mi się nie udało. duuża powierzchnia serwetki na dużej butli. Przez krzywizny
butelki serwetki nie sposób (tak dużej w jednym kawałku) przukleić tak żeby
było bez zmarszczeń. i tło też mi nie wyszło tak jak trzeba. Butelka postała
kilka tygodni aż wczoraj się zdenerwowałam i za radą jednej z forumowiczek
wrzuciłam ją do zlewu, namoczyłam przez godzinkę w ciepłej wodzie i wszystko
pięknie zeszło. Nie lakierowałam jej, ale to była ta fatalna butelka,do
której jako pierwszej warstwy użyłam emalii - takiej farby jak olejna
zeszło, więc z lakierem akrylowym będzie pewnie podobnie.
Teraz mam piękną czystą butelkę i pracuję nad rozsądnym wyrwaniem serwetki,
żeby tym razem było bez zmarszczeń (będę musiała ją chyba ponacinać do środka
żeby się dobrze układała na zaokrągleniach).