Dodaj do ulubionych

Greg Zorbas: Tramwajem do Piaseczna

21.02.11, 22:39
www.passa.waw.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=7635&Itemid=250
PASSA – Miasta i gminy na południe od Warszawy rozwijają się nie mniej dynamicznie niż stolica. Duża migracja ludności w obie strony wymusza rozwój komunikacji i transportu osobowego. W tej dziedzinie jednak panuje marazm. Czy widzi Pan jakieś możliwości stworzenia efektywnych połączeń w ramach metropolii?
Grzegorz Kostrzewa-Zorbas – Owszem, istnieje realistyczna możliwość – linia biegnąca z Konstancina przez najszybciej rozwijające się osiedla Piaseczna do Warszawy. Linia siekierkowska z Lesznowoli do Warszawy przez północną część Piaseczna, Józefosław, Julianów, Konstancin (Bielawę) do Siekierek. Ma ona tę przewagę nad innymi koncepcjami, że już istnieje i jest w bardzo dobrym stanie – utrzymywana jest przez Elektrociepłownię Siekierki (Vatenfall), jako niezbędna dla utrzymania zakładu w ruchu. Niewykorzystywane są, lecz gotowe do przejazdu pociągów osobowych szyny. To tamtędy właśnie, z mojej inicjatywy, przejechał w październiku 2010 roku pociąg osobowy. Przejazd odcinka z Nowej Iwicznej, gdzie można stworzyć stację przesiadkową lub jechać tym samym pociągiem bez przesiadki, do przejazdu przy ulicy Warszawskiej w Konstancinie, trwał 12 minut. Oczywiście w trakcie tej symulacji pociąg nie zatrzymywał się na przystankach, jednak musiał maksymalnie zwalniać przy przejazdach. Obecnie wszystkie przejazdy są niestrzeżone. Gdyby istniała sygnalizacja, nawet bez szlabanów, trwałoby to znacznie krócej i zniwelowałoby czas zwalniania i postoju na przystankach. Oceniam, że podróż z centrum Konstancina do Lesznowoli trwałaby ok. 12 minut. Na trasie mogłyby powstać – przynajmniej w fazie wstępnej – przystanki od ul. Warszawskiej – w Kierszku (wrota do Kabat – turystyka, rekreacja), Julianowie/Józefosławiu (nowe zamożne osiedla), Piasecznie nad ul. Puławską i w Nowej Iwicznej z odnogą na wschód do Mirkowa lub na zachód do Bielawy, ewentualnie w obu tych kierunkach.
Jeśli chodzi o połączenie Siekierek z resztą Warszawy, to należy sprawę dobrze rozważyć. Planiści wymyślili dziesięć lat temu niepewny wariant możliwy do realizacji w dalszej przyszłości. Na razie pozostaje tylko wykorzystanie istniejących rozwiązań.
– Rozumiem, że tworzenie nowych linii kolejowych jest drogie, czasochłonne, ale czy nie na tym polega pomysł stworzenia linii tramwajowej biegnącej ul. Puławską do Piaseczna. Tam kursował wcześniej trolejbus.
– Trolejbusy nie rozwiązują problemu, bo przecież nadal blokują pas ruchu, tak jak autobusy, a bardziej ekologiczne zasilanie elektryczne nie sprawdza się w tych warunkach. Linia tramwajowa Służewiec-Piaseczno byłaby idealnym rozwiązaniem komunikacyjnym dla południa Warszawy, jednak trzeba ją faktycznie zbudować od zera. Poza tym jest jeszcze kilka przeszkód natury technicznej, a w szczególności wybudowana bez wyobraźni, z lekceważeniem dla transportu szynowego estakada przy Auchan. Władze Piaseczna i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - przez krótkowzroczność - zaprzepaściły możliwość stworzenia trasy dla tramwajów. W tej chwili w rachubę wchodzi puszczenie jej obok, co wiąże się z koniecznością wykupu części okolicznych terenów lub nad węzłem, co znacznie podniosłoby koszty i czas budowy. Gmina Piaseczno jest zbyt uboga, by samodzielnie zbudować tę linię, a władzom Warszawy, mimo starań, dotychczas nie udało się znaleźć inwestora. Poszukiwanie go w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego zakończyło się także niepowodzeniem. Warto zauważyć, że miasto wykazuje niechęć i zupełny brak zainteresowania budowaniem poza ścisłymi granicami stolicy. Od 21 lat samorząd miejski wybudował zaledwie kilka kilometrów torów. Teraz dopiero powstaje nowa linia z Bielan na Tarchomin, ale nadal nie rozważa się budowy żadnej linii, która wychodziłaby poza granice Warszawy.
– Kilkadziesiąt lat temu tramwaje jeździły do Wilanowa...
– Linia na południe do Wilanowa istniała do lat 70. zeszłego wieku, kiedy to została lekkomyślnie rozebrana. Ostatni pomysł na połączenie tramwajowe z Wilanowem zakłada położenie szyn na ul. Sobieskiego, a nie na Czerniakowskiej, jak to było wcześniej. Zaletą ul. Sobieskiego jest istniejący wolny pas ziemi, co czyni całą koncepcję bardzo tanią – nie trzeba dokonywać wykupów.
– Przecież pieniędzy w kasie miejskiej i tak brakuje. Obcięte fundusze dla dzielnic, „kryzys”...
– Nie można mówić o braku pieniędzy, kiedy buduje się drugą linię metra. Dla jasności powiem, że jeden kilometr metra kosztuje dziesięć razy więcej niż jeden kilometr linii tramwajowej.
– Czyli budujemy linie tramwajowe?
– Tak. Zrodził się kolejny pomysł: tramwaj Kabaty-Konstancin. Podobny w swej istocie do koncepcji Służewiec-Piaseczno, ale trudniejszy do realizacji i to z kilku przyczyn. Po pierwsze z braku zarezerwowanego pasa – należałoby wykupić ziemię od jej właścicieli, co kilkakrotnie podniosłoby koszty. Prawdopodobnie jeszcze trudniej byłoby pokonać przeszkody natury technicznej – trasa musiałaby przebiegać w bezpośredniej bliskości Lasu Kabackiego - i bariery socjologiczne. Chodzi o brak społecznego przyzwolenia na taką budowę, mimo że współczesne pojazdy są naprawdę ciche. Protesty, nawet jeśli nie wyolbrzymione, dodawałyby niepewności realizacji całemu projektowi. Obie linie tramwajowe – Służewiec-Piaseczno i Kabaty-Konstancin mają wspólny mianownik – główna stacja w tym samym miejscu – w okolicy przebiegu linii kolejowej.
Czy tym sposobem wyczerpaliśmy już wszystkie warianty usprawnienia komunikacji południe Warszawy - gminy ościenne?
Jest jeszcze pomysł zgoła fantastyczny – przedłużenie metra do Piaseczna. Fantastyczny, bo nie można przewiercić tunelu, na jakiejkolwiek głębokości, przez rezerwat przyrody – Las Kabacki. A nawet gdyby taka możliwość zaistniała, to koszty tej operacji, w dużym przybliżeniu, byłyby dziesięciokrotnie wyższe od budowy linii tramwajowych i dwudziestokrotnie od wykorzystania kolei siekierkowskiej. To po pierwsze, a po drugie w trakcie budowy stacji metra Kabaty nie przewidziano jej rozbudowy. Przypomnę, że w Kabatach metro wychodzi już na powierzchnię.
– Z Pańskich wypowiedzi wynika jasno, że optymalnym, a może nawet jedynym rozwiązaniem jest wykorzystanie linii siekierkowskiej.
– Zdecydowanie, i potrafię to uzasadnić. Po pierwsze – cena. To bez wątpienia najtańsza inwestycja. Koszty, jakie trzeba ponieść, to pokrótce – budowa mijanek między centrum Konstancina a Piasecznem (być może wystarczy jedna), budowa przystanków, systemów ostrzegania, parkingów – szczególnie przy stacjach końcowych, pętli dla małych autobusów. Nie jest konieczne budowanie trakcji – można wykorzystać tabor spalinowy, ewentualnie akumulatorowy, ładowany na trakcji zeletryfikowanej. Projekt mógłby ruszyć w ciągu jednego, dwóch lat. Należy jedynie rozważyć dwa warianty: bez przesiadki i z przesiadką. W wersji dla taboru z podwójnym napędem elektrycznym mniejsze lub większe pociągi mogłyby dojeżdżać do Nowej Iwicznej i tam byłaby przesiadka do pociągów już kursujących. Alternatywnie, mogłyby dojeżdżać do centrum Warszawy i dworca Warszawa Wschodnia. Dla taboru z napędem wyłącznie spalinowym (np. Koleje Mazowieckie) można by wyznaczyć punkty przesiadkowe w Nowej Iwicznej lub na stacji Warszawa Służewiec, ewentualnie Warszawa Zachodnia. Czas realizacji projektu bez zakupu taboru wyniósłby rok, półtora, a wraz z zakupem (przetargi, produkcja) – około dwóch lat. Dla porównania – przy budowie nowej linii same przygotowania trwają około dwóch lat, potem następuje faza projektowania i wykonania, które w sumie mogą trwać cztery, sześć lat, a nawet dłużej. Czyli czas realizacji całego projektu jest cztero-, sześciokrotnie dłuższy.
....
Niestety cał
Obserwuj wątek
    • tomjani Re: Greg Zorbas: Tramwajem do Piaseczna - cd 21.02.11, 22:56
      Wykorzystując istniejącą trasę, można ominąć bezwład władz samorządowych Warszawy. Przykładowo – trwa rozbudowa trasy 724 (budowa drugiej jezdni), do m.st. Warszawa należy 140 metrów (sic!) tej trasy. Władze stołeczne nie poczyniły żadnych kroków, aby ten krótki odcinek zbudować lub zlecić komuś jego budowę. Skoro, jak już wspomniałem, Warszawa nie widzi interesu w wyjściu choć na krok z inwestycjami poza swoje granice administracyjne, to wybór linii siekierkowskiej jest idealny. Nie ma potrzeby proszenia stołecznego samorządu o zgodę, czy o pomoc, choć należałoby sobie życzyć, aby stosunek Warszawy do miejscowości podwarszawskich uległ zmianie.
      Z przystosowania linii siekierkowskiej do ruchu pasażerskiego może wyniknąć jeszcze jedna, niebagatelna korzyść – współpraca kilku samorządów. Przeciwnicy tego pomysłu mówią, że powstanie objazd Piaseczna. Sedno tkwi w prostej arytmetyce i rachunku ekonomicznym. W Piasecznie jest dwa razy więcej potencjalnych pasażerów niż w Konstancinie. Linią kolejową przewozić się będzie trzy razy więcej pasażerów niż tramwajem, co znacząco wpłynie na wynik finansowy przedsięwzięcia, w którym swój udział zadeklarowała także Lesznowola, gotowa pokryć koszty budowy stacji przesiadkowej w Nowej Iwicznej, bo to przecież teren lesznowolski. Tym sposobem połączenie środków finansowych pochodzących z budżetów trzech gmin – Piaseczna, Konstancina i Lesznowoli wraz ze wsparciem samorządu województwa mazowieckiego pozwoliłoby na realizację tego przedsięwzięcia. Każda gmina z osobna nie jest w stanie udźwignąć takich kosztów. Linia tramwajowa Służewiec-Piaseczno jest zbyt droga dla Piaseczna, Konstancin nie byłby w stanie samodzielnie sfinansować kolei, tym bardziej, że w planach jest oczyszczalnia ścieków, ratusz, trwające teraz remonty...
      – Przyznaję, że brzmi to przekonująco.
      – W planach inwestycyjnych trzeba wybierać warianty realistyczne. Łatwo pokazywać opcje niemożliwe na zasadzie – zrobimy „to” lub „nic”. Są tacy eksperci i samorządowcy, którzy mówią: „Tylko tunel albo... nic”. Przy takiej postawie zawsze wychodzi „nic”.
      Rozmawiał Ryszard Kochan

      * ŁAD NA MAZOWSZU - Stowarzyszenia Ochrony i Promocji Miast-Ogrodów i Historycznych Miejscowości Centralnego Mazowsza.
      -----------------------------------------------------------------------
      Od siebie dodam - powodzenia! I dzięki za kibel dla Góry Kalwarii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka