Gość: desci IP: *.chello.pl 20.07.08, 13:01 jaką można skończyć podyplomówke żeby dostać prace "bez doświadczenia" mysłałem o bhp ale patrze na ogłoszenia a tam 3 lata 5 lat nic tylko wziąść karabin i strzelać Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annajustyna Re: ludzie błagam 20.07.08, 13:02 Lepeij zdobyc doswiadczenie na stanowisku nie do konca odpowiadajacym naszym ambicjom niz zainwestowac kolejne lata w teorie. Odpowiedz Link Zgłoś
wypasiona_foczka a błagaj zdrów! 20.07.08, 21:52 Zamiast kończyc g. warte podyplomówki lepiej pracowac gdziekolwiek i zdobywac jakiekolwiek doswiadczenie (nawet w sklepie) bo to Cię uczy systematycznosci, odpowiedzialnosci i kultury pracy a to dla pracodawcy ważniejsze niz studia w Wyższej Szkole Tego i Owego... W jakim Ty swiecie zyjesz jeśli przypuszczasz, że po zrobieniu studiów podyplomowych, bez doświadczenia ktoś Cię zechce? nie ma to najmniejszego związku z kierunkiem studiów. Skonczysz to BHP, logistykę czy cokolwiek innego i tak nikt Cię nie przyjmie bo we wszystkich zawodach NIEZBĘDNE jest doświadczenie (albo coś wzamian). Większośc osób NIE ROZUMIE idei studiów podyplomowych: idą zaraz po magisterskich, na cokolwiek byle miec papier (a najlepiej nazbierac kilka takich papierów) i dopiero szukac roboty a to nie tak. Studia podyplomowe są dobre jeśli masz juz konkretną umiejętnośc, zajecie, zawód. Studia takie pomagaja ci poszerzyc zdobywaną praktyczną wiedzę czyli najpierw praca a później podyplomowe a nie odwrotnie! Oburzasz się, że nikt Ci nie daje szansy na zdobycie doswiadczenia? A co potrafisz? mam wrażenie, że skończyłes jako-takie studia, nic nie umiesz tak naprawdę, chciałbyś "stanowisko biurowe" (cokolwiek ma to znaczyc), najlepiej z "modnego" kierunku i oczekujesz, że ktoś Ci takowe zaoferuje? Błąd! Doświadczenie zdobywa się powoli, pracując w róznych miejscach. Ja jeszcze na studiach (dziennych) pracowałam na jakies umowy-zlecenia czy "półetaty" w knajpach, sklepach, gabinetach okulistycznych itp. mało prestizowych :) miejscach. Jak tylko studia skończyłam postanowiłam znaleźc sobie zajęcie, które mnie interesuje, wytypowałam firmę, w ciemno wysłałam CV, poszłam na rozmowę i powiedziałam, że owszem, doswiadczenia w tej dziedzie nie mam ale mam za to bogate innego rodzaju, umiem pracowac, pracowałam przez kilka lat na studiach, wiem co to kultura pracy, wiem co chcę robic, wiem, że chcę to robic własnie w tej firmie bo taka branża mnie interesuje i proszę o zatrudnienie. I zatrudniono mnie. Od razu :D To że umiem pracowac (tak ogólnie) wiecej znaczyło niz jakieś gó..ane podyplomówki na które pies z kulawą noga nie patrzy. Nie na jakimś super-specjalistycznym stanowisku, raczej prodstawowym ale w branzy w której chciałam pracowac. Po pewnym czasie uznałam, że umiem już wiecej, chcę się związac branżą "na poważnie" i czas się przenieśc na inne, specjalistyczne stanowisko. Wzięłam udział w rekrurtacji na której szanse mieli w zasadzie ludzie tylko z doświadczeniem (wymóg niezbędny min. 2 lata) w tej dziedzinie. Ja doświadczenia tego nie miałam ale miałam na innym stanowisku, w strukturach firmy. Przekonałam swojego przyszłego szefa, że się nadaję i szybko nadrobię braki jesli dadzą mi szansę. Zaproponowałam, że przez kilka miesięcy za pensję z poprzedniego stanowiska będę się czynnie szkoliła do pracy na nowym - o dziwo - zgodzili się i znów mnie przyjęli. :D I tak mam ciągle bo wg. mnie tak to się powinno robic, pokazac, że doświadczenia może się nie ma ale mozna zaproponowac cos innego a nie tylko czekac aż ktoś Ci da. Takich "oczekujacych" jak Ty są tysiące! Nie problem wydawac kasę na nic nie warte studia a potem skamlec o jakąkolwiek robotę, lub skamlec o jakikolwiek pomysł ma tą robotę bo Ty nawet pomysłu nie masz co chcesz robic. Piszę o tym wszystkim nie po to by się chwalic czy Cie zdołowac ale po to byś uświadomił sobie, że swoją "podyplomową" wiedzą, niezaleznie z jakiej dziedziny, wrażenia na nikim nie zrobisz więc zamiast wydawac kasę bez sensu i jęczec, że praca tylko dla doświadczonych miej odwage na chwilę zrezygnowac z dziwnych ambicji, postaraj się o pracę miej prestiżową, gorzej płatną ale dajacą Ci szansę na rozwój w przyszłości. Pewnie jestes jeszcze młody, rodziny utrzymywac nie musisz więc rok się przemęczyc za 1200 zł możesz a potem jest juz zawsze z górki. Pozdrawiam --- "Trzeba żyć tu by wiedzieć, co dosłownie jest co noc Gdy samochody płoną, latarnie gasną, Los przypadkowych pieszych łapie za gardło. Ten świat jest pułapką, tu nawet z nieba wrócę Ten świat to Bałuty, stąd nie da się uciec..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: a błagaj zdrów! IP: *.adsl.inetia.pl 20.07.08, 22:00 Wreszcie jakaś sensowna wypowiedź na tym forum !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: a błagaj zdrów! IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.07.08, 22:16 zgadzam się! ja obecnie męczę się na studiach, które jak sie okazało nie są moimi wymarzonymi studiami. Czułam, że marnotrawię czas i nie mam żadnego doswiadczenia - bardzo mi to doskwierało. Obecnie zbieram te doświadczenia od dwóch lat (z jakiejkolwiek one nie miałyby być branży, zaczynałam od zwykłej produkcji - ktoś mnie zauważył i ...:) I tak mam zamiar podjąć jeszcze się jednego kierunku studiów (tego wymarzonego) ale już zaocznie i na pewno tym razem nie zrezygnuję z danej mi możliwości rozwijania się i zbierania tego doświadczenia:) Pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
sanjoseshark Re: a błagaj zdrów! 21.07.08, 17:01 Nie wiem czy to powazne zeby ludzie po studiach sprzedawali w sklepie, ale rozni sa ludzie, rozne ambicje, a i z inteligencja roznie bywa... Odpowiedz Link Zgłoś