie sie rozwijac i poznac co to jest IT.
        • grzes-iek85 Re: Informatyk 50+ 24.03.13, 11:47
          Musi być cierpliwy, musi słać CV i chodzić na rozmowy. Mój tata w wieku 52 lat też stracił pracę, szukał nowej chyba z 5 miesięcy (branża inna niż IT). Wszystko jeszcze zależy od miasta bo moje miasto nie stwarza dobrych możliwości pracy, jak przeglądam oferty pracy to wszędzie szukają młodego, zdolnego, zaraz po studiach lub na ostatnim roku studiów. Jednak w firmie w której pracowałem 2 lata temu był tzw pokój emerytów:) Pracowało tam 4 programistów, średnia wieku 50 lat:)

          Tak przy okacji. Buduję forum o IT jak ktoś chce to zapraszam www.pro-coders.eu
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka