Dodaj do ulubionych

A ile wydajecie na kosmetyki i chemie?

IP: *.psi.ch 18.09.04, 18:15
Temat jedzenia mamy juz przerobiony na wszystkie mozliwe sposoby, wiec moze
teraz pdyskutujmy o kosmetykach. Ile miesiecznie schodzi wam na kosmetyki i
tzw. chemie gospodarcza? Jakich marek uzywacie? Ktore kosmetyki uwazacie za
zbedny luksus (mam nadzieje ze nie dezodorant ;)), a ktore stosujecie
regularnie i uwazacie za niezbedne?

I jeszcze pytanie do richelieu i innych specjalistek od
wydawania/oszczedzania pieniedzy. Od jakiej kwoty wydanej na kosmetyki
miesiecznie mozna sie zaliczac do grupy rozpieszczonych, bezmyslnych,
ogarnietych mianem konsumpcji dzidziusiow?
Obserwuj wątek
    • Gość: użyszkodniczka kosmetyki ok. 300 zł IP: *.pl / 217.173.202.* 18.09.04, 18:19
      chemia - nie licze takich groszy
      • Gość: studentka Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: *.psi.ch 18.09.04, 18:34
        Na chemie tez troche idzie: dobry proszek, plyn do plukania, domestos, ale
        rzeczywiscie w porownaniu z wydatkami na kosmetyki to male piwo.

        Mi na kosmetyki scodzi troszke mniej niz tobie, ale tez uzbieralaby sie
        okragla sumka. Nie wiem nawet jak to policzyc, bo takie rzeczy jak np. puder
        (ok.130zl) czy tusz do rzes (ostatni 115zl) kupuje sie raz na jakis czas i
        starczaja na dosc dlugo.

        Kosmetyki do makijazu oraz kremy pod oczy i do twarzy staram sie kupowac ze
        sredniej polki. Lubie kosmetyki la roche posay - uwazam, ze sa skuteczne i
        bezpieczne w stosowaniu. Kupowania najtanszych kosmetykow, zeby tylko
        zaoszczedzic uwazam za wywalanie pieniedzy w bloto - po co kupowac cos, co i
        tak w ogole nie dziala, a jeszcze moze podraznic skore?? To samo z kosmetykami
        do makijazu - nie znosze topornych podkladow, walkujacych sie pudrow czy
        osypujacych po kwadransie tuszy do rzes ze zle wyprofilowana szczoteczka. Co
        jakis czas wiekszy wydatek stanowia perfumy, ale uzywam ich oszczednie i
        starczaja mi niemal na rok. Aha nie uzywam cieni do powiek, rozu, szminek, a
        jedynie blyszczyka do ust i czarnego tuszu.

        Natomiast oszczedzac staram sie na zelach pod prysznic i balsamach do ciala.
        Od nich nie wymagam cudow i zadowalam sie ziaja, nivea, bielenda itp.
        • Gość: Richelieu* Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: 195.117.90.* 18.09.04, 18:42
          i kto tu jest stara rura? ja nie używam kremu pod oczy jeszcze
          ha
          ;)

          ps. stara rura nie wymaga specjalnego traktowania, wystarczy papier ścierny i
          farba do krycia rdzy
          • Gość: studentka Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: *.psi.ch 18.09.04, 18:44
            jesli nie odrozniasz starej rury od kobiety zadbanej, to nie mamy o czym
            rozmawiac
          • Gość: użyszkodniczka Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: *.pl / 217.173.202.* 18.09.04, 18:47
            strach pomyśleć ja ty będziesz wyglądać za 10 - 20 lat
            niedożywiona, zanidbana....

            w dbaniu o swoje zdrowie i urodę najważniejsza jest *prewencja* i paradoksalnie
            najtańsza
            • Gość: Richelieu* Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: 195.117.90.* 18.09.04, 18:59
              nazwano mnie starą rurą, hehe, stąd ten przytyk do stosowania kremu pod oczy
              przez 20-25 latki, bo ja nie używam. Mam skórę normalną z tendencją do
              przetłuszczania więc może to dlatego.

              i krem pod oczy może być kolejnym hitem (coś łatwo mi idzie w wymyślaniu hitów)
              20-25-latce potrzebny jest krem pod oczy? po co? krem na pryszcze czasem
              jeszcze jest potrzebny, a nie krem pod oczy.

              • Gość: studentka Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: *.psi.ch 18.09.04, 19:11
                widze ze kompletnie nie masz pojecia nie tylko o zdrowym odzywianiu i
                gotowaniu zup, ale takze o pielegnacji urody

                oswiece cie zatem (w ramach dobrego uczynku na dzisiaj): w wieku 20 lat dobrze
                jest zaczac stosowac krem nawilzajacy(!!!) pod oczy - w przeciwnym razie
                przeciwzmarszczkowy bedzie potrzebny baaaardzo szybko
                • Gość: MASAKRA Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 19:17
                  i kto teraz pokocha nasza rr???
                  ja nawet patykiem nie tkne...
                  • Gość: studentka Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: *.psi.ch 18.09.04, 19:25
                    jasne, patyka trzeba szanowac i byle kogo nie tykac, bo drugi juz nie urosnie
                    :(
                  • Gość: Richelieu* Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: 195.117.90.* 18.09.04, 19:36
                    a pozwoliłam Ci się dotykać? w ucho dostaniesz a nie tknienie
                • Gość: Richelieu* Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: 195.117.90.* 18.09.04, 19:35
                  no ciekawe, strasznie wydelikacone macie te skórki pod oczami. U mnie nie ma
                  śladu zwiotczenia, cieni ani worów.

                  może jeszcze krem do rąk? studentka pierze tylko swoje gacie, a już się matwi w
                  wieku 20-lat że rączki ma zniszczone. Autentycznie widziałam jak wspólnie
                  kokoszki avonowe czy inne oriflamowe wyjmowały swoje kremy i dawaj wcierać.
                  Wiem, że to badziewiaste firemki, ale jakże popularne wśród studentek
                  • Gość: użyszkodniczka Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: *.pl / 217.173.202.* 18.09.04, 19:40
                    masz rację, że to badziewiaste firemki, polecam ci krem do rąk guerlaina za 140
                  • Gość: studentka Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: *.psi.ch 18.09.04, 19:48
                    studentka nie nosi gaci tylko majtki, a pierze w pralce automatycznej (tak tak
                    jest taki wynalazek)
                  • Gość: studentka Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: *.psi.ch 18.09.04, 19:54
                    no ciekawe, strasznie wydelikacone macie te skórki pod oczami. U mnie nie ma
                    > śladu zwiotczenia, cieni ani worów.


                    bo na lusce nie robia sie cienie, worki ani zwiotczenia
                    • Gość: Richelieu* Re: kosmetyki ok. 300 zł IP: 195.117.90.* 18.09.04, 20:04
                      pomyśl czy Twój luby nie nazywa Cię czasem "rybciu" a potem zastawów się
                      dlaczego
        • eirenne Re: kosmetyki ok. 300 zł 18.09.04, 19:43
          Ślicznie się chwalisz, och, ach :))))
    • Gość: Richelieu* Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: 195.117.90.* 18.09.04, 18:32
      proszki/płyny do prania - co miesiąc nowa 3-kilówka, trzeba często prać fartuch
      babci klozetowej
      mydła - 1 na tydzień, czym bardziej zasadowe tym lepiej
      krem na zmaszczki - 7,5 zł
      krem na cellulitis - 8,5 zł
      krem na rozstępy - 8,5 zł
      krem na pryszcze - 7,5 zł
      szampon do prania peruk - 4 zł
      pasta do sztucznej szczęki - 2 zł
      krem do usuwania zarostu - 8,5 zł
      • Gość: użyszkodniczka Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: *.pl / 217.173.202.* 18.09.04, 18:38
        > pasta do sztucznej szczęki - 2 zł

        dobrze ci radze, załuż fundusz oszczędnościowy na corega tabs
        • Gość: studentka Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: *.psi.ch 18.09.04, 18:40
          a po co tak marnowac pieniadze? ja sugeruje zeby richelieu zainwestowala w
          mikser i jadla tylko zmiksowane zupki i wywalila sztuczna szczeke, bo za duze
          wydatki sie z nia wiaza
          • Gość: użyszkodniczka Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: *.pl / 217.173.202.* 18.09.04, 18:45
            studentko, nie ma sensu miksować wody (zobacz przepisy na zupoy richelieu)

            jej ta szczęka chyba potrzebna do uśmiechania się, może też służyć jako
            kasownik [...]
            • Gość: studentka Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: *.psi.ch 18.09.04, 19:17
              racja, bije sie w piersi, mea culpa, nie pomyslalam

              ale to swietna wiadomosc - richelieu nie musi inwestowac ani w mikser ani w
              corega tabs ani nawet w paste do szczeki

              napijmy sie winka z tej radosnej okazji :) (bo podobno jak jest swieto i
              okazja to mozna;) )
      • Gość: inny nudziarz buahahahahaha IP: *.serverplus.com / 64.90.204.* 18.09.04, 19:57
        zarost mnie powalil :D
        • Gość: Richelieu* Re: buahahahahaha IP: 195.117.90.* 18.09.04, 20:03
          a żeby było jeszcze śmieszniej to wydatek konieczny gdy dziewczyna używa kremu
          depilacyjnego zamaist elektrycznego delilatora lub maszynki do golenia
          bo włosy na nogach to też jakby zarost ;D
          • Gość: dt Re: buahahahahaha IP: *.autocom.pl 18.09.04, 20:05
            mówiłem o swoim zaroście męskim.a jest męski, bo ja jestem męski:-)
          • Gość: U. ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 20:07
            Czegoś tu nie chwytam? Czyli trzeba używac maszynki do golenia a nie kremu? Bo
            inaczej będzie zarost?
            • Gość: Richelieu* Re: ? IP: 195.117.90.* 18.09.04, 20:12

              wśród absurdalnych produktów, które wymieniłam, jest i krem na zarost, który
              kojarzyć się może (prawidłowo zresztą) z zarostem na twarzy, co w przypadku
              kobiet wskazuje na hm, kłopoty hormonalne? Jednak kremem na zarost można też
              uznać krem do depilacji, a to jest już zupełnie zwyczajne
              • Gość: U. Re: ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 20:14
                Aha.

                OK, ja chodzę na wosk. Maszynka to z lekka średniowieczna metoda.
                • Gość: inne nudziarze Re: ? IP: *.serverplus.com / 64.90.204.* 18.09.04, 20:18
                  ja myslal o depilacji twarzy, ponoc bardzo skuteczna metoda, ale zaden znany mi
                  chlop nie probowal jeszcze :) moze czas przejsc na czat albo irc ? :P
                • Gość: Richelieu* Re: ? IP: 195.117.90.* 18.09.04, 20:19
                  i ok, nie wiem ile kosztuje, ale gdyby policzyć wszystkie maszynki zużyte w
                  czasie 1 wizyty na woskowanie pewnie cena niewiele różniłaby się.
      • wegetujaca.vegeta Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? 19.09.04, 12:51
        > krem na zmaszczki - 7,5 zł
        > krem na cellulitis - 8,5 zł
        > krem na rozstępy - 8,5 zł
        > krem na pryszcze - 7,5 zł
        > szampon do prania peruk - 4 zł
        > pasta do sztucznej szczęki - 2 zł


        a widzisz? gdybys sie zdrowo odzywiala, to celluilitisu by nie bylo, i zeby
        bylyby wlasne, i wlosy na glowie.
    • Gość: dt Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: *.autocom.pl 18.09.04, 19:32
      ojej.też dużo.chyba ze 100 zł miesiecznie.na szczęscie nie sprzatamy zbyt
      często,więc domestos nam wystarcza na pół roku.no ale balsam po goleniu,
      pianka, nożyki do golenia, pasta do zębów wrazliwych na dotyk:-), i takie
      inne.....ojej....za dużo
    • eirenne Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? 18.09.04, 19:40
      > ogarnietych mianem konsumpcji dzidziusiow?

      Napisz to jeszcze raz, ale po polsku, wtedy podyskutujemy:)
      • Gość: studentka Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: *.psi.ch 18.09.04, 19:50
        to ze taka tepa osoba nie zrozumiala, akurat ani troche mnie nie dziwi

        idz lepiej gotowac zupe albo robic pierogi - to zajecia na miare twego
        INTELEKTU
        • Gość: Richelieu* Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: 195.117.90.* 18.09.04, 19:59
          "ogarniętych mianem konsumpcji dzidziusiów"

          co to jest miano konsumpcji dzidziusiów? miano i nie skonsumowano? no patrz

          intelektu?
          pani się na studia doktoranckie zapisała? łał



          ps. post jest poniżej pasa, ale zaczynasz już bluzgać "tępotą" w stosunku do
          eirenne
          • Gość: użyszkodniczka te, moderatorka uważaj sobie, bo IP: *.pl / 217.173.202.* 18.09.04, 20:06
            zaraz zaczniesz być wulgarna, ja to ty
            • Gość: Richelieu* Re: te, moderatorka uważaj sobie, bo IP: 195.117.90.* 18.09.04, 20:08
              nie zacznę, założyłymy się? o co?
              • Gość: U. grant IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 20:16
                Richelieu, to co z tym grantem w kontekście pracy w szkole?

                Bo sie nie możemy doczekać w wątku jedzeniowym.
                • Gość: Richelieu* Re: grant IP: 195.117.90.* 18.09.04, 20:30
                  Nie starałam się o grant dotychczas, bo autentycznie wszystko czego
                  potrzebowałam dostałam. Wiem natomiast na co dostawali granty inni. Jak
                  mówiłam, aparatura, próbki, programy kom., nawet komputer. Kontekst pracy w
                  szkole jest taki, że grantu na opłacenie czynszu raczej się nie dostanie, choć
                  w gruncie rzeczy niektórym byłby pomocny. Projekt badawczy (szumna nazwa, heh)
                  oczywiście podlega pod granty, ale bez przrdstawienia dokładnego kosztorysu
                  figa. A w nim umieszcza się nie opłatę za wodę czy prąd w domu, ale cena
                  urządzenia.

                  i to nie jest forum doktoranci, naprawdę

                  • Gość: U. Re: grant IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 20:39
                    ????!!!!

                    A więc studia doktoranckie to nie studia i nie podpadają pod Forum Studia?
                  • Gość: użyszkodniczka Re: grant IP: *.pl / 217.173.202.* 18.09.04, 20:40
                    nie starała się - bidactwo ;(((

                    znaczy, że g*** robisz na tych studiach, skoro ci kasa na badania nie potrzebna.

                    z ta wodą i kosztorysem mogłabyś sobie darować, chyba że koleżankom kucharkom
                    chciałaś objaśnić to o.k.
                    • Gość: Ula Re: grant IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 20:47
                      A może Forum Studia jest tylko dla pokornych pierwszoroczniaków, którzy mają do
                      pani Richelieu pytanie, czy kapcie mają przynieść w worku z muchomorkiem na
                      rozpoczęcie roku? A doktoranci niemile widziani, bo za trudne pytania zadają i
                      obniżają autorytet pani Richelieu?

                      PS. ale coś niekonsekwencję tu widzę, bo na pytanie Ile wydajecie na STUDIACH?
                      Richelieu od razu się wyrwała do odpowiedzi, uznając, że jej to też dotyczy, a
                      przecież to nie forum doktoranci - to jak to w końcu jest?
                      • Gość: Richelieu* Re: grant IP: 195.117.90.* 18.09.04, 20:54
                        skąd wiesz, że nie jestem studentem, no skąd? nie można mieć pełnego etatu, ale
                        nikt nie zabroni szlajać się po studiach dla grupy wiekowej 19-24, czyli prawie
                        dla mnie
                        • Gość: Ula Re: grant IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 20:59
                          Droga Richelieu, pytam konkretnie: czy Forum Studia jest zamknięte dla
                          studentów studiów doktoranckich, PhD students czy jak to tam jeszcze w innych
                          językach zwą?
                    • eirenne Re: grant 18.09.04, 20:57
                      Hihi, następna artystka, która naiwnie, aczkolwiek nieco buńczucznie wypowiada domorosłe opinie o istocie studiów doktoranckich:) Wiesz, że można napisać unikalną na skalę niemalże europejską pracę doktorską, bez żadnego dofinansowania prócz stypendium? Kasa to jedno, ale talent i pasja naukowca jest nieprzeliczalne i niestety tym samym niedostępne dla każdego. A właśnie na tym się opiera dobra praca doktorska.
                      • Gość: użyszkodniczka Re: grant IP: *.pl / 217.173.202.* 18.09.04, 21:15
                        tja, erienne
                        napisać, napisać.....
                        siąść wymyślić jakaś idee i napisać LOL zaiste unikalne by musiało to być LOL
                        badania się same zrobią za darmo, ksiązki i żurnale też same przylecą zza
                        ocenau bezpłatnie

                        jeśli o mnie chodzi to nie_wypowiadam_się_na_temat_studiów_doktoranckich,
                        tylko na temat wiarygodności tożsamości forumowej richelieu. poniała?
                        i niech ci do głowy przypadkiem nie przyjdzie, że sama jestem kimś podobnym to
                        tego za kogo richelieu się tutaj podaje. absolutnie NIE.
                        • Gość: Richelieu* konserwator powierzchni płaskich IP: 195.117.90.* 18.09.04, 21:24
                          oczywiście, jestem konserwatorem powierzchni płaskich w szaletach miejskich i
                          to ja nie wiem dlaczego nikt mi nie wierzy
                        • eirenne Re: grant 18.09.04, 22:10
                          Nie znając się na specyfice studiów doktoranckich, nie możesz choćby z tego jednego powodu prawidłowo ocenić prawdziwości słów Richelieu, więc ustalanie przez Ciebie jej tożsamości jest działaniem zbędnym i funta kłaków wartym:)

                          I mogę Cię zapewnić, ze ABSOLUTNIE nie przyszło mi do głowy, że w jakikolwiek sposób jesteś podobna do Richelieu, skąd ten pomysł?????????? :-DDDDD
                          • Gość: użyszkodniczka Re: grant IP: *.pl / 217.173.202.* 18.09.04, 22:13
                            :)))))))))))
                            widzisz erienne, jesteś po prostu gł.....
                            tzn. b.naiwną osóbką
                            • Gość: Richelieu* Re: grant IP: 195.117.90.* 18.09.04, 22:21
                              zawsze używasz inwektyw gdy brak Ci argumentu? przecież nie na tym polega
                              dyskusja
                              bądź dobrym dyskutantem, pliiz
                            • eirenne Re: grant 18.09.04, 23:05
                              :)))))
                              no, ale na szczęście trafiłam na uświadomioną;-DDDDDDDDDDD

                              Podaj, mnie naiwnej, 5 merytorycznych argumentów potwierdzających tezę, że Richelieu w postach o sobie kłamie:) Ale wiesz, takich przekonujących, nie w stylu "kłamie, bo jest głupia", "kłamie, bo mam ochotę komuś nawrzucać", "kłamie, bo kłamie i już, a ty eIRenne idź lepić pierogi"- te, przyznaj sama, nie są zbyt udane:)
                              • Gość: użyszkodniczka Re: grant IP: *.pl / 217.197.72.* 18.09.04, 23:17
                                wiesz lala, argumentów padło wiele, a na twoją umiejętność czytania nic nie
                                porwdzę :(
                                mogę tylko współczuć
                                • eirenne Re: grant 18.09.04, 23:25
                                  phi
                                  na Twoją umiejętność rozumowania też nic nie poradzę, ale nie smucę się z tego powodu

                                  wymigujesz się, ot co:)
                      • Gość: studentka I ZNOWU WSZYSTKO CI SIE POMYLILO IP: *.psi.ch 19.09.04, 09:34
                        Bez srodkow na badania naukowe, ksiazki i czasopisma, to mozna napisac jedynie
                        dobra POWIESC a nie prace doktorska.
                        • eirenne Re: I ZNOWU WSZYSTKO CI SIE POMYLILO 19.09.04, 13:40
                          Ale przecież Ty nie napisałaś w życiu jeszcze żadnej pracy doktorskiej (o ile
                          TWOJA tożsamośc forumowa jest prawdziwa i nie kłamiesz o rozpoczynaniu w
                          październiku studiów doktoranckich). Więc może umówmy się na tym forum za rok i
                          wtedy porozmawiamy sobie o realiach, o których póki co masz blade pojęcie:) A
                          realia są takie, że biblioteka uczelniana w Polsce ma psi obowiązek sprowadzić
                          Ci książkę nawet z Antarktydy ZA DARMO, nawet jeśli interesuje Cię jeden
                          rozdział, ba- możesz nawet nie znać autora, zapewniam Cię, że biblioteka będzie
                          na tyle miła, że przeprowadzi małe śledztwo i znajdzie autora, zadzwoni do
                          Ciebie i grzecznie zapyta, czy aby na pewno właśnie to Cię interesuje:) To samo
                          się tyczy czasopism. Co do badań, o ile wiem, w Polsce istnieje pewie system, że
                          doktoranci mają regularne zajęcia na magisterskich i bywa, że badania
                          przeprowadzają studenci studiów magisterskich w ramach praktyk. Tak jest na
                          pewno na znajomym uniwersytecie, a chyba i na politechnice. Aha i apropos
                          politechniki, to mogę podać przykład mojego męża, który pisząc pracę
                          MAGISTERSKĄ, dostał ze Stanów ZA DARMO układy warte niezłą sumkę i nawet nie
                          musiał płacić za kuriera, mało tego, dostał ich więcej niż prosił!
                          Pewnie, są i wydatki, ale w końcu dostaje się to stypendium, istnieje coś
                          takiego, jak możliwość dofinansowania przez macierzystą uczelnię, na przykład
                          wyjazdu na konferencję naukową, bądź zakupu czegoś niezbędnego, choćby układów
                          elektronicznych czy czegokolwiek. Ale zapewniam Cię, ze jest mnóstwo możliwości
                          zdobycia materiałów bez zaglądania do kieszeni. Ma się promotora, który też jest
                          od tego, zeby Ci ułatwić pisanie, który może Ci udostępnić materiały.
                          I na koniec jedno. Jeśli nie masz talentu i umiejętności i wiedzy, to kasa nie
                          pomoże Ci za bardzo w napisaniu porządnej pracy doktorskiej. I dlatego nie ma
                          wielu wybitnych prac. Zresztą podejrzewam, że z czasem będzie coraz mniej, bo
                          powoli znaczenie doktoratu tez się dewaluuje. Poczekajmy, aż szkoły prywatne
                          dostaną uprawnienia, wtedy będzie jazda i przekonamy się, że nie ma korelacji
                          między zasobnością portfela i wartością pracy.

                          PS. Oczywiście- z kasą pracuje się o wiele łatwiej. Zaznaczam ów fakt, bo zaraz
                          ktoś mi zarzuci, że namawiam do ascezy heh:)

                          PS2. Niedługo nakładem wydawnictwa UW wyjdzie w formie książki praca doktorska,
                          która powstała bez żadnych grantów. Zapewniam, że studenci pewnego kierunku będą
                          musieli znać ją niedługo lepiej niż Biblię, jeśli będą chcieli coś znaczyć w
                          swojej dziedzinie:)
                          • Gość: uzyszkodnik Re: I ZNOWU WSZYSTKO CI SIE POMYLILO IP: *.pl / 217.173.202.* 19.09.04, 14:06
                            Wiesz lala, masa prac powstala _bez_zadnych_grantow, bo ludzie sami je sobie
                            finansowali, ew. nie potrzebowali kasy, gdyz prace z filozofii np. o Kancie
                            mozna napisac tanio. Co innego, jesli robi sie bardzo specjalistyczne rzeczy w
                            naukach empirycznych, wtedy koszty są, ale co ja tam bede tłumaczyć pannicy
                            która sądzi że ksiażki się sprowadza z antarktydy, a wynagrodzenie (wide długi
                            watek) powinno być wyższe dla kandydatów z pochodzeniem robotniczo - chłopskim.
                            Sorry mała, jesteś z innej bajki.
                            • Gość: uzyszkodnik Re: I ZNOWU WSZYSTKO CI SIE POMYLILO IP: *.pl / 217.173.202.* 19.09.04, 14:17
                              na zakonczenie tej żenującej pogawędki dodam, że faktycznie można nieraz
                              wyżebrać materiały od lepiej sytuowanych kolegów z zachodnich ośrodków
                              akademickich, ale na litość boską nie przedstawiajmy tej sytuacji jako
                              zwyczajowej procedury. na temat sprowadzania książek z antaktydy: no comment.
                            • eirenne Re: I ZNOWU WSZYSTKO CI SIE POMYLILO 19.09.04, 22:31
                              :-))) Szalenie miło się z Tobą dyskutuje:-DDDDDDD

                              Na politechnice nie pisze się prac z filozofii, ale właśnie z nauk empirycznych,
                              do których niewątpliwie zaliczamy elektronikę. Aby otrzymać dyplom na kierunku
                              elektronika, należy przeprowadzić szereg doświadczeń, do których są potrzebne
                              specjalistyczne układy, a te z kolei albo kupuje uczelnia (i to odbywa się w
                              ramach tzw dofinansowania), albo sami producenci je przysyłają nieodpłatnie, a
                              nieodpłatnie dlatego m.in. że opłaca im się dać komuś swój produkt do DARMOWEGO
                              przetestowania. Tak właśnie jest na wydziale mojego męża, uczelnia utrzymuje
                              bliskie kontakty z firmami i jest to z pewnością korzyść obustronna nie mająca
                              nic wspólnego z żebractwem.

                              Metafory z Antarktydą nie rozumiesz, więc wyjaśnię prosto- biblioteka może
                              sprowadzić książkę z dowolnego miejsca na świecie, jeśli tej książki
                              potrzebujesz! Nie wiem, w jakim świecie żyjesz, jeśli nie umiesz tego pojąć i
                              przyjąć do wiadomości.

                              Podaj CYTAT, w którym twierdzę, ze wyższe zarobki należą się osobom o określonym
                              pochodzeniu.

                              Aha, mogłabym Ci jeszcze ślicznie wytłumaczyć, że tzw grant i dofinansowanie są
                              zupełnie różnymi sprawami, ale zapewne wiesz to doskonale:-DDDDD
                              • Gość: uzyszkodnik Re: I ZNOWU WSZYSTKO CI SIE POMYLILO IP: *.pl / 217.173.202.* 20.09.04, 12:41
                                sorry erienne, ale naprawde nie mam ochoty na rozmoawe z osobka, ktora nie
                                widzi roznic miedzy naukami podstawowymi i stosowanymi
                          • wegetujaca.vegeta Do eirenne 19.09.04, 22:52
                            z regulaminu biblioteki jagiellonskiej:
                            zwroc uwage na punkt 33

                            §31

                            Biblioteka Jagiellońska umożliwia korzystanie ze zbiorów bibliotek
                            zamiejscowych dla celów naukowych drogą wypożyczania międzybibliotecznego:

                            nauczycielom akademickim Uniwersytetu Jagiellońskiego,
                            studentom Uniwersytetu Jagiellońskiego dla określonych prac,
                            osobom pracującym w krakowskich instytucjach naukowych nie prowadzących
                            wypożyczania międzybibliotecznego zamiejscowego,
                            osobom pracującym naukowo, nie związanym stosunkiem służbowym z żadną
                            instytucją naukową i zamieszkałym na stałe w Krakowie .
                            §32
                            Biblioteka Jagiellońska sprowadza materiały biblioteczne (jednorazowo 4
                            pozycje), których nie posiadają biblioteki krakowskie, głównie o tematyce
                            odpowiadającej zakresowi nauk reprezentowanych na Uniwersytecie Jagiellońskim.
                            Sprowadzone dzieła udostępnia się tylko na miejscu, w wyznaczonych czytelniach.

                            §33

                            Za sprowadzanie książek z bibliotek zagranicznych Biblioteka pobiera opłatę,
                            której wysokość uzależniona jest od kraju wypożyczającego książkę. Przeznaczona
                            jest ona na pokrycie kosztów wypożyczenia, a jej wysokość regulują odrębne
                            przepisy.



                            Opłaty za sprowadzanie książek:

                            z krajów Europy (poza Wlk. Brytanią) 45 zł
                            z Wielkiej Brytanii 80 zł
                            z USA, Australii i pozostałych krajów 60 zł

                            Opłaty za sprowadzenie kserokopii ze zbiorów bibliotek zagranicznych:

                            do 20 stron: 32 zł. (równowartość 1 vouchera)
                            powyżej 20 stron: wg otrzymanego przez BJ rachunku


                            dane pochodza ze strony: www.bj.uj.edu.pl

                            a tekst, ze biblioteka ma "psi obowiazek" sprowadzac ksiazki studentom swiadczy
                            wlasnie o roszczeniowej postawie
                            • eirenne Re: Do eirenne 19.09.04, 23:02
                              Hihi
                              Ok, BJ bierze kasę, ale to chyba biblioteka prezentuje postawę roszczeniową w
                              tym wypadku:)
                              Nie będę pytać, jak się ma ten punkt w praktyce:)
                              • wegetujaca.vegeta Re: Do eirenne 19.09.04, 23:07
                                eirenne napisała:

                                > Hihi
                                > Ok, BJ bierze kasę, ale to chyba biblioteka prezentuje postawę roszczeniową w
                                > tym wypadku:)

                                chyba jednak nie. wyslanie ksiazki po prostu kosztuje.

                                > Nie będę pytać, jak się ma ten punkt w praktyce:)

                                a dlaczego praktyka mialaby wygladac inaczej niz oficjalny regulamin?
                                • eirenne Re: Do eirenne 19.09.04, 23:30
                                  Bo na przykład w regulaminie biblioteki UŁ także jest zapis o konieczności
                                  pokrywania kosztów sprowadzania książek, tymczasem żadna ze znanych mi osób tych
                                  kosztów nie ponosiła.
                            • eirenne Re: Do eirenne 19.09.04, 23:11
                              Ale:

                              Cennik usług specjalnych Biblioteki Jagiellońskiej
                              IV.

                              Za udostępnienie obiektów do reprodukcji, filmowania lub celów wystawienniczych
                              nie pobiera się opłat od:

                              1. bibliotek, archiwów i muzeów działających na podstawie odpowiednich ustaw
                              2. osób przygotowujących prace magisterskie, doktorskie i habilitacyjne
                              3. instytucji i osób wykorzystujących odbitki, filmy itp. do zajęć dydaktycznych

                              oraz:

                              VIII.
                              Zasady ogólne

                              # Dyrektor Biblioteki w szczególnych przypadkach może zmniejszyć lub całkowicie
                              zwolnić z opłat, jak również zadecydować o ich podniesieniu.

                              Z tejże strony:)
                              • wegetujaca.vegeta Re: Do eirenne 19.09.04, 23:17
                                eirenne napisała:

                                > Ale:
                                >
                                > Cennik usług specjalnych Biblioteki Jagiellońskiej
                                > IV.
                                >
                                > Za udostępnienie obiektów do reprodukcji, filmowania lub celów
                                wystawienniczych
                                > nie pobiera się opłat od:
                                >
                                > 1. bibliotek, archiwów i muzeów działających na podstawie odpowiednich
                                ustaw
                                > 2. osób przygotowujących prace magisterskie, doktorskie i habilitacyjne
                                > 3. instytucji i osób wykorzystujących odbitki, filmy itp. do zajęć
                                dydaktycz
                                > nych

                                ale co to ma wspolnego ze sprowadzaniem ksiazek z innych bibliotek?
                                przeczytaj jeszcze raz uwaznie, to co sama zaytowalas.

                                > oraz:
                                >
                                > VIII.
                                > Zasady ogólne
                                >
                                > # Dyrektor Biblioteki w szczególnych przypadkach może zmniejszyć lub
                                całkowicie
                                > zwolnić z opłat, jak również zadecydować o ich podniesieniu.
                                >
                                tak, na pewno dyrektor robi tak w przyapdku kazdego studenta :) to
                                przeciez "psi obowiazek" biblioteki:)
                              • wegetujaca.vegeta Re: Do eirenne 19.09.04, 23:19
                                Biblioteka UW tez ma "postawe rozczeniowa" LOL

                                www.buw.uw.edu.pl/info/cenniki/cenyspec.htm
                                • Gość: Richelieu* Re: Do eirenne IP: 195.117.90.* 19.09.04, 23:28
                                  czy to nie przyssanie się do wyrażenia "psi obowiązek"?
                                  pliiz, nie bądźmy pijawkami
                                • eirenne Re: Do eirenne 19.09.04, 23:33
                                  Poproszę moją siostrę, która tam wykłada, o odpowiedź, ile razy płaciła za
                                  sprowadzenie książki i powiem wam, co odpowiedziała:)
                                  • Gość: U. Re: Do eirenne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 23:36
                                    ściany kafelkami?
                                  • Gość: uzyszkodnik Re: Do eirenne IP: *.pl / 217.173.202.* 20.09.04, 12:47
                                    ok erienne, masz uczona siostre i meza, ale zrozum ze samo przebywanie w
                                    otoczeniu osob uczonych nie sprawi ze sie do nich upodobnisz
                  • Gość: studentka Re: grant IP: *.psi.ch 19.09.04, 09:39
                    Kontekst pracy w
                    > szkole jest taki, że grantu na opłacenie czynszu raczej się nie dostanie,
                    choć
                    > w gruncie rzeczy niektórym byłby pomocny. Projekt badawczy (szumna nazwa,
                    heh)
                    > oczywiście podlega pod granty, ale bez przrdstawienia dokładnego kosztorysu
                    > figa. A w nim umieszcza się nie opłatę za wodę czy prąd w domu, ale cena
                    > urządzenia.


                    To chyba oczywiste, ze granty sa przyznawane na konkretne programy badawcze i
                    ze trzeba przedstawic dokladny kosztorys. Na oplacenie czynszu masz
                    pensje/stypendium. Chyba nie chcialabys, zeby srodki z zalozenia przeznaczone
                    na badania naukowe, lekka reka wyplacano kiepskim doktorantom, zeby mogli
                    zalatac dziury w swoim wlasnym domowym budzecie?

                    A ten kawalek o "kontekscie pracy w szkole" jest kompletnie bez sensu. NIE
                    dostaniesz granta tylko z racjji tego, ze uczysz w szkole. Granta mozesz dostac
                    na konkretny projekt badawczy!!! (Bossszzzzz, ze tez trzeba to piaty raz
                    tlumaczyc...)
          • Gość: studentka Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: *.psi.ch 19.09.04, 09:25
            to chyba oczywiste, ze mialo byc "mania" a nie "mianem"?
        • eirenne Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? 18.09.04, 20:22
          :) To niech mi pani doktorantka wytłumaczy- to będzie taki trening przed zajęciami ze studentami, a ci, jak sama wiesz doskonale, INTELEKTEM nie grzeszą:)

          PS. A z kompocikiem już doszłaś do ładu? Na jaką miarę jest gotowanie kompociku?:)
          • eressea Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? 18.09.04, 20:57
            Eh, myślałam, że trafiłam na jakiś ciekawy temat a tu znowu przepychanki :)
        • facecja Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? 18.09.04, 22:01
          ejże, panno o niezmierzonym intelekcie - nie uważasz, że wydatki na kosmetykie
          zmieszczą się w ogólnym zagadnieniu: "ile potrzebujecie pieniędzy, żeby się
          utzymać przez miesiąc na studiach."?
    • Gość: Aga Re: A ile wydajecie na kosmetyki i chemie? IP: 81.15.254.* 19.09.04, 08:18
      Trudne pytanie, bo kosmetyki slużą przez jakiś czas, a chemię z reguly kupujemy
      wspólnie ze wspóllokatorkami. W każdym razie ręka by mi zadrżala, gdybym miala
      kupić tusz za 115 zl - ten za 30 też dobrze wygląda i się nie kruszy. Poza tym
      uzywam (o mydle, paście do zębów i dezodorancie nie wspomnę;)) szamponu,
      odyżwki (po ok. 7 zl każde), kremu do twarzy (11 zl), żelu do tejże (też z 11),
      toniku (10), mleczka (6), róznych balsamów (też z tych tanich)... Oj,
      stwierdzialm, że za dużo by wymieniać to wszystko, bo trochę tego jednak jest.
      W każdym razie używam kosmetykó tanich, ale dobrych, polskich firm, do krótych
      mam zufanie. A z chemii to już w ogóle oszczędności są spore, bo z reguly
      dochodzi się do wniosku, że plyn za 2 zl myje naczynia równie dobrze jak ten za
      8.
      Richeleiu, co jest dziwnego w używaniu kremu do rąk???
      • Gość: Ula Richelieu - POBUDKA!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 21:52
        Richelieu,

        codziennie wieczorem będę tu przychodzić i sprawdzać jak sobie poradziłaś z tym
        arcytrudnym zadaniem badawczym jakie przed Tobą postawiłam.

        A więc pytam po raz czwarty:

        Czy problematyka dotycząca studiów doktoranckich podpada czy nie podpada pod
        forum STUDIA?

        Nie odwracaj głowy, to do Ciebie! Nie gotuj teraz!
        • Gość: Ula Re: Richelieu - POBUDKA!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 21:56
          eirene, a Ty zamiast się tak ciskać bez sensu - pomóż Richelieu. Możesz iść
          skonsultować to ze znanym sobie doktorantem, bo boję się, że inaczej będziesz w
          rozterce.
          • eirenne Re: Richelieu - POBUDKA!!!! 19.09.04, 23:40
            :) już się robi, pani_guru_stołówkowa :-D
        • Gość: Richelieu* Re: Richelieu - POBUDKA!!!! IP: 195.117.90.* 19.09.04, 22:10
          podpada, ale liczba doktorantów na tym forum jest niewielka, problematyka dość
          wąska tak, że po kilku miesiącach wystarczyła na niecałe 700 postów forum
          prywatnego, zaś specyfika zupełnie inna niż studiów magisterskich czy
          inżynierskich. Jest nazwa "studia" tylko dlatego, że jakiś czas temu
          wprowadzono trzeci stopień wykształcenia na wzór Zachodu, wcześniej był po
          prostu asystent - pracownik, pracujący jednocześnie nad pracą dr

          I autentycznie problem nie przyszedłby Ci do głowy, gdyby nie Twoja niechęć do
          pewnej grupy osób. Wiem jednak, że jako osoba mądra, dobra, z wyczuciem
          sytuacji przy jednoczesnej nieskazitelności moralnej, poskromisz niechęć na
          rzecz uczynności w stosunku do tych, co przychodzą na forum szukać porady.
    • jason_voorhees niewiele 19.09.04, 22:01
      Troszeczke na konserwacje maski hokejowej i na odrdzewianie maczety ale poza
      tym niewiele potrzebuje.
      • eirenne Re: niewiele 19.09.04, 22:11
        W którym odcinku Jason używał maczety???
        • pamela.voorhees Re: niewiele 19.09.04, 22:14
          Odczep się od mojego dziecka, zdziro!
          • eirenne Re: niewiele 19.09.04, 22:33
            Bo poskarżę moderatorce i pójdziesz do kąta:-)))
            • pamela.voorhees Re: niewiele 19.09.04, 22:35
              Nie martw się, mój synek dzielny jest i obetnie tu wszystkim głowy
            • Gość: Richelieu* Re: niewiele IP: 195.117.90.* 19.09.04, 22:36
              widze ;)
              i odrozniam wyzwiska od droczenia sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka