Dodaj do ulubionych

Pytanie dla UK i US.

22.10.10, 18:14
Siemka. Jestem w klasie maturalnej i wiem, ze w tym roku juz nie mam szans na studia w anglii lub us ( tak, wiedzialem, ze trzeba to zrobic rok wczesniej - wrzesien, pazdziernik ). Mam takie pytanko. Czy jesli mielibyście do wyboru dobrą uczelnię ( Politechnika - Architektura ) w PL a Cambridge lub UCL to którą byście wybrali ? Moją pasją jest rysunek, oraz - bądźmy szczerzy - wszytskiego sie ucze sam i denerwuje mnie gdy mam siedziec 8 h w klasie i słuchać dobrzych nauczycieli którzy potrafią jednak nieźle zanudzić. I tak wiem, że gdy wróce do domu to otworze podrecznik i zaczne "ryć sam". Wiem, ze problemy/pytania w podr. amerykanskich/brytyjskich są bardzo praktyczne i co za tym idzie - powodują chęć do nauki. Gdyby nie podręcznik Halliday'a nadal bym twierdzil, że fiza to nudny przedmiot - teraz jest moim ulubionym. Wiem, także, ze jest wymagane od ucznia coś wiecej niz 90% z matury czy z SAT - chodzi oczywiscie o zaangazowanie pozaszkolne. Ja wpadlem na pomysl stworznia dodatkowych lekcji rysunku - w koncu rysuje juz 6 lat i moglbym sie podzilic doswiadczniem oraz otworznie jakiejs tematycznej strony internetowej. Co byście mi polecili ? Politechnika , UCL czy Cambridge ? Wiem, ze jest strasznie drogo - ale jeśli możecie, to prosilbym o wskazowki, jeśli chodzi o studia i part time jobs. :)
Obserwuj wątek
    • pieka31415 Re: Pytanie dla UK i US. 01.11.10, 00:23
      Cześć,
      masz szansę na studia w Anglii od przyszłego roku - co prawda już nie Oxbridge ani medycyna (tam termin minął 15.10), ale na wszystkie inne kierunki/uczelnie można się zgłaszać do 15.01 przyszłego roku :)

      Studia w Anglii są o wiele bardziej niezależne niż te w Polsce - jest dużo mniej godzin wykładów, więcej trzeba robić samemu, jednak na każde 5-6 osób na roku przypada jeden academic advisor, do którego można zgłosić się z każdym problemem. Poza tym stosunek do studenta jest o wiele lepszy - z wykładowcami jest się na ty, można się do nich zawsze zwrócić o pomoc, a panie w dziekanacie są przemiłe.

      Jedynym minusem tego wszystkiego są koszta. Jednak nie jest trudno o stypendium, a jeśli się to nie uda, zawsze można wziąć b. nisko oprocentowaną pożyczkę studencką - spłaca się ją dopiero jak zacznie się zarabiać określoną kwotę.

      Dziwi mnie tylko, dlaczego w grę wchodzi tylko Cambridge i UCL... W UK jest przecież więcej dobrych uczelni: Imperial, Edinburgh, Bristol, King's College, Sussex czy York. Może warto zainteresować się ich ofertą?

      Co do działalności pozaszkolnej: w Anglii zwracają uwagę na oceny, ale patrzą również na to, jakim jesteś człowiekiem i jak to co w życiu robiłeś wpłynęło na to, jaki jesteś teraz. I po to jest personal statement - żeby się "sprzedać". Bo w sumie to ich mało obchodzi, że pływasz czy robisz na drutach, ale jak napiszesz, że bycie gospodarzem klasy nauczyło Cię odpowiedzialności i umiejętności organizacyjnych to już jakoś Cię scharakteryzuje. I będzie dużo bardziej przemawiające niż suche "jestem zorganizowany, cierpliwy i wytrwały" nawet jeśli byłaby to najprawdziwsza prawda. Poza tym o przyjęcie na najlepsze uni (a takie Cię interesują) starają się głównie osoby z najlepszymi ocenami, więc potrzebne jest coś, żeby zainteresować komisję, wyróżnić się i sprawić, by pomyśleli: "takiego człowieka chcemy na naszym uni" :)

      Jakbyś miał jeszcze jakieś pytania - pisz śmiało :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka