Dodaj do ulubionych

uniwersytet kardynala s. wyszynskiego

IP: *.236.21.123.Dial1.NewYork1.Level3.net 13.11.04, 19:56
powiedzcie mi jaki wizerunek ma uniwersytet kardynala stefana wyszynskiego?
interesuje mnie prawo
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: 195.117.90.* 13.11.04, 20:01
      po co Ci wizerunek studentów, jeśli rozliczać Cię będą pracodawcy?
      • Gość: tulenka Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 20:31
        Tu chodzi o wizerunek uczelni a nie wizerunek studentów.

        • Gość: Richelieu* Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: 195.117.90.* 13.11.04, 20:33
          wizerunek szkoly wsrod studentow, wiec po co Ci ten wizerunek szkoly wsrod
          studentow, jesli rozliczac Cie beda pracodawcy
          • Gość: tulenka Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 20:40
            Według mnie tu chodzi o wizerunek szkoły wśród pracodawców i studentów
            • Gość: Richelieu* Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: 195.117.90.* 13.11.04, 20:48
              ale na tym forum sa sami studenci (lub wiekszosc), nie ma zatrudniaczy prawnikow

              zas u nie zatrudniaczy, normalny wizerunek, jak kazde prawo ze sredniej polki
              • tak_zwany Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego 13.11.04, 22:09
                Richelieu, jak nie masz nic sensownego w temacie do powiedzienia, to skończ, ok?
                • Gość: Richelieu* Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: 195.117.90.* 13.11.04, 22:34
                  - spadaj
                  żekła grósza do grószki
                  • Gość: Richelieu* Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: 195.117.90.* 13.11.04, 22:38
                    i jeszcze, jakie jest Twoje zdanie Tak_Zwany na temat UKSW.
                    • tak_zwany Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego 13.11.04, 23:25
                      Hmmm, o samej uczelni...

                      Kiedy zdawałem na studia, nie zarejestrowałem się na żaden egzamin na UKSW,
                      wychodząc z założenia, że nawet przy najczarniejszym scenariuszu (nie dostaję
                      się na żadne dzienne na UW) wolę iść studiować wieczorowo na UW niż na UKSW.
                      Opinie, które w tamtym czasie krążyły o tej uczelni były hmm... niepochlebne -
                      kiepskie podejście do studenta, nienajlepszy program wielu kierunków, prowizorki
                      organizacyjne, ganianie przez pół Warszawy na zajęcia, słaba atmosfera
                      studencka... Dosyć ogólnikowo, ale wystarczająco, aby mnie zniechęcić do uczelni
                      jako takiej. Aktualne obserwacje niektórych kierunków potwierdziają wiele z
                      owych zasłyszanych opinii. Natomiast w tym konkretnym przypadku chodzi o
                      prawo... Cóż, podobno nie jest złe, choć w mojej ocenie idą tam osoby, które nie
                      dostały się na UW (a często nie są wcale "słabsi" niż ci, którzy się tam
                      dostali). Uważam, że prawo na UKSW odstaje prestiżowo od tego na UW, jednakże w
                      ostatecznym rozrachunku nie jest tak złe, jak inne kierunki na tej uczelni.
                      Tyle, co ja mogę powiedzieć, nigdy się szczególnie nie interesowałem, więc
                      niewiele wiem.
                      • Gość: sylwia Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.crowley.pl 13.11.04, 23:47
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=16923714&v=2&s=0

                        Jeśli chodzi o mnie, jestem na Wydziale Prawa, ale na administracji, więc pytaj
                        o co chcesz...
                      • Gość: lol Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.crowley.pl 13.11.04, 23:51
                        > Hmmm, o samej uczelni...
                        >
                        > Kiedy zdawałem na studia, nie zarejestrowałem się na żaden egzamin na UKSW,
                        > wychodząc z założenia, że nawet przy najczarniejszym scenariuszu (nie dostaję
                        > się na żadne dzienne na UW) wolę iść studiować wieczorowo na UW niż na UKSW.
                        > Opinie, które w tamtym czasie krążyły o tej uczelni były hmm... niepochlebne -
                        > kiepskie podejście do studenta, nienajlepszy program wielu kierunków,
                        prowizork
                        > i
                        > organizacyjne, ganianie przez pół Warszawy na zajęcia, słaba atmosfera
                        > studencka... Dosyć ogólnikowo, ale wystarczająco, aby mnie zniechęcić do
                        uczeln
                        > i
                        > jako takiej. Aktualne obserwacje niektórych kierunków potwierdziają wiele z
                        > owych zasłyszanych opinii. Natomiast w tym konkretnym przypadku chodzi o
                        > prawo... Cóż, podobno nie jest złe, choć w mojej ocenie idą tam osoby, które
                        ni
                        > e
                        > dostały się na UW (a często nie są wcale "słabsi" niż ci, którzy się tam
                        > dostali). Uważam, że prawo na UKSW odstaje prestiżowo od tego na UW, jednakże
                        w
                        > ostatecznym rozrachunku nie jest tak złe, jak inne kierunki na tej uczelni.
                        > Tyle, co ja mogę powiedzieć, nigdy się szczególnie nie interesowałem, więc
                        > niewiele wiem.


                        Kolejna, opinia osóby, która tylk coś słyszała...:/



                        Uważam, że prawo na UKSW odstaje prestiżowo od tego na UW, jednakże w
                        > ostatecznym rozrachunku nie jest tak złe,

                        To przecież, oczywiste, tylko że UKSW ma tą przewagę, że nie ma ślepego wyścigu
                        szczurów..ot co..

                        • tak_zwany Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego 14.11.04, 00:02
                          Dlatego wyraźnie piszę, że to moja opinia, a nie, że tak tam jest. Pewny jestem
                          kiepskiej organizacji i rozbicia miejsc zajęć po Warszawie - miałem okazję temu
                          się przyglądać na przykładzie kilku znajomych.

                          Skoro się czepiasz opinii, to uargumentuj proszę, że na UW jest wyścig szczurów
                          (zaznaczam, że nie twierdzę, że go nie ma... :P)
                          • Gość: Xerxes Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 01:12
                            >w ostatecznym rozrachunku nie jest tak złe, jak inne kierunki na tej uczelni.

                            Tzn nie tak złe jak Wydział Nauk Ścisłych albo Nauk Historycznych? Bardzo wielu
                            studentów po tamtejszych studiach zasila kadrę PAN-u. Bawisz się w stereotypowe
                            myślenie. Może Cie to wścieknie, ale z perspektywy studenta brytyjskiego to Ty
                            studiujesz w jakiejś szemranej uczelni o oszukanym poziomie. Ew - ukończyłeś
                            taką.

                            Mam styczność z wymienionymi wyżej wydziałami i powiem Ci, że to bardzo dobre
                            studia. Nie wiem jak jest na prawie.
                            • tak_zwany Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego 14.11.04, 10:02
                              Dobrze, jako, że ostatnio nie mam ochoty na bezprzedmiotowe polemiki, powiedzmy
                              że w zacytowanym zdaniu powinno być słowo "niektóre". Zadowolony?

                              A zdanie brytyjskiego studenta obchodzi mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg, więc
                              nie wiem, co by mnie tu mogło wściec...
                              • Gość: Xerxes Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 10:07
                                A wiesz, zadowolony:)
                                Pozdrawiam.
    • Gość: agson Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.w3cache.pl / *.pl 14.11.04, 12:53
      no i widzisz, szanowny 777, co sie dzieje na tym forum: studenci prestizowej
      uczelni (no uw! oczywiscie!) i pewnie jeszcze bardziej prestizowych kierunkow
      (no przeciez prawo! albo jeszcze lepiej - socjologia!), elita intelektualna,
      nadzieja naszej ojczyzny wlasnie wykazuja sie ignorancja i umiejetnoscia
      prowadzenia "rozmow" o niczym. richelieu czepia sie slowek (nic nowego w sumie)
      i prowadzi pseudointelektualne dyskusje o wizerunku, tak_zwany moze podzielic
      sie z Toba jedynie opiniami, bo suche fakty to juz nie jego dzialka(choc z tymi
      opiniami akurat czesciowo sie zgadzam - ale opieram sie na faktach).

      generalnie pewnie jeszcze wiecej bedzie tu watkow o tym jacy to madrzy sa
      studenci uw. tymczasem Ty nie uzyskasz odpowiedzi - bo np post Sylwii zaginal
      wsrod belkotu zarozumialcow.

      moze lepiej bedzie jesli skorzystasz z oficjalnego forum studentow uksw
      www.samorzad.uksw.edu.pl/forum/
      • Gość: Richelieu* a wizerunek? IP: 195.117.90.* 14.11.04, 13:07
        Co to jest wizerunek? Czy nie obraz szkoły wśród wszystkich, nie chchodzących
        do niej też. Czepiam się słówek, bo wizerunek może odgrywać jakąś tam rolę u
        pracodawcy właśnie, kiedy będzie miał do wyboru absolwenta UKSW i UW.
        Pracodawca może figę wiedzieć o faktycznym stanie studiów w jednej i drugiej
        szkole, ale wizerunek ma. Oparty na informacjach z drugiej ręki. Tak_Zwany
        ściśle więc opisał jaki on ma wizerunek, a, że ten jest przefiltrowany m.in.
        przez gust, a z gustami się nie dyskutuje..
        Dlatego się czepiam słownictwa, bo po co znać wizerunek u studentów? Nie zależy
        nic od nich co dotyczy nas i nic nie mająś do powiedzienia w kwestii naszego
        studiowania. Gdy się nie podoba to najwyżej mogą na piwo nie chcecić pójść z
        nami

        Ty zaś agson chcesz konkretnej odpowiedzi konkretnego studenta prawa UKSW, i to
        Ty odpowiadasz nie na temat
        Chyba, że autor też się pomylił, bo chciał opinii studiującego, a spuytał się o
        wizerunek.

        Dlatego
        -weź się nie nadymaj
        mówi patyk do balonika
      • tak_zwany Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego 14.11.04, 14:36
        ...a na koniec trafia się ignorant, który nie widzi, że jak ktoś jest poproszony
        o opinię, to wyraża tę opinię, zaznaczając, że nie posiada głębszej wiedzy w
        temacie i wyraźnie mówiąc, że opinia ta nie ma ambicji do bycia niczym więcej,
        tak więc może być łatwo obalona w zestawieniu z faktami. Taki mam obraz tej
        uczelni, oparty na niezbyt mocnych przesłankach, co wydaje mi się, wyraźnie
        zaznaczyłem. "Suche fakty" to bym znał, gdybym tam studiował - jedynym pewnym
        jest to, że moja znajoma na zajęcia jeździła przez pół Warszawy. Zacznij widzieć
        w mojej wypowiedzi to, czym rzeczywiście jest, a nie to, co jej przypisujesz, to
        może wtedy nie będziesz wykładał swoich "filozoficznych" wywodów o studentach UW.
    • Gość: dorcia Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:14
      Jestem obecnie na IV roku prawa UKSW, mimo poczatkowej niechęci (odległość!!!)
      teraz jestem zachwycona i doceniam te studia!!! Poziom jest naprawdę
      wysoki(czego nie mogą stwierdzić studenci innych uniwersytetów!!). Kilka
      przedmiotów zaliczałam na UW i z moich obserwacji wiem że atmosfera na UKSW jest
      nieporównywalnie lepsza! Na roku wszyscy sie znają co stwarza miła atmosfere(do
      kogo bys nie podszedł możesz zamienic kilka słow) wykładowca traktuje cię jak
      osobę a nie składnik tłumu!Jesli chodzi o poziom merytoryczny, prawda jest taka,
      że jesli chcesz to nauczysz sie wiele, ja bez problemu dostawałam sie na
      praktyki w kancelariach i moja wiedza okazywała sie bardzo dobra. Oczywiście
      głównym minusem jest położenie uczelni, ale do wszystkiego mozna sie
      przyzwyczaić. Nie twierdze że UKSW jest lepsze od UW ale na pewno nie zasługuje
      na miano marnej uczelni, jak czesto okreslane jest przez innych studentów
      (którzy nie maja w praktyce zielonego pojecia o uczelni). To bardzo młody
      uniwersytet (5 lat) dlatego nie ma takiego zaplecza
      (np. biblioteka itd. jak UW) ale mimo to uwazam, że jest wart polecenia!!! ja
      jestem zadowolona, znajomi również.
      • Gość: lola83 Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.acn.waw.pl 20.12.04, 14:34
        zgadzam sie!!!bylam olimpijczykiem i moglam sobie wybrac uczelnie!!jak poszlam
        na dni otwarte na uw to szybciej ucieklam nim weszlam...atmosfera
        tragiczna..natomiast na uksw wszystkiego sie dowiedzialm co i jak..studiuje juz
        3rok..jestem zadowlona..2kierunki ...fakt ze dojazd okropny ale wszystko pozatym
        ok:)uwazam ze uczelnia jest bardzo dobra..znam pare osob ktore dostaly sie na
        uksw i uw i wybraly to 1:)chodzi tu o prawo:)pozatym uczelnia jest mloda wiec
        nie mozna jej porownywac do uw..to inne kryteria....ja polecam:)atmosfera jest
        ok:)pozdarwiam
        • Gość: Kappa Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.12.04, 16:54
          Olimpijka i wybrała UKSW, bo coś jej się na dniach otwartych nie spodobało...
          Albo łżesz jak pies, albo jesteś niemożebnie głupia. Nie, to pierwsze, tak
          głupich ludzi to z pewnością nie ma.
          UKSW to zasadniczo syf, no, może poza prawem, chociaż ono od UW jest lepsze
          tylko pod względem atmosfery. Uczelnia jest rzeczywiście bardzo dobra - jak
          oglądałem strony internetowe różnych instytutów, to programy kursów zawierały
          błędy merytoryczne, bądź były niekompletne (mam nadzieję, że niekompletne, a
          nie okrojone). Ludzie np. z socjologii, politologii, filozofii, czy pedagogiki
          zwiewali byle dalej mówiąc, że to strata czasu. Na niektórych kierunkach
          zajęcia są w trzech, dość odległych punktach miasta (Wójcickiego, Praga i coś
          jeszcze). Działań samorządu studenckiego nie widać, podobnie jakiejś
          silniejszej "kultury uczelnianej", która jest na UW i PW. Niektóre kierunki są
          absurdalne - na przykład Ochrona Środowiska jest na Wydziale Filozofii
          Chrześcijańskiej, Nauka o Rodzinie, Edukacja Medialna czy oddzielny Wydział
          Nauk Humanistycznych i Wydział Nauk Historycznych i Społecznych (to co to są
          nauki "humanistyczne"?). I ostatnie, najważniejsze, na UKSW idą w znaczącej
          większości odrzuty z UW i innych, lepszych uczelni. Kto więc z własnej woli
          wybiera UKSW? Ludzie, którzy mają świadomość, że na UW się nie nadają.
    • Gość: jasna_79 Re: uniwersytet kardynala s. wyszynskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 20:31
      Cześć, ja mogę Ci tylko przekazać osobiste odczucie mojej koleżanki, która
      studiowała trochę na UKSW a trochę na UW. Powiedziała, że do egzaminów na UKSW
      nie musiała się tak dużo uczyć.

      I jeszcze - jeśli masz do wyboru dzienne na UKSW i wieczorowe na UW, to
      radziłabym Ci te pierwsze, bo nauczyć się wszędzie nauczysz, no chyba że śpisz
      na kasie, wtedy jedyne i najlepsze w Polsce prawo na UW.

      Śmieszy mnie to gadanie o wyścigu szczurów. Co to w ogóle znaczy? Ci co tak
      piszą nie mają pojęcia o ambicji i chęci doskonalenia się. Najlepiej się
      położyć i nazywać lepszych od siebie "szczurami". Niech wam będzie, i tak
      raczej się nie spotkamy w jednej drużynie.
    • Gość: Tommy prawo na uksw IP: *.abrahama.net.pl 22.12.04, 22:58
      Tak sie sklada, ze studiuje prawo na uksw. To prawda, ze wiekszosc osob to ci,
      ktorzy sie nie dostali na UW. Sam nim jestem:) O ile jednak na poczatku
      zalowalem tego uw to teraz, jakbym mial mozliwosc sie przeniesc to podejrzewam,
      ze tego bym nie zrobil. Mowiac o uksw trzeba wziac pod uwage pare elementow:

      1. Dojazd: fatalny. O ile na Dewajtis ujdzie (bo mozna i busem i tramwajem) to
      na Woycickiego trzeba miec zapas czasu, zeby sie dostac.
      2. Atmosfera: b.pozytywna. Miedzy studentami nie ma zadnej rywalizacji, od
      kazdego mozna pozyczyc notatki itp. Co do kadry to tez bylem i jestem
      pozytywnie zaskoczony. Jak juz ktos wspomnial traktuja studenta jak czlowieka,
      a nie jak numerek. Pomoga, wytlumacza. Mozna wybrac sobie "luzniejszych" jesli
      ktos sam sie potrafi wiecej uczyc, albo tych twardszych, wtedy na kazde zajecia
      trzeba byc przygotowanym. Ogolnie poziom wysoki, ale i pozartowac sobie mozna,
      posmiac sie.
      3. Profesorowie: no coz, jak wszedzie chyba. Jedni b. sie przykladaja i b. sa
      rzeczowi (ale i surowi) a inni troszke olewka. Egzaminy tez zalezy, ale na
      niektore trzeba sie duuuzo przygotowywac.
      4. Wizerunek: nie oszukujmy sie, jest na pewno nizszy od uw i chyba jeszcze
      jakis czas tak bedzie:)

      pozdrawiam
      Tommy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka