Dodaj do ulubionych

Dom Seniora

11.12.04, 23:10
przegladalam dzisiaj srony z prywatnymi domami opieki nad starszymi osobami.
Staje przed faktem,ze musze bliska mi osobe umiescic w takim domu.
Wchodzi mi serce do gardla,lzy cisna sie do oczu,a mozg odmawia dobrej rady.
Wsiadam w samochod i jade.
Dom 1 - 30 km za Krakowem,skromna willa w jeszcze bardziej skromnym ogrodzie,
przy wejsciu odrzuca mnie niemily zapach,pielegniarka przyjmuje mnie w
w skromnym,pokoiku,pensjonariusze biegaja po korytarzu,ogladam pokoje
za kwote 1800zl nie ma pokoju z lazienka.Odchodze wielce zdegustowana.
Dom 2 - peryferie Krakowa,2 pietra w bloku,tu juz inny zapach,jasno,swieci
sie duzo lamp,czysto,mile pielegniarki,nie dostane pokoju z lazienka
za kwote 2000zl,lazienka i toaleta na korytarzu,pensjonariusze
to osoby bardzo schorowane,leza w lozkach.Nie ma ogrodu,to prawie
wiezienie.Rozpacz moja jest wielka.
Dom 3 - Inne peryferie Krakowa,na koncu nie ciekawej ulicy,przed moimi oczami
staje nowa piekna willa,w pieknie zadbanym ogrodzie.Cos w rodzaju
malego dworku.W srodku pachnaco,jasno,wszedzie duze okna,swietlico -
jadalnia to duzy tv,piekne duze fotele,a dalej przepiekny duzy stol
i wygodne krzesla.pensjonariusze dobrze ubrani,zadbani,o milych
twarzach raczej bez usmiechu.Kazdy pokoj ma osobna lazienke,z ktorej
bije czystosc i mily zapach.
Moj trud zostal nagrodzony.Tu moglabym mieszkac.
Kiedy staje przed takim faktem,to mysle,ze nie chcialabym doczekac takiego
momentu w moim zyciu.
Przepraszam,ze tak smutna napisalam,ale to czysta proza naszego zycia.
Obserwuj wątek
    • natla Re: Dom Seniora 11.12.04, 23:41
      Wyciągnęłaś mnie z łoża!
      Ja nie podchodzę tak katastroficznie do tego problemu. Lepsze to , niż
      niedołstwo na czyichś barkach. Nie mówię tego ,chwała Bogu,z własnego
      doświadczenia, ale obserwuję moich znajomych.
      Natomiast wcale się nie zarzekam, że jak stanę w takiej sytuacji, to będę
      szczęśliwa. Wydaje mi się, że nie będę się czuła odrzucona.
      • tesunia Re: Dom Seniora 12.12.04, 00:13
        no coz....temat smutny co prawda....
        cieszy jedynie fakt,
        ze cos jednak znalazlas....
        cene ktora podalas wyzej jest wysoka,
        moze sie nieorietuje ....
        ale czy kazdego emeryta stac na takie miejscie??
        • mira54 Re: Dom Seniora 12.12.04, 10:32
          Prawda jest taka, ze u nas niewielu emerytow
          moze sobie pozwolic na taki dom. Emeryturki wahaja
          sie w kwocie 700 - 800 zl. W moim miasteczku jest jedynie
          Dom Pomocy Spolecznej. Przechowalnia dla rodzicow, ktorymi
          nie chca sie opiekowac ich dzieci. I co najgorsze, tym
          dzieciom sie bardzo dobrze powodzi. Smutne, prawda?
          Ci rodzice cale swoje zycie poswiecili wlasnie dzieciom,
          a teraz maja zaplate. Moja siostra pracuje w tym domu, wiec
          wiem co tam sie dzieje. Jak bardzo ci ludzie przezywaja to,
          ze sa z daleka od swoich dzieci. Ciasny, ale wlasny kat jest
          potrzebny biednemu emerytowi, chyba ze podupadl na zdrowiu
          i wymaga ciaglej opieki. To jest zrozumiale.
          • poduszeczka Re: Dom Seniora 14.12.04, 16:05
            tak sie zastanawiam czy zycie w takim domu (tym trzecim o ktorym wspominala kla-
            ra) nie jest lepszy niz niechciany pobyt u dzieci. A jezeli chodzi o
            usmiechniete twarze?, no coz nie bede sie rozpisywala, bo juz o tym wspominal
            august ten brak usmiechu to nasz polska tradycja, a szkoda.
            • august2 Re: Dom Seniora-Kla-ra 15.12.04, 07:10
              Tak dla wyjasnienia Kla-ro.
              Te Domy
              Seniorow jakie opisywalas to sa dla osob
              w miare pelnosprawnych czy potrzebujacych ciaglej pomocy?


              • kla-ra Re: Dom Seniora-Kla-ra 15.12.04, 09:28
                Auguscie,
                te co w/w,sa dla ludzi potrzebujacych stalej opieki.W kosztach jest calodobowa
                opieka pielegniarska i 1x w tygodniu wizyta lekarza.W koszty nie wliczane sa
                lekarstwa.
                Na poczatku niezorientowana w sytuacji dzwonilam do wszystkich Domow o podobnej
                nazwie.
                Jednak spotkalo mnie duze rozczarowanie, bo nie wszystkie przyjmuja staruszkow.
                Sa Domy w kosztach np 2.400 za pokoj z basenem,kortami dla ludzi nie
                wymagajacych stalej opieki.
                • mira54 Re: Dom Seniora-Kla-ra 15.12.04, 10:15
                  Te ostatnie byłyby w sam raz dla nas za jakieś 10 latek,
                  tylko czy nas bedzie stac na taki dom? Chyba nie.
                  Nie chciałabym byc ciezarem dla moich dzieci na starosc,
                  napewno milo by sie spedzalo czas w towarzystwie rowiesnikow,
                  oczywiscie w domu z pelnymi wygodami - jak w hotelu.
                  • tesunia Re: Dom Seniora- 15.12.04, 10:41
                    niewiem czy wam pisalam,
                    sa u nas takie domy starcow,
                    gdzie kazdy ma swoj pokuj,
                    moze sam sobie umeblowac wlasnymi meblami,
                    jest mala kuchenka i lazienka
                    dostosowana do potrzeb wszelakich,,opieka 24 godzi,lekarz raz w tygodniu,
                    placi za to staruszek 80% od swojej emerytury...
                    dla sprawniejszych sa organizowane wycieczki,
                    • kla-ra Re: Dom Seniora- 15.12.04, 11:19
                      Tesuniu,
                      ogladalam,takie Domy w Danii i bylam pod ogromnym wrazeniem.
                      Niestety i pod tym wzgledem jestesmy daleko,daleko do tylu.
                      Ale idzie do przodu.Niestety u nas koszty nawet w domu opieki spolecznej
                      wzrosly i to bardzo.Dzisiaj najnizsza oplata to 1500zl bez lekow.Mozna by
                      rzec,ze 2 przecietne emerytury.
                      • natla Re: Dom Seniora- 15.12.04, 15:31
                        Dom, o którym Wam pisałam był właśnie taki jak pisze Tesunia, poza meblami
                        i (ale nie jestem pewna) 1-osobowymi pokojami. I to wszystko za większy %
                        emerytury, niezależnie od jej wysokości. Resztę dopłacało państwo, ale było to
                        kilkanascie lat temu.
                        Mireczko, zbieraj pieniądze. My z przyjaciółką mamy powaznie taki plan, więc
                        możesz dołączyć do nas. Będziesz nam śpiwała i opowiadała kawały. Żyć nie
                        umierać smile)))))))
                      • tesunia Re: Dom Seniora- 15.12.04, 16:20
                        kla-ra napisała:

                        > Tesuniu,
                        > ogladalam,takie Domy w Danii i bylam pod ogromnym wrazeniem.
                        > Niestety i pod tym wzgledem jestesmy daleko,daleko do tylu.
                        > Ale idzie do przodu.Niestety u nas koszty nawet w domu opieki spolecznej
                        > wzrosly i to bardzo.Dzisiaj najnizsza oplata to 1500zl bez lekow.Mozna by
                        > rzec,ze 2 przecietne emerytury.

                        a co sie dzieje ze staruszkiem,
                        kiedy niema 1500 zl emerytury
                        a musi pojsc do domu opieki spolecznej,
                        jak wyglada tu ta sprawa??
                        • kla-ra Re: Dom Seniora- 15.12.04, 16:48
                          Jesli go nie stac na 1500,to moze starac sie o dofinansowanie z NFZ.Ale do tego
                          dluga droga i czas oczekiwania na miejsce w "domu".
                          W skrajnych przypadkach sa rezerwy.
                          • natla Re: Dom Seniora- 15.12.04, 16:52
                            Przyjmuję, że masz świeże widomości, bo kiedyś tak nie było, choć domy były
                            nienajlepsze, ale uzakonnic można było wytrzymać, a i państwo ratowało, więc
                            nie było większego problemu.
                            • tesunia Re: Dom Seniora- 15.12.04, 17:55
                              natla napisała:

                              > Przyjmuję, że masz świeże widomości, bo kiedyś tak nie było, choć domy były
                              > nienajlepsze, ale uzakonnic można było wytrzymać, a i państwo ratowało, więc
                              > nie było większego problemu.
                              >
                              o! to takie domy tez sa??
                              tzn.co prowadza siostry zakonne?
                              i tu mysle,ze staruszkom najlepiej
                              bo personel pracuje "w imie Boga"

                              ~~~klarus
                              czyli istnieje dofinansowanie....
                              zamartwiam sie ...mam Mame jeszcze w kraju,
                              i niewiem jak bedzie gdy nadejdzie taka pora i co zadecydujemy,
                              do tej pory nie interesowalam sie tym tematem
                              dzieki za podpowiedzsmile)
                              • kla-ra Re: Dom Seniora- 15.12.04, 18:17
                                Tak,jestem na biezaco z tymi sprawami.Owszem sa "domy" prowadzone prze
                                Caritas,ale one tez nie dla kazdego.Jest dlugie oczekiwanie.
                                Bylo mi przykro,kiedy opisalam moj przypadek ksiedzu prowdzacem,powiedzial-ze
                                ten przypadek nie do nie go-.
                                Tak jak pisalam jest dofinansowanie.Jednak nie kazdemu sie nalezy.U nas nie
                                wchodzi w gre,poniewaz badaja finanse rodziny -dzieci-,ktore w takiej sytuacji
                                maja obowiazek alimentacyjny,lub szukanie "domu prywatnego",lub zapewnic innego
                                rodzaju opieke.
                                Tesuniu,
                                rozumie Twoja sytuacje.
                                Kiedy przychodzi ten czas i zaczynasz szukac,to zawsze zadajesz sobie pytanie,
                                -czy ja bym w takim domu mieszkala- i tak sie szuka ,bo nie kazdy spelnia nasze
                                wymagania.
                                Jest to bardzo,bardzo trudne.
                                • august2 Re: Dom Seniora- 15.12.04, 21:03
                                  Czytajac o tym Domu Seniora przypomial mi sie watek
                                  o Emeryturze, ktory 2 miesiace temu prowadzilismy.
                                  Zeby miec wygodny Dom Seniora trzeba po prostu
                                  osczedzac.. czyli znowu wracamy do tych
                                  niefortunnych, nielubianych pieniedzy.
                                  Czyli trzeba robic plany juz znacznie wczesniej a nie
                                  pozniej wyciagac reke do rodziny....

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=16851342
                                  Ciekawy jestem czy w Polsce maja teraz takie osiedla jak
                                  tu u nas. Np. niedaleko od nas powstalo niedawno, bardzo ladne
                                  osiedle gdzie wynajmuja mieszkania 1-2 sypialniowe dla osob
                                  powyzej 55 lat. Nikt mlodszy nie moze tam mieszkac.
                                  Maja tam kluby .. itp.
                                  Sa rowniez inne olbrzymie osiedla gdzie mozna wynajac mieszkanie
                                  lub je kupic. Takie olbrzymy-osiedla maja po pare tysiecy ludzi.
                                  Jest to ogrodzone, maja tam wszelkie rozrywki i wygody.
                                  Oczywiscie sa to dla sprawnych ludzi.

                                  Duzo ludzi kiedy juz dzieci sa na swoim sprzedaje swe domy
                                  i przenosi sie do mniejszych domow lub mieszkan w blokach.

                                  Dla chorych sa inne domy z 24 godzinna opieka..za co trzeba
                                  "slono placic". Co co nie maja pieniedzy, czyli musza byc
                                  rzecywiscie "goli" ubezpieczenie daje bardzo skromne
                                  pokoiki..


                                  • pia.ed Re: Dom Seniora- 16.12.04, 00:36
                                    August, nie sadze ze w Polsce sa OSIEDLA dla ludzi 55+ ...
                                    Ludzie raczej nie maja duzych willi ktore moga sprzedac aby kupic mieszkanie z
                                    serwisem, bo o takie przeciez chodzi.

                                    W Szwecji sa tylko DOMY dla ludzi 55+ , choc osobiscie do nich bym sie nie
                                    przeprowadzila...

                                    • chminka Re: Dom Seniora- 16.12.04, 04:27
                                      pia, jak to w polsce nie maja willi ...cos mi sie wydaje ze dawno cie w polsce
                                      nie bylo...mnie tez, ale z opowiadan z tel. z prasy, wiem ze wielu polakow ma
                                      spore miliony i na pewno stac ich nawet na wiecej niz mieszkanie z opieka na
                                      stare lata.
                                      • kla-ra Re: Dom Seniora- 16.12.04, 10:07
                                        Jesli mowa o oszczedzaniu na starosc,to Auguscie masz racje.
                                        Patrzac jednak na to obecne starsze pokolenie emerytow,to nie patrz na nie ze
                                        zdziwieniem,to pokolenie przezylo wojne,pozniej komune,gdzie jak sam wiesz
                                        ludzia z inicjatywa "podcinano skrzydla",a ludzi majetnych niszczono,zabierajac
                                        wszystko co bylo do zabrania.
                                        Owszem sa w polsce ludzie majetni,ale zgodnie ze statystyka to 10%
                                        spoleczenstwa.Reszta to wyzsza i nizsza klasa srednia,ktora stac na male
                                        domy,mieszkania w blokach.
                                        Dzisiaj trudno sprzedac duza wille na Woli Justowskiej/prestizowe
                                        miejsce/,ludzie chca kupowac mniejsze domy.Duzym powodzeniem cieszy sie
                                        tz.zabudowa szeregowa/kilka domkow ze soba polaczonych/,ale to nic innego jak
                                        mieszkanie w kolchozie,bo siasiad zaglada Ci z kazdej strony,ale jest to jakies
                                        rozwiazanie na wlasne lokum i tyci ogrodeczek.
                                      • pia.ed Nie zrozumialas.... 16.12.04, 13:03
                                        Chminka, zle mnie zrozumialas.
                                        Wiem ze Polacy maja wille, bo moj brat cioteczny w Konstancinie pod Warszawa
                                        wybudowal sobie dom 500 m kwadratowych, z basenem, silownia itd.

                                        Tylko ze ta willa nigdy nie zostanie sprzedana, bo przejdzie w spadku
                                        na jego trojke dzieci.
                                        A moj brat cioteczny bedzie u nich dozywal konca swoich dni, tak jak teraz
                                        dozywa jego matka...

                                        Przykladowo w Szwecji mlodziez szybko sie usamodzielnia, i w wieku lat 30
                                        ma juz rodzine i wlasna wille.
                                        Rodzice zostaja sami na powierzchni stanowczo dla nich za duzej i zogrodem
                                        ktory trzeba obrabiac, wiec czesc z tych ludzi decyduje sie
                                        na mieszkanie dla 55+ .
                                        • natla Re: Nie zrozumialas.... 16.12.04, 16:19

    • natla Re: naze mieszkania 16.12.04, 16:50
      Z tego co wiem, wynika mi, że na tzw. "zachodzie" bogaty człowiek ma
      apartament. Wille, wille szseregowe są dla klasy średniej.
      W Polsce, willa z basenwm to rzeczywiście luksus, choc coraz więcej ludzi
      takowe ma (niektórzy nie używają basenów, bo eksploatacja za dużo kosztuje ,
      ale mają się czym pochwalić smile)))), wille też są dla klasy średniej , ale tej
      bogatszej, natomiast domeczki szeregowe, sa Klaruś tak budowane, że wcale
      sąsiad do sąsiada nie zagłąda, często luksusowo wyposażone i z pięknymi
      ogrodami.
      Jak tak piszę, to wychodzi mi , ze właściwie zadnej reguły w Polsce nie ma.
      • pia.ed Re: nasze mieszkania 17.12.04, 11:36
        Na "zachodzie" nie ma reguly...
        W Sztokholmie jest bardzo centralnie polozona dzielnica Danderyd, gdzie sa
        olbrzymie wille, czasem bardzo stare, ale liczy sie DZIELNICA.
        Tam mieszkaja najbogatsi ludzie Sztokholmu: lekarze, profesorowie,
        dyrektorzy, a takze ludzie typu Björn Borg czy Agneta Fallskog z ABBA.

        W centrum Sztokholmu sa mieszkania wlasnosciowe i do wynajecia, gdzie
        mieszka kazdy kogo na to stac.
        Bogaci emeryci ktorzy tam mieszkali cale zycie i mieszkaja dalej samotnie w
        swoich szesciu pokojach.
        Chetnie wprowadzaja sie do centrum aktorzy i inni slawni ludzie po rozwodzie,
        ktorzy zostawili zonie wille lub musieli wille sprzedac aby podzielic sie z
        zona pieniedzmi, ale tacy raczej dlugo tam nie mieszkaja.
        Zakladaja nowa rodzine i kupuja wille w jakiejs ekskluzywnej dzielnicy.
        W mniejszych mieszkaniach mieszka mlodziez IT, ktora zdazyla kupic mieszkanie
        zanim wszystko sie zawalilo.

        W Malmo, trzecim co do wielkosci miescie Szwecji, w centrum mieszka po prostu
        kazdy, nawet ci zyjacy na zasilku socjalnym, bo jest duzo mieszkan czynszowych.
        Bogaci mieszkaja w dwoch, trzech dzielnicach, w olbrzymich willach.
        • natla Re: nasze mieszkania 17.12.04, 17:23
          Doszłysmy do tego, że nie ma reguł. No i dobrze. smile
        • august2 Re: nasze mieszkania 17.12.04, 17:28
          Piszac o tych domach to w ostanich latach
          niektore rejony USA ogarnela "goraczka"
          Sa stany gdzie ceny domow wzrosly bardzo minimalnie
          a nawet spadly. Sa rowniez rejony gdzie
          ceny osiagnely szczyty.
          Np w moim Orange County przecietna cena domow
          (nowych, starych osobno stojacych i tych polaczonych)
          wynosi 540 tys dolarow.
          Dobrze ze nie posluchalem zony kiedy 9 lat temu
          mielismy przeprowadzke. Jej pomyslem bylo
          wynajmowwac mieszkanie. Ja postanowilem na swoim i kupilismy
          i teraz cena mego domu wzrosla 3 krotnie.

          • kla-ra Re: nasze mieszkania 17.12.04, 18:22
            Aygust,gratuluje.
            jesli czlowiek ma chc troche uzbieranych wlasnych srodkow,w miare dobra prace,
            zdolnosc kredytowa,to absolutnie kupowac.Rata kredytu moze byc rowna czynszowi
            najmu.A nie jestes wlascicielem niczego.
            • august2 Re: nasze mieszkania-dziekuje 17.12.04, 21:05
              Dziekuje Kla-ro

              Masz racje zdolnosc kredytowa jest bardzo wazna.
              Czy wiesz ze od poczatku emigracji zawsze bylem na czas ze wszystkimi
              rachunkami?
              Poczawszy od swiatla i gazu a skonczywszy na samochodzie i domu?
              Nigdy nie zaplacilem zadnej kary?
              Moj przepis jest bardzo prosty najpierw rachunki, potem jedzenie, ubranie
              a na samym koncu rozrywka... duzo ludzi ma to wszystko odwrotnie
              poukladane a potem jest placz i zgrzytanie zebow...
              • vogino55 Re: 19.12.04, 23:59
                Witaj Auguście.Mieszkasz w społeczności która już ponad 200 lat stosuje
                gospodarkę rynku, popytu i podaży.My od 15lat.Powoli się zmienia, wszystko
                zależy od punktu widzenia.
                Z miłym pozdrowieniem Wojciech
                • pia.ed A jak bylo przedtem w Polsce? 20.12.04, 10:59
                  Przeciez "komunizmu" tez sie planowalo przyszlosc.
                  Nie rozumiem wypowiedzi vogino55, ze dopiero od 15 lat sie czegos uczymy.

                  Kiedys rodzice zakladali malym dzieciom ksiazeczki oszczednosciowe.
                  Mlode malzenstwo planowalo wszystkie duze zakupy umieszczajac pieniadze na
                  odpowiednim koncie, zapisywali sie i zbierali pieniadze na zakup malucha, lub
                  brali kredyt na pralke franie, ktory potem sumiennie splacali.

                  Czym sie rozni planowanie z tamtych czasow, od planowania w dzisiejszych
                  czasach?
                  Moze wlasnie tym, ze ludzie nie zastanawiali sie nad "gospodarka rynku,
                  podaza i popytem", tylko po prostu starali sie zyc normalnym zyciem,
                  nie czekajac ze im manna spadnie z nieba!
                  • tesunia Re: A jak bylo przedtem w Polsce? 20.12.04, 17:01
                    pia.ed napisała:

                    > Przeciez "komunizmu" tez sie planowalo przyszlosc.
                    > Nie rozumiem wypowiedzi vogino55, ze dopiero od 15 lat sie czegos uczymy.
                    >
                    > Kiedys rodzice zakladali malym dzieciom ksiazeczki oszczednosciowe.
                    > Mlode malzenstwo planowalo wszystkie duze zakupy umieszczajac pieniadze na
                    > odpowiednim koncie, zapisywali sie i zbierali pieniadze na zakup malucha,
                    lub
                    > brali kredyt na pralke franie, ktory potem sumiennie splacali.
                    >
                    > Czym sie rozni planowanie z tamtych czasow, od planowania w dzisiejszych
                    > czasach?
                    > Moze wlasnie tym, ze ludzie nie zastanawiali sie nad "gospodarka rynku,
                    > podaza i popytem", tylko po prostu starali sie zyc normalnym zyciem,
                    > nie czekajac ze im manna spadnie z nieba!

                    pia,
                    w tym wypadku chodzi o Domy Starcow/Seniora.
                    w tamtych czasach nie bylo mowy o takim prywatnym,czy troszke lepszym
                    "przytulnym kacikiem",staruszki gniezdzili sie w salach po 6 a moze wiecj osob,
                    jest tak i dzisiaj....
                    zmienilo soe moze tylko podejscie do tematu,
                    ze trzeba cos zmienic na tym podlozu...a trzeba duzo .
                    • pia.ed Tesiuniu.............. 20.12.04, 22:51
                      Ten fragment dyskusji nie dotyczyl akurat domow starcow w PRL czy teraz...
                  • natla Re: A jak bylo przedtem w Polsce? 20.12.04, 18:25
                    Pia, zgadzam się z Tobą całkowicie, było może szarzej, nie było domów
                    z basenami, ale była pewność bytu. Teraz mamy wolność, ale z ta pwenością
                    gorzej. Ja znów miałam szczęście, że nie odczuwałam braku wolności, choć tez
                    czasem wyskakiwałam poza normy, buntowałam się.
                    Myślę, że teraz przezywamy jakiś nieokreślony ustrój, nazwany z rozpędu
                    demokracją. W polskim piekiełku. Mam nadzieję, że się jej z czasem wszyscy po
                    prostu nauczymy.
                  • vogino55 Re: A jak bylo przedtem w Polsce? 20.12.04, 22:09
                    Witaj miła Pia.ed.Pewnie pamiętasz podaż octu i popyt na papier toaletowy,a
                    może tylko ja stałem w długich kolejkach.Cóż pewnie mnie jakieś wstrętne
                    chorubsko dopada.
                    Pozdrawiam miło i serdecznie
                    Wojciech
                    • natla Re: A jak bylo przedtem w Polsce? 20.12.04, 22:21
                      Nie bądź tki zadziorny> smile))) Wszyscy pamiętamy, ale ja to wspominam z łezką
                      w oku. Ile było radochy jak ten papier czy kawę zdobyłeś. smile)
                      Oczywiście śmieję się, ale czy teraz jest tak rózowo. Widzisz tych biedaków na
                      kazym kroku. Ja nie mogę patrzeć na tych "śmietnikowców". Dawniej myślałam, ze
                      to na wódę.
                      Niestety nie ma idealnego usroju, a nasza małoletnia demokracja na pewno jest
                      do.... chrzanu.
                    • pia.ed Re: A jak bylo przedtem w Polsce, vogino? 20.12.04, 22:50
                      Moja odpowiedz byla zbudowana na kanwie tego co napisal August:
                      jego planowanie na przyszlosc i dbanie o to, zeby wszystko bylo zaplacone na
                      czas.
                      Przeciez tak samo robilo sie i czterdziesci lat temu!

                      Nie rozumiem co do tego ma popyt, podaz i gospodarka rynkowa w OBECNYM
                      systemie, bo z takim "argumentem" wyjechales.
                      • vogino55 Re: A jak bylo przedtem w Polsce, vogino? 21.12.04, 00:14
                        Wyjściem do dyskusji były osoby 60-70-80 letnie.Fundusz Pionier ruszył ok1995 w
                        Polsce to gdzie miały lokować pieniążki w PKO ???.
                        Wojciech
                        • pia.ed Re: A jak bylo przedtem w Polsce, vogino? 21.12.04, 00:46
                          Odpowiadalam konkretnie na ostatni post Augusta...i czesciowo na Twoj
                          niezrozumialy dla mnie wpis, do wszystkiego innego zdazylam sie juz
                          ustosunkowac.

                          "Masz racje zdolnosc kredytowa jest bardzo wazna.
                          Czy wiesz ze od poczatku emigracji zawsze bylem na czas ze wszystkimi
                          rachunkami?
                          Poczawszy od swiatla i gazu a skonczywszy na samochodzie i domu?
                          Nigdy nie zaplacilem zadnej kary?
                          Moj przepis jest bardzo prosty najpierw rachunki, potem jedzenie, ubranie
                          a na samym koncu rozrywka... duzo ludzi ma to wszystko odwrotnie
                          poukladane a potem jest placz i zgrzytanie zebow..."


                          • august2 Re: A jak bylo przedtem w Polsce-Pia.ed 21.12.04, 03:15
                            Narobilo sie troche zamieszania
                            gdyz odpowiedzi podryftowaly w innym kierunku.

                            Pia.ed zgodzam sie czesciowo z twoja odpowiedzia.
                            Dawny system w Polsce nie za bardzo robil dobra atmosfere
                            dla oszczedzania ale masz racje ze to nie usprawiedliwialo
                            nie rozliczania sie z roznych zobowiazan tzn rachunkow
                            i trzymania sie dyscypilny finansowej.

                            Tak na marginsie czy wciaz jest modne w Polsce te przyslowie
                            "postaw sie a zastaw sie"?

                            • kla-ra Re: A jak bylo przedtem w Polsce-Pia.ed 21.12.04, 10:50
                              Przeczytala,to co napisaliscie i jestem zdumiona.
                              Jak mozna pisac o mozliwosci oszczedzaniu w systemie "komunistycznym".
                              Gdybym miala caly czas ten obecny system,to mysle,ze bylabym bardzo bogata.
                              W tam tym okresie melismy malo do powiedzenia,i jeszcze mniej do zrobienia dla
                              siebie.
                              Kredyty byly limitowane tzn.na stu chetnych tylko 30-tu je otrzymywalo.
                              Formy oszczedzania,takie aby nikt sie nie wzbogacil.
                              Systematyczne oszczedzanie-piecioletnie,dawalo Wam tyle,ze po 5-ciu latach
                              kupilo sie dziecku nedzne buty,a po 10-ciu nie starczyla na adidasy.
                              Byly kredyty tzw."dla mlodych malzenstw" i kupowalo sie lodowke,posciel,meble
                              itp.Ale to kupowanie bylo bez wyboru,to co bylo,to sie bralo.
                              Czesto tez bylo to marnowanie pieniedzy,bo kredyt trzeba bylo wykorzystac.
                              Ksiazeczki mieszkaniowe,takowa jeszcze mam dla corki,dalam do przxeliczenia,po
                              20-tu latach ma lacznie z odsetkami 3000zl.Owszem kiedy bedzie kupowala
                              mieszkanie,to bedzie sie Jej nalezec premia gwarancyjna,i dla tej premii
                              ksiazeczka lezy.
                              W tamtych latach,to banki rzadzily klientem,a bylo ich tyle:NBP,PKO,BGZ,PKO S.A.
                              Dzisiaj prawo wyboru nalezy do mnie.Na kazdym rogu Bank,ktory wreszcie
                              zrozumial,ze zalezny jest od Klienta.I dziekowac Bogu,ze tak jest.
                              Owszem Wojtek ma racje prawdziwe oszczedzanie zaczelo sie od Pioniera.
                              Nigdy wiecej "octowych czasow".
                              • pia.ed Re: A jak bylo przedtem w Polsce-Pia.ed 21.12.04, 12:29
                                Dziwne, ze nikt z moich znajomych w tych okropnych czasach nie musial odkladac
                                5 lat aby kupic dziecku buty!
                                Ja z mojej niskiej pensji nauczycielskiej zwiedzilam cala "demokratyczna"
                                Europe, stac mnie bylo na pojscie do kina, teatru, chodzenie do kawiarni.
                                Zle ubrana tez nie bylam jak widac z moich zdjec...

                                Piszemy chyba o dwoch roznych swiatach, kla-ra!
                            • tesunia Re: A jak bylo przedtem w Polsce-Pia.ed 21.12.04, 10:52
                              august2 napisał:


                              >
                              > Tak na marginsie czy wciaz jest modne w Polsce te przyslowie
                              > "postaw sie a zastaw sie"?
                              >
                              oczywiscie,ze jest.....
                              i bedac zaproszona na tawke czy obiad
                              gospodarze w dalszym ciagu na wszystko narzekaja,
                              ze im brak,ze niemaja,,,,
                              a rozejrzec sie wkolo po ich domostwie,niekorzy maja
                              lepiej urzadzone mieszkanie/dom niz my mieszkajacy zagranica"w paradisie",
                              ktorego nam tak zazdroszcza.
                              • natla Re: Może zmienimy temat ? :) 21.12.04, 16:27

                                • natla Re: Może zmienimy temat ? :) 21.12.04, 16:36
                                  Przeprasza, kliknęło mi się nie tam gdzie trzeba.
                                  Otóż proponuje zmianę , bo problem nie jest korespondencyjny. Do tego trzeba
                                  rozmowy, Juz zachodzą nieporozumienia, nie zrozumienie. Każdy z nas ma swoje
                                  zdanie, ale tez swoje argumenty, których nie jesteśmy tu w staie przedstawić.
                                  Nie wszyscy idealizujemy lub demonizujemy te czy tamte czasy. Mamy różne
                                  doświadczenia, o których sie tu nie da napisać.
                                  Nie było tak źle i nie jest tak źle, skoro sobie o tym gawędzimy przez internet.
                                  Nie było tak dobrze inie jest tak dobrze, skoro mamy różne "pretensje". Ale to
                                  temat morze, na nasz zlot np. smile
                                  • august2 Re: Może zmienimy temat ? :) 21.12.04, 21:07
                                    Nie bojcie sie Natli mozecie
                                    jeszcze pisac na ten temat....
                                    • kla-ra Re: Może zmienimy temat ? :) 21.12.04, 23:05
                                      Nie ukrywam,ze finanse,to taki moj konik.
                                      Dlatego czesto wchodze w fora,gdzie moge byc w swoim zywiole.
                                      A pamietacie kupowanie dolarow u konikow,albo zloto u Rosjan.
                                      To byly dobre interesy.A i lokata zlotowek lepsza niz w banku.
                                    • chminka Re: Może zmienimy temat ? :) 21.12.04, 23:06
                                      august, mysle ze brakowalo nam przebojowosci, ktora teraz maja mlodzi20-30
                                      latkowie, wtedy mielismy ich lata...i co?....wiekszosc zwiala za granice, a ci
                                      obecni walcza o swoja ojczyzne..czesto czytam wypowiedzi tych mlodych ludzi na
                                      forum ...oni wprost mowia ze nigdzie sie nie beda "ewakuowac" ich miejsce jest
                                      w ojczyznie.Jestem z tych mlodych ludzi dumna.
                                      • kla-ra Re: Może zmienimy temat ? :) 21.12.04, 23:56
                                        Dzisiaj w programie "Biznes plus" uslyszalam porade dla Polakow,ktorzy sa
                                        posiadaczami dolarow na kontach.
                                        Rada: mozna szybko pozbyc sie dolarow kupujac towar w Stanach,obojetnie jak,a
                                        forma internetowa bardzo wskazana.Chodzi o to,ze dolar spada.Dzisiaj sredni
                                        kurs to 3,08 zl z tendencja do dolu.
                                        • tesunia Re: Może zmienimy temat ? :) 22.12.04, 00:06
                                          ale sie porobilo....
                                          wiele ludzi ma zamrozone zlotowki w ten sposob,
                                          katastrofa dla wielu,jak sie nic nie zmienisad((((((((((((((
                                          i wtedy beda mogli naprawde nazekac,ze stracili.
                                        • pia.ed <money, money... 22.12.04, 01:18
                                          A moze nareszcie zrealizowac swoje plany odwiedzenia USA i tam na miejscu
                                          pozbyc sie tych dolarow?
                                          Bedzie przyjemne z pozytecznym!
                                          • august2 Re: <money, money... 22.12.04, 02:22
                                            ..wspanialy pomysl!
                                            Gdzies czytalem ze z Niemiec
                                            przyjezdzaja na zakupy do Nowego Jorku..
                                            • chminka Re: <money, money... 22.12.04, 02:40
                                              wielu moich znajomych z polski przylatuje tutaj do stanow na zakupy...twierdza
                                              ze duzo taniej ich ten wypad kosztuje niz ubieranie sie polsce, nawet wliczajac
                                              przelot.
                                              • natla Re: <money, money... 22.12.04, 21:00
                                                Pomysły macie przednie! Żeby jeszcze realne. smile) Nie narzekam na brak
                                                pieniędzy, ale zakupy w USA? To już fantastyka. Zreszta u nas można kupić już
                                                prawie wszystko. Co nie znaczy, że nie marzę o zwiedzeniu Kaliforni, w miarę
                                                możliwości bez zakupów. smile) Może kiedyś zrealizuję...byle nie o lasce.smile
                                    • natla Re: Może zmienimy temat ? :) 22.12.04, 20:51
                                      Ty brzydalu! smile)) Zaskoczę Cię, ale ja nie chcę, żeby się mnie ktokolwiek bał.
                                      Ja po prostu chcę utrzymac forum bez utarczek, czy nie daj Boże kłótni. To jest
                                      nasz mocny atut. A polityka to temat niebezpieczny i napewqno nie na listowną
                                      dyskusję. Zresztą, myslę, że poprą mnie inni, my tu w Polsce mamy już trochę
                                      dość polityki. Jesteśmy zdezorientowani i zniecheceni.
                                      • august2 Re: Może zmienimy temat ? :) 22.12.04, 20:59
                                        ..mysle ze w wieku lat 50+ stac nas na tolerancje
                                        i nie bedziemy sie bac roznych tematow.
                                        Chociaz z drugiej strony polityka i religia to tematy
                                        bardzo "sliskie"

                                        Tak na marginesie Natlo czy
                                        pamietasz tak piosenke "Brzydula i rudzielsc"
                                        spiewala bodajze M. Koterbska..
                                        tak mi sie jakos skojarzylo jak
                                        zaczelas zdanie o tym brzydalu...
                                        • natla Re: Może zmienimy temat ? :) 22.12.04, 21:16
                                          Nawet nie wiesz w jaką strunę uderzyłeś. Moja I miłość. Choc nigdy nie byłam
                                          rudzielcem, to on mi to śpiewał, chcąc mnie wkurzyć. smile)))
                                          • natla Re: Może zmienimy temat ? :) 03.05.05, 12:41
                                            I do góry. smile
                                            • kla-ra Re: Może zmienimy temat ? :) 03.05.05, 18:50
                                              Czy moge wiedziec dlaczego wyciagasz
                                              te stare watki?
                                              • natla Re: Może zmienimy temat ? :) 03.05.05, 19:19
                                                Żeby ich nie skasowano na zawsze. Chyba że coś pomyliłam, ale takie mnie słuchy
                                                doszły. Chociaz zaczęłam się zastanawiać, przecież można zakładać nowe, ale
                                                znowu ta "bhistoria" forum. smile)))))
                                                • kla-ra Re: Może zmienimy temat ? :) 03.05.05, 20:01
                                                  Tak,tu masz racje.
                                                  Moga nam zarchwizowac stare watki.
                                                  Dobrze czynisz!
                                                  • august2 Re: Nowy kompleks 04.05.05, 14:16
                                                    Zauwazylem ze ten watek znowu wrocil do lask.

                                                    Wlasnie niedawano na mojej trasie do pracy (i domu)
                                                    wybudowano nastepny nowy kompleks (1 pietrowych)
                                                    zgrabnych domow dla osob 55+. Wodocznie maja
                                                    na tym niezly interes. Pomimo tego ze drogie
                                                    miasto (czyli tereny tez) a wciaz buduja tego
                                                    typu domy.
                                                  • maladanka Re: Nowy kompleks 04.05.05, 19:16
                                                    Bo to Auguście jest tak - siedzi małżeństwo i żona mówi;Wiesz jak jedno z nas
                                                    umrze,to JA wyjeżdżam do Kalifornii... i dlatego budują...
                                                    A swoją drogą czy nie byłoby miło tak się starzeć blisko Ciebie Auguście? Może
                                                    namówię forumowiczki i zarezerwujemy sobie pokoiki? smile
                                                  • pia.ed Re: Nowy kompleks i pokoiki dla nas 04.05.05, 21:23
                                                    "... A swoją drogą, czy nie byłoby miło tak się starzeć blisko Ciebie Auguście?
                                                    Może namówię forumowiczki i zarezerwujemy sobie pokoiki? ..."
                                                    ..................................................................................


                                                    Oczywiscie tak , przeciez trzeba sie pozbyc sie dolarow, ktore tylko leza
                                                    i traca na wartosci!
                                                  • august2 Re: Nowy kompleks -Maladanka 05.05.05, 05:01
                                                    Oczywiscie ze wszystko mozna.
                                                    Czyz nie reklamuja "emerytura pod palmami"?
                                                    Maladanka-zabieraj sie do namawiania, niech wyjmuja
                                                    ukryte dolary.
                                                    Pia.ed pisze ze szybko traca wartosc..
                                                  • pia.ed Pokoik w Californi i dolary.................... 05.05.05, 08:40
                                                    Jestem niemal pewna, ze wczesniej w tym topiku ktoras pani interesujaca sie
                                                    finansowoscia napisala, ze ludzie swoje oszczednosci ulokowali w DOLARACH,
                                                    a wartosc dolara gwaltownie spada.

                                                    Jej znajomi jezdza do Nowego Jorku na zakupy , aby wydac te nieszczesne dolary...
                                                    Chminka zakwestionowala sens takich wyjazdow.

                                                    Czy ktos pamieta te dyskusje?
                                                    Prosze o odezwanie sie, bo mam wrazenie ze augus2 przyjal ze sceptyzmem fakt,
                                                    ze dolar traci na wartosci.

                                                    Chcialam wkleic odpowiedni fragment , ale nie chcialo mi sie szukac wsrod tych
                                                    wielu wypowiedzi.....
    • dom_opieki_kosminy Re: Dom Seniora 15.03.21, 12:24
      Wychodząc naprzeciw wszystkim złym opiniom na temat Domów Seniora / Domów Opieki chciałbym zaprosić na Naszą stronę www.domkosminy.pl. Aby Państwo przekonali się, że chcieliśmy stworzyć takie miejsce z prawdziwego zdarzenia , gdzie Nasi pensjonariusze będą mieli Najlepszą opiekę, czas wypełniony zajęciami oczywiście dla chętnych. Naszym celem jest wyciągnięcie Seniorów sprzed telewizora i zorganizowanie czasu tak , aby każdy dzień był ciekawy. U nas Seniorzy mogą liczyć na domową atmosferę , opiekę internistyczną, opiekę kardiologiczną , terapię zajęciową, rehabilitacje. W okresie wiosenno - letnim do dyspozycji mają prawie 1,5 ha ogród z drewnianą altaną , siłownią plenerową dla seniorów oraz jeśli ktoś lubi może uprawiać swój własny ogródek z warzywami czy kwiatami . Serdecznie zapraszam www.domkosminy.pl

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka