Gość: Mikey IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 22:28 no i, oczywiście, czy warto? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zyto081 Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? 21.03.02, 02:10 ja! i pewnie,ze warto! ale ja studiuje za granica i tutaj jest troszke inaczej! a studiuje germanistyke,dziennikarstwo-bo trzeba dwa kierunki.a z zamilowania jeszcze lingwistyke stosowana! mam duzo zajec,ale oplaca sie!!!!!!!!!!!!!!!! üpzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vick Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 21.03.02, 09:24 A gdzie zagranicą studiujesz??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyto08 Re: czy kto&# 347; studiuje 3 kier. lub wi&# 281;cej? IP: *.ras.SBG.AC.AT 06.05.02, 21:37 W Austrii Odpowiedz Link Zgłoś
andzia-nor Re: czy kto&# 347; studiuje 3 kier. lub wi&# 281;cej? 20.05.02, 16:21 Fajnie. Podziwiam ludzi, ktorzy studiuja za granica. Ja sama zastanawiam sie czy czasem by tak nie porzucic mojej poznanskiej AE... Myslalam o jakims kraju niemieckojezycznym, bo mam bzika na punkcie niemieckiego. Wiec tym bardziej zainteresowala mnie Twoja wypowiedz. Napisz jak to jest studiowac za granica, czy wyglada to tak samo jak u nas, czy poziom taki sam i jak to zrobic, tzn. dostac sie na uczelnie. Ich werde Dir sehr dankbar! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lorm Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.nasze.pl 29.06.02, 17:43 opłaca się tylko, że wtedy może być ciężko zzamiłowaniami, prawda?? a najwidoczniej większości o to chodzi właśnie tylko mam dziwne werażenie, że to nie ilość papieru świadczy o czymkolwiek ani nawet w większym stopniu doświadfczenie, tylko człowiek i pasja. Zastanowić się trzeba czy chcielibyśmy pracować z ludzmi, którzy wiecznie są zmęczeni ps) jeżeli ktoś ma ochotę pogadać to: freemuniek@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka$ka Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.04.02, 19:01 Swego czasu bawilam sie w trzy kierunki rownoczesnie, ale uwazam, ze nie ma to sensu. Czy jestes podwojnym czy potrojnym magistrem efekt jest taki sam (choc w przypadku drugim graniczy to z jakas patologia lub co najmniej grafomania) Zdawszy sobie sprawe z ww. zrobilam 2 dyplomy, a trzeci kierunek szczesliwie udalo sie przerobic na studia podyplomowe, a pomysl zachowac na przewod doktorski. Generalnie proponuje warianty: a) studia + praca (zamiast studia x 3) b) studia mgr + doktorat < Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: 213.216.68.* 27.05.02, 09:07 Gość portalu: ka$ka napisał(a): > Swego czasu bawilam sie w trzy kierunki rownoczesnie, ale uwazam, ze nie ma to > sensu. Czy jestes podwojnym czy potrojnym magistrem efekt jest taki sam (choc w > > przypadku drugim graniczy to z jakas patologia lub co najmniej grafomania) > Zdawszy sobie sprawe z ww. zrobilam 2 dyplomy, a trzeci kierunek szczesliwie > udalo sie przerobic na studia podyplomowe, a pomysl zachowac na przewod > doktorski. > Generalnie proponuje warianty: > a) studia + praca (zamiast studia x 3) > b) studia mgr + doktorat < Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ka$ka Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 16:54 > > Swego czasu bawilam sie w trzy kierunki rownoczesnie, ale uwazam, ze nie m > a to > > sensu. Czy jestes podwojnym czy potrojnym magistrem efekt jest taki sam (c > hoc w > > > > przypadku drugim graniczy to z jakas patologia lub co najmniej grafomania) > I tutaj nie moge się z tobą zgodzić. Jestem po dwóch kierunkach ( ekonomia - > rachunkowość oraz informatyka)( żadne ze studiow nie byly prywatne) i tytul mg > r > ekonomii oraz mgr inż. informatyk , robi wrażenie i nie mialem wiekszych > klopotow ze znalezieniem pracy dosc dobrze platnej. Ale ale? Przeciez ja nie jestem przeciw DWOM kierunkom (tylko trzem)?! Sama mam dwa (tez nieprywatne) i wiem, ze czasem robi to wrazenie ;-) Pzdr, ka$ka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tristeza Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: 217.99.1.* 09.04.02, 21:07 owszem. dwa kierunki plus praca. jestem zadowolona i uwazam ze sie oplaca. jeden kierunek dla pracy, drugi dla przyjemnosci. a korci mnie jeszcze trzeci ;) aha, nie siedze nad ksiazkami dzien i noc, prowadze normalne zycie. grunt to dobra organizacja. Pozdr. i zycze podjecia slusznej decyzji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabrynia Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.02, 21:46 A jak sobie ułatwiasz tą organizację? Ja też swego czasu robiłam po 3 kierunki naraz- tzn dziennie, wieczorowo i zaocznie, można powiedzieć, że prawie mi wyszło, nie zdałam z całości dwuch przedmiotów - stwierdziłam, że sobie nie potrafię zorganizować - pod jakim kątem danego przedmiotu się nauczyć na co zwrócić uwagę. Przez to nie daję sobie rady. Szukam jakiś ściąg w internecie, wczoraj stwierdziłam, że będę chodzić na wszystkie możliwe wykłady w moim mieście z przedmiotów, które mam zdać - to może coś zrozumiem, pozatym mam taką grupę, że nikt nic nie powie - jak podchodzą do ich przedmiotów. Dlatego zrezygnowałam z reszty kierunków... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tristeza Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 19:04 Hm... jeden studiuje dziennie, drugi zaocznie. sa to studia humanistyczne, a ja jestem humanistka, wiec ogolnie nie mam wiekszych problemow. np. jeden kierunek to lingwistyka - nie ucze sie wlasciwie zupelnie, na zajecia chodze z usmiechem na ustach i jest to dla mnie wielka przyjemnosc. z drugim jest juz gorzej, niby tez ciekawy, ale duzo niepotrzebnuch pierdol tez trzeba przyswoic. tam staram sie uczyc tego co ciekawe i wiem ze sie przyda, a z tego, o czym zapewne nigdy nie uslysze robie sciagi. pracuje nie na caly etat, ale kilka godzin dziennie, codziennie. Nie lam sie, zycze Ci powodzenia :) jesli na 3 kierunki nie zaliczylas tylko 2 przedmiotow to i tak jestes swietna! pomysl o ludziach, za ktorymi co sesja ciagna sie poprawki z niemal wszystkich przedmiotow! a studiuja tylko jeden... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabrynia Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.02, 08:43 Ach, więc to tak - przedmioty humanistyczne - no tak, mnie też by pewnie coś tam interesowało z humanistycznych, ale zawsze wydawało mi się, że po nich trudno o pracę, a nauczycielką raczej nie chciałabym być, i dlatego poszłam na ścisłe. (chemiczne -1, 2- ekonomiczne, 3-muzyczne - ale to też ścisłe) To niezły pomysł z tymi kierunkami humanistycznymi - bo można i samemu sobie to zarganizować (nauczyć się) i nie być uzależnionym od innych - wiesz, ściągi, zadania, laborki itd. Ja np. zawsze na początrku semestru staram się znajdywać od wcześniejszych lat wszelkie rozwiązane listy zadań, opracowania do laborek itp. - gorzej, jak się tego nie zrozumie. Samej - oj, ciężko by było po przeczytaniu książki rozwiązać zadania - tak, czasem tak trzeba, ale to czy do niej sięgnę zależy od rodzaju książki - i jej grubości. I stąd problemy... Wiesz co, ja identycznie - chodziłam na drugi kierunek - na rachunkowość tylko po to, żeby spotkać się ze świetnymi ludźmi - (bo moim marzeniem była chemia, i miałam zostawić tę rachunkowość po roku). A na muzyczną - tylko dlatego jej nie zostawiłam, bo byłam na 5 roku - ostatnim, więc nawet bym nie śmiała jej zostawić, (chciałam tylko przerwać na rok). Jak ciągnęłam 3 kierunki - nie zal. 2 przedmiotów, ale od października studiuję 1, i w sesji zimowej niezaliczyłam 3. Co z tego wynika? Im więcej szkół ciągnę, tym bardziej się staram (...) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krys Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 22.05.02, 21:12 Gość portalu: Tristeza napisał(a): Ja jestem właśnie takim człowiekiem dlatego myśle czy tego wszystkiego nieżucić > Hm... jeden studiuje dziennie, drugi zaocznie. sa to studia humanistyczne, a > ja jestem humanistka, wiec ogolnie nie mam wiekszych problemow. np. jeden > kierunek to lingwistyka - nie ucze sie wlasciwie zupelnie, na zajecia chodze z > usmiechem na ustach i jest to dla mnie wielka przyjemnosc. z drugim jest juz > gorzej, niby tez ciekawy, ale duzo niepotrzebnuch pierdol tez trzeba przyswoic. > > tam staram sie uczyc tego co ciekawe i wiem ze sie przyda, a z tego, o czym > zapewne nigdy nie uslysze robie sciagi. pracuje nie na caly etat, ale kilka > godzin dziennie, codziennie. > Nie lam sie, zycze Ci powodzenia :) jesli na 3 kierunki nie zaliczylas tylko 2 > przedmiotow to i tak jestes swietna! pomysl o ludziach, za ktorymi co sesja > ciagna sie poprawki z niemal wszystkich przedmiotow! a studiuja tylko jeden... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: missy5 Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.nowyport.pl / 192.168.1.* 05.06.02, 19:47 Studiujesz lingwistyke?Na uniwerku?Gdzie?Ja tez chcialabym isc w tym kierunku,bo interesuje mnie praca tlumacza.Myslalam o dwoch kirunkach,ale nie wiem czy lepiej od razu zaczac dwa czy np.po pierwszym roku zaczac ten drugi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tristeza Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 15:21 Jesli chcesz byc tlumaczem, to pomysl, w czym chcialabys sie specjalizowac. Jesli np. w ekonomii, to zacznij lingwistykę, a po roku zdawaj na ekonomie. W ten sposob nie dolaczysz do grona tlumaczy, ktorzy nie bladego pojecia o rzeczach, ktore tlumaczą. Idz na lingwistyke lub anglistykę. Inny wariant to Kolegium Jęz Ang. (nauczycielskie) a potem lingwistyka uzupelniajaca. Ale tylko na UW!!!. Nie sadze, abys po ktorejkolwiek prywatnej uczelni znalazla pracę. Jesli masz jeszcze jakies pytania, to pisz. Z checia odpowiem :) Pozdr. Triss Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.localdomain / 192.168.0.* 16.02.03, 02:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Mozna sie domyslac IP: *.proxy.aol.com 11.09.02, 06:22 " A jak sobie ułatwiasz tą organizację? Ja też swego czasu robiłam po 3 kierunki naraz- tzn dziennie, wieczorowo i zaocznie, można powiedzieć, że prawie mi wyszło, nie zdałam z całości dwuch przedmiotów - stwierdziłam, że sobie nie potrafię zorganizować" Ze uwalili cie z ortografii? Jesli na studiach wyzszych ciagle piszesz "dwuch", to w ogole jak zdalas mature, ty glupi nieuku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DION Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.bf / 190.86.250.* 17.10.02, 08:21 Pewnie nie masz rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elvira Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: 213.76.143.* 27.05.02, 13:32 nie, nie trzy. Dwa lata temu skończyłam dwa kierunki na UWM. Dzięki drugiemu (biotechnologia w hodowli zwierząt) dostałam pracę od ręki. Warto więc kształcić się w różnych specjalizacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lorm Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.nasze.pl 29.06.02, 17:47 masz pracę, tylko czy jesteś usatysfakcjonowana? O to chyba chodzi?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cyklon-B Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.sbo.ma / *.sbo.ma.webcache.rcn.net 30.06.02, 18:48 Miałem moment, kiedy studiowałem trzy. Jeśli nie masz co robić z czasem i masz rozległe zainteresowania, to czemu nie... ale ilość czasu mi się skurczyła. Są ważniejsze rzeczy, zastąpiłem 3-ci kierunek pracą w firmie. A z dwóch, które pozostały, dyplomem skończyłem tylko jedne. Dwa dyplomy są bez sensu. Rozważam pchnięcie drugiego tylko dla własnej satysfakcji, ale nie uważam tego za czyn racjonalny. Po pierwszym dyplomie albo trzeba zaangażować się w pracę, albo od razu robić doktorat. Dwa kierunki, a już tym bardziej trzy, albo opóźnią Twój start zawodowy (mniej czasu na pracę w trakcie studiów), albo utrudnią wybór dziedziny, z której chcesz robić doktorat - masz mnóstwo zainteresowań i wiele realnych opcji, a zarazem w niczym nie siedzisz tak głęboko, aby czuć, że to i nic innego chcesz robić przez nastepne cztery lata. Z perspektywy czasu uważam, że sens studiować dwa kierunki jest tylko do licencjata. Potem należy wybrać jeden i albo włożyć 100% pary w znalezienie tematu swojej pracy doktorskiej, albo włożyć 100% pary w pracę w firmie. Wszystkie inne opcje są nieracjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebastian Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 12:29 Czesc. Co prawda nigdy nie studiowalem rownoczesnie na 3 kierunkach ale bylem temu bardzo bliski, studiowalem rownolegle na Politechnice Śląskiej i Akademii Ekonomicznej w Katowicach a zaraz po uzyskaniu tytulu magistra kontynuowalem nauke na studiach podyplomowych (3 sem) na kierunku Pedagogika (nauczyciel matematyki)-mam juz absolutorium i pisze prace koncowa. Obecnie koncze jeszcze studia na Politechnice (rozpoczynam ostatni semestr)(mialem tam wieksze "przeboje" tylko z jednym przedmiotem na 3 semestrze studiow dziennych, poza tym raczej do zniesienia. Od 2 lat pracuje jako nauczyciel, poza tym prowadzilem mala firme uslugowo-handlowa o profilu informatycznym (jako troche moje hobby)teraz juz zakonczylem dzialalnosc i pracuje tez jako informatyk- administrator. Sorry za dosc dlugi wywod, jakby ktos byl zainteresowany kontaktem ze mna podaje moj e-mail: tiebler@wp.pl lub zapraszam na www: tiebler.republika.plPozdrawiam Sebastian Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Art Glupi nieuk IP: *.proxy.aol.com 11.09.02, 06:27 " A jak sobie ułatwiasz tą organizację? Ja też swego czasu robiłam po 3 kierunki naraz- tzn dziennie, wieczorowo i zaocznie, można powiedzieć, że prawie mi wyszło, nie zdałam z całości dwuch przedmiotów - stwierdziłam, że sobie nie potrafię zorganizować" Ze uwalili cie z ortografii? Jesli na studiach wyzszych ciagle piszesz "dwuch", to w ogole jak zdalas mature, ty glupi nieuku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h Re: Glupi nieuk IP: *.acn.waw.pl 21.09.02, 23:32 plujemy sobie w kasze to takie polskie to takie nasze... co ona ci zrobila ze ja wyzywasz? ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaDa Czy to naprawdę są studia? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 11.09.02, 15:30 Przeczytałam wszystkie wypowiedzi i wydaje mi się, że ktoś kto "studiuje" trzy kierunki jednocześnie, to tak naprawdę nie studiuje żadnego. Jedynie zalicza. A to przecież nie to samo. A gdzie praca nad sobą? Rozwój? Lektury ? Dyskusje ? Czy wy w ogóle rozumiecie, co oznacza słowo "studiowanie"? Rozbroiła mnie zwłaszcza jedna wypowiedź, w której "studentka" lingwistyki przyznaje się, że wcale się nie uczy. Brawo! Co te wasze dyplomy sa warte? Mimo wszystko pozdrawiam. DaDa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Loginka Re: Czy to naprawdę są studia? IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 21:40 Głos popracia dla DaDa Studiuję jeden kierunek, w zwiąku z tym mam mnóstwo wolnego czasu, który poświęcam na własny rozwój. Co robię? Nic, o co będą się mnie pytać przyszli pracodwacy. Czyli? Śpiewam, gram na gitarze, tańczę, chodzę na spacery, do teatru, do kina, czytam książki z różnych dziedzin, piszę itd... Teraz myślę o jakimś wolontariacie (dla wolantariatu samego w sobie, nie dla CV). Moja przyjaciółka (dla odmiany) studiuje dwa kierunki. I widzę, jak się męczy, jak jeden kierunek ciągnie kosztem drugiego, kosztem tego wszystkiego o czym ja powyżej... Nie powiem, że mnie nie korci, by coś jeszcze postudiować. Tyle rzeczy mnie interesuje, tyle chciałbym wiedzieć... Ale nie kosztem mojego życia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mira Re: Czy to naprawdę są studia? IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 17.09.02, 09:08 Tylko problem jest taki, że potem na 10 absolwentów z 3-ch studiowało coś równocześnie wiedząc z każdego tak średnio, a idzie do pracy, a tam szef się zachwyca jaką to on ma siłę i upór, a ktoś tylko z jednym może i wie więcej, ale to TYLKO jeden kierunek. Jasne, jak się kierunki pokrywają, ktoś jest super zdolny, ma masę czasu, bo studia ciężkie, ale bez przesady, bo za niedługo wszyscy się zaharowywują na śmierć, bo przecież w wieku 26 lat to trzeba mieć Conajmniej dwa kierunki skończone Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Czy to naprawdę są studia? IP: 217.60.60.* 23.05.03, 20:47 Moge mowic tylko za siebie. Ja nie moge tylko zaliczac, bo jezyka nie wolno zapomniec po egzaminie, przy filologii wszytsko sie wyda, takze sie ucze systematycznie:) Studia marketingowe i ekonomiczne opieraja sie glownie na praktyce, pisaniu projektow dla firm, biznesplanow itp. i tu lepszej nauki sobie nie wyobrazam. Odpowiedz Link Zgłoś
independent-girl Re: Czy to naprawdę są studia? 24.05.03, 17:19 Co prawda jeszcze nie studiuje, ale...w październiku - mam nadzieję - będe pisać już inaczej :D Sama się zastanawiałam wiele razy nad dwoma (trzema?) kierunkami, jednak teraz - tyle co skończywszy szkołę średnią - wydaje mi się to niemożliwe. Wielu moich znajomych studiuje jeden kierunek i mają tak beznadziejny rozkład zajęc np. od 8-10, 12-14, 18-20 że kompletnie cały dzień to jedna wielka dezorganizacja :/ W momencie gdy mamy dwa kierunki to przecież różne wykłady, ćwiczenia mogą sie pokrywać, a za nieobecności też się "płaci" (chyba). Czy to nie jest tak że coś kosztem czegoś? Czy to jest tak, że studiujecie dwa kierunki na tej samej uczelni i "przekładacie" sobie niektóre wykłady do innych grup, na inne terminy? Jak to tak naprawdę jest? I jeszcze jedno. Czy studia niefilologiczne mają wysoki poziom nauczania języka obcego? Proszę o odpowiedź, bo mnie to bardzo interesuje. Maturzystka 2003 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: Czy to naprawdę są studia? IP: *.localdomain / 192.168.0.* 25.05.03, 00:07 2 całkiem różne kierunki w 2 szkołach leżących ponad godzinę jazdy pociągiem od siebie+praca na 1/2 etatu. Oczywiście, że na ćwiczenia chodzę do różnych grup jeśli mi nie pasuje. Mało, czasem nawet i pasuje w drugiej szkole, ale przelożywszy na inny dzień mogę mieć mniej okienek (to tak dla wlasnej wygodny by mieć więcej czasu na pracę ;). Wykładów nie da się wybierać. Jeden dla roku i już. Ale z reguły są nieobowiązkowe, ale z reguły notatki z wykładów są rewelacyjne przy egzaminie, więc lepiej jednak chodzić. Nauczysz się wykładów i trójka murowana. 8-10, 12-14, 18-20 właśnie.. I dla dwukierunkowego idzie się na rękę ( ale są wyjątki ) pozwalając mu chodzić na ćwiczenia z inną grupą. Będzie więc 8-9,30, 9,45-11,15, 11,30-13,00 i koniec dnia ;) i można zająć się pracą albo iść do drugiej szkoły gdzie plan też ma się swój własny. Język na studiach niefilologicznych jest z reguły żałosny, ale na przykład u mnie, a mam lektorat z ruskiego, poziom jest wysoki, nauczycielka wymagająca i przez fakt, że jest nas w grupie tylko 6 co tydzień jesteśmy dokładnie w ciągu 3 godzin przewałkowani. Więc bylejakość języka nie jest regułą. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.acn.waw.pl 20.09.02, 20:41 Chciałabym zadać to pytanie trochę inaczej. Nie, czy ktoś studiuje trzy kierunki itd... ale dlaczego ludzie studiują trzy kierunki? To, że dwa - rozumiem. Ale trzy? Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ambitna Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.02, 00:11 Gość portalu: Mikey napisał(a): > no i, oczywiście, czy warto? Pewnie, studije 2 dziennie i jeden zaocznie. Jetsem na filologii slowianskiej, medycynie i na zaocznym prawie. Jets troche klopotu z czasem, ale jak ktos jest systematyczny to da sie przezyc. W koncu w tych czasach jeden kierunek to nic!!! Trzeba inwestowac w swoja nauke, zeby zrobic kariere. Najlepiej jest tez wybrac 3 zupwlnie rozne kierunki, bo teraz trzeba byc elastycznym i byc moze trzeba sie bedzie przekwalifikowywac. Juz minely mile czasy komunistycznej cieplej posadki raz na cale zycie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaDa Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 26.09.02, 11:55 Gość portalu: Ambitna napisał(a): > studije 2 dziennie i jeden zaocznie. Jetsem na filologii slowianskiej, > medycynie i na zaocznym prawie. > Jets troche klopotu z czasem, ale jak ktos jest systematyczny to da sie > przezyc. W koncu w tych czasach jeden kierunek to nic!!! Trzeba inwestowac w > swoja nauke, zeby zrobic kariere. > Najlepiej jest tez wybrac 3 zupwlnie rozne kierunki, bo teraz trzeba byc > elastycznym i byc moze trzeba sie bedzie przekwalifikowywac. Juz minely mile > czasy komunistycznej cieplej posadki raz na cale zycie. > Pozdrawiam. Jajco holenderskie blues [ to z któregoś wieszcza ]. A jesli nie, to proponowałabym jeszcze coś z techniki, np.: budownictwo. Mała katastrofa budowlana i będziesz miała kogo leczyć. Będziesz również wiedziała, jak się zabezpieczyć przed odszkodowaniami a z pacjentami porozmawiasz sobie w którymś z języków słowiańskich. Tak czy owak, życzę powodzenia. DaDa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ambitna Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 00:06 > > Jajco holenderskie blues [ to z któregoś wieszcza ]. > > A jesli nie, to proponowałabym jeszcze coś z techniki, np.: budownictwo. Mała > katastrofa budowlana i będziesz miała kogo leczyć. Będziesz również wiedziała, > jak się zabezpieczyć przed odszkodowaniami a z pacjentami porozmawiasz sobie w > którymś z języków słowiańskich. > > Tak czy owak, życzę powodzenia. DaDa Szczerze mowiac myslalam juz otym, chociaz moze to wydac sie dziwne... Ale jeszcze nie teraz tylko jak uporam sie z tymi kierunkami, bo jednak to troche za duzo na raz. Ale dziekuje za zyczliwa rade:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.bj.uj.edu.pl 25.09.02, 11:44 studiuję 2 specjalizacje na polonistyce (nauczycielską i edytorską) i zdalam wlasnie na iberystykę.Będzie bosko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 13.10.02, 17:20 troche czasu minelo od kiedy to napisalem zycie rowniez potoczylo sie zupelnie inaczej niz myslalem jestem teraz w Stanach na studiach probuje zrobic w 3 lata bachelora z informatyki i filozofii/matematyki, pracujac tez ok.20 godz./tyg., aby jakos pomoc rodzicom to splacic na dodatek myslalem, ze bede mial tyle czasu, aby jeszcze grac w pilke szczerze mowiac, nie wiedzialem, ze w Stanach akademicki sport traktuje sie jak powazna robote tak wiec wzialem sie za to wszystko, ale po mies. stwierdzilem, ze po prostu nie da sie wyrobic, wiec rzucilem pilke po klotniach z kolegami z druzyny teraz mam "tylko" nauke wlasciwie to nie mam zadnego wolnego czasu, ale co tam... nawet mi to nie przeszkadza, czemu sam sie dziwie, bo w Polsce zawsze bylem rozrywkowa osoba i co chwila gdzies wychodzilem z kumplami tak czy inaczej, jest calkiem spoko i nie mysle o rezygnacji z zadnego z tych kier. pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Odpowiedź IP: *.localdomain / 192.168.0.* 18.10.02, 12:38 Mickey przebił nas wszystkich. Pytał się o 3 kierunki, ale w Polsce, a on tymczasem wyjechał do Stanów i robi tam to, co w Polsce najwięksi `pracoholicy`. Pogratulować takiego samozaparcia i tego szczęścia jakiego stałeś się, Mickey, udziałem. Bo, jeśli dobrze znam pracodawców, z dużo większą sympatią patrzą na absolwenta amerykańskiej uczelni, nawet jeśli jest tylko bachelor, niż na polskiego magistra. Ale jeżeli chodzi o wkład pracy w jedną i w drugą uczelnię, jest on nieporównywalny. Mam kolegę, który na ŚAM uzuskał tytuł lekarza i wyjechał do Yale zrobić doktorat. I poziom jaki tam zastał odpowiadał polskiemu licencjatowi, jeśli taki by był na medycynie. Jeden jedynie poziom bardzo przypada do gustu wszystkim doktorantom w USA, mianowicie, poziom ich zarobków. Ale ten aspekt jest chyba na tyle ważny, że warto studiować w USA, i w dodatku na tylu kierunkach co Mickey. Druga sprawa. Wyżej krytykowali studentów wielu kierunków studenci kierunku jednego, mówiąc, że nie można prawdziwie studiować trzech kierunków, bo gdzie dyskusje, gdzie zastanawianie się... Zastanawia mnie, czy te osoby same prowadzą tak intensywne dyskusje, które zaspokajają ich potrzebę bliższego kontaktu z istotą świata, czy czasem dyskusje te nie są prowadzone w pubie nad szklanką piwa, kiedy po paru kolejkach zapomina się nie tylko o filozofii, ale jak trafić do domu. Na dykusje są przecież seminaria na uczelni i wątpię czy poza nią nadal omawiacie ten temat. Ja studiuję dwa kierunki, przy tym na jednym dwie specjalizacje, więc wychodzi, że jest to 2,5 kierunku, poza tym uczę się trzech języków obcych, poza lektoratem oczywiście, a to też zajmuje trochę czasu. Pracuję jako opiekunka-nauczyciel angielskiego w jednym z prywatnych przedszkoli. Jestem starostą, działam w samorządzie i kole naukowym. I mam jeszcze na tyle czasu, żeby DYSKUTOWAĆ, żeby zastanawiać się, żeby pochłaniać lektury. Mało tego, mam czas na własne zainteresowania nie związane z kierunkiem studiów, jak rysunek. A jest to zajęcie dosyć czasochłonne. Poza tym chodzę normalnie na imprezy, mam dużo znajomych dla których też mam czas. Więc, jak to jedna z osób wcześniej wspomiała, im więcej czasu mamy na zrobienie jakiejś rzeczy tym więcej czasu nam ona zajmuje. I patrząc na moich kolegów studiujących jednek kierunek stwierdzam, że to ja więcej czytam i to ja otrzymuję lepsze oceny. No, ale jeśli brakuje samoorganizacji, również wyżej wspomnianej, oraz uznaje się tylko swój styl życia... Jednak z osób stwierdziła, że nie poświęci tańca, grania na gitarze, chodzenia po pubach itd, dla drugiego kierunku, nawet jeśli te rzeczy są nieważne dla pracodawcy. Ale ja też z tego nie rezygnuję. Prawdą jest, że na pewno nie `korzystam z przyjemności życia` w tym wymiarze co ta osoba, ale czy koniecznie trzeba codziennie zaliczyć włóczęgę po pubach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CASPER NIE PRYWATNE - grrrrr IP: *.clan.pl 18.10.02, 14:10 Czy ktoś z Was studiował kiedyś na uczelni prywatnej? Czy tylko "ma kolegę który ma kolegę..." Bo jeśli tak - mam koleżankę która zrobiła licencjat na Politechnice Częstochowskie i gdybym miała zgromadzić wszystkie łapówki które brali od jej grupy wykładowcy to chyba byłaby potrzebna ciężarówka. Ja w mojej pogardzanej przez Was prywatnej uczelni raz jeden zrzucałam się na kwiaty i raz na prezent dla promotora (zresztą był to jedynie koniak wręczony PO obronie). A co do studiowania na dwóch kierunkach - podziwiam i zazdroszczę. Sama bym chciała :) Ale wybrałam pracę i założenie rodziny. Uczę się dalej ale muszę to robić po kolei a nie wszystko naraz. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: NIE PRYWATNE - grrrrr IP: *.localdomain / 192.168.0.* 19.10.02, 12:11 Te łapówki o których mówisz, że słuszałaś, jak to ktoś dawał, a wykładowcy przyjmowali, a u ciebie wykładowcy tacy moralni... Ja też tylko słyszałam o łapówkach. Na korupcję narażenie są wszyscy, a to czy ktoś bierze czy nie zależy wyłącznie od indywidualnych predyspozycji w tym kierunku ;) i nie zależy to od tego czy ktoś wykłada na prywatnej czy państwowej uczelni. Prawdą jest jedynie to, że w małych prywatnych uczelniach prawdopodobieństwo natrafienia na takie indywiduum jest mniejsze niż w wielkich molochach uniwersyteckich, bo przecież wykładowca ma przede wszystkim mieć doskonałą wiedzę merytoryczną (co nie znaczy, że zawsze ją ma), a nie nieskazitelny charakter. Przy przyjmowaniu do pracy żaden z nich nie klęczy przecież w konfesjonale. Więc jeżeli chodzi o statystykę, to ja na dwóch wielkich uczelniach, UŚ i PŚ w ciągu 4 lat na jednej i 2 na drugiej spotkałam się tylko RAZ z korupcją, a dotychczas nauczycielami moimi było około 50 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CASPER Re: NIE PRYWATNE - grrrrr IP: *.clan.pl 21.10.02, 10:11 Chciałam tylko dowieść że nie można na podstawie opinii wzmiankowanego "kolegi kolegi" czegokolwiek krytykować. Jeśli zabrzmiało to jak próba zdyskredytowania państwowych uczelni to informuję że nie było to moim zamiarem. Ale mam porównanie i widzę a raczej czuję na własnej skórze ile uczę się w mojej "prywatnej" a ile znajomi w państwowych. I jest to co najmniej stosunek 1:1 - na pewno nie ucze się mniej. Tylko proszę nie dowódź że może wynika to z mojego braku inteligencji bo dyskusja będzie bez sensu. Tylko o jedno proszę - nie generalizujcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu Re: NIE PRYWATNE - grrrrr IP: *.localdomain / 192.168.0.* 22.10.02, 20:32 Generalizowanie rzeczywiście prowadzi do wypaczeń i stereotypów. Na przykład sama widzę różnicę w ilości nauki na studiach dziennych i zaocznych. Otóż na studiach zaocznych nauki jest więcej, a jest to geografia. Ale opinia publiczna twierdzi, że zaoczni nic nie robią, płacą i za to mają oceny, nie za normalnie zdane egzaminy. Ty jeżeli twierdzisz, że Twoja prywatna szkoła dorównuje państwowym. Mam wobec tego pytanie: co to za szkoła i jaki kierunek, że tak ciężko. Dobra prywatna szkoła, może się zapiszę gdy zarobię na jeszcze jedną. Też ulegam stereotypom, jak widzisz. Tyle, że w mojej okolicy nie mogę tej opinii, opartej na takich źródłach, zmienić, bo wszystkie prywatne szkoły na Śląsku są takiej jakości, że ich poziom ich nauczania jest tożsamy z tym, jaki miałam w liceum. No, może trochę wyższy. A dobre prywatne szkoły są może w Warszawie, ale Polska to nie tylko Warszawa. Richelieu* Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? 19.10.02, 19:01 Czyli Cię jednak wywiało. :) Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:32 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:33 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:35 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:37 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:38 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:40 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:45 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:47 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:47 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:48 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:54 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.public.miller.colby.edu 20.10.02, 02:54 ixtlilto napisała: > Czyli Cię jednak wywiało. :) > > Ja studiuję w tej chwili jeden kierunek. W planach jest jeszcze jeden, ale to > najwcześniej za dwa lata... Na trzy bym się nie zdecydowała. Chyba, że jeden po > > drugim, bo jednocześnie byłoby to dla mnie nieykonalne; przecież jeszcze jest > jakies inne życie niż w MPK i na uczelni... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 19.10.02, 20:56 Na którychś zajęciach na socjologii na liście obecności ujrzałam wpis, że ktoś studiuje jeszcze historię i polonistykę. Podziwiam faceta! Trzeba mieć chyba żelazne nerwy i zdrowie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Otto Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.kv.net.pl / 192.168.0.* 20.10.02, 17:19 Na pewno warto. Ja swego czasu studiowałem równocześnie filozofię i filologię klasyczną. Dwa zupełnie niepraktyczne kierunki, (chociaż filozofia tylko pozornie) ale mnie to interesowało. Naukę z tego wyciągnąłem taką ,że im więcej obowiązków, tym większe poszanowanie czasu i lepsza organizacja. Na 3 roku na filozofii zaliczałem wszystko w pierwszym terminie. A jak zostawiłem klasyczną (z lenistwa, wstyd przyznać), to skończyłem filozofię co prawda w terminie, ale kiedy się obronię? Może w styczniu? A zajęć na 5 roku nie było prawie żadnych. Ale życzę wszystkim powodzenia. Warto. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yen od małego do galopu? IP: *.uni.lodz.pl 23.10.02, 09:36 dwa kierunki jeszcze można pogodzić ale trzy ?Boże po co? żeby w wieku 25 mieć wrzody żołądka? nie lepiej zabrać się solidnie do jednej - góra dwóch rzeczy? tak robią chyba ludzie których mama od przedszkola posyłała na angielski, tenisa, grę na skrzypcach, naukę esperanto, balet klasyczny, nie pozwalając bawić się z innymi dziećmi. ( i tak zostało bo kto płaci za te dodatkowe studia zaoczne ? )Teraz nie mogą się odzwyczaić. Funkcjonują jak zaprogramowane roboty, czas przy piwku z przyjaciółmi to pewnie czas zmarnowany ( bo i czego się w ten spoób nauczą? ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: od małego do galopu? IP: *.public.miller.colby.edu 24.10.02, 02:10 Gość portalu: yen napisał(a): > dwa kierunki jeszcze można pogodzić ale trzy ?Boże po co? żeby w wieku 25 mieć > wrzody żołądka? nie lepiej zabrać się solidnie do jednej - góra dwóch rzeczy? > tak robią chyba ludzie których mama od przedszkola posyłała na angielski, > tenisa, grę na skrzypcach, naukę esperanto, balet klasyczny, nie pozwalając > bawić się z innymi dziećmi. ( i tak zostało bo kto płaci za te dodatkowe studia > > zaoczne ? )Teraz nie mogą się odzwyczaić. Funkcjonują jak zaprogramowane > roboty, czas przy piwku z przyjaciółmi to pewnie czas zmarnowany ( bo i czego > się w ten spoób nauczą? ) pewnie jestes jeszcze mlody/a i nie znasz zycia, a przynajmniej na to wskazuje twoja wypowiedz najwiecej problemow z odzwyczajaniem sie maja ci, ktorzy od malego niczym sie nie przejmowali potem nie chca uwierzyc, ze zycie to nie zabawa i nie moga wytrzymac tygodnia bez imprezy kurde, jasne, ze to co napisalem tez jest bzdura, ale nastepnym razem sie zastanow zaloze sie, ze ci, ktorzy chca duzo studiowac, najczesciej rowniez kochaja imprezy i swoich przyjaciol tacy ludzie interesuja sie wieloma rzeczami, wiec wieloma rzeczami potrafia sie cieszyc ja sam kocham chodzic na imprezy z moimi kumplami i moja ukochana, kocham spotykac sie z ludzmi i smiac sie ze wszystkiego i z niczego kocham tez uczyc sie kolejnych rzeczy, o ktorych nigdy nie slyszalem, prowadzic filozoficzne dyskusje o tym, czy jest o czym dyskutowac, rozwiazywac fajne zadania z matmy itp... a wiesz, jak sie wychowalem? chodzilem do chyba najgorszej podstawowki, jaka mozna sobie wyobrazic ludzie z mojej szkoly czesto szli do wiezienia lub na odwyk a moi rodzice? nie tylko nie kazali mi nigdzie chodzic, ale wrecz nie pozwalali mi zapisac sie na pilke ani na muzyke ani na nic, wiec z nudow calymi dniami zadawalem z kolesiami, ktorzy co tydzien chodzili na mecze, aby sie napieprzac, a teraz wiekszosc z nich nie ma legalnego zrodla utrzymania tak wiec nie mysl, ze wszyscy maja tak samo waskie horyzonty jak ty i wszyscy ucza sie tylko dlatego, ze to zlo konieczne gdyby tak bylo, rzeczywiscie logiczny jest wniosek, ze ci, ktorzy sie duzo ucza, pewnie nie za bardzo wiedza, co ze soba zrobic niestety dla ciebie, a dla mnie na szczescie, tak po prostu nie jest, wiec nie wyciagaj takich wnioskow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yen Re: od małego do galopu? IP: *.uni.lodz.pl 25.10.02, 12:28 wyjatki potwierdzaja regule... nie sadze zeby studiowanie 3 kierunkow zwiekszalo szanse na prace. wiadomo ze to doswiadczenie jest najbardziej poszukiwane - nie docenia cie za tkwienie z nosem w ksiazkach czy ogromnie szerokie horyzonty tylko jak to sie przeklada na zysk firmy. mowisz ze nie znam zycia ale poczytaj sobie gazety i zobacz ilu jest bezrobotnych abolwentow ktorzy mieli same piatki, mysleli ze pozjadali wszystkie rozumy i obudzili sie w wieku 25 lat i bez zadnego doswiadczenia zawodowego zreszta co ja mowie - skoro laska pisze ze studiuje naraz wieczorowo i zaocznie ( czyli lekko liczac 10 tys. zl rocznie ) to tylko pozazdroscic starych. ja zeby zarobic 1500 zl na kurs popoludniowy robilam latem na polu. stad moje waskie horyzonty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikey Re: od małego do galopu? IP: *.public.miller.colby.edu 26.10.02, 05:30 Gość portalu: yen napisał(a): > wyjatki potwierdzaja regule... > nie sadze zeby studiowanie 3 kierunkow zwiekszalo szanse na prace. wiadomo ze > to doswiadczenie jest najbardziej poszukiwane - nie docenia cie za tkwienie z > nosem w ksiazkach czy ogromnie szerokie horyzonty tylko jak to sie przeklada na > > zysk firmy. a czy ktos gdzies mowil o tym, ze pracodawcy rzucaja sie na takich ludzi? w ogole czy ktos studiuje wiecej niz 2 kierunki tylko ze wzgledu na prace? poza tym czy kazdy studiuje z mysla o grubym portfelu? takich ludzi jest wiecej niz myslisz, a nie kazdy z nich robi to wylacznie dlatego, ze ma bogatych rodzicow z kolei mysle, ze studiowanie wielu kierunkow daje czlowiekowi wiecej opcji w wyborze zawodu, wiec to w jakis sposob tez ma swoiste pragmatyczne "cash- value", doslownie i w przenosni mowisz ze nie znam zycia ale poczytaj sobie gazety i zobacz ilu > jest bezrobotnych abolwentow ktorzy mieli same piatki, mysleli ze pozjadali > wszystkie rozumy i obudzili sie w wieku 25 lat i bez zadnego doswiadczenia > zawodowego no i co z tego? mysle, ze kazdy powazny czlowiek jest swiadomy tego, jakie jest obecnie bezrobocie, i nie beda zaskoczeni a ci, ktorzy o tym nie wiedzieli? no coz, nie sa powazni, ale po co mamy mowic o niepowaznych ludziach? > zreszta co ja mowie - skoro laska pisze ze studiuje naraz wieczorowo i zaocznie > > ( czyli lekko liczac 10 tys. zl rocznie ) to tylko pozazdroscic starych. ja > zeby zarobic 1500 zl na kurs popoludniowy robilam latem na polu. stad moje > waskie horyzonty spoko, super, ze ma fajnych starych ale moze ona pracuje i sama placi za te studia? ja tez na moja nauke zarabialem latem (grajac w pilke :)) i nadal zarabiam wlasciwie to wlasnie jestem w pracy :) ale co ty masz do tych ludzi? kazdy orze jak moze... kazdy w pewnym sensie ma kiepsko przeciez w koncu chodzi o to, aby jakos byc szczesliwym, prawda? tak wiec zyj jak potrafisz i daj innym studiowac 3 kierunki na raz, jesli podjeli taka decyzje z pelna swiadomoscia konsekwencji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azm Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.03, 18:12 i jeszcze jak sie to robi tzn jedne normalnie drugie zaocznie a trzecie jak? czy d sie 2 dzienne na raz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mar Re: czy ktoś studiuje 3 kier. lub więcej? IP: *.gdynia.mm.pl 23.05.03, 18:15 Gość portalu: azm napisał(a): > i jeszcze jak sie to robi tzn jedne normalnie drugie zaocznie a trzecie jak? > czy d sie 2 dzienne na raz? da się ale chyba tylko na uniwerku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania 4 IP: 217.60.60.* 23.05.03, 20:45 W pOlsce 2 filologie, ale na jednym uniwesytecie i przedmioty, ktore sa te same poza zajeciami z danego jezyka, zdaje tylko raz, reszte sie przepisuje, teraz jestem na stypendium gdzie studiuje marketing i ekonomie.W Danii jestem na studiach dziennych, a w Polsce mam indywidualna organizacje studiow.Z calego serca wierze ze warto. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś