Dodaj do ulubionych

Cos z moejgo "podworka"

18.07.15, 17:24
www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=10&cad=rja&uact=8&ved=0CF0QFjAJahUKEwi1iPnQ--TGAhVDkiwKHSjJA0M&url=http%3A%2F%2Fdeluxe.trojmiasto.pl%2FDojrzaly-szykowny-styl-Jak-sie-nosic-po-50-n81863.html&ei=w2yqVfWaL8OksgGoko-YBA&usg=AFQjCNF8TwWoZSIqmRsVpnu-4vKG3LmXMQ&bvm=bv.98197061,d.bGg
A wy, jak sie nosicie?
Obserwuj wątek
    • tamaryszek44 Re: Cos z moejgo "podworka" 18.07.15, 20:24
      Jak to jak? Tak ja ta na zdjęciu to ja wyglądam jak wychodzę pielić ogródek, a przed wyjściem do miasta robię sobie zabiegi mezoterapii igłowej. No jakże by inaczejwink
      A tak poważnie to ja noszę się przede wszystkim wygodnie i stosownie do roweru którym się poruszam na co dzień. Materiały bawełniane i lniane, a buty na płaskim, cichobiegiwink
      Włosy mam do ramion co ułatwia mi ich spięcie, bez narażania na lokówki i suszarki, na to chustka z daszkiem i hyc na rower. Idę na łatwiznę, praktyczność i wygodę.
      • misia007 Re: Cos z moejgo "podworka" 19.07.15, 12:33
        Bardzo to wytworna osoba przyznaje ale mnie do niej nijak.Ramiona i dekolt jeszcze eksponuję szczególnie w upały pewnie dzięki krioterapii,którą często mi zlecają zdrowotnie a przy okazji cuda robi ze skórą.Włosy mam super krótkie więc też bez zabiegów się obywam a ciuchy tak jak Tamaryszek proste,przewiewne,wygodne.
    • pierogi_z_jagodami Re: Cos z moejgo "podworka" 20.07.15, 12:05
      o nie, nie będę robiła z siebie starszej niż wyglądam i się czuję

    • pierogi_z_jagodami Re: Cos z moejgo "podworka" 20.07.15, 12:12
      nawiasem mówiąc to strasznie babciowaty styl

      ja: włosy - midnight blue skrzyżowany z turkusem, średnia długość (nie trzeba odbarwiać, bo siwe ładnie biorą te fantastyczne kolory), najróżniejsze spodnie, buty zawsze z amortyzacją biegówki NIKE, czasem baleriny crocsy, kapelusik podobny jak mój zięć nosi, czasem kiecka z gatunku fruwający motylek, kolana zawsze na wierzchu, często różne szale bo lubię fantazjować z kolorami, z kształtu przypominam wysoką modliszkę, więc wszystko fajnie na mnie powiewa.. jak zainkasuję jakiś sensowny cash zrobię sobie dziary na ramionach, bo mi się podobają big_grin
      to było serio
      wiem że nie pasuję, no trudno big_grin ale jestem
      • izis52 Re: Cos z moejgo "podworka" 21.07.15, 09:24
        Przebojowe jesteście pierożki big_grin big_grin. Cenię sobie pewien luz, zwłaszcza po za pracą, ale żeby włoski w turkusie.... Tatuażu nie lubię przynajmniej u siebie. W naszym niewielkim Krakowie, chyba dzieci by mi nie wybaczyły wink.
        • filip505 Re: Cos z moejgo "podworka" 21.07.15, 19:07
          .....a istnieje jeszcze cos takiego jak moda??????,jak kiedys byly modne "bananowe"
          spodnice to na ulicach bylo ich pelno,czy chlopakow w "rurach"czy "dzwonach",a dzisiaj
          chyba jedyna moda jest "roznorodnosc" ubioru i wygoda,i dobrze,podoba mi sie to,
          jakby moja pani ubrala sie tak jak ta "bladyna" na pierwszym zdieciu to bym ja zawiozl
          do lasu w gorach zeby sarny straszyla czy niedzwiedzie, moze nie,szkoda zwierzakow,
          te pozostale stroje poza czerwonymi spodniami to jak stroje robocze personelu medycznego
          nizszego szczebla w USA ,ale pierogi popieram,lubie tatuaze,tylko nie czarne bo smutne,
          • natla Re: Cos z moejgo "podworka" 23.07.15, 07:44
            Moda, moda .... obserwuje moje przyjaciółki i czasem mi ich żal, że są niewolnicami mody. Kobieta ma wyglądać ładnie i zadbanie, nawet w dresie smile, byle stosownie do sytuacji. I tej zasady sie trzymam całe życie. Na starość oczywiście preferuję wygodę i coraz mi trudniej się ubierać na okazje. Ale jak trza, to trza wink Teraz przede mną rodzinne wesele, na którym będę występowała jako "seniorka rodu". Wyzwanie duże, bo nie chcę wypaść ciotowato, ale też nie zrobie z siebie podfruwajki. Klasyka w dobrym stylu. Choć na pewno wolałabym wystąpić w getrach, przewiewnej górze i wygodnych butach. big_grin
            Byłam zaciekłym wrogiem tatuażu, bo kojarzył mi sie, jak większości, z więzieniem i elementem. Ale już sie opatrzyłam i choć nadal nie podobają mi sie porysowane całe połacie ciała, to taki malutki na ramieniu i owszem. Mam zestaw do przyklejania i czasem stosuję. O, na wesele sobie przykleję. Niech mówią, że to już demencja big_grin
            • izis52 Re: Cos z moejgo "podworka" 23.07.15, 11:45
              Natlu, mam całkiem podobne spojrzenie na cały ten zamęt z modą. Wygoda, zero sztucznych tworzyw i im mniej, tym lepiej. Mimo to zauważam trendy, aby nie chodzić w ciuchach sprzed lat. Ostatnio mam coraz mniej tzw. okazji, choć bywają jeszcze kilka razy w roku. Konsekwentnie pozbywam się kilkuletnich ciuchów, aby zrobić sobie przyjemność zmian i nie być ciotką z lamusa. Ostatnie wesele w rodzinie, miałam bodajże dwa lata temu. Stroje nie najmłodszych pań były przekrojem wyobrażeń o wielkim szyku, wspomnień z lat młodości oraz uniwersalnej klasyki, która prezentowała się najlepiej.
              Na zdjęciach ze ślubu i wesela uwiecznione zostaną te wszystkie porywy serca, rozumu, wyobrażeń, więc warto przemyśleć, co zobaczą za kilka lat młodzi ?

              • natla Re: Cos z moejgo "podworka" 23.07.15, 11:58
                Myślę, myślę, co w połączeniu z tym upałem, powoduje lasowanie się mózgu big_grin
                • filip505 Re: Cos z moejgo "podworka" 23.07.15, 19:44
                  .....chyba wszystkie jestescie "niewolnicami" ......mody,w wiekszym lub
                  mniejszym stopniu,......ale ma to tez dobre strony,pobudzacie gospodarke
                  swiata,
                  • tamaryszek44 Re: Cos z moejgo "podworka" 23.07.15, 19:49
                    Ja się nie nakręcam na modę a na wygodę. Nie grozi mi sezonowe szaleństwo w sklepach. Dobrze, bo i tak nie byłoby mnie stać.
                    • filip505 Re: Cos z moejgo "podworka" 23.07.15, 20:32
                      ......ale wygoda jest teraz w modzie,modnisio,
                      • tamaryszek44 Re: Cos z moejgo "podworka" 23.07.15, 20:39
                        Tak tak, szczególnie stringi i bluzki do pępka, tatuaże itp. smileKlasyka górą, bo ta zawsze na czasie.
        • pierogi_z_jagodami Re: Izis 23.07.15, 22:10
          w Krakowie na Plantach jedna cnotliwa staruszka zwyzywała mnie od hippisów opętanych przez szatana, to było przecudne big_grin takie rzeczy to tylko w Krakowie, bo na ogól spotyka mnie tylko zachwyt młodych dziewczątek - ojej, jaki ma pani fajny kolor włosów! no i ogólnie wyskoczyłam z przezroczystości w samo centrum uwagi ... siwizna robi nas przezroczystymi, jak zauważyłam, (siwa chodziłam dosyć długo)
          • pierogi_z_jagodami Re: 23.07.15, 22:22
            w kwestii mody - tworzy się ją dla osób którym nie chce się samodzielnie pomyśleć albo nie mają czasu... szczęśliwie teraz modne jest wszystko i można szaleć.. pierogi nigdy modne nie były... przynajmniej nie w tym sensie dosłownym... w liceum, kiedy wszyscy nosili ścieralne dżinsy - nosiły sztruksy... pierogi nie są punkową młodzieżą a jednak noszą ciemno niebieskie włosy bo po prostu świetnie w nich wyglądają.... nie są również żadnym elementem.. ale fajny wzorek na kopytkach chciałyby mieć.. tylko że to jest pierońsko drogie i zawsze przegrywa z innymi atrakcjami jakie niesie życie.. pierogi czują się bosko i kochają przerzucać szmaty w lumpeksach w poszukiwaniu niezwykłych cudeniek, których nigdy nie spotkasz w markowych sklepach.. tam wszystko jest nudne i "modne" na jedno kopyto

            ps
            właśnie przed chwilą ten system poinformował mnie, że nie mam uprawnień do posyłania postów w tej grupie, śmieszne co? a potem jednak się udało
          • izis52 Re: Izis 24.07.15, 09:34
            pierogi_z_jagodami napisała:

            > w Krakowie na Plantach jedna cnotliwa staruszka zwyzywała mnie od hippisów opęt
            > anych przez szatana, to było przecudne big_grin takie rzeczy to tylko w Krakowie,

            Pierożki miłe, to na pewno nie byłam ja big_grin big_grin Abstrahując od tego, że Planty przemierzam z rzadka, gdy nie można tego uniknąć, to wtedy najmniej jestem zainteresowana różnorodnością osób tam spacerujących. Gdybym nawet wpadła na ciebie z tymi kolorowymi włoskami, zapewne pomyślałabym, odważny, wolny duchem ptak, a już na pewno nie doszukiwałabym się inspiracji teologicznej smile.
            Wiem jednakże, że w moim pięknym mieście, mieszka trochę samotnych, zgorzkniałych osób, które żyją ciągle w epoce swojej młodości, a niezmiennym łącznikiem z tą epoką są kościoły. Często nie tylko ze średniowiecznym wystrojem sad.




            • filip505 Re: Izis 24.07.15, 20:27
              ......oj pierogi,jedna w dodatku cnotliwa staruszka,(jak to zauwazylas???) to nie ma sie czym
              przejmowac,a pierogi jak z jagodami to zawsze musza byc troche niebieskie,mi te niebieskawe
              pierogi bardzo sie podobaja,smakuja znaczy,porownanie do hippisow to chyba komplement,
              zazwyczaj to mlodzi,niezalezni myslowo ludzie byli,sa,no moze dzisiaj mlodzi po latach ale
              dusza dalej,sam sie z nimi utozsamiam,w PA jest ich mnustwo,sporo "zlotej mlodzierzy
              z kaliforni sie tu osiedlilo,moze i na ciebie czas,to stan wolnosci,
              mam w nyc kolege,sasiada co w poblizkiej pracowni robi piekne tatuaze,przyjedz,zrobi ci
              bez kasy,zapewniam,
              • narfi Re: Izis 25.07.15, 16:18
                No wlasnie, te lumpeksy, co to jest?
                Wynika, ze to sklepy z uzywana odzieza, czy z uzywanym wszystkim?
                Tu u mnie sa takie nawet niezle wygladajace sklepy Salvation Army, ksiazki uzywane tez maja, czasem wejde i to wlasnie o to chodzi.
                W powietrzu wisi taki zapach dziwnie przypominajacy DDT. Czy oni to wszystko dezynfekuja?
                Oddaje sie niby czyste, uprane, ale oni chyba wola nie ryzykowac.
                Ciuchow nawet nie ogladalem, balem sie, ze na mnie same wskocza smile
                Chyba nie ma w tym zadnego robactwa? Co?
                Moze ja jakis przewrazliwiony jestem, ale gdyby przyszlo co do czego, to za grosze mozna kupic nowe, chinskie barachlo z tanich supermarketow. Mozna nawet poczekac na grudniowa czy czerwcowa super-wyprzedaz i kupic naprawde tanio.
                Potrzebowalem goscinna koldre.Normalna cena prawie $100. Kupilem za $20.
                No ja tam sie nie znam.Nigdy uzywanych ubran nie kupowalem, ale gdyby cos-kiedys to lepiej wiedziecsmile
                • tamaryszek44 Re: Izis 25.07.15, 16:27
                  Nie ma obawy. U nas lumpeksy są czyściutkie, ubrania na wieszakach, wentylacja itp. Lubię grzebać w używanych ciuchach, bo czasem można naprawdę perełki wygrzebać.
                  • narfi Re: Izis 25.07.15, 16:51
                    ...nooo, moze. Co kraj to obyczaj. Tutaj kupic uzywane ciuchy to juz , ze tak powiem...
                    ...ale 40-50 lat, nazaddotylu, byla taka siec sprzedajaca oryginalne, nieco tylko przenoszone ex-army rzeczy, a ja akurat zaczynalem swoja przygode z motorami.Nie wypadalo sie pokazac w nowych ciuchach na nowym motorze. Z motorem nie bylo problemu, ale jak mialem zalozyc te ex-army ciuchy na siebie to mnie troszke trzeslo, ale nic, przywyklem. Czyli pewnie mozna. Dopiero po jakims czasie mialem prawo do klubowej skory z emblematem, ale tez przenoszona.
                    Ten motor to dopiero pare lat temu sprzedalem. Z kazdym rokiem nabieral wartosci . Serio.
                    • izis52 Re: moda 25.07.15, 17:50
                      Sklep, sklepowi nierówny. Są takie dla mniej zasobnych kieszeni, ale też takie w których ciuchy z drugiej ręki znanych firm - kupują celebryci. Mamy także sklepy vintage handlujące ciuchami autentycznymi i stylizowanymi na minione lata. Ja miałam okres kolekcjonowania oryginalnych pasków do sukienek, spodni i zwiedzałam w tym celu lumpeksy na początku ich zaistnienia. Nie macie pojęcia jakie cudeńka można było upolować. Teraz już tylko pomarzyć o pasku z naturalnej wężowej skóry za kilkanaście złotych, czy z klamrą inkrustowaną koralem, półszlachetnymi kamieniami itp. Właściciele tych sklepów nauczyli się już wyceny.
                      • misia007 Re: moda 25.07.15, 18:07
                        Przyznam się,że nawet do takich sklepów nie zaglądam. Za dużo do przerzucenia zanim się na coś ciekawego i w swoim rozmiarze trafi.Trzeba to lubić.
                      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: moda 26.07.15, 11:34
                        izis52 napisała:
                        już tylko pomarzyć o pasku z naturalnej wężowej skóry
                        ----
                        nie kupuj nigdy nic z naturalnych skór węży, krokodyli itd.
                        Nawet w lumpeksach.
                        • izis52 Re: moda 27.07.15, 07:52
                          Miły Padalcu, to było jeszcze w epoce przed-ekologicznej minionego wieku big_grin big_grin. Wtedy nosiło się prawdziwe futra, torebki z różności, a nawet przywoziło wysnurkowane kawałki rafy na pamiątkę sad. Paski były jedyną bezpieczną do zakupu rzeczą w tych, nowego typu sklepach.

                          Miło cię widzieć, choćby w przelocie smile. Jak sobie przypomnę, co kiedyś napisałam jako forumowa debiutantka - na temat twojego nicka, to dostaję napadu wesołości smile.
                          • filip505 Re: moda 28.07.15, 01:14
                            .....co to znaczy moda klasyczna,przez analogie do muzyki znaczyloby stara,
                            czyli niezmienna od lat,a jest taka?????,jak nosze spodnie od prawie 60 lat
                            to znaczy ze "jestem modny klasycznie"?????, jak z dziurami ze starosci
                            to klasyka????? a nowe z dziurami to juz nie?????,
                            .....a co napisalas????,
                            • natla Re: moda 28.07.15, 06:25
                              Filipku, klasyczne tzn. ponadczasowe i "egulanckie", a nie stare. smile , np kostium, garsonka, "mała czarna" ze zmiennymi dodatkami itp. U facetów to chyba ubranie, koszula i krawat, ale nie wiem big_grin
                              • filip505 Re: moda 28.07.15, 20:21
                                ......widac musze sie duzo edukowac,zawsze myslalem ze kostium i garsonka
                                to jedno,czyli cos w rodzaju marynarki i spodnie lub spodnica,myle sie?????,tak
                                naprawde to panie to nosza od 100 lat wiec gdzie jest miejsce na mode,
                                ktorej domena jest zmiennosc co sezon chyba,wiec najmniej dwa razy w roku,
                                a dodatki?????? zawsze mozna wlosy pomalowac na inny kolor albo z innym
                                facetem sie pokazac,
                                --to krawat jest ubraniem ?????,u facetow,to jak w samym to juz ubrany???,
                                • natla Re: moda 28.07.15, 20:26
                                  Ubranie "ciemnoto" w sensie garnituru, ale nie zębów nowych big_grin
                                  Kostium jest "ciężki", a garsonka lżejsza. No i właśnie klasykę się nosi od 100 lat i zawsze jest elegancka, neutralna i na czasie. big_grin
                                  • tamaryszek44 Re: moda 28.07.15, 22:23
                                    Zgadza się i dlatego zawsze mam ubrania klasyczne, takie co wszędzie i zawsze wyglądają okej.
                                    • filip505 Re: moda 29.07.15, 02:22
                                      ........a ta klasyke 100 letnia to mole nie wcinaja,
                                      --przy dzisiejszej pogodzie to raczej bikini potrzebne,takie klasyczne bo juz chyba
                                      tez kolo setki ma,a podkoszulka??????,chodzi o taka co pod koszule sie nie wklada,
                                      tez chyba nie wymysl ostatnich lat,krotkie gacie to ja z 50 pare lat temy juz nosilem
                                      a napewno nie pierwszy,wiec tez klasyka?????,wychodzi ze sie klasycznie wszyscy,
                                      prawie wszyscy ubieraja,jak w takim wypadku wyglada ta nieklasyczna moda????,
                                      jak mnie czasem zona zaciagnie na zakupy dla siebie to nie moge zadnych nowych
                                      tredow sie dopatrzec,wszystko juz bylo,no moze z innych troche materialow,dobry
                                      welniany garnitur to teraz jak "jedwabny" wyglada,a poskoszulki cieniutkie jak
                                      pergamin i bardzo przyjemne dla ciala,.....wiec co jest ta wspolczesna moda,
                                      dodatki?????,czy rysunki w katalogach,
                                      --garnitur napewno jest ubraniem,ale zeby??????,
                                      --toma,nie przesadzaj,w najlepszej ,najmodniejszej garsonce przy 30+ C na plazy
                                      to to sie raczej dobrze nie wyglada,juz lepiej nago,
                                      • natla Re: moda 29.07.15, 06:19
                                        big_grinbig_grinbig_grin
                                        Nigdy nie pomyślałam o klasyce na plaży! big_grin No i klasyki wcale mole nie zżerają big_grin
                                        Dziś rzeczywiście można nosić wszystko, byle dostosowane do okoliczności. I ta moda jest wspaniała! Dziś liczy sie inwencja i dodatki. Jednak skromna klasyka zawsze jest elegancka i na czasie.
                                        Na marginesie - okropnie nie lubię podkoszulków u facetów. Tych noszonych pod koszulą. smile
                          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: moda 29.07.15, 14:01

                            no tak, ale ta wstawka o MARZENIU mnie zaniepokoiła...mianowicie, że: "tylko pomarzyć" .
                            Więc lepiej już o tym nie marzyć.
                            --
                            bardzo pozdrawiam przemiłą Izis smile
                            Pad.
                            • filip505 Re: moda 29.07.15, 19:01
                              ......mam szczescie ze mieszkam od ciebie natlo daleko,moim podstawowym
                              ubraniem od wiosny do poznej jesieni sa podkoszulki,jak ciut za zimno
                              to flanelowa lub inna koszula na nie,..... czyli jak okropnie nie lubisz,
                              • natla Re: moda 29.07.15, 21:31
                                Podkoszulków pod koszulę nie lubię, jako maniery, tzn. zawsze i wszędzie, pod białą do ślubu też. smile Oczywiście pod flanelową z powodu zimna, czy sam z powodu upału , jeszcze na zgrabnym torsie, jak najbardziej aprobuję. Dla mnie podkoszulek u faceta musi mieć porządne alibi big_grin
                                • filip505 Re: moda 31.07.15, 01:02
                                  ......nasz syn w czwartki chodzi do pracy bez marynarki i wtedy
                                  pod koszule zaklada biala podkoszulke,bo zazimno w pracy,
                                  na szczescie natla nie jest jego szefowa,
                                  • natla Re: moda 31.07.15, 06:07
                                    No ma szczęście, bo bym mu kupiła służbowy bezrękawnik big_grin big_grin, no chyba żeby podkoszulek nie prześwitywał i nie wyłaził spod koszuli. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka