Dodaj do ulubionych

studia II stopnia, dylemat

29.12.10, 00:42
Witam,
jestem studentem na politechnice wrocławskiej, kierunek Automatyka i Robotyka na wydziale elektroniki. Niby wszystko fajnie, ładnie brzmi ale czuje się kiepski w tej dziedzinie. Niedługo będę zdawał egzamin dyplomowy na inżyniera. Praca inżynierska zaliczona- związana ze statystyką głównie, okazało się to dla mnie mało ciekawe niestety i męczące.

Napiszę, że elektronika, programowanie są bardzo ciekawe dla mnie, niestety bardzo trudne. Tak naprawdę uczyliśmy się głównie programowania, czasami opierając się o elektronikę. Automatyki to było niestety niewiele.

Rozmawiałem z pewnym prowadzącym który stwierdził że będę kiepskim inżynierem w tej dziedzinie - automatyk. Czuję że ma rację. Z programowaniem u mnie również bardzo slabo. W trudniejszych projektach niezbędna była pomoc kolegów, w sumie to było częste zjawisko u dużej grupy studentów. Próbowałem się nauczyć tego, ale nie tylko chęci wystarczają, niestety. Programowanie to sztuka logicznego i kreatywnego myślenia. Niestety wychodzi mi to gorzej od innych... Programowanie w automatyce odgrywa też bardzo dużą rolę.
Szczerze to nie wiem co dalej robić... Mogę niby wybrać inny kierunek na mgr. mogę ubiegać się na większość kierunków na politechnice.

Myślałem nad zmianą studiów w trakcie, ale niezbyt mi co innego odpowiada.
Mam parę pomysłów:
air na elektryce: programowania tam nie mieli na I stopniu, dużo automatyki i teorii sterowania, co musiałbym nadrobić a byłoby to ciężkie
transport: czytałem że dosyć dobry zawód- logistyk. w sumie nie mam zdania czy by mi się to podobało
informatyka: napewno nie na elektronice, nie dałbym rady. może zrobić kurs baz danych ale z drugiej strony siedzenie w jednym miejscu przez 8 godzin w pracy jakoś mnie by nie cieszyło
zarządzanie: menedżer, który zna się na rozwiązaniach technicznych. Nie wiem wogóle jak by było z pracą, czy trudno czy nie. Podobno wykształcenie obiecujące.

na studiach zawsze mi przeszkadza, że nie wszystko mi wyjaśniono a mamy coś robić, np pisanie programów. niby zrobi się jakoś po omacku, ale wartość dydaktyczna jest wątpliwa takiego podejścia. A samemu jest się bardzo trudno dokształcić... nie wszystko da się wyczytać i zrozumieć, a bardzo nie lubię takiego podejścia

jestem dość ambitny. ciężko mi się pogodzić z porażkami. Sumienny chyba też, np regularnie biegam, choć ostatnio przez to mam problemy zdrowotne....

czyli podsumowując, nie mam pomysłu na dalsze życie, karierę. chętnie zwróciłbym się gdzieś o pomoc ale nie wiem czy wogóle takie doradztwa są możliwe. nikt mnie tak naprawde nie pozna do końca...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka