lakier akrylowy

03.03.08, 14:53
Błagam pomóżcie!
Po zdekupażowaniu zaczęłam lakierować.Najpierw był hartzlack ale się
skończył.Pobiegłam do osiedlowego sklepiku żeby coś dokupić i skończyć.
Kupiłam eko-Akrylak 1 i na wyszlifowaną wcześniej powierzchnię położyłam nowy
nabytek . Poczekałam i oniemiałam. Powierzchnia lakierowana była cała w
spękaniach jak po kraku. Czy ktoś ma może takie doświadczenie? Próbowałam
zeszlifować ale spękania są głębokie.Czy można coś jeszcze zrobić?
    • jadwiszka Re: lakier akrylowy 03.03.08, 15:05
      niestety zważyły sie lakiery- widocznie te dwa sie nie lubia, szkoda
      zmarnowanej pracy,ale takie mieszanki powinnas wczesniej wyprobowac
      na jakiejs desce- w tym wypadku bylo to niemozliwe, bo skonczyl Ci
      sie lakier spodni.... teraz musisz wszystko zeszlifowac- chyba az do
      motywu- moze sie uda go uratowac - i lakierowac juz tylko nowym
      lakierem.

      jesli bedziesz probowala zalakierowac te rowy- to niestety, ale moze
      po jakims czasie wszystko płatami odejsc.

      czy napewno obydwa te lakiery są lakierowa? moze hartzlack byl
      rozpuszczalnikowy?
      • wiga77 Re: lakier akrylowy 03.03.08, 19:56
        Dzięki za odpowiedź.Twoje odpowiedzi zawsze są fachowe,lakier hartzlack
        był akrylowy tylko ja nie pomyślałam żeby najpierw sprawdzić choćby na małym
        kawałku.Będę o tym pamiętać.Mam nadzieję że uda mi się wszystko zeszlifować
        dokładnie jak radziłaś.
    • tabita_1 Re: lakier akrylowy 07.03.08, 11:14
      Mnie się tez o mały figiel taka przygoda nie wydarzyła -
      tzn.zwarzenie się jednego gatunku lakieru na drugim. Ale przezornie
      przeczytałam wszystkie przyszpilone u góry wątki - to prawdziwa
      kopalnia wiedzy, nie do znalezienia w książkach- przeczytanie
      zajmuje kilka dni, ale się opłaca, bo mozna uniknąć wielu błędów,
      oszczędzając sobie czasu i rozczarowania ( i nie ukrywajmy - kasy
      sporo też).
      Korzystając z okazji dziękuję serdecznie tym osobom, które tę
      genialną bazę danych bezinteresownie stworzyły.
Pełna wersja