Dodaj do ulubionych

Czas prochu...

21.02.07, 10:04
Wreszcie nadszedł ten upragniony dzień ...
Z jaką to radością podążę w stronę świątyni , wieczorem , i bacznie będę
obserwował swoich sąsiadów czy też spełnią ten ludzki obowiązek , posypania
głowy prochem , dając znać wszystkim ,że jesteśmy mizernym ziarnem rzuconym na
ten padół, nie wiadomo po co i na co .
Oczywiście zanotuję sobie nazwiska tych , którzy nie zechcą uczestniczyć w
zbiorowych modłach . Nasz kraj jest porządnym katolickim krajem a nie żadnym
tam laickim . Tym bardziej ,że rozpoczęliśmy lustrację , i wszystkie grzechy
przyjdzie nam wypowiadać publicznie . Pomyślałem ,że dobrze by było, aby kilka
stron udostępniły gazety, w celu identyfikacji wartości jakimi nasiąkliśmy.
Wiedza o sąsiedzie tym bardziej zacieśni więzy międzysąsiedzkie lub je
całkowicie zniweczy . Lecz to tylko zależy od grzesznika . Szczerość i
prawdomówność, wyprowadzą nas całkowicie z krainy zła i wprowadzą na nowe
ścieżki, które dopiero poznamy. Nic to, że szkolnictwo przypomina roztrzęsioną
nauczycielkę nie mogącą sobie poradzić z kilkunastoma małoletnimi osobnikami.
Nic to ,że służba zdrowia przypomina kolejkę do nikąd. A ostatni stacz już
dawno zapomniał po co w niej stoi . I tylko wspomnienie zamierzchłych czasów
trzyma go kolejki . Jak nie na operację wyrostka to może choć hemoroidy
zostaną zoperowane . Nic to ,że pracując po 12 godzin zarabiamy jakbyśmy
pracowali 8 i tym bardziej trzymamy się tej pracy zarabiając na czynsz . Dach
nad głową to bardzo ważna sprawa a tak w naszym klimacie nie doceniana .
Pomyślałem również o tych wszystkich , którzy z takim zamyśleniem co dzień
podążają w kierunku Sejmu . Z jakim to trudem przychodzi im rządzenie . A my
niewdzięczne dzieci z taką krytyką wypowiadamy się o nich . Czyż minister
Giertych nie ma racji wprowadzając obowiązkowych ubiorów do szkół ? A czy my ,
gdybyśmy mieli takie worki pokutne uszyte z polskiego lnu, wyhodowane ręką
polskiego rolnika , czyż nie czulibyśmy się lepiej, i bardziej podlegle tym ,
którzy nami rządzą?
Tak, tyle spraw przewija mi się przez głowę, iż nie sposób o nich wspomnieć.
Ale po to jest ten dzień byśmy o nich pamiętali i z surową miną posypywali
sobie głowy miałkim prochem .
Po cóż ta krytyka całkiem małych bliźniaków ,za tajne, nikomu nie potrzebne
służby , które z taką odrazą działały w III RP,dążąc do naszej zguby, skoro my
też za duzi nie jesteśmy . Ja tak tylko na początku postu przypominam wam o
tych, jakże nieistotnych w obliczu prochu sprawach. Wasz moherowy berecik.
Obserwuj wątek
    • malwina52 Mylimy grzeszki z grzechami 21.02.07, 11:12
      "Rozpoczyna się Wielki Post. Czas pokuty. Co drugi wierzący Polak przystąpi w
      tym okresie do spowiedzi. Dla wielu rozmowa ze spowiednikiem będzie zimnym
      prysznicem, ale dla jeszcze większej części beznamiętnym rytuałem -
      pisze "Dziennik", który dotarł do raportu o grzechach Polaków.

      Niepublikowane dotąd, oparte na wywiadach z księżmi, badania na temat
      grzeszności dr. Wojciecha Pawlika, socjologa moralności z Uniwersytetu
      Warszawskiego, nie pozostawiają złudzeń: z sumieniem Polaków dzieje się coś
      bardzo dziwnego. Podczas spowiedzi niewiele mamy sobie do zarzucenia. Wiele
      grzechów pomijamy, bo nie traktujemy ich jako łamania boskich przykazań. Za to
      oskarżamy się o złe emocje, które grzechem wcale nie są.

      Do tego dochodzi brak poczucia winy. Penitenci rozmowę w konfesjonałach
      zaczynają bowiem często od zdania: nikogo nie zabiłem, nie zgwałciłem i nie
      okradłem, albo: wdowa jestem, sama mieszkam, grzechów nie mam... Tymczasem, jak
      zaznacza dominikanin, o. prof. Jan Kłoczowski z Krakowa, uświadamianie
      grzeszności nie jest zadaniem kapłana. - Nie jesteśmy od tego, aby miażdżyć
      ludzi moralnie, ale by pomóc im ocenić się w konkretnej sytuacji - podkreśla
      spowiednik z 37-letnim stażem. "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka