Gość: studencik IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 11:58 dostac tam gdzie chcieliscie?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Phoebe Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.one.pl / 212.160.232.* 28.07.04, 12:12 Ja o SGH zaczęłam myśleć jakieś 1,5 roku przed egzaminami... Ale do końca nie byłam przekonana... Matematyki zaczęłam się uczyć prywatnie w 3 kl LO, angielskiego w 1 LO, a z geografią to było dużo gorzej... bo tylko kilka... hmmm... miesięcy? tygodni?... trudno powiedzieć... w każdym bądź razie nie było to za bardzo efektywne ze względu na moje małe zaintereoswanie przedmiotem. Jeśli jednak komuś na prawdę zależałoby na dostaniu się na dany kierunek to radzę tego typu przedmiotów zacząć się uczyć wcześniej i nie denerwować później tak jak ja ;) Za to jeśli chodzi o matematykę to gdyby nie te 2 lata prywatnych lekcji nie miałabym większych szans na dostanie się gdziekolwiek. A chodziłam po 2 (początkowo 1) h (pod rząd) w tygodniu, czyli chyba nie za dużo... Podsumowując... myślę, że ilość czasu potrzebnego na przygotowanie do egzaminów to bardzo subiektywan sprawa. Oprócz indywidulanych predyspozycji i zainteresowań, zależy też od rodzaju studiów na które się wybieramy. Dla mnie na przykład wkuwanie na pamięć to była katorga... stąd te problemy z geografią. Co innego matematyka... :). Jeśli cos się bardzo lubi to wchodzi momentalnie... :) Życzę wszystkim nauki tylko ulubionych przedmiotów...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studencik Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 12:18 mozna wiedziec z jakiego miasta pochodzisz ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Phoebe Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.one.pl / 212.160.232.* 28.07.04, 12:25 Myślę, że można... Chociaż tylko ja się tam dostałam i rozpoznać będzie łatwo... ale czegóż tu się wstydzić ;). Lipno ... woj. Kujawsko Pomorskie... ok. 16 tys mieszkańców. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiewiorka Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 12:46 ja do połowy czerwca nie wiedziałam gdzie chce iść. Ale od początku 4 klasy przyjęłam że będe zdawać matme, na maturze i na egzaminach. Uczyć zaczęłam się od września, ale tylko pod kątem matury, robiłam dużo zadań itd. Nie chodziłam na żadne lekcje. Od początku marca do konca kwietnia miałam przerwę, potem zdałam maturę i od początku czerwca zaczęłam przygotowywać się pod kątem egzaminów - tzn. robiłam zadania z kilku poprzednich lat - opłaciło się bo zadania były bardzo podobne:) Acha, ostatni tydzień przed egzaminem byłam na kursie przygotowawczym z matmy. Moja nauka nie była tak absorbująca i wyczerpująca jak innych osób, ale dostałam się wszędzie gdzie chciałam:) Duużo zawdzięczam mojej nauczycielce matmy z liceum, która naprawde solidnie nas przygotowała, mimo że tak bardzo nie skupiałam się na matmie i nie poświęcałam jej dużo czasu przez 3 pierwsze lata, to i tak nie miałam problemu z powtórzeniem materiału:) Matmy nauczyłam się bezboleśnie, prawie nieświadomie i skutecznie:D Życze wszystkim takich nauczycieli w szkole:) Warto jeszcze zauważyć że do szkoły chodziłam w niedużym mieście, a poziom nie był powalająco wysoki;) Jedynie matma była na naprawde przyzwoitym poziomie:) Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: ile sie uczyliscie by sie 28.07.04, 13:15 zdalam na romanistyke na uj, gdzie jest egzamin z francuskiego, wiedzy humanistycznej, gramatyki polskiej i wiedzy o francji. francuskiego intensywnie i z rezultatami (konkursy, olimpiady) ucze sie od 5 klasy, a jako olimpijka z tego przedmiotu bylam zwolniona i mialam maksa :) trzeba jednak dodac, ze- zeby miec taki wynik- trzeba bylo poswiecic cale dni na nauke, wiec wcale latwo nie bylo i czasem mysle, ze bardziej by mi sie oplacilo przygotowywac do normalnego egzaminu. jesli chodzi o polski, to historie literatury (z przydatkami- filozofia, sztuka itp) mialam opanowana (cale lo mialam 6 z polskiego, o czyms to jednak swiadczy) wiec przed egzaminem tylko przejrzalam podreczniki (do matury nie powtarzalam). wiedze o francji mam po olimpiadzie i z autopsji. tylko nad grama siedzialam chyba miesiac, bo poziom byl bardzo wysoki, wrecz studencki, musialam opanowac od nowa pewne rzeczy jeszcze z podstawowki i douczyc sie wielu innych. generalnie jednak przed egzamiem sie nie katowalam, uczylam sie, ale nie jakos makabrycznie- najwazniejsze bylo to, ze przez lata bylam systematyczna. a to jednak procentuje ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Johhny Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.07.04, 15:02 Ja na pewien kierunek na UW (w tamtym czasie 10 osob/miejsce) poswiecilem dokladnie jeden dzien. Zrobilem testy z ubieglych lat i wynotowalem na duzej kartce typy bledow jakie popelniam. Poskutkowalo - na egzaminie na caly test zrobilem jeden blad :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeeeeeeer Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.fgnet.dk 28.07.04, 17:53 Od 7 klasy podstawowki olewalem wszystkie prace domowe i uczylem sie tylko do klasowek o fundamentalnym znaczeniu dla przejscia do nastepnej klasy. W liceum nic sie nie zmienilo poza tym, ze srednia spadla mi do ok. 3,1/3,2. Do matury zaczalem sie troche uczyc na tydzien przed egzaminami (w dniu matury nie wiedzialem prawie nic z historii po 1815 np.), ale mialem farta i wylosowalem naprawde latwe pytania (np. z hist. po 1815 - zmiany na mapie uropy po I wojnie swiatowej - wystarczylo otworzyc atlas), co zaskutkowalo dwiema piatkami (z pisemnego pl 3). Na studia zdawalem na UW na socjologie i etnologie, ale po zorientowaniu sie w ilosci zdajacych (5/miejsce na etno, 17 na soc) i wymaganiach (etno- historia+angielski, soc-historia+wos) postanowilem polozyc glowny nacisk na historie (etno) olac zas wos - na egzaminy na socjologie pojsc tylko po to by spotkac sie z kumplami. Tak wiec przez 2 tygodnie powtarzalem historie, kompletnie zapominajac o wosie. W koncu nadszedl czas egzaminow. Przed etnologia bylem makabrycznie zestresowany, do socjologii zas podszedlem ze stosunkiem calkowicie wyluzowanym, polowe odpowiedzi zgadujac, lub dochodzac do nich 'droga dedukcji'. Wychodzac z ostatniego egzaminu pomyslalem sobie 'Boze, alez by bylo smiesznie gdybym sie dostal'. Okazalo sie ze Bog ma poczucie humoru: miejsce w 5 dziesiatce (na ok. 1500 osob) na socu, pierwszej (na ok. 250) na etno. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.dialup.telenergo.pl 28.07.04, 19:45 Na jakie kierunki bedę zdawał, zdecydowałem się mniej więcej dopiero w styczniu i uważam, że sześć miesięcy to na matematykę i fizyke nawet za duzo czasu. Jesli chodzi o matmę, to zrobiłem wiekszośc z zadań ze zbioru "I ty zostaniesz Euklidesem" i wyrobiłem sie z tym do końca marca. Do matury a matmy się nie uczyłem, bo mi specjalnie nie zależało, tyle ze chodziłem na lekcje, ale raczej sie na nich obijałem. Jeśli chodzi o fizyke, to w styczniu, oprócz kinematyki i materiału z czwartej klasy nie umiałem nic. Powtarzalem ok. 2 godzin tygodniowo, przed maturą wyrobiłem sie z powtórkami fizycznymi. W maju zrobiłem sobie przerwę na intensywna naukę polskiego i mało intensywna niemieckiego, matma i fizą nie zaprzątałem sobie głowy. Cały czerwiec za to poświecilem na rozbieniu egzaminów z lat poprzednich z różnych uczelni - ok. 3-4 godziny dziennie. Doastałem sie na informatykę na PW, wiec wysilek nie poszedł na marne. Uważam, ze na nauczenie się matmy ifizyki naprawdę wystrczy pół roku, z zastrzeżeniem co do matemtayki, jeśli nie uczy sie jej od postaw. Fizyki od podstaw mozna się przy intensywnej pracy w dwa miesiace nauczyć. Takie jest moje zdanie. Niestety w dwa miesiace nie da sie nauczyć takich przedmiotów jak historia czy biologia - jest po prostu duzo materiału, który trzeba zapiamietać i nie da sie tego zrobić tak szybko (z własnego doswiadczenia wiem, bo biologii nauczyć sie próbowałem - bezskutecznie, z lekcji pamietałem niewiele, bo i lekcji było niewiele - nie przerobiliśmy nawet polowy materiału). Odpowiedz Link Zgłoś
aniabz Re: ile sie uczyliscie by sie 28.07.04, 20:37 Taaak... zgadzam się z Karolem, ale z jednym małym zastrzeżeniem... Pół roku może wystarczyć na naukę matematyki i fizyki ale tylko pod warunkiem, że w szkole te przedmioty były na wysokim poziomie, a przynajmniej nauczono cię ich podstaw. Gorzej jeśli nie. I sądzę, że wtedy nawet dużo więcej czasu może nie wystarczyć. Albo ... gorzej... kiedy w szkole kładzono nacisk na przedmioty zupełnie 'niekierunkowe' i przez to traciło się masę czasu. No... i dochodzą do tego jeszcze predyspozycje takiego 'ucznia'. Bo niektórym coś wchodzi szybciej, innym wolniej, a jeszcze inni wolą się uczyć na pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tsar Re: ile sie uczyliscie by sie IP: 213.241.38.* 28.07.04, 23:12 16 miesięcy, praktycznie od zera kierunek prawo na uw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miron Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 23:38 ostatnie 20 h przed egzaminem- EPI na UJ Odpowiedz Link Zgłoś
tawananna Re: ile sie uczyliscie by sie 29.07.04, 02:50 Ja ostatnio mawiam, że całe życie ;). Trudno mówić o jakimś konkretnym okresie, przecież zabierając się intensywniej do nauki nasz umysł nie jest - a przynajmniej nie powinien być;) - tabula rasa;). A jeśli chodzi o przygotowania do egzaminów - kiedy teraz sobie to przypominam, jestem pełna podziwu dla siebie, jak to sobie ładnie wymyśliłam;). A poważniej: zdawałam na cztery kierunki: MISH, filologię polską, filologię klasyczną z polską i do KJO na angielski. Rozstrzał może nie największy, ale jednak spory. Do matury z polskiego zaczęłam się uczyć mniej więcej od ferii zimowych - wraz z dobrze ponad 10 osobami z mojej klasy chodziłam na zajęcia do byłej polonistki z naszej szkoły (raz w tygodniu do końca kwietnia). Było warto, bo powtórzyliśmy tam sporą część materiału, do którego w domu już nawet nie zaglądałam. Ogólnie uczyłam się na polski niewiele, wychodząc z założenia, że i tak będę odwoływała się do tych lektur, które dobrze znam, a nie tych, które pośpiesznie przypominałam sobie na miesiąc czy kilka tygodni przed egzaminem. Szaleństwo przedmaturalne ogarnęło mnie jakieś trzy czy cztery dni przed egzaminem, kiedy, jak to zwykle bywa, człowiek odkrywa w swojej wiedzy największe braki :). Piszę o maturze, bo polski był moim przedmiotem "koronnym" na egzaminach wstępnych. Od egzaminu dojrzałości do literatury już właściwie nie zaglądałam - stwierdziłam, że w końcu przygotowałam się na maturę :). Potem w maju uczyłam się jeszcze historii - zdawałam tylko maturę ustną, z podanych zagadnień. Okres przed egzaminem z historii był dla mnie najgorszy, ale jakoś to wszystko opanowałam. Niestety, do czerwca wiedza historyczna zdążyła mi już częściowo wywietrzeć ;). W czerwcu uczyłam się już niewiele i tylko pod kątem charakterystycznych elementów egzaminów wstępnych, tzn. tych, z których nie przygotowywałam się wcześniej. Ten czas poświęciłam głównie na przygotowanie tematów na MISH (na rozmowę wybiera się samodzielnie dwa tematy + lektury do nich; tematy na szczęście miałam już mniej więcej wytypowane w kwietniu, miałam też chyba ze dwie przeczytane książki), na naukę z gramatyki i wiedzy o języku (przygotowywałam się z tego na polonistykę, ostatecznie bardziej przydała mi się na teście na MISH) i na powtórzenie wg zagadnień potrzebnych rzeczy na f. klasyczną i polską - na klasyczną historię antyku wg podanych przez nich zagadnień (ważne o tyle, że na maturze praktycznie jej nie było) + literaturę antyczną i informacje o najważniejszych tłumaczach utworów łacińskich na język polski, na polską - różne dziwne rzeczy w rodzaju opanowanej listy czasopism polonistycznych i kulturalnych wraz z ich tematyką;). Ponadto powtórzyłam gramatykę z angielskiego (do KJO i na filologię klasyczną, gdzie również zdawałam angielski). Historii na MISH nie powtarzałam (był tam test z historii), bo doszłam do wniosku, że materiału jest za dużo, by po raz drugi (a pierwszy po maturze) zabrać się do tego porządnie. Moje metody złe być nie mogły, skoro dostałam się na wszystkie kierunki:). W tym roku było już trochę inaczej (zdawałam na etnolingwistykę i na językoznawstwo z informacją naukową), bo egzaminy wstępne wypadały tuż po sesji (i to po moim najtrudniejszym egzaminie), więc czasu na przygotowanie do nich było niewiele. Egzamin był z wielu przedmiotów: polskiego (ale tylko gramatyki i wiedzy o języku), angielskiego, historii, matematyki. Najsłabiej czułam się przygotowana z historii (nie da się powtórzyć tego w ciagu kilku dni;)) i zrezygnowałam potem ze zdawania tego przedmiotu (była możliwość zdawania tylko matematyki). Polskiego uczyłam się krótko, bo formuła rozmowy z polskiego była konkretna i bardzo przewidywalna - powtórzyłam tylko składnię, z którą na I roku polonistyki nie miałam styczności. Z angielskiego przejrzałam tylko gramatykę, wychodząc z założenia, że słownictwa i tak nie nauczę się przez parę dni. Angielskiego bałam się zresztą najbardziej, bo przez cały rok nie chodziłam na żadne zajęcia z tego języka. Najśmieszniej było z matematyką:), bo nie miałam z tym przedmiotem kontaktu od czasu liceum, na dodatek jeszcze nigdy nie powtarzałam naraz wiedzy z kilku działów :). Ostatecznie udało mi się powtórzyć jakąś 1/3 materiału (w tempie błyskawicznym, bo były to jakieś 2-3 dni mało intensywnej pracy). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Veredico Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 29.07.04, 09:49 Stricte do egzaminu wstepnego uczylem sie kolo 40 czy 50 godzin. Oczywiscie mialem solidne podstawy i zakres materialu byl zbiezny z moimi zainteresowaniami. Dostalem sie na prawo, choc to moze az za szumnie powiedziane bo studiuje juz te materie od 2 lat:) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nickname Re: ile sie uczyliscie by sie IP: 80.51.244.* 29.07.04, 11:06 Uczyłem się już od kołyski, a nawet kiedy jeszcze byłem wewnątrz matki, to prosiłem o książki, ale nie przechodziły przez wyjście na zewnątrz. Potem uczyłem się na pamięć zeszytów mojej prababci i pradziadka. Następnie przepisywałem podręczniki do fizyki, chemii i matematyki. Bardzo to lubiłem. Zawsze, kiedy tylko mogłem uczyłem się wszystkiego, co było pod ręką na pamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
tawananna Re: ile sie uczyliscie by sie 29.07.04, 12:36 I dostałeś sie na studia? Bo uczenie się na pamięć to coś nie najlepsze metoda... ;P ;) Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: ile sie uczyliscie by sie 29.07.04, 14:40 mi zaś przepona się turla Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DAMIAN Re: ile sie uczyliscie by sie IP: 217.8.186.* 29.07.04, 15:46 jak ja zdawalem na WSSE (www.wsseuczelnia.edu.pl) to nie musiałem sie uczyc. Bez egzaminów na PIERWSZY POLSKI UNIWERSYTET OTWARTEGO KSZTAŁCENIA NA ODLEGŁOŚĆ W WARSZAWIE Odpowiedz Link Zgłoś
rr.richelieu Re: ile sie uczyliscie by sie 29.07.04, 15:57 wiesz co ja ci mogę teraz zrobić? wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
romi00 Re: ile sie uczyliscie by sie 29.07.04, 16:43 nie wiem!!! to nie jest reklama glupia dziewucho Odpowiedz Link Zgłoś
r.richelieu Re: ile sie uczyliscie by sie 29.07.04, 16:45 nie jest reklama lecz spam wiesz co to spam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiem Re: ile sie uczyliscie by sie IP: 217.8.186.* 29.07.04, 16:46 wiem bye bye Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajakbujasie Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 14:14 Hm. Tak mysle, ze okolo 1300 godzin nauki :) BLE ... Dostalam sie na psychologie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studencik Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.04, 11:14 w takim razie jak wygladal wasz "normalny" dzień(tydzień) w szkole średniej?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eM Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.markom.krakow.pl / *.markom.krakow.pl 30.07.04, 11:52 zapewne tak jak Twoj - nieco wiecej pracy bylo w 4-ej klasie (terazniejszej 3- ciej)- ale to taka specyfika ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddr Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.man.busko.pl 30.07.04, 11:55 heh jakies 10 miesiecy czyli 4 klasa.. to w zupelnosci wystarcza.. prawo UW a normalny dzien? no od niedzieli do czwartku komp i nauka, a piatek, sobota odpoczynek :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.tarchomin.pl / *.crowley.pl 30.07.04, 19:52 zaczelam sie uczyc tak: na uw 2 dni przed egzaminami i nic z tego nie wyszlo a na sggw tydzien przed i jestem! ale bylam pod kreska i fartem sie udalo bo duzo osob zrezygnowalo. radze sie uczyc co najmniej z miesiecznym wyprzedzeniem:) Odpowiedz Link Zgłoś
kaiko84 Re: ile sie uczyliscie by sie 30.07.04, 22:25 przez średnią szkołę prawie w ogóle i za pierwszym podejściem się nie dostałem tam gdzie chciałem. Za drugim podejściem zacząłem się uczyć tak na pół roku przed egzaminami (ale na prawdę ostro) codziennie po kilkanaście/kilkadziesiąt zadań i mimo śladowych ilości wiedzy wyniesionych z liceum (ale przez 6 miechów się na prawdę bardzo dużo nauczyłem) przyjęli mnie na UJ informatykę :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opryszek Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 14:56 jestes na UJ na informatyce to może sie spokamy bo na mnie sie nie poznali heh i przyjeli. a tak wogóle to przez całe liceum sie obijałem dopiero gdzies w po feriach zaczałem sie uczyć matmt i to tez tak nie nonstop tylko co pare dni i to wystarczyło dostaełm sie na uj i na umk na informatyke. Do egazminów to mi sie wyrzut na sumieniu robił ze sie opieprzałem całe liceum ale jak juz mnie przyjeli to uważam że nie warto było sie tyle uczyc heh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muesli Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.ntvk.com.pl / 195.116.93.* 05.08.04, 14:32 niemieckiego tak na serio - od 2 LO i poszlam na 2-tygodniowy kurs przygotowawczy przed egzaminami, a polski nigdy nie sprawial mi trudnosci, wiec na powtorki przed matura, no a potem bezposrednio przed egzaminami :) i dostalam sie na germanistyke - na UJ i UWr :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ksena Re: ile sie uczyliscie by sie IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 05.08.04, 22:09 Dostałam się za pierwszym razem na prawo na UW.Faktycznie uczyłam się 1 miesiąc intensywnie. Odpowiedz Link Zgłoś