Gość: tech-mark@wp.pl
IP: 87.205.144.*
01.05.09, 07:16
nikt nie wie co znaczy wychodzić z ZK i zaczynać życie...to jest jak
zderzenie ze ścianą .tak naprawdę bez znaczenia jest czy
siedziazeles miesiąc , rok czy cała dekade....po prostu siedziales i
tyle...dla kiepsko wyedukowanego spoleczenstwa tylko to sie liczy.do
tego jeszczcze zla wola urzednikow i ustawodawcow, ktorzy w swoich
szeregach tez maja osoby o niezbyt chlubnej przeszlosci, ale
przeciez sz rowniejsi.i jeszcze mit o tym jakie to w wiezieniach sa
luksusy...przeciez to koszmar...nikt nie wie ile tam jest zla ,
niesprawiedliwosci- glównie ze strony funkcjonariuszy, jak trudno to
wszystko znosić...jak wiec czlowiek ktory wraca ma sie zmienic, mnie
sie chyba udalo bo mam wielkie wsoarcie rodziny innaczej po blisko 9-
ciu latach zginal bym bez dwoch zdan
marek