Dodaj do ulubionych

Praca na wiązkach

13.02.07, 19:03
coraz częściej słychać o tym jak sie źle ludzi traktuje na wiązkach(lear i
kamot).napiszcie o tym
Obserwuj wątek
    • ci14 Re: Praca na wiązkach 13.02.07, 19:14
      sluchaj tu nie ma o czym pisac to tatalna porazka jesli chcesz miec zylaki
      lubisz byc ponizanym zostac wiezniem czy miec zszarpane nerwy wogole czuc sie
      gorzej niz pies zatrudnij sie na wiazki ewentualnie i tu jest leprza opcja
      kamot ........... zreszta juz chyba byl o tym post
      • 8wjd Re: Praca na wiązkach 13.02.07, 21:16
        A czy są w tych firmach zwiazki zawodowe? Czy jest się komuś poskarżyć na złe
        traktowanie przez pracodawcę? A może pracodawca nie pozwala tworzenia zw.
        zawodowych. Jak to jest????
        • ci14 Re: Praca na wiązkach 13.02.07, 22:18
          a zkad masz jakies zwiazki kiedys slyszalem ze na lirze ktos tylko wspomnial o
          zalozeniu i momentalnie zostal zwolniony
    • kikii25 Re: Praca na wiązkach 14.02.07, 11:32
      Ja miałam okazję pracowac przez trzy lata na wiązkach na Kamaxie obecnie
      Kamodzie, istna porażka nie polecam, mam obecnie kolażankę która tam charuje po
      12 i zarabia marne 1000 zł. ale niestety jak ktoś ma trudną sytuację firnansowa
      to nie ma wyjścia.Ale nerwy trzeba miec stalowe.
      To po prostu trzeba przeżyć żeby o tym pisac!
      Pozdrawiam
      • zasadni Re: Praca na wiązkach 18.02.07, 10:07
        Praca w learze to duże obciążenie dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Dużo zalezy od tego jakiego się trafi brygadziste,leadera i stanowisko, no i ludzi na linii. Miło wspominam jedynie moją ostatnią leaderkę na tzw. magazynie, ludzie na tej linii też byli spoko - większość miała zdrowe podejście do pracy, czyli nie dążyli za wszelką cenę żeby zrealizować plan. MOj pierwszy leader też był w miare spoko.Byłem również na tzw bay i na floorze. Z tych trzech obszarów-najgorzej było na floorze, nie dosyć, że sam byłem nowy na całej linii, to jeszcze stanowisko strasznie beznadziejne i leader był niezłym oszołomem, nawet linii nie pozwalał zatrzymać gdy się nieskończyło wiązki, zatrzymałeś - przyszedł i włączył i jeszcze się gupio pytał czemu linia stoi.

        Generalnie lear to beznadziejne miejsce pracy, chyba żę się jest jakimś" inżynierem" albo innym pracownikiem w białym fartuchu, no może jeszcze Komaxy oblecą.
        • zasadni Re: Praca na wiązkach 18.02.07, 10:22
          Pamiętam jeszcze taką linię która ciągle robiła po 12 godzin przez chyba 2 miesiące, to było dopiero dno (12h od 19 do 7 rano - to jest tragedia). Miałem fuksa, że 12h miałem może ze 3 dni i mało nocek.
          Nie chcesz przyjść w sobotę, ledear zazwyczaj będzie cie zmuszał tak długo, aż pękniesz. Paru gośći raz się nie zgodziło to ich posłali do kadr. Gdy tam pracowałem to ciągle zwiększali normy, bo zamało wyciskali z niewolników. A co do związków to koleś na mojej pierwszej linii, chciał nawet zorganizować ale chętnych nie było- wszyscy się bali.
          Kiedyś wspaniała brygadzistka powiedziała, że jak się komuś nie podoba to może się wynosić, za bramą czekają tysiące ludzi. Mam nadzieje, żę juz nie czekają, bo nie ma po co.
          • maslo29 Re: Praca na wiązkach 18.02.07, 11:19
            pozdrawiam kiki pewnie sie znamy skoro pracowalas 3 lata a co do lira i kamaxu
            to juz nikt za brama nie stoi na lear na komaxy sa przyjecia niestety nie ma
            chetnych chca zeby ciezkie kable nosily kobiety hehe parodia na kamocie tak
            samo owszem przyjmuja sie ludzie nawet i chlopaki ale wytrzyma ktos miesiac i
            ucieka ja nie przewiduje powrotu uwqazam ze praca jest dla ludzi a nie ludzie
            dla pracy
            • zasadni Re: Praca na wiązkach 19.02.07, 09:52
              Maslo29 masz rację wszystko jest dla ludzi, a nie odwrotnie. Ciekawe czy w learze dalej zatrudniają na umowę na pół etatu? W Kamocie zatrudniają na cały etat?
              • ci14 Re: Praca na wiązkach 19.02.07, 10:12
                wiesz co tego nie wiem ja mialem caly jak jest teraz ???
    • jaro124 Re: Praca na wiązkach 22.02.07, 19:22
      jak czytam te wasze posty to nasuwa się pytanie gdzie sa przełożeni. Czy oni
      nie wiedzą jaka sytuacja panuje, ze ludzie sa poniżani i źle raktowani. Jaka
      jest polityka kadr w tych zakładach?
      Dlaczego mozna prowadzić firmę i mieć nagrody typu Pracodawca roku i można
      prowadzić firmę i miec niezadowolenie ząłogi ?
      O co tam chodzi ?
      Czy ktoś może to wyjasnić ?
      • maslo29 Re: Praca na wiązkach 25.02.07, 10:55
        to wlasnie to kierownictwo i przelozeni pojebana pilityka firmy -powiem tak
        wiazki kurwa ich jebana mac nie robie tam ale i ja przez ten popierdolony
        system mam konsekwencje w domu ludzie zwalniac sie i odmawiac prac za darmo w
        soboty i po 12 godz bo nigdy nie bedziecie miec dobrze przestancie w koncu
        podpisywac te listy jeden wiesniak z drugim ulegle baby myslicie ze nie ma
        innej pracy kamax juz dostaje po dupie przychodza zwalniaja sie po dwuch godz
        juz nie ma 1500 osob na twoje miejsce za brama jak to dawniej mowili a wy na co
        czekacie szanujcie prace bo to nie wy jestescie dla prace tylko praca dla was
        cala ta firma juz wyprowadza mnie z rownowagi sztab popaprancow i wyzyskiwaczy
        dziwie sie ze jeszcze tego ktos nie podpalil albo nie zglosil do inspekcji pracy
    • enginier Re: Praca na wiązkach 03.03.07, 01:35
      Też prawie 3 lata robiłem w tym obozie pracy zwanej Kamaxem... Na szczęściem
      (wielkie szczęście) już tam nie pracuje. A i ludzi teraz brakuje do roboty. Kto
      przyjdzie to odchodzi po godzinie jak zobaczy co z czym i dlaczego... Ciągle
      wszystko źle i ciągłe darcie liderek... puść te linie, czego trzymasz itd. A w
      pysk bym palnął jedną z drugą, może by sie kultury nauczyła. Zobaczyła trochę
      "piniędzy" i szajba odbija. Szczególnie jedna tak darła (o szczurzym wyglądzie
      facjaty :) kto tam robi pewnie wie o kim mowa). Współczuje ludziom, którzy
      jeszcze wytrzymują psychicznie. Te firmy, albo zmienią podejście do pracownika,
      albo się wyniosą. taka jest moja opinia... Nie wróże im żadnej przyszlości.
      • maslo29 Re: Praca na wiązkach 03.03.07, 04:10
        "Nie wróże im żadnej przyszlości."


        <dokladnie -
        • marmk7 Re: Praca na wiązkach 03.03.07, 22:39
          Ludzie z Strzyżowa są modrzejsi od nas i dlatego wozi się z Mielca. Tam sezon
          polowania na jeleni się skończył.
          • benyil1 Re: Praca na wiązkach 05.03.07, 20:08
            Moim zdaniem należy otworzyć obóz koncentracyjny dla kadry kierowniczej Kamotu
            i Leara. Wtedy nauczą się pracować i będą szanować pracowników.
            • brunet1987 Re: Praca na wiązkach 16.03.07, 22:13
              nie mają strachu, przywiozą sobie pracowników z Rumunii, ...Bangladeszu,.....
    • mielczanka_85 Re: Praca na wiązkach 17.03.07, 06:58
      Od poniedziałku zaczynam pracę w Kamocie ale po tym co tu czytam aż się boję czy
      wytrzymam !!!!
      • ewelka858 Re: Praca na wiązkach 17.03.07, 16:47
        Wytrzymać-wytrzymasz, bo dla chcacego nic trudnego!
        Najpierw będzie trzy dni szkolenia, potem dwa dni normalnej zmiany,a
        pózniej 'dwunastki' na przemian z normalną zmianą.
        Napisz tak za tydzień jak wrażenia!
        Pozdrawiam i życze powodzenia!
        • maslo29 Re: Praca na wiązkach 17.03.07, 23:16
          do puki ludzie beda podpisywac listy i beda sie na to wszystko zgadzac do puty
          bedzei ten system dzialac na szczescie coraz wiecej mlodych ludzi nie ma ochoty
          na taka prace i tu kamax i jego rotacja jest przykladem w lirze jeszcze jest
          duzo starych pracownikow z kilkuletnim starzem ktorzy juz stracili wiare i
          pracuja sa poprostu zdeformowani psychicznie i wiem o czym pisze gdyz sam
          dopiero po kilku miesiacach po zakonczeniu tej ciekawej pracy zaczalem
          logicznie wyciagac wnioski jak bym sie obudzil z jakiegos snu wrocily
          zainteresowania i ciekawosc innych zeczy zdolnosc do funkjommowania w
          spoleczenstwie komus moze wydawac sie to dziwne i moze uznac ze jestem jakis
          pojebany ale jesli chce eksperymentu zapraszam na lear lub kamax na dluzszy np
          roczny starz ludzie starej daty pracownicy wsk nie maja pojecia jak mozna
          manipulowac ludzmi i jak moze wygladac praca nie zobaczysz nie przezyjesz sie
          nie dowiesz i nie zrozumiesz
          to chyba na tyle pozdrawiam
        • zasadni Re: Praca na wiązkach 18.03.07, 14:49
          Jaka jest stawka dla początkującego pracownika w Kamot Sp. z o.o. (tak to sie teraz nazywa?)? Pewnie po próbnym jest dalej taka sama + premia? A nadgodziny pewnie do odebrania?
          • maslo29 Re: Praca na wiązkach 18.03.07, 15:15
            stawki nie wiem kiedys byla 5.40 +60% premi(mozesz ja dostac lub nie) od
            nadgodzin premi nie ma ale dokladnie na to pytanie mujsialby odpowioedziec ktos
            kto tam pracuje w tej chwili
            • mielczanka_85 Re: Praca na wiązkach 19.03.07, 15:14
              Wynagrodzenie w okresie próbnym 5,65zł/godz a po trzech miesiącach płaca
              zasadnicza+premia w wysokości do 60% wynagrodzenia zasadniczego. Nadgodziny
              dodatkowo płatne lub wolny dzień-chociaż podobno z wolnym bardzo trudno :/
              • beti-22-1983 Re: Praca na wiązkach 19.03.07, 15:40
                No a jak ci tam jest . Miałas napisac !!!
                • mielczanka_85 Re: Praca na wiązkach 19.03.07, 21:45
                  Beti-22-1983 dziś byłam pierwszy dzień mamy mieć szkolenie do czwartku dopiero w
                  piątek wpuszczą nas na hale .
                  • zasadni Re: Praca na wiązkach 20.03.07, 09:16
                    Jaka jest dokładna nazwa firmy?- gdyby mnie kiedyś coś naszło i chciałbym wysłać papiery. Pewnie nie czekałaś zbyt długo na ich odzew na swoją ofertę?
                  • beti-22-1983 Re: Praca na wiązkach 20.03.07, 16:47
                    do mielczanka85. Jak już bedziesz na tej hali to napisz jak ci tam jest bo mam
                    zamiar złożyc tam papiery ale sie obawiam . Chce sie dowqiedziec jak tam ci
                    bedzie to czekam na wiadomosc.
    • mielczanka_85 Re: Praca na wiązkach 20.03.07, 17:11
      Firma nazywa sie "KAMOT-MIELEC S.A.".Ludzi ciągle nowych przyjmują bo maja
      zamówienia na wiązki więc trzeba przynieść kwestionariusz do firmy. Nie byłam na
      hali ale wszystko zależy od ludzi z jakimi przyjdzie pracować.Zaniosłam
      kwestionariusz chyba we wtorek a w piątek zadzwonili.Podobno praca dla ludzi o
      mocnych nerwach :/
      • hidalgo1976 Re: Praca na wiązkach 02.04.07, 20:50
        Ludzie,ludzie dam wam rade jak kilka osob juz tu pisalo omijajcie z daleka
        Kamot szczegolnie Lear zalezy gdzie do kogo sie trafi ujdzie jeszcze a
        przynajmniej ciut lepsze pieniadze za ta sama prace co na Kamocie z tym ze na
        leare jak nie podpiszesz to najwyzej upomnienie dostaniesz i tyle a tam zabiora
        ci premie skur...Ja pracowalem i na kamocie 2 lata ( o 2 za dlugo) i na leare i
        znowu teraz na leare ale tu powiem nie narzekam mialem spoko brygadzistke i
        leaderke trzeba bylo tylko z humorem do nich a nie z pyskiem i wszio zalatwil
        wiec jak juz macie taka przusawa sytuacje to idzcie na leara chyba mniejsze zlo
        Pozdr
      • anyone14 Re: Praca na wiązkach 14.04.07, 21:18
        Znacie brygadzistke Aline Smiatać ?
        • maslo29 Re: Praca na wiązkach 15.04.07, 16:49
          pewnie hehe jest to jedna z bardziej pieprznietych brygadzistek -"i lepiej
          zebys jej nie podpadl bo cie zgnoi"-to taki maly cytat z rozmowy
    • pieszczoszka13 Re: Praca na wiązkach 17.04.07, 20:17
      dzis do mnie zadzwonila Pani z Leara w sprawie pracy, abym sie zglosila na
      jakies testy, czy cos... ale nie wiem czy pojde:P skoro twierdzicie ze
      rzeczywiscie szkoda zdrowia... :-/
    • killer74 Re: Praca na wiązkach 18.04.07, 21:20
      masło29 zostałeś namierzony i zlokalizowany po IP twoje personalia zostały
      przekazane do wszystkich zainteresowanych, wymienionych w twoich postach,oraz
      na polcje. Do pozostałych prosze aby w swoich postach nie używać wyrazów
      obraźliwych, oraz naruszających dore imię oraz, prywatność innych osób. tak
      nawiasem to wiem z dobrych źródeł że masło29 (nie będę podawał prawdziwego
      nazwiska, a korci mnie)był uważany za osobę o dużej nadpobudliwości nerwowej, i
      jest człowiekiem o bardzo niskiej reputacji oraz słabym stosunku do przacy,
      świadczą o tym jego obraźliwe słowa używane w postach, dlatego jego słowa nie
      można brać na poważnie. jeżeli chodzi o kamot to popieram innych użytkowników,
      ale masło29 jest paranoikiem
      • maslo29 Re: Praca na wiązkach 19.04.07, 17:39
        obraźliwe słowa używane w postach, dlatego jego słowa nie
        > można brać na poważnie. jeżeli chodzi o kamot to popieram innych
        użytkowników,
        > ale masło29 jest paranoikiem
        ----
        nie wiem gdzie tu sie doszukales jakichs obrazliwych slow kiedys tam w poscie
        raz sie mi zdarzylo odpowiedzialem julkowi co do paranoi to niestety ale nie
        tylko ja tu o tym pisze i moje posty nie sa tu przewaga nietety prawda jest
        taka jaka jest chodz czasem boli mozna z tego zrobic paranoje

        < jest człowiekiem o bardzo niskiej reputacji >
        co do reputacji to nie ja bede ja sobie wystawial jesli mam zla no nie wiem byc
        moze nie wiem zreszta co rozumiesz przez zla reputacje jakos nikt mnie nie
        widuje zapitego spiacego w parku czy awanturujacego sie po knajpach wogole
        prowadze bardzo spokojny tryb zycia

        <słabym stosunku do przacy>
        tu nie moge sie kompletnie z toba zgodzic zawsze wykonywalem swoje obowiazki
        solidnie a przypadku kamotu rowniez w wymaganym czasie stosowalem sie do
        wymogow pracodawcy ale oczekuje tez zas woje starania i doswiadczenie godnej
        zaplaty i naleznego szacunku mysle ze wiekrzosc oczekuje tego samego
        • killer74 Re: Praca na wiązkach 20.04.07, 00:24
          więc zadam ci pytanie. co w przypadku gdy twój/twoja przełożony pracuje ładnych
          pare lat i ma na utrzymaniu rodzinę, powinien zrobić z osobami które podchodzą
          lekceważąco do pracy, nie mówię w tym przypadku o tobie ale ogólnie, on ma też
          nad sobą swoich przełożonych które go w języku potocznym "gnoją", jeżeli
          popuści to idzie out, za bramę. Pozwoliłbyś sobie na to? i co byś potem
          powiedział dziecku? wywalili mnie bo dałem/dałam komuś przepustkę lub urlop a
          nie wolno mi było? twój bezpośredni przełożony jest takim samym pionkiem jak
          ty, tylko trochę więcej zarabia bo pracuje np, 8 lat. i doskrobał się
          stanowiska ciężką pracą? niestety dla nich (niektórych też należy się trochę
          wyrozumiałości, winę tu ponośi tylko i wyłącznie kadra, czyli dyrektor i
          bezpośrednio pod nim, to oni przez swoje zachowanie i politykę doprowadzili do
          tego że niektórzy ludzie zatracili się w swojej rzeczywistości, nie mówię już o
          stanach zdrowia psychicznego które odbija się nie tylko w pracy ale w domu
          (wyobraż sobie że mam taką osobę w domu i przez te lata pracy psychika jej się
          zmieniła na niestety niekożyść, ale co zwolnisz się jak odpukać w miarę dobrze
          zarabia? i gdzie pójdziesz za lepsze pieniądze?
          • maslo29 Re: Praca na wiązkach 20.04.07, 20:45
            na grozby nie odpowiedalem bo nie ma na co a jesli o twoja wypowiedz chodzi
            masz tu faktycznie tez duzo racji ale wiecej napisze na to pozniej lub moze
            jutro
          • 1975login Re: Praca na wiązkach 20.04.07, 23:48
            killer74 napisała:

            > więc zadam ci pytanie. co w przypadku gdy twój/twoja przełożony pracuje
            ładnych
            >
            > pare lat i ma na utrzymaniu rodzinę, powinien zrobić z osobami które
            podchodzą
            > lekceważąco do pracy, nie mówię w tym przypadku o tobie ale ogólnie, on ma
            też
            > nad sobą swoich przełożonych które go w języku potocznym "gnoją", jeżeli
            > popuści to idzie out, za bramę. Pozwoliłbyś sobie na to? i co byś potem
            > powiedział dziecku? wywalili mnie bo dałem/dałam komuś przepustkę lub urlop a
            > nie wolno mi było? twój bezpośredni przełożony jest takim samym pionkiem jak
            > ty, tylko trochę więcej zarabia bo pracuje np, 8 lat. i doskrobał się
            > stanowiska ciężką pracą? niestety dla nich (niektórych też należy się trochę
            > wyrozumiałości, winę tu ponośi tylko i wyłącznie kadra, czyli dyrektor i
            > bezpośrednio pod nim, to oni przez swoje zachowanie i politykę doprowadzili
            do
            > tego że niektórzy ludzie zatracili się w swojej rzeczywistości, nie mówię już
            o
            >
            > stanach zdrowia psychicznego które odbija się nie tylko w pracy ale w domu
            > (wyobraż sobie że mam taką osobę w domu i przez te lata pracy psychika jej
            się
            > zmieniła na niestety niekożyść, ale co zwolnisz się jak odpukać w miarę
            dobrze
            > zarabia? i gdzie pójdziesz za lepsze pieniądze?


            Witam,

            Z Twoich słów wynika, że nadrzędną zasadą utrzymania się na danym stanowisku i
            ewentualnego awansu jest chamskie odnoszenie się do ludzi (podwałdnych),
            traktowanie ich jak wielkie gówno. Autokratyczny model kierowania nie polega na
            tym aby poniżać i uwłaczać czyjejś godności.

            Jak zapewne wiesz, styl przywództwa często jest wypadkową cech osobowościowych
            przełożonego oraz cech osobowościowych podwładnych oraz struktury zespołu
            pracowniczego. Nie można zatem oczekiwać, że powstanie zgrany zespół
            pracowników w organizacji jeśli będzie działała machina łańcuchowego nacisku
            psychologicznego oddziałującego na poszczególne ogniwa.

            Zapewne jest Ci dobrze wiadomo, iż z naporem presji nie radzą sobie przede
            wszystkim osoby osadzone na wyższym szczeblu, które obawiają się utraty ciepłej
            posadki. Dlatego wyżywają się na pracownikach niższego szczebla i publicznie je
            oczerniają.

            Można kierować ludźmi i można być surowym przełożonym ale należy mieć do tego
            dar, predyspozycje i robić to z głową.

            Szanowny Killerze74...nie tędy droga, nie za wszelką cenę i nie po trupach.

            Mężu Brygadzistki, w sumie Twoja stronniczość i subiektywne odczucie mnie wcale
            nie dziwi.

            Słowa dedykuję
            KILLER'owi74

            Pozdrawiam
      • 1975login Re: Praca na wiązkach 20.04.07, 07:56
        killer74 napisała:

        > masło29 zostałeś namierzony i zlokalizowany po IP twoje personalia zostały
        > przekazane do wszystkich zainteresowanych, wymienionych w twoich postach,oraz
        > na polcje. Do pozostałych prosze aby w swoich postach nie używać wyrazów
        > obraźliwych, oraz naruszających dore imię oraz, prywatność innych osób. tak
        > nawiasem to wiem z dobrych źródeł że masło29 (nie będę podawał prawdziwego
        > nazwiska, a korci mnie)był uważany za osobę o dużej nadpobudliwości nerwowej,
        i
        >
        > jest człowiekiem o bardzo niskiej reputacji oraz słabym stosunku do przacy,
        > świadczą o tym jego obraźliwe słowa używane w postach, dlatego jego słowa
        nie
        > można brać na poważnie. jeżeli chodzi o kamot to popieram innych
        użytkowników,
        > ale masło29 jest paranoikiem

        SZANOWNA/Y PANI/PANIE KILLER74,

        Nie wiem czy jesteś bardziej niemądra/y czy bardziej naiwna/y pisząc i strasząc
        w powyższy sposób. A może Ty w kabarecie pracujesz? Na twoim miejscu to od razu
        poszłabym do sądu z tym co tutaj różne osoby piszą, nadmieniam, że władasz
        bronia obusieczną, gdyż określenie kogoś paranoikiem czy też człowiekiem o
        niskiej reputacji ect., także należy do stwierdzeń obraźliwych i niegrzecznych.

        Także, bardzo Ciebie proszę, nie wprowadzaj chaosu i nie ośmieszaj się jakimś
        tam namierzaniem kogoś, bo zapewne wiele osób, podobnie jak ja, na pewno Ci w
        to nie uwierzą.

        To forum pozwala na wyrażanie odczuć ludzi, ich pogladów. Niestety świat, który
        nas otacza nie jest kolorowy i często nie można o tym pisać w superlatywach. W
        związku z tym, jeśli niektórym z nas ta forma pomaga się w ten sposób wyżyć,
        opisujac to co myślą, to proszę nie hamuj tego. Osobiście uważam, że ten sposób
        wyrzucania z siebie gniewu i złości na pewno nikomu nie zaszkodzi, a co
        najwyżej pomoże; pomoże uświadomić pewnym osobom, że są nielubiane, a ich
        postępowanie jest potępiane.

        Słowa dedykuję
        KILLER74

        Pozdrawiam

      • gluby Re: Praca na wiązkach 04.05.07, 08:11
        "masło29 zostałeś namierzony i zlokalizowany po IP"

        Śmieszny jesteś, nie mogłeś namierzyć , ponieważ nie widać IP pod nickiem itd.

      • pablo466 Re: Praca na wiązkach 07.06.08, 18:25
        Wykazujesz czlowieku symptomy choroby psychicznej... Wszyscy juz sa
        sparalizowani strachem...
    • maslo29 Re: Praca na wiązkach 21.04.07, 15:46
      no i masz odpowiedz efekt tych praktyk widac jaki jest nie ma kto robic i co
      raz trudniej o pracownika a zapewniam cie ze bedzie gorzej mysle ze temat juz
      mozemy zakonczyc przynajmniej do nastepnego wypadku na ktorejs z tych firm ci
      co przeszli przez to wiedza jak jest a ci co jeeszcze nie jesli chca sie
      sprawdzic moga probowac szczescia albo poprostu pooczytac o tym tu na forum
      pozdrawiam
    • 1975login Re: Praca na wiązkach 25.04.07, 08:25
      Dzień dobry,

      Zmowa milczenia?

      Tzw. "kadra zarządzająca" dowiedziała się o tym forum, więc każdy woli nie
      ryzykować i milczy z obawy przed ewentualnymi przykrymi konsenkwencjami tego co
      tu napisze.

      Żenujące, a zarazem śmieszne to zwłaszcza, że większość osób ma wiele do
      opowiedzenia w gronie zaufanych współpracowników.

      Posty nie są autoryzowane i nie są opatrzone podpisem elektronicznym. Zatem nie
      ma żadnych podstaw do obaw przed negatywnymi skutkami umieszczania ich na forum.

      Pragnę przy tym zwrócić uwagę, iż wyrażanie własnych poglądów i spostrzeżeń
      (zwłaszcza jeśli chodzi o rażące naruszenia przepisów prawa pracy) nikomu nie
      zaszkodzi, a co najwyżej może obudzić świadomość u "pewnych osób" o błędach w
      zarządzaniu przedsiębiorstwem, a w szczególności o uchybieniach w podejmowaniu
      strategicznych decyzji w zakresie zarządzania kapitałem ludzkim.

      Życzę efektywnej pracy.
      Pozdrawiam,
      (...)

      • maslo29 Re: Praca na wiązkach 27.04.07, 01:13
        a tobie "LOGIN " nie podziekowalem za wsparcie wiec dzieki wielkie
      • 1965g Re: Praca na wiązkach 03.05.07, 22:03
        Podaję adres obozu pracy w Polsce: Kamot-Mielec sp.z o.o. Mielec ul.Wojska Polskiego
        To co tutaj przeczytałem to delikatnie opisana sytuacja ludzi którzy tam pracują.Ludzie z wyczerpania mdleją a kierownictwo nic z tego sobie nie robi.
        Praca po 12 godzin 3-4 razy w tygodniu ciągnie się już od stycznia 2007 roku, na zmianę od 7-19 i 19-7 i tak na okrągło. O urlopie wypoczynkowym nie ma co marzyć, specjalnie go nie dają aby zmusić ludzi do chorobowego, wtedy zabierana jest premia. Listy na zgodę takiej pracy podpisuje się pod przymusem utraty premii bez której zarobek to jałmużna. Jak długo kierownictwo tego obozu będzie stosować takie metody bezprawne, mam nadzieję że zostaną za to ukarani.
        Apel do ludzi tam pracujących; NIE DAJCIE SIĘ, NIE PODPISUJCIE ZGODY NA PRACĘ 12-GODZINNĄ - RAZEM MOŻECIE DUŻO ZDZIAŁAĆ TYLKO MUSI BYĆ JEDNOŚĆ I ZGRANIE.
    • nirove Re: Praca na wiązkach 04.05.07, 14:37
      Witam,
      Z tego co widzę wszyscy piszą tylko o pracy na produkcji - jak tam jest źle itd.
      Mnie natomiast interesują opinie na temat pracy w biurze w Lear (np. Logistyka,
      Planowanie produkcji). Jak tam jest? Ile godzin sie tam pracuje? Czy tak samo
      jak na produkcji po 10-12 godzin czy normalnie 8. Jakie są zarobki? Ile zarabia
      inżynier z rocznym doświadczeniem?
      Jeśli ktoś posiada informacje na ten temat proszę o odpowiedź.
      Pozdrawiam.
      • gunc24 Re: Praca na wiązkach 06.05.07, 20:37

        jesli chodzi o prace w biurze a w szczegolnosci w Dziale Logistyki to sytuacja
        nie jest lepsza. kazda z osob tam pracujacych jest tak obciazona obowiązkami ze
        prace konczy nawet o 22:00 (od 7:30 rano)! wcale nie jest tak rozowo jak by sie
        wydawalo ludziom na produkcji. bialy fartuch to nie wszystko, a zarobki tez sa
        marne jak na ogromna odpowiedzialność i zakres obowiązkow, z ktorych nie sposob
        wywiazac sie w ciagu 8 godzin pracy. zostajac po godzinach zostajesz na wlasne
        zyczenie i nie licz na to ze Ci za to zaplacą! w ciagu okresu rozliczeniowego
        (4 m-ce) masz limit 136 nadgodzin a wiekszość osob tam pracujacych juz ma
        poprzekaraczane te limity i nie ma tego kiedy odebrac bo przeciez dalej siedzi
        sie po godzinach! ale jesli lubisz wyzwania to mozesz sprobowac - podobno jest
        zapotrzebowanie! powodzenia!!!!
        • maciek9671 Re: Praca na wiązkach 19.06.07, 01:42
          czy ktoś wie jak zmieścić 30 liderów w "maluchu"? zrobić z jednego z nich
          brygadziste i reszta wejdzie mu w dupę
          • korcia32 Re: Praca na wiązkach 19.06.07, 20:06
            dlugo juz pracuje ale nierozumie niektorych jezeli piszecie na liderow to
            piszcie o ktorych chodzi bo niewszyscy to idnioci sa tez spoko lidezy
            • rekin87 Re: Praca na wiązkach 09.01.08, 13:04
              taa. Najlepsza jest Stasia z floora. jak sie widzi tego chodzącego małego karakana to sie odechciewa pracy.
              • rekin87 Re: Praca na wiązkach 09.01.08, 13:11
                Zresztą napisze tak. Ponad rok temu sie tam przyjałem. Byłem na floorze. Fajna
                linia, fajne stanowisko i liderka całkiem całkiem. Ale gdy kierownik zwolnił
                dziewczyne za to ze studiowala zaocznie i w sob nie przyszła do pracy bo jest
                nie do dyspozycji zakładu- zaczeło mi sie nie podobac. Później odezwał sie po
                mnie MON. Gdy po wojsku tam wrocilem zaczęli mnie dawac na stanowiska gdzie
                brakowalo ludzi( czyli na najgorsze), a gdy mnie dali na V6 dwa dni i
                podziekowalem im.Szkoda zdrowia i nerwów za 1000zl.
              • mirusia0212 Re: Praca na wiązkach 09.03.08, 11:17
                witam.
                mialam przyjemnosc pracowac jakis czas KAMOCIE i to wlasnie na linii
                pani leader Stasi T.
                do dzis dnia zostala tam moja kolezanka na szcezscie nie na linii
                wyzej wymienionej leaderki ale zdaje mi cala relacje co sie tam
                dzieje na linii 4 floora bo duzo sie gada na temat wlasnie tej linii
                4.
                jest to chyba najgorsza linia na calym floorze wlasnie pod wzgedem
                leadera
                stasia to maly dyktator ktory bez masla wlazi w tylek brygadzistce
                pani Alinie S.
                a lizidupków na linii tez nie brakuje miedzy innymi pani z testera
                elektrycznego pani wielka dama Kasia M. ktora udaje Stasie numer 2.
                a nie mowiac ze ma błoto na nerkach ( tak sie tlumaczy jak sie jej
                pracowac nie chce i musi miec pomoc) he he smieszna jest.
                a ludzie na lini musza zapierniczac az im sie pot po dupsku leje. do
                kibla nie mozna isc bo skoczek stoi z Kasia a zamiast isc do kibla
                to wedlug stasi trzeba nosic pampersy.
                jest tez pani z dziobaka czyli stanowiska numer 1 ktora co piatek ma
                grype i musi isc na ocp nie na urlop bo jej szkoda.ale stasie jej
                daje bo dupe wlazi i wszystko opowiada co sie gdzie dzieje na lini
                taki szpieg.
                nie mowiac o tym ze stasia co tydzien normy sama podnosi i sama
                sobie plany pisze.
                ciesze sie ze juz tam nie pracuje bo z tego co slysze to z kazdy
                dniem jest coraz gorzej...
                • mirusia0212 Re: Praca na wiązkach 09.03.08, 11:24
                  zapraszam do wypowiedzi innych co mieli do czynienia z ta firma i
                  czekam na szczere wypoiedzi.
                  pozdrawiam.
                  • stanbab Re: Praca na wiązkach 10.03.08, 07:37
                    Słyszałem że do końca roku wiązki mają się wynieść na Ukrainę?? Czy to prawda?
                • q1w2e3-1 Re: Praca na wiązkach 13.03.08, 09:55
                  Widzę, że ktos bardzo zazdrosci pani z dziobaka, ze dostala OCP. Z tego faktu
                  wcale nie wynika zadne podlizywanie sie liderce Stasi.


                  • korcia32 Re: Praca na wiązkach 13.03.08, 16:28
                    Witam ja rozumie nadawanie na lidera ale na ludzi z kamotu to juz
                    jest przesada ludzie i tak maja tam przesrane a jak ktos ma
                    jakies ale to niech to inaczej zalatwi heheh a co powiecie na innych
                    liderow????
                    • maxi-mus Re: Praca na wiązkach 18.05.08, 16:33
                      Kto jest za odwołaniem dyrektora produkcji? Proszę się wpisywać
    • paulina7900 Praca na wiązkach 21.05.08, 22:12
      hmmm ... nie wiem o co Wam chodzi z ta stasia z floora...byłam u
      niej na lini i tak ja zgnoiłam ,ze do dzis snie sie jej pewnie w
      najgorszych koszmarach...a ze mieszkam koło niej to jeszcze tu daje
      jej popalic...wystarczy sie nie dac i bedzie mniejsza niz jest...a
      ciennnnniutka jest....wierzcie mi...pani brygadzistka A.S.tez mały
      pikuś...wystarczy isc na niA na góre i po kiblach płacze ....hihhihi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka