heh dziewczyny sluchajcie co mi sie przytrafilo:pomalowalam doniczke(zwykla
gliniana),najpierw zagruntowalam specjalna farba to gliny i cementu,na to
zwykla farba akrylowa,na to nastepna wartswa tej specjalnej farby....potem
poszedl lakier akrylowy a na koniec cos co sie nazywa "acrylic sealer"-
generlanie ma to za zadanie likwidowac "lepkosc" powierzchni....doniczka
wyszla ladna..pzresadzilam do niej kwiatka,ale po kilku tygodnich co
widze???? hmmmmm pekniecia...to znaczy mam efekt popekanej porcelany bez
uzycia kraka,dodam ze spekania sa nieziemsko ladne,,,duze i wyrazne...no
doslownie jakby doniczka miala kilkadziesiat lat.....i teraz pytanie do was
kobitki....jak myslicie co popekalo????musialo sie to stac od wody bo kwiatek
siedzi bezposrednio w doniczce...czy farba czy byl to lakier czy moze ten
sealer????no dziewczyny podpowiadajcie bo mi juz pomyslow brakuje a mam 2
nastepne doniczki w toku i nie wiem czy uzyc kraka tym razem czy zaczekac az
samo speka.....
pozdrowki

)))