Dodaj do ulubionych

Absolwenci II LO..

IP: *.piast.ds.uj.edu.pl 27.10.03, 15:05
czy ktos z absolwentów czytuje to forum, i moze cos doda co porabia po
skonczeniu naszej kochanej szkoly, jak potoczyly sie jego losy... mozemy
ciekawe sobie w tych informacji wnioski wyciągnąc, do czego prowadzi edukacja
w II LO
Obserwuj wątek
    • Gość: Artur Re: Absolwenci II LO.. IP: 65.206.114.* 27.10.03, 22:06
      Absolewnt z rocznika 1973 zglasza sie.
      Losy wygnaly na wielka wode - aktualnie jestem analitykiem finansowym.
      Podobny temat zalozylem juz ze 2 lata temu - z marnym odzewem.
      Cos nasi absolwenci stronia od internetu?

      Pozdrawiam,
      Artur


      Gość portalu: mgr napisał(a):

      > czy ktos z absolwentów czytuje to forum, i moze cos doda co porabia po
      > skonczeniu naszej kochanej szkoly, jak potoczyly sie jego losy... mozemy
      > ciekawe sobie w tych informacji wnioski wyciągnąc, do czego prowadzi edukacja
      > w II LO
        • Gość: Artur Re: Absolwenci II LO.. IP: 65.206.114.* 28.10.03, 15:06
          Pewnie wyrazilem sie "niescisle".
          Rocznik 73 - to data urodzenia a nie "graduacji".
          Wyglada na to, ze konczylismy szkole mniej wiecej w tym samym czasie.
          A moze znamy sie wiecej niz tylko z widzenia? ;-)

          Pozdrawiam,
          Artur

          > mam adzieje, ze tym razem nasz wątek wypali... ja II Lo opuscilam w 1990 r.,
          > skonczylam historie na UJ i teraz tez wybieram sie na "wielką wode", bo
          > niestety nasz kochany kraj nie daje mi wielich mozliwsoci.. pozdrowinka dla
          > wszystkich absolwentów
            • Gość: Artur Re: Absolwenci II LO.. IP: 65.206.114.* 29.10.03, 17:13
              A wiec bylismy pod jednym dachem przez 2 lata ;-)
              W USA jestem od lat 12 - w NYC.
              Jesli chcesz kontynuowac "demaskacje" to wal smialo na priva - fks1939@aol.com

              Pozdrawiam,
              Artur

              > ja jestem rocznik 75, wychowawcą mojej klasy byla pani Renata Alberska, moze
              fa
              > ktycznie zatem nie znamy sie tylko z widzenia... a w Stanach jestes od dawna
              i
              > w
              > jakim miejscu, jezeli mozesz to zdradzic..
    • adresb Re: Absolwenci II LO.. 04.11.03, 11:38
      A ja kończyłam II LO w 1987 r.! Czy zaglądają tu takie staruszki? dodam, że
      chodziłam do klasy sportowej, w której do matury z początkowych chyba 12 osób,
      dobiło z osiem.... Może ktoś tu zagląda z naszej klasy? A uczyły mnie takie
      osoby: Wolińska; Osnowski; Wróblowa, Gawryjołek, Gajowiec, Żurek i wiele
      innych... ależ to dawne czasy!
    • malkontentka Re: Absolwenci II LO.. 05.11.03, 19:55
      moją wychowawczynią byla pani Renata Alberska i tylko niej zawdzieczam to, ze wynioslam cokolwiek z tej szkoly czyli bardzo dobrą znajomość jezyka angielskiego.. reszta to terrorysci..wole ich nie wspominac..
        • malkontentka Re: Absolwenci II LO.. 20.12.03, 23:24
          zgadzam sie z Tobą w zupełności, to koszmar uczęszczanie do tej szkoly, ja
          skonczylam ją w 1995 roku i bylam w niej jeszcze po skonczeniu tylo dlatego, ze
          pisalam mgr o tej budzie, ale nawet wowczas ani dyrekcja ani skeretariat nie
          poszedl mi na ręke, musialam materialy do tej pracy przepisywac nam korytarzu,
          spoko... sami sobie wnioski wyciągnijcie
    • malkontentka Re: Absolwenci II LO.. 05.11.03, 19:55
      moją wychowawczynią byla pani Renata Alberska i tylko jej zawdzieczam to, ze wynioslam cokolwiek z tej szkoly czyli bardzo dobrą znajomość jezyka angielskiego.. reszta to terrorysci..wole ich nie wspominac..
    • esprit6 Re: Absolwenci II LO.. 31.12.03, 16:38
      Dzisiaj jest Sylwester i wlasciwie nie mam czasu siedziec przed komputerem i
      pisac te wypociny. Na forum trafilam zupelnie przypadkowo niedawno i jestem
      chyba do tej pory najstarsza z Was. Mature zdawalam w 1981 i stan wojenny
      zastal mnie na "przedluzonych" wakacjach w Austrii, gdzie do tej pory mieszkam.
      Chodzilam do czysto "babskiej" klasy humanistycznej pod "nadzorem" prof.
      Gawryjolek! Inni nauczyciele, ktorych sobie przypominam, to: Krolowa ,
      Osnowski, Malek, Brekiesz, Ludianowa, Jankowska, itd. Zawod nauczyciela nie
      jest latwy i powinien byc wybrany z tzw. powolania.Pedagog z prawdziwego
      zdarzenia potrafi nie tylko znakomicie przekazac uczniom wiedze, ale i
      "zarazic" przedmiotem, co mam ogromny wplyw na dalsze losy delikwenta.
    • camra Re: Absolwenci II LO.. 01.02.04, 23:10
      Hej.A ja jestem absolwentką z 2002r.:) Obecnie studiuję chemię II rok na UJ.
      Owszem, ta szkoła to był horror, zwłaszcza z geografii z p.Ludian;P Pozdrawiam
      i życzę sukcesów...
      • lemuriza Re: Absolwenci II LO.. 04.02.04, 10:20

        a ja jestem rocznik 1972, klasa humanistyczna,
        Inni, z którymi miałam przyjemność obcować to: A.Osnowski ( cholera te
        tasiemcowe notatki, które trzeba było pisać), D. Gawryjołek ( kiedyś dostałam
        dwóję, bo nie wiedziałam jak Wokulski ubrał się na spacer), Z.Ludian (
        geografia, rekord - dostałam dwie dwóje na jednej lekcji), Pani od chemii,
        cholera – jak ona się nazywała ( luka w pamięci) – straszna była, Pani
        Alberska ( podziwiałam ją za dużą wiedzę ogólną), Pani Żurek – matematyka ( co
        za ciepła i wyrozumiała kobieta) a moją naj,naj ulubioną nauczycielką była Pani
        Roma Borzęcka, może dlatego, że trenowałam siatkówkę ( hej koleżanko starsza z
        klasy sportowej może się znamy?), to i Pani Borzęcka mnie lubiła.
        Generalnie to szkołę wspominam źle. Miałam cudowną klasę, pozdrawiam
        wszystkich, ale szkoła to był koszmar. Ogromny stres ( to wyrywanie do
        odpowiedzi w środku lekcji – Osnowski), ten terror na chemii, te mrożące krew w
        żyłach lekcje polskiego... brrrrrrr.
        A co robię teraz?
        nie mieszkam w Mielcu, ale blisko. Skończyłam jeden z kierunków humanistycznych
        na UJ, pracuję a jakże, choć nie jest to praca , która jakoś spełnia moje
        ambicje i marzenia.
        No ale czasem pisuje sobie do gazety ( co zawsze było moim marzeniem), to jakoś
        mnie zawsze nieodmiennie wprowadza w dobry nastrój, no i najważniejsze mam
        kochanego męża!
        pozdrawiam wszystkich znajomych i nieznajomych absolwentów!
        • adresb Re: Absolwenci II LO.. 05.02.04, 16:43
          Lemurizo,
          chyba się nie znamy, znałam Borzęcką (myślałam że jej nazwisko pisze się
          przez "ż"!!) ale ja miałam wf z taką dużą grubą babką, nie za młodą mówiąc
          delikatnie. Nawiasem mówiąc, udało mi się kiedyś u niej mieć tróję z wf! i to w
          sportowej klasie, za nieobecności na wf o ile pamiętam...
          Może chemii uczyła Cię Jankowska? Ta, która miała kwiaciarnię na Starówie; u
          nas też była postrachem!
          Panią Żurek też miałam, a kiedyś w podstawówce (nr 6) była nawet moją
          wychowawczynią.
          • lemuriza Re: Absolwenci II LO.. 06.02.04, 08:11
            Tak, to była Jankowska. Straszna baba.
            Tej wf-istki, o której piszesz, to nie pamietam. Pania Borzęcką wspominam
            bardzo mile, lubiła mnie, bo "pałałam" wielką miłością do sportu, a z racji
            trenowania no to wiadomo umiałam trochę więcej niż reszta ( zwłaszcza jeśli
            chodzi o siatkówkę).
            Myślałam, że jesteś może jedną z dziewczyn, nieco starszych ode mnie, ale je
            znałam bo grały w siatkówkę:
            Gosia Sztorc, Agnieszka Tara, Iza Harla, Gosia Hudy. Mówią Ci coś te nazwiska?
              • lemuriza Re: Absolwenci II LO.. 06.02.04, 12:48
                Dziewczyny były moimi starszymi koleżankami, najpierw z podstawówki ( bardzo je
                wtedy podziwiałam), potem byłysmy w jednym klubie, grały z nimi jeszcze Ela
                Bielińska ( Kulpa), Bozena Fijałkiewicz ( ale one były rok młodsze). Miały V
                miejsce w MP Polski juniorek, do czego my nigdy doszłyśmy:(.
                Hm... a więc Agnieszka Tara mieszka bardzo blisko mnie jak się okazuje.
                Wiem, że chodziły w Tarnwoie do studium wf, jak jeszcze było.
                A teraz moze ktoś wie coś o moich koleżankach z drużyny ( też chodziły do II LO
                w większości).
                Dorota Zelasko - mieszka w Grecji, to wiem.
                Agata Łazarz - jest w USA ( chyba)
                Magda Cena ( jest w USA, z nią mam kontakt, krótki epizod w II LO, potem I,
                potem handlówka),
                Gośka Paluch - zero informacji.
                Jola Wit - zero informacji ( ona chodziła do I LO)
                Monika Rogowska ( też I LO).
                no tak strzelam tu nazwiskami, mam nadzieję,że się dziewczyny nie obrażą.
            • mitffoch Re: Absolwenci II LO.. 10.02.04, 19:54
              Tw grubsza wf-istka to Chometowska (chyba przez "ceha" pisze). W 1986 roku
              jeszcze tam byla ale to byl juz chyba jej ostatni rok w szkole (i moj tez).

              Z nazwisk ktore wymienilas to tylko wiem ze Iza jest w Chicago, mam kontakt z
              ludzmi ktorzy maja kontakt....

              Jesli chodzi o geografie u Ludianowej, to zwasze kojarzy mi sie taki
              obrazek: "Prosze o hodowli koni w Polsce, przyjedzie i omowi..." a ja z
              przerazeniem w oczach do sasiada z lawki: "Radek, gdzie sa w Polsce konie!? Mow
              qrva!!!!!

              Ze starych czasow licealnym zostal mi zeszyt z durnymi wypowiedziami uczniow i
              nauczycieli oraz tasma video z ostatniego dnia szkoly roku szkolego 1985/1986.
              Jesli byles/bylas wtedy w szkole to napewno na tej tasmie jestes...mam nawet
              zarejetrowany egzamin wstepny z fizyki u obecnego dyrekotra Kopeckiego. Niezla
              pozycja...

              Narazie.

    • morphine1 Re: Absolwenci II LO.. 06.02.04, 21:54
      Nie jestem absolwentką, mam 16 lat i chodzę do tej szkoły. Uczy mnie wielu
      profesorów, którzy byli tu już wymieniani (Cz. Małek, Jankowski, no i pani
      Gawryjołek) Jestem w ostatniej klasie, którą uczy pani Borzęcka - za rok idzie
      na emeryturę (rzeczywiście jest świetna i bardzo ją lubię). Szkoła czasem
      potrafi dobić, ale ogólnie nie jest taka straszna. Najważniejszy jest optymizm.
      Zapraszam na www.kopernik.mielec.pl
      • lemuriza Re: Absolwenci II LO.. 07.02.04, 08:52
        Oj, pozdrów koniecznie ode mnie Panią Borzecką, naparwdę bardzo ją uwielbiałam.
        Mam na imię Iza, powiedz, że grałam w siatkówke to powinna pamiętać ( i ze
        chodziłam do klasy z obecną Waszą Panią profesor od angielskiego Agnieszką
        Czechurą). Proszę zrób to dla mnie. To jest jeden z niewielu nauczycieli,
        któego naparwdę wspominam ciepło.

        A wiesz nie wiem jak teraz jest w szkole, trochę inne czasy. Ja chodziłam
        jeszcze właściwie za komuny do szkoły to było inaczej ( tylko ostatni rok to
        było już za "wolności" i pamiętam na lekcji u P. Osnowskiego oglądaliśmy
        expose Premiera Mazowieckiego - historyczne chwile)
        I to naparwdę był koszmar.
        Ale masz rację - najważniejszy jest optymizm.
        Pozdrwiam
    • pawelsalo Re: Absolwenci II LO.. 08.02.04, 14:47
      No patrzcie nie zobaczyłem tego wątku i stworzyłem własny :-)))) Ja też
      skończyłem to Liceum...i bardzo mile Je wspominam...ba nawet bym chcial teraz
      tam wrócić..nie jak nauczyciel oczywiscie...Pozdrownienia dla Fizyka-siatkarza,
      PO i Geografii - P.Małka(pamietam jak musiałem przygotowywać REFERAT za to, że
      miałem gume w buzi...a tylko ziewałem..to były Odjzady :-))))))) no i
      oczywiscie dla wszystkich którzy mnie uczyli i nie uczyli :-))))) PS. no i Mr.
      Konopka który nigdy mnie przez 3 lata nie miał okazji spytać przy tablicy...to
      sie nazywa FART :-))) chciałbym teraz takiego mieć ...Pozdrawiam II LO
    • pawelsalo Re: Absolwenci II LO.. 09.02.04, 00:23
      Kurna przeczytałem te wszystkie wasze watki...Nie kumam dlaczego to był dla Was
      taki horror..jacys nie wyluzowani byliście:-)))) :D:D:D:D:D:D Ja to bym tam
      jeszce wrócił i pograł "zmieniakiem" w kosza :-))))))) pojechał gdzies na
      wycieczke klasową :-))) i pomalował coś po scianach...pamietam jak coś z
      kumpelm namalowaliśmy ( od paru lat z gościem od Plastyki ludzie malowali różne
      obrazki na scianach szkoły) to gośc jak to zobaczył...to myslalem ze nas
      Zabije :-))) a on tylko popatrzył na nas zgłupia i poiwedział "Macie 4 i nie
      pokazywać mi sie wiecej na oczy" :-))) To była szkoła!!!!!!!Jak tam sie nie
      bałem ani troche...no może Pani Woźnej....buahauhauahauahauah Pozdrawiam
      • lemuriza Re: Absolwenci II LO.. 09.02.04, 08:08
        A pytanie mam: kiedy Ty do tej szkoły chodziłeś?
        Bo moze teraz jest zupełnie inaczej.
        Niestety prawda jest taka, że ta szkoła była dla mnie koszmarem.
        moze i ja nie byłam wyluzowana, ale jeśli tak to i 2/3 mojej klasy było nie
        wyluzowane ( te 2/3 na półrocze miało oceny neidostateczne z chemii). A to
        tylko jeden przedmiot.
        Przed próbną maturą z języka polskiego do mojej koleżanki przyjechało
        pogotowie, tak się źle poczuła, ze strachu. Pani Gawryjołek jej nie lubiła.
        Przed historią z Panem Osnowskim całe schody były zajęte przez nas ( tzn. cała
        klasę) siedzielśmy i uczylismy się, bo Pan Osnowski miał zwyczaj pytania o
        każdej porze lekcji i wszytskich bez względu na ilość ocen w dzienniku. A że
        historię mieliśmy 4 razy w tygodniu.... Ja byłam kiedyś 3 razy pod rząd pytana,
        taki mały terrorek psychiczny.
        Zresztą Pan prof. Osnowski ( co trzeba przyznać historii nas nauczył dobrze),
        niestety był bardzo skrajny w swoich poglądach. Przed lekcją musieliśmy się
        wszyscy razem modlić, jeśli ktoś nie chodził na religię to był bardzo
        zainteresowany "dlaczego" i takie tam różne.
        Nie będę już tego wyciągąć, kto to przeżył to wie o co chodzi. Ale przyznaję
        historię, WOS umielismy dobrze.I chyba dzięki temu dostałam się na studia:)
        Nic nie poradzę, że szkoły nie wspominam dobrze, takie były fakty - rano
        wstawałam o 4 zeby sie jeszcze pouczyć, bo wieczorem nie dawałam rady
        wszystkiego robić. Samo pisanie notatek z historii zajmowało masę czasu.
        Strach przed polskim, bo nigdy na czas nie dało sie lektur przeczytać. Jeśli
        Pani prof. w czwartek mówiła, że w piatek zaczynamy "Chłopów"... no wiec sypały
        się dwóje.No i te pytania na znajomość lektur - masakra.
        Ksiażek nie było jak zdobyć, bo mieliśmy masę takich lektur których jeszcze nie
        było w bibliotekach : Sołżenicyn, Herling-Gruziński.Jedna ksiązka na klasę na
        przykład, trzeba było czytać całą noc żeby na drugi dzień nastepnemu pożyczyć.
        I nikogo to nie obchodziło. Moja koleżanka z powodu Pani prof. od polskiego
        musiała przenieść się do innej szkoły ( taki warunek był, żeby dostała
        pozytywną ocenę, Pani uważała, ze do naszej humanistycznej klasy się nie nadaje-
        ta dziewczyna skończyłą potem polonistykę)
        A chemia i pani Jankowska, która upokarzała najzwyczajniej w świecie swoich
        uczniów, a nie daj Panie Boże jak ktoś był ze wsi, to był biedny, bo starsznie
        go wyśmiewała przy całej kalsie.
        Miałam 17 lat, jak kazała mi całą lekcję w kącie stać za karę bo nie zrobiłam
        jakiegoś zadania ( nie potrafiłam zrobić). Co tydzień kartkóweczki z zadań
        chemicznych.
        To były trochę inne czasy, tak mi się zdaje.I jeszcze jeden fakt- zaczynało nas
        szkołę ( w klasie) 36 osób. Skończyło 23.
        Miałam naprawdę świetną klaśe,w ielu nauczycieli wspominam miło, ale do tej
        szkoły nie chciałabym wrócić nigdy!!!!!! Oczywiście mam sentyment, nie sposób
        go nie mieć, ale również dużo złych wspomnień.

    • pawelsalo Re: Absolwenci II LO.. 09.02.04, 15:37
      Ale się rozpisałaś..postaram sie odp. na wiekszosc twoich pytań!II kończyłem
      chyba w 2002 wiec z tego co wiem troche lat po Tobie:-)))U nas tez, nie powiem,
      były takie lekcje gdzie można było "telepać" się ze strachu...ale zawsze tak
      jest.Postać rzeczy w Twoim przypadku zmienia fakt, że Polaka uczyła Cie...no
      właśnie... Mrs G. (która z tego co wiem pływać nie umie :D:D:D::D)Jak to mówisz
      prof. Osnowskiego(jest nim?) nie znałem ale znałem jego żone...uczyła mnie
      POLAKA :-))))))Fakt faktem ze nie miałem z Polskiego wiecej niż 3 odkąd zaczeła
      mnie uczyc...ale tam..kto by sie Polakiem przejmowal...przedmiot do matury
      (jezeli nie idzie sie na studia polonistyczne)...a teraz jak nie mam odgórnego
      rozkazu to wiecej i bardziej chętnie czytam :-))))) Jezeli chodzi o
      Historie...to mielisimy NOTATKI (wydawane przez P. Ciejke-która nas zreszta
      uczyla)wiec nie musiałem jak Ty pisac po nocach...a o 4 rano to tylko wstawałem
      jak jechałem na wycieczke :-)))Co do Pani Jankowskiej...mowisz ze was
      wysmiewala od wiesiaków :D:D::D niech sobie lepiej popatrzy na swojego syna
      (moze i dobrze sie uczyl...ale kontakt z nim zaden...cos w stylu...Piotrek
      idziemy zagrac w kosza,pilke...."eeee , musze sie uczyc" a po za tym jakies
      taki "alien"(tłumacze: obcy) z NIEGO zawsze był:-)))))))) A co do tego stania w
      końcie mam pytanie....stałaś przodem czy tyłem???Zartuje...jaja sobie
      robie...Oki koncze to bo pizza idzie...Pozdrawiam i czekam na dalsze
      opowiesci :-))))) PS. a co do tego ze skonczylo tylko 23 osoby...ladny
      mieliscie przesiew...my takiego na Polibudzie nie mamy :-))) narka
      • lemuriza Re: Absolwenci II LO.. 09.02.04, 17:36
        No tak ja w 1996 roku to już byłam po studiach...:)
        no więc sporo mogło się w szkole zmienić od tego czasu.
        Wiesz, naprawdę nie fantazjuję.
        Czy aby o tej samej Jankowskiej mówimy? Tej od chemii? bo zdaje się, że ona
        panną była. No ale może się mylę.Stałam oczywiście tyłem do klasy w tym kącie.
        Pani Gawryjołek była bardzo wymagająca to fakt. Ja pamiętam , ze jak sie u
        niej dostało "4" z odpowiedzi to był wielki sukces.
        A już "5 " to garniczyła z cudem. Naprawdę ! na palcach można policzyć osoby,
        które w ciągu 4 lat te piatki dostały.
        No mnie akurat się udało i to był moment przełomowy.
        Nauczyłam się pamiętam życiorysu Przerwy - Tetmajera, z jakimis neibywałymi
        szczegółami i dostałam "5". No i do tej pory wiodło mi się całkiem dobrze.
        Pani G. mnie polubiła:) Faktem jest, ze wiecej sie uczyłam.Ale z wypracowań
        zawsze miałam plus trzy. A dziś trochę pisuje, tu i tam:). No ale chyba
        polubiła mnie od czasu tej piątki.
        Doszło nawet do tego, ze zostałam wyrózniona, bo oto z próbnej matury dwie
        najlepsze oceny, to były oceny minus dobry. Reszta kalsy tróje, no i gorsze
        oceny.
        Ja dostałam jedną z tych -4, a drugą dostała... wspomniana juz przeze mnie
        Agnieszka ( dziś Czechura).
        Potem na maturze też było nieźle, dostałam "4" i jak się dowiedziałam potem od
        Pani Borzęckiej, Pani G. bardzo chciała dać mi "5", za całokształt, no ale
        neistety nie napisałam matury na "5", więc chyba mnie jednak lubiła...
        No i jeszcze taka historyjka co teraz zabawną wydać się może, ale wtedy...
        jeszcze była komuna, na WT ( L. Adamczyk) robilismy jakieś koszmarne
        kosztorysy, pomagał mi wujek, bo sama nie umiałam, on cos tam pisał, a ja sie
        nudziłam i z jakiejś gazety przerysowała meżczyznę z uniesioną dłonią do góry.
        A potem podpisałam: Niech zyje "Solidarność".
        No i niestety ta kartka zaplatała się do tego kosztorysu.
        Zostałam na którejś przerwie zawezwana do pana L.A., nie chciał wierzyć moim
        zapewnieniom, ze to przypadek, był przekonnay, ze jestem zamieszana w jakąś
        poltyczną działalność. Wypytał sie gdzie ten Wujek pracuje itd. Grozy całej
        sytuacji dodał fakt, że wujek był działaczem Solidarności.
        Myślałam wtedy, ze wszyscy pójdą do więzienia - Mama, Wujek.
        Mama została wezwana do szkoły, pouczona, itd, że ma mnie pilnować, żebym się
        w żadną działalność nie mieszała.
        No i tym sposobem mam przeszłość "kombatancką".
        Takie to były czasy:).
        A notatki z historii to trzeba było robić tak na kilka stron.
        Nigdy z tym wszytskim nie nadążałam, stąd to wstawanie:)
        • lemuriza Re: Absolwenci II LO.. 09.02.04, 18:13
          Aha, rozpisałam się, bo pisać lubię. Pani G. kiedy oddawałam pracę maturalną z
          polskiego powiedziała: Iza, muza cie kopnęła...
          No ale chciałam jeszcze o jednej rzeczy napisać, bo ktos kto zakładał ten
          wątek pytał co dała nam szkoła ( lub czego nie).
          Więc mogę powiedzieć tak:
          na pewno poznałam wielu fajnych ludzi ( naparwdę miałam fajną klasę),
          poza tym myślę, że dzięki temu terrorowi dostałam się na studia.
          No tak... historia i WOS to były główne przedmioty, które zdawałam na
          egzaminach wstepnych. Gdyby nie Osnowski nigdy aż tak historii bym się nie
          nauczyła.
          Jego mania pisania notatek i przygotowywania się na lekcje z tematów, które
          dopiero miały być, pozwoliły mi na w miarę bezbolesne przejście z systemu
          szkolnego na ten na studiach.
          To są fakty niezaprzeczalne:).

          Rzeczywiście dużo z nas ( tych , którzy zaczynali ze mną klasę) nie dobrnęło
          do matury. Szkoda.
          Ale na studiach było podobnie. Nieznaczny odsetek tych, którzy zaczynali
          skończył studia w terminie.
          Mnie się akurat udało ( i również mojemu koledze z klasy, który tak się
          zdarzyło był ze mną na roku), nie wiem, ale może to również zasługa szkoły, bo
          nauczyła nas pewnej samodyscypliny.

          A i takie małe pytanie ( ciekawość mnie zżera z tytułu tego że sama grałam w
          siatkówkę), który to siatkarz-fizyk?
    • lyan Re: Absolwenci II LO.. 13.02.04, 13:14
      Konczylam IILO W 1988,jestem z rocznika 1969.Chodzialm do klasy biol.-chem.A
      teraz juz od 13 lat poza granica Polski.
      Potwiedzam to co pisala Lemurisa,za naszych czasow szkola byla horrorem.
      W zeszlym roku udalo nam sie spotkac 15lat po maturze i bylo calkiem milo.
      Pozdrawiam!!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka