laciaty11
25.07.07, 16:14
Trafiłlem wraz z żoną do hotelu typu TRAF.Hotel w/g umowy z TRIADĄ miał mieć
4 gwiazdki-jestprzynajmniej o 2 gwiazdki niższej kategorii-w niektórych
pokojach nie było klimatyzacji,lodówek,ręczników,wody.Plaża hotelowa oddalona
o kilka kilometrów,woda zanieczyszczona olejem z motorówek.W basenie
hotelowym dzisiątki miejscowych dzieci-hałasujących i wyrywających talerze
przy kolacji,czy śniadaniu.W dodatku na skutek namowy rezydentki oraz
informacji zamieszczonej w biuletynie TRIADY,że nie należy przechowywac
wartościowych przedmiotów ani pieniędzy w pokoju hotelowym lecz w sejfie
hotelowym straciliśmy 1000 dolarów oraz złoty łańcuszek z krzyżykiem
poświęconym kilka dni wcześniej na GROBIE CHYSTUSA.Po prostu obsługa recepcji
miała zapasowe klucze ,otworzyła sejf i nas okradła.Jedynie dzięki Polakom
mieszkającym w hotelu udało się wezwać policję.Itu zaczęła się gehenna-
wielogodzinne przesłuchania w pokojach bez klimatyzacji,bez możliwości
skorzystania z toalety i wody do picia-tak jakbyśmy to my byli przestępcami a
nie pokrzywdzonymi i próba zmuszenia nas do napisania oświadczenia że
zgubiliśmy te pieniądze poza hotelem.Grożono,że zawiozą nas na następny
posterunek 100 km dalej-w środku nocy.Na następny dzień 3 godziny przed
odlotem do kraju próbowano nas zawieżć znowu na posterunek,grożąc
zatrzymaniem na lotnisku ,aż do zakończenia śledztwa.Dopiero zdecydowana
postawa nasza i innych uczestników wycieczki,wspaniałych,odważnych ludzi
uchroniła nas przed dalszymi szykanami ze strony policji.Dodam,że
kilkunastokrotna próba kontaktu z poską ambasadą i konsulatem skończyła się
fiaskiem-nikt nie odbierał telefonów.Wszczytowym napięciu przeszliśmy odprawę
celną-na szczęście nikt nas nie zatrzymał.Tak skończyła się nasza PODRÓŻ
ZYCIA.TADEUSZ ZIENTECKI-Wycieczka z biurem TRIADA,hotel COUNTRY CLUB