Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szukający Pracy- Bezskutecznie!

    23.09.08, 10:21
    niech to bedzie nasze miejsce gdzie sie bedziemy wypowiadac na temat naszych
    doswiadzcen zwiazanych z rozmowami kwalifikacyjnymi roznoszeniem cv itp..sprawami.
    Ja szukam juz od dluzszego czasu pracy we Wrocławiu i wcale to znośnie nie
    idzie, a wrecz opornie i az mnie zalamka dopada...bo to co sie dzieje na rynku
    pracy to koszmar!!!Olewatorskie podejscie do kandydatow, niekompetencja ze
    strony przyjmujących do pracy..masakra!! A Wy jakie macie przezycia w tej kwestii?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Gość Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: 89.231.199.* 23.09.08, 13:24
        Dokładnie mam te same doświadczenia co Ty. Nic dodać ,nic ująć. Po takim
        bezskutecznym,długim poszukiwaniu pracy czujesz się jak śmieć.
        • noxxxman1981 Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! 23.09.08, 13:45
          Zgadzam się w pełni. Choć mam pracę szukam czegoś za lepsze pieniądze i bardziej
          rozwojowego - sama akwizycja albo ściema. Ostatnio dostałem maila z
          potwierdzeniem nie przeczytania nawet mojej cv którą wysłałem 4mc temu. Po co w
          takim razie te rekrutacje śmieszne skoro cv nie czytają?
        • mojekontolalala Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! 23.09.08, 13:55
          uuuh tragedia

          niby mam pracę bo mam, ale chce sie usamodzielnić więc szukam nowej, niby
          politechnika skończona, niby 2 języki, ale efekty ...
          no skoro mamy opisywać to proszę:

          wysyłanie CV na ogłoszenia gdzie spełniam wymogi - odzew zerowy, może 50 CV w
          ciągu roku spokojnego szukania, wszakże wg. wielu osób moje śmieszne 1800 netto
          to dużo :/ acz w warszawie to tyle że albo normalnie jeść albo wynająć i nie jeść

          zamieszczenie CV na 5 czy 6 stronach internetowych, oki, efekt, w ciągu ponad
          pół roku z 10 razy dzwoni telefon:
          - czy może pan przyjść na spotkanie
          - a co to za praca
          - znalazłem pana CV na portalu
          - a co to za praca
          - to ja zapraszam na środę na godzinę 17-tą
          - a co to za praca
          - można dużo zarobić, najlepsi w naszej instytucji finansowej zarabiaja i 4
          średnie krajowe...
          okazuje sie że zlecenie, blefuję że mam obecnie średnia krajową i że ja sie
          zgodzę na połowę z tych 4 średnich ale na etat, więcej jak 5000 nie chcę i
          jeszcze mnie namawia żebym zrezygnował z etatu i "miał odwagę spróbować w życiu
          coś nowego", więc ja mówię że chcę umowę o pracę a nie prowizję od sprzedanych
          ubezpieczeń ... cisza rozłączenie

          rozmowa 2:
          kontrola jakości, potrzebny inżynier, autocad, czytanie dokumentacji po angielsku
          - zapraszamy na rozmowę
          - a ja w CV prosze pana wpisałem minimum 2500 netto na początek
          - zapraszamy na rozmowę, bo chcemy poznać pana umiejętności i wiedzę
          - ale czy napewno dostane 2500 netto na start a potem 3000, bo teraz zarabiam
          1800 psze pana i chce więcej...
          - ooo tutaj kierownik ma 2500 brutto

          rozmowa 3:

          - bank potrzebuje pracownika do weryfikacji wniosków kredytowych, taka praca
          urzędnicza ale w banku
          - świetnie a ile można zarobić
          - to tajemnica
          - ale ja w CV wyraźnie napisałem ze mnie interesuje awans z pozycji jaką mam,
          chce 3000 netto mieć po okresie próbnym , chce etat,
          - oczywiście, zapraszamy

          rozmowa po przyjeździe
          - 3000 netto, nie przesłyszał sie pan, nie możliwe, brutto z prowizjami od
          sprzedaży kredytów
          - jakiej sprzedaży, miała być weryfikacja wniosków ?
          - no jak pan zawrze umowę to wówczas pan sprawdza dokumenty...
          - chwila, a miał być etat a tu pani mówi o prowizji
          - no etat polega na tym że zakłada pan własną działalność i umowę o współpracę
          podpisujemy...

          jeszcze ileś takich ukrytych akwizycji
          włącznie z kimś kto szukał rzekomo grafika - a chciał handlowca usług reklamowych
          szukali logistyka - akwizycja powierzchni pod wynajem dla firm...
          peeeełno ukrytych akwizycji

          efekt, siedzę na urzędzie

          • Gość: Dosia Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: 195.33.121.* 24.09.08, 16:12
            Czlowieku, ja sie nie dziwie, ze Ty pracy nie umiesz znalezc, skoro
            juz w rozmowie telefonicznej stajesz okoniem i dyktujesz warunki.
            Jeszcze Cie nikt nie zaprosil, jeszcze nie zaprezentowales
            umiejetnosci, ale od razu z buta chcesz, zeby Cie ktos zapewnil ile
            Ci da???

            Rozumiem, ze mozna od razu spytac o rodzaj umowy, ale dopytywanie
            sie, czy aby na pewno zaplaca Ci tyle a tyle (bo przeciez Ty w CV
            napisales), skoro nawet nie poszedles jeszcze na rozmowe jest
            brakiem elementarnej kultury. O warunkach finansowych nie rozmawia
            sie przez telefon, ani tym bardziej nie umieszcza sie ich w CV i
            nie podtyka POTENCJALNEMU pracodawcy pod nos. Twoje zachowanie jest
            burackie i chamskie wrecz. Zero zdolnosci rozmowy, delikatnosci i
            zwyklej kultury. Radzce Ci z calego serca - zrob rachunek sumienia,
            spusc z tonu, usmiechnij sie i z takim nastawieniem idz na rozmowy o
            prace. Bo na razie postawa roszczeniowa zalatuje od Ciebie az sie
            kurzy.
            • kperlinska a co 25.09.08, 01:48
              jest zlego w tym, że mówię ile chcę zarabiać? Czas jest
              najcenniejszą rzeczą w życiu człowieka, więc jeśli mamy gadu gadu,
              baju baju by na koniec ta dam! uslyszec - 1200? !
              Pewne rzeczy można negocjować i dobrze gdy firma ma taki zamiar i
              nie informuje wcześniej o zarobkach, ale gdy z góry zakłada 1500 (a
              zwykle tak jest) to raczej chamskie jest zachowanie tej firmy...
              • mojekontolalala Re: a co 25.09.08, 08:28
                no normalne że zmieniając prace chce zarobić wiecej a nie mniej
                normalne że skoro oni chcą wiedzieć o mnie to i ja o nich
                normalne że jeśli pisze w CV minimum oczekiwane, to nie powinny dzwonić firmy
                oferujące połowe tego co mam napisane - a właśnie takie dzwonią
                żaden robotnik nie podejmie sie pracy bez zapytania "za ile", nie rozumiem czemu
                "wykształcony" ma ciągle czapkować za darmo ?
                no ale dla polskich pracodawców nienormalne jest normalne
                • Gość: Gruby Re: a co IP: *.resetnet.pl 27.09.08, 22:33
                  Hmm, ja tez po Politechnice i to z koncowki rankingow, nie znam biegle jezykow, jedyne co umiem w obcym jezyku to czytanie dokumentacji.
                  Pierwsza praca 2,5 netto w malym miescie. W dodatku bardziej mi wcisneli te 2,5 niz sam chcialem.

                  Wniosek? Albo nie miales szczescia albo masz zle podejscie albo za niskie kwalifikacje. Dwa jezyki obce tak naprawde nie sa az tak istotne. Wazne zeby rozumiec dokumentacje ( na 90% technicznych stanowisk )
            • Gość: as Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: 92.21.182.* 27.09.08, 15:30
              Oczywiscie, ze masz racje. O zarobki nie wolno pytac, no moze dopiero gdzies pod koniec rozmowy o prace. W koncu zawsze warto spedzic pol dnia na dojazdy itp, wydac niedo gotowki - by uslyszec, ze dostaniemy 1200netto zamiast np. 1700 ktore jest dla nas najnizszym progiem. W ogole pracodawca moze sie poczuc urazony pytaniem o wysokosc zarobkow, w koncu w ogloszeniu podal, ze sa atrakcyjne - i to powinno wystarczyc.
            • Gość: mysz Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 21:42
              Dosiu, większość z nas chodzi do pracy dla pieniędzy, po pieniądze,
              za pieniądze. Wysokość wynagrodzenia jest podstawowym kryterium.
              Dlaczego ktoś miałby marnować czas i jechać na jakieś rozmowy, które
              do niczego nie doprowadzą bo przecież nie nikt nie zostawi lepiej
              płatnego etatu dla pracy na zlecenie za połowę mniej. Chamstwem to
              jest ciąganie ludzi czasami przez pół Polski bez podania
              wynagrodzenia na jakie mogą liczyć.
      • girlie73 Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! 24.09.08, 10:29
        To rzeczywiście koszmar!

        Przez 2 lata próbowałam znaleźć coś odpowiedniego dla siebie we Wrocławiu i
        zmienić posadę po prawie 10 latach - pensję miałam przyzwoitą, ale warunki nie
        sprzyjające dotrwaniu do emerytury:).

        Moje poszukiwania spełzły na niczym. Zdecydowałam się na grubą kreskę i
        opuściłam Wrocław na rzecz mniejszej miejscowości w innej części Polski.
        Dostałam pracę ciekawą i jak dla mnie rozwojową. Cóż z tego, kiedy okazało się,
        że zaczęły się problemy z wypłacalnością pracodawcy...
        I spirala pt. poszukiwanie pracy zaczęła się na nowo.

        A historie z rozmów kwalifikacyjnych to w niektórych przypadkach temat do kabaretu.

        Podam tylko jeden przykład:
        Szef firmy prowadzi ze mną rozmowę, przedstawiam siebie, opisuję umiejętności
        poparte konkretnym doświadczeniem. Szef czyta CV i referencje, po czym pyta: "A
        spod jakiego jest Pani znaku?". Zgłupiałam, ale odpowiadam:"Byk", a on na to:
        "To niemożliwe, żeby Pani umiała robić to wszystko, o czym Pani opowiada, bo
        Byki mają inne zdolności. Dziękuję".

        Roześmiałam się i powiedziałam, że szkoda, że zajął mi tyle czasu, a w
        ogłoszeniu powinien był napisać, że poszukuje osób spod konkretnego znaku zodiaku.

        Pozdrawiam
        • Gość: kowianeczka Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.lodz.msk.pl 24.09.08, 11:49
          girlie73 napisała:
          > Szef firmy prowadzi ze mną rozmowę, przedstawiam siebie, opisuję umiejętności
          > poparte konkretnym doświadczeniem. Szef czyta CV i referencje, po czym pyta: "A
          > spod jakiego jest Pani znaku?". Zgłupiałam, ale odpowiadam:"Byk", a on na to:
          > "To niemożliwe, żeby Pani umiała robić to wszystko, o czym Pani opowiada, bo
          > Byki mają inne zdolności. Dziękuję".
          >
          > Roześmiałam się i powiedziałam, że szkoda, że zajął mi tyle czasu, a w
          > ogłoszeniu powinien był napisać, że poszukuje osób spod konkretnego znaku zodia
          > ku.

          Gościu sobie zaczął z ciebie robić jaja, chciał po prostu zakończyć rozmowę jak najszybciej, a ty tego nie chwyciłaś. Pewnie zanadto ściemniałaś na tej rozmowie kwalifikacyjnej do tego stopnia, że zabrzmiało to niewiarygodnie, więc gościu stwierdził, że nie ma sensu przedłużać twojego występu. Przecież jemu nie chodziło o znak zodiaku, to tylko taki pretekst z cyklu "jak szybko spławić kandydata, który jest do niczego".
          • Gość: . Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: 83.168.106.* 24.09.08, 13:40
            Uuu a jak forumowy ekspert wie jak szef miał zamiar. No ale po tylu rozmowach
            kwalifikacyjnych które przeszłaś z sukcesem, można już co nieco na ten temat
            powiedzieć. Jestem pełen podziwu twojej wiedzy z dziedzin o których w praktyce
            nie masz pojęcia.
            • mijo81 Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! 24.09.08, 23:13
              Gość portalu: . napisał(a):

              > Uuu a jak forumowy ekspert wie jak szef miał zamiar. No ale po
              tylu rozmowach
              > kwalifikacyjnych które przeszłaś z sukcesem, można już co nieco na
              ten temat
              > powiedzieć. Jestem pełen podziwu twojej wiedzy z dziedzin o
              których w praktyce
              > nie masz pojęcia.

              Jak śmiesz podważać zdanie forumowego eksperta??? Czy ty wiesz ile
              ona już rekrutacji przeszła, ile pracodawców zaliczyła ??? Ty jej
              nawet do pięt nie dorastasz!!!
              • Gość: kowianeczka Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.lodz.msk.pl 26.09.08, 14:54
                Dzięki mijo, jako mój darmowy adwokat spisujesz się nieźle. Tak trzymaj.
          • girlie73 Kowianeczko, szkoda słów 24.09.08, 15:47
            Kowianeczko,

            Opisując przykład wyrwany z rozmowy kw., nie szukałam "specjalisty"
            interpretacji jej przebiegu. Powtórzę - wyrwany z kontekstu, a co za tym stoi -
            bez szczegółów. Nie było moją wolą ani opisywanie tego spotkania, ani
            zastanawianie się, co autor-rozmówca miał na myśli.

            To przykład iście kabaretowy.
            A puentą niech będzie to, że po kilku dniach, "szef" zadzwonił do mnie z
            zapytaniem, czy jestem nadal zainteresowana. Sic!
            Nie podjęłam tematu.

            Następnym razem zastanów się więc może przez chwilę, co masz do powiedzenia
            innym w danym temacie.
            • Gość: . Re: Kowianeczko, szkoda słów IP: 83.168.106.* 24.09.08, 15:49
              girlie73 napisała:


              > Następnym razem zastanów się więc może przez chwilę, co masz do powiedzenia
              > innym w danym temacie.

              Jest tylko jeden problem, że mogło by to oznaczać długą, nieprzeniknioną ciszę.
              • Gość: Clarice Re: Kowianeczko, szkoda słów IP: *.iwacom.net.pl 27.09.08, 05:29
                Zgadzam się.Po tych wypowiedziach które czytałam stwierdzam,że gdyby
                Kowianeczka najpierw myślała a dopiero potem pisała to gościlibyśmy
                ją na forum tak rzadko,iż każde Jej pojawienie się byłoby prawdziwym
                świętem
          • kperlinska O Jejuś jaki ty jesteś bystry. 25.09.08, 01:53
      • Gość: lubelak Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.lublin.mm.pl 24.09.08, 16:24
        Ja też jestem załamana, przeprowadziłam się z Wrocławia do Lublina
        jakieś 4 miesiące temu, szukam pracy i nic, nawet na rozmowy mnie
        nie zapraszają. Jestem zdziwiona, bo we Wrocławiu nigdy tak długo
        bez pracy nie pozostawałam. Nie wiem czy to dlatego, że przyjechalam
        z innego miasta, nie wzbudzam zaufania. Niebawem nie pozostanie mi
        nic innego jak znalezienie pracy poniżej kwalifikacji...chyba zacznę
        ulotki rozdawać a mam juz 30- tkę na karku!
        • Gość: eh Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.chello.pl 24.09.08, 17:09
          Droga lubelak! Witamy w Lublinie! Tu niestety TAK JEST po prostu.
          Żyje sobie w tym miescie od urodzenia wiec wiem. Własnie ukonczyłam
          studia i tez szukam pracy - juz 3 miesiac. Najgorszy jest ZUPEŁNY
          BRAK ODZEWU na moje CV. Przez 3 miesiące szukania pracy i wysyłania
          CV, po prostu ZERO odpowiedzi!!! nie byłam na ani jednej rozmowie,
          bo nikt mnie nie zaprosil.
          • Gość: ALYSwroc Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 17:24
            Koszmar to mało powiedziane:/..co z tego że wysyłasz Cv drogą internetu,roznosisz po firmach,które niewiadomo czy potrzebuja pracowników czy też nie,ale zanosisz bo chcesz podjąć pracę a większosc ma to w dupie:/ CENTRALNIE!!! Najgorsze jest to,ze za kazdym razem rozne formy,agencje odsyłają Nas na stronę internetową w celu wypelnienia kwestionariusza, formularza badz czegos podobnego a i tak brak odzewu z ich strony albo podają adres mailowy i wyslij dokumenty,ktorych kompeltnie nie czytaja??? To ja sie pytam jakim cudem mam znalesc pracę skoro pracodawcy mają wobec Nas olewatorski stosunek i brak profesjonalnego podejscia...Czyzby az tacy niekompetentni ludzie pracowali jako menedzerowie,szefowie wielkich korporacji?? Nie umiem tego inaczej nazwac ale to jest chore!!! Masz wyksztalcenie ŹLE,nie masz wyksztalcenia tez ŹLE,wymyslaja takie wymagania,ktorym ciezko sprostac a potem sie dziwia ze nie ma ludzi do pracy..Jestem zrezygnowana!!!!!:(
          • Gość: DDDD Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.chello.pl 24.09.08, 17:24
            LUDZIE WASZE PROBLEMY NIE WYNIKAJĄ z tego że Lublin czy inne miasta
            to klęska . tu nie jest winny nasz rynek pracy ktory jest w całkiem
            nienajgorszej kondycji winne jest wasze wykształcenie a dokładnie
            żle wybrane kierunki
            • Gość: kikki Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.chello.pl 24.09.08, 18:11
              Taaa, najlepiej wszystko zgonić na źle wybrane kierunki studiów.
              G... prawda. Pracodawcy maja olewatorski stosunek do potencjalnych
              zainteresowanych, zgadzam się.
              • Gość: wykształciuchy Wam się wydaje ze wasze papierki to "kwalifikacje" IP: *.acn.waw.pl 24.09.08, 18:29
                A tak nie jest! Kwalifikacje to dopiero wykształcenie+doświadczenie
                (a nawet doświadczenie na pierwszym miejscu). Śmieszy mnie, jak
                ludzie tuż po studiach chcą zarabiać kokosy. To totalny brak
                kontaktu z rzeczywistością! Pomijając nawet fakt, że studia kończy o
                wiele więcej osób, niż jest w stanie wchłonąć rynek pracy. Każdy
                chce być "umysłowym" i dużo zarabiać, a to niestety nie możliwe.
                Zasada popytu i podazy obowiązuje także i na rynku pracy.

                P.S. Dla większości absolwentów (czyli ludzi ze wsi, z robotniczo-
                chłopskich rodzin) bycie "umysłowym" oznacza "zgarniać kasę za
                pierdzenie w stołek". Świadczy to tylko o braku jakichkolwiek
                predyspozycji do umysłowej pracy.
                • Gość: . Re: Wam się wydaje ze wasze papierki to "kwalifik IP: 83.168.106.* 24.09.08, 18:41
                  Kolejny z kompleksem średniego/zawodowego wykształcenia.
                  • Gość: niedzielny Re: Wam się wydaje ze wasze papierki to "kwalifik IP: *.acn.waw.pl 24.09.08, 18:51
                    Jeżeli dla ciebie dobry zawód (i zarobki), to powód do kompleksów,
                    to nie chciałbym być twoim psychiatrą. Dla mnie powodem byłoby
                    żebranie o byle jaką pracę, będąc po studiach.

                    P.S. Czy jakaś nieprawda była w poscie, na który odpowiedziałeś,
                    panie "bezkompleksowy", czy tak po prostu chciałeś se ulżyć?
                    • Gość: . Re: Wam się wydaje ze wasze papierki to "kwalifik IP: 83.168.106.* 24.09.08, 19:00
                      Gość portalu: niedzielny napisał(a):

                      > Jeżeli dla ciebie dobry zawód (i zarobki), to powód do kompleksów,
                      > to nie chciałbym być twoim psychiatrą. Dla mnie powodem byłoby
                      > żebranie o byle jaką pracę, będąc po studiach.

                      I nigdy nie będziesz, bo do tego trzeba się dużo uczyć. A od zarobków do
                      wykształcenia długa droga.

                      > P.S. Czy jakaś nieprawda była w poscie, na który odpowiedziałeś,
                      > panie "bezkompleksowy", czy tak po prostu chciałeś se ulżyć?

                      Chciałem ci tylko zwrócić uwagę że masz kompleks "niższego" wykształcenia. Masz
                      może pieniądze, możesz dużo rzeczy kupić ale nie wykształcenie (chyba że w
                      Wyższej Szkole Tańca i Skakańa). Znajdź genezę słowa wykształciuchy.
                      • Gość: trzy kropki To zależy, co dla kogo ważniejsze. IP: *.acn.waw.pl 24.09.08, 22:39
                        Kasa czy dyplom. Dla mnie kasa. Dyplomem się nie najem.
            • tsp.tomson Automatyka i Robotyka na Politechnice. 24.09.08, 18:16
              Zły kierunek? Od 3 miesięcy bezskutecznie wysyłam CV.
              Bez znajomości nie ma pracy.
              • tsp.tomson Do tego projekt innowacyjny w ramach stażu, 24.09.08, 18:17
                pracodawcy mają to w dupie, biorą tylko tych których ktoś im polecił.
                • Gość: gosc Re: hej, ja koncz AiR... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 23:50
                  i mysle o pierwszej pracy w UK / IRL / ew. zachod gdzies :)

                  szkoda tracic czas na szukanie / czekanie...

                  inz. z krakowa
                  • tsp.tomson Re: hej, ja koncz AiR... 27.09.08, 23:24
                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                    > i mysle o pierwszej pracy w UK / IRL / ew. zachod gdzies :)
                    >
                    > szkoda tracic czas na szukanie / czekanie...
                    >
                    > inz. z krakowa
                    Jeśli masz taką możliwość to uciekaj z tego kraju jak najszybciej. Choć jeśli
                    chodzi o AiR to najwięcej i najlepsze miejsca pracy mają w Niemczech. Ja sobie
                    pluję w brodę że przez lata chodziłem na kursy Angielskiego a nie Niemieckiego.
      • aga.m1 Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! 24.09.08, 17:56
        Ja też szukam... Jest mi o tyle ciężej, że wracam do pracy po ponad
        czteroletniej przerwie: najpierw na wychowanie syna a potem na opiekę nad chora
        mamą.
        Mój mąż twierdzi, że teraz jest rynek pracownika i trzeba się cenić a pracodawcy
        doceniaja dobrych... ale ja jakos tego nie widzę. Może w jego branży (instalacje
        sanitarne) jest inaczej. Ja pracowałam w firmie finansowej i po prostu
        masakra!!! Same akwizycje, jak już ktoś tu wspomniał. Ale przynajmniej mogę
        sobie zanucić: "nie jestem sama, nie jestem sama":-)))))
        • Gość: ddd Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.chello.pl 24.09.08, 19:08
          to szukajcie dalej 5 lat studiowaliscie teraz 5 lat sobie poszukacie
        • Gość: Gość Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: 89.231.205.* 26.09.08, 22:27
          Aga potwierdzam co piszesz. To jest totalna masakra,oferty typu
          akwizycja i tylko akwizycja.
      • Gość: obserwator mafii Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.ztpnet.pl 24.09.08, 19:43
        Myślę, że w tej beznadziei tkwi dramat wielu wykształconych ludzi. Byle sierściuch ściemnia o pracy w młodym zespole, możliwościach rozwoju, kręci makaron na uszy, aż delikwentowi zlasuje się mózg. Byle odfajkowac zadanie i zgarnąc swoją prowizję. Haha, a jeszcze
        do niedawna ten osobnik (sierściuch) biegał ze swoim CV i uwielbiał
        makaron na swoich uszach.
        • Gość: sutencje Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.08, 16:38
          jezzu, ludu!
          Przecie chodzi o to, że pracodawcy i współpracownicy wyższego
          szczebla, kierowniczek, kierownica, kiero, menago (w domu od kuchni
          do pokoju biega nago) - nie chcą (nie chce im się - tak się ten
          syndrom nazywa) przekazywać wiedzy, wdrażać nowego pracownika. więc
          gotowy automat.
          No i mamy problem w komunikacji. Racja jest w artykułach gazetowych,
          że barkuje wykwalifikowanych fachowców, bo firmom nie chce się
          szkolić ludzików, co im sie bardzo chce pracować, żeby móc się przy
          życiu jakos utrzymać i ułamek przyjemności świata tego zaznać.
          No i tak, jak mawia Janusz Sławiński.
          • Gość: :((( Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.acn.waw.pl 27.09.08, 00:16
            Znalezienie ambitnej pracy to jak szukanie igly w stogu siana :(

            Szukam jakiejs ambitnej pracy w warszawie juz prawie rok w branzy IT/finanse w
            duzej korporacji i niestety nic albo 95% nikt sie nie odzywa albo tyle ze sobie
            pojezdze po firmach na rozmowy.

            Sam za soba mam pare prac w korporacjach ale nic ciekawego i chcialem sie wybic
            ,niestety jest wielkie NIC .Wyslalem odgroma cv i cisza a czas leci.

            Dowiedzialem sie niedawno ze pracodawcy szukaja ludzi z poza warszawy bo oni
            mniej biora ,normalnie tragedia .

            poco mi studia dwu kierunkowe wszystko to na nic.
            • Gość: MagdaG Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: 78.31.159.* 27.09.08, 09:41
              Dopisuję się. Mam wyższe wykształcenie, parę lat stażu pracy
              (studiowałam zaocznie)- dodam, że znalazłam pracę parę lat temu
              mając wykształcenie średnie jeszcze, nie pracuję na stałe już długi
              czas. Obecnie zatrudniona jestem w budżetówce (umowa na zastępstwo) -
              bez kokosów jeżli chodzi o pensję, ale zostałabym, podoboba mi się
              ta praca, opinię za wrzesień wystawiono mi rewelacyjną, ale co z
              tego. Umowę (na zastępstwo)przedłużono mi na pół etatu (do 10
              października), co dalej nie wiem, osoba, na której miejscu jestem
              podobno nie wróci, nikt nie kwapi się chociażby ze mną porozmawiać
              na temat ewentualnego dalszego zatrudnienia :/ I tak oto czeka mnie
              kolejny raz perspektywa bycia żoną na utrzymaniu męża - masakra. Po
              dośwadczeniach z wysyłaniem ofert, chodzeniem na różne rozmowy,
              wiem, że pracy w ten sposób nie znajdę. Pytam się tylko retorycznie -
              co dalej?
            • Gość: HR specialist Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 11:19
              No coz - jezeli robiles juz cos wiecej w prawdziwych korporacjach niz tylko
              dostarczanie pizzy na recepcje to powinienes wiedziec ze wszystkie tego typu
              firmy maja okreslone widelki placowe na poczatkowe stanowiska. Nie ma znaczenia
              ze ktos jest ze wsi czy z miasta - nawet jezeli ktos wyrazi chec pracy za 1000
              PLN na miesiac to i tak firma nie zaplaci mu mniej niz ma przewidziana minimalna
              place, poniewaz to by spowodowalo szereg nieciekawych sytuacji w przyszlosci.

              A moze jestes po prostu looserem i nie dajesz rady, nie jestes tak ambitny i
              pracowity jak kandydaci "ze wsi"` ? Odpowiedz sobie uczciwie na to pytanie.
              • Gość: @a trochę taktu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.08, 13:50
                to że miałaś/eś farta na rozmowie kwalifikacyjnej nie daje ci prawa
                nazywania kogoś przegranym. Nie na każdym stanowisku liczy się
                wygląd i erudycja - co jako niby 'specjalist' (chyba od ciagniecia)
                powinnaś/eś wiedzieć najlepiej
              • Gość: ktos wawa Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.acn.waw.pl 27.09.08, 20:17
                zal.pl

                wszyscy wiedza ze rozchodzi sie o $ i uklady


                • Gość: ALYSwroc Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 13:28
                  Oczywiscie ze tylko KASA sie liczy i ZNAJOMOSCI..
                  Bez tego ani rusz..
                  Ostatnio usłyszałam,ze nawet na zdobycie praktyki w danym obszarze konieczne jest posiadanie doswiadczenia:/ Wrecz kpina,bo skoro chcesz sie czegos nauczyc to jak masz to zrobic??

                  No i tak...
                  1 OPCJA..
                  Wyjeżdżasz z kraju i tam robisz to czego w Polsce bys nie robil(-a)za grosze:/..np.będziesz sprzatac na poczatek:) - w sumie tam wiesz za ile pracujesz i Ci sie to bardziej oplaca:)ale co z tego..
                  Wyjedziesz,zarobisz a jak wrócisz to zaczynasz od nowa:/i znow trzeba przejsc przez to samo..Prznajmniej jedyna satysfakcją byloby doszkolic jezyk obcy;)..

                  2 OPCJA..
                  Zakładasz swoja działalnosc. Oczywiscie jest ryzyko czy nam sie powiedzie czy tez nie(ale to normalne,zawsze tak jest)..najwazniejsze jednak sa poklady finansowe(tylko skad je wziasc? Pracowac w byle czym?) i "DOBRY" pomysl na to,czym chcielibysmy sie zajac:)Nie wiemy jak bedzie poki nie sprobujemy..

                  3 OPCJA...
                  Miec znajomosci,bo tak najszybciej dostaniesz prace i nie oszukujmy sie ze tak nie jest?Ale jak sie nie sprawdzisz to wstyd na calego..

                  A tak to mozesz chodzic po firmach,szukac firm i ofert pracy,wysylac swoje dokumenty i odpowiadac na ogloszenia o prace ale i tak 95% pracodawcow sie nie zglosi,nawet nie potwierdza tego,ze przeczytali Twoje Curriculum Vitae:/nie zadzownia..nic kompletnie,jakby ich to zwyczajnie nie obchodzilo..

                  Pamietajcie ze to moje zdanie na ten temat i jestesmy tu po to by sie wymieniac doswiadczeniami a "nie wyklocac się" miedzy soba:)..

                  Pozdrawiam wszystkich szukajacych pracy - myslcie pozytywnie jak to ja sie staram myslec kazdego dnia;)
      • zawszeelektryk Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! 17.10.08, 17:50
        Szkoda ze nie piszecie jakie kierunki skonczyliscie bo ja szukam magistrow
        inzynierow elektrykow do biura w Norwegii... oczywiscie ... trzeba bedzie sie
        przeniesc :-)
        Moga byc absolwenci tego roku lub sprzed kilku lat i mezczyzni i kobiety i co wy
        na to?
        • Gość: świeżutki inż. Re: Szukający Pracy- Bezskutecznie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.08, 19:09
          a moga byc automatycy "elektryczn" ?

          a moze cos z robotyki, elektroniki ?


          jakie stawki na poczatku a jakie potem ?
          pakiety socjalne ? wyjazdy ? konferencje ?

    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka