Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta

    31.12.03, 13:01
    Zaczynam od tego, ze czekam na jakies podpowiedzi z Waszej strony.
    Sytuacja jest taka, ze w koncze studia (drugi fakultet- inz. plus
    zarzadzanie), caly czas dziennie, z dobrymi wynikami itd. Ze wszystkich
    aplikacji, ktore wysylalem (nie bylo tego wiele), tylko raz nie dostalem
    propozycji pracy, zawsze jednak warunki nie byly za super.
    Teraz dostalem propozycje pracy w jednej z fajniejszych miedzynarodowych
    koncernow, sa elastyczni, dobrze placa, uwzgledniaja moje preferencje, dobrze
    placa, ale: TO JEST PRACA Z DALA OD WARSZAWY, z ktora jestem zwiazany.
    Ponadto musze napisac prace mgr (pracodawca obiecuje mi okres ulgowy i
    wszelka pomoc), ale robienie tego 400km od uczelni moze kiepsko dzialac.

    Moje pytanie brzmi- jak wyglada rynek pracy dla DOBRYCH (bo za takiego sie
    mam) z doswiadczeniem (liczne, rozne prace) i pewnych siebie.
    Czy te propozycje powinienem traktowac jako zyciowo szanse, czy wiele jeszcze
    takich przede mna. Do tej pory nie szukalem pracy tak "na powaznie" i te tez
    dostalem w sumie przypadkiem (a na to miejsce bylo prawie 200 kandydatow)?

    Czy w Warszawie, w takim ukladzie uda mi sie dostac prace za okolo 4.5tys
    brutto w okresie probnym (na moja prosbe i czas pisania pracy) lub okolo
    6brutto jako mgr?
    Czy powinienem chwytac okazje i liczyc na to, ze zawsze w Warszawie bedzie
    miejsce dla mnie?
    Czy niewykorzystana okazja nie powraca?

    Dzieki i licze na Wasze przemyslenia poparte doswiadczeniem, ktorego ja
    jeszcze nie mam (takiego doswadczenia)
    Obserwuj wątek
      • Gość: gora Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.ceti.pl 31.12.03, 13:45
        ty sobie tak tutaj trollujesz, czy powaznie pytasz....

        omg omg omg
        • raks5 Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta 31.12.03, 14:10
          Pisze powaznie jak najbardziej.
          Moze zapomnialem dodac, ze troche mnie trzyma niechec, przed tak duza
          odlegloscia od kobiety...
          Ale pytania i sytuacja pozostaje taka sama.
          Czy ktos mi cos doradzi? Oprze to na doswiadczeniu?
          • Gość: al zahr Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 14:49
            Sadze, ze powiniennes przeanalizowac
            jakie perespektywy zwiazane sa z ta praca w perespektywie kilku lat

            Jesli np. mozesz gdzies stamtad wyjechac za granice w ramach firmy czy nie,
            warto sie zastanowic, bo moze to byc bardzo ciekawa praca

            Jesli natomiast oferowane tobie stanowisko ma charakter czysto operacyjny, jest
            bez perespektyw i ta firma szuka sobie jelenia, zeby na jakims zadupiu
            najblizsze 10 lat bedzie kwity wypisywal, to sie zastanow czy warto

      • Gość: student Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.03, 14:08
        ja studiuje dwa elitarne kierunki humanistyczne jeden z nich to prawo, koledzy
        mowia ze mi to nie pomoze w znalezieniu pracy ale jakos odbylem w tym roku
        prakykę w firmie konsutltingowej z wielkiej czworki....praca jest ale dla
        najlepszych.....PS. nie mam znajomosci, zdarza sie iz dostane jakas dwoje z
        egzaminu,
        • raks5 student, nie o to tu chodzi 31.12.03, 14:17
          ten watek nie powstal po to, zeby sie podkreslac, ze jest praca dla
          najlepszych, ze sie oplaca na studiach uczyc i robic milion roznych rzeczy, ze
          latwiej jest tym, ktorzy maja "dobre" geny i po prostu maja to "cos" i
          potrafili to wykorzystac. Moze Ty taki jestes i jesli Ci sie uda- za pare lat
          przed Toba fajne zycie.

          Ja sie powaznie pytam... Naprawde prosze o opinie jakos tam doswiadczonych, czy
          w takiej sytuacji jak moja- powinienem chwytac te okazje, czy ryzykowac i
          uprzec sie na okolice Warszawy (jestem tu sklonny pracowac za mniejsza kase i
          ciezej)
      • Gość: student Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.03, 14:11
        jeszcze jedno niech miernoty, ktorzy cos tam studiuja niepotrzebnego nie
        wypowiadaja sie, tylko ludzie sukcesu nastawieni na sukces zawodowy.
        moralizatorom dziekuje!!!!!!!!!!!!!!!!!P
      • raks5 up 01.01.04, 23:18
        podbijam, bo wciaz licze na Wasza pomoc
        • kaaarolinkaa Re: up 04.01.04, 00:54
          jedz tam, jakos z ta twoja panna wytrzymacie, potem moze byc kiepsko z praca,
          zawsze mozesz szukac pracy 400 km od wawy, po mat do pracy jezdzic raz/mies
          moze tak byc ze dalej ci sie bedzie wiodlo i bez problemu znajdziesz prace w
          wawie, ale mozesz wpasc w dolek "bezpracowy" i ciezko ci sie bedzie stamtad
          wydobyc. Musisz zaryzykowac i wybrac a poza tym-gartuluje, oby wiodlo ci sie
          dalej
      • kubazuro Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta 03.01.04, 23:58
        nikt Cie tam sila nie bedzie chyba trzymal. Jak nie zechcsz, to z praktyka
        latwiej znajdziesz swoje miejsce w Warszawie
      • Gość: sky Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 10:47
        Weź tę pracę. Skoro pracodawca obiecuje dać Ci jakąś ulgę na czas pisania pracy
        magisterskiej, to co się martwisz? W tej chwili wielu ludzi dojeżdża
        kiladziesiąt kilometrów do pracy. Popracujesz trochę, zdobędziesz
        doświadczenie, a jeśli będziesz niezadowolony zawsze możesz zrezygnować.
        Pomyśl, że inni mogą nie mieć tyle szczęścia co Ty, a pracodawca nie będzie
        czekał na Twoją odpowiedź wiecznie.
        Życzę powodzenia
        • Gość: zan Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 14:27
          Tez mam dwa fakultety. Zanim zabrałem się za robienie tzw kariery poświęcilem
          dwa lata na wyprostowanie moich spraw osobistych. Dużo okazji do zalapania
          doswiadczenia mi przepadlo. Niemniej pracowalem wtedy za zenujace pieniadze ale
          mialem bardzo duzo wolnego czasu. Udalo mi sie znalezc swietna dziewczyne ktora
          jest teraz moja zona. Jest wielce prawdopodobne iz nie spotkalbym jej gdybym
          zapierdalal w jakiejs korporacji po 12h na dobe. Nie daj sie zwariowac. Wszyscy
          moi koledzy ktorzy zaraz po studiach postawili na kariere a nie na zycie
          osobiste - przegrali. Teraz sa sami a ich tzw. kariera wcale nie rozwinela sie
          tak jak sie spodziewali. Poza tym ludziom o ustabilizowanej sytuacji osobistej
          jest latwiej w pracy. Moje rady:
          1) dziewczyna, udany zwiazek w ktory nalezy inwestowac wiele czasu
          2) powolna kariera w miejscu zamieszkania
          3) nie daj sie zwariowac.
          pozdrawiam farmaceuto-ekonomista
      • Gość: student Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.04, 15:26
        studiuje 2 fak. nawet nie bylem na imprezie w sylwestra , dziewczyny nie mam ,
        pracy mnostwo, ciezko jest, ale jestem zadowolony za kobiety zabiore sie po
        sesji na szczescie kochanka mi zostala
        • Gość: mariusz Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.gdynia.mm.pl 04.01.04, 16:06
          do student : a jaki drugi elitarny humanistyczny kierunek
          studiujesz "humanisto"?
        • Gość: ol4 Do studenta IP: 213.76.128.* 06.01.04, 10:04
          Student ale ty jestes glupkiem. podniecasz sie ze miales praktyke w "wielkiej
          czworce". U mnie na uczelni polowa ludzi tam miala praktyki. to teraz gowno
          daje. Robiles za czarnucha i tyle. na takie praktyki biora byle glaba.
          Teraz nawet model "2 lata w wielkiej czworce i wypad" sie nie sprawdza, bo
          rynek jest zalany bylymi asystentami itp.
          A praktykant? to zupelnie nic.
      • Gość: inkognito Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 05.01.04, 18:53
        Wydaje mi się, że mimo Twoich licznych kwalifikacji brakuje Ci jednej istotnej
        cechy, którą powinien mieć idealny pracownik - umiejętności samodzielnego
        podejmowania decyzji i mimo, iż prawdopodobnie jesteś zdolny dobrym szefem
        możesz nigdy nie zostać.
        Oczywiście mogę się mylić.
        Pozdrawiam :)!
        • Gość: olka Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 06.01.04, 13:46
          nic dodac nic ująć!taki madry jestes a decyzji nie mozesz podjąć?żałosne!
      • Gość: Luke Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: 80.48.39.* 06.01.04, 10:13
        Witam. Ja studiuję również (tak myślę) elitarny kierunek na IV roku -
        informatyka. Czasu mam dość bo są to studia zaoczne.Posiadam pewne doświadczenie
        w kilku aspektach związanych z tym kierunkiem a mimo to wcale nie jest tak
        pięknie jak myślałem, że będzie:-) Pracę mam, owszem ale na 1/2 etatu i robię
        coś co mnie nie interesuje.Czy myślicie,że po studiach i posiadając jakieś
        doświadczenie w informatyce można będzie znależć w końcu tę wymarzoną posadę?
        • Gość: 8 kółek Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.kalisz.mm.pl 06.01.04, 12:58
          To zależy od tego, gdzie mieszksz. Z twojego postu wynika, ze zapewne nie w
          Warszawie, więc nie liczyłabym na wiele po skończeniu studiów. Prawda jest
          taka, ze poza Warszawą cały kraj to głęboka prowincja, jesli chodzi o rynek
          pracy...niestety. Smutne, lecz prawdziwe.
          Czytając wypowiedzi Warszawiaków, mam wrażenie ze ci ludzie żyją na Marsie, a
          nie w Polsce. Na "prowincji" to człowiek (nie mówiąc już o absolwencie) pracy
          znaleźć nie może. Z moich obserwacji wynika, że absolwenci średnio 1-1,5 roku
          po skończeniu studiów znajdują jakaś praca, powiedzmy prawie że stała i nie na
          czarno. A i z tym jest problem. Nie wspominając już o zarobkach rzędu 4,5 tys.
          Więc o czym my tu w ogóle rozmawiamy... Poza Warszawą raczej nie ma dużych,
          międzynarodowych firm, gdzie można sie załapać na niezła praca; większość to
          manufaktury, gdzie zatrudnia sie minimum ludzi, a każdy robi to, co normalnie 2-
          3 osoby...Im miasto mniejsze, tym gorzej. Zamieściłabym tu jakieś "oferty
          pracy" z rynku mojego okalnego, ale denerwować się nie mam ochoty...
          • Gość: olka Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 06.01.04, 13:44
            za kogo wy sie macie?jestescie ograniczonymi jedynie do waszego ''pieknego''
            miasta !chyba dawno nie wyjezdzaliscie ,nie korzystacie z internetu i nie
            czytacie gazet jesli myslicie ze poza waszym miastem nic nie ma .Jesli tak to
            konkurencja bedzie mniejsza na prowincji no nie?
            poza tym co to znaczy elitarny kierunek?
            otworzcie oczy!!!!!!!!!
            • Gość: 8 kółek Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.kalisz.mm.pl 06.01.04, 14:37
              Nie rozumiem w ogóle, o co Ci chodzi. Nie wspominam nic o żadnym elitarnym
              kierunku, tylko stwierdzam fakt, że poza Warszawą szanse na znalezienie
              interesującej pracy są mniejsze, bo mniej sie dzieje itd. Temu chyba nie
              zaprzeczysz. A poza tym, aby utrzymać sie w "nie swoim pięknym mieście" to
              dochody trzeba mieć większe, niż pracując i mieszkając w mieście rodzinnym. A
              ogólnie wszyscy wiedzą, ze zwłaszcza w W-wie, nie-warszawiak dostaje 60% tego,
              co pracownk z zameldowaniem w stolicy.
              • Gość: olka Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 06.01.04, 15:10
                Nie zgodzę się z tym że w Wawie dzieje się więcej niż w innych miastach.
                Wszystko wskazuje na to że jest zupełnie inaczej, bo jak może zauważyłeś, wiele
                przedstawicielstw firm przenosi się do innych miast naszego pięknego kraju.
                Poza tym praca to nie tylko biura ale przede wszystkim zakłady produkcyjne -
                przemysł, a nie powiesz mi że tylko w stolicy takowe istnieją bo jest ich dużo
                więcej poza. Zakładając że wejdziemy do UE np. Wrocław czy Poznań jest blizej
                zachodu niż Warszawa.
                Co do "elitarnych" kierunków to większość osób na tym forum studiuje
                przynajmniej dwa takie kierunki. Dlatego się pytam co decyduje o tym że jeden
                kierunek jest bardziej elitarny niż drugi. W czym prawnik jest lepszy od
                anglisty?
                • Gość: 8 kółek Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.kalisz.mm.pl 06.01.04, 15:32
                  Pewnie, że się przenoszą, ale nadal każda "sznująca" się firma chce posiadać
                  biuro w W-wi. Nieważne, że farbyka jest w Kołe...biuro w W-ie MUSI być...
                  Wbrew pozorom wcale na zachodzie Polski dobrze z pracą nie jest, wiem bo jestem
                  z Wielkopolski. I znam dużo osób z Dolnośląskiego, które wyemigrowały do
                  stolicy, bo na miejscu nie było szans na ich rozwój zawodowy. Stąd bliżej do UE
                  niewątpliwie, więc więcej absolwentów wyjeżdża do Niemiec do pracy fizycznej. Z
                  tym się zgodzę.
                  A co do elitarnych kierunków, to śmieszy mnie takie kategoryzowanie...
                  • Gość: olka Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 06.01.04, 20:50
                    Przynajmniej w jednym się zgadzamy, ale jeśli chodzi o Wa-wę zdania nie
                    zmienię. Ile osób musi być zatrudnionych w biurze a ile w fabryce? Zakładając
                    że zakłady produkcyjne zatrudniają większą ilość pracowników oczywiste jest że
                    miejsc pracy jest również więcej. Poza tym zależy jeszcze jakie masz
                    kwalifikacje zawodowe, mgr górnictwa nie będzie przecież szukał pracy w
                    stolicy, no chyba że przy biurku.
                    • Gość: 8 kółek Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.kalisz.mm.pl 07.01.04, 09:06
                      Widzę, że rozmawa na ten temat z Tobą nie ma większego sensu... Porównaj sobie
                      stopień bezrobocia w W-wi i takim, no nie wiem Koninie albo innym mieście
                      podobnej wielkości. Full zakładów produkcyjnych upadło. W moim mieście albo
                      skurczyły sie z około 500 pracowników do niecałych 100, albo po prostu
                      przestały istnieć. Nawet w tym roku. Jeżeli jeden jedyny zakład w małym mieście
                      upadnie (patrz Gerlach w Drzewicy) ludzie zostają bez pracy, bo innego zakładu
                      nie ma ani w ich miejscowości ani w okolicy. Sektor produkcyjny w tym kraju
                      leży po prostu. A w fabryce, to znam prawieże z autopsji, bo jeden członek
                      mojej rodziny w takim zakładzie pracuje, pracownik fizyczny ma taka niska
                      stawka, że robotnicy idą i proszą właściciela, by mogli przyjść w sobotę i
                      niedzielę do pracy, by do wypłaty nie dostać 400 PLN netto za cały miesiąc. A
                      jeśli im sie nie podoba, zawsze mogą sie zwolnić...Takie są realia, niestety...
                      Ja akurat mam zawód umożliwiający mi pracę prawie wszędzie, tzn. w każdym
                      większym mieście (bo w mniejszym nie za bardzo się dalej rozwinę zawodowo),
                      tylko mam jeden defekt - rok temu skończyłam studia i nie mam 2 lat pracy na
                      podobnym stanowisku...
                      • Gość: 666 Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 20:59
                        8 kolek masz racje. Na prowincji nie ma roboty. Prosty przyklad, w tamtym roku
                        pojechalem do Warszawy i z ciekawosci kupilem GW z dodatkiem Praca. Zdziwilem
                        sie troche bo bylo tam calkiem sporo ofert pracy i okazalo sie ze sa to tylko
                        ogloszenia z samej Warszawy a objetosc byla dwa razy wieksza niz ogloszenia z
                        wydania wroclawskiego.
                        A ludzie ktorzy marudza ze nie chce im sie pracowac za 4,5 tys poza swoim
                        miejscem zamieszkania chyba sa za bardzo rozpieszczeni.
                        • Gość: 8 kółek Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.kalisz.mm.pl 09.01.04, 20:05
                          Poza W-wą takie zarobki (jak wymieniony w poście tego, co ma dylemat)to mają
                          chyba tylko dyrektorzy, bo prezesi podejrzewam, że kasują więcej, :-). W moim
                          stukilku tysięcznym mieście, jeżeli młody człowiek ma więcej niż 1200 netto, to
                          ma BARDZO dużo, większość zasuwa za 600 -800 na rękę, nie tylko młodych... a
                          koszty utrzymania wbrew pozorom nie są aż tak dużo mniejsze... Poza tym w małym
                          mieście robić coś, co sprawia Ci frajdę (czyli mieć pracę która jest
                          przyjemnością) to ciężka sprawa... Mniej firm, instytucji i w ogóle, a poza tym
                          marne szanse na awans... Tu możesz sobie, powiedzmy, zrobić ładne portoflio ze
                          swoimi fotografiami czy grafikami, i odłożyć na półkę, bo nawet nie będzie komu
                          tego pokazać...
                          Sad but true, tak sądzę...

                          Nie twierdzę, że w mniejszych miastach NIC nie można, tylko że jest ogólnie
                          gorzej i z ofertami pracy, i z możliwościami rozwoju, i z zarobieniem
                          sensownych pieniędzy.
                          • raks5 Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta 10.01.04, 14:59
                            i sie okazalo, ze nie tak rozowo... z zarobkami w okresie probnym (pisanie
                            pracy) Reszta wyglada rozowo. Za to pieniadze starcza mi na cotygodniowe
                            dojazdy do Warszawy (900km=180zl+40zl(autostrada)- 900zl mies.) plus jako takie
                            zycie. Ale w sumie jakbym zostal w Warszawie, to pisanie pracy byloby za darmo,
                            wiec...
                            Dzieki za porady. Wielu twierdzi, ze jak sie wyrwe z Warszawy, to wcale nie
                            bede sie tak tu spieszyl z powrotem. Moze tak
          • Gość: saradino Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 06.01.04, 13:52
            intrnet tez macie tylko w warszawie:)bo wszystkie odpowiedzi tym samym trupem
            smierdza.
        • Gość: Kris Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.01.04, 12:58
          Czy Ci sie uda?
          To zalezy tylko od Ciebie i od szczescia,
          ktorego potrzeba aby znalezc posade, nie wspomne o dobrej...
          Jednak wazne jest, ze szczesciu trzeba pomoc!
          Pozdrawiam
        • Gość: zapp Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 14:51
          informatyka juz nie jest tym czym byla pare lat temu

          rynek jest nasycony i trudno tu jakies kokosy wyrwac

          raczej z praca bedzie gorzej niz lepiej
          a zarobki w branzy spadaja systematycznie
          tak samo jak ceny sprzetu i uslug

          lepiej innego konia obstawiaj w wyscigu o wygodne zycie

          pozdrawiam
      • axe Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta 06.01.04, 19:10
        Jeśli czujesz się zdolny (chyba?) to nie jedź. Pracę jest łatwiej znaleźć niż
        drugą połowę, a to się tylko tak wydaje że jest łatwo sobie wyjechać 400 km od
        kogoś. W najlepszym wypadku ciągłe podróże w obie strony (np. W-wa - Wrocław).
        Nic przyjemnego. Znajdź pracę na miejscu i szukaj czegoś lepszego aż nie
        poczujesz, że to jest to.
        Wytrwałości,
        axe
      • Gość: jaga Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.intertele.pl / *.tyczyn.intertele.pl 06.01.04, 19:48
        Nie sądzę żeby była Ci potrzebna rada. Wydaje mi się,że chciałeś sie poprostu
        pochwalic swoimi osiągnięciami na publicznym forum. Takie mam wrażenie.
      • raks5 dzieki za odpowiedzi 07.01.04, 00:11
        dziekuje za glosy...
        Coz- jedni mowia tak, inni inaczej.
        Najbardziej mnie rozsmieszyla opinia kogos, ze sie chcialem pochwalic.
        Troche bez sensu, bo raczej taka sytuacja nie jest powodem do chwalenia- czesc
        moich kumpli dostala prace za podobna kase (po roku znacznie wyzsza) w lub pod
        Warszawa, ostatecznie w Lodzi.
        Poza tym- ten nick zostal stworzony w celu konkretnie wlasnei tego watka, wiec
        jak i przed kim?

        Sytuacja natomiast sie troche wyklarowala. Poniewaz smiertelnie to mi nie
        zalezalo na tej pracy, to pozwolilem sobie ponegocjowac.
        W tym momencie pozostaje tylko aspekt finansowy- w okresie pisania pracy mgr
        bedzie tak sobie.
        Za to obiecana sciezka rozwoju- szkolenia, awanse i kasa- wyglada fajnie.
        Do tego powrot do Warszawy (jesli mi bedzie zalezalo) po dwoch latach- da sie
        wytrzymac...

        A co najlepsze dla tej sytuacji, a troche gorsze (duzo, fatalnie gorsze)- panna
        mnie zostawila... Z blahego powodu, wiec podejrzewam moze tez przyczyne
        prawdopodobnego wyjazdu... Teraz to juz mi tylko zal Warszawy, przyjaciol...
        Jeszcze raz dzieki za porady i zachecam do dalszej wymiany zdan na ten temat i
        poboczne.
        pzdr
        • Gość: Lolo Re: dzieki za odpowiedzi IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 07.01.04, 01:59
          Bierz robotę. Każdy ma swoje 5 minut jak je przegapisz to się nie powtórzy.
          PS. Z kobietą sobie poradzisz.Powodzenia.
        • Gość: Szybki Re: Do raks5. IP: *.proxy.aol.com 07.01.04, 04:56
          Postaram sie odpowiedziec na Twoja sytuacje. Jezeli kolega ma szanse i duzo
          checi po studiach o dobra prace i chce w koncu dazyc do tego celu to bez
          problemu i tylko do przodu.

          Ja mieszkam w USA i tez mialem podobna sytuacje po ukonczeniu studiow(pomimo ze
          tez sluzylem w wojsku)lecz zdecydowalem sie aby zrobic swoja kariere,pracowalem
          w kilku Stanach i w tej chwili mieszkam w Kaliforni z powodu swojej kariery.

          Trzeba zrozumiec w zyciu co jest wazne(kazda osoba,niestety mysli inaczej)
          jezeli kolega chce zrobic kariere to niestety trzeba ciezko i czasami daleko od
          znajomych i rodziny mieszkac.

          Ja i moja rodzina pozwala sobie na wakacje na calym swiecie,domek na Hawaii i
          dzieci uczeszczaja prywatne uniwersytety.Czy bylo by to mozliwe jezeli bym
          odmowil dla mojej firmy ze nie chce mieszkac tutaj czy tam, raczej nie.

          Niestety z kariera sa obowiazki i pewne trudnosci od czasu do czasu lecz jest
          rowniez wysokie wynagrodzenie.Powodzenia w przyszlosci i swiat nalezy do
          mlodszego pokolenia.
          Pozd.z Kaliforni.
      • Gość: MG O profesjonalizmie firmy Procter& Gamble Polska IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.04, 19:13
        Witam,
        Pewnie niektórzy z Was znają międzynarodową firmę Procter& Gamble. Otóż
        oddział polski tej firmy w ostatnich miesiącach roku 2003 zorganizował dla
        studentów i absolwentów z tytułem magistra tak zwane Internet Business
        studies. Ja ponieważ lubię wyzwania i spełniałem wymogi regulaminu w
        konkursie wystartowałem. Postanowiłem rozwiązać case’a z dziedziny finansów.
        Po upływie kilku tygodni dnia 09.01.04 otrzymałem telefon od Pani z firmy
        P&G, że przeszedłem do kolejnego etapu konkursu i jestem zaproszony na testy
        badające umiejętności analityczne, który odbędzie się 13.01.04 o godzinie 13 w
        Warszawie. Oczywiście radość z mojej strony nie miała końca( zresztą kto by
        się nie cieszyłJ ). Jak się okazało cieszyłem się niezbyt długo. Parę godzin
        później o 16:31 dzwoni Pani z P&G i mówi, że niestety ale zaszła pomyłka.
        Zapytała się mnie czy w przeszłości nie brałem udziału w testach
        organizowanych przez P&G. Ja odpowiedziałem, że tak( parę lat wcześniej chyba
        3 lata wstecz brałem udział w teście P&G na Akademii Ekonomicznej w Krakowie,
        lecz ich nie przeszedłem. Na to Pani z P&G zaczęła przepraszać jeszcze raz
        za pomyłkę i że niestety ale drugi raz nie mogę podejść do testów. Tym samym
        droga a raczej kolejne etapy „walki” o praktyki w tej firmie zamknęły się
        przede mną.
        Zapytałem się czy dostane chociaż informacje zwrotną oceny rozwiązania kejsu.
        Pani powiedziała, że to zależy od osoby oceniającej, w końcu rozwiązań kejsu
        przysłało setki studentów. Ja w tym momencie pomyślałem sobie wow a oni
        spośród tylu wyróżnili mój a potem......... „dostałem kopa w 4 litery” od
        firmy. Gratuluje za to Firmie. Najdziwniejsze jest jednak to, iż w regulaminie
        konkursu nic nie wspomniano o tym, że osoby które brały w testach udział w
        przeszłości nie mają możliwości udziału w konkursie. I to wszystko co mam do
        powiedzenia o profesjonalizmie firmy P&G. No cóż bezlitosny jest rynek w
        Polsce zwłaszcza że, gdy jest to rynek pracodawcy.

        Pozdrawiam
        MG

        P.S 1 Niżej znajduje się regulamin konkursu ściągnięty ze strony firmy P&G .
        P.S 2 Opiszcie podobne sytuacje jakie Wam się przydarzyły. O tym trzeba
        trąbić!!

        REGULAMIN
        1. Internet Business Case Studies skierowane są do studentów: 3, 4 i 5
        roku studiów magisterskich wszystkich uczelni bez względu na specjalizację
        oraz do absolwentów z tytułem magistra z nie więcej niż dwuletnim stażem
        zawodowym.
        2. Tegoroczna edycja rozpoczyna się 27 października 2003r. Termin
        składania rozwiązań upływa z dniem 1 grudnia 2003r.
        3. Spośród pięciu propozycji case studies prosimy o opracowanie
        rozwiązania jednego, wybranego case study.
        4. Wszystkie case studies zostały zaplanowane z myślą o pracy
        indywidualnej. W związku z tym oczekujemy samodzielności w opracowaniu
        rozwiązań.
        5. Rozwzanie internetowego case study przyjmujemy w języku polskim.
        Powinno ono być przesłane e-mailem na adres: recpoland.im@pg.com do 1 grudnia
        2003r.
        6. E-mail z rozwiązaniem case study powinien koniecznie zawierać
        załącznik z CV uczestnika/uczestniczki. Ponadto w tytule w/w e-maila powinna
        znaleźć się nazwa case study np. Marketing Case Study, HR Case Study oraz imię
        i nazwisko autora rozwiązania. Prosimy także o załączenie następującego tekstu:

        "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych
        do realizacji procesu oceny mojej pracy oraz rekrutacji organizowanych przez
        firmy Procter & Gamble Operations Polska Sp. z o. o./Polska Sp. z o. o., ul.
        Zabraniecka 20, 03-872 Warszawa, zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych
        (Dz. U. Nr 133, poz. 883)".
        7. Listę wyłonionych laureatów internetowych Business Case Studies
        opublikujemy na stronach www.kariera.procter.pl do 31 stycznia 2004r.
        • Gość: ik Re: O profesjonalizmie firmy Procter& Gamble P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 14:33
          Każda firma ma własną politykę kadrową. Zapewne po pierwszym teście
          poinformowali Cię, że nie możesz już się ubiegać o pracę w PnG. Mogłeś poprosić
          o usunięcie własnych danych osobowych i przystąpić z czystym kontem do testu
          (lub sprawy w sądzie o przetrzymywanie Twoich danych).
          Ja dla odmiany przeszedłem test, ale nie pałam chęcią zatrudnienia się w PnG.
          Życzę sukcesów w pracy w innej (może własnej?) firmie.
          • Gość: MG Re: O profesjonalizmie firmy Procter& Gamble IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.04, 16:52
            Zgadza sie ale w takim razie czemu Firma P&G juz w regulaminie konkursu nie
            informuje o tym przyszłych uczestników?????

            Dane osobowe zamierzam usunać, niestety mam nauczke, chyba to zrobie we
            wszystkich firmach gdzie brałem udział i wygrywałem konkursy łącznie w Grasz o
            staz 2003 i Loreal e-strat chalange.Co do pracy juz nie mam nadzieji ze znajde
            ja w Polsce. trzeba pakowac manatki i za ocean na szczescie praca ta na prawo
            nie na lewo!!!

            Pozdrawiam
        • Gość: MG Re: O profesjonalizmie firmy Procter& Gamble P IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.04, 16:55
          a propo, czy myslicie ze kiedykolwie kupie jakikolwiek produkt P&G? w
          Zyciu!!!!!!
          • Gość: lolo PYTANIE? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 11.01.04, 23:09
            Jak można usunąć swoje dane z firmy. CZy istnieje taka możliwość? To dosyć
            ciekawa możliwość. Proszę o odpowiedz.
      • kasiulek10 Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta 27.01.04, 18:44
        Raks5 a o jakie stanowisko chodzi? Możesz podać?
      • Gość: ikae Re: Start (chyba) zdolnego studenta/absolwenta IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 30.01.04, 19:01
        az mnie troche wkurzyles tym pytaniem, wielu mlodych ludzi konczy elitarne
        kierunki ( cokolwiek by to znaczylo) i nie moze znalezc pracy przez rok,
        czasami i dluzej....poczytaj sobie wypowiedzi na forum o bezrobotnych
        magistrach, to przestaniesz miec dylemat...podejrzewam zreszta, ze wielu
        uczestnikow tamtego tematu chcialoby miec taka szanse, przed jaka ty stoisz.
        Warszawa nie ucieknie, przezyla Powstanie, bombardowania itp. i kwitnie dalej.
        Z dziewczyna tez jakos dacie rade, sama mam za soba doswiadczenie zwiazku na
        odleglosc - nie ukrywam, ze bylo ciezko, ale trzeba sprobowac. Zawsze mozesz
        zrezygnowac, przy tak szalejacym bezrobociu wsrod absolwentow po dobrych
        kierunkach korporacja ta zawsze znajdzie osobe chetna na Twoje miejsce,
        wypowiadasz umowe i koniec, nikt Cie sie bedzie na sile trzymal. Zreszta
        mozesz trzymac reke na pulsie i caly czas obserwowac ryne warszawski, jak sie
        cos trafi, to bedziesz negocjowal z pozycji juz doswiadczonego pracownika, a
        nie bezrobotnego. Przemysl to powaznie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka