Dodaj do ulubionych

byc lepszym......

09.04.05, 21:52
te slowa slychac w ostatnich dniach czesto,
co to znaczy byc lepszym czlowiekiem?
byc radoscia, pomoca, darem,
czy to tylko slowna deklaracja?
czy mamy co w sobie ulepszac?
Obserwuj wątek
    • filomena1 Re: byc lepszym...... 09.04.05, 22:01
      Malwino,
      jesli chcesz poszukaj tematu w ktorym wlasnie o tym zaczalam snuc rozmyslania.
      jest gdzie w papieskim worku
      pozdr.Fil
      • natla Re: byc lepszym...... 09.04.05, 22:07
        Czemu nie czytasz Filomeno chociaż tych dzisiejszych 3 wątków. Napisałam Ci, że
        Twój wątek przywróciłam. Jest też w wątku (nie worku) "Ojciec święty"
    • gabrysca Re: byc lepszym...... 09.04.05, 22:06
      "Zanim stad odejde prosze was, abyscie cale to duchowe dziedzictwo, ktoremu na
      imie Polska, raz jeszcze przyjeli z wiara, nadzieja i miloscia- taka jaka nam
      zaszczepil w nas Chrystus na chrzcie swietym, -abyscie nigdy nie zwatpili i nie
      znuzyli sie i nie zniechecili , - abyscie nie podcinali sami tych korzeni z
      ktorych wyrastamy--abyscie mieli ufnosc nawet wbrew swojej slabosci
      • natla Re: byc lepszym...... 09.04.05, 22:10
        .....tylko czy te słowa docierają?
        • gabrysca Re: byc lepszym...... 09.04.05, 22:20
          moze to dotrze: " Kontempluje piekno tej ziemi. Tu z wyjatkowa moca zdaje sie
          przemawiac blekit nieba, zielen lasow i pol, srebro jezior i rzek. Tu spiew
          ptakow brzmi szczegolnie znajomo, po polsku...- na odchodnym caluje te ziemie,
          z ktora niegdy nie moze sie rozstac moje serce.---Ojczyzno moja, ziemio
          umilowana, badz blogoslawiona!!!"( Jan Pawel II)
        • filomena1 Docieraja 09.04.05, 22:25
          Napisala, w filomeno wroc,
          dlaczego zareagowalam, jak zareagowalam, jawilo mi sie to farum bardzo
          sympycznym i przyjaznym i pelnym ciepla, Totez taki afront, jaki mnie spotkal
          bardzo mnie zawiodl. Mysle , ze przy najstepnych porzadka uprzedz na adres e-
          mailem, albo chociaz powiadom po fakcie. przeciez wystarczy kliknac na
          filomena i masz moj adres.
          Jednak okazalyscie sie bardzo mile i taktowne i mimo mojego agresywnego
          protestu przyjelyscie mnie serdecznie . Cenie to sobie wielce. Jestescie
          Wspaniale.
          Tyle na dzis. Musze konczyc.
          Ach-, nie znajduje tego watku, gdzie mam cos o sobie napisac, zatem tymczasem
          krotko: nie mieszkam w Polsce od 22 lat.
          • gabrysca Re: Docieraja 09.04.05, 22:29
            No to sie wszystko wyjasnilo, te zza granicy Polski sa o specjalnej wrazliwosci
            i trzeba je inaczej, troche bardziej lagodnie traktowac, a jezeli nie
            rozumiecie to wyjedzcie z Polski na 22 lata. Rozumie Cie Filo.
            • maladanka Re: Docieraja 09.04.05, 22:37
              August nasz dżentelmen też jest chyba tyle samo za granicą,prawda?
              • kla-ra Re: byc lepszym... 09.04.05, 23:09
                Tak sie zastanawiam,
                byc lepszym,chyba juz nie.
                Madrzejsza tak to zdecydowanie tak.
    • malwina52 Re: znam siebie...... 09.04.05, 23:17
      jestem zbyt "delikatna"
      i raczej dam siebie skrzywdzic niz skrzywdze kogos,
      na stal juz sie nie nadaje
      i co mam ulepszac w sobie?
      system nerwowy to chyba chemia ale to ostatecznosc
      • natla Re: znam siebie...... 09.04.05, 23:23
        azdroszczę ludzim, którzy znają siebie. Ja niby też, ale jednak sama się
        zaskakuję.smile
        W pewnej mierze przychylam do wypowiedzi Klary,zwłaszcza do drugiej części.
        • malwina52 Re: znam siebie...... 09.04.05, 23:28
          uczyc to sie powinnismy do samej starosci
          i to w kazdej dziedzinie
          nie znam czlowieka coby juz posiadl
          wszystkie wiadomosci,
          no chyba ze tylko jemu sie tak wydaje
          • kla-ra Re: znam siebie...... 09.04.05, 23:38
            Dla mnie bycie lepszym znaczy byc madrzejszym.
            A czy madrzejszy znaczy ciagle uczenie sie ,zdobywanie wiedzy.
            A moze madrzejszym zyciowo.
            • malwina52 Re: znam siebie...... 09.04.05, 23:46
              zycie to zycie i nie przewidzisz
              co ci przyniesie, madrosc zdobywa sie juz po fakcie,
              zycie tworzy nowe scenariusze i niespodzianki,
              dobrze zeby z tej naszej zyciowej wiedzy
              chcialy skorzystac choc dzieci,
              ale i one maja wpisane w zyciorys popelnianie bledow
              i przed tym ich nie uchronimy
              • natla Re: znam siebie...... 10.04.05, 00:00
                Jednak można wiele przewidzieć, choć nie wszysto niestety.
              • regine Re: znam siebie...... 10.04.05, 00:03

                Całe życie się czegoś uczymy lub inni nas uczą.
                Popełniamy błędy, bo takie jest życie człowieka.
                Nie ma nieomylnych ,wszystkowiedzących.
                I zacytuję tu Ciebie malwino:
                "Życie to życie i nie przewidzisz co ci przyniesie,"
                Mądrości uczymy się na własnych błędach ,a nie na błędach innych.
                I nigdy tak dogłębnie nie poznamy siebie...
                Życie to jedna wielka niewiadoma...

                • natla Re: znam siebie...... 10.04.05, 00:10
                  a ja potrafię się uczyc na swoich i cudzych błędach, niestety nie do końca. smile
                  • malwina52 Re: znam siebie...... 10.04.05, 00:18
                    sa dni ciemne i sa dni jasne,
                    od nas zalezy co z nimi zrobimy,
                    bo zrobic cos musimy,
                    gdy tego nie uczynimy
                    nie mamy zycia (spokoju)
                  • kla-ra Re: znam siebie...... 10.04.05, 00:25
                    Ja od pewnego czasu slucham uwaznie co mowia do mnie moi Rodzice.
                    I powiem Wam,ze jako mloda osoba popelnialam duzo bledow ku rodzicielskiej
                    rozpaczy.Tezar czerpie z tej skarbnicy wiedzy ile tylko mozna i calkiem dobrze
                    na tym wychodze.
                    Nasze dzieci i owszem maja prawo popelniac bledy i na nich sie uczyc,bo to
                    najlepsza szkola.
                    Gorzej kiedy popelniaja dwa razy ten sam blad,to juz glupota.
    • malwina52 Re: poczekaj, poczekaj ja ci pomoge...... 10.04.05, 18:34
      moze takie slowa uslyszymy teraz czesciej
      w pociagu, tramwaju, w pracy, w szkole,
      na ulicy i w domu i w .............
      ziarno zostalo zasiane czy urosnie?
      • natla Re: poczekaj, poczekaj ja ci pomoge...... 10.04.05, 18:38
        ?????????????????????????????????????????????????????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka