Gość: Cynik
IP: *.ssp.dialog.net.pl
17.11.10, 21:28
Witam serdecznie!
Mam do Was pytanie, może ktoś będzie się orientował jak sprawy stoją. Otóż jestem już dorosłym człowiekiem po nudnych studiach i mam nudny zawód :P Niestety dość absorbujący. Od zawsze interesowałem się psychologią i dopiero teraz tak naprawdę mam możliwość zrealizować to swoje marzenie.
Jest jeden problem - psychologia to studia magisterskie jednolite, ciągłe, czyli trwają 5 lat. SWPS i UAM o ile się nie mylę oferują te studia w wersji 3,5 letniej, ale wszystkie miasta, gdzie są takie studia, znajdują się baaardzo daleko ode mnie i musiałbym sporo pieniędzy wyłożyć na dojazdy oraz na noclegi, a na to nie mogę sobie pozwolić.
Ale niedawno odkryłem, że niedaleko mojego miasta jest szkoła psychoterapii, przy naborze do której NIE TRZEBA być po psychologii. Szkoła ma kształcenie 2-u poziomowe. Pierwszy poziom trwa 2,5 roku i w jego trakcie uczmy się podstaw psychologii (jeśli ktoś nie jest mgr psycho.) oraz podstaw terapii. Po 2,5 roku można kontynuować naukę kolejne 1,5 roku i dostać tytuł terapeuty.
Dodam tylko, że czesne w tej szkole jest dużo niższe niż na SWPS-ie zaocznym oraz skróconym 3,5 letnim. Poza tym mam tam bliżej i taniej z dojazdami niż do Wa-wy, Katowic, itp.
Co myślicie o tego typu szkołach - czy nie będąc po psychologii mam w ogóle szansę cokolwiek wyciągnąć z kursu psychoterapeuty? Czy może lepiej dać sobie z tym spokój?
Dodam jeszcze, że przy moim trybie życia, gdzie w każdej chwili może coś wyskoczyć - delegacja, dodatkowe zadania w pracy itp., wiązanie się z jakąś szkołą na 5 lat (jednolite magisterskie) to samobójstwo, 3.5 roku trochę lepiej, ale też ryzykowne, a z tego wszystkiego ten pierwszy etap szkolenia psychoterapeutów 2.5 roku byłby najmniej ryzykowny.
Będę wdzięczny za podpowiedzi i pomoc. Pozdrawiam wszystkich Psychologów - obecnych i przyszłych, Psychoterapeutów, oraz osoby zainteresowane tymi tematami :D