Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Na dzień dobry - do widzenia

    IP: 87.205.144.* 01.05.09, 07:16
    nikt nie wie co znaczy wychodzić z ZK i zaczynać życie...to jest jak
    zderzenie ze ścianą .tak naprawdę bez znaczenia jest czy
    siedziazeles miesiąc , rok czy cała dekade....po prostu siedziales i
    tyle...dla kiepsko wyedukowanego spoleczenstwa tylko to sie liczy.do
    tego jeszczcze zla wola urzednikow i ustawodawcow, ktorzy w swoich
    szeregach tez maja osoby o niezbyt chlubnej przeszlosci, ale
    przeciez sz rowniejsi.i jeszcze mit o tym jakie to w wiezieniach sa
    luksusy...przeciez to koszmar...nikt nie wie ile tam jest zla ,
    niesprawiedliwosci- glównie ze strony funkcjonariuszy, jak trudno to
    wszystko znosić...jak wiec czlowiek ktory wraca ma sie zmienic, mnie
    sie chyba udalo bo mam wielkie wsoarcie rodziny innaczej po blisko 9-
    ciu latach zginal bym bez dwoch zdan

    marek
    Obserwuj wątek
      • Gość: ppp Na dzień dobry - do widzenia IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.05.09, 07:40
        domeną polski jest zostawianie problemów tak sobie i ten problem tak
        jest traktowany ,czesto ci ludzie nie mają wyboru mimo chęci ale
        mały wybór.Powinni pracować by poznać noralne życie
        • Gość: ajmax Wcale nie trzeba być byłym, żeby nie dostać pracy. IP: *.aster.pl 02.05.09, 11:06
          Problemy z pracą mają wszyscy. Na prawdę nie trzeba być byłym
          więźniem. To nie jest żadne tłumaczenie, to jest własny wybór tych
          ludków. Podkreślam 'własny wybór' w kontekście pieprzenia o
          potrzebie wolności. Kiedyś to przynajmniej był porządek. Recydywę
          czekał pal i było po kłopocie.
          • unhappy Re: Wcale nie trzeba być byłym, żeby nie dostać p 04.05.09, 09:21
            Zostanie alkoholikiem to własny wybór alkoholika. Zostanie narkomanem to własny
            wybór narkomana. Zostanie byłym więźniem też. Co z tego jednak ma wynikać?

            Czy osobie która się przewróciła z własnej winy nie należy pomóc wstać bo to
            zbędny, energetyczny wydatek?

            Okey - poczucie sprawiedliwości mówi - nie pomagajmy upadłym dopóki jest choć
            jeden nieupadły potrzebujący pomocy. Efekt niestety jest gorszy od oczekiwanego.
            Upadli upadają jeszcze niżej ciągnąc za sobą kolejnych, siejąc zło i zniszczenie.

            Jak to więc? Rachunek strat i zysków miałby pokazywać, że jesteśmy ZMUSZENI do
            okazywania pomocy upadłym? W życiu! Na złość mamusi odmrozimy sobie uszy. I
            będzie SPRAWIEDLIWIE.
            • zuzur Re: Wcale nie trzeba być byłym, żeby nie dostać p 05.05.09, 09:11
              Można pomagać, trzeba pomagać, ale nie można do tej pomocy zmuszać.
              Nie wpadajmy z jednej skrajności w drugą. Poza tym nie pisz my. Pisz
              za siebie. Większość ledwo zarabia na przeżycie. Jak kogoś stać na
              filantropię, to ja nie mam nic przeciko temu. Tych, co sieją zło
              należy karać. Tych, co sieją zło i wciągają innych należy karać
              jeszcze bardziej. Nie jest to sprzeczne z okazywaniem pomocy. I nie
              należy mieć pretensji, jeżeli ktoś nie uważa pomocy byłym więźniom
              za priorytet swojego życia.
              • unhappy Re: Wcale nie trzeba być byłym, żeby nie dostać p 05.05.09, 15:00
                zuzur napisał:

                > Można pomagać, trzeba pomagać, ale nie można do tej pomocy zmuszać.

                No nie można ale co z tego ma wynikać.

                > Nie wpadajmy z jednej skrajności w drugą. Poza tym nie pisz my. Pisz
                > za siebie.

                Nie pisałem za ciebie. Nie pisałem za siebie. Pisałem za społeczeństwo. I nie
                jest to kompleks Konrada tylko proste stwierdzenie faktu - NAM (czyli
                społeczeństwu) być może bardziej opłaca się pomaganie byłym skazanym.

                Reszte ciacham bo niepotrzebnie odniosłeś to co pisałem do siebie :)
                • zuzur Re: Wcale nie trzeba być byłym, żeby nie dostać p 06.05.09, 09:21
                  unhappy napisał:

                  > NAM (czyli
                  > społeczeństwu) być może bardziej opłaca się pomaganie byłym
                  > skazanym.
                  >
                  NAM bardziej opłaca się ich trwale eliminować.


                  > Reszte ciacham bo niepotrzebnie odniosłeś to co pisałem do
                  > siebie :)
                  Nie do mnie, tylko do NAS. Ty (nie MY) jesteś za tym, żeby problem
                  byłych więźniów wepchnąć NAM, czy to NAM się podoba, czy nie. MY za
                  tym nie jesteśmy. Muszą sami sobie poradzić ze znalezieniem pracy,
                  tak jak MY musimy sami sobie poradzić.
                  • unhappy Re: Wcale nie trzeba być byłym, żeby nie dostać p 06.05.09, 13:08
                    zuzur napisał:

                    > > NAM (czyli
                    > > społeczeństwu) być może bardziej opłaca się pomaganie byłym
                    > > skazanym.
                    > >
                    > NAM bardziej opłaca się ich trwale eliminować.

                    A tak, oczywiście. Niestety takie rozwiązanie nie wchodzi w rachubę :)

                    > > Reszte ciacham bo niepotrzebnie odniosłeś to co pisałem do
                    > > siebie :)
                    > Nie do mnie, tylko do NAS.

                    Występujesz w wielu osobach? To przepraszam najmocniej :D

                    > Ty (nie MY) jesteś za tym, żeby problem
                    > byłych więźniów wepchnąć NAM, czy to NAM się podoba, czy nie. MY za
                    > tym nie jesteśmy. Muszą sami sobie poradzić ze znalezieniem pracy,
                    > tak jak MY musimy sami sobie poradzić.

                    Cały czas to piszę - jest to błędne myślenie. Koszty ponosimy my wszyscy. Czy
                    tego chcemy czy nie. Złapanie, osądzenie i ukaranie są naszym kosztem.
      • Gość: klawisz Zatrudnienie więźniów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 13:49
        Problem znam od podszewki. Ale stoję po drugiej strony barykady.
        Problem jest nie do końca przedstawiony w sposób rzetelny. To czy
        ktoś będzie w przyszłości zatrudniony po wyjściu z zakładu karnego
        zależy w dużej mierze od niego samego. Jeżeli ktoś przez większość
        życia zajmował się okradaniem piwnic i nie potrafi niczego zrobic
        oprócz przepiłowania kłódki- nie oszukujmy się- nawet jeśli w
        więzieniu dostanie szansę pracy odpłatnej np. przy składaniu
        długopisów czy szlifowaniu krzeseł- tylko od jego postawy i
        zaangażowania w pracę zależy to czy ewentualny pracowdawca go
        zauważy. Osobiście znam przypadki, że pracodawcy zadowoleni z pracy
        więźniów zatrudniali ich po wyjściu na wolność. Dotyczyło to
        oczywiście miejscowych a nie np tych co odbywali karę 500 km od
        domu. Pan Sikora- moim zdaniem jest wyjątkiem- chce być gwiazdą
        mediów- a tu jak to zwykle bywa- konkurencja (Lis) chce mu utrącić
        łapki( widownię) no to krzyczy, że morderca. Choć gdyby samego Lisa
        problem dotknął, to sam darłby się na cały kraj, dlaczego prawo
        jest takie brutalne i zamyka ludzi z gruntu przecież
        niewinnych.Niestety- pracująć w radiowęźle ZK we Włocławku- nauczył
        się pracować głową a media robiąć z niego gwiazdę, same przyczyniły
        się do jego upadku w kraju. Musiał wieć wyjechać fizycznie pracować
        do Islandii. Kaźdy więzień ma swoją drogę wykolejenia, 80% z nich
        chciałoby zycia łatwego i przyjemnego. Taka to już populacja.
        osobiście nie przejmuję się 2-3 odosobnionymi głosami, że po wyjściu
        na wolność jest źle. Chcieć to móc. Pan Sikora tylu problemów nie
        miał w więxieniu co ma na wolności. Proszę się wziąć w garść.


        Wracając do zatrudnienia więźniów.
      • Gość: robo Na dzień dobry - do widzenia IP: 78.133.190.* 03.05.09, 10:32
        Skazani-trzeba było pomyśleć o skutkach swojego postępowania zanim trafiliście
        za kratki. Osobiście nie mam skrupułów wobec takich ludzi, bo dlaczego ja mam
        ciężko pracować żeby coś osiągnąć, a taki sk..... przyjdzie i w pięć minut
        zap.... moją krwawicę. Więc dlaczego społeczeństwo ma współczuć? Dlaczego ma
        pomagać? Gdyby ci ludzie żyli i pracowali uczciwie nie spotkałby ich taki los.
        Może gdyby media więcej pokazywały by warunki więzienne skoro są takie ciężkie
        to przyszli złodzieje i bandyci zastanowili by się nad tym czy warto. Mało tego.
        Społeczeństwo musi utrzymywać takich ludzi za kratkami. Przecież te pieniądze
        można by było przeznaczyć na inne cele. Jestem zdania że w więzieniach wszyscy
        bez wyjątku powinni odpracowywać swój dług i zarobić na swoje utrzymanie.
        • Gość: śmieszek Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: 94.254.162.* 04.05.09, 08:30
          Śmiać mi się chce z ludzi którzy pracę nazywają krwawicą :) Użalają
          się na forum nad sobą , jak ciężko pracują .
          Dobra praca jest po znajomości , wszyscy o tym wiedzą .
          Pisanie że sami sie pchali do więzienia jest idiotyczne , poprostu
          na swojej drodze trafili na innych bandytów i nie umieli sobie z
          tym poradzić. Wracają do więzień bo urzędnicy są takimi
          postkomunistycznymi bandytami którzy przeszkadzają we wszystkim.
          Egoistyczne społeczeństwo odwraca się od ludzi z porażkami życiowymi
          bo jak sami piszą mają problemy z własną "krwawicą" .
        • Gość: mxm Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.05.09, 08:36
          Znalazł się mądry. Facet z filmu nie miał wyboru bo w przeciwnym
          razie by go zabili i dziewczynę notabenę chyba w ciąży. Zycie jest
          różne nie każdy zabija dla przyjemności. Problem , że polskie prawo
          jest tak samo złe jak w każdym innym państwie. Sąd powinien wziąść
          okoliczności i skrocić mu karę.
          • tymon99 Re: Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 09:41
            nie czerp wiedzy o świecie z filmów - to nie są żadne niewiniątka. zabili
            wspólnika w interesach, żeby nie spłacać, co byli mu winni.
            • Gość: ja Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: *.pgi.waw.pl 04.05.09, 12:48
              Sęk w tym, że nic mu nie byli winni.
      • Gość: qaz www IP: 82.78.134.* 04.05.09, 08:14
        worldwebnewspapers.com/
      • Gość: NightOwl Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: *.chello.pl 04.05.09, 08:24
        Och Mareczku, zaraz zapłaczę nad twoim losem a właściwie nad głupotą. Kiepsko
        wyedukowane społeczeństwo mówisz? Czyli dobrze wyedukowane społeczeństwo wita
        bandytów z otwartymi ramionami? Zła wola urzędników? Praca w pierwszej
        kolejności dla ludzi uczciwych, jak ktoś popełnił przestępstwo to niech teraz
        nie płaczę, że go ludzie traktują tak jak na to zasługuje. W więzieniach koszmar
        i niesprawiedliwość strażników. To straszne, przecież więźniowie za kradzieże,
        zabójstwa, gwałty powinni mieć warunki jak w hotelu a strażnicy pewnie powinni
        ich obsługiwać.

        Nie wiem jaka jest twoja historia ale wiem, że każdy przestępca obwinia
        wszystkich i wszystko naokoło a nie siebie. Każdy bandyta uważa, że to że siedzi
        jest winą policji, sądów a nie tego, że wziął kij i zatłukł człowieka. 9 lat?
        Tyle to za kradzież batonika nie dają więc teraz nie płacz, ze jest ci źle.
        • Gość: śmieszek Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: 94.254.162.* 04.05.09, 08:39
          NightOwl co ty byś zrobił na jego miejscu ? Gdyby ktoś tobie, twoim
          dzieciom i żonie groził śmiercią albo twoją żonę zgwałcił ? Gdyby
          ciebie pobili i policja palcem nie kiwnęła to co byś zrobił ? Gdybyś
          był nękany oraz ciągle śledzony przez podejrzanych typków. Gdy ktoś
          naliczy ci wyimaginowany dług ? W gacie narobisz cwaniaczku !
          • Gość: NightOwl Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: *.chello.pl 04.05.09, 09:49
            Jaaaasne, każdy, który siedział siedzi za niewinność. Ilu jest w więzieniach
            takich, którzy siedzą faktycznie za to, że bronili siebie albo swojej rodziny?
            Może z 1% albo i mniej, cała reszta to typy, którym nie chciało się pracować bo
            łatwiej było ukraść, zabrać tym, którzy uczciwie pracują, łatwiej wybić okno
            albo napaść w ciemnej uliczce niż się wysilić. Litość dla przestępcy? A jaką oni
            mają litość dla swoich ofiar? Nie rozśmieszaj mnie śmieszku.
            • magisterzmywak Re: Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 10:24
              Gość portalu: NightOwl napisał(a):

              > Jaaaasne, każdy, który siedział siedzi za niewinność. Ilu jest w więzieniach
              > takich, którzy siedzą faktycznie za to, że bronili siebie albo swojej rodziny?
              > Może z 1% albo i mniej, cała reszta to typy, którym nie chciało się pracować bo
              > łatwiej było ukraść, zabrać tym, którzy uczciwie pracują, łatwiej wybić okno
              > albo napaść w ciemnej uliczce niż się wysilić.

              a ilu jest chlopakow ktorych zlapali z gramem marihuany w kieszeni? to tez sa te potepione "typy"?
      • Gość: hłe Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 08:32
        To fakt, że wyrok oznacza kłopoty do końca życia. Często popełnione zbrodnie
        można zrozumieć, np. kiedy po latach znęcania się nad rodziną ojciec zostaje w
        jakiejś domowej bujce zepchnięty ze schodów. Nie powinno się tak dziać, ale
        jesteśmy skłonni jakoś to zrozumiec, mimo że jest złe.

        Ale takie same problemy maja ludzie np. z chorobą nowotworową w życiorysie. Nie
        znajdziesz pracy, ba a nóż choroba powróci i pracodawca nie ufa takim ludziom. A
        gdzie tutaj czyjaś wina?
        Takie same problemy mają osoby, które samotnie wychowują dzieci czy nie w pełni
        sprawne... Mało tego, takie same problemy mają osoby brzydkie.
      • savrin Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 08:45
        "Mojej pracy w roli prowadzącego sprzeciwił się Tomasz Lis". Człowiek bez
        skazy - Tomasz Lis.
        • Gość: Do Savrin Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 08:48
          savrin napisał:

          > "Mojej pracy w roli prowadzącego sprzeciwił się Tomasz Lis".
          Człowiek bez
          > skazy - Tomasz Lis.

          Dodam jeszcze "fajne" podejście władz Warszawy do osób, które były
          skazane i chcą wrócić do uczciwego życia

          "Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Uczniowie bardziej niż
          chętnie opowiadali mu też o swoich problemach. Kolejnym krokiem było
          zebranie dziewięcioosobowego zespołu streetworkerów. Pracowali
          wspólnie przez dwa lata. Gdy w 2006 roku wybory samorządowe w
          Warszawie wygrała PO, nastąpiła zmiana na stanowisku szefa biura
          bezpieczeństwa. Nowy dyrektor uznał, że byli skazańcy w tak
          prestiżowym urzędzie pracować nie mogą"

          Partia miłości, ech szkoda słów...
          • rakunica Re: Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 15:04
            Ale to wlasnie PO wygralo wybory w wiezieniach. O czyms ta milosc swiadczy.

            Anna Kozlowska
            • Gość: wuł Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 15:41
              No właśnie - o czymś świadczy!
              Tylko nie bardzo wiadomo o czym...
              :(
              • unhappy Re: Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 15:44

                Gość portalu: wuł napisał(a):

                > No właśnie - o czymś świadczy!
                > Tylko nie bardzo wiadomo o czym...
                > :(

                Ależ wiadomo o czym. O tym, że ktoś kto w ten sposób argumentuje woli żeby za
                niego myśleli inni i pokazywali mu kto jest dobry a kto nie. Pożyteczni idioci
                myślący sloganami partyjnych przywódców.
            • unhappy Re: Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 15:43
              No właśnie. O czym świadczy? To jest bagienna retoryka rodem ze spotów PiS'u.
              Liczy się zagranie na emocjach. A potem szwendają się po grupach takie sieroty
              nie mające co zrobić ze swoją nienawiścią do wszystkiego co ma jakikolwiek
              związek z PO/PiS/SLD/AWS/UW/PZPR (właściwe skreślić).

              Z faktu, że PO wygrało w więzieniach nie wynika NIC sensownego a stwory
              posługujące się takimi argumentami mają największy problem ze sobą.
        • Gość: jackie To dobrze, że Lis się sprzeciwił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 13:21
          Sikora to wyjątkowo brutalny morderca; razem z tym drugim bandziorem zamordowali dwóch ludzi, po czym obcięli im głowy i wrzucili do Wisły. Jedną z ofiar mordowali ponad pół godziny...

          Sikora powinien siedzieć w więzieniu do końca swego marnego życia. Wystarczy jednak, że Krauze nakręcił film bardzo luźno związany z tą historią, by Kwachu ułaskawił Sikorę, a media kreowały go na gwiazdę.
      • Gość: ja Na dzień dobry - do widzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.09, 08:58
        Jakie to społeczeństwo jest wstrętne, biednym zresocjalizowanym
        kryminalistom pracy nie chce dać i przez nas muszą znowu pić, kraśc
        i zabijać... A ja jestem nie wierząca i w resocjalizację nie
        wierzę...
        • Gość: lala_koniecpolska Re: Na dzień dobry - do widzenia IP: *.acn.waw.pl 04.05.09, 09:05
          Resocjalizacji wymagają bandyci groźni dla społeczeństwa, a nie ofiary bandytów,
          które działając w obronie własnej bohatersko uwolniły społeczeństwo od bandytów,
          a przez to stały się ponownie ofiarami dzikiego "wymiaru sprawiedliwości".
          • tymon99 Re: Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 09:43
            a co ty dziewczyno opowiadasz?
            dwaj wspólnicy zaciukali trzeciego. to wszystko na ten temat. powinni siedzieć
            dożywotnio.
        • lidek_syn_ubeka Skazancy elitą narodu! 04.05.09, 09:07
          wszak poparcie dla PO wsrod osadzonych wynioslo 76,2% glosow,wiec ja
          nie rozumiem jak sie ich mozna czepiac.Po drugie,jest POlityka
          milosci i wszystkie bandziory niedlugo beda na wolnosci.Bo pod
          rzadami Platformy SBywatelskiej bedzie jak w sowieckiej Rosji.Tam
          kryminalnych komunisci uwazali za pokrzywdzonych.Powyzszy artykul
          juz szykuje grunt pod analogiczne rozwiazania w Polsce-za morderstwo
          2 lata,za glosowanie na PiS-10 lat,przedluzane o kolejne 10.
          Nagonka na niepokorne ksiazki,sądowe utrącenie spotu PiS,zakaz
          organizacji koncertu w Warszawie to dowody na to,ze totalitaryzm juz
          sie zaczął.Ksiazki nieslugo zapłoną
          • savrin Re: Skazancy elitą narodu! 04.05.09, 10:20
            heh zawsze jak słyszę o poparciu dla po wśród osadzonych, przypomina mi się poparcie dla pis w zakładach dla obłąkanych. Jeszcze jak czytam coś takiego to wiem, ze nie są to zmanipulowane wyniki.
        • savrin Re: Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 10:16
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Jakie to społeczeństwo jest wstrętne, biednym zresocjalizowanym
          > kryminalistom pracy nie chce dać i przez nas muszą znowu pić, kraśc
          > i zabijać... A ja jestem nie wierząca i w resocjalizację nie
          > wierzę...

          to w takim razie trzeba eksterminować od razu, po co Ci ludzie mają żyć ? Żeby zabierać robotę uczciwemu społeczeństwu ?
      • tolkobanan Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili 04.05.09, 09:03
        A przecież trzeba pamiętać że jednak zabił człowieka! Wiadomo, okoliczności
        były takie a nie inne, ale żeby nagle zapraszać go do programów telewizyjnych,
        robić o nim reportaże? Domagać się jego uniewinnienia, czy też traktować jako
        ofiarę?
        Tym sposobem stał się wytworem popkultury. Nie zaś symbolem faktycznych
        bolączek naszego kraju.
        • bubblemilk Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili 04.05.09, 09:15
          tolkobanan napisał:

          > A przecież trzeba pamiętać że jednak zabił człowieka! Wiadomo, okoliczności
          > były takie a nie inne,

          No właśnie. Jak dla mnie, to było zabicie w zasadzie w obronie własnej, krok
          bezsilnego, zdesperowanego człowieka.

          > ale żeby nagle zapraszać go do programów telewizyjnych,
          > robić o nim reportaże?

          Myślę, że po to go zapraszają, po to było i jest o tej sprawie tak głośno, żeby
          jednak pokazać pewien problem i zapobiec w przyszłości sytuacjom, której padł
          ofiarą.

          > Tym sposobem stał się wytworem popkultury. Nie zaś symbolem faktycznych
          > bolączek naszego kraju.

          O tym mógłbyś powiedzieć już w momencie, kiedy w 1999 zrobiono o nim film.
          Zarówno o jednym, jak i o drugim. Bo jednak stał się symbolem.
          • tymon99 Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili 04.05.09, 09:45
            nie rozciągajmy może granic obrony własnej aż tak daleko! dwaj wspólnicy
            zabijają trzeciego, żeby nie musieć się z nim rozliczać..
            • magdalenaa_b Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili 04.05.09, 09:53
              Hm... zakładając jednak inną sytuację: ktoś nieumyślnie zabije włamywacza w środku nocy, w swoim domu, który to włamywacz przystawi twojemu dziecku lub żonie nóż do gardła... To też powinien wrócić skąd przyszedł? Bo wszak także zabił człowieka... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie znaczy to, że słusznie zrobili zabijając tego bandziora. Być może wymiar sprawiedliwości nic by nie wskóraj w tej sytauacji a oni nadal byliby nachodzeni przez niego. Stanowiłoby to też zagrożenie dla ich rodzin. Zrobili źle, bez dwóch zdań, ale też odsiedzieli swoje i zapłacili za to niemało.
              Jest takie powiedzenie: zabijesz sk**na, pójdziesz siedzieć za człowieka. I to chyba oddaje sens tego przypadku.
              Pozdrawiam,
              Magda
              • tymon99 Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili 04.05.09, 12:15
                dlaczego mamy zakładać inną sytuację? dwóch gangsterów (początkujących) zabiło
                trzeciego (doświadczonego) w porachunkach. z premedytacją. nie widzę
                podobieństwa do zdarzenia z włamywaczem..
                • Gość: Radek Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.05.09, 13:48
                  Rozumiem, tymon99, że byłeś w składzie sędziów orzekających w tej sprawie i stąd
                  znasz ją na wylot?
                  A ponadto jako doświadczony życiem człowiek (99-letni, jak widzę), sam
                  niejednokrotnie stawałeś wobec dramatycznych sytuacji i wyborów i możesz z dumą
                  powiedzieć "ja nigdy bym się tak nie zachował jak ci zwyrodnialcy, żadna
                  sytuacja by mnie do tego nie zmusiła".
                  Gratuluję niezłomnych zasad moralnych i wytrwałości w ich wcielaniu w życie.
                  Pozdrawiam
                  • dean08 Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili 04.05.09, 14:04
                    Rozumie, że Ty byłeś i wiesz, że oni niewinni jak te lelije ? Sąd wydawał wyrok na podstawie faktów a nie filmowego scenariusza.
                  • tymon99 Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili 04.05.09, 15:26
                    gratulacje mocno na wyrost, ale dziękuję - staram się.
          • Gość: herman Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili IP: 93.179.216.* 04.05.09, 10:11
            zabicie gangstera to nie zabicie człowieka.Za gangstera powinien siedzieć 2 lata
            za człowieka dożywocie.
        • bosman_maly Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili 04.05.09, 09:20
          Żołnierze też zabijają, nawet ordery za to dostają...
        • Gość: bm Musial walczyc w panstwie zdominowanym przez IP: 89.242.223.* 04.05.09, 09:34
          lajdakow, ktore wspieralo gangsterow. Rozumiem, ze wg ciebie mial
          inny wybor - dac sie "praworzadnie" zarznac, bylby wtedy godnym
          szacunku nieboszczykiem. I o to wlasnie chodzilo bandytow
          terroryzujacym mieszkancow Polski - nie dopuscic do oporu przeciw
          ich wszechwladzy.
        • Gość: I Re: Z tego Sikory to wręcz bohatera zrobili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 13:24
          Jak widać nie lata po okolicy z nożem jak przeciętny bandzior, nie miał kasy
          prosił znajomych, w końcu wyjechał za granicę nikogo znowu nie mordował, jak to
          często bywa z biednymi mordercami którzy robią to dla zabawy i prestiżu wśród
          znajomych, a to że wspaniałe prawo jest jakże "wspaniale" to innego widać
          wyjścia nie ma. Uwolnił ludzkość od chwasta, gdyby częściej tak było może w
          końcu byłoby spokojniej.
        • Gość: denga Wiecie co???? IP: *.onlink.net 04.05.09, 14:11
          o obejrzeniu filmu "dlug" calym sercem i cala dusza bylam po stronie ﷯﷯
          zabojcow. Nie mialam ani krzty litosci dla ofiary i nie wiem czy nie
          zrobilabym tego samego. Ci mlodzi ludzie to nie patologia lecz
          pozbawieni pomocy prawnej desperaci. Niemoc ich byla przerazajaca a
          kat maltretujacy ich psychicznie nie mial litosci. Dlatego nie zal
          mi go wcale. Dostal to na co ciezko pracowal.
          • and_nowak Re: Wiecie co???? 04.05.09, 15:17
            Wiesz co?
            Obejrzałaś film, a odnosisz się do rzeczywistości. Treść filmu nie odwzorowuje w
            100% tego co się wydarzyło. Nie ufaj bajkopisarzom. I nie kieruj się emocjami,
            tylko rozumem.

          • tymon99 Re: Wiecie co???? 04.05.09, 15:22
            może czas zacząć odróżniać prawdę od fikcji?
            • Gość: denga Re: Wiecie co???? IP: *.onlink.net 04.05.09, 15:43
              mam swiadomosc, ze rezyser podkolorowal troche film, zeby byl
              bardziej interesujacy, mam swiadomosc tez ,ze byc moze wybielil
              niektore sytuacje zeby film nie byl zbyt drastyczny (chociaz w
              dzisiejszych czasach nie posadzam rezyserow o taka subtelnosc.)
              Zakladam, ze film byl oparty na faktach bo nie sledzilam na biezaco
              sprawy. Jesli fakty pokazane w filmie pokrywaja sie z rzeczywistoscia
              to jeszcze raz mowie,ze nie zal mi ofiar bo nie byly one ofiarami
              tylko katami. Natomiast zal mi ludzi, ktorzy zostali zepchnieci na
              krawedz emocjonalnej przepasci. Zero tolerancji dla bandziorow,
              ktorzy sieja terror i wymuszja posluch grozbami a pozniej
              niepodzielnie kroluja jako szefowie swiata przestepczego. Oni nic
              nie byli winni bandziorom, zadnych pieniedzy. Drastycznie
              powiedzieli "nie" dla poczynan chwastow. Nie wiem czy sama bym tego
              nie zrobila. Naprawde nie wiem.
      • bubblemilk To ja z innej beczki 04.05.09, 09:08
        Czy autorowi artykułu naprawdę nikt nie powiedział, że nie mówi się "wracać z powrotem", podobnie jak "cofać się do tyłu"? Poziom polskiego dziennikarstwa naprawdę schodzi na psy...
      • Gość: pracodawca Na dzień dobry - do widzenia IP: *.chello.pl 04.05.09, 09:13
        Zatrudniłem skazańca, który za murem skończył szkołę, nauczył się
        zawodu i jest dobrym specem w swojej pracy, a wystarczyło tylko dać
        szansę i spojrzeć jak na człowieka...
      • Gość: bm Czyli Lis nie nadaje sie do pracy z ludzmi IP: 89.242.223.* 04.05.09, 09:29
        .
      • zoologia Panie Sikora 04.05.09, 09:42
        Lis miał rację, byłby to obłęd, gdyby morderca miał program w TV. Według mnie
        akt łaski wobec mordercy i warunkowa wolność tego pana kumpla to już jest
        nieporozumienie. Zabiliście, zabiliście to zdychajcie z głodu!
        • Gość: wiem Re: Panie Sikora IP: 212.160.130.* 04.05.09, 09:59
          a bo to jeden taki w TV jest? jest taki jeden
          dzienikarzyna....medialny tez jak cholera jest......pan K.....,
          heheh, co to kiedys w wypadku ze swojej winy człowieka na wózek
          wysłał...ale o tym sie nie mówi


          *******************************************************************

          Adam Miętus przyjechał na kilka dni urlopu z Londynu do Warszawy.
          Trzeciego września 1998, przechodząc przez ulicę Emilii Plater,
          został potrącony przez auto. Do dziś nie odzyskał przytomności. Leży
          w londyńskim hospicjum.

          - Życie zmieniło się drastycznie, bo ja nie mam męża, a dziecko nie
          ma ojca - mówi Jolanta Miętus. - Szok minął, adrenalina przestała
          pracować. Uświadomiłam wtedy sobie, że to już tak będzie całe życie.

          Najbardziej przykre są momenty, kiedy idzie z córką do parku i
          słyszy: "O, na tych huśtawkach byłam z tatusiem". Alicja ma dziewięć
          lat i stresy w szkole, bo po inne dzieci przychodzą tatusiowie, a po
          nią nie. Wie, że tata jest w szpitalu, ale go tam nie odwiedza. -
          Mąż jest zdeformowany, pokarm ma dostarczany bezpośrednio rurką do
          żołądka, a chcę, żeby go zapamiętała takiego, jaki był. Alicja wie,
          że nie będzie miała taty, ale ponieważ jesteśmy katolikami, tłumaczę
          jej, że jeśli Bozia weźmie tatę do siebie, będzie miał lepsze życie.
          Jest rezolutna, więc to rozumie, ale co będzie dalej, nie wiem.
          Ludzie mogą w śpiączce trwać przez wiele lat. Czekam na cud.

          Kierowcą auta był Piotr Kraśko, prezenter telewizyjny. - To
          największa tragedia w moim życiu - mówi.

          Kraśko nie chce przedstawiać publicznie swojej wersji wypadku, bo
          sprawa jest w sądzie. - Niezależnie od stopnia mojej winy, który
          ustali sąd, to był mój samochód i ja potrąciłem tego człowieka. Nie
          ma dnia, żebym o tym nie myślał.

          Kraśko po wypadku nie odezwał się do rodziny Adama Miętusa. - Byłem
          w szpitalu, dowiadywałem się o jego stan. Zostawiłem telefon
          policjantowi, który się kontaktował z rodziną. Ale żona tego pana
          nie zadzwoniła...

          - Nie mam mu nic do powiedzenia. Ten człowiek zabrał nam
          najukochańszą osobę. Czytałam artykuły, że nagminnie płaci mandaty.
          Niczego go widać nie nauczyły, bo doprowadził do wypadku, w którym
          człowiek stracił życie. A przecież nie jest jakimś anonimowym panem
          Kowalskim; to człowiek inteligentny, człowiek, który powinien dawać
          przykład - mówi Jolanta Miętus.

          - Pewien prawnik doradzał mi: "Niech pan pokaże, że pan się bardzo
          przejmuje, że jest pan miły." Ale nie o to przecież chodzi... -
          Kraśko wyjaśnia, dlaczego sam nie podjął próby skontaktowania się z
          rodziną ofiary. - Telefon byłby próbą szukania rozgrzeszenia, a tu
          go być nie może. Lekarze powiedzieli mi, że nie mogę zrobić niczego,
          co ułatwiłoby terapię, nie mogę pomóc temu człowiekowi. Mam czekać.
          Gdybym coś ukradł, mógłbym oddać, gdybym zniszczył komuś samochód,
          mógłbym go odkupić. Tej tragedii nie mogę cofnąć, muszę z nią żyć.

          Artykuły z kolorowych pism na temat Kraśki mocno rozjątrzyły Bogdana
          Janowskiego, zaprzyjaźnionego z Miętusami lekarza z Wiednia. List
          opisujący wydarzenie wysłał do londyńskiego "Dziennika Polskiego" i
          Radia TOK FM. Będąc w Polsce, zobaczył w telewizji Kraśkę
          apelującego o bezpieczną jazdę: "Zwolnij, szkoda życia". - Uznałem,
          że to szyderstwo - mówi wzburzony. Janowski nie chce uwierzyć, że
          mogłaby to być ze strony Kraśki próba odkupienia winy.

          *********************************************************************
          *

          • and_nowak I co? 04.05.09, 11:39
            OK, wiemy, że Kraśko był kierowcą, a Miętus pieszym. Że Kraśko jest cały i
            zdrowy, a Miętus nie.

            Nie wiemy tylko kto jest winien!
            Domniemanie, że winien jest kierowca, to więcej niże demagogia. Demagogią jest
            sugestia o mandatach płaconych przez Kraśkę - to jedynie niezweryfikowana
            plotka, która powstała w bardzo określonej sytuacji.

            Opinia pani Miętusowej, że Kraśko jako osoba publiczna cośtam powinien są
            całkowicie nieuzasadniona. Każdy powinien, niezależnie od popularności.

        • Gość: klu Re: Panie Sikora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.09, 13:08
          Tobie by sie przydało zdechnięcie z głodu
      • Gość: m.nati Na dzień dobry - do widzenia IP: *.icpnet.pl 04.05.09, 09:47
        skoro nie moga znalezc pracy - zawsze moga otworzyc dzialalnosc gospodarcza,
        jezli sa za bardzo rozpoznawalni - biznes moga prowadzic w internecie (sklep,
        uslugi, ksiegarnia, itp) - wystarczy naprawdę chcec!
      • Gość: F Wyzsze wyksztalcenie, niekarany szuka pracy IP: 82.113.106.* 04.05.09, 09:49
        Wyzsze wyksztalcenie, niekarany szuka pracy
      • Gość: Manga29 Na dzień dobry - do widzenia IP: *.centertel.pl 04.05.09, 10:13
        Coś w tym jest. Takie zjawisko wypychania na margines jest opiane
        w " Krótka historia pop-grupy Myslovitz " Marka Kowalika.
      • Gość: yogurtzamtattoo Na dzień dobry - do widzenia IP: *.t-mobile.co.uk 04.05.09, 10:22
        a co to za stwierdzenie z tymi tatuazami... brawo, propagujcie stereotypy ze
        czlowiek z tatuazem to od razu kryminalista nie dobrze mi sie robi jak was
        czytam. Mohery je***e
        • kolodziejo Re: Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 13:22
          Znam kilka osób z tytułem doktora i z tatuażami nawet na przedramionach.
          Oczywiście, pięknymi tatuażami wykonanymi w dobrym studiu. Jeśli dla kogoś
          tatuaż=głupek, kryminalista, wieśniak, to ten ktoś jest ledwie tępą pałą.
      • Gość: bart89 Na dzień dobry - do widzenia IP: *.warszawa.mm.pl 04.05.09, 10:30
        albo on albo oni... wybral swoje zycie. pozdrawiam
      • Gość: Foorio Dlaczego na zdjęciu w artykule był John Travolta? IP: 95.160.180.* 04.05.09, 10:32
        Dlaczego na zdjęciu w artykule był John Travolta?
      • Gość: StraszliwyBandzior Ograniczyć wymóg niekaralności - i będzie dobrze. IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.05.09, 10:34
        Skoro nie mam prawa w tym kraju zastosować przy naborze pracowników
        kryterium płci, wieku, wagi czy wzrostu, bo zaraz mi się przyczepi
        setka organizacji chroniących prawa wszelakie - dlaczego jako
        przedsiębiorca mam prawo żądać od każdego zaświadczenia o
        niekaralności? Istnieją nieliczne wyjątki, gdzie pracodawca może
        legalnie wprowadzać ograniczenia przy naborze (np. co do wzrostu
        modelek) - żądanie papieru z CRS powinno być tak samo wyjątkowe.
        Większych problemów przysporzy mi w firmie kobieta która zaraz
        zajdzie w ciążę, niż przeciętny złodziej. Złodzieja mam prawo nie
        przyjąć, potencjalnej ciężarówki nie, bo to dyskryminacja.
      • serce30 Na dzień dobry - do widzenia 04.05.09, 10:38
        Gdyby nie spotkali na swej drodze tych ,którzy ich szantażowali nie
        byłoby morderstwa.Ja współczuję tym ludziom.Ja nie byłam karana i
        też nie mogę znaleźć pracy.:(
      • Gość: anka Na dzień dobry - do widzenia IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.05.09, 11:04
        Teraz oczekują pomocy od państwa (czyli od nas), ale jakoś w działalności
        przestępczej radzili sobie sami.
      • and_nowak Odcinanie kuponów od morderstwa 04.05.09, 11:28
        Cholernie nie podoba mi się pomysł, aby Sikora prowadził show w TV. Patrzcie -
        Sławek Sikora - ten słynny morderca, dziś specjalnie dla nas w programie "nie
        Morduj z Nami"!

        Nie, nie, nie!

        Inna sprawa, że eks-więźniom należy pomagać - w NASZYM INTERESIE. Tylko że
        pomoc, znalezienie pracy to jedno, a robienie medialnego szumu wokół przestępcy
        - to drugie.
        • Gość: Boguś L. Re: Odcinanie kuponów od morderstwa IP: *.chello.pl 04.05.09, 14:43
          No nie, lepiej niech taki program poprowadzi Doda albo Jola
          Rutowicz, jest szansa, że może któraś majtki by zdjęła w trakcie i
          jeszcze zaśpiewała, zatańczyła i zrobiła loda. Lepszy byle
          przestępca do programu o przestępczości niż kolejny medialny pajacyk
          pokroju Ibisza, Lisa czy innej gadającej małpy udającej specjalistę.
          • and_nowak Re: Odcinanie kuponów od morderstwa 04.05.09, 15:11
            A co to za alternatywa?
            Czy Jola Rutowicz wypłynęła, bo zajęła miejsce Sikory?

            Moim zdaniem wypłynęła z tego samego powodu, co i Sikora: hołdowania najniższym
            gustom. Jola jest popularna jako wyjątkowa idiotka, a Sikora, bo to morderca. No
            - chyba że Sikora to znany filozof, autor wielu publikacji, lub przynajmniej
            światowej sławy kucharz! Stąd go znamy? Czy może jednak, "to ten co uciął łeb" i
            teraz próbuje z tego żyć?

      • Gość: Dalajlama Ludzie są głupi IP: *.chello.pl 04.05.09, 11:38
        Dla mnie fakt przyznania się pracownika do przeszłości "za murami"
        to zaleta - jest szczery (a nie zawsze musi, tylko w niektórych
        branżach wymagane jest świadectwo niekaralności, w pozostałych po
        prostu wypełnia się kwestionariusz osobowy i można się przyznać albo
        skłamać), tak jak przyznanie się nosiciela HIV przed lekarzem,
        fryzjerem czy dentystą, że jest nosicielem tego niebezpiecznego
        wirusa. Zapominamy, jak wielu jest nieuczciwych pracowników bez
        piętna karalności i jak wielu jest pracodawców-oszustów, którzy
        codziennie "walą w rogi" ZUS, Urząd Skarbowy i swoich pracowników,
        ale tego się nie potępia, to wręcz norma. Tak jak drobne kradzieże
        podejmowane przez pracowników w miejscu pracy od wyniesienia
        długopisu po większe, bardziej wartościowe rzeczy. Zastanówmy się,
        czy lejąc pomyje na byłych więźniów sami przypadkiem nie łamiemy
        prawa? Wystarczy przejść się do hipermarketu i popatrzeć, jak
        niektórzy zachowują się po spożyciu na miejscu batona czy paczki
        chipsów - wyrzucają papierek i nie płacą. Ale to przecież nie
        kradzież, bo szkodliwość znikoma. Mój znajomy zawsze powtarza, że
        ludzie dzielą się na tych, co siedzieli, siedzą lub będą siedzieć.
        Każdemu może się powinąć noga.
        • Gość: eLKa Re: Ludzie są głupi IP: *.171.103.86.static.crowley.pl 04.05.09, 13:02
          Tak właśnie.. nie siedziałem w żadnym pudle, ale wiem, ilu ludzi
          spośród moich znajomych zrobiło coś, za co mogliby pójść do
          więzienia.. chociażby stówka dana włapę policjantowi na drodze lub
          lekarzowi, mały przekręt w podatkach, etc... jadą dalej, dojeżdżają
          do domu, siadają do kompa, włażą na forum i uczciwie wysyłaja
          wszystkich więźniów do diabła.. niech zdychają bez pracy, i
          najlepiej wszyscy siedzą i gniją do końca życia.. A ja, takimi
          właśnie "praworządnymi" gnidami jak oni, brzydzę się najbardziej.
          • and_nowak Re: Ludzie są głupi 04.05.09, 15:14
            Wszyscy są gnidami? Na pewno? TY TEŻ?
            A może niektórzy nie płacą łapówek, nie oszukują przy podatkach i mają prawo do
            wyrażania własnych poglądów?


            Tak przy okazji: ja nie jestem zwolennikiem "zdychania bez pracy, itd." o czym
            już wcześniej napisałem.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka