Gość: iza
IP: *.dynamic.chello.pl
20.01.12, 16:28
Witam. Sesja się zbliża, studiuję prawo i do tej pory wszystko było okej - jestem na drugim roku. Obecnie tak bardzo zestresowałam się nauką z Historii doktryn politycznych i prawnych, że niczego na ten egzamin jeszcze nie umiem i każda próba nauki kończy się myślą o zmianie studiów. Zastanawiam się, czy z moją tendencją do lania wody - w liceum zawsze wymyślałam coś i dopowiadałam, nadaję się na prawo, gdzie trzeba umieć kuć na blachę, czego nigdy w życiu nie stosowałam. Czy zmiana kierunku byłaby wskazana??? Nie są to jeszcze trudne przedmioty a ja już mam problemy. W liceum byłam prymuską, lubię matematykę, a na studiach najlepiej szła mi logika. Więc chyba nie jestem humanistką. Proszę o rady - nie widzę siebie w zawodzie prawnika.