axsa 07.02.05, 21:32 Sledzie zrobiłam, do jutra się "przegryzą" ale nie mam pomysłu na inne jedzonka. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krista57 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:07 Moja sledziowa baza stoi od kilku dni/sledzie.ceulka,woda z octem/,jutr o rana wyciagam i robie z tego 2 dania, 1/sledzie po kaszubsku-ogorek.marchew gotowana,cebulka sparzona +troche majonezu,smietany i jogurtu. 2/cebulke przesmazyc dodac keczup,przecier,rodzynki/przedt em namoczone/zalac sledzie. 3/na obiad sledzie pod pierzynka z ziemniakami ugotowanymi w lupinach. Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:07 Ście mnię tak dzisiaj urządziły, że zapomniałam o śledziu. Czekaj, zrobie tak. Kilka sledzi, dobrych, tluściutkich, wymoczę, pokroję w kostkę. Do tego: jabłuszko, jajka na twardo, cebula, śmietana. Ździebko oregano. A może jeszcze coś? Odpowiedz Link
yoanna Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:20 do diaska...gdybym tu nie zajrzała.. też bym zapomniała o jutrzejszej rybce.. ) a coś mnie tak dzisiaj do śledzia ciągało, po objedzeniu się śledziem w sosie musztardowym ... mam nawet chwilowy przesyt..., a to był falstart..))) Odpowiedz Link
toskania8 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:39 znalazłam taki w przedświątecznej Kuchni, sprawdziłam,jest super: matjasy wymoczyć przez noc w mleku, posypać mieszanką zmielonych przypraw : goździki, pieprz, gałka muszkatołowa, na to pokrojone drobniutko albo utarte jabłko, ogórek kiszony i cebulka wymieszane z dobrą gęstą śmietaną, najlepiej wiejską albo jak nie ma to 36 %. Pyszne. Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:42 No to jak moje.) Tylko o ogórku zapomniałam. Odpowiedz Link
krista57 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:46 ..a to sa moje tzw.pod pierzynka Odpowiedz Link
chminka Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:48 ja tez lubie pod pierzynka...ale nie wiem czy dobrze zrozumialam, bo wpadlam tylko na sek.. Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:57 Słuchaj no zbereźnico jedna, zachowuj się.)))) Odpowiedz Link
yoanna Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:53 toskania8 napisała: matjasy wymoczyć przez noc w mleku... a skąd ja mam teraz wziąść jeszcze jedną noc..... ((( matiasy kupię dopiero jutro.... ))) Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 07.02.05, 22:56 mam ten sam problem i to przeż Chminke i Axsę. )) Odpowiedz Link
axsa Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.05, 07:51 Tymitunieimputujbeleczegoalboiczegoinnego!! Trzeba sobie było na początku roku, czarnymi "wołami", w kalendarzu zapisac, że na dzisiaj wodna gadzina jest potrzebna. Przypominam jeszcze, że rybka lubi... Odpowiedz Link
malwina52 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.05, 08:55 marna ze mnie kuchara, korzystam ze przepisow na tym linku i radze sobie a sledzikow tu po jakiemu tylko chcecie milej lekturki gotowanie.wkl.pl/grp_przep.php?grp_prz=14 Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.05, 15:17 Nawet nie zaglądam.)) Melduję , że śledzie się moczą na wszelki wypadek w wodzie z mlekiem, od...... godziny. Jak poczytam i popiszę przygotuję kolacyjkę na czworo. Piwko zakupiłam, dla bab, panowie się pewnie zaopatrzą w coś mocniejszego. Odpowiedz Link
takanietaka Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.05, 15:29 A ja pod waszym wpływem az poszłam i kupiłam 3 rodzaje śledzików..bo mi sie zachciało.Przez wiele lat kojarzyły mi sie tylko z "biedą akademicką 'Co to jak juz nie było pieniędzy przed stypendium, to sie jadło rolmopsy i serki topione,to było najtańsze!Ale potem jak pomieszkałam w kraju "bezśledziowym",to na fali patriotyzmu zaczęłam tęsknic za sledziami,barszczem,białym słodkim twarogiem..ziemniakami .....No to teraz mam do woli- rolmopsy,moskaliki,matiasy..i zaraz je zjem!Wszystkie!! Nigdy nic nie wiadomo Odpowiedz Link
yoanna Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.05, 20:10 ja zaraz dam śledziom drinka, a sama sie naoleję...naoliwię? zresztą to chyba obojętne...jak wypiję jeszcze jednego będzie to widać w tekście...))) Odpowiedz Link
malwina52 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.05, 18:07 to sledzie na stol! i sympatycznych ostatkow zycze Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.05, 18:34 Nie mogłam go dosmaczyć ciemnota i ciągle próbowałam. Nie będe już jeść, bo bebech mi pęka. )) Odpowiedz Link
kla-ra Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.05, 20:27 Mam przesyt sledzi!!! Nie moge na nie patrzec!!! Dzisiaj golabki moje pyszne jedzonko. Jutro nalesniczki. Odpowiedz Link
axsa Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 07:52 A ja chcę wody. I wody... I zsiadłego mleka... A dobrze mi tak...! Odpowiedz Link
axsa Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 07:56 Ale to przez Wasze dochodzenie - czy ja tylko absolutnie na trzeźwo funkcjonuję. Przyznaję, zwykle tak, ale wczoraj wymknęłam sie sobie spod kontroli. Odpowiedz Link
yoanna Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 08:43 axsa napisała: > Ale to przez Wasze dochodzenie - czy ja tylko absolutnie na trzeźwo funkcjonuję > Przyznaję, zwykle tak, ale wczoraj wymknęłam sie sobie spod kontroli. Pewnie kontrolka hamulca ręcznego przepalona.... )) Żaróweczkę wymień Axso )) Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 16:34 No i o to chodzi, i o to chodzi. ) Przynajmniej raz na rok. Trudno, śledzik musi pływać! Odpowiedz Link
krista57 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 16:44 Sledziki i ostatki były udane...tylko ten kac bardzo nieprzyjemny. Koniec balowania ! Teraz trzeba głowę popiołem posypać ! Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 17:16 Ja sypię prawie cały rok, więc nie czuję się w obowiązku akurat teraz. ) Odpowiedz Link
yoanna Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 21:09 krista57 napisała: > Taka jestes grzesznica ? eee Natla pewnie ma jakiś zabójczy komin ... w okolicy bliskiej...)) Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 23:09 Coś Ty , nie iwesz? Kościuszkę już dawno wyburzyli, ale 20 kilka lat temu miałam te kominy prawie pod nosem , na naszej wall street)Wtedy rzeczywiście byłam posypywana do woli, a śnieg biały widziałam jak go akurat napadało w mojej obecności, bo za chwilę był szary, a potem czarny. Odpowiedz Link
yoanna Re: "Śledzik" czyli ostatki. 10.02.05, 14:12 natla napisała: > Coś Ty , nie iwesz? Kościuszkę już dawno wyburzyli, wiem,wiem....) w końcu sąsiadką Twoją jestem a swoja drogą taki "wyburzony Kościuszko...")) dobrze brzmi...nawt dobrze się kojarzy )) Odpowiedz Link
axsa Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 21:25 Hm, a u mojego sasiada /co to i do kościóla i kolęda i święte oburzenie na moją bezbożność/ na świerku nadal pala się różnokolorowe lampki. Nowy wielkopostny zwyczaj, czy tradycja jakaś mi nieznana? Odpowiedz Link
kla-ra Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 21:29 Nie dlugo Swieta Wielkanocne bedzie jak znalazl. Odpowiedz Link
yoanna Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.05, 23:02 axsa napisała: > Hm, a u mojego sasiada [...] na świerku nadal pala się różnokolorowe lampki. > sam fakt lampek posiadania... nie jest dowodem oświecenia...))) Odpowiedz Link
axsa Re: "Śledzik" czyli ostatki. 14.12.05, 13:32 Teraz nie mogę znależć zdjęcia takiej fajnej uniwersalnej dekoracji - jajobombka z obrazkiem piejącego koguta, w świerkowym otoczeniu. Można uzyć na gwiazdkę, na wielkanoc, na... Odpowiedz Link
krista57 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 18.12.05, 19:30 umknął ??? Sledzik jest na koniec karnawału dopiero...a do karnawału jeszcze ho..ho! Odpowiedz Link
axsa Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.06, 19:31 Właśnie - kto wie kiedy to bedzie w tym roku? Odpowiedz Link
emma50 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.06, 19:45 Ostatniego lutego - 1 marca jest Popielec. Odpowiedz Link
zlapalamoddech Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.06, 20:10 Oj moje Panie. Zaczęłam czytać i zgłupiałam. Kiedy ten śledzik?! Nie zwróciłam uwagi na to, że zapisy zeszłoroczne. Ten rok dopiero się zaczął a tutaj piszecie że jutro śledzik. Całkiem się pogubiłam ))))))) Dobrze że Emma wyprostowała sytuację. A śledzika to ja lubię, oj lubię. Odpowiedz Link
axsa Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.06, 20:19 Ale na tego kalendarzowego jeszcze musisz poczekać. )) Odpowiedz Link
zlapalamoddech Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.06, 21:33 Już wiem, ostatniego lutego, śledzik Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.06, 21:46 Bardzo lubię sledzie a mój małżon,robi najlepsze pod słońcem śledziki w oliwie,o kurcze ale się zaśliniłam))) Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 08.02.06, 21:57 ...ja też ), a do tego pifffko obowiązkowo. Już widzę, co sie będzie działo w Gawiarence. ) A swoją drogą, jak ten czas leci........ Odpowiedz Link
maladanka Re: "Śledzik" czyli ostatki. 09.02.06, 22:21 ostatnio zakupuję sledziki pt."przysmak gajowego" - jest tam sledzik,cebula i grzyby suszone - fajne jedzonko i jeszcze śledzie a,la łosoś - nie wiem w czym je moczą,że takie czerwone - ale lepiej pewno nie pytac, jadłam parę razy i zyję - zawsze sledziki popijam! Odpowiedz Link
dankarol Re: "Śledzik" czyli ostatki. 10.02.06, 00:13 oczywiście, że śledziki trzeba popijać, bo to stworzonka wodne (tak mi się wydaje) więc lubią pływać. Odpowiedz Link
regine Re: "Śledzik" czyli ostatki. 10.02.06, 00:18 No bo Danusiu, śledzik lubi pływać, dlatego należy popijać. Narobiłaś mi apetytu na noc Lubię śledzia w oleju z drobno pokrojoną cebulką, skropione sokiem z cytryny a do tego ziemniaki z wody. Śledzie dobre są, zrobione dzień wcześniej, musza się "przeżreć" z cebulką i olejem. Pychota, ziemniaki mogą być pieczone. Odpowiedz Link
dankarol Re: "Śledzik" czyli ostatki. 10.02.06, 00:20 No nie wiem, czy nie popędzę do kuchni, o ile pamiętam w lodówce stoją jakieś śledzie. Odpowiedz Link
tesunia Re: "Śledzik" czyli ostatki. 10.02.06, 10:57 podajcie lepiej jakis przepisik smaczny na sledzika o) macie moze recepte na sledzika po kaszubsku?? Odpowiedz Link
goskaa.l Re: "Śledzik" czyli ostatki. 10.02.06, 11:19 wysyłam Ci niejeden na pocztę; smacznego Odpowiedz Link
wiktoria53 Śledzie po królewsku (wyszukane w necie) 10.02.06, 15:51 5 śledzi solonych sok z połowy cytryny 3 łyżki oleju słonecznikowego 5 jajek 3-4 łyżki gęstego majonezu strąk czerwonej marynowanej papryki 2 łyżki posiekanej natki pietruszki Wymoczone i oczyszczone śledzie podzielić na połówki, skropić sokiem z cytryny i olejem, pozostawić na 30 minut w chłodnym miejscu. Ugotowane na twardo i obrane jajka przekrawać na pół, każdą połówkę owinąć filetem śledziowym i spiąć wykałaczką. Na owalny lub prostokątny półmisek wyłożyć majonez. Ułożyć na nim zawinięte w filety jajka, na każdej porcji położyć pasek czerwonej papryki, wszystko otoczyć zielonym wiankiem natki pietruszki. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: Śledzie po cygańsku (wyszukane w necie) 10.02.06, 15:52 50 dag śledzi solonych, 15 dag cebuli, 10 dag korniszonów natka pietruszki, 10 dag ketchupu, 50 ml oliwy, czosnek, musztarda Śledzie przygotować jak śledzie w oliwie. Cebulę obrać, opłukać, pokroić w półplasterki, wymieszać z pokrajanymi w paseczki korniszonami, posiekaną natką pietruszki, ketchupem, oliwą i przyprawami. Śledzie ułożyć w rondlu, zalać przygotowanym sosem i pozostawić w chłodnym miejscu na kilka godzin. Odpowiedz Link
wiktoria53 Śledzie po gdańsku (wyszukane w necie) 10.02.06, 15:53 50 dag śledzi solonych, 1/2 l mleka, 15 dag jabłek, 150 ml białego wytrawnego wina, 2 żółtka, sól Śledzie przygotować jak śledzie w oliwie, namoczyć w mleku. Jabłka umyć, obrać, przekroić na pół, wydrążyć gniazda nasienne, zetrzeć na tarce o dużych otworach, skropić sokiem z cytryny. Wino zagotować, wlewać powoli do roztartych z przyprawami żółtek szybko mieszając trzepaczką. Następnie połączyć z jabłkami, doprawić do smaku. Śledzie zwinąć w ruloniki, ułożyć na półmisku i polać przygotowanym sosem. Odpowiedz Link
wiktoria53 Śledzie w oleju lub oliwie(wyszukane w necie) 10.02.06, 15:56 Kilka dobrych, tłustych śledzi solonych lub dwie tacki matjasów, olej dobrej jakości np. z pestek winogron lub oliwa z oliwek - czym lepszej jakości te surowce tym lepiej, sok z jednej cytryny, 2-3 cebule jedna z nich może być czerwona, musztarda (najlepiej sarebska), przyprawy (pieprz, ziele angielskie, liść lautowy, łyżeczka cukru) Solone śledzie rozcinamy, czyścimy i po opłukaniu zalewamy zimną wodą do wymoczenia. Przyjmujemy zasadę, że czas moczenia śledzi jest tym krótszy im śledzie bardziej tłuste. Dobre śledzie moczy się najwyżej 4 godziny. Po wymoczeniu śledzie pozbawiamy skóry, w tym celu ostrym nożem wykonujemy głębokie nacięcie (aż do kręgosłupa) wzdłuż grzbietu ryby, pozbawiamy tuszkę płetwy grzbietowej, a nastęnie podważamy skórkę przy nacięciu na grzbiecie i w kierunku od głowy do ogona łatwo zdejmujemy skórę ze śledzia. Następnie nadcinamy filet w okolicy ogona i w kierunku do głowy oddzielamy mięso od ości. Doczyszczone i ładnie uformowane fileciki składamy parami. Ta pracochłonna faza przygotowania potrawy odpada jeśeli użyjemy matjasów na tacy. Następnie kroimy cebulkę w ładną kosteczkę i mieszamy ją z przyprawami (cukier, pieprz, ziele angielskie, liść laurowy w ilości w/g uznania, ale raczej nie przesadzać, cebulkę odstawiamy, a śledzie rozkładamy, dość obficie smarujemy musztardą i składamy na powrót, dalej kroimy je na 4-6 części w zależności od wielkości filetów i upodobań. Warstwę tak przygotowanych śledzi ciasno układamy w pojemniczku (najlepiej szklanym) później posypujemy cebulką z przyprawami i skrapiamy sokiem z cytryny. Powtarzamy tą operację do wyczerpania się składników. Na koniec wszystkie warstwy lekko dociskamy i zalewamy oliwą lub olejem. Po kilku lub kilkunastu godzinach tak przyprawine śledzie można wykorzystać do kanapek, sałatek itp. Odpowiedz Link
wiktoria53 Śledzie po cygańsku (wyszukane w necie 10.02.06, 15:58 6 śledzi, Mały słoik grzybków marynowanych, 3 jajka ugotowane na twardo, 2-3 jabłka, cebula, kilka ogórków kiszonych lub konserwowych, Majonez Śledzie pokroić w małe kawałki. Posiekać grzybki, jajka, ogórki i cebulę. Obrane jabłka pokroić w kostkę. Połączyć wszystkie składniki z majonezem. Odpowiedz Link
wiktoria53 Śledzie cytrynowe (prz.Jacka z forum Galeria potra 10.02.06, 16:22 3 opakowania majtasów lisnera, odlany olej, wypłukane w zimnej wodzie dobrze, wytarte papierowym ręcznikiem; 6 cytryn oskórkowanych z samego żółtego, wcześniej wyparzonych dobrze. Zester tym razem został opanowany do perfekcji. Plus z jednej mandarynki skórki; Garść gwoździków. Sok z kilku cytryn. W słoiczki: warstwa skórek, 2 gwoździki, śledzie, na nie wartswa skórek, dwa gwoździki i znów... na końcu skórki. Zalewamy powoli sokiem, dobrze jest drugą stroną widelca lub patyczkiem porobić dla soku miejsce, zeby dobrze oblane były śledzie. Na wierzch mozna kapkę oliwy. Zakręcamy i do lodówki na 6-7 dni. Odpowiedz Link
kesaira Re: "Śledzik" czyli ostatki. 10.02.06, 17:23 Reniu, ja też lubie tak przyrządzony śledź. Z tym, że ja nie siekam cebuli. Dodaje pół talarki, a sledź kroje w poprzek na kwadraty. I jeszcze jedna modyfikacja. Takiego sledzia lubię jeść z kromką świeżego chleba. Chleb tradycyjny - żaden dmuchany. Odpowiedz Link
malwina52 Re: to dzisiaj.... 28.02.06, 19:38 a ja zapomnialam o sledziku ale kielicha sobie wypije Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: to dzisiaj.... 28.02.06, 19:46 Kurcze...Malwinko ja tez zapomniałam,ale zaraz lece do barku po lampke winka,na zdrowie dziewczyny) Albo jakiegoś drina!! img160.imageshack.us/img160/9777/drink9tw.gif Odpowiedz Link
grazyna10 Re: to dzisiaj.... 28.02.06, 19:51 To dzisiaj? Zupelnie nie wiedzialam. Tu w Holandii nie ma takiej tradycji jak sledzik. Nawet nic zastepczego w lodowce nie mam... buuu to mi przyjdzie drinka sobie chociaz rabnac ... buuu bez sledzika ******** Aby byc skromnym trzeba miec z czego. ******** Odpowiedz Link
malwina52 Re: to dzisiaj.... 28.02.06, 19:55 naczytalam sie na tym watku przepisow na sledzika, ze mi sie juz smaki wymieszaly i zatarly koniecznie musze go wyostrzyc kieliszeczkiem Odpowiedz Link
lili50 Re: "Śledzik" czyli ostatki. 28.02.06, 20:05 Ja jedynie mogę sobie pozwolić na śledzika, bez popicia chyba się nie zadławię. Ponieważ jestem chora i biorę antybiotyk, trochę mi przykro że Wy będziecie piły, a ja będę ślinkę łykała. Na zdrowie wypijcie też i za mnie. Odpowiedz Link
natla Re: "Śledzik" czyli ostatki. 28.02.06, 20:12 Już wypiłam Lili )) Przez zupełny przypadek, czyli mimo woli podłuchana roazmowę na ulicy, skojarzyłam śledzika. Wzięłam się więc do zakupów i pracy i od 3-ciej śledzie w 5 smakach i piwko stały na stole. Nie powiem.....parę osób skorzystało )) Baletów jednak nie było i nie bedzie już Odpowiedz Link
grazyna10 Re: Lili 28.02.06, 20:16 Ty masz sledzie ale pic nie mozesz, ja moge pic ale nie mam sledzi. Proponuje wspolprace: ja bede pila a Ty zakaszaj sledzikiem. Zdrowie ******** Aby byc skromnym trzeba miec z czego. ******** Odpowiedz Link
tesunia Re: a tu nie jedza sledzikow 28.02.06, 21:28 tyklo dzis wszyscy "zazeraja " sie tymi bulami mniam,mniammmmmmmmmmmmmmmwypelnione masa migdalowa i bita smietana. img495.imageshack.us/my.php?image=fc67bb542nk.jpg Odpowiedz Link
wirella Sledź 28.02.06, 21:45 Nabyłam,zrobiłam w oliwie,ale niestety nawet nie mogę spróbować ,bo od niedzieli mamkłopoty gastryczne.Musiałam się zadowolić gotowaną rybką. Odpowiedz Link
maladanka Re: Sledź 01.03.06, 02:01 zaszalałam,nie powiem ...troszkę mi żal sympatycznego pana,który dopiero przy wyjściu z pubu zorientował się,żem z mężem...a już mi nr telefonu dał... Odpowiedz Link