Dodaj do ulubionych

Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;))

15.09.08, 18:44
Palce to jak narazie jedyna nieobolała część ciała. Wczoraj po
nocnej podróży i zakwaterowaniu, zrobiłam 8 km plażą, a następnie
poszalałam w basenie. Dziś dwukilometrowy marsz po plaży w tempie
chodziarzy i gimnastyka. Potem aerobik w basenie i znów spacer po
plaży. Za chwilę znów basen i dyskoteka. Jeszcze żyję i co
najważniesze, mimo ogólnej obolałości, a nawet szczególnej
miejscami, jestem zachwycona. Jem głównie "trawę", ale tak
przyrządzona, że mózg staje. Pychota.
Pogoda idealna, słoneczko, wiaterek i 15 st.
Martwię się jedynie, że po powrocie mnie nie zobaczycie, bo zrobi
się ze mnie "skurczybyczka"
Pozdrówka. smile
Obserwuj wątek
    • milata2 Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 15.09.08, 18:56
      No nareszcie prawdziwe sprawozdanko, bo już zwątpiłam w Twoje
      obietnicewink
      Czytam i nie mogę uwierzyć, czy ja jestem na
      forum "pięćdziesięciolatek"???
      Baw się dobrze, pozdrawiamsmile))... jeszcze ciekawi mnie ta
      dyskoteka...wink)
    • polnaro Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 16.09.08, 08:38
      Rany, ja też chcę!
      • maladanka a może Cię za kaucją wykupimy? 16.09.08, 08:52
        Natla, łomatko, a co Ty przeskrobałas,że Cię zesłali do karnej
        kompanii?
        Ile ta kaucja? A kto chce już może na moje konto zaliczkowo
        wpłacać,nr podam chętnym na maila smile)
        • graga211 Re: a może Cię za kaucją wykupimy? 16.09.08, 09:09
          Jezusieczku, a co z aklimatyzacją?! Gdybyś to wszystko robiła tak z
          kopyta w Ustroniu, to nic wielkiego, ale...NAD MORZEM?! Gdy byłam w
          Iwoniczu, kuracjuszom przybyłym z nizin dawali 2 dni na
          przestawienie organizmu do nowych warunków. Wiadomo, że jeśli nie
          masz dość czasu (tzn. masz tylko np. tydzień, dwa), to na regenarcję
          i zabiegi wybieraj ośrodki w swoim najbliższym rejonie, a nie na
          drugim końcu Polski. A Ty gdzie wylądowałaś? Na drugim końcu
          przecież! (Jaka miejscowość, proszę?)
          Nie podejrzewałam Cię o masochistyczne zacięcie, hehehe.
          Ale pracuj, pracuj, a waga sama zleci.
          Tylko żebym Cię poznała po powrocie!
          A może spotkanie odłożymy aż Ci znowu przybędzie, bo mi Gragaczka
          odbijesz i co wtedy zrobiem, ja nieszczęśliwa?
          Ciepłe pozdrówka ślem.
          smile)
    • skrzydlate Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 16.09.08, 09:46
      gdzie jesteś? daj namiary... co to jest?
      • goskaa.l Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 16.09.08, 13:46
        Podejrzewam, że może być tu:
        www.jessica.wla.pl/zdrowie/dieta.php
        Bo gdyby nie pisała o morzu, mogłaby być tu:
        www.uzboja.pl/
        • natla Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 16.09.08, 20:31
          Rany, ale dostałam w kość. To chyba naprawdę kompania karna, więc
          Maleństwo, zbieraj, bo nie wiem czy wytrzymam te 14 dni.
          Rano półgodzinny "rozruch" na plaży, potem miniśniadanie głównie
          z "trawy", następnie godziną i kwadrans na sali gimnastycznej, z
          której się wyczołgałam. Od 13-tej b,awiłam się w Korzeniowskiego,
          idąc z kijkami przez wydmowy las. Inni szli z kilogramowymi
          ciężarkami na nogach. Po 6 km wysiadłam, bo tempo był zabójcze i
          wróciłam plażą, ale też w maksymalnym swoim tempie, żeby grupa broń
          Boże nie przyszła przede mną. I udało się, a nawet spędziłam 10 min
          z pieskami na plaży. Po pysznym "trawowym" obiedzie (8 cm ryby
          maślanej jako kuriozum wink), ledwo zdążyłam się przebrać i przejsć na
          basen....2,5 h aerobiku z 15-minutową przerwą na normalne pływanie.
          Szybka kolacja z faszerowaną papryką, jeszcze mały spacer plażą i
          teraz klikam do Was, ale to tylko dlatego, ze Was b. lubię. Czuję
          sie cudownie zmęczona. Niestety moje kolano przed artroskopią nie
          pozwala mi na ekscesy chodzeniowe, więc od jutra będę jeszcze
          dłużej na basenie. Poza tym jutro idę na tajski masaż stóp i tylko
          dlatego nie będę pływać w Bałtyku, bo juz nie mam kiedy. Myślę, że
          po 2 tygodniach, bedzie trzeba na mnie 2 razy popatrzeć, żeby mnie
          raz zobaczyć. Hi, hi, ale będzie fajnie.
          A jestem w Mielnie i korzystam ze SPA. Jest super pod każdym
          względem.
          • natla Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 17.09.08, 20:11
            Nic nowego, dzień, jak codzień...po prostu chodzę i chudnę, pływam i
            chudnę, pocę się i chudnę, jem i chudnę. Super, a masaż tajski stóp
            był wspaniały. smile
            • milata2 Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 17.09.08, 20:15
              Stanowczo za krótko opisany dzień...pozdrówkasmile)))
              • regine Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 17.09.08, 20:54
                Natlo ! Jestem pełna podziwu smile
                Ja po pierwszym dniu bym się już spakowała, zwłaszcza po serwowanej
                3 razy dziennie, choć na różne sposoby trawiesmile
                Fason trzymaj dalej i do końca i nie zostawaj w tyle...)) Trzymam
                kciuki za kurację i pozdrawiam smile
                ____________________________________________________
                ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
                Vittorio Alferi
                • natla Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 17.09.08, 21:07
                  Reniu, sama się podziwiam smile) Ale tak naprawdę, to jest superowo, a
                  ta trawa, wspaniale przygotowana, choć żołądek się trochę denerwujesmile
                  Milatko, przecież nie będę się powtarzać. Dzień podobny do dnia.
                  Będę tylko nowości dopisywała. Oooo np. dziś się opaliłam
                  • regine Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 17.09.08, 21:17
                    Opaliłaś się ? Nie żartuj, chyba że do solarium też biegasz...
                    Tak jak pisałam, chyba jesteś na jakiś Wyspach Dziewiczych a nie w
                    Polsce ...Pokażesz troszkę tych cudów natury ?smile)
                    ____________________________________________________
                    ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
                    Vittorio Alferi
                    • natla Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 17.09.08, 21:21
                      Pokażę, tylko ciągle zapominam aparatu. Jutro porobię zdjęcia w
                      podkoszulku i w słońcu na plaży ...... nad Bałtykiem. Naprawdę smile
                      • milata2 Re: Natlu, jesteśmy z Ciebie dumni!:) 17.09.08, 22:36
                        Czekamy na zdjęcia, dobrej nocysmile))
                        • natla Re: Natlu, jesteśmy z Ciebie dumni!:) 17.09.08, 23:05
                          Całusy na noc. Jak ja jutro wstanę na rozgrzewkę ......smile
    • sagittarius954 Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 16.09.08, 10:50
      tylko mi nie mów że po plaży maszerowałaś na bosakasmile
      Pozdrowienia przesyłam , życzę więcej słońca , no ale podobno to tam u Ciebie
      teraz najwięcej słońca smile wiele radości każdego dnia smile)
      • xy.5 Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 18.09.08, 09:32
        Słoneczka życzę jak najdłużej,bo u mnie deszcz i zimno.
    • dwa-filary Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 18.09.08, 16:38
      12 lat temu tak mnie katowali w Kołobrzegu,więc Cię rozumiem,było fajnie,kondycja była znacznie lepsza.Efekt trzymał się dość długo,aż rzuciłam papierosy i przytyłam że hohohoho
      • natla Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 18.09.08, 22:14
        Nie dałam za wygraną! Zrobione po kolacji 8 km zapiłam jedynym
        podobno na wybrzeżu irlandzkim ciemnym piwem. Całkiem dobre,
        ale...ciemne piwo jak ciemnw piwo wink) Poza tym zagryzłam je pysznym
        smażonym łososiem, ale tylko połówką porcji. Reszta jak codzień, ale
        tak naprawdę, to wcale nie katorga. Zmęczenie jest wspaniałe.
        • malwina52 Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 19.09.08, 08:04
          ooooosmile powodzenia w gubieniu wagi
          i rzezbieniu sylwetki zycze...
          zmeczenie fizyczne moze byc wspaniale,
          bo wtedy glowa odpoczywa od zmeczenia psychicznego
        • milata2 Re: Sprawozdanie z przeczołgiwania.....się? ;)) 19.09.08, 16:53
          Ciekawe czy pogoda dalej Natli dopisuje, bo u mnie pada, siąpi i
          jest ponurosad
          • natla No to trochę dreszczyku ;))) 20.09.08, 15:32
            Wczoraj po 6 km "Korzeniowskiego" stanął na mojej drodze życiowej 2-
            cenrymetrowy metalowy pręt, wychodzący pionowo z piasku. Rąbnęłam na
            lewe ramie, zawyłam z bólu, wściekłości na sibie i lęku, że się
            połamałam. Wyszło, że nie, ale było podejrzenie o zwichnięcie stawu.
            Musiałam dziś pojechać do Koszalina, na badanie. Chwalić partię jest
            tylko rozległy krwiak i naderwany biceps i triceps. Jednak
            gimnastyka już odpada. Tak więc przez najbliższy tydzień będę tylko
            chodzić i to bez kijów oraz aerobokować się w basenie, z pewnymi
            ograniczeniami. Dobrze, ze tylko tyle wyszło, bo mogło być gorzej.
            • polnaro Re: No to trochę dreszczyku ;))) 20.09.08, 16:07
              No i masz Ci los ! Współczuję, ale nie jest źle! Ważne, że możesz dalej ćwiczyć
              zdrowie, może takie zwolnienie tempa będzie super!
              • milata2 Re: No to trochę dreszczyku ;))) 20.09.08, 16:29
                Jak to, to jeszcze cały tydzień Cię nie będzie!?
                Współczuję Ci, miałaś pecha, ale mogło być gorzej więc w sumie
                trzeba się cieszyć, pozdrawiam gorącosmile))
                • graga211 Gdzie drwa rąbią 20.09.08, 19:40
                  ...tam drzazgi lecą.
                  Mogłoby się skończyć na siniakach, a nie na zerwaniu bi i tri...
                  Nie bądź już taka dokładna w tych ćwiczeniach, tylko poszwarcuj się
                  troszkę. To nie grzech, a na zdrowie wyjdzie.
                  No, tylko żebyś stawiła się w umówione miejsce o umówionym czasie!
                  • maladanka Mielno... 20.09.08, 20:01
                    a w panoramie o 18.30 chyba turnus Natli pokazywali! Kobitki
                    wyginały śmiało ciało w Mielnie na plaży i kijki miały...
                    na wszelki wypadek machałam do telewizora smile
                    • natla Re: Mielno... 21.09.08, 01:04
                      I dobrze Danuśka, ze kiwałaś. Sama panów holowałam. A nie pokazywali
                      nas, morsów? smile
                      Milatko, jak to "jeszcze tydzień mnie nie bdzie".....przecież
                      grzecznie jestem. smile
                      Ramię mam czarne, więc lecę je altacetem okładać, po bardzo męczącym
                      wieczorze wink))
                      Aaaaa, zapomniałam Wam napisać chyba o wczorajszym ognisku, na
                      którym było to co normaalnie, ale dodatkowo *przepysznościowy*
                      smalec. Wszystko kichnęłam, ale smalczyk pochłonęłam.
                      • polnaro Re: Mielno... 21.09.08, 11:37
                        Nocne szaleństwa? Smalczyk? To odkryłaś, a co ukryłaś? smile No tak,
                        trzeba wszystko od początku w poniedziałek zaczynać, żeby do kondycji wrócić. Pozdr.
                        • del.wa.57 Re: Mielno... 21.09.08, 17:14
                          No,nie! Ale sobie kurort wynalazłaśwink)
                          A tak poważnie to wspaniale musi tam być,jesteś ciągle w ruchu a ''trawę''
                          bardzo lubię,chociaz raz na dwa dni skoczyłabym na cós konkretnego do
                          najbliższej restauracjismile)
                          A trza było tak oglądac sie za chłopakami?,ze nie zauważyłaś co masz pod nogami?
                          Kuruj sie kuruj Natlo i wracaj odmieniona,oby ci tylko ten zapał po powrocie
                          zostałwink
                          • milata2 Re: Mielno... 22.09.08, 19:58
                            No, Natelko, jak tam Twoje siniaki...?wink
                            • natla Re: Mielno... 22.09.08, 20:46
                              Ano są i to coraz rozleglejsze. Noce są trudne, bo nie ma sposobu na
                              bezbolesne ułożenie kończyny. Ale w "Korzeniowskim" nie przeszkadza,
                              a i aerobik wodny całkiem nieźle idzie. Tak więc nadal mam niewiele
                              czasu. Jest cudnie smile
                              • natla Ale dzień!!! 25.09.08, 20:50
                                Od rana ani jednej chmurki, cudowne niebo, ciepło, lekki zefirek.
                                Zrobiłam kilometry plażą w kostiumie kąpielowym, "strzaskałam się na
                                mahoń" i ..........
                                spotkałam mamę i dzieciaki dziczki. Znieruchomiałam i nie wiem, czy
                                bardziej się bałam, czy byłam zauroczona. Niestety nie miałam
                                aparatu. Takie spotkania z przyrodą są cudne. Poza tym doszłam do
                                pustej szerokiej plaży i byliśmy tylko my we czwórkę i
                                ona.....przyroda.
                                • milata2 Re: Natlu:) 27.09.08, 14:36
                                  Myślę, że już jesteś w domku, pozdrawiamsmile))
                                  • natla Milatko :) 27.09.08, 17:23
                                    Jeszcze mnie w domciu nie ma....jakże bym mogła się nie zameldować.
                                    Właśnie wróciłam z 10-kilometrowego "Korzeniowskiego" I padłam. Idę
                                    na pożegnalnego śledzia. Jutro o tej porze będę się nudzić się w
                                    pociągu, choc może nie nudzić, bo wrescie dorwę sie do czytania.
    • graga211 Czy jesteś już w pociągu? 28.09.08, 18:41
      Jak z miejscem, zdobyte przez okno? Aha, to juą nie te czasy
      podróżowania z południa na północ i odwrotnie. Pamiętacie je?
      Ty pewnie samotnie w przedziale, albo prawie.
      Zdaj relację również z podróży.
      Czekam przy kompie.
      Gr.
      • natla Jestem jużw domciu :) 29.09.08, 08:58
        Wszędzie dobrze, ale.......
        Graga, podróż prawie jak za tamtych czasów. Przede wszystkim o tej
        porze roku nie ma slipingu. Kupiłysmy bilety zaraz po przyjeździe na
        pospieszny pociąg, na szczęście 1 kl. Jachłyśmy w 3 osoby, ale
        walizy zajmowały resztę przedziału, bo nikt nie był w stanie ich
        podnieść na półkę. Te torby na kółkach są okropnie ciężkie same z
        siebie + jeszcze połowa niepotrzebnych rzeczy. Wagon 1 kl. pełny, a
        reszta wagonów nabita po brzegi. To przecież ostatni weekend
        studentów. Od Wrocławia nawet leżałyśmy i spały....jakim cudem się
        to udało, to nie wiem. smile
        • natla Powtórka z rozrywki ;) 07.09.09, 20:27
          Jeszcze 4 dni i wybywam znów na przeczołgiwanie i cieplutkie
          halibuty oraz węgorze.
          Tym razem jedziemy 2 dni wcześniej, samochodem, z przyjemnosciami
          zwiedzania po drodze.
          Może mi pomożecie w ustaleniu trasy? Ciekawej trasy. Mam zamiar
          jechać autostradą do Wrocławai i dalej, a potem na pn. Tak więc co
          po drodze mozna przeżyc i zobaczyć?
          • goskaa.l Re: Powtórka z rozrywki ;) 08.09.09, 07:37
            Rozumiem, że robisz powtórkę z ubiegłego roku?
            • natla Re: Powtórka z rozrywki ;) 08.09.09, 07:43
              Właśnie, dlatego ten wątek wyciagnęłam. Widać, ze piwnice nie były
              przez rok sprzątane big_grin
              • misia007 Re: Powtórka z rozrywki ;) 08.09.09, 11:03
                zaraz, jakie czołganie, po jakich piwnicach????
                • natla Re: Powtórka z rozrywki ;) 09.09.09, 19:16
                  Ja będę przeczołgana, a wątek z Mielna sprzed roku był jeszcze w
                  piwnicy, co rzadko się zdarza, bo piwnice (ostatnie strony forum) są
                  średnio sprzątane co pół roku. Jasne? wink
                  A ja dalej czekam na podpowiedź, co mam po drodze oglądać smile
                  • del.wa.57 Re: Powtórka z rozrywki ;) 09.09.09, 20:19
                    Może w lubuskie się doczołgasz he? zaczynam jurto pakowanie,wyjazd w sobotę na
                    tydzień jadę do swoichsmile
                    • natla Re: Powtórka z rozrywki ;) 09.09.09, 21:30
                      Delwa, ja się zabije. Przecież bedę prawie koło Twojego domu,
                      tyle że w piątek. Gdzieś tam pewnie bedę nocować i w sobotę dlaej.
                      Moze byś przyspieszyła przyjazd? Wracać będę za 2 tygodnie, a Ciebie
                      juz nie będzie. Zressztą drogę powrotną robię w jeden dzień, więc
                      czasu by było małol. Pomyśl, czy sie nie da coś zrobić.
                      • del.wa.57 Re: Powtórka z rozrywki ;) 09.09.09, 21:35
                        Przyspieszyć nie mogę!!! będziemy na miejscu w sobotę póżnym popołudniem sad sad
                        • natla Wylądowałam. 13.09.09, 13:06
                          Podróż była świetna, bogoda też.........była! Od dziś leje jak z
                          cebra, więc zaliczyłam centrum handlowe w Koszalinie i wydałam
                          pieniadze, ale zakupy niezłe poczyniłam. I to by było na tyle...na
                          razie smile
                          • misia007 Re: Wylądowałam. 13.09.09, 14:38
                            E tam, pewnie tylko dziś leje a jutro ci słoneczko zaświeci.A w deszcz to na
                            rybkę i pod rybkę!!!!
                            • wiga2008 Re: Wylądowałam. 14.09.09, 12:36
                              Miśka ma rację. Rybka i piwo irlandzkie.
                              A w Mielnie, deszcz czy słońce, jest zawsze pięknie.
                              Zresztą pojechałaś tam, jak rozumiem, na *harówkę*. big_grin

                              • sagittarius954 Re: Wylądowałam. 14.09.09, 18:29
                                No właśnie , plaża ma być zaorana , brzegiem morza ma się ciągnąć wstążka
                                wydeptana od dreptania , ciekawe biegła już tak o 5.00 ?? big_grinbig_grin

                                • natla JEST CUDNIE 14.09.09, 21:11
                                  Pogoda jak brzytwa. Bieganie po plaży z kijami spowodowało
                                  przyczernienie mojej skóry o następny odcień. A teraz spadam, bo
                                  mnie wszystkie członki bolą od pływania, gimnastaki i latania po
                                  plaży. Jest super. Mam nadzieję, ze jutro jakoś wystartuje na
                                  rozruch poranny smile To są wspaniałe wakacje!!
                                  • misia007 Re: JEST CUDNIE 15.09.09, 17:02
                                    Gratulacje i dalej ma być cudnie.Laduj akumulatory i wracaj do nas!!!
                                    • natla Re: JEST CUDNIE? 23.09.09, 20:59
                                      Laptop nawala, dziś przechodzę kryzys i sztorm na Bałtyku do
                                      tego.sad Ale i tak poszłam "korzeniowskim" 10 km i było świetnie i na
                                      sali dali wycisk i takiż na basenie. No cóż, dzień jak codzień wink
                                      Jestem rozruszana wspaniale i tak też sie bawię. Pewnie pomagaja w
                                      tym Wasze dobre mysli wink
                                      • sagittarius954 Re: OOOOczywiścieeeee:) 23.09.09, 21:10
                                        A juz myślałem że cię jakieś tsunami zabrało smile
                                        Albo ugrzęzłaś na plaży , nieboże smile
                                        Jednak żyjesz i czujesz się wspaniale , to miło , pozdrawiam Cie jak
                                        najserdeczniej i wracaj wreszcie bo mi Cie tu brak smile Widzisz jak tęsknię ? big_grin
                                        • misia007 Re: OOOOczywiścieeeee:) 24.09.09, 11:00
                                          No właśnie kiedy wracasz????
                                          • wiga2008 Re: OOOOczywiścieeeee:) 24.09.09, 11:03
                                            A czy będzie miała siłę wrócić, bo chyba tylko nikły
                                            cień po niej pozostał. big_grin
                                            • polnaro Re: OOOOczywiścieeeee:) 24.09.09, 11:07
                                              No, nie ma co, zaimponowałaś nam.
                                              Pozdrowienia.
                                              • sagittarius954 Nie wróci ... 24.09.09, 19:51
                                                W bursztynka na plaży się zmieni
                                                I będzie się mienić kolorami jesieni
                                                Lecz gdy latem tam zawitacie
                                                Ona ciepłem swym jasnym
                                                Do nieba drogę wam wskaże smile
                                                • del.wa.57 Re: Nie wróci ... 27.09.09, 17:39
                                                  Wróci,wróci,odmieniona,wychudzona i radosna,albo i nie wroci???
                                                  big_grin big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka