Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Cyrograf z pracodawcą

    IP: *.generacja.pl 13.09.08, 11:51
    Cześć firm, dają tak wysokie kary ze chce się płakać. Nawet nie musisz być
    wysoko postawionym pracownikiem, aby mieć jakieś 20 tysięcy zloty do zapłacenia.
    Bardzo dobry przykładem firmy, która stosuje takie chore zasady jest ta oto:
    <http://www.eoe.pl/node/495>. Polecam przeczytanie komentarzy, zanim w ogole
    pomyśli się o podjęciu współpracy z nimi.

    /pracownik
    Obserwuj wątek
      • Gość: mundek Cyrograf z pracodawcą IP: *.anonymouse.org 13.09.08, 14:41
        Niestety, zakaz konkurencji - zwłaszcza po zakończeniu pracy - jest często
        nadużywany przez firmy - stosują go dla wszystkich pracowników i potem
        wykorzystują jako straszak, gdy ktoś chce odejść. Cóż - to jest Polska właśnie.
        • mijo81 Re: Cyrograf z pracodawcą 14.09.08, 13:45
          A płacą chociaż pracownikowi po zakończeniu pracy za ten zakaz
          konkurencji?
          • Gość: Arnold Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.anonymouse.org 14.09.08, 17:24
            W omowionym ponizej przypadku wychodzilo ok 470 zl miesiecznie, wiec zyc nie
            umierac brachu! ;)
            • mijo81 Re: Cyrograf z pracodawcą 14.09.08, 21:20
              A jak długo trwa ten zakaz???
              • Gość: Arnold Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.anonymouse.org 15.09.08, 09:30
                Masz linka ponizej, to sobie poczytaj.
                • Gość: gall anonim Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.gprs.plus.pl 16.09.08, 12:34
                  I dlatego wlasnie nigdy nie nalezy przestawac szukac lepszej pracy ( no chyba ze
                  sie jest prezesem wlasnej firmy), a kwalifikacje lepiej sobie podnosic samemu
                  (mozna)
                  • manhu Re: Cyrograf z pracodawcą 16.09.08, 13:42
                    Boże co za tragedia! Pracownik nie może zerwać umowy z pracodawcą z dnia na dzień! A czy pracodawca może tak wywalić pracownika z dnia na dzień (bez odprawy)? To jakoś nikogo nie przeraża.
                    • Gość: Arnold Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.anonymouse.org 16.09.08, 16:40
                      manhu, widac nie rozumiesz ani problemu postawionego w artykule, ani w linku do
                      eoe. Co innego okres wypowiedzenia, a co innego lojalki i zakazy pracy u
                      konkurencji, zwlaszcza te stosowane nie tam, gdzie trzeba. Doucz sie troche.
                      • Gość: atx Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.mas.airbites.pl 17.09.08, 01:07
                        W ramach uatrakcyjniania zycia moja znajoma dostala do podpisania umowe o zakazie konkurencji, ktora przewidywala m.in.... zlozenie przez pracownika weksla in blanco na wypadek ewentualnych roszczen pracodawcy :O Oczywiscie zamiast podpisania nastapila szybka ewakuacja - ku wielkiemu zdziwieniu i oburzeniu (!) pracodawcy.
      • Gość: Arnold To mi sie kojarzy z BLStream IP: *.anonymouse.org 13.09.08, 17:55
        U nich poczatkujacy pracownik podpisuje zakaz pracy u konkurencji po ustaniu
        zatrudnienia, ktory potem skazuje go na "widzi mi sie" pracodawcy w razie prob
        spokojnego odejscia. Zrodlo: www.eoe.pl/node/495 .
        • Gość: anonim Re: To mi sie kojarzy z BLStream IP: *.sgcib.com 25.11.09, 12:16
          MI TEZ
          • Gość: Pracownik BLStream Re: To mi sie kojarzy z BLStream IP: *.chello.pl 07.10.10, 02:15
            BLStream strasznie wyzyskuje ludzi i nie tylko w ten sposob. Najgrosze jest to ze ludzie tego nie widza.
            • Gość: Marcin Re: To mi sie kojarzy z BLStream IP: *.chello.pl 07.10.10, 02:46
              i tak największą bzdura jest to: blstream.pl/kulturaiWartosci.html hah
      • Gość: Darth Freki Cyrograf z pracodawcą IP: 67.159.45.* 15.09.08, 14:16
        Umowa o zakazie konkurencji jest jednym z kompletnych absurdów polskiego prawa.
        W zamyśle miała zapobiegać nieuczciwej konkurencji a w efekcie jest właśnie
        narzędziem NIEUCZCIWEJ KONKURENCJI. Wymieniona powyżej firma jest świetnym
        przykładem. Oczywiście zostały zastosowane wszystkie wymienione w artykule
        kruczki. Co jest działalnością konkurencyjną nie zostało w absolutnie żaden
        sposób określone. Firma niemal natychmiast skierowała sprawę na drogę sądową,
        nie było to oczywiście związane z faktem czy rzeczywista praca danego człowieka
        mogłaby chociaż uchodzić za konkurencyjną.
      • Gość: wp Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.rc.kyushu-u.ac.jp 15.09.08, 14:18
        Jak pracodawcy nie będą motywować odpowiednio wysokim
        wynagrodzeniem, to im żadne lojalki nie pomogą, bo ludzie
        poodchodzą, a potem szukaj, pracodawco, wiatru w polu, czyli byłych
        pracowników rozsianych po całym świecie.
        A najbardziej śmieszą mnie próby wymuszenia podpisania cyrografu
        stosowane przez zleceniodawców zlecających wykonanie pracy
        freelancerom (z własną działalnością gospodarczą lub bez takowej).
        Takimi cyrografami można sobie co najwyżej tyłek podetrzeć. :)
      • Gość: je ne croix pas! nigdy IP: *.aster.pl 15.09.08, 14:32
        nie wiem co bedzie za miesiac a tu ktos podstawia lojalke na 3 lata-
        buahahahah.pacany.a to Polska wlasnie.
        • Gość: BYŁY_BLSTREAMowiec Re: nigdy IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.11, 00:51
          blstream wyzyskuje ludzi na wszystkie sposoby, a studenci czy ludzie zaraz po studiach nie wiedząc o tym wchodzą w to bagno :/


          szkoda!!!
      • Gość: jami8 z drugiej strony IP: *.ericsson.net 16.09.08, 08:38
        Pracuję w dużej korporacji, sam przyjmuję ludzi i wysyłam ich na szkolenia.

        Ale nigdy nie żądam lojalki - bo to po prostu nie ma sensu.

        Po pierwsze - demotywuje.
        Po drugie - jeżeli chcę zatrudnić kogoś naprawdę dobrego, kto podpisał taką lojalkę - refunduję mu "karę". Przecież i tak pewnie wysłałbym go na podobne szkolenie, z które musiałbym zapłacić.
      • bambussi lojalka miałaby sens gdyby obowiązywała i pracodaw 16.09.08, 08:55


        tzn. podpisuję lojalkę i przez 3 lata nie moge odejść z firmy albo
        płacę powiedzmy 20 tys. kary, ale tak samo pracodawca nie może mnie
        przez ten okres zwolnić (chyba ze dyscyplinarnie itp., ale nie z
        powodu np. redukcji czy innych pierdół) - ciekawe czy wtedy lojalki
        byłyby tak powszechne...

        w praktyce dobrzy fachowcy sa podkupywani z lojalkami - "spłata
        poprzedniej lojalki" jest wtedy jednym z elementów negocjowanych
        przy zatrudnianiu się, jak laptop, dodatkowe ubezpieczenie czy
        wysokośc premii
        • Gość: derfy Re: lojalka miałaby sens gdyby obowiązywała i pra IP: *.subscribers.sferia.net 16.09.08, 23:56
          Ale zatrudnieni to nie tylko dobrzy fachowcy i specjaliści. tych jest o wiele mniej niż pracowników liniowych, nawet tych za biurkiem, a takim tez podsuwa sie lojalki. Oczywiście zakaz konkurencji jest powszechny w lojalkach. Tylko pytam się, jak ma się zakaz konkurencji do magazyniera, który wrazie złamania zakazu musi zapłacić 20 000 PLN? Co, może u innego pracodawcy będzie lepiej jeździł wózkiem widłowym, albo szybciej przeżucal paczki. W takich przypadkach to jest zwykły straszak na zatrudnionych. Jeśli np. magazynier ma na oku lepiej płatna pracę, to i tak będzie sie bał odejść ze ewzględu na lojalkę.
      • onbezsciemy Ludzie,postawcie się !!! 16.09.08, 09:22
        Ja dzień przed wyjazdem na planowane tygodniowe szkolenie zostałem zaproszony
        przez managera. Położył on przede mną lojalkę i powiedział, że to taki
        "standardowy dokument", chociaż wcześniej nie było o czymś takim mowy.
        Odmówiłem, na szkolenie i tak pojechałem.
        Gdybym podpisał, to jeszcze bym pewnie tam gnił (z wzrostem pensji o kilkanaście
        %) a tak, w międzyczasie zmieniłem pracę 2 razy i zarabiam wielokrotność
        poprzedniej.
        • Gość: Knecht Ruprecht Re: Ludzie,postawcie się !!! IP: *.nsn-inter.net 16.09.08, 10:41
          Jeśli pokrywam pracownikowi koszty szkolenia w wysokości 10 tys.
          Euro i pracownik po dwóch miesiącach odchodzi do konurencji, to
          chyba jest oczywistym, że muszę mieć jakiś mechanizm, który mnie
          przed taką stratą zabezbiecza. Jeśli już chce odejść to proszę
          bardzo. Niech nowy pracodawca zwróci mi poniesione koszty szkolenia
          skoro teraz będzie z tej wiedzy korzystał.
          • mojekontolalala Re: Ludzie,postawcie się !!! 16.09.08, 10:55
            piszesz o kosztach, po pierwsze:
            - jeśli koszt szkolenia wynosi 5 czy nawet 10 tysięcy to czemu ktoś ma podpisać
            lojalke na 20 tysięcy ?
            po za tym czemu lojalki nie zamienić na "gwarancję" pracy przez okres z zachętą
            pozytywną, a nie "straszak" i słowo "konkurencja", gdzie "specjalista" może
            odejść TYLKO do konkurencji
            - skoro pracownika ma obchodzić koszt szkolenia poniesiony przez pracodawce to
            do cholery dlaczego od 20 lat w tym kraju żadnego pracodawce nie obchodzą koszty
            życia pracownika?
            wy macie do cholery mentalność Kalego - kali ukraść krowa - dobrze, kalemu
            ukraść krowa - źle
            jak pracownik nie wyrabia na spłate kredytu, na czynsz, na opłaty, na jedzenie i
            ubranie, to nikogo nie obchodziło

            wy mówicie o tym że nie jesteście instytucją charytatywną a jednocześnie macie
            pretensje, że nie przychodzą darmowi stażyści lub wręcz nieraz sie
            czyta/słyszy/spotyka osoby oszukane na "pierwszy darmowy dzień/tydzień pracy"

            "koszty" i "moralność" nie mogą działać w jedną strone, jak ktoś nas 20 lat
            traktował jak gó..., to teraz my będziemy traktować tak przy najbliższej okazji,
            oko za oko :D

            a skoro nowy pracodawca oferuje lepsze warunki to coś źle ze starym pracodawcą ???
            wielu pracodawców pisze "jak on mi nie przyniesie zysku, to niech spada i co
            mnie obchodzi że nie ma za co żyć", a nas nie powinno interesować, jak kiepski
            pracodawca, to niech se bankrutuje, jak go nie stać na pracownika :)
            skoro was nie obchodzi że ktoś szuka pracy by przeżyć, musi opłacić czynsz, bo
            rzekomo "co on wypracuje", to nie będziemy sie z wami cackać, że wy biedulki na
            nowe dwa Lexusy dla syna i córeczki nie macie :)

            dobry pracodawca przecież nie traci w kółko pracowników , rotacja jest tam ,
            gdzie jest zły pracodawca, a nie dobry
            tam gdzie jest dobry pracodawca tam ludzie siedzą i pracują a nie szukają nowej
            pracy :]
            • Gość: atx Re: Ludzie,postawcie się !!! IP: *.mas.airbites.pl 17.09.08, 01:10
              Sporo demagogii w drugiej czesci, ale pierwsza trafiona w 100%.
          • Gość: paw Re: Ludzie,postawcie się !!! IP: *.zax.pl 16.09.08, 10:55
            Człowieku, dziesięć tysięcy euro to kosztują wyższe studia.
            • Gość: arti Re: Ludzie,postawcie się !!! IP: *.de.ibm.com 16.09.08, 13:03
              jest mnostwo szkolen specjalistycznych (branza it) ktorych calkowity
              koszt(przeloty, hotele, diety) jest duzo wyzszy niz 10k euro.
              • Gość: t. Re: Ludzie,postawcie się !!! IP: *.Red-83-56-164.dynamicIP.rima-tde.net 16.09.08, 18:54
                Ale spojrzmy prawdzie w oczy...tego samego mozesz sie nauczyc sam z
                odpowiedniego podrecznika, manuala, internetu, grup dyskusyjnych za odpowiednio
                mniejsza kwote. Ceny szkolen sa przereklamowane.
                • Gość: Nink Re: Ludzie,postawcie się !!! IP: *.chello.pl 16.09.08, 20:13
                  A pracodawca i tak zażąda od Ciebie papióra ze szkolenia ;)
                  • Gość: Maciek Re: Ludzie,postawcie się !!! IP: *.ghnet.pl 16.09.08, 22:32
                    Ale glupoty, z manuala i podrecznika tak a na formum mozna znalezc
                    wszystko boze jakie glupoty.

                    nie mowimy o uczeniu sie C# czy C++ tylko naprawde specjalistyczej
                    wiedzy gdzie w polsce znajdziesz 3-4 specjalistow z taka wiedza wiec
                    kazdy chce ich zatrzymac.

                    U mnie sa lojalki i uwazam ze to jest super rozwiazanie.
                    Bo jak nie ma lojalek to pracodawca cie wysle tylko wtedy kiedy on
                    bedzie tego potrzebowal, a jak u nas chcesz cos zrobic i podpiszesz
                    lojalke to dostajesz to aby podniscie swoje kwalifikacje.

                    Studia wyższe to jakos 50% lojalek u nas, czesto zagranizczne wiec
                    spoko.

                    Lojalki sa bardzo sensowne bo pracodawca inwestuje w ciebie nie
                    tylko wtedy kiedy juz ma noz na gradle ale tez przyszlosciowo.

                    Maciek
                    • mojekontolalala Re: Ludzie,postawcie się !!! 16.09.08, 22:38
                      studia ?
                      a to ciekawe , pełno absolwentów na bezrobociu lub emigracji a pracodawca funduje komuś studia ?
                      to sie z logiką mija, no chyba , że krewny królika, bo inaczej nie uwierzę, że ktoś bierze technika/licealiste i opłaca mu studia żeby za kilka lat mieć wykształconego pracownika, podczas gdy ileś CV leży osób po studiach i z językami
              • Gość: araya Re: Ludzie,postawcie się !!! IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.09.08, 01:20
                Są też szkolenia kosztujące nie więcej niż moje dwie pensje netto, a mimo to
                pracodawca chciałby cyrograf na trzy lata. Mało tego - niektórzy są tak
                bezczelni, że wymagają cyrografu za szkolenie współfinansowane z EFS'u!
          • onbezsciemy "nie podpiszesz lojalki, przegrasz życie" :=D 16.09.08, 11:03
            Pracownik odejdzie do konkurencji w dwóch przypadkach:

            1. Konkurencja zaproponuje mu lepsze warunki finansowe
            2. Warunki pracy u obecnego pracodawcy są bardzo słabe

            U nas panuje trochę dziki kapitalizm, w którym pracowników trzyma się terrorem i
            lojalkami, zamiast poprawić dwa powyższe warunki.

            Jeśli wysyłasz kogoś na szkolenie za 10 tysięcy to wiadomo, że wartość takiej
            osoby rośnie, więc należy jej się podwyżka i godne traktowanie (może nie od
            razu, ale np. jeśli zacznie swoją wiedzę wykorzystywać).
            Tylko taki pracownik ma na prawdę dużo motywacji i nie rozsyła swoich CVek po
            wszystkich możliwych portalach w Polsce i za granicą, ze śmiechem też odrzuci
            oferty headhunterów.

            Powiedzcie mi, dlaczego w PL jest często taka sytuacja, że osoba z 2 letnim
            stażem w firmie (w sumie 4 lata po studiach) dostaje 7 tysięcy brutto, a osoba
            przychodząca z ulicy, bez dyplomu dostaje na początek 8 tysięcy?

            W sprzedaży jest jedna podstawowa zasada:
            - dużo taniej jest utrzymać lub nawet odzyskać klienta, niż zdobyć nowego

            W pracy jest podobnie:
            - taniej jest utrzymać i rozpieszczać dobrego pracownika, który się w firmie
            rozwija niż co chwila rekrutować nowych...

            Może za jakiś czas polska przestanie być postrzegana tylko jako kraj "low cost",
            gdzie centrala myśli, że można nam płacić jak Hindusom a przydupasy-managerowie
            usiłują w chory sposób wprowadzać te warunki w życie. Może wtedy zatrudnię się w
            jakiejś polskiej firmie, chociaż mam nadzieję, że już nigdy nie będę musiał...
          • Gość: pracownik Re: Ludzie,postawcie się !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 15:32
            Pracodawco, ale inwestując w pracownika on zarabia dla Ciebie pieniądze, . To
            nie jest prezent urodzinowy schowany do szafy. A jeśli konkurencja podkupi
            pracownika to tylko dlatego, że dostał lepsza propozycję. Może warto postarać
            się o pracownika, zapewnic lepsze warunki to nie będzie szukał nowego miejsca
            pracy.
      • Gość: ~ Cyrograf w Volvo IP: 193.26.47.* 16.09.08, 09:27
        Dokladnie to samo w Volvo, nie wiem, czy cos sie zmienilo przez
        ostatinich pare lat:) Po szkoleniu, wymaganym do pracy, lojalka na 2
        lata. Na szczescie u mojego obecnego pracodawcy jest to twor
        nieznany. Wystarczylo tylko wyjechac z kraju.
      • zaholec Dziwi mnie ta nagonka 16.09.08, 09:47
        Przecież te wszystkie historie opisywane w artykule dzieją się od
        lat. Coś mi się widzi, że GW ma mało kreatywnych pracowników.
        Wyszukują jakieś strasznie zakurzone sprawy i tłuką nimi po oczach.
        Każda z tych spraw była już omawiana po kilkadziesiąt razy na
        różnych forach i na łamach każdego chyba tytułu w Polsce.
        Obecny rynek pracy nie dopuszcza żadnego sposobu krępowania dobrego
        specjalisty, podkreślam DOBREGO.

        pozdrawiam

        Żaholec
        • Gość: Darth Freki Re: Dziwi mnie ta nagonka IP: 67.159.45.* 16.09.08, 11:57
          Piszesz i nawet podkreślasz "dobrego specjalisty". Tak się niefortunnie składa,
          że firma która mnie zatrudniła zaoferował mi wynagrodzenie o siedemdziesiąt
          parę procent wyższe od poprzedniego pracodawcy i wcale nie narzeka z tej
          przyczyny. Pozwala mi to sądzić, iż jestem w miarę "dobrym specjalistą".
          Poprzednia firma w ogóle nie wysyłała mnie na absolutnie żadne szkolenia a wręcz
          hamowała rozwój zawodowy. Nie przeszkadza im to natomiast domagać się pieniędzy
          za tzw. złamanie umowy o ochronie konkurencji. Dzieje się to pomimo, że nie
          zajmowałem żadnego odpowiedzialnego, bądź kluczowego stanowiska jak również nie
          miałem dostępu do informacji, które byłyby istotne dla strategii biznesowej
          firmy. Co za tym idzie zapewniam Cię, że obecny rynek nie tylko dopuszcza
          krępowanie dobrego specjalisty ale również prawo daje ku temu narzędzia!
          • zaholec Re: Dziwi mnie ta nagonka 16.09.08, 12:10
            Jeżeli faktycznie złamałeś zapisy w umowie (w zakresie konkurencji)
            to nie rozumiem żalu. Ty też dochodziłbyś swoich praw. Dobry
            specjalista to nie tylko informatyk, programista czy kierowca lub
            murarz. Dobry specjalista to osoba, która potrafi czytać ze
            zrozumieniem umowę, którą przyjmuje do stosowania. Nie powiesz mi
            chyba, że obecnie w Polsce jest takie bezrobocie, że nie możesz
            negocjować warunków zatrudnienia. To, że część osób nie dba i nie
            pyta o przyszłość (właśnie umowy, procedury) to jest ich problem.
            Praktyka życia dowodzi, że pod częstym zwrotem "tzw. złamanie umowy"
            używanym przez internautów kryje się faktyczne i rzeczywiste
            złamanie umowy. Próba interpretacji "pod siebie" jest tylko próbą
            ukrycia własnego błędu. Błędu bo przecież to nie jest zbrodnia;
            niedoczytanie lub czytanie nieuważne. Własnym pośpiechem najczęściej
            sprowadzamy sobie kłopoty na głowę.
            Reasumując ten akapit; nie istnieje coś takiego jak tzw. złamanie
            umowy.



            pozdrawiam życząc większej wiary we własne siły popartej uważnym
            czytaniem dokumentów PRZED podpisaniem :)


            pozdrawiam


            Żaholec
            • Gość: Darth Freki Re: Dziwi mnie ta nagonka IP: 67.159.45.* 16.09.08, 12:32
              nie do końca wygląda to tak jak piszesz.
              W tym wątku jest dużo więcej szczegółów:
              www.eoe.pl/node/495
              Pokrótce, umowy czytaliśmy uważnie, nie mieliśmy wtedy praktycznie siły
              negocjacyjnej. Faktyczne i rzeczywiste złamanie umowy też może wyglądać w bardzo
              różny sposób. Ma miejsce sytuacja, iż wystarczy fakt, że w kolejnej firmie,
              która "prowadzi lub może prowadzić działalność konkurencyjną" (jak zostało to w
              umowie ujęte) pracuje się na stanowisku programisty i nieważne jest to, że w
              zupełnie innej technologii i że w niekomercyjnych projektach.

              Pozdrawiam
              • zaholec Re: Dziwi mnie ta nagonka 17.09.08, 09:18
                Witaj

                opis zakresu jest nieograniczony w praktyce. Warto sprobować drogi
                pod tytułem "udowodnij, że poniosłeś straty". Firma prowadzi
                działania w innym sektorze rynku. Działanie konkurencyjne to
                działanie powodujące stratę zysku lub możliwości. To właśnie były
                pracodawca winien przed Sądem udowodnić.


                pozdrawiam
          • zaholec Re: Dziwi mnie ta nagonka 16.09.08, 12:12
            Gość portalu: Darth Freki napisał(a):

            > Tak się niefortunnie składa,że firma która mnie zatrudniła
            zaoferował mi wynagrodzenie o siedemdziesiąt parę procent wyższe od
            poprzedniego pracodawcy i wcale nie narzeka z tej przyczyny.



            Dlaczego nazywasz to niefortunnym układem ??? Toż tylko cieszyć się
            należy :)
      • gurru to juz krok do koncentracujnych obozow pracy 16.09.08, 09:59
        jak w Chinach albo nasistowskiej Rzeszy. Po to mafie zorganizowaly
        solidarnosc, zeby zaprowadzic w PL feudalizm i faszyzm.
      • Gość: men Z niewolnika nie ma pracownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 10:36
        Oj, ludzie, czy to naprawde takie trudne? Stare przysłowie mówi: " z
        niewolnika nie ma pracownika". I słusznie. Lojalka lojalką, a ja
        zaczynam tak pracować (uprzednio uprzedziwszy szefa), aby nie
        podpaść pod kodeks, ale jednocześnie niewiele robić. I szybko
        dogadujemy się w kwestii rozstania, a lojalka przestaje obowiązywać.
        Może to niezbyt ładne, ale jeśli stosowane tylko w sytuacji gdy
        firma nie jest w stosunku do mnie uczciwa - całkowicie
        usprawiedliwione.
        • Gość: pracownik_1628 No właśnie - pracodawcy się to nie opłaca! IP: *.aster.pl 17.09.08, 08:12
          No właśnie - bardzo rozsądna wypowiedź. Szczególnie właśnie dotyczy to branży,
          gdzie lojalki są stosowane - w IT jest milion sposobów na "wykonanie" pracy w
          ten sposób, że formalnie wszystko jest "według specyfikacji", a w rzeczywistości
          produkt się do niczego nie nadaje.
      • Gość: darek_w1 Ludzie, weźcie się trochę opanujcie IP: *.lan.pop.pl 16.09.08, 10:57
        Coraz częściej czytam i słyszę różne teksty, które ocierają się o
        walkę klasową i dzieła Marksa, Engelsa i Lenina. Pracodawcy nie są
        wrogami pracowników i mają też swoje prawa, o których jakoś nikt nie
        wspomina. Przecież te kursy kosztują, płaci za nie pracodawca więc
        co dziwnego w tym, że chce, żeby te wydatki mu się zwróciły w
        postaci pracy lepiej wykształconego pracownika? Przecież to jest jak
        najbardziej uczciwe postawienie sprawy. Niech pracownik pójdzie
        sobie na jakiś kurs i podniesie kwalifikacje za własne pieniądze to
        nikt go nie będzie żadnym cyrografem wiązał.
        Albo inny przykład - jednym z podstawowych warunków jakie stawiają
        różne związki zawodowe przy każdej okazji np przy prywatyzacji jest
        utrzymanie zatrudnienia na dotychczasowym poziomie czyli wiązanie
        pracowników z zakładem. Wtedy jest to traktowane jako zdobycz
        socjalna dla pracowników. A w przypadku tych "cyrografów" gwarancja
        zatrudnienia przez 3 lata jest traktowana jako forma wyzysku
        pracowników. No to może się zdecydujcie, bo to jakieś pomieszanie z
        poplątaniem.

        • bambussi myliisz dwa pojęcia - lojalkę i gwarancję... 16.09.08, 11:13
          Gość portalu: darek_w1 napisał(a):

          >jednym z podstawowych warunków jakie stawiają
          > różne związki zawodowe przy każdej okazji np przy prywatyzacji
          jest
          > utrzymanie zatrudnienia na dotychczasowym poziomie czyli wiązanie
          > pracowników z zakładem. Wtedy jest to traktowane jako zdobycz
          > socjalna dla pracowników. A w przypadku tych "cyrografów"
          gwarancja
          > zatrudnienia przez 3 lata jest traktowana jako forma wyzysku
          > pracowników.

          tylko, że lojalka działa tylko w jedną stronę - pracownik nie może
          odejść, ale pracodawca go może zawsze zwolnić - lojalka nie daje
          gwarancji zatrudnienia!

          gdyby to było tak, że podpisuję lojalke na 3 lata pod groźbą
          ewentualnej kary powiedzmy 10 tys. ale tak samo pracodawca, jak mnie
          zwolni przed upływem 3 lat to musi mi dodatkowo zapłacić 10 tys.
          kary umownej, to przeciwko takim lojalkom nikt by sie nie buntował :)

          co do reszty postu - kilka postów wyzej ktoś dał piekną analizę
          tego, jak pracodawcy traktowali pracownikow przez ostatnie 20 lat i
          dlaczego teraz mogą liczyć na to samo :)))))
        • Gość: men Próbujesz udawać głupiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.08, 11:16
          Gdyby pracodawca w okresie obowiązywania lojalki dawał pracownikowi
          uczciwe warunki pracy i płacy, to problemu lojalek by nie było.
          Chodzi o to, że pracodawca wykorzystuje lojalke jako bat, oferując
          niekonkurencyjne warunki pracy i płacy, traktując pracownika jako
          swojego niewolnika.
          Ja ok. 20 lat temu miałem taką sytuację. Znalazłem dobrą pracę,
          odszedłem z poprzedniej (porozumienie z-dów). W pierwszych dniach
          pracy miałem wyjechać na tygodniowe szkolenie zagraniczne. Godzinę
          przed wyjazdem została postawiona sprawa lojalki. Nie miałem już
          wyjścia, podpisałem. Jednak dla mnie - było to oszustwo ze strony
          pracodawcy - dlatego przy pierwszej okazji papier ten zniknął z
          moich akt osobowych. A ja, też przy pierwszej okazji - zmieniłem
          pracodawcę.
          Zawsze byłem uczciwy i uczciwie pracowałem. Ale tak długo, jak długo
          mnie też traktowano uczciwie.
      • Gość: Głupi HaPowiec Cyrograf z pracodawcą IP: *.lanet.net.pl 16.09.08, 11:15
        Nigdy nie podpisujcie lojalki w hp BPO. Wysyłają Was na pseudo-
        szkolenie, pseudo bo jest to w zasadzie przenoszenie obowiązków i
        pracy z krajów o droższej sile roboczej i podpisujecie cyrograf na 2-
        3 lata.
      • wyksztalciuch2 Cyrograf z pracodawcą 16.09.08, 11:20
        Jak ja bym chciała, aby moje kursy mi ktoś sfinansował. Za wszystko płacę sama.
        Muszę z tego co zarobię, odkładać na naukę, bo uważam, że jest to inwestycja we
        mnie i moją przyszłość.
        Nie dość, że macie darmo, to jeszcze jęczycie. Po co ci jeden z drugim
        siedzieć w takiej pracy u takiego wyzyskiwacza. Uczcie się sami za własne
        pieniądze będziecie mieli wolny wybór. Na zachodzie nie dlatego nie pisze się
        lojalki, że tacy oni tam są dobrzy i kulturalni, tylko nie do pomyślenia jest,
        że zapłacą ci za szkolenie, a ty pójdziesz do innej firmy wykorzystywać zdobytą
        wiedzę.
        • mojekontolalala Re: Cyrograf z pracodawcą 16.09.08, 11:33
          ooo normalnie jakbym słyszał osoby z mojej poprzedniej firmy ;]
          była taka scena
          miałem w obowiązkach magazyn, ale z racji na moje umiejętności i wiedzę szef
          poprosił o stronę www firmy, zrobiłem, miał dać za to 50% pensji
          poprosił o naprawę czegoś elektrycznego bo umiałem a nikt inny, zrobiłem, miało
          być za to 25%
          no i to było w nadgodzinach, w końcu przychodzę po paru jego zwodach do
          sekretariatu i sie pytam na głos kiedy dostanę za moje zadania pieniadze, na co
          reakcja innych zebranych "my tu też nieraz po godzinach za darmo siedzieliśmy i
          sie nie domagamy tak beszczelnie jak ty" , no normalnie "co za tupet, chcieć
          pieniądze"
          równasz w dół lub jesteś adwokatem lewiatanów ;]

          pracownik jest zatrudniany np. za 1500 na okres próbny, potem ma byc 2500, w tym
          czasie "funduje" mu sie szkolenie, polegające np. na paru slajdach z książki do
          jakiegoś programu, wycenia sie je na ileś, i każe mu sie podpisać lojalkę a
          pensja po próbnym nie rośnie
          znasz takie przypadki ? bo ja znam od kolegi
          są firmy gdzie tak bywa
          wysyła sie przyuczającego się programiste na kurs pokazujący pare slajdów z
          jakiegoś programu, obiecuje mu sie podwyżke, a potem mówi że kurs tyyyyle
          kosztował, ja znam takiego pracownika,
          co to za kosztowne szkolenia o jakich tu mowa ?
          odczczyty i slajdy na temat norm, systemów jakośći ? a może w fabryce kurs
          obsługi maszyny na jakiej robotnik ma pracować (chyba normalne że musi wiedzieć
          jaki guzik wciskać co powinno być oczywistością)
          a skoro komuś pracodawca funduje np. studia a absolwent uczelni na bezrobociu to
          też mi to naciąganiem historii pachnie ;]
        • onbezsciemy Re: Cyrograf z pracodawcą 16.09.08, 11:40
          jeśli za coś płacisz sama, to uwierz mi, że wynosisz z tego 10x więcej niż
          ludzie wysyłani przez firmy, którzy w większości przypadków się nudzą,
          przysypiają lub po prostu przeglądają neta.
          część szkoleń bardzo drogich, można spokojnie wyczytać z książki w domu jeśli
          tylko się znajdzie na to czas. Poza tym są jeszcze normalni pracodawcy, którzy
          dbają o pracowników i lojalek nie każą podpisywać
          • wyksztalciuch2 Re: Cyrograf z pracodawcą 16.09.08, 19:05
            Dzięki za radę,w dużej części tak robię. Potrzebny jest jednak czasami papier, i
            skoro mam za niego płacić to korzystam.
            • Gość: Maciek Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.ghnet.pl 16.09.08, 22:50
              Jak lojalki maja cos wspolnego z niedbaniem o praconika to nie wiem.

              Nie mowmy o patologiach a szczegolnie w IT bo w nie nie wierze,
              pracodawcy IT u nog swoich praconikow leża i blagaja aby zostali w
              firmie.
              Zapraszam do krakow tak jest naprawde, sam pracuje w firmie IT i
              lojalki to jest bardzo fair sprawa.

              znalazlem sobie szkolenie konczonce sie certyfikatem, ktory chce
              miec. Moj manager na mojaj prosbe zgodzil sie sfinansowac mi 80%
              tego szkolenia ale musze podisac lojalke na 2 lata.
              I to jest bardzo fair uklad, ja place firmowa karta wiec wiem ile to
              kosztuje oddaje faktury im i jest git jak sie zwolnie po roku to
              place 50% a jak po 1,5 roku to proporcjonalnie 25%.

              Nie wiem co jest w tym nie ok, nie potrzebowalem tego certyfikatu i
              szkolenia do codziennej pracy, moze kiedys sie to mojemu pracodawcy
              przyda wiec to jest inwestycja we mnie bez natychmaistowcyh zyskow
              iwec ok.

              Maciek
              • Gość: derfy Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.subscribers.sferia.net 16.09.08, 23:23
                Akurat to jest zupełnie inny przypadek. Poszedłes na szkolenie sam, a pracodawca partycypował w kosztach. Mało tego, doskonale wiedziałeś ile te koszty wyniosły oraz sam chciałeś iść. Można więc powiedziec że pracodawca udzielił ci pożyczki na szkolenie. W takim przypadku lojalka jest najbardziej uzasadniona. Gorzej jest, gdy mamy doczynienia z przypadkami jakkie mają miejsce na codzień: szkolenie jest przymusowe, nie wiesz ile kosztuje, a pracodawca każe ci podpisac lojalkę na 20 000 zeta. A szkolenie, to wyświetlenie kilku slajdów w PP przez znajomka prezesa. Czy po takim szkoleniu podpisał byś lojalkę?
              • 80c51 Re: Cyrograf z pracodawcą 21.09.08, 22:18
                W tym przypadku lojalka jest OK - wiesz, za co płacisz i ile to jest warte na
                rynku. Sam po to poszedłeś. Ale moje 'szkolenie' wygladało tak, że byłem o
                oddziale firmy, nikt nie miał dla mnie czasu, miałem sobie sam poczytać i po 1/3
                'szkolenia' zacząłem normalną pracę (to się nazywało 'zdobywanie doświadczenia'
                - chyba przez nich - dotąd nie rozumieją dokładnie moich - działających! -
                pomysłów...) - to nadal było 'szkolenie'. Lojalka na 3 lata, 'koszt' > 30kzł.
                Owszem - mea culpa, bo nie posprawdzałem i założyłem dobrą wolę firmy - ja
                głupi. Jeśli kiedyś jeszcze będę pracował w Polsce - będę mniej naiwny.
        • Gość: ` Re: Cyrograf z pracodawcą IP: 193.26.47.* 16.09.08, 12:42
          Nie masz racji. Pracodawcy na zachodzie wysylaja na szkolenia, zeby
          pracownik mogl sie rozwijac i lepiej wykonywac swoja prace, bo
          wyszkolony pracownik jest wieksza wartoscia dla firmy. A metoda
          zatrzymania w firmie jest wysoka pensja, a nie umowa szkoleniowa. Z
          calym szacunkiem dla Twojej nauki, za ktora sama placisz, uwazam, ze
          lojalka to naduzycie ze strony pracodawcy.
        • Gość: gosc Re: Cyrograf z pracodawcą IP: 212.127.64.* 16.09.08, 13:46
          nie opowiadaj glupot o zachodzie.mam tam wielu przyjaciol ktorzy pracuja tam od lat.i firmy tez ich wysylaja na szkolenia i lojalka nie jest tam potrzebna.czemu?bo po odbyciu szkolenia firma sama podnosi pensje pracownikom i to znacznie-wlasnie po to by ich przy sobie zatrzymac.i nikt tam nie mysli o zmianie pracy skoro mu tam dobrze.przeciez to logiczne ze podwyzszenie kwalifikacji=wyzsza pensja.ot co.tylko u nas jest wyzysk!!!
        • chudymisio ważne jest do czego jest lojalka 17.09.08, 01:04
          Chciałabyś, by Ci ktoś sfinansował kursy, a kursy wybierasz sama. Dobierasz je
          pod względem przydatności dla Twojej kariery. I ja to rozumiem. Natomiast
          lojalki nie są po to, by rozwijać karierę. Większość tych szkoleń to kompletne
          bzdury. Do tego często zawyżane są ich koszty, by podpisać mocniejszą lojalkę.
          To nie jest kwestia rozwoju pracownika, bo to nie ma tu nic do rzeczy...zresztą
          po co pracownik miałby się rozwijać?? Ja określiłem dla siebie ścieżkę rozwoju i
          określiłem jakie szkolenia mnie intesują. Jednak na liście 100 szkoleń
          oferowanych przez pracodsawcę takowych nie ma. Są tylko jakieś "prowadzenia
          rozmów z sukcesem". Zero normalnej, porządnej wiedzy. I weź potem gadaj z tymi
          asertywnymi, którzy nie odróżniają przekaźnika od przerzutnika...ale asertywni
          są i pewni siebie, jak cholera.

          Żeby nie było. Szkolenia są istotne, jednak w praktyce działy HR (nota bene
          najgorzej oceniane ze wszystkich), tworzą jakieś karykaturalne dziwolągi, a nie
          ofertę przydatnych szkoleń.
          • mojekontolalala Re: ważne jest do czego jest lojalka 17.09.08, 10:54
            nooo
            znam takie przykłady
            kolega co zaczął prace jako jakiś półprogramista został na okresie próbnym
            wysłany na prezentacje pokazującą MsAccesa :]
            znam dziewczyne w banku (nazwa nie istotna) co została wysłana na jakiś durny
            kurs gdzie wcielali sie w postaci z bajek i opowiadali o końcu świata, potem
            oczywiście lojalki, bo zarówno ta dziewczyna jak i ten chłopak pracują w
            działach informatycznych firm, by zatrzymać ich za grosze pod groźbą :/
            po co programiście slajdy pokazujące pakiet Office ? po co informatyczce z banku
            od baz danych wcielanie sie czerwonego kapturka rozważającego koniec świata ???
            ale lojaki są
            za to wiedzę fachową "mają mieć na dzieńdobry przychodząc do pracy" i poszerzać
            ją w domu :/
            a w pracy mieli 3 dni jakichś slajdów i lojalke na okresie próbnym, po którym
            obiecywano podwyżki, ale do tych podwyżek nie doszło

            znam przykłady "szkoleń" które odbywały sie dla robotnika w drukarni mającego
            pracować na konkretnej maszynie, po której od tego robotnika też chciano
            lojalki, dla mnie przeszkolenie do pracy na danym sprzęcie to chyba powinna być
            normalna rzecz ?
            mój inny kolega miał szkolenie polegające na odczytaniu paru stron z książki w
            określonej dziedzinie, z adnotacją, że resztę w domu se ma przeczytać

            a koszty szkoleń wynikają z tego że znajomy znajomemu wpuszcza jakieś zyski by
            mieć odpis z podatku i dodatkowo z Unii fundusze zgarnąć, więc sie wymyśla
            niebotyczne ceny szkoleń by te fundusze Unijne zgarnąć
      • Gość: gość Podobnie działa CSF Polska sp. z o.o. z Lublina IP: *.resetnet.pl 16.09.08, 11:38
        Straszy pracowników sądami przy odejściu :D Niestety prezesina to
        idiota i nie wie, że lojalki muszą być podpisywane jako aneks do
        każdej umowy a nie tylko tej na okres próbny. Biedaczysko myślał że
        ona obowiązuje nadal - tak sama z siebie się prolonguje :D :D
        • Gość: Darth Freki Re: Podobnie działa CSF Polska sp. z o.o. z Lubli IP: 91.198.246.* 16.09.08, 12:11
          Takiego błędu niestety nie popełnił BLStream...
          ...no i w świetle prawa ściga ducha bogu winnych pracowników. Znanych mi jest
          już kilka przypadków pracowników tej firmy, którzy się nie zwolnili stamtąd
          powodowani jedynie strachem :-/
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Podobnie działa CSF Polska sp. z o.o. z Lubli 16.09.08, 13:24
            A możesz podać w jaki sposób BLStream dowiaduje się że dany pracownik gdzieś tam
            pracuje. Zatrudniają dedektywów?
            • myslacyszaryczlowiek1 W jaki sposób była firma się dowiaduje że pracuję? 16.09.08, 13:36
              Zatrudniają dedektywów?
              • Gość: Darth Freki Re: W jaki sposób była firma się dowiaduje że pra IP: 67.159.45.* 16.09.08, 14:05
                W umowie jest wzmianka o tym, że pracownik jest zobowiązany na każde wezwanie
                BLStream podać aktualnego pracodawcę w przeciwnym wypadku automatycznie zostanie
                uznane, iż umowę złamał. W starszych umowach takiego ustępu nie ma i w tych
                przypadkach firma rzeczywiście straszyła wynajęciem detektywa (oczywiście na
                koszt "ukrywającego się" pracownika).
                • myslacyszaryczlowiek1 Re: W jaki sposób była firma się dowiaduje że pra 16.09.08, 19:10
                  To podaję że nie pracuję i mogą się pocałować w trąbkę.
                  A ten dedektyw to by musiał wykraść umowę o pracę, co też nie jest takie
                  proste. Strachy na lachy.
                  • Gość: derfy Re: W jaki sposób była firma się dowiaduje że pra IP: *.subscribers.sferia.net 16.09.08, 23:32
                    Ale ty głupi jesteś. wystarczy ze pochodzi za toba dwa dni i bedzie wiedział gdzie pracujesz. i nie musi niczego wykradać. poza tym jak powie twojemu obecnemu pracodawcy ze złamałes umowę u poprzedniego, to i obecny zacznie krzywo sie na ciebie patrzec i zaraz cie wyrzuci na zbity pysk
                    • myslacyszaryczlowiek1 Re: W jaki sposób była firma się dowiaduje że pra 17.09.08, 01:41
                      Proszę bez inwektyw. Bez współdziałania z kadrami,czy szefem firmy w której
                      dostałem pracę (a których mogę uprzedzić że podpisałem cyrograf) nic mi nie
                      zrobią. Ewentualnie pozostaje wyjazd do innego miasta czy kraju. To że pochodzą
                      za mną i stwierdzą że tam przebywam 8 godzin to jeszcze nie świadczy że pracuję.
                      Najlepiej to dać się zastraszyć. Nadal uważam że to strachy na lachy. Tyle
                      filmów szpiegowskich a nie umiesz zgubić ogona, zmienić adresu, przeprowadzić
                      się,przebrać za staruszkę itd. itp.
                      • myslacyszaryczlowiek1 Re: W jaki sposób była firma się dowiaduje że pra 17.09.08, 02:01
                        A poza tym można tak uprzykrzyć im życie jak się jest na przymusowym bezrobociu
                        że odechce im się takich praktyk. Pamiętaj że masz prawnika za darmo z PIPu,
                        przy każdej sprawie przed sądem pracy muszą wynająć prawnika a ty masz go za
                        darmo. Chociażby oskarżyć ich za mobing czy inne przekręty.
                        Prawo jest tak skomplikowane że zawsze coś się znajdzie. Wy sobie nie
                        zdajecie sprawy jak trudno zwolnić pracownika za jawne przekręty
                        dyscyplinarnie, tak że większość świadomych pracodawców woli rozstać się za
                        porozumieniem stron, niż włóczyć się po sądach.
                        • Gość: Tadek Re: W jaki sposób była firma się dowiaduje że pra IP: *.anonymouse.org 17.09.08, 08:56
                          Widac nie wiesz do konca, o czym piszesz. Wszystko jest fajnie, dopoki nie
                          przychodzi do prob wykorzystania takich "wspanialych" pomyslow w PRAWDZIWYM ZYCIU.
                      • Gość: Tadek Re: W jaki sposób była firma się dowiaduje że pra IP: *.anonymouse.org 17.09.08, 08:52
                        "Ewentualnie pozostaje wyjazd do innego miasta czy kraju."
                        No tak, to przeciez takie proste...

                        "To że pochodzą za mną i stwierdzą że tam przebywam 8 godzin to jeszcze nie
                        świadczy że pracuję"
                        A co niby ma innego oznaczac?
                        • mojekontolalala Re: W jaki sposób była firma się dowiaduje że pra 22.09.08, 08:22
                          to co piszecie o tym dedektywie to przerażające
                          polscy pracodawcy to dno, zamiast zachęcać pensją - straszą , obóz pracy sie im
                          marzy :/
      • and_nowak Cyrografy są nieskuteczne 16.09.08, 17:07
        1. Często jest tak, że nowy pracodawca przejmuje zobowiązania pracownika wobec
        jego poprzedniej firmy - po prostu zwraca się o wystawienie faktury. W sumie nic
        dziwnego - bierze na siebie CZĘŚĆ KOSZTÓW szkolenia.
        2. Nie słyszałem o przypadku, aby pracodawca poszedł się sądzić o lojalki. Na
        szczęście dla pracownika polskie sądy skutecznie zniechęcają do takich działań.
        Za mała kwota, za dużo zachodu.
        Oczywiście zdarza się, że pracownik dla świętego spokoju zapłaci.
        Uwaga: pracodawca NIE MOŻE odmówić wypłacenia pensji, lub wydania świadectwa pracy.
        • Gość: pracownik Re: Cyrografy są nieskuteczne IP: *.anonymouse.org 16.09.08, 20:19

        • Gość: pracownik Re: Cyrografy są nieskuteczne IP: *.anonymouse.org 16.09.08, 20:22
          Ad2.
          blstream poszlo do sadu i wygralo.
      • Gość: ada Szkoda, że GW nie napisała... IP: *.eranet.pl 16.09.08, 21:50
        ... czy pracownik może z tym przed sądem jakoś walczyć. Ja nie jestem prawnikiem
        i nie spotkałam się z lojalką w żadnej z firm, w której pracowałam.
        Ale skoro pracownik musi podnosić kwalifikacje i podpisać lojalkę to czy nie
        powinien mieć prawa wyboru, na jakie szkolenie chce iść i za ile?
        Czy faktycznie wszystkie szkolenia podnoszą kwalifikacje? Ja rozumiem, że wiele
        tak, zwłaszcza te, które dają jakieś międzynarodowe certyfikaty czy tytuły- i tu
        poniekąd się zgadzam, że pracodawca może nie chcieć finansować szkolenia czy
        studiów pracownika, z czego skorzysta konkurencja (chociaż nie tędy chyba droga)
        Ale czy szkolenie dostarczające narzędzi pracy (np. jak masz robić to co musisz
        robić w tej właśnie firmie, albo szkolenie ze zmiany przepisów w ustawie x) też
        podnosi kwalifikacje?
        Albo szkolenia wewnętrzne, których odbycie jest wymagane przez standardowe
        procedury, nawet jeśli trzeba jechać np. do Lądka Zdroju?
        • Gość: Wolność Re: Szkoda, że GW nie napisała... IP: *.aster.pl 16.09.08, 22:17
          Ludzie możecie olać pracę i nic nie robić wtedy pracodawca sam was zwolni. Co za lojalka , co za bzdury . To pracownik decyduje.
          Za darmo nie będą wam dawać pieniędzy.
          Lojalka to jest kredyt mieszkaniowy , na samochód , na wczasy. A potem płaczecie że nie możecie z pracy zrezygnować bo musicie kredyty spłacać.
        • mojekontolalala Re: Szkoda, że GW nie napisała... 16.09.08, 22:43
          bo GW to tuba lewiatanów

          co innego kurs na certyfikat, a co innego masa szkoleń w stylu
          pan będzie pracował na tej maszynie, przeszkolimy pana, ale to szkolenie kosztuje
          albo wręcz: pan będzie sprzedawał kredyty/ubezpieczenia, ale najpierw trzeba odbyć kurs, który finansujemy...

          w normalnej firmie normalne, że trzeba kogoś przeszkolić pod sprzęt, a w nienormalnej, za to jest "lojalka"
          znam przykłady osób wysyłanych na szkolenia takie że nic z nich nie wynieśli fachowego poza lojalką, znam kolege co sie uczył programować i mu zrobiono pokaz o bazach danych w Acces i wyceniono to na ileś, tyle że dla niego baza w Acces, to jak dla kierowcy z 20 letnim stażem pojechać po pustej ulicy po mleko do sklepu obok ;]
          • gunik2000 Re: Szkoda, że GW nie napisała... 16.09.08, 22:52
            No właśnie o takie "szkolenia" mi chodzi. No, bo czy nie da się udowodnić, ze to
            żadne podnoszenie kwalifikacji?

            mojekontolalala napisał:

            > bo GW to tuba lewiatanów
            >
            > co innego kurs na certyfikat, a co innego masa szkoleń w stylu
            > pan będzie pracował na tej maszynie, przeszkolimy pana, ale to szkolenie kosztu
            > je
            > albo wręcz: pan będzie sprzedawał kredyty/ubezpieczenia, ale najpierw trzeba od
            > być kurs, który finansujemy...
            >
            > w normalnej firmie normalne, że trzeba kogoś przeszkolić pod sprzęt, a w nienor
            > malnej, za to jest "lojalka"
            > znam przykłady osób wysyłanych na szkolenia takie że nic z nich nie wynieśli fa
            > chowego poza lojalką, znam kolege co sie uczył programować i mu zrobiono pokaz
            > o bazach danych w Acces i wyceniono to na ileś, tyle że dla niego baza w Acces,
            > to jak dla kierowcy z 20 letnim stażem pojechać po pustej ulicy po mleko do sk
            > lepu obok ;]
      • Gość: Medea rozwiązanie lojalki na korzyść pracownika IP: *.delta.furrynet.org 16.09.08, 22:20
        mam podpisną umowę agencyjną zawierają "lojalkę" na określoną kwotę
        (15 000PLN) w sytuacji podjęcia pracy u konkurencji albo na własnej
        działalności w tej samej branży. Nie ma w niniejszej umowie wzmianki
        o odszkodowaniu za niemożliwość podjęcia pracy w tej samej branży!
        Interesuje mnie czy jest zatem możliwość podważenia tej umowy w
        jakiś sposówb. Dodam, że nie brałam udziału w kosztownych
        szkoleniach, ale mam dostęp do informacji jakich transfer mógłby
        przynieść firmie szkodę, przy czym możliwe jest łatwe określenie
        ewnetualnej szkody jeżeli taka by zaistniała. Pytanie czy w mojej
        sytuacji jest możliwość uniknięcia zapłaty na rzecz pracodawny
        ustlonej w umowie kwoty?
        • Gość: derfy Re: rozwiązanie lojalki na korzyść pracownika IP: *.subscribers.sferia.net 16.09.08, 23:45
          jesli jesteś na własnej działalności to poprosty zakończysz działalność i już. Jak twoja jednoosobowa firma upadnie to szef nie będzie miał kogo ścigać.
        • Gość: Darth Freki Re: rozwiązanie lojalki na korzyść pracownika IP: 91.198.246.* 17.09.08, 10:48
          Sprawa wygląda tak. Jeżeli nie masz napisane w umowie jaką kwotę ma Ci wypłacać
          pracodawca za przestrzeganie tej klauzuli to obowiązuje go najniższa kwota jaka
          jest w ustawie dającej podstawę takim umową. O ile dobrze sobie przypominam jest
          to 25% albo 20% Twojego wynagrodzenia netto. Pracodawca nie musi Ci udowadniać
          żadnej powstałej szkody. O ile się nie mylę ustawa wspomina o "karze umownej" a
          nie odszkodowaniu. Ponadto nawet gdyby istotnie znalazł się w Twojej umowie
          zwrot "odszkodowanie" to sąd uzna, że to czepianie się słówek (pracodawce na
          ogół stać na dobrego prawnika a powszechnie wiadomo, że drodzy prawnicy,
          adwokaci, sędziowie itp to towarzystwo wzajemnej adoracji :-/ )
      • Gość: lojalny_bez_lojalk W ostateczności pozostaje sabotaż pracowniczy :-) IP: *.aster.pl 17.09.08, 08:45
        "Szkolenia można odmówić, ale tylko czysto teoretycznie. W praktyce może to być
        prosta droga do zwolnienia."

        To zdanie z artykułu to bzdura. Znam wiele osób, które odmówiły podpisania
        lojalki i albo zostały mimo to wysłane na szkolenie albo nie zostały wysłane ale
        pracy nie zmieniły.

        Druga sprawa - rodzaj szkolenia. Jeśli rzeczywiście podnosi kwalifikacje i nie
        kosztuje więcej niż jest warte, to proszę bardzo - podpisuję lojalkę, ale w
        zamian za podwyżkę pensji. W przeciwnym przypadku jest to po prostu chamski
        numer pracodawcy próbującego utrzymać pracownika poniżej ceny rynkowej.

        A jak już ktoś podpisał niekorzystną lojalkę, to też nie jest bez wyjścia.
        Postać Wally'ego z komiksów Dilberta uczy nas, jak postępować w takiej sytuacji.
        Niewolnik rozglądający się co by tu celowo spieprzyć to naprawdę kiepska
        "inwestycja".
        • Gość: djw czy członek zarządu też podpisuje lojalkę? IP: *.polconstruct.com 17.09.08, 14:12
          Chciałabym się dowiedzieć, czy podpisywanie umów lojalnościowych z członkami
          Zarządu spółek z o.o. w Polsce jest stosowaną praktyką? Czy można przedstawić
          Zarządowi do podpisu umowę, jaką podpisują pracownicy w momencie kierowania na
          szkolenie? Jeśli tak, to jakie prawne aspekty podpisania takiej umowy brać pod
          uwagę?
      • 80c51 Cyrograf z pracodawcą 21.09.08, 09:34
        Jeszcze dłuuuugo będą się HR-owcy uczyć w polskich firmach. Opowiedziałem taką
        (własną) historię (lojalka na 3 minuty przed wyjazdem, kwota z głowy,
        'szkolenie' będące przygotowaniem do pracy na stanowisku, zwane
        'specjalistycznym') niemieckiemu HRowcowi. Popatrzył na mnie, jak na idiotę i
        skomentował: 'Przecież po czymś takim Ty juz nigdy do mnie nie przyjdziesz!'. No
        i miał rację :).

        Na wszystkie lojalki 'na 5 minut przed' jedna odpowiedź - 'ja to muszę pokazać
        mojemu prawnikowi przed podpisaniem' - firma miała, najczęściej, wystarczająco
        dużo czasu na wręczenie lojalki, więc argumenty 'ale już, szybko, bo samolot
        odlatuje' można spokojnie odrzucić.
        No i - skoro masz zapłacić firmie za szkolenie (pracą przez kilka lat, 'karą' w
        przypadku odejścia, brakiem podwyżek), to wartoby było wiedzieć, za co dokładnie
        płacisz - jakiś certyfikat? Czego masz się nauczyć? Kto przeprowadzi szkolenie i
        jak sprawdzone zostaną wyniki? To wszystko powinno być w umowie, nie w
        załącznikach i nie ustnie. Szkolenie 'wewnętrzne' albo takie, które nie kończy
        się żadnym papierkiem (uznanym, nie wewnętrznym) jest dla pracownika (i innych
        pracodawców) bezwartościowe.

        Inaczej rzecz ujmując - jeśli firma przedstawia lojalkę za 'niewiadomoco' na 5
        minut przed wyjazdem na 'szkolenie', to jest nieuczciwa i czhce oszwabić
        pracownika. Ja bym się zastanowił 2 razy, czy warto w niej pracować.
        • mijo81 Re: Cyrograf z pracodawcą 21.09.08, 15:47
          Jak pracodawca "oferuje" lojalkę na obowiązkowe szkolenie to znak że
          trzeba szukać nowej pracy
          • 80c51 Re: Cyrograf z pracodawcą 21.09.08, 22:06
            Zgoda. I najlepiej się uczyć na cudzych błędach, ale czasem jednak uczy się na
            własnych... ;)
      • Gość: filemon Cyrograf z pracodawcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.08, 07:02
        Rozumiem, ze jak za swoja prace (umyslowca), za przepracowany miesiac dostaje pensje 11 dnia kolejnego miesiaca, to moge z dnia na dzien sie zwolnic i miec w nosie lojalke?
        • mijo81 Re: Cyrograf z pracodawcą 28.10.08, 14:37
          Gość portalu: filemon napisał(a):

          > Rozumiem, ze jak za swoja prace (umyslowca), za przepracowany
          miesiac dostaje p
          > ensje 11 dnia kolejnego miesiaca, to moge z dnia na dzien sie
          zwolnic i miec w
          > nosie lojalke?

          Może cię sądem ścignąć
          • Gość: filemon Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 09:34
            ale dlaczego?
            czy wyplata pensji po 10 nie jest naruszeniem obowiazkow pracodawcy?
            • mijo81 Re: Cyrograf z pracodawcą 29.10.08, 19:16
              To że on łamie zasady nie oznacza że ty bezkarnie też możesz :)
              • Gość: filemon Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.08, 07:42
                no dobra, ale jaka zasade ja zlamie? :)
                ma obowiazek mi placic do 10. nastepnego miesiaca, jak nie zaplaci, to chyba mam prawo zlozyc wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym?
                • Gość: filemon Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.08, 07:50
                  tu cytaty na podstawie ktorych rozumuje jak rozumuje :)

                  "Podstawowym obowiązkiem pracodawcy wobec pracownika jest wypłata wynagrodzenia za pracę. Zgodnie z wyrokiem SN z 4 kwietnia 2000 r. (I PKN 516/99, OSNP z 2001 r. nr 16, poz. 516) pracodawca, który nie wypłaca pracownikowi w terminie całości wynagrodzenia, ciężko narusza swój podstawowy obowiązek z winy umyślnej, choćby z przyczyn niezawinionych nie uzyskał środków finansowych na wynagrodzenia."
                  "Pracownik ma prawo rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia, gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika. "
      • Gość: chiquita09 a co jak umowa jest krotsza niz lojalka?? IP: *.gorzow.mm.pl 28.10.08, 14:23
        a ja mam pytanie... co jezeli lojalka jest na 3 lata a umowe mam np na pol roku czy tez rok.. czy w przypadku jak mi sie konczy umowa to moge swobodnie zrezygnowac z pracodawcy czy mimo wszystko dalej jestem z nim zwiazany?? bo moze byc tak ze po tym okresie pracodawca zaproponuje mi umowe ktora nie bedzie mnie zadowalala i nie bede zainteresowany podpisaniem jej (np pomimo podwyzki).. jak wtedy wyglada sytuacja?? bo teoretycznie nie bede juz zwiazany z pracodwaca umowa o prace... pozostanie tylko lojalka
        • mijo81 Re: a co jak umowa jest krotsza niz lojalka?? 28.10.08, 14:43
          No to pracodawca jest kretynem jeżeli wciska lojalkę na 3 lata a
          umowę daje na rok. Wiadomo ze lojalka nie może obowiązywać po
          wygaśnięciu umowy.
          Nie jesteś niczym zobowiązany masz umowę na rok i tyle. Kasę
          oddawałbyś w przypadku gdy dobrowolnie odchodzisz z pracy....a ty
          nie odchodzisz...tobie po prostu umowa się kończy
      • Gość: aron Cyrograf z pracodawcą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 22:08
        NIE PODPISYWAC TEGO DZIADOSTWA
        • Gość: second_janka Re: Cyrograf z pracodawcą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.08, 13:36
          2008-11-19 13:16:32 | alza
          Lojalka-mieli prawo odciągnąć połowe pensji? [0]
          Witajcie -przeklejam to co posałam na innym forum:
          Pracowałam w jednej z większych firm z branży meblowej(szkoda
          podawać nazwę,bo firma fatalna).
          W dniu podpisaniu umowy,który był 1 dniem szkolenia na wyjeżdzie-
          podpisałam też papier,który mówi o tym że w razie gdybym
          zrezygnowała wczesniej z pracy mają prawo mi odciągnąć za szkolenie.
          Kwota ta amortyzuje się po upływoe roku do zera.
          Minęło 6 mies. i znalazłam inną,normalna pracę.
          Zwolniłam się.
          Dziś wypłata -oczywiscie odciągnęli.
          I teraz pytanie.
          Nie podpisałam osobnej zgody na to potrącenie.
          Co robić?

          No to byłam w Pip-e.
          I miły Pan rzekł,iż mieli prawo a jakże.Skoro podpisałam to mieli.
          Moge tylko wdać się w polemikę na temat-czy to szklenie tyle
          kosztowało? witajcie
          Dzis firma przysłała mi fakture na reszte kosztów szkolenia!
          Nie mam już do nich siły.
          Nie podpisałam i czekam na pewnie jakiś ruch z ich strony.
          Czy to bedzie wezwanie do sądu pracy?
          kto wie...

          Dodam jeszcze-firma do mnie wydzwania,nie odbueram bo nie wiem co
          robić.
          Apropo-było to szkolenie bez którego nie byłaby możliwa praca.

          Z góry wam dziekuję:)
          • dekar Re: Cyrograf z pracodawcą 11.02.09, 11:56
            > No to byłam w Pip-e.
            > I miły Pan rzekł,iż mieli prawo a jakże.Skoro podpisałam to mieli.

            No to Pan w PIPie się nie popisał, bo prawa nie mieli. Zgodnie z
            kodeksem pracy z pensji potrącane mogą być tylko następujące
            należności:
            1) sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie
            świadczeń alimentacyjnych,
            2) sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie
            należności
            innych niż świadczenia alimentacyjne,
            3) zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi,
            4) kary pieniężne przewidziane w art. 108.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka